•  

    pokaż komentarz

    To po prostu jawna dyskryminacja. Żądam równości: pozwów ze strony kobiet powinno być tyle samo co ze strony mężczyzn. Powiem więcej: orzeczenie winy powinno być również równo rozłożone pomiędzy obie płcie tak aby wyroki sądowe nie dyskryminowały żadnej z nich. Spójrzcie np. na gwałty. Toż to jawna dyskryminacja. Niemal 100% gwałtów zgłaszają kobiety i bywa często, że wygrywają w sądach. To się musi zmienić. Mam nadzieję, że sejm w nowym rozdaniu zajmie się tą sprawą i uchwali ustawę dotyczącą parytetów w sądowych rozstrzygnięciach.

    •  

      pokaż komentarz

      @DerekK: Nie wiem co próbujesz powiedzieć, mieszasz smutne fakty z nieudolnymi żarcikami.

    •  

      pokaż komentarz

      @DerekK
      @agdybymbylmlotkowym
      A ja tam trochę prychłem ( ͡º ͜ʖ͡º) pozdrawim cumpli

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem co próbujesz powiedzieć, mieszasz smutne fakty z nieudolnymi żarcikami.

      @agdybymbylmlotkowym: @DerekK: To prawda, ten komentarz jest idiotyczny. Sam miałem trudny rozwód ostatnio i wiem chyba o co chodzi. Około 40-tki kobiety często dochodzą u nas do wniosku, że to ostatnia chwila aby znaleźć sobie kogoś nowego i odmienić swoje nudne życie. Oczywiście wszystko ma się odbyć kosztem obecnego męża. Zazwyczaj rodzice też mają swój udział, np. mamusia podpowiada, że córkę stać na kogoś lepszego. Przez wiele miesięcy preparowane są dowody winy faceta. W sądzie wyroki typu: wyłączna wina kobiety prawie nie są u nas orzekane. Nie chodzi o to, że kobiety są niewinne. Np. przy moim rozwodzie została udowodniona tylko jej wina (np. stosowanie przemocy). Ale ona chciała wygrać po to aby dostać alimenty na siebie. Mi wyrok bez orzekania o winie czy współwina wystarczy. Przecież i tak nie mam szans na otrzymanie alimentów od byłej żony. Stąd aby już nie ciągnąć sprawy poszedłem na układ w sprawie którą powinienem wygrać. Ale i tak wszyscy (nawet tu na wykopie) komentowali, że wykazanie winy kobiety to za mało na jej wyłączną winę w wyroku. Sąd zazwyczaj przypnie jakąś nawet drobną łatkę facetowi i zrobi się z tego współwina. Tak to u nas działa i stąd są tak dziwne statystyki.

    •  

      pokaż komentarz

      kurde, smutne.

      @agent-cooper: Do tego dochodzi jeszcze coś. Faceci zazwyczaj sobie rozwód odpuszczają i sie poddają. Przy wyłącznej winie faceta to może go kosztować płacenie alimentów do końca życia. Mija np. 20 lat, byłej żony już nie pamiętasz (gdzieś się k!!@i po kątach jeśli jeszcze może), a tu płacić trzeba. Trzeba w takim wypadku pamiętać aby absolutnie nic nie odpuszczać, bo to jest za poważna sprawa. Nawet jeśli facet zdradził żonę (nie mój przypadek) to nie jest wcale na tak całkiem przegranej pozycji. Często wystarczy udowodnić, że żona odmawiała seksu i facet przez to miał kłopot i "skakał na boki". Wtedy jest spora szansa na współwinę i alimentów wcale nie trzeba płacić lub ewentualnie przez 5 lat (w bardzo specyficznych przypadkach do 10 lat). Nigdy nie należy się poddawać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Jaki ty k###a jesteś dzban, piszesz że jak kobieta zdradzi to się k###i po kątach ale jak facet zdadzi to wina kobiety xD Szczerze dobrze że jesteś po rozwodzie bo się nadajesz jak papier ścierny do podcierania dupy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy nigdy to nie należy się żenić. Zaczyna się psuć to każdy ma drogę wolna. Ale do tego trzeba jaj i niezależności. A faceci sa naiwni jak dzieci. Nasluchaja się frazesow od slodkiej laski i biegną do kosciółka bo presja żeby na kocia łapę nie żyć, bo jak to gowniak przyjdzie w nieformalnym związku? Skandal! No i pozniej zaczyna się karuzela sp#!#$!?enia. Facet musi oddać wszystko bo zazwyczaj to on wnosi więcej, szarpać się po sądach, płacić, wyprowadzać się z mieszkania itp.

    •  

      pokaż komentarz

      Jaki ty k!#$a jesteś dzban, piszesz że jak kobieta zdradzi to się k!#$i po kątach ale jak facet zdadzi to wina kobiety

      @Wredot: Czytanie ze zrozumieniem dłuższych tekstów jest dla ciebie za trudne i chyba o sobie wspominasz?

      xD

      @Wredot: Po tym zazwyczaj można poznać gimbazę. Dobrze trafiłem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Gimbazę zazwyczaj poznaje się po tym, jak nazywa się innych gimbazą xD

    •  

      pokaż komentarz

      nigdy to nie należy się żenić.

      @lowrider4you: Brak ślubu nie zawsze uchroni Cię przed problemami.

      Nasluchaja się frazesow od slodkiej laski i biegną do kosciółka bo presja żeby na kocia łapę nie żyć, bo jak to gowniak przyjdzie w nieformalnym związku? Skandal!

      @lowrider4you: Prawda.

      No i pozniej zaczyna się karuzela sp$?@%?@enia. Facet musi oddać wszystko bo zazwyczaj to on wnosi więcej, szarpać się po sądach, płacić, wyprowadzać się z mieszkania itp.

      @lowrider4you: Też prawda. Ale to często nie jest tak, że to się zaczyna już na początku. U mnie minęło kilkanaście lat. Pod koniec ciągnąłem to bo mamy dzieci. Kiedyś tak nie było, ale dziś jest dosłownie moda na to, aby oskarżyć faceta o coś i rozwieść się z tego winy. Mój przypadek jest nieco nietypowy, bo ja sobie nie odpuściłem sprawy. Była żona nie pracowała wiele lat. Teraz nie będzie miała emerytury. Gdyby była moja wina, musiał bym faktycznie płacić jej do końca życia. Ale tak bardzo kombinowała, że przegrała wszystko z kretesem. W tym sensie rozwód zakończył się dla mnie wyjątkowo korzystnie (wcześniej utrzymywałem całą rodzinę, teraz tylko na dzieci płace alimenty).

    •  

      pokaż komentarz

      Gimbazę zazwyczaj poznaje się po tym, jak nazywa się innych gimbazą xD

      @Wredot: No ja wiem, że swój swego szybko rozpozna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Jak utrzymywałeś rodzinę i dbałeś o wszystkich to dla dobra dzieci powinny zostać przy tobie. A w tej sytuacji rozumiem że sąd przyznał dzieci osobie bez pracy i możliwości utrzymania.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak utrzymywałeś rodzinę i dbałeś o wszystkich to dla dobra dzieci powinny zostać przy tobie. A w tej sytuacji rozumiem że sąd przyznał dzieci osobie bez pracy i możliwości utrzymania.

      @drakula36: To trochę bardziej skomplikowana sprawa. "Była" oskarżyła mnie na policji, o wiele przestępstw, w tym o znęcanie się nad dziećmi. No i od razu z pozwem rozwodowym pojechała. W tym sensie byłem na starcie przegrany i adwokat mnie namówił na to, aby zostawić jej dzieci, wnioskować o ograniczone prawa rodzicielskie i ustalone terminy spotkań z dziećmi. Oczywiście "była" w pozwie twierdziła, że jestem potworem i kontaktów z dziećmi mieć nie powinienem wcale. Do tego podobno w naszym kraju praktycznie nigdy nie przyznaje się dzieci ojcu. Tych kilka procent w statystykach to przypadki gdy matka zostaje przekupiona (np. alimentami na swoją osobę) i sama się zrzeka opieki nad dziećmi. Tak to wyglądało na początku. Potem się okazało, że psychologowie sądowi uznali, że mam dokładnie takie same kwalifikacje do wychowywania dzieci jak matka. Komentarz osoby dobrze zorientowanej był taki: "... przecież nie uznają, że masz wyższe kwalifikacje, w naszym kraju to niemożliwe". Ale już sam fakt, że oni coś takiego napisali i całkowicie wykluczyli abym się znęcał nad dziećmi to był prawie cud. Bardzo pomogło mi to w umorzeniu wszelkich zarzutów przeciw mnie. No i ustalone kontakty z dziećmi nie są takie złe. Dzieci zostają co pewien czas u mnie na noc, jeżdżę też z nimi na wczasy (oczywiście bez mamusi). Tym wszystkim którzy się rozwodzą i mają dzieci proponuję przemyślenie sprawy praw rodzicielskich. Przy pełnych prawach rodzicielskich kobieta może zupełnie bezkarnie blokować dostęp do dzieci, bo kontakty nie są regulowane. Przy ograniczonych prawach rodzicielskich sąd może precyzyjnie ustalić kontakty (niektóre weekendy, święta, wakacje, wczasy). W takim wypadku kobieta nie powinna blokować dostępu do dzieci. Jeśli nie przestrzega postanowień sądu to można wnieść do sądu o ukaranie. Za pierwszym razem kary są chyba śmieszne, ale kolejnym razem kobiecie już do śmiechu może nie być.
      Dodatkowo jeśli "była" lub np. jej rodzina nakłamią w sądzie (przy rozwodzie tylko świadkowie są pouczani o odpowiedzialności karnej, osoby które się rozwodzą mogą niestety kłamać w sądzie bez ograniczeń) lub coś innego mają na sumieniu to warto przy okazji ich ścigać do upadłego. Tylko tak można ją nauczyć pokory. Bardzo pomaga to w innych sprawach, kobieta od razu się robi bardziej skora do ugody (najlepiej jak dostała np. wyrok w zawieszeniu).

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Dobrze że piszesz będzie dla potomnych. Nie raz czytałem o takich sprawach i słyszałem od znajomych. Niestety Facet zawsze jest postrzegany w tym przypadku jak najgorszy z najgorszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: na wykopie istnieje przeświadczenie, że lepiej się nie żenić. Prawda jest taka że żyjąc i mieszkając z dziewczyną i co ważne mając z nią dziecko/ci jest łatwo udowodnić, że tworzysz z nią rodzinę. Ślub wiele nie zmienia, gorsze są dzieci.
      Prawda jest taka, że zbyt duża liczba osób bierze sobie przypadkowe osoby za partnerów i to musi źle się skończyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Dobrze że piszesz będzie dla potomnych. Nie raz czytałem o takich sprawach i słyszałem od znajomych. Niestety Facet zawsze jest postrzegany w tym przypadku jak najgorszy z najgorszych.

      @drakula36: Jako ciekawostkę może dodam, że moja "była" na początku była uznawana przez wszystkich jako ofiara strasznego potwora (oczywiście o mnie chodzi). Przy rozwodzie wysłuchała jednak niezłego kazania od sędzi. W tej chwili ona jeszcze o tym chyba nie wie, ale jedna sprawa przeciw niej jest już w sadzie karnym. Z kolejnymi zarzutami się wstrzymuję, bo np. składanie nieprawdziwych zeznań to przestępstwo przeciw wymiarowi sprawiedliwości (domyślnie nie ja będę pokrzywdzonym) i nie da się tego ewentualnie wycofać. Dlatego na razie się zastanawiam nad złożeniem doniesienia. Ale na chwilę obecną mam wystarczająco dużo twardych dowodów aby oskarżyć ją i osoby z jej rodziny o to przestępstwo. Otwarta pozostaje też kwestia odszkodowania dla mnie za te wszystkie nieprawdziwe donosy. Różowym paskom które mają podobne pomysły proponuję się lepiej zastanowić, przed podjęciem takich kroków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Po prostu nie odpuściłeś jak większość facetów. Najgorsze jest to że w tej sytuacji dzieci jak zwykle są w jakiś sposób krzywdzone. Albo przez maDkę która pewnie wmawia dzieciom że jesteś najgorsze zło, albo prze obrót spraw związanych z sądem i rozwodem.

    •  

      pokaż komentarz

      na wykopie istnieje przeświadczenie, że lepiej się nie żenić. Prawda jest taka że żyjąc i mieszkając z dziewczyną i co ważne mając z nią dziecko/ci jest łatwo udowodnić, że tworzysz z nią rodzinę. Ślub wiele nie zmienia, gorsze są dzieci.
      Prawda jest taka, że zbyt duża liczba osób bierze sobie przypadkowe osoby za partnerów i to musi źle się skończyć.


      @agent-cooper: Wpakować się w kłopoty można na różne sposoby, nie trzeba brać wcale ślubu. Znam przypadek gdy facet poszedł na dziwki. Ta do której trafił zażądała wyższej stawki, a jak nie dopłacił to oskarżyła go o gwałt. Facet trafił do aresztu. Jak facet posiedzi z takimi zarzutami to często sam się przyzna - bez dowodów (dobrym przykładem jest przypadek Tomasza Komendy). Okazuje się, że naszej prokuraturze nie trzeba wcale dowodów aby wystąpić o areszt (w tym wypadku jest jeszcze sąd) lub zarządzić inne środki zapobiegawcze (zakaz kontaktowania się, nakaz opuszczenia wspólnego mieszkania) zupełnie bez dowodów. W tym sensie mamy zupełnie chory system prawny, gdzie facet z premedytacją jest pozbawiany prawa do obrony i domyślnie uznaje się jego winę. U mnie np. sąsiedzi słyszeli krzyki - znaczy się moja wina. Dopiero po wielu miesiącach ktoś obejrzał moje nagrania, a tu zaskoczenia - "była" krzyczy i tłucze mnie bez powodu.

    •  

      pokaż komentarz

      Po prostu nie odpuściłeś jak większość facetów. Najgorsze jest to że w tej sytuacji dzieci jak zwykle są w jakiś sposób krzywdzone. Albo przez maDkę która pewnie wmawia dzieciom że jesteś najgorsze zło, albo prze obrót spraw związanych z sądem i rozwodem.

      @drakula36: To prawda, że dzieci cierpią. Ja wyszedłem z założenia, że najpierw sam muszę się ratować, bo dzieci bez ojca to patologia. Teraz staram się zawsze uwzględniać ich dobro. Dlatego mamusi jeszcze nie oskarżyłem o wszystko, jest tylko jeden zarzut który mogę ewentualnie wycofać. Dalej zobaczę jak się sprawa rozwinie. Może np. dla domiany tylko teściów ścignę? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Kolejna ciekawostka: wiecie że po rozwodzie teściowie zostają? Mam na myśli stronę prawną, to nadal jest najbliższa rodzina.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Widzę że jakieś dwie różowe minusują Cię na bieżąco ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Widzę że jakieś dwie różowe minusują Cię na bieżąco ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @drakula36: Muszę przyznać, że spostrzegawczy jesteś. Ale to nie różowe tylko prawicowe oszołomy, to ciągle pokłosie tej sprawy:

      https://www.wykop.pl/link/4956243/odtajniane-akta-z-zmierzch-szuralicyji-czyli-kuce-chco-manipulowac/

      Ostatnio zgłosiłem sprawę po raz kolejny, bo te skrypty ciągle są chyba aktywne. Może w końcu administracja wykopu coś z tym zrobi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Faktycznie może być to automatyczny skrypt.

    •  

      pokaż komentarz

      Faktycznie może być to automatyczny skrypt.

      @drakula36: Tu jest nawet opis tematu:

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      Ślub wiele nie zmienia, gorsze są dzieci.

      @agent-cooper: Slub ustanawia wspolnote majatkowa i prawo do dziedziczenia - sadze, ze to duzo, ale faktycznie dzieci wiaza jeszcze bardziej.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak dlugo pałowałeś się w sądach?

      @krzysztof-strzegomski: Rozwód? Ponad rok. Ale warto było walczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Rok z kawałkiem to wcale nie tak długo w polskich realiach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy Smutne jest to, że ze te fałszywe oskarżenia nie poniesie kart. Nie ma np opcji wytoczyc jej cywilny proces za te oskarżenia, że to naruszyło twoje dobre imię czy coś?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Współczuję Ci, Bro - każdy z nas może się znaleźć w takiej życiowej chujni przez babę i zawsze to one zrobią z siebie ofiarę, a z faceta potwora...

    •  

      pokaż komentarz

      Smutne jest to, że ze te fałszywe oskarżenia nie poniesie kart. Nie ma np opcji wytoczyc jej cywilny proces za te oskarżenia, że to naruszyło twoje dobre imię czy coś?

      @Variv: Pewny bym nie był czy nie poniesie kary. Jedna jej sprawa jest w sądzie karnym i tylko dlatego nie złożyłem jeszcze doniesienia o:

      Art. 233. Fałszywe zeznania
      § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.


      Art. 235. Tworzenie fałszywych dowodów
      Kto, przez tworzenie fałszywych dowodów lub inne podstępne zabiegi, kieruje przeciwko określonej osobie ściganie o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne albo w toku postępowania zabiegi takie przedsiębierze, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.


      Art. 238. Fałszywe zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa
      Kto zawiadamia o przestępstwie, lub o przestępstwie skarbowym organ powołany do ścigania wiedząc, że przestępstwa nie popełniono, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


      Ja pamięć mam raczej dobrą. Ale nie wszystko na raz.

    • więcej komentarzy(22)

  •  

    pokaż komentarz

    Żyjemy w czasach w których rozwód jest normalnością. I tak sobie myślę po co faceci się jeszcze żenią, bo kobiety to rozumiem , kasę wyrwą po rozwodzie i może alimenty na siebie, ale gdzie tu zysk faceta żeby się obrączkować. A potem stresy przed rozwodem , bo jak nie zgłoszenie o pobicie i niebieska karta to oskarżenie o zdradę i przy okazji jeszcze przemoc ekonomiczna bo za mało na nią wydawał , a potem stresy w sądzie. Mężczyźni po co wam to, przecież nikt was do tego nie zmusza.

    •  

      pokaż komentarz

      @bohors: He he. Był artykuł jak babka sie rozwiodła a tematem na sali rozpraw było że za mało ją adorował i dostała rozwód i alimenty.( ͡° ͜ʖ ͡°) Kraj z kruchego styropianu.

    •  

      pokaż komentarz

      @FulTun: Cała cywilizacja jest z dykty i brezentu. Te trendy przychodzą z Zachodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Manah: Pod tym względem analizując wpisy globalne to ufność do kobiet spada w ogromnym tempie. I już same kobiety nie walczą między sobą o trendy tylko która wywali więcej na pokaz. Zaczęła się walka o ciacha jak to one mówią.

    •  

      pokaż komentarz

      @bohors:

      Kobiety prędzej czy później zaczynają naciskać na ślub - mało która tego nie robi. Często do nacisków przyłącza się rodzina - bo tak należy, bo za ich czasów... (oczywiście jeśli im powiesz, że czasy się zmieniły, to wyzwą od gówniarzy, którzy się nie znają na niczym :P).

      A faceci często się na to godzą lub nawet sami inicjują oświadczyny - z wielu powodów. Jeden kocha i ufa, drugi po prostu boi się samotności, trzeci obawia się szlabanu na dupę etc., etc. Działają tu silne emocje i instynkty i nie mnie oceniać facetów biorących ślub. Wiem tylko, że sam nigdy się w to nie wpakuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @bohors: Żenią się że strachu, że źródło przyjemności znajdzie sobie inny, bardziej spolegliwy i chętny do umowy cywilnoprawnej obiekt lub są tak zalani hormonami szczęścia, że nie wiedzą co czynią. Oczywiście to on ma chcieć i zabiegać - gra pod publiczkę w tańcu godowym zwierząt zwanych ludźmi jest bardzo ważnym elementem całej tej śmieszne oprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @bohors: intercyza? Rozdzielnosc majątkowa?

    •  

      pokaż komentarz

      @chodznapole: Po co w takim razie slub?

      Intercyza ma sens, jesli jeden z malzonkow ma firme w ryzykownym sektorze. Wtedy intercyza chroni drugiego przed ewentualnymi dlugami.
      W innym przypadku slub+intercyza - po co? Dla samej ceremonii? Zeby sie rodzina nastukała na weselu?

    •  

      pokaż komentarz

      Żyjemy w czasach w których rozwód jest normalnością.

      @bohors: jest bardziej powszechny ale na pewno jest to dalekie od normalności.
      Ślub zakłada wspólne życie do samego końca, więc rozwód jest definitywnym stwierdzeniem porażki planów które się deklarowało.
      A w szczególności gardzę ludźmi którzy mają dzieci i postanowili im rozbić rodzinę rozwodem.

    •  

      pokaż komentarz

      jest bardziej powszechny ale na pewno jest to dalekie od normalności.

      @mus_tang: na zachodzie prawie 50% małżeństw zawartych co roku kończy sie rozwodem, i z roku an rok ta liczba rośnie. W polsce "ledwo" 35% według danych GUSu za 2017. Tak, można powiedzieć, że rozwody stały się normalnościa.

    •  

      pokaż komentarz

      @MUDAMUDAMUDA: no cóż, każdy ma taką normalność jaką chce.
      Jak ktoś chce to może nawet 5x się rozwieść, kwestia determinacji. Pytanie tylko, czy nie warto dla swojego zdrowia psychicznego, czasu poświęconego i włożonego wysiłku, rodziny i swojego potomstwa - zaplanować swojego małżeństwa jednak tak, żeby było trwałe. Ktoś kto się rozwodzi po roku (a jeszcze weźmy pod uwagę że trzeba podjąć decyzję, napisać pozew itp) - to jakaś abstrakcja. Przedszkole intelektualne. Przez 3 miesiące to można chodzić z dziewczyną poznaną na wakacjach. To jest ten poziom emocjonalnego rozwoju.

    •  

      pokaż komentarz

      @bohors: Dlatego instytucja państwowego małżeństwa powinna zostać zlikwidowana.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Mam kolegę który złożył papiery rozwodowe po miesiącu i od razu wyjaśnię że to normalny poukładany facet , narzeczeństwo trwało prawie 2 lata. Przez 2 lata narzeczeństwa szanowna narzeczona była ideałem , cud miód i orzeszki plus świetny seks. Dwa dni po ślubie sielanka się skończyła, szanowna małżonka za pomocą awantur wprowadzała swoje rządy , a do pomocy miała swoją mamusię która po ślubie była u nich w mieszkaniu niemal codziennie. Facet wytrzymał 1 miesiąc i złożył papiery rozwodowe. Z uwagi na fakt że małżeństwo było bardzo krótkie i dzieci nie było rozwód był formalnością. To było prawie 20 lat temu , a ten facet do dzisiaj się nie ożenił. Dla mnie nie każdy kto się rozwodzi jest nieodpowiedzialny,

    • więcej komentarzy(3)

  •  

    pokaż komentarz

    A chlopa up?$##?#a za kazdym razem tak czy tak, bez dzieci i z alimentami dziekuje( ͡° ͜ʖ ͡°) Pani polka przezywala przygode a to wina meza, zabieram dzieci i prosze mi alimety placic (sad to przyklepuje i jestescie ujebani)

    Dziekuje za uwage

  •  

    pokaż komentarz

    wyemancypowały się albo sąsiad ma większego

    •  

      pokaż komentarz

      wyemancypowały się albo sąsiad ma większego

      @longley: Potwierdzam. Wasz sąsiad.

    •  

      pokaż komentarz

      @WhiskyRomeo: asertywnie piszę pokaż..błąd, nie chce tego widzieć..? Sąsiad przekracza niepisane sąsiedzkie obyczaje, niemożna bez rykoszetu sąsiada zaatakować..Napijmy się wódki, wtedy sąsiad sprzeda jakieś wrażliwe tajemnice i będzie równowaga..p%!#@%!ić żony! idę dobrym tropem?

    •  

      pokaż komentarz

      @longley: na jakiej Ty planecie żyjesz. Wiekszośc znanych mi rozwodów to pijaństwo męża i/lub znęcanie sie nad rodziną.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiekszośc znanych mi rozwodów to pijaństwo męża i/lub znęcanie sie nad rodziną.

      @uknot: natura tak nas stworzyła (możesz sobie zamienić na "Bóg"), że mężczyzna jest silniejszy fizycznie a kobieta energetycznie (psychicznie). Jak świat światem ten układ działał tak, że żona była inspiracją i natchnieniem dla męża na wspólnej drodze do wspólnych celów. Dziś gdy kobiety zmieniły się w egoistyczne pasożyty nie zważające na to czego pragnie mąż one zamiast wspierać WYBRANEGO mężczyznę zaczynają manipulować. Mężczyzna Z NATURY ma do dyspozycji jedynie argumenty siły fizycznej więc tylko to jest w stanie użyć w walce jaką inicjuje kobieta w związku. Jeśli facet ma dość rozsądku by baby nie bić (rozejść się jest często trudno- bo kajdany w postaci ślubu albo dzieci) to przekierowuje swoje niezadowolenie na autodestrukcję czyli legalny narkotyk jakim jest alkohol - bez tego by głupią babę zabił a za to się trafia do więzienia. Po alko czasami facet traci władzę nad sobą, baba nie odpuszcza, piekło domowe się rozpala. Wniosek: za konflikty małżeńskie odpowiadają głównie kobiety. Jeśli mężczyzna nie pił przed ślubem to w 80% pijaństwo męża i rękoczyny są winą głupiej baby.

    •  

      pokaż komentarz

      wyemancypowały się

      @longley: nie, to kobiety sedziowie rozbestwily zony. statystycznie kobiety nie nadaja sie na sedziow, poniewaz przy wydawaniu wyroku biora pod uwage plec.

    •  

      pokaż komentarz

      @mibmib2: A jaką płeć maja w większości sędziowie sądów rodzinnych? To jest wieloplatformowy układ, najlepsze jest to że nie powstały jako skutek spisku jednej czy killku osób tylko tak właśnie działa człowiek - jeśli może.

    •  

      pokaż komentarz

      lub znęcanie sie nad rodziną.

      @uknot: Ciekawe ile razy mąż został specjalnie sprowokowany przez żonę, bo ta chciała rozwodu z jego winy?

    •  

      pokaż komentarz

      @aleksiej-trexlebov: Hahahaha jap%?!!##e nie wierzę że ty to tak na trzeźwo piszesz xD Facet nap?$$%%#a żonę - to wina baby. Facet popada w alkoholizm - to wina baby xD Dojeb jeszcze że holokaust to wina baby.

    •  

      pokaż komentarz

      @aleksiej-trexlebov: Jeśli facet ma do dyspozycji głównie argument siły to jest troglodytą i nie dziwne że kobieta od niego odchodzi. Jeśli kajdany w postaci ślubu go krępują to jest dodatkowo głupi, wystarczy dobry prawnik i się rozwodzisz. Przykład o którym piszesz to przegryw który przypadkiem wziął ślub.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wredot niestety, ale jest w tym sporo prawdy.
      Sam widziałem kilka takich sytuacji, gdzie kobieta prowokowała faceta używając przemocy psychicznej. Wyzywanie, wchodzenie na jego rodzinę(matka, ojciec, bądź rodzeństwo), poniżanie faceta znając jego słabe cechy, uderzanie, popychanie. Od tego to się zaczyna. Ale jak facet wyj@!@@ babie lepa, bo prośby nic nie dają, to wielki kwik, że bidna kobitka dostała w ryło. Tylko jak zwykle nikt nie widzi podstaw tego wszystkiego, tego, że baba godzinami przez wiele miesięcy znęcała się na facecie psychicznie.
      To już jest spoko.
      Ktoś zaraz krzyknie: to dlaczego taki facet nie odejdzie od tej kobiety?
      Odpowiedzi może być wiele. Pewnie z podobnych powodów co bita żona nie odchodzi od męża.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wredot: I jeszcze ludzie plusują takie wysrywy o tym, że znęcanie się nad żoną to wina żony i "dzisiejszych czasów" xD I jeszcze by durne babsko potem rozwodu chciało ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @aleksiej-trexlebov: Pamiętaj że kradzież (również twoich rzeczy) i gwałty (również na twoich członkach rodziny jak np twoja mama albo siostra) również są "naturalne".

    •  

      pokaż komentarz

      Pamiętaj że kradzież (również twoich rzeczy) i gwałty (również na twoich członkach rodziny jak np twoja mama albo siostra) również są "naturalne".

      @MinnieMouse0: może dla ciebie - dla mnie nie.

    •  

      pokaż komentarz

      może dla ciebie - dla mnie nie.

      @aleksiej-trexlebov: Ok, czyli dla ciebie jest naturalne tylko nap%!?!!$anie słabszych od siebie, głównie kobiet (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
      Rozumiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @uknot: chyba cię dziecko pogięło i to mocno, akurat dzielę biuro z kancelaria prawniczą, zdecydowana większość rozwodów dobre 60% to zdrada jednego z małżonków, 20% to wynik ślubu w młodym wieku i z czasem zdania sobie sprawy, że do siebie nie pasują, pozostałe 20% to mieszana paczka najróżniejszych sp#?@!?#eń najczęściej u obojga małżonków. Powiem ci też, że kobiety w większości przypadków kłamią jak z nut i bez względu na powód rozwodu robią wszystko by zniszczyć męża nawet jeśli to one są winne i uwierz mi premedytacja, zacięcie i wyrachowanie z jaką to robią autentycznie przeraża. Mężczyźni najczęściej chcą mieć to jak najszybciej za sobą i jak najmniej zapłacić choć też bywają szalone dzbany. Na szczęście powoli słowo kobiet przestaje być święte i mocno się Panie dziwią w sądzie gdy sąd orzeka przeciwko nim.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @aleksiej-trexlebov oby sąd to skumał. Skopiuje sobie jeśli pozwolisz:) może się przydać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Adunio: ależ proszę - i trzymam kciuki. U mnie zdarzyła się porządna pani sędzia (bywają!) i mimo zmowy adwokatów sąd podjął sprawiedliwy wyrok. Uratował mnie 4 letni syn - badania psychologów i jego dobra opinia o mnie rażąco konfliktowała z "opinią" matki i jej insynuacjami. Pani sędzia wzięła to pod uwagę. / Co do sedna sprawy (istota małżeństwa) polecam wpisy na tym blogu - ludzie powiadają, że szczególnie inspirujące bywają rozmowy pod tymi tłumaczeniami, chyba mają rację: https://michalxl600.blogspot.com/2019/07/moc-zenskiej-wiernosci.html https://michalxl600.blogspot.com/2019/08/prawidowy-wybor-zony.html
      p.s. odnośnie wytłuszczonego w pierwszym wpisie tutaj zdania: " one zamiast wspierać WYBRANEGO mężczyznę zaczynają manipulować." Polecam wykład tego pana: https://www.youtube.com/watch?v=jz_Jqdk6bKg&t=6s On tam używa wspaniałego porównania, że mężczyzna jest jak kapitan statku - kobieta wybiera sobie gdzie i w jaki sposób chce dopłynąć a jak już wsiądzie na pokład to nie przeszkadza w nawigacji tylko pomaga tak jak lewa ręka pomaga prawej przytrzymując na przykład deskę czy gwóźdź podczas budowania.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @aleksiej-trexlebov dzięki. Bardzo ciekawe. Trzyma. Również kciuki.

    • więcej komentarzy(8)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie łapię idei tego znaleziska. Co za różnica kto częściej występuje o rozwód?

    •  

      pokaż komentarz

      @senkjuwerymacz wydaje mi się, że cel tego znaleziska to pokazanie i udowodnienie jakie to pOlki są źle i niedobre ;) kultywacja tagu przegryw. Kiedyś kwestia rozwodu była bardzo źle odbierana społecznie, dochodziły kwestie religijno-swiatopogladowe. Dla kobiety była to to wręcz hańba. Co więcej jej rola społeczna była sprowadzona głównie do prowadzenia i zajmowania się domem. Nie było innych rozwiązań. Zresztą w wielu polskich małych miasteczkach i wsiach rolę te nadal wyglądają podobnie. Co więcej - różnice zarobków są nadal widoczne. Porównywanie pracy na budowie / magazynie a praca w sklepie / czy lokalnej poczcie dalej będzie o 1/3 i więcej lepiej płatna na korzyść tych pierwszych. I tutaj wydaje mi się że proporcje rozwodów nie będą aż tak zróżnicowane. Sytuacja zmianie się diametralnie w większych miastach, gdzie wymagania kobiet zaczęły rosnąć. One nie boją się już tego że jak stracą męża, stracą też i środki do życia. Wydaje mi się że warto też o tym pomyśleć przed oceną ostateczna ;) dla kobiety teraz to koniec czegoś starego i możliwość zaczęcia czegoś nowego, gdzie dla mężczyzny ten stan rzeczy był oczywisty od wielu, wielu lat wstecz ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lelelele:

      Kiedyś kwestia rozwodu była bardzo źle odbierana społecznie
      Teraz też. Pokaż mi faceta który jest chętny brać rozwódkę.

      Dla kobiety była to to wręcz hańba
      I dalej powinna być, skoro nie potrafiła zbudować rodziny i ogniska domowego ze swoim wybrankiem jaka jest szansa, że zbuduje to z Tobą?

      Porównywanie pracy na budowie
      To trzeba wybrać się na budowę i pracować tak jak facet. Wcześniej polecam kurację hormonalną ze związkami testosteronu aby podnieść siłę i osiągi.

    •  

      pokaż komentarz

      @musq bardzo dużo jest takich mężczyzn.

    •  

      pokaż komentarz

      & Wydaje mi się że warto też o tym pomyśleć przed oceną ostateczna ;) dla kobiety teraz to koniec czegoś starego i możliwość zaczęcia czegoś nowego, gdzie dla mężczyzny ten stan rzeczy był oczywisty od wielu, wielu lat wstecz ;)

      @Lelelele: czyli wychodzi na to, że coraz większa niechęć do ślubów wyrażana przez mężczyzn ma seks, skoro coś co dla nich jest tragedią psychiczną i majątkową, po której mają o 300% większe szanse na samobójstwo, dla sporej części kobiet jest po prostu "rozpoczęciem czegoś nowego".

      A potem płacz, że "Piotrusie Pany" nie chcą ślubu i statkowania się, gdzie przy spotkaniu tego typu kobiet to zachowanie jak najbardziej normalne i racjonalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski nie wiem czy do końca dobrze mnie zrozumiałeś. Chodziło mi głównie o to, że kiedyś, w moim mniemaniu naturalnie, rozwód był bardzo źle postrzegany i winą jednogłośnie obarczano kobietę. Sama pamiętam prykazy ze strony starszyzny rodzinnej na temat tego, jak powinna wyglądać rola kobiety - to były rzeczy ściśle związane z jej rola w domu, taka jak sprzątanie, gotowanie i ogólne dbanie o mężczyznę. Jeśli był rozwód to głównie dlatego że mężczyzna odchodził "bo gdzieś miał lepiej" - czyli wina kobiety. Rozpoczęcie czegoś nowego miało obrazować to, że to aktualnie dla kobiety nie jest koniec świata w przeciwieństwie do niewykształconej kobiety z x lat temu, która sama nie mogłaby się utrzymać i sobie poradzic. Jesli chodzi zaś o niechęć do ślubów - mam wrażenie że jest ona ostatnimi czasy coraz bardziej popularna zarówno u mężczyzn jak i kobiet. Jeśli chodzi o kwestie procentową i szansę na samobójstwo - ciężko mi się odnieść, wydaje mi się że jest to kwestia mocno indywidualna. Tak samo jak kwestia majątkowa - tutaj też nie jestem pewna tematu. Oczywiście zgodzę się z tym, że kobiety zarabiają średnio mniej od mężczyzn ale nie zgodzę się z tym, że to dla większości z nich bułka z masłem tj. olać tak po prostu x lat bycia z kimś tyko po to by dostać połowę mieszkania, samochód i hulaj dusza. W pewnym momencie to staje się bardziej skomplikowane. Morał chyba z tego taki, że trzeba szukać kogoś kto wyznaje podobne wartości jak my sami a nie ślepo czytac statystyki i wierzyć w wypociny internetowych mędrców ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @musq argumenty 1 i 2 działają dokładnie tak samo w obie strony, obie strony zawsze będą sceptyczne i niechętne ;) co do budowy - mój przykład miał na celu tylko i wyłącznie pokazanie różnic w małych miastach/wsiach gdzie możliwości (bez wyjazdu za pracą) są ograniczone.

    •  

      pokaż komentarz

      nie wiem czy do końca dobrze mnie zrozumiałeś. Chodziło mi głównie o to, że kiedyś, w moim mniemaniu naturalnie, rozwód był bardzo źle postrzegany i winą jednogłośnie obarczano kobietę.

      @Lelelele: teraz też jest bardzo źle postrzegany, ale przez mężczyzn, których prawo przy okazji rozwodu pozbawia najczęściej dzieci i sporej części majątku.

      Sama pamiętam prykazy ze strony starszyzny rodzinnej na temat tego, jak powinna wyglądać rola kobiety - to były rzeczy ściśle związane z jej rola w domu, taka jak sprzątanie, gotowanie i ogólne dbanie o mężczyznę. Jeśli był rozwód to głównie dlatego że mężczyzna odchodził "bo gdzieś miał lepiej" - czyli wina kobiety.

      To nie było zachowanie całego społeczeństwa. Przecież prawo rodzinne już w czasach głębokiej komuny pisano przy założeniu że facet to patus którego można doić do woli, a kobieta to ta biedna która przed nim musi uciekać i się chronić z dziećmi.

      Rozpoczęcie czegoś nowego miało obrazować to, że to aktualnie dla kobiety nie jest koniec świata w przeciwieństwie do niewykształconej kobiety z x lat temu, która sama nie mogłaby się utrzymać i sobie poradzic.

      No i przez taką lekkość podejścia do rozwodów mężczyźni coraz częściej nie chcą się żenić.

      Jesli chodzi zaś o niechęć do ślubów - mam wrażenie że jest ona ostatnimi czasy coraz bardziej popularna zarówno u mężczyzn jak i kobiet.

      Mężczyźni są zdecydowanie bardziej przeciwni, tym bardziej im bardziej "nowoczesne" jest prawo w tym temacie.

      W USA niechęć do małżeństwa wyraża 70% młodych mężczyzn i niecałe 30% młodych kobiet.

      Tak samo jak kwestia majątkowa - tutaj też nie jestem pewna tematu. Oczywiście zgodzę się z tym, że kobiety zarabiają średnio mniej od mężczyzn ale nie zgodzę się z tym, że to dla większości z nich bułka z masłem tj. olać tak po prostu x lat bycia z kimś tyko po to by dostać połowę mieszkania, samochód i hulaj dusza.

      Jakoś w miastach dochodzi do tych 50% rozwodów, w większości inicjowanych przez kobiety.

      W dodatku jest jeszcze kwestia tego, że kobiety często wybierają bogatszych mężczyzn na mężów i wcale nie wynika to z tego, że mężczyźni po prostu zarabiają więcej, tylko z tego, że biednych mężczyzn prawie żadna nie chce na męża.

      Morał chyba z tego taki, że trzeba szukać kogoś kto wyznaje podobne wartości jak my sami a nie ślepo czytac statystyki i wierzyć w wypociny internetowych mędrców ;)

      Morał z tego taki, że aby facetowi opłacało się brać ślub, musi on znaleźć kobietę o wyjątkowo dobrych cechach charakteru, bo w przypadku przeciętnej kobiety, gdzie prawdopodobieństwo rozwodu w miastach wynosi 50:50 po prostu nie opłaca się ryzykować.

    •  

      pokaż komentarz

      @senkjuwerymacz: ten kto mniej ryzykuje, ten częściej podejmuje wyzwanie bo i tak spadnie na 4 łapy, przynajmniej tak zakłada że i tak czeka kolejna gałąź a ze starej gałęzi i tak coś się skapnie. Kobiety w dzisiejszych czasach zdecydowanie asymetrycznie mniej ryzykują biorąc małżeństwo aniżeli facet. Ergo ta umowa nie jest obustronna a bardziej jednostronna z korzyściami głównie dla kobiet.
      .

      Teraz też. Pokaż mi faceta który jest chętny brać rozwódkę.

      @musq: Tak trochę to chyba faceci mniej chętnie chcą rozwódki na kolejną żonę bo zawsze gdzieś mają w podświadomości że budowanie czegoś z kimś kto coś w zasadzie bardzo podobnego rozwalił, niekoniecznie dobrze rokuje. No ale do tanga trzeba dwojga i i tak koniec końców faceci biorą rozwódki. Różnica tak naprawdę leży nie w tym czy biorą czy nie, bo obie płcie biorą rozwodników na drugie żony, drugich mężów etc. ale w czym innym. W skłonności do podejmowania takich związków. Kobieta dużo mniej się zastanawia nad zawarciem kolejnego związku z rozwodnikiem, w absolutnej szczególności gdy ów kolejny przyszły mąż cechuje się zasobnością finansową. Dlaczego? Bo nawet jak się nie uda to wiele nie straci, gdy facet może znów stracić pewną część majątku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski właściwie to się z Tobą zgadzam w każdym punkcie poza jedna kwestia - w wyborze partnera nie powinniśmy kierować się tylko czystą matematyka. Wydaje mi się, że związek w dużej mierze opiera się na emocjach, przeczuciach i co za tym idzie zaufaniu. Zawsze będzie ryzyko - i to nie tylko w kwestii małżeństwa. Rozczarowania mogą przyjść dużo wcześniej. Jeśli kalkulacja jednak przemawia w Twoim mniemaniu na minus, bądź 50 na 50 to po prostu tego nie rób. U mnie również niespecjalnie przemawia na plus, chociaż jestem po zupełnie innej stronie "barykady" także rozumiem w pełni ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Podziwiam wytrwałość w tłumaczeniu #p0lkom kwestii oczywistych ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli był rozwód to głównie dlatego że mężczyzna odchodził "bo gdzieś miał lepiej" - czyli wina kobiety. Rozpoczęcie czegoś nowego miało obrazować to, że to aktualnie dla kobiety nie jest koniec świata w przeciwieństwie do niewykształconej kobiety z x lat temu, która sama nie mogłaby się utrzymać i sobie poradzic.

      @Lelelele: taaaa - "wykształcona kobieta", która "sobie radzi". Oszukujesz sama siebie (a w zasadzie to pasożytniczy system Ciebie oszukał). Kiedyś kobieta WYBIERAŁA INTUICJĄ bo kobieta Z NATURY jest zależna. Kiedyś była zależna od męża bezpośrednio - jak wybrała tak miała. Dziś obłudnie za pomocą systemu wymusza utrzymanie siebie przez setki anonimowych mężczyzn dodatkowo żywiąc jeszcze tabuny urzędników po drodze z aparatem przymusu (Policja, sądy) włącznie. To dłuższy temat - jeśli ten skrótowy opis niejasny to chętnie rozwinę. Trochę napisałem tu innych postów - polecam uwadze.

    •  

      pokaż komentarz

      tak koniec końców faceci biorą rozwódki.

      @xaliemorph: mity. wiekszosci rozwodek nikt nie wezmie, ewentualnie na noc. i slusznie.

    •  

      pokaż komentarz

      dla kobiety teraz to koniec czegoś starego i możliwość zaczęcia czegoś nowego, gdzie dla mężczyzny ten stan rzeczy był oczywisty od wielu, wielu lat wstecz ;)

      @Lelelele: to byłoby 50 50.

      Cały czas nie jest jasne, czemu 70% inicjatywy rozstania sie wychodzi od kobiet. Hipergamia?

      Wiemy, że oobiety wiążą sie na równo lub wyżej socjoekonomicznie. Być może po awansie stary partner nie jest już wystarczająco dobry.

      Podobnie gdy kobieta jest gorzej wykształcona od swojego partnera, badania pokazują iż dłuzej jest zainteresowana seksem. To może sugerować, że kobiety bardziej pociagają osoby o wyższym od nich statusie. Nic nowego.

      W miarę emancypacji, a potem pozytywnej* dyskryminacji, mało kto jest wystarczająco dobry dla kobiety, na dluzsza metę. A jej rozwój zawęża przestrzeń potencjalnych partnerów.

      Zauważ, ze rózowe same to deklarują. Są też solidne podstawy naukowe ku tej hipotezie. Mezczyzni kierują sie jakoscia genetyczną - zwana urodą - kobiety zdolnościa zapewnienia bezpieczeństwa dziecku. Ot i cała historia.

    •  

      pokaż komentarz

      @senkjuwerymacz:

      Nie łapię idei tego znaleziska. Co za różnica kto częściej występuje o rozwód?

      Zasadnicza. Rozwód zawsze jest wielką porażką i traumą (no prawie zawsze, bo psychopaci i socjopaci są wśród nas). Warto wiedzieć, że ze względu na płeć ma się trzykrotnie większą szansę na porzucenie. Świadczy to o tym, że kobiety słabiej są w stanie ocenić czy kogoś naprawdę kochają, więc dla swojego komfortu psychicznego to mężczyźni muszą nauczyć się lepiej wybierać by nie przeżywać traumy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: wcale nie musi mieć jakiś wyjątkowych dobrych cech charakteru np. wystarczy że jest wpatrzona w Ciebie jak zegarek, kocha, albo wie że lepszego sobie nie znajdzie

    •  

      pokaż komentarz

      bardzo dużo jest takich mężczyzn.

      @whiteglove: to prawda, ale większość z nich co wezmą rozwódkę, to niziny społeczne (po gimnazjum). Facet na poziomie nie weźmie sobie rozwódki, a chyba na takich facetach najbardziej zależy kobietom.

    •  

      pokaż komentarz

      Podobnie gdy kobieta jest gorzej wykształcona od swojego partnera, badania pokazują iż dłuzej jest zainteresowana seksem.

      @Falcon: tu może chodzić oto, żeby zatrzymać przy sobie faceta seksem, a nie że on ją podnieca.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: A nie dlatego że mężczyzna ma na to jednak bardziej wywalone? Mężczyzna może trwać w nieudanym małżeństwie i bzykać na boku, jedno z drugim się nie kłóci - a rozwód to obok porażki i traumy - jednak spory kłopot, nie tylko finansowy. My staramy się unikać kłopotów, kobiety kłopotów szukają, taka ich wredna natura :)

      Za to kobieta musi mieć poczucie bezpieczeństwa, związku, więzi emocjonalnej i takie tam, więc kiedy małżeństwo się sypie, bardziej skłonna jest wystąpić o rozwód.

      Myślę, że gdyby warunki prawne dot. rozwodów były równe, sądy nie stosowałyby zasady ochrony kobiet i dojenia mężczyzn- liczba rozwodów inicjowanych przez mężczyzn byłaby zbliżona.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lelelele: Twój wpis pokazuje jaki przekrój ludzi jest na wykopie. Napisałaś treściwy i realny komentarz i dostałaś dwa razy więcej minusów niż plusów. To prawda, że na wykopie dominuje kult przegrywa i większość usprawiedliwia swoje problemy przy poklasku innych przegrywów.

    •  

      pokaż komentarz

      @senkjuwerymacz:
      Kochanki to raczej się pojawiają tylko w zawodach gdzie jest dużo wolnego czasu, albo jak małżeństwo już kompletnie padło. Praca, żona dzieci i jeszcze znaleźć czas na kochankę?

      Raczej obecnie problemy w związkach wynikają z tego, że mężczyźni dużo pracują, a większość kobiet stara się aby pracować jak najmniej. Mężczyzna biorący nadgodziny, lub mający nielimitowany czas pracy to raczej norma. Natomiast kobieta biorąca nadgodziny to rzadkość. On ma mniej czasu, więc ona czuje się zaniedbywana, że nie pomaga jej w domu i sprawa się nakręca. Kobietom wmawia się, że powinno być po równo, więc dostała wybrakowany model. Jednocześnie nadal oczekują by mężczyzna zarabiał więcej niż one i jeszcze zrobił wszystkie remonty.

    •  

      pokaż komentarz

      Praca, żona dzieci i jeszcze znaleźć czas na kochankę?

      @GeraltRedhammer: Dla chcącego nic trudnego. Praca jak praca, to faktor niezmienny, dodatkowo może służyć za parawan- ale skoro chłop ma gdzieś żonę, dzieci są odchowane (bo raczej rzadkością jest sytuacja ze dziecko ma rok-dwa lata i baba na boku) to czas sie znajdzie, jeśli są także chęci.

      No już nie opowiadaj, że powodem rozpadu małżeństw jest głownie brak czasu spowodowany pracą :)

    •  

      pokaż komentarz

      @aleksiej-trexlebov xD czyli wygląda na to że pod takiem przegryw piszą kobiety pod przykrywką niebieskich pasków :D a tak poważnie - dawaj, chętnie poczytam. Najbardziej interesuje mnie kwestia systemu, który mnie oszukał. Tzn. zdaje sobie sprawę z tego, że system zazwyczaj oszukuje, ale interesuje mnie konkretnie kwestia tego jak oszukuje on kobiety.

    •  

      pokaż komentarz

      @agent-cooper zgadza się. Chociaż zupełnie nie wiem po co tak sobie uprzykrzać życie. Próbowałam zachować obiektywizm i nie bronić jednogłośnie jednej ze stron, tylko podzielic się jakimiś swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Najwidoczniej jednak teza końcowa może być tylko jedna i oboje wiemy jaka - nie na zmiłuj, urodziłaś się kobietą - żyjesz łatwo ale nikt Cię nie szanuje, lub mężczyzna - masz level hard ale przynajmniej masz godność ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Kobietom wmawia się, że powinno być po równo, więc dostała wybrakowany model. Jednocześnie nadal oczekują by mężczyzna zarabiał więcej niż one i jeszcze zrobił wszystkie remonty.

      @GeraltRedhammer: O kutwa, jakie to dobre. Akurat nie mam na szczęście tak wielu bezpośrednich przykładów z otoczenia ale widząc co wygadują "wyzwolone" kobiety w TV to aż mnie mdli, bo jest dokładnie tak jak piszesz. Choć nie, znam jedną "koleżankę" co dokładnie tak myśli.

      "Ja protestuję, żądam by płace kobiet i mężczyzn były równe" ... a 5 sekund później ... "to facet powinien zapewnić byt kobiecie i zarabiać więcej" (ಠ‸ಠ) - Że przepraszam co (k...)?!?! Gdzie logika?! Aha, no tak, zapomniałem. Tam logiki nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: gdybyś nie przekręcił tak logika by była. Feminy chcą zarabiać tak jak mężczyźni na tych samych stanowiskach.
      Chociaż ja uważam że skoro zarabiają lepiej to coś za tym stoi.

    •  

      pokaż komentarz

      @agent-cooper: Ale koniec końców te feministyczne kobiety zawsze gdy narzekają w różnice płac podają absurdalnie uogólnione porównanie pensji kobiet i mężczyzn kompletnie nie biorąc pod uwagę stanowisk a tym bardziej wymiaru wymiaru czasu pracy jaki jej poświęcają faceci a kobiety.

      A po drugie. Jeśli biorąc powyższe chciałby równych płac mężczyzn i kobiet w gospodarce to nie da się by zarabiać tyle samo i zarabiać więcej od kobiety by być dla niej atrakcyjnym. Liczba mężczyzn, kobiet i wakatów jest skończona. Problem w tym że takie kobiety pojmują sobie sytuację jak im wygodnie. Przecież KAŻDY facet winien zapewnić być kobiecie. No ale każdy to oznacza mnóóóóóóstwo stanowisk, w tym wiele wspólnych, razem z kobietami. To jak to pogodzić?! Segregować na zajęcia męskie i kobiece? Przecież to dyskryminacja (i sam tak uważam). Kobiety nigdy na to nie odpowiadają bo nie pasuje pod ich logikę.

    • więcej komentarzy(16)