•  

    pokaż komentarz

    Naukowiec dr Frank Ainsworth z James Cook University w Australii mówi, że choć sugestia ta opiera się na trosce o dzieci, jednak jest pełna problemów.

    Dr Ainsworth, adiunkt, główny pracownik naukowy w dziale pracy socjalnej JCU, dokonał przeglądu międzynarodowych badań dotyczących licencjonowania rodziców i australijskich statystyk dotyczących dzieci w opiece.

    "Licencjonowanie rodziców jest ideą postulująca iż kompetencje rodzicielskie powinny być wykazane przed osiągnięciem przez dorosłych pełnych praw rodzicielskich. Jest to długoterminowy pomysł rozpowszechniony wśród wielu filozofów akademickich, politologów i innych osób zainteresowanych prawami dziecka", mówi autor.

    Jego recenzja pokazała, że chociaż intencja była dobra, problemy, które pojawiłyby się w przypadku systemu licencjonowania rodziców, uczyniły go niewykonalnym i otwartym na nadużycia.

    "Największym problemem jest kwestia licencjonowania rodziców jako ukrytej polityki eugeniki", powiedział.

    Dr Ainsworth powiedział, że licencjonowanie rodzicielskie obejmuje założenie, że kobiety w ciąży mogłyby rodzić, ale gdyby nie posiadały licencji na wychowywanie dzieci, dziecko zostałoby usunięte i oddane do adopcji.

    Naukowiec wskazuję również, że odmowa praw rodzicielskich prawie na pewno spadnie bardziej na osoby z z wysokimi wskaźnikami niekorzystnej sytuacji społeczno-ekonomicznej.

    "Musimy pamiętać, że odmowa prawa rodzicielstwa nie jest równoznaczna z odmową jakiegokolwiek innego prawa, takiego jak na przykład prawo jazdy. Nie ma alternatywy dla rodzicielstwa dziecka. Odmowa rodzicielstwa jest decyzją ostateczną".

    Dr Ainsworth powiedział, że istnieje również pytanie, w jaki sposób system testujący radziłby sobie z potencjalnymi rodzicami z niepełnosprawnością intelektualną, tymi z niepełnosprawnością fizyczną, tymi, którzy są analfabetami i migrantami (?!), którzy nie mówią po angielsku.

    " Pokrzywdzone grupy społeczne i ich zwolennicy będą głośno sprzeciwiać się wszelkim formom licencjonowania rodziców", powiedział.

    Dr Ainsworth powiedział, że jego badania nad statystykami dotyczącymi adopcji wskazują, że nawet jeśli taki system otrzymał wsparcie polityczne, może nie być wystarczająco dużo osób, które chciałyby go przyjąć.

    "Na podstawie dowodów i dyskusji, które przejrzałem, trudno jest dostrzec, aby licencje rodzicielskie służyły komukolwiek dobrze, zwłaszcza dzieciom, którym miałyby pomóc", powiedział cytowany autor.

    Jeśli chcesz być na bieżąco z najlepszymi znaleziskami to zapisz się na MikroListę.
    https://mirkolisty.pvu.pl/list/56Bf7jbXdbGvM2NK i dodaj Swój nick do listy #swiatnauki.

    #swiatnauki #gruparatowaniapoziomu #liganauki #ligamozgow #nauka #spoleczenstwo #filozofia #moralnosc #dzieci #eugenika #patologiazewsi #patologiazmiasta #patologia #patostreamy

    źródło: beneficjenci500.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Wprowadzić proste kryteria: rodzice muszą być pracujący, mieć min. średnie wykształcenie, osiągnąć w teście iq chociaż 80, posiadać prawo jazdy, być samodzielni finansowo.

    Dupa tam eugenika, proste zasady życiowego ogaru. Kto je zda - czerwony dywan, ulgi podatkowe, gdy młody/a dorośnie i zacznie pracować - bonus do emerytury.

    Kto nie zda - niech najpierw sam wydorośleje, w razie wpadki - przymusowa sterylizacja i oddanie młodego/ej do rodziny zastępczej.