•  

    pokaż komentarz

    We Wrocławiu naprawdę dobrze się jeździło jakieś 8-10 lat temu, jak na większości głównych dróg do świateł zostały domontowane liczniki czasu. Nagle jazda stała się bardziej dynamiczna, a ulice bardziej przepustowe. Teraz te liczniki poznikały, korki wróciły.
    Co ciekawe na Krzykach gdzie kilka liczników się ostało, tamtejsze ulice nadal są bardziej przepustowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: to bylo dokladnie w momencie oddania AOW i to wtedy trzeba bylo buspasy malowac

    •  

      pokaż komentarz

      @dafto: To było jeszcze przed otwarciem AOW. 2009-2010, a obwodnica została otwarta latem 2011.

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: to może o wakacjach mówisz. Ja pamietam korki ciężarówek na Sienkiewocza i podwalu nawet o 22

    •  

      pokaż komentarz

      @dafto: Nie, mówię o zwykłym ruchu miejskim w roku.
      Korki, a już szczególnie o 22, spowodowane były zatorem, śniegiem albo innym, niecyklicznym czynnikiem blokującym ruch w mieście. Z pewnością nie sygnalizacją czy brakiem obwodnicy.
      Ja wspominam o generalniej dynamice jazdy i przepustowości ulic, które wtedy były po prostu lepsze z powodu liczników. Przesunięcie części tranzytu na AOW przy jednoczesnym zaprzestaniu korzystania z czasowników przywróciło sytuację do poprzedniego kiepskiego stanu, który utrzymuje się do dzisiaj. A w zasadzie jest jeszcze pogarszany przez zwężanie ulic buspasami co bardzo źle odbija się na przepustowości.

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: ciekawe, czy na przepustowosc mialo wplyw te kilkadziesiat % mniej samochodow? Wiesz ze robione badania w Polsce, gdzie ku zaskoczeniu wszystkich fanow, wyszlo ze liczniki na swiatlach nie poprawiaja przepustowosci a nawet powodowaly, ze wiecej ludzi przejezdzalo na czerwonym. Dlatego sie ich nie montuje

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: to moze jak likwidacja licznikow to ITS? Mi sie lepiej z ITS jezdzi - potrafie pol miasta na zielonym przejechac.
      Co oczywiscie nie oznacza, ze inne relacje nie sa poszkodowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @pytlar: Są inne badania, np. ze Słupska, które dały odwrotne wyniki.
      A liczników się nie montowało bo do 1 lipca 2017 były nielegalne.

      ciekawe, czy na przepustowosc mialo wplyw te kilkadziesiat % mniej samochodow

      W tym momencie tranzyt i ilość pojazdów w samym mieście mogą być porównywalne do tej sprzed 10 lat. Wcześniej ogromna ilość samochodów i tirów przebijała się przez centrum, teraz większość leci po AOW czy fragmentach WOW.

    •  

      pokaż komentarz

      @dafto: Nie jest to niemożliwe. Sprzężenie liczników z ITSem nie jest czymś niemożliwym, ale pewnie założenia przetargowe tego nie uwzględniały, więc po włączeniu systemu liczniki musiały zniknąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: nie wiem, jak we Wroclawiu. Mieszkam w Trojmiescie. Ale dyskusja widze wyglada identycznie w kazdym duzym miescie, jak zwykle problemem jest zly znak tu, nie takie skrzyzowanie tam. Nie to, ze w miastach mamy juz po 800 samochodow na 1000 mieszkancow, zblizajac sie do poziomu USA i wyprzedzajac wiekszosc europejskich metropolii o kilka dlugosci. Na pewno nie jest to problemem, tylko brak darmowych parkingow w centrum :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pytlar: Ilość aut jest problemem. Tyle, że rozwiązaniem tego problemu nie jest utrudnianie ruchu ulicznego i zmniejszanie przepustowości ulic. Takie poczynania mają z zamyśle zniechęcić ludzi do podróżowania autem, tyle, że większości przypadków to nie zadziała. Ludzie i tak będą jeździli autem, bo to jest po prostu oszczędność czasu, nawet przy rozwiązaniach skrajnie niekorzystnych dla kierowców.

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: w ktorym momencie nie beda. Trzeba byc konsekwentnym, i rozbudowywac transport publiczny kosztem prywatnego. Czyli buspasy, likwidowac dzikie parkingi , mandaty za zle parkowanie. Pare lat i sie da. Podobno zlodziejstwo i pijanstwo tez bylo w naszej naturze, ale kilka lat konsekwentnej walki i sie da zmienic

    •  

      pokaż komentarz

      @pytlar: Nie wiem jaki to miałby być moment. Jak jesteś nastolatkiem albo studenciakiem to jestem w stanie to zrozumieć. Ale dla dorosłej osoby posiadające dzieci w wieku przedszkolno-szkolnym brak auta to praktycznie niepełnosprawność, a z pewnością ogromna strata czasu. Jakbyś dzień w dzień miał marnować czas na odstawianie młodego do szkoły, potem dojazd do pracy, dalej odebranie młodego, zawiezienie go na jakiś zajęcia sportowe (ale takie prawdziwe, nie gówniane sksy w szkole), zakupy i powrót do domu, to notorycznie marnowałbyś kilka godzin jeżdżąc komunikacją miejską. Wspomnijmy jeszcze o ludziach, którzy mają domy pod miastem lub na jego obrzeżach.
      Policzyłem sobie ile czasu oszczędzam jeżdżąc po Wrocławiu autem zamiast MPK. Oszczędność godzinowa pomnożona przez stawkę którą zarabiam pokrywa mi ratę leasingu, paliwo i jeszcze na 3 dobre wina zostaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: nie mam juz 20 lat. Zauwaz, ze nie wszyscy mieszkaja w kartongipsowych blokowiskach na przedmiesciach. Zapewne macie takie same, "rezydencje" w polu bez infrastruktury. Wlasnie mieszkancy takich osiedli, albo czesto za miastem, najwiecej żądają od miasta. A to jest wlasnie koszt mieszkania w takim miejscu. Ja wydalem kilkaset tysiecy cebulionow, zeby wszystko miec w zasiegu chodzenia, ba, w gesto zaludnionych srodmiesciach mieszka najwiecej ludzi. Komunikacja miejska jest w Trojmiescie sprawna, szczegolnie mieszkajac kolo kolejki. Dlatego ludzie tyle placa za takie mieszkania, 2-3 razy tyle, co za mieszkania z dwoma miejscami parkingowymi. Bo moze jednak wola komunikacje? Wola swoj czas? Kolejka jedzie mi 25 minut do pracy, samochodem bylo by blizej 40, nie mowiac o kosztach i czasie poswieconym na szukanie miejsc parkingowych

    •  

      pokaż komentarz

      @pytlar: Ja akurat mieszkam w domu bliżej centrum na starym willowym osiedlu, z buta mam na rynek 30 minut swobodnym spacerkiem. I mimo to zauważam ogromną oszczędność czasu przy korzystaniu z auta. Gdybym się przeprowadził na obrzeża i chciał jeździć MPK to dziennie zamiast 20-30 minut jechałbym przynajmniej 2 godziny.
      To, że Gdańsk ma sprawną komunikację miejską nie oznacza, ze w innych miastach jest podobnie. We Wrocławiu nie jest i nie będzie, a powyższy temat dotyczy właśnie tego miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: Trojmiasto ma troche gorsze warunki drogowe. Z jednej strony morze, nie mozesz tam budowac, z drugiej wzgorza i park krajobrazowy. Do tego naokolo obszary podmokle. Ale mamy SKM pociag i od niedawna nowa linie, PKM. Tez twierdzili, ze nikt nie przesiadzie sie z samochodu na pociag, jezdzacy co pol g a teraz peka w szwach. Przez lata komunikacja publiczna miala ogromne zapoznienia, nikt nie inwestowal w nia, plan byl taki, ze kazdy kupi sobie smaochod, zrobimy drogi i wszystkie problemy same sie rozwiaza. Otoz na ich miejsce powstalo kilka nowych, z racji tego, ze kazdy prawie sobie kupil samochod. System ten istnieje tylko dzieki akceptowalnemu bezprawiu parkowania wszedzie i zawsze. Bo za rozjezdzanie trawnika mandat max 50zl, za jazde bez biletu jeden przystanek, prawie 200zl

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: Pamiętam doskonale jeżdżenie po Wrocławiu w tamtych latach i chyba o innym mieście mówimy. W 2010 była już totalna tragedia. Pamiętam jak w piątkowe popołudnie zakorkowane było absolutnie całe miasto, a ja przebijałem się jakoś przez Mokronos z Grunwaldu w stronę A4 i jak mi się udało przejechać przez miasto w 2 godziny byłem zachwycony.

      W 2010 otwarcie północnego odcinka obwodnicy śródmiejskiej sprawiło że zachód miasta zrobił się przejezdny. Z Osobowickiej zrobiła się znowu ulica i skończyły się korki sięgające Pilczyckiej.

      Potrafiłem przebijać się w piątki przez Żerniki i dalej Jarnołtów, w stronę A4. Dopiero w 2011 jak otworzyli AOW miasto zrobiło się przejezdne. A sekundniki owszem fajne, ale zdecydowanie przeceniasz ich rolę. Krzyki zrobiły się luźniejsze po otwarciu AOW bo nikt już nie musi tamtędy jeździć. Przecież w takim 2004 praktycznie całe miasto wjeżdżało Karkonoską i była tam masakra.

      Dzisiaj? Wyjazd w piątek sprowadza się do wjazdu na najbliższy węzeł AOW. Czasem trzeba chwilkę odstać, ale to jest nic w porównaniu z tym co było.

    •  

      pokaż komentarz

      dzień w dzień miał marnować czas na odstawianie młodego do szkoły

      @CapoDiPtakMuzzapi: to chyba dziecko do przedszkola. Ja od 1 klasy podstawówki dostawałem się do szkoły sam. Najpierw (1-2 klasa) piechotą bo blisko było. Potem busem. Teraz wożenie 15 latków do szkoły to kalectwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: w żadnym z większych polskich miast nie jeździło mi się tak wolno i źle jak we Wrocławiu, już centrum w Warszawie szybciej idzie :D rok temu pamiętam, jak nawigacja pokazywała mi taki sam czas dotarcia do celu autem jak i pieszo (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: Święta prawda .Ostatnio niestety musiałem pojechać na pogrzeb .Na cmentarz na Kiełczowie .Punkt startu :Plac Orląt Lwowskich ... jechałem MPK ..... 2 autobusami .Jak długo ?? 2 godziny!!
      Znajomy zabrał mnie po uroczystości autem na punkt tzw. startu .... czas 35 minut .

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi:

      We Wrocławiu naprawdę dobrze się jeździło jakieś 8-10 lat temu, jak na większości głównych dróg do świateł zostały domontowane liczniki czasu. Nagle jazda stała się bardziej dynamiczna, a ulice bardziej przepustowe. Teraz te liczniki poznikały, korki wróciły.
      To wygląda na twoje "wydaje mi się"
      W Grudziądzu zmierzyli jak to działa i z miejsca się z tej bzdury wycofali. Zresztą na światłach akomodacyjnych a takich terez pewnie jest większość takie liczniki nie mają sensu bo ich wskazania zmieniałyby się co chwilę.

      Po atakach radnych zgodziliśmy się na instalację takiego licznika, ale pod warunkiem, że urządzenie zostanie zamontowane tam, gdzie mieliśmy fotoradar rejestrujący przejazdy na czerwonym świetle oraz prędkość pojazdów w celach badawczych – mówi brd24.pl Łukasz Rządkowski, inspektor sekcji inżynierii ruchu. – I po badaniu okazało się, że ostrzeżenia inżynierów, które wcześniej znaliśmy i dlatego opieraliśmy się montażowi takich urządzeń, się potwierdziły. Wzrosła liczba przejazdów na czerwonym świetle i wzrosła też prędkość jeżdżących tam pojazdów. Zdemontowaliśmy licznik jako urządzenie stwarzające zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego

      http://www.brd24.pl/technologie/urzednicy-grudziadza-udowodnili-liczniki-swiatlach-sa-niebezpieczne-zdjeli/

      Największe przepustowości są gdy auta jadą z prędkością około 45 km na godzinę a nie jak przy licznikach zaczynają cisnąć 71 żeby zdążyć.
      @CapoDiPtakMuzzapi:
      Jak z buta masz gdzieś 20-30 minut to du auta wsiadać nie musisz. Przecież to 2,3 km- najszybszy będzie rower. Nawet taki używany za 150 zł przypięty do lampy:)

    •  

      pokaż komentarz

      8-10 lat temu, jak na większości głównych dróg do świateł zostały domontowane liczniki

      @CapoDiPtakMuzzapi: Nie tylko liczniki pousuwano. Wiele zatoczek dla autobusów zamieniono na "perony", przez to trzeba stać za autobusami (np balonowa), wprowadzono tramwaje z pierwszeństwem tzw z plusem, które mają pierwszeństwo blokując skrzyżowania dla aut jadących z ulic pobocznych. Usunięto sporo lewoskrętów (z ul widok w kazimierza, z kazimierza w krupniczą itp) - to wszystko powoduje że więcej auta krążą, dłużej stoją na światłach a co za tym idzie więcej spalin wypluwają. Buspasy, znikające strzałki do prawoskrętu, niepotrzebne światła...tych problemów jest multum

    •  

      pokaż komentarz

      @pytlar: i właśnie dlatego mądralo mało kto się przesiądzie na transport publiczny "pęka w szwach". We Wrocławiu każda linia pęka w szwach i wiele ludzi woli postać w komfortowym samochodzie, niż się tłoczyć pod pachą Janusza bo nie ma miejsca w busie/tramwaju

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: 8 lat temu studenci nie jeździli na uczelnię samochodami.

    •  

      pokaż komentarz

      Największe przepustowości są gdy auta jadą z prędkością około 45 km na godzinę a nie jak przy licznikach zaczynają cisnąć 71 żeby zdążyć.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Dalej sprzedajesz te bzdury? Zapraszam do Wawy, przejedziemy się arteriami wylotowymi: Puławska, Radzymińska, Modlińska..... na żadnej z nich światła nie są ustawione, możesz sobie marzenia o "zielonej fali" w buty wsadzić - będziesz wyższy.
      btw, na Radzymińskiej przez lata światła obsługujące wyjazd/przejście dla pieszych z parkingu hipermarketu były czynne całą dobę.... a hipermarket 7-21.
      Kierowcy na jezdni 3pasmowej stawali w środku nocy, mimo że wiadomo było iż nikt po pasach nie przechodzi i żaden samochód z bocznej nie wyjedzie... nie wiem, może dalej tak jest - dawno tamtędy w nocy nie jechałem.
      Acha, gdyby ci przyszło do głowy, że jednak piesi potrzebują tych świateł - są pasy ze światłami 150m dalej.

      Także przestań pisać bajki z mchu i paproci, bo bzdury piszesz i dziesiątki tysięcy kierowców to zaneguje.

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: liczniki nie mogą być zamontowane, bo sygnalizacja świetlna jest dynamiczna (czas otwarcia i czas zamknięcia danego światła jest na podstawie ilości samochodów)

    •  

      pokaż komentarz

      @slowworm: Generalnie to nie są problemy tylko usprawnienia dla transportu zbiorowego. Przejechanie całego centrum zajmuje 30 minut max.

    •  

      pokaż komentarz

      @prawilnymireczek: to, że łatwiej jest zamontować liczniki przy sygnalizacji stałoczasowej nie oznacza, że przy akomodacyjnej jest to niemożliwe. To mit powtarzany przez specjalistów od niedasizmu, np. warszawskich urzędników.

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: a masz przykład miasta gdzie jest ITS i są sekundniki ?

    •  

      pokaż komentarz

      @FLAC Korpozjeby z klasy średniej kupują mieszkania na zamkniętych deweloperskich osiedlach a potem 5 lat później się budzą z ręką w nocniku bo na tym osiedlu w ogóle nie ma infrastruktury i trzeba tego podrośniętego już kaszojada wozić do szkoły 6 km autem przez potężne korki. Co zajmuje pół godziny przy dobrych wiatrach. Dzieciak ma na 8 więc jedziesz w najgorszych możliwych godzinach. Potem ten dzieciak kończy lekcje o 12:30 i pół dnia gnije na świetlicy bo rodzic musi skończyć zmianę w corpo i po niego wrócić, jak Bóg da to o 18 będzie. Też przez korki jak skurczybyk.

      A ja sobie mieszkałem na osiedlu z wielkiej płyty w Katowicach gdzie podstawkę i gimnazjum miałem w zasięgu 10 minut spaceru piechota, a liceum odległe o 5 przystanków autobusem. Nie wyobrażam sobie żeby mnie starzy musieli wozić do budy w wieku 15 lat i żebym musiał tyle czasu marnować potem na świetlicy zamiast j??#c w gierki delektujac się wolna chata.

    •  

      pokaż komentarz

      A liczników się nie montowało bo do 1 lipca 2017 były nielegalne.

      @CapoDiPtakMuzzapi: to czemu teraz je pościągali?

    •  

      pokaż komentarz

      @prawilnymireczek: liczniki nie mogą być zamontowane, bo sygnalizacja świetlna jest dynamiczna
      Co za problem ustawic by licznik wlaczal sie np. trzy/piec sekund przed zmiana swiatla? A nie, zapomnialem - to byloby ulatwienie dla kierowcow we Wroclawiu, a ta wladza ma kierowcow gleboko za zwieraczami

    •  

      pokaż komentarz

      @pytlar mam podobne spostrzeżenia, myślałem o domu na granicy miasta w cenie mieszkania w śródmieściu, ale myśl o jeżdżeniu wszędzie samochodem zmienia moje podejście

    •  

      pokaż komentarz

      . Ja wydalem kilkaset tysiecy cebulionow, zeby wszystko miec w zasiegu chodzenia, ba, w gesto zaludnionych srodmiesciach mieszka najwiecej ludzi.

      @pytlar: Tak, mieszkanie w śródmieściu fajne, póki Ci się dzieci nie urodzą i nie okaże się, że trzeba jeździć na obrzeża, żeby je odwieźć do żłobka/przedszkola.

    •  

      pokaż komentarz

      @Antorus: Akurat "korpozjeby" niższego szczebla są jedynym chyba możliwym beneficjentem tychże zmian. Czyli ustalony przewóz z punktu A do B, a po 8h w drugą stronę. Tym bardziej gdy jak mówisz mamy dzielnice mieszkalną i biurową jasną określoną - czyli sytuacja idealna jeżeli mówimy tu o zbiorkom-ie.

      @ketrab86: Nie mówiąc już o własnym biznesie lub pracy polegającej nie na 8 dupogodzinach w biurze/na linii.

    •  

      pokaż komentarz

      ciekawe, czy na przepustowosc mialo wplyw te kilkadziesiat % mniej samochodow? Wiesz ze robione badania w Polsce, gdzie ku zaskoczeniu wszystkich fanow, wyszlo ze liczniki na swiatlach nie poprawiaja przepustowosci a nawet powodowaly, ze wiecej ludzi przejezdzalo na czerwonym. Dlatego sie ich nie montuje

      @pytlar: bo to kraj zj%%!nych ludzi którzy nie potrafia stosować się do przepisów tylko muszą cwaniakować.

      Ostatnio gdzieś pisali ze najwięcej wieśniaków z polski dopuszcza sie wykroczeń za granicą bo nikt nie potrafi jechać tyle ile trzeba tylko zawsze o te 10-20 kmh szybciej. Były liczniki to debile ruszali zanim skończyło sie odliczanie i tak w kółko.

      W miejscach gdzie jest duży ruch moze by to pomogło ale zeby zwalczyc patologię powinno się montować kamery które by łapały takich którzy przelatują za szybko.

    •  

      pokaż komentarz

      Generalnie to nie są problemy tylko usprawnienia dla transportu zbiorowego.

      @IIGuardianII: Pewnie mówisz o tramwaju z plusem ? Zgodzę się, ale.....

      .....Tramwaj z plusem generalnie jest naprawdę dobrym rozwiązaniem, ale tylko gdy jest mały ruch, można wtedy np z leśnicy dojechać do centrum w 15-20 minut, ale gdy są godziny szczytu, a tramwaj blokuje dwie zmiany świateł na np metalowców lub małopanewskiej to z automatu robi się tam korek na 10 minut stania na jednych światłach !!. System jest dobry, ale tylko gdy ruch jest płynny, gdy jest szczyt, to zakorkowuje miasto jeszcze bardziej.
      ......... i w taki sposób bezemisyjny tramwaj pośrednio przyczynia się do smogu w mieście.

    •  

      pokaż komentarz

      @stormkiss: nie jestem ekspertem w zakresie sygnalizacji świetlnych, ale daj mi przykład jakiegokolwiek miasta gdzie jest tak zrobione... pytam poważnie...

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: Dziecko nie potrafi chodzić? Ja miałem do szkoły 3km w jedna stronę bo mieszkałem na granicy dwóch rejonów. Przez pierwsze 2-3 tygodnie babcia odprowadzała mnie do szkoły, potem chodziłem sam. Ostatnio widziałem, ze ludzie zawożą do szkoły gimnazjalistów. Jak są samochody to będą korki, po prostu nie da się w wielu przypadkach jeszcze bardziej poszerzyć ulic. Do tego brak parkingów.

    •  

      pokaż komentarz

      @CapoDiPtakMuzzapi: a ja myślę że najgorsze dla korków było wejście do Unii Europejskiej i możliwość ściągania taniego szrotu. Kilka lat i każdy miał jakiegoś trupa. Widać to dobrze po dostępności miejsc parkingowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @slowworm: Ten system nie jest do rozładowania korków tylko do zapewnienia płynnego przejazdu tramwajów. Korki mnie nie interesują ale wkurza jak tramwaj musi stać na światłach.

    •  

      pokaż komentarz

      Ten system nie jest do rozładowania korków tylko do zapewnienia płynnego przejazdu tramwajów.

      @IIGuardianII: Ten system nie jest do rozładowania korków ? ......ten system jest do tworzenia korków.

      Korki mnie nie interesują ale wkurza jak tramwaj musi stać na światłach.
      ....Prezydent myśli podobnie, też go korki nie interesują.

    •  

      pokaż komentarz

      @slowworm: Na rozładowanie korków jest jeden sposób. Zmniejszyć liczbę aut o to można osiągnąć tylko podatkami i dalszym ograniczaniem ruchu. https://oko.press/images/2018/09/1j-1440x720.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Zmniejszyć liczbę aut o to można osiągnąć tylko podatkami i dalszym ograniczaniem ruchu.

      @IIGuardianII: Jestem za opodatkowanie pojazdów wysokoemisyjnych. Ale może lepiej zastanowić się czemu wjeżdżają auta do wrocławia i nad tym popracować niż od razu opodatkowywać kierowców...... na co te podatki miały by iść...na tramwaje ;) ??? w kopenhadze bilet miesięczny komunikacji miejskiej na całe miasto kosztuje 750 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @slowworm: Wjeżdżają bo mogą i w Polsce dalej panuje kult samochodu. Ciężko już znaleźć studenta który nie jedzie na wykład swoim samochodem z 2 tysiące. Parkowanie w mieście wygląda potem tak https://www.google.com/maps/@51.0879426,17.0499505,3a,90y,35.9h,65.05t/data=!3m6!1e1!3m4!1sHqV_dvtmvroRB3rv2S3TWA!2e0!7i13312!8i6656

    •  

      pokaż komentarz

      Wjeżdżają bo mogą i w Polsce dalej panuje kult samochodu.

      @IIGuardianII: ludzie nie wybierają samochodu dla "kultu", auto jest wygodniejsze, szybsze, czasem w poruszaniu się nawet tańsze, daje niezależność i swobodę, pozwala dotrzeć tam gdzie żaden tramwaj nie dojedzie, samochód ułatwia i poprawia życie. Kwestia czasu kiedy auta będą bezemisyjne i wtedy żaden tramwaj nie będzie miał racjonalnej przewagi nad autem. Są lepsze rozwiązania niż karać ludzi za chęć komfortowego życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @slowworm: jakiez to? Wiesz ze twoj komfort nie moze odbywac sie kosztem nie tylko wygody, ale i bezpieczenstwa innych. Mowie o takich parkowaniach na chodnikach, przy pasach, problemu znanemu kazdemu mieszkancowi duzych miast

    •  

      pokaż komentarz

      jakiez to? Wiesz ze twoj komfort nie moze odbywac sie kosztem nie tylko wygody, ale i bezpieczenstwa innych

      @pytlar: Tak, trzeba parkować prawidłowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @slowworm: Przewagą tramwaju nie jest niska emisja tylko efektywność. Patrząc na ten jazgot nie wydaje się też żeby była to jakaś wygoda, nie raz jeździłem z koleżanką 20 minut wokół rynku żeby zaparkować. Auta mają pewne plusy ale w miastach jest ich niewiele. https://i.imgur.com/sCvRIEd.gif

    •  

      pokaż komentarz

      @IIGuardianII: Po to zrobiono takie parkingi jak nowy targ / NFM żeby nie musieć krążyć, zawsze są tam miejsca. Owszem tramwaj zabierze więcej pasażerów przez co jest efektywnijszy...na tym koniec.

      Auta mają pewne plusy ale w miastach jest ich niewiele
      Tych plusów jest mniej bo tak jest stworzona urbanistyka samochodowa we Wrocławiu...to można poprawić i w tym sedno sprawy i po to to wykopalisko. Wyobraź sobie co by było gdyby w końcu połączono Grabiszyńską z Robotniczą lub strzegomską. Tory pociągów towarowych przecinają miasto jak rzeka...a mostów są dwa i jednym z tych mostów jest centrum, drugim Klecińska, w tej chwili cały ruch tam się właśnie kumuluje.

    •  

      pokaż komentarz

      @slowworm: Okazjonalnie te parkingi świetnie się sprawdzają ale kierowcy jakoś ciągle narzekają na cenę. Tak jest stworzona urbanistyka w ogóle a w szczególności w Europie gdzie założenia urbanistyczne mają źródła jeszcze w średniowieczu. Żadne miasto na świecie nie jest w stanie obsługiwać 200-300 tysięcy samochodów. Jedyna przyszłość dla świata to transport publiczny i car sharing.

  •  

    pokaż komentarz

    I czym zastąpią samochody? We wrocku dzień bez pękniętego torowiska, wykolejonego tramwaju dniem straconym. Do tego zdemolowali jedno z najważniejszych skrzyżowań, plac społeczny. I magiczne słowo klucz które przewija się wokół tamtego miejsca: Galeria handlowa. Wrocek dąży do pierwszego miejsca w europie jeżeli chodzi o galeria handlowe.

  •  

    pokaż komentarz

    Obwodnica - stabilnie, Aleja Wielkiej Wyspy - stabilnie... Pora na CSa

    źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Gerard_Z_Rumii: a prawda jest taka, że w większości te korki są następstwem wspaniałych rządów Dudkiewicza, który komunikację miejską doprowadził do ruiny.

    •  

      pokaż komentarz

      @ropucha_paskowka: Komunikacja miejska to małe piwo. Radom ma obwodnicę, a we Wrocławiu jak w lesie. Dzielnice połączone tak świetnie, że i tak trzeba przez centrum jeździć. Problemy zaczęły się dużo wcześniej...

    •  

      pokaż komentarz

      @Gerard_Z_Rumii: p@!@?$%icie, Hipolicie. Wrocław, jako drugie po Wawie najszybciej rozwijające się miastow w Polsce ŚWIETNIE poradziło sobie z problemami komunikacji:
      - zmuszając dużą część ludzi do "park&drive" na obrzeżach miasta
      - budując obwodnicę za "dolnośląskie", a nie wrocławskie pieniądze
      - zmniejszając (TAK!) korki w mieście, pomimo rozwoju miasta

      Jestem uczewstnikiem dróg wrocławskich od 1999 roku. Korki w 2000-2009 to była masakra w ogóle nieporównywalna z obecnym stanem. Stało się w miejscu. Po prostu stało. Nie było opcji nawet na bycie cwaniakiem (a próbowałem).

      Zapyajcie w Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Trójmieście, Śląsku czy ktoś mówi, że jest lepiej? A we Wro naprawdę jest. Tylko na codzień wolimy narzekać.

      Edit: zapytajcie jeszcze w Wawie :))

    •  

      pokaż komentarz

      @elHakim: ja mieszkam we wroclawiu... i sie zastanawiam... co ty wogle p%$?%%?isz? hahha piszesz z UM Wro? Sutryk ci placi za wpisy?

    •  

      pokaż komentarz

      @elHakim: Korki w 2000-2009 to była masakra w ogóle nieporównywalna z obecnym stanem
      Wot xD? Jezdze autem od 2008 regularnie. Jeszcze te 5-6lat temu dojazd do pracy przy dobrych wiatrach zajmowal 25min, normalnie jakies 28-29min. Dzisiaj rzadko kiedy schodze ponizej 40min, a to bylo jeszcze przed tym jak zrobili gownobuspas na Grabiszynskiej, ktory juz wypierd... korki w tych okolicach w kosmos, a przeciez na razie sa wakacje xD.

      Zreszta, proponuje sie przejechac kolo Dworca PKP w godzinach szczytu albo powstancow. Sorry, ale nie uwierze, ze teraz mamy lepiej na drogach we Wro xDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @elHakim nie wiem skąd masz informację o Wrocławiu jako drugim najszybciej rozwijającym się mieście, ale mniejsza o to.

      P&r, świetnie z tym że to nie jest jakiś wielki sukces, bo dookoła Wrocławia jest pustynia w odróżnieniu od Warszawy, Krakowa czy Łodzi, co dość mocno ogranicza ilość pojazdów wyjeżdżających do miasta.

      Budowa obwodnicy miasta z pieniędzy wojewódzkich to takie średnie zagranie :/

      Apropos pytania mieszkańców innych miast - to każdy będzie narzekał, bo nigdzie nie jest idealnie. Ale z autopsji powiem, że w GOPie problem korków w wymiarze znanym z innych wielkich Polskich miast praktycznie nie istnieje.

    •  

      pokaż komentarz

      Korki w 2000-2009 to była masakra w ogóle nieporównywalna z obecnym stanem. Stało się w miejscu. Po prostu stało

      @elHakim: jak się miało nie stać jak druga największa europejska arteria wchodziła w miasto i prowadziła na tranzyt w stronę Warszawy? 2006 Rondo Reagana było w budowie i plac grunwaldzki to był plac budowy? Zgadzam, się, stało. Jeździłem do kuzynów na Reja, do stryjka na młodych techników, do drugiego stryjka na gajowickiej i ich już dorosłych dzieci gdzieś w okolice trzebnickiej koło wiaduktu. Tak, stało. Tylko potem jak zacząłem mieszkać we Wrocławiu na placu grunwaldzkim w Manhattanie, za rządów barana z ramiszowa, to do pracy na kościerzyńską jechało się 25 minut autem dystans 3,5km! I to w godzinach między 12 a 13:45. Tramwaj 6 na Kowale niewiele szybciej. Autobusem jedynie 20 minut. Szybciej niż ja dojeżdżał koleś z tych wiosek typu Zakrzów bo naginał ... Rowerem :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Gerard_Z_Rumii:

      @ropucha_paskowka: Komunikacja miejska to małe piwo. Radom ma obwodnicę, a we Wrocławiu jak w lesie. Dzielnice połączone tak świetnie, że i tak trzeba przez centrum jeździć. Problemy zaczęły się dużo wcześniej...

      LOL, Armii Krajowej - Hallera - Estakada - Most Milenijny - kiedyś to była obwodnica miasta, ale Wrocław urósł.
      Kolejna obwodnica - AOW, oczywiście już budują się osiedla na zewnątrz od tego ringu.

      Także z brakiem obwodnic to kończ waść.

    •  

      pokaż komentarz

      @uosiu: No tak, bo miasto kończy się na zachodniej części razem ze stadionem, a wschód niech popierdziela z buta i stoi w korkach. Obwodnica jak nazwa delikatnie sugeruje ma obwodzić miasto, a nie pół miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      a wschód niech popierdziela z buta i stoi w korkach.

      @Gerard_Z_Rumii: Czas dojechać tych co blokują budowę a nie p#@%?%#ić o tym że nie budują

    •  

      pokaż komentarz

      @Peeleejin: Ano, po czym wybiera się Dudkiewicza 2.0 i zdziwko, że wsio po staremu...

  •  

    pokaż komentarz

    Dlaczego zatem tych biurowców nie buduje się obrzeżach miast tak aby ludzie nie musieli wjeżdżać do centrum? Postawienie kolejnego budynku na Psim Polu czy Lesnicy jest tak samo techniczne wykonalne jak postawienie go w ścisłym centrum np. przy pl. Dominikańskim.

    Może niech autor przeczyta sobie jakąkolwiek książkę na temat urbanistyki. Nie wierzę, że można być tak głupim, żeby takie pytania zadawać.

    •  

      pokaż komentarz

      @lewactwo: Powiedz to Nokii i IBM, bo chyba nie wiedzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @lewactwo: To może nam wszystkim wyjaśnisz gdzie leży problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @DodatnieUjemny: IBM akurat redukuje ilość zajmowanego miejsca. Dodatkowo ma dobre położenie rzut beretem koło przystanku kolejowego. Do tego dochodzi dobra polityka pracy zdalnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @goliatblack12: Ja ci wyjasnie. Jezeli budujesz biurowiec pod miastem, do ktorego bedzie dojezdzac codziennie duzo ludzi to:
      -nie jestes w stanie zrobic dogodnej komunikacji miejskiej, bo generowane potoki sa w skali miasta nie duze. Masz rzadko jezdzace autobusy i malo linii.
      -alternatywa w postaci km dla woelu osob straci na atrakcyjnosci, dla wielu innych przestanie byc jakakolwiek alternatywa.
      Te dwa powody spowoduja kolejne zwiekszenie ilosci samochodow w miescie, co znowy zwiekszy ilosc korkow. mozesz sie ludzic, ze przeciez tam wiecej miejsca jest i mozna infrastrukture rozbudowac bardziej. To jednak powoduje znowu jeszcze wieksze rozlanie miasta, jeszcze wieksze problemy z km i kolo sie nakreca. A przepustowosc drog (liczona w osobach, a nie pojazdach) spada.

    •  

      pokaż komentarz

      @kofey:
      Niestety jesteś w błędzie, ale nie martw się, już śpieszę Cię z niego wyprowadzić.
      Na obrzeżach miast, dogodna komunikacja miejska już istnieje! Są tam:
      a) istniejące linie tramwajowe (które notabene co chwila się wykolejają)
      b) istniejące linie autobusowe (które notabene stoją w korku)
      c) Stacje PKP
      d) obwodnica
      e) przystanki "park and ride"
      d) trwają (albo są planowane) kolejne inwestycje łączące obrzeża z centrum.

      To wszystko już istnieje. Część biurowców już się buduje otoczona gotową infrastrukturą na "obrzeżu" miasta.
      Biurowiec w centrum ma parking. Parking ma kilkaset miejsc. Budując biurowiec w centrum miasta zwiększasz ruch w centrum o te kilkaset samochodów dzień w dzień.

    •  

      pokaż komentarz

      @KonradLuzik: To wytlumacz jeszcze to wszystko urbanistom, musza sie mylic. Jak moja firma wyniosla sie pod miasto, to automatycznie kilkukrotnie zwiekszyla sie liczba osob dojezdzajaca codziennie autem do pracy. Bo sie okazalo, ze zamiast 3 alternatywnych linii jezdzacych co 5 min maja jedna co 20.i polowa pracownikow ma 2x dalej do pracy. Z reszta z logika musi byc ci ciezko, skoro myslisz ze latwiej bedzie zorganizowac transpprt w 20 rozproszonych miejsc niz w jedno wieksze. W USA juz sie o tym przekonali. My widze musimy przerobic to sami.

    •  

      pokaż komentarz

      @kofey:

      Jak moja firma wyniosla sie pod miasto, to automatycznie kilkukrotnie zwiekszyla sie liczba osob dojezdzajaca codziennie autem do pracy.

      ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bo nagle zbiorkom przestał być fajny jak trzeba w nim spędzić więcej jak 15 minut? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Bo się okazało, ze zamiast 3 alternatywnych linii jeżdżących co 5 min maja jedna co 20
      Być może Twoja firma rzeczywiście przeniosła się na jakieś zadupie. W mieście które jest bohaterem artykułu który komentujemy, tramwaje na obrzeże (pod samą obwodnicę) jeżdżą co kilka minut.

      Jak już odnosisz się do mitycznego zachodu, to spójrz na Paryż. Nie wciskali biurowców na siłę w centrum miasta tylko wybudowano La Défense. Widok z łuku triumfalnego. Czy to wygląda Ci na (historyczne) centrum miasta?

      źródło: upload.wikimedia.org

    •  

      pokaż komentarz

      @kofey: Podpowiem, że dzielnica biurowa to ta daleko z tyłu ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @KonradLuzik:

      ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bo nagle zbiorkom przestał być fajny jak trzeba w nim spędzić więcej jak 15 minut? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Spędzali więcej, tylko różnica auto vs samochód zwiększyła się kilkukrotnie na korzyść tego drugiego. Zwłaszcza biorąc pod uwagę czas oczekiwania na przyjazd autobusu. Teraz wysil szare komórki i pomyśl co będzie jak pomnożysz to razy kilka biurowców i jeszcze kilka firm w skali miasta. I nie, nie było to zadupie, dalej sporo autobusów do dyspozycji tylko... To ułamek tego co w centrum.

      Ale tak tak, korki to wina buspasów, rowerzystów, pieszych itd. Rosnąca liczba samochodów i ich zawrotne zapełnienie 1,3 osoby na pojazd nie ma z tym nic wspólnego. W USA się przecież udało, gigantyczne parkingi, biurowce, węzły autostradowe - korków nie ma.... Oh wait ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Samochody owszem, są bardzo wygodne i.... Są tragicznym środkiem przemieszczania jeśli chodzi o miasto i jeszcze gorsze jeśli chodzi o wpływ na nie. Takie fakty. Ale w sumie po co ja to piszę, zaślepieńca i tak to nie przekona.

      Spójrz na mapę, gdzie leży dzielnica o której piszesz, na pewno nie są to obrzeża miasta. No i jakoś tak postawili to wszystko w jednym miejscu.... Ciekawe czemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kofey:

      Spójrz na mapę, gdzie leży dzielnica o której piszesz, na pewno nie są to obrzeża miasta.

      @kofey: No tak. Ścisłe centrum XD. We Wrocławiu buduje się biurowce w ścisłym centrum w sąsiedztwie Rynku.

      Zwłaszcza biorąc pod uwagę czas oczekiwania na przyjazd autobusu.
      Napisałem Ci, że w omawianym mieście czas oczekiwania to kilka minut.

      Ale tak tak, korki to wina buspasów, rowerzystów, pieszych itd. Rosnąca liczba samochodów i ich zawrotne zapełnienie 1,3 osoby na pojazd nie ma z tym nic wspólnego.

      @kofey: Piękny chochoł. Widzę, że brakuje argumentów to zaczynasz sam ze sobą rozmawiać bo ja nic takiego nie pisałem.

      Teraz wysil szare komórki i pomyśl co będzie jak pomnożysz to razy kilka biurowców i jeszcze kilka firm w skali miasta.
      Jestem pewny, że z każdym wciskanym biurowcem w centrum Wrocławia, liczba aut jadących do centrum będzie się zwiększać. Praktycznie każdy biurowiec ma parking i praktycznie każdy z tych parkingów jest zajęty do ostatniego miejsca. Takie są fakty.

      Może więc zamiast wciskać biurowce pomiędzy zabytkową architekturę. Lepiej pomyśleć nad planem zagospodarowania miasta i pomyśleć o dzielnicy biurowej trochę dalej od Rynku? Żeby odciążyć ścisłe centrum? Przypominam, że Wrocław to nie NY czy Warszawa (Paryż zresztą też nie).

      tylko różnica auto vs samochód zwiększyła się kilkukrotnie na korzyść tego drugiego
      No proszę. Czyli jednak wygoda ważniejsza.

      Są tragicznym środkiem przemieszczania jeśli chodzi o miasto i jeszcze gorsze jeśli chodzi o wpływ na nie.
      To ty chcesz budować biurowce w historycznym centrum miasta i wpuszczać tysiące samochodów na parkingi tychże biurowców.

    •  

      pokaż komentarz

      @kofey:
      W paryskiej dzielnicy biznesowej same buspasy ( ͡º ͜ʖ͡º)

      źródło: 2.png

    •  

      pokaż komentarz

      @KonradLuzik: Na prawdę ciężko trybisz. Do centrum ludzie sami, z własnej nie przymuszonej woli wybierali zbiorkom (nie było buspasów, firma miała własny parking, nigdy nie było problemów z brakiem miejsca). Po za centrum już nie, bo oferta km jest dużo uboższa i zawsze będzie uboższa. Takie są fakty. Czy Tobie serio wydaje się, że jak ktoś do tej pory dojeżdżał do pracy do centrum, a teraz na drugi koniec miasta to nie będzie się starał przebić przez centrum czyli najkrótszą możliwą drogą? Czaisz, że jeżeli z każdego z biurowców w centrum, 4x więcej ludzi wyleje się na drogi własnymi samochodami, to problem korków się rozleje na całe miasto i spotęguje, a nie zmniejszy?

      Ja nie piszę że biurowce mają być wsadzane w staromiejską tkankę, tylko że powinny być lokowane w centrum, właśnie po to żeby można było łatwo zorganizować, tani, wygodny i szybki transport zbiorowy.

      Co do obrazka - gratulacje, właśnie udowodniłeś, że w dzielnicach biznesowych buduje się drogi. I ty mi zarzucasz chochoły i brak argumentów.... No i o czym w ogóle chcesz rozmawiać, o Paryżu, Wrocławiu, czy o urbanistyce w ogóle. Bo na razie zmieniasz temat jak Ci wygodnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja nie piszę że biurowce mają być wsadzane w staromiejską tkankę, tylko że powinny być lokowane w centrum, właśnie po to żeby można było łatwo zorganizować, tani, wygodny i szybki transport zbiorowy.

      @kofey: Natomiast ja uważam, że lepszym rozwiązaniem jest dedykowana dzielnica.

      a teraz na drugi koniec miasta to nie będzie się starał przebić przez centrum czyli najkrótszą możliwą drogą?

      @kofey: Obwodnica. Mówi to coś panu, panie Paźdźoch? Dodatkowo obwodnica śródmiejska, mówi to coś panu, panie Paździoch?

      Po za centrum już nie, bo oferta km jest dużo uboższa i zawsze będzie uboższa.
      Tłumaczę Ci jak pastuch krowie na rowie, że we Wrocławiu są miejsca dobrze skomunikowane na obrzeżach. Wliczając w to kolej, tramwaj co 3 minuty i autobus co 15.

      z własnej nie przymuszonej woli wybierali zbiorkom

      @kofey: Czyli jak mam blisko i wygodnie to biorę zbiorkom. Jak mam trochę dalej to wygoda i srać na ekologię ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      że w dzielnicach biznesowych buduje się drogi.

      @kofey: no właśnie. U nas buduje się biurowce ale nie buduje się dróg tylko je redukuje.

      Rozmawiamy o Wrocławiu, Paryż służy jako przykład zachodniego miasta. To Ty pierwszy wyskoczyłeś z USA.

      Biurowce nie rosną z dnia na dzień. Wraz z wydawaniem kolejnych pozwoleń na budowę, można inwestować w rozwój zbiorkomu. Tylko po co myśleć?

      Nie mam nic przeciwko ograniczaniu ruchu w centrum. Jednak oprócz kija powinna być również marchewka.
      Może zamiast biurowca wybudować parking wielopoziomowy? Podobne rozwiązanie widziałem np. w UK.

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @kofey: Ja jak dostaje propozycję pracy w centrum Warszawy to z automatu odrzucam. Dojazd do centrum wbrew temu co myślą urbaniści to najgorsze co może być. Tłok w komunikacji miejskiej, prawie niemożliwe zaparkowanie (a jak już to drogie), rowerem masakra (ciasno, dużo samochodów, autobusów itp.).

      Duzo bardziej wolę dojechać na drugi koniec miasta samochodem obwodnicą niż jechać do centrum komunikacja miejska.

    •  

      pokaż komentarz

      . Teraz wysil szare komórki i pomyśl co będzie jak pomnożysz to razy kilka biurowców i jeszcze kilka firm w skali miasta.

      @kofey: Tak będzie jak firmy głupio będą robiły dizelnice biurowe zamiast rozłożyć biurowce po całym mieście i okolicach.

      Nie ważne czy auto czy komunikacja miejska - jeśli wszyscy jadą w to samo miejsce to będzie masakra.

    •  

      pokaż komentarz

      @KonradLuzik: Czaisz, ze do obwodnicy tez trzeba dojechac? Czaisz, ze dla wielu dojazd do niej nie jest sensowny? Wiesz, ze obwodnice tez maja ograniczona przepustowosc, a mowimy o bardzo duzym wzroscie natezenia ruchu? Czaisz, ze glownym problemem jest w ogole zapewnienie dojazdu w sensownym czasie bardzo duzej liczby ludzi a o ekologii mysli sie przy okazji? USA to przyklad wlasnie wywalania biurowcow za miasto, ktore niczego nie zmienilo i spowodowalo jeszcze wiecej problemow? Czaisz, ze europa nie ma takich problemow, wlasnie dlatego ze stawoa na zbiorkom i zrownowazony transport? Widzisz ze twoja dzoelnica biirowa wcale pod miastem sie nie snajduje? Centrum jest dobrze skomunikowane praktycznie z kazda dzielnica, bo reszta dzielnic jest na okolo. Dzielnice oscienne moga byc dobrze skomunikowane z centrum i co najwyzej dzielnicamu sasiednimi. To ze masz tam jakies tramwaje ktore jezdza co 5 min niczego nie dowodzi. Porownaj soboe ile jest ich w centrum a ile tam. Tu jest wlasnie ta roznica. Wez jeszcze schemat polaczen i zobacz gdzie jezdza. Tyle.

      @zzapal no patrz, ja w warszawie mieszkam na ursynowie. Dojazd do centrum km to bajka. Do pracy 15km dojade w 35 min. Samochodem 45 w niedziele. W szczycie nie probowalem i nie zamierzam. Szkoda mi czasu. Propozycje od firm z biirami mordorze czy gdzies na innym wyp%@#owiu odrzucam z marszu. Z reszta mordor to wlasnie swietny przyklad, tego fantastycznego dojazdu za centrum. 75 % ludzi w mojej fiemie sp$@!!%!ilo stamtad na rondo daszynskiego. I sa zachwyceni.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak będzie jak firmy głupio będą robiły dizelnice biurowe zamiast rozłożyć biurowce po całym mieście i okolicach.

      Nie ważne czy auto czy komunikacja miejska - jeśli wszyscy jadą w to samo miejsce to będzie masakra.
      @zzapal
      Właśnie chodzi o to, że jest dokładnie na odwrót. jeżeli większośc firm jest w jednym miejscu w centrum, to wiesz dokładnie, że trzeba zapewnić dojazd z jak największego obszaru miast właśnie tam. Możesz to obsługiwać prostrzą siatką linii, tramwaje i metro jeżdżące tam będą jeździć dużo częściej i będą bardziej opłacalne.

      Gdy wszystko jest rozrzucone, to żeby stworzyć wydają KM, musisz poprowadzić pierdyliard linii z pierdyliarda miejsc w pierdyliard miejsc. Metro staje się nie opłacalne, musisz ciąć częstotliwości więc KM przestaje być opłacalna. Ludzie więc siłą rzeczy wybiorą samochód. A to prosta droga do katastrofy i tracenia masy czasu w korkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @kofey: Od razu czułem, że nie znasz problemów Wrocławia i wypowiadasz się jakimiś ogólnikami. Pisząc, że jesteś z WWA tylko to potwierdzasz. W najgorszym koszmarze Ci się nie śniła jakość wrocławskiego MPK.

      USA to przyklad wlasnie wywalania biurowcow za miasto

      @kofey: Nie piszę za miasto tylko za centrum, historyczne centrum gdzie we Wrocku się buduje biurowce. Uwierz, wykopku, że Wrocław jest trochę mniejszy niż WWA i pojęcie centrum też jest trochę inne ( ͡º ͜ʖ͡º).

      Po za centrum miałem na myśli Paryż. Mają osobną dzielnicę z zajebistą siecią dróg. Da się?

      Czaisz, ze do obwodnicy tez trzeba dojechac? Czaisz, ze dla wielu dojazd do niej nie jest sensowny?

      @kofey: Wszędzie każdy musi gdzieś dojechać. Poza tym nikt nie mówi albo ziorkom albo auto. Mogą być zajebiste drogi dla aut i zajebisty zbiorkom.

    •  

      pokaż komentarz

      @KonradLuzik: Widzisz od początku piszę ogóolnikami, bo odnoszę się do głównego pytania, czyli co ma urbanistyka do biurowców po za miastem.

      Ta dzielnica Paryża, daleko od "ścisłego" centrum nie jest. Nie przypadkowo.
      To że drogi wyglądają zajebiście to jedno. Wiadomo, że są i są potrzebne, tylko to chodzi jaką część podróży obsługiwana jest przez jaki rodzaj transportu. Możesz mieć wyjebistą drogę, a do danego miejsca 80% podróży może i tak odbywać się komunikacją. To ma znaczeni, a nie czy są czy nie ma dróg, bo to o niczym nie mówi.

      Wszędzie każdy musi gdzieś dojechać. Poza tym nikt nie mówi albo ziorkom albo auto. Mogą być zajebiste drogi dla aut i zajebisty zbiorkom.

      Nie jestem debilem, drogi muszą być, bo nie da się wszystkiego zbiorkomem obsłużyć - to jest jasne. Ale bardzo duże znaczenie ma już jaki % ludzi wybiera co. Im więcej ludzi wybierze samochód, tym dla miasta i paradoksalnie dla mieszkańców gorzej. I to właśnie biorą pod uwagę urbaniści jak planują miasta. W Polsce niestety urbanizm prawie nie istnieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @kofey: I tak zapewniają, że potem w autobusie o pojemności oficjalnej 50 osób jedzie Ci z 200. W super komfortowych warunkach. Czas to nie wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      @kofey: widzisz, we Wrocławiu planowanie miasta wygląda w następujący sposób: weźmiemy puszkę farby p!?%#$#niemy bus pas na jednej z głównych ulic i powiemy że wszystko jest cacy. Dodatkowo kilka biurowców rzut oszczepem od rynku bo ziemia droga i trza zarobić. Podałem Paryż jako przykład bo La defense nie leży w centrum.

    •  

      pokaż komentarz

      @DodatnieUjemny: plac Bema wcale nie jest w centrum. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kofey: proponuję poczytać o M4 corridor pod Londynem, szczególnie o jego historii i dlaczego w ogóle powstał.

    •  

      pokaż komentarz

      Podałem Paryż jako przykład bo La defense nie leży w centrum.

      @KonradLuzik: Bliżej mu do centrum, niż do obrzeży o których piszesz na początku.

      @zzapal:
      Być może ty lubisz tracić czas w korkach, to sobie trać. A dopóki nie będzie zapewnionej dobrej KM, która nie stoi w korkach i ma równy takt, dopóty ludzie będą się do aut przesiadać. To teraz sobie wyobraż jak z każdego autobusu, niech niech tylko połowa się przesiądzie - 100/1.3=76 - tyle aut za każdy jeden autobus, będzie ciekawie jeździć, przepraszam stać do pracy. Ale przynajmniej wygodnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Być może ty lubisz tracić czas w korkach, to sobie trać

      @kofey: Rozwiązałem ten problem w inny sposób - praca zdalna :).

    •  

      pokaż komentarz

      @KonradLuzik możesz napisać gdzie we Wrocławiu np. Na omawianym Psim Polu jest tramwaj co 5 minut i 3 autobusy? XDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: zajebiście. Wyślij jeszcze kasjerkę, fryzjera, wykładowcę na zdalną i będzie git.

    •  

      pokaż komentarz

      kasjerkę

      @kofey: Kasjerka raczej pracuje lokalnie, bo nawet przejazd między dzielnicami jest po prostu głupi, gdy za rogiem zarobisz dokładnie tyle samo za identyczną pracę.

      fryzjera

      Dawno nie korzystałem, ale wydaje mi się, że klientów raczej mają nie przy biurowcach, a na osiedlach mieszkalnych. Ale tu mogę się mylić.

      wykładowcę

      coursera, pluralsight... mam dalej wymieniać? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: Ty ale czaisz że nie zawsze możesz znaleźć pracę w pobliżu swojego miejsca zamieszkania mimo że masz tam miejsca pracy teoretycznie "pod siebie"? Czaisz, że wiele zawodów po prostu nie może pracować zdalnie i nigdy nie będzie mogło (paradoksalnie w biurach też), a to rzuciłem pierwsze lepsze przykłady z brzegu?

      Taki dowód anegdotyczny z twojej strony, ja mogę to inni też.

    •  

      pokaż komentarz

      Bliżej mu do centrum, niż do obrzeży o których piszesz na początku.

      @kofey:
      Pan raczy żartować? Na załączonej mapce Nanterre to już de facto osobne miasto.

      źródło: thelocal.fr

    •  

      pokaż komentarz

      @wiktorek_pl:
      Nie mówię o psiaku, ale np. o okolicach stadionu.

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @juzjuzjuz: Na pl Bema nie ma już biura Nokii. Jest jeszcze na pl. Strzegomskim, ale w zasadzie powoli wszyscy się migrują na Lotniczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @KonradLuzik ale do okolic stadionu dojedziesz tylko AOW plus jakimś jednym tramwajem co 15 minut. Jak ktoś ma się tam dostać bez samochodu?

    •  

      pokaż komentarz

      @KonradLuzik: looool. Przełącz sobie mapę na satelitę, oddal i zobacz gdzie faktycznie kończy się metropolia, tkanka miejska. A nie patrzysz na granice administracyjne, gdy zabudowa miejska rozciąga się dużo dalej i nijak nie przystaje do definicji obrzeży miasta.................

    •  

      pokaż komentarz

      dojedziesz tylko AOW plus jakimś jednym tramwajem co 15 minut.

      @wiktorek_pl: Widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz, więc szkoda czasu na dalszą rozmowę, dobranoc.

      pokaż spoiler 10, 31, 32, 33 to tylko te które pamiętam.

    •  

      pokaż komentarz

      @kofey: Pisałem o Paryżu jako mieście, nie całego zespołu metropolitalnego. Nijak to ma się to do centrum Paryża. Dla Ciebie pewnie New Jersey i Nowy Jork to to samo XD przecież na satelicie widać jedną wielką "tkankę miejską".

      Zresztą, temat wyszedł od Wrocławia i wyszło, że kompletnie nie znasz jego specyfiki. Dobranoc.

    •  

      pokaż komentarz

      @KonradLuzik to chyba coś ci się poj$$#ło, bo 31 i 32 jest z jednej strony stadionu, 33 zatrzymuje się na pętli a do stadionu dojeżdża tylko to co jedzie dalej do leśnicy. No chyba, że jako okolice stadionu traktujesz obszar 16km kwadratowych i ludzie mają zap$!@$?#ać po wyjściu z tramwaju 20 minut do pracy xD

    •  

      pokaż komentarz

      @KonradLuzik: Piszemy cały czas w kontekście urbanistyki i budowania biurowców pod miastem. Więc nie odwracaj teraz kota ogonem, że chodzi o granice administracyjne, skoro jasno wynika ze zdjęć, że miasto ciągnie się w najlepsze dalej. Nawet wikipedia opisuje Paryż jako aglomerację i chociażby tam możesz sprawdzić, że La Defense jest daleko od jego obrzeży. Miasto kończy się tam, gdzie kończy się zabudowa. Granice administracyjne to jedno, faktyczne granice miasta to drugie. To normalny proces że miasta się rozrastają, wchłąniają okoliczne obszary i tworzą jedną wielką aglomerację nad którą trzeba panować. Myślisz że ludzi interesuje to, że po jedenej stronie ulicy masz administracyjny Paryż, a po drugiej jakąś mieścinę? La Defense jest od zachodu odgrodzone murem a dojechac można tylko od strony Paryża? Tak żeby wykopek mógł napisać, że to obrzeże?

      I owszem, temat znaleziska dotyczy Wrocławia, ale w tym wątku dyskusja zeszła na temat urbanistyki w ogóle. Aż w końcu pojawiłeś się Ty i nie zacząłeś narzucać o czym mamy rozmawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @KonradLuzik:
      Jeżeli La Defense jest w jednym obszarze nawet nie aglomeracji, a metropolii, to funkcjonalnie nie będzie odbiegał od ścisłego centrum i tak tu właśnie jest, chociaż mówienie o tym obszarze jako centrum Paryża jest faktycznie sporym niedomówieniem.
      Natomiast sam udajesz jakby w La Defense to można było autem tylko dojechać.
      Masz tam kilka linii metra, linie tramwajową, nie mówiąc o połączeniach autobusowych. Bez tego to założenie centra Biznesowego w ogóle nie mogło by powstać i pod tym względem @kofey ma rację.
      Trzeba było nie tylko spiąć to drogowo ale również komunikacyjnie.

      Teraz kwestia skali.
      Paryżewo ma ponad 2 mln mieszkańców i generalnie przy tym swoim budżecie oraz wielkości miasta mogła sobie na to pozwolić. Mało tego, lokalizacja mogła wynikać z innych bliżej mi nie znanych uwarunkować i naprawdę nie brał bym tego przykładu jako najlepszą możliwą opcję dla takich centrów bez rozumienia kontekstu.
      Jedyne co wiem, to La Defense jest podawana jako zły przykład zagospodarowania takich terenów (mówię tu o urbanistach), ze względu na wszech obecny beton, monofunkcje i przeskalowaną siatkę dróg.

      Wrocław jest 3-4 razy mniejszy.
      Podobna wielkościowo Łódź robi centrum biznesowe w centrum miasta gdzie masz połączenie kolejowe z tunelem średnicowym (w budowie), KDP Warszawa - Poznań/Wrocław (w planach), z dworcem autobusowym oraz węzłem przesiadkowym, przy okazji rewitalizując tereny po fabryczne i po kolejowe. Upieczonych kilka pieczeni na jednym ogniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @KonradLuzik: Jeśli bierzesz pod uwagę tylko miasto Paryż, to bierz też pod uwagę że powierzchniowo jest on miastem 3 razy mniejszym od Wrocławia, natomiast mieszka w nim 4 razy więcej ludzi. Jest to zupełnie inna sytuacja niż w przypadku Wrocławia więc porównywanie rozwiązań z jednego i drugiego trochę mija się z celem - warto mieć to na uwadze kiedy mówisz o "specyfice" obu miast.

    •  

      pokaż komentarz

      @goliatblack12 No ok, ale to nie wyklucza tego co napisałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @kofey: To dlaczego w Gdańsku Olivie nie było korków, a powstały jak zbudowali zagłębie biurowców? W Gdańsku biura intela są na przedmieściach i nikt nie płacze i każdy jakoś dojeżdża a korków nie ma?

    •  

      pokaż komentarz

      @yggdrasil: no to zbuduj jrszcze kilka biurowcow pod miastem i wtedy sprawdz sytuację z korkami w mieście. Nie bede sie powtarzal, masz przyklad miast USA.

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast sam udajesz jakby w La Defense to można było autem tylko dojechać.

      @SwidraVytra: Piekny chochoł. Nic takiego nie napisałem.

      @kofey:
      @Szab:

      Owszem do dzielnicy biznesowej da się dojechać metrem. Teraz spójrzcie na mapę paryskiego metra, stację La Defense i powiedzcie, że leży ona w centrum Paryża. Przekładając to na Warszawę, to dzielnica biurowa byłaby na Młocinach albo Kabatach.

      Dzielnica ta posiada metro, autostrady inne drogi wielopasmowe, tunele podziemne i estakady innymi słowy - dosyć spore możliwości dojechania autem. Oprócz tego posiada metro, tramwaje, autobusy i zapewne kolej.

      Wrocław - biurowiec w historycznym centrum miasta, tramwaje które co chwile się psują i buspasy na których nie mieszczą się autobusy xd

      https://gazetawroclawska.pl/podwale-w-korku-stoja-i-auta-i-autobusy-po-co-komu-ten-buspas/ar/c1-14298713

      I okej, mogę się zgodzić, że budowanie na obrzeżach miasta to zbyt duże słowo i przesada, ale nie jest też dobrym pomysłem budowanie biurowców przy kolumnie Zygmunta albo wieży Eiffla. We Wrocławiu się buduje przy Rynku - i o to chodzi autorowi tekstu i mnie.

      źródło: upload.wikimedia.org

    •  

      pokaż komentarz

      Paryż służy jako przykład zachodniego miasta.

      @KonradLuzik: Eeeee a Paryż to taki c##!#wy przykład bo zbiorkom tam "podobno" nie do użytku przez co wszyscy' jadą autami w korkach. Ci wszyscy' po zwiększeniu ceny paliwa wyszli na ulice strajkować bo już nie mają czasu na życie a przy podwyżce nie będą mieli czasu i pieniędzy. Także zajebisty ten Paryż.

      We Wrocławiu korpo się buduje przy rynku ale uwaga uwaga co znajduję się tam jeszcze? Główna linia kolejowa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Kupiłeś mieszkanie na trasie Leśnica to sam jesteś sobie winny, już za niedługo będziemy słuchać jęków ludzi z Ula aka Promenady czyli 2 drogi wyjazdowe z 100tysięcznego osiedla ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Peeleejin: Główna linia kolejowa we Wrocławiu jest przy rynku?

    •  

      pokaż komentarz

      Kupiłeś mieszkanie na trasie Leśnica

      @Peeleejin:
      Skąd taki wniosek, błędny zresztą?

      Główna linia kolejowa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Peeleejin: Nie tak zaraz obok, to po pierwsze. Po drugie, masz wiele stacji PKP we Wrocławiu np. Mikołajów czy Stadion właśnie. Zresztą przy stacji Mikołajów buduje się "Mordor na Legnickiej", a okolice Magnolii ciężko nazwać centrum miasta, nieprawdaż?

      Zresztą PKP to ciekawy temat - zamiast zacząć w pełni wykorzystywać infrastrukturę kolejową - zrobić remonty, dobudować łączniki, zwiększyć tabor, to lepiej kupić puszkę farby, namalować za mały bus pas i pora na CSa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KonradLuzik: We Wrocławiu nie wciska się biurowców na siłę tylko wypełnia puste działki powstałe po wyburzeniach w latach 50/60. We Wrocławiu też są takie piękne szerokie drogi jak w Paryżu https://img.investmap.pl/image/38/38/25382_1170x520.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    do centrum miasta nie może wjeżdżać 240 tys dziennie

    Aut, ludzi spokojnie może. Po prostu w normalnych miastach w Europie ludzie korzystają z transportu miejskiego, bo miasto nie jest w stanie zbudować autostrad w centrum.
    Problem nie jest z buspasami, walką z kierowcami czy budową nowych dróg. Największy problem jest z tym, że miasto nie buduje nowych torowisk tramwajowych (a nie, przepraszam, zbudowano na hubskiej 500m torowiska), a stare się rozlatują. Przecież miasto nie prowadzi żadnych poważnych prac. Weźmy chociaż buforową. Przecież zamiast tej przebudowy, lepiej byłoby po prostu zbudować linię tramwajową, żeby mieszkańcy Jagodna mogli po prostu wsiadać do tramwajów. Tak samo na Ołtaszynie, Nowym Dworze, Muchoborze, Psim Polu, Maślicach, Swojczycach, Bielanach Wrocławskich czy nawet wyciągnięcia tramwajów z każdych z tych stron poza granice miasta i budowa parkingów p&r.
    Ja jestem wielkim zwolennikiem ograniczania samochodów w centrach, bo uważam że w Europie, przy gęsto zaludnionych miastach, nie jest możliwa jazda samochodem przez każdego. I ktoś powie lewus, socjalista czy zielony. Na pewno wolnorynkowcy słyszeli o tragedii wspólnego pastwiska. (Jeśli ktoś nie słyszał, wspólne pastwisko powoduje, że ludzie zaczynają je za mocno eksploatować, co powoduje, że po prostu przestaje całkowicie spełniać swoją funkcję). To samo jest z drogami.

    •  

      pokaż komentarz

      @JakovKarnic: A jesienią nie zaczynają przypadkiem akurat nowej linii?

    •  

      pokaż komentarz

      @JakovKarnic: buforowa akurat musiała zostać wyremontowana, bo tam nie było nawet chodników... aktualnie buduje się tramwaj na popowice oraz za chwilę zacznie się na nowy dwór, owszem przez ostatnie lata za mało wydano na komunikację zbiorową ale teraz rządzący mają szansę się wykazać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @JakovKarnic: Patrząc na to co się dzieje we Wrocławiu z tramwajami i torowiskami to nie wiem czy nie lepiej się ich stopniowo pozbywać na rzecz buspasów i autobusów elektrycznych. Przynajmniej w przypadku awarii nie mamy zmian tras połowy miasta i innych tego typu atrakcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @skrytozgroza: gdyby sieć tramwajowa wyglądała jak należy to wykolejenie na Legnickiej nie paraliżowałoby pół miasta, bo gdzieś obok szła by równoległa nitka. Jak to miasto odejdzie os tramwajów to zginiemy, bo nawet bułki, wędliny itd. nie dojadą do sklepów przez korki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ogau: Ok, rozumiem, że tak od razu się nie da, ale tak w perspektywie 10-20 lat - każde wydzielone torowisko zabetonować i zrobić wydzielony bus pas. Każdy tramwaj zamienić na przegubowy autobus elektryczny. Co w tych tramwajach jest takiego fantastycznego poza tym, że są na prąd?

    •  

      pokaż komentarz

      @skrytozgroza:
      1. Znacznie większa pojemność - zależnie od określonych czynników - buspas czy nie, dopuszczalność autobusów piętrowych czy trójprzegubowych i tak dalej - różne badania wykazują, że tramwaje mają od prawie dwukrotnie aż do dwunastokrotnie (w przypadku standardowych autobusów stojących w korkach) większe zdolności przewozowe.
      2. niewrażliwość na śnieg na drogach
      3. mniej potrzebnego miejsca (autobus mimo wszystko potrzebuje więcej miejsca na pasie, bo nie jedzie idealnie po szynach. Poza tym potrzebuje szerszych zakrętów, bo tylne koła jadą po węższym ruchu niż przednie. W tramwaju, nawet wieloczłonowym, każda oś jedzie dokładnie tym samym śladem).
      4. nowoczesne tramwaje na nowoczesnym torowisku są cichsze nawet niż elektryczne autobusy (nic się nie telepie, nie ma pisku hamulców itd)
      5. torowiska tramwajowe (jeśli się je remontuje, a nie tylko łata na gwałtu rety jak już jest tragedia, jak we Wrocławiu) trzeba rzadziej remontować niż nawierzchnię drogową. Na asfaltowych powierzchniach - szczególnie obciążonych przez ciężkie pojazdy, jak autobusy, praktycznie po każdej zimie pojawiają się jakieś dziury, często też tworzą się koleiny. Szyny tramwajowe wystarczy przeszlifować i (jeśli nie są zabudowane w jezdni) uregulować oś toru raz na parę lat. rozjazdy powinno wymieniać się co 7-10 lat, proste szyny mogą leżeć znacznie dłuzej.
      6. buspasy to więcej betonu czy asfaltu w centrum miasta, w którym każdy skrawek zieleni jest na wagę złota. Tramwaje mogą jeździć po zatrawionych torowiskach (a ponieważ potrzebują mniej miejsca - patrz punkt trzeci - zmieści się jeszcze wzdłuż takiego torowiska na przykład żywopłot)
      7. Tramwaje oferują pasażerom łatwiejszy dostęp - w tramwajach możliwe jest uzyskanie niższej podłogi niż w nawet najbardziej niskopodłogowych autobusach.
      8. Tramwaje mogą płynnie przechodzić w inne środki transportu - myśl hanover i jego dwusystemowe tramwaje. W centrum jeżdżą pod ziemią, jak metro. Poza centrum normalnie po ulicach jak tramwaj, a dalej wskakują na tory kolejowe i śmigają jako lekkie pociągi. Szczególnie Wrocław ze swoją obwodnicą kolejową używaną tylko w połowie oraz licznymi nieużywanymi wcale albo w niewielkim stopniu liniami kolejowymi ma tu duże możliwości.
      9. Last but not least, tramwaje, jako pojazdy szynowe, zużywają się wolniej. 40-letni tramwaj to nic nadzwyczajnego, 15-letni autobus to już stary klonkier.

      Już oraliśmy torowiska w połowie ubiegłego wieku i zastępowaliśmy je autobusami. Teraz już wiemy, że to był błądwszędzie wraca się do tramwajów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek:
      1. Ok przyznaję, no to mamy plus dla tramwajów.
      2. Ile tego śniegu mamy? Tramwaje/torowiska psują się 1-2 razy w tygodniu, autobusy mają problem raz w roku jak jest oblodzenie. Za to lepiej radzą sobie z wodą - jak woda przykrywa tory to tramwaj nie wjeżdża.
      3. Obecnie tramwaje i autobusy używają wspólnych buspasów, więc i tak musi być szeroko.
      4. Może teoretycznie. W praktyce w nocy tramwaje nie jeżdżą bo ludzie się skarżą.
      5. A jak się nie remontuje to awaria powoduje armageddon.
      6. Jak dla mnie buspasy mogą być i z trawy czy szutru ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      7. Przy nowych egzemplarzach różnica niezauważalna. Przy starych wrocławskich do tramwaju wchodzi się jak po drabinie.
      8. Teoretycznie. W praktyce taki tramwaj jest drogi i trudno zgrać rozkład mpk z pkp. We Wrocławiu wielokrotnie temat wracał i zawsze wychodzi, że się nie da tego zastosować.
      9. A ile kosztują w porównaniu do autobusów? Bo i tak wymieniane są częściej niż co 40 lat ze względu na postęp technologiczny, oczekiwania co do wygody itp.

      Wg mnie te plusy nadal przegrywają z wielkim minusem jakim jest jeden punkt awarii dla całego systemu komunikacyjnego miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      1. Ok przyznaję, no to mamy plus dla tramwajów.

      Przy czym akurat w najważniejszym argumencie :-)

      2. Ile tego śniegu mamy? Tramwaje/torowiska psują się 1-2 razy w tygodniu, autobusy mają problem raz w roku jak jest oblodzenie. Za to lepiej radzą sobie z wodą - jak woda przykrywa tory to tramwaj nie wjeżdża.

      Tramwaj przejedzie przez mniej więcej tak samo głęboką kałużę jak autobus (źródło: mieszkałem kiedyś w okolicach Hallera, wiadukt kolejowy tam zalewa(ło) regularnie).

      3. Obecnie tramwaje i autobusy używają wspólnych buspasów, więc i tak musi być szeroko.

      Ale jeśli sieć tramwajów się zagęści, to będą one stanowiły szkielet transportu publicznego, do którego węzłowych punktów będą dojeżdżać autobusy, więc wywali się autobusy ze ścisłego centrum.

      4. Może teoretycznie. W praktyce w nocy tramwaje nie jeżdżą bo ludzie się skarżą.

      PRaktycznie też. Chyba, że ktoś ma pod oknem przedpotopowe torowisko w opłakanym stanie ;-)

      5. A jak się nie remontuje to awaria powoduje armageddon.

      Dlatego trzeba remontować. Jakby się nie remontowało autobusów to też by się co chwila psuły.

      6. Jak dla mnie buspasy mogą być i z trawy czy szutru ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Buspasy z trawy trzeba by dość często naprawiać, a te z szutru dodatkowo byłyby hałaśliwe :D

      7. Przy nowych egzemplarzach różnica niezauważalna. Przy starych wrocławskich do tramwaju wchodzi się jak po drabinie.

      No, ale raczej w przyszłosći nikt nie bedzie kupować tramwajów rodem z lat 70-tych.

      8. Teoretycznie. W praktyce taki tramwaj jest drogi i trudno zgrać rozkład mpk z pkp. We Wrocławiu wielokrotnie temat wracał i zawsze wychodzi, że się nie da tego zastosować.

      To, że we Wrocławiu się nie da nie znaczy że w ogóle się nie da.

      9. A ile kosztują w porównaniu do autobusów? Bo i tak wymieniane są częściej niż co 40 lat ze względu na postęp technologiczny, oczekiwania co do wygody itp.

      Tak pierwsze z brzegu: przegubowy Solaris to jakieś półtora miliona. Pesa mająca pojemnosć dwóch takich Solarisów i która wytrzyma kilkakrotnie dłużej - 7.3 miliona.

      Czyli zakładając że taki Solaris wytrzyma 15 lat a Pesa 40 lat, żeby przez te 40 lat przewozić X pasażerów będziemy potrzebowali 6 Solarisów po 1.5 miliona każdy (9 milionów) albo jedną pesę za 7.3 miliona.

      Do tego tramwaje zachowują większą wartość przy odsprzedaży.

      Wg mnie te plusy nadal przegrywają z wielkim minusem jakim jest jeden punkt awarii dla całego systemu komunikacyjnego miasta.

      ...który to problem nie występuje tam, gdzie jest gęsta sieć tramwajowa, a nie, tak jak we Wrocławiu, praktycznie nie rozbudowana od lat 50-tych gwiaździsta.

      @skrytozgroza: Generalnie Twoje argumenty pokazują dlaczego we Wrocławiu tramwaje nie działają - bo mamy dekady zaniedbań w budowie sieci i głupie decyzje rządzących. Natomiast pytanie brzmiało dlaczego tramwaj jest lepszy od autobusu - i tu w ogólności tramwaj wygrywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @skrytozgroza: Ech, ładna focia. Gdyby tylko równoległą linię przez Długą na Popowice zbudowano te ćwierć wieku temu kiedy wypuszczono w tym kierunku pierwszy fragment torów przy Mostach Mieszczańskich...

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Czosnek: Dzięki za argumenty. Wybacz, ale nie czuję się przekonany. Rozumiem użycie pociągu / metra / tramwaju na kluczowych liniach, gdzie potrzebujemy dużej przepustowości. Łatwo takie linie wyznaczyć, nie zmieniają się przez dziesiątki lat, można tam koncentrować środki na konserwację itd. Odległe przystanki, wydzielone tory (może nawet na estakadzie), pierwszeństwo, mało skrzyżowań - fajne "metro dla ubogich". Ale jako podstawa komunikacji całego miasta - nie kupuję tego. Duża bariera wejścia dla nowych połączeń, mała elastyczność otwierania / zamykania linii, konieczna nadmiarowość torów, jeden punkt awarii, wysokie koszty taboru, częste i kosztowne wypadki, ryzyko, że zaprojektowana sieć "nie zagra".

      Nie umiem zachować obiektywności jak widzę takie cuda.

    •  

      pokaż komentarz

      @skrytozgroza: wybaczam. :) Jak sam piszesz nie jesteś obiektywny. Patrzysz przez pryzmat Wrocławia i starasz się z tego wyciągać wnioski ogolnotramwajowe. To tak jakbyś się przejechał 20-letnim pksem z jakiegoś zadupia gdzie autobus zjeżdża 2 razy dziennie i na tej podstawie doszedł do wniosku że komunikacja autobusowa nie ma sensu, bo jak się autobus popsuje to wieś jest odcięta od świata.

      Chciałem jednak jeszcze zwrócić uwagę, że akurat mała elastyczność otwierania linii też jest zaleta.

      Ludzii chętniej przeciąga się na zbiorkom jeśli wiedzą, że tramwaj jak im jeździł pod domem 15 lat temu, tak im bedzie jeździł za kolejne 15.

      Komunikacja zbiorowa na danej linii staje się efektywna jak ludzie się do niej przyzwyczaja a to trwa i rok albo więcej. Dlatego im mniej zmian, tym lepiej. Stale linie, równy takt na rozkladach i w ten sposób ludziom łatwiej korzystać z MPK.

      Idealna siatka połączeń me Wrocławiu powinna wyglądać tak : węzły przesiadkowe tramwajów autobusowe w takich miejscach jak krzyki, oporów, nowy Dwór, Leśnica, pilczyce, różnanka, psie pole, kromera, grunwaldzki, Krakowska, gaj... Oczywiście sieć też być na tyle gęsta żeby w razie awarii czy remontu można było puścić linie bjazdem.

      Do tych miejc gwiazdziście dochodzą linie autobusowe a ich pasażerowie przesiadają się do tramwajów, które kursują nie tylko gwiazdziscie przez centrum ale i po pierścieniu - np wzdłuż obwodnicy śródmiejskie.

      W ten sposób autobusy nie muszą wjeeżdżać do centrum, a pasażerowie jada do centrum liniami o znacznie większej przepustowości niż autobusowe.

      Żeby Wrocław doprowadzić do takiego stanu trzeba dekad pracy. Ale mamy już solidna podstawę, bez sensu byłoby teraz to wszystko zaorac....

Dodany przez:

avatar goliatblack12 dołączył
486 wykopali 38 zakopali 19 tys. wyświetleń
Advertisement