•  

    pokaż komentarz

    Czasy nie do uwierzenia, gdzie człowiek przeżywał wstrząs za wstrząsem. Nie było tv, ani Internetu, człowiek w napięciu słuchał radia i czytał gazety. Atak Niemiec na Rosję to musiał być szok i niepewność dla całego świata i każdego człowieka z osobna, paradoksalnie okazał się ratunkiem dla setek tysięcy Polaków.

  •  

    pokaż komentarz

    Jest sobie duża jednostka zbrojna. Działa na terytorium jednego z dwóch największych wrogów swojego państwa. Dostaje od wroga umundurowanie i broń. Jej dowódcy spotykają się nawet z przedstawicielami tego wroga. To wszystko po to żeby wydostać się z tego państwa i połączyć z aliantami zachodnimi - co zresztą staje się później faktem. Ta jednostka nawet zostaje bezpośrednio wcielona do armii aliantów zachodnich. W tym czasie wróg, na którego terenie przebywa ta jednostka kontynuuje wynaradawianie osób narodowości tej samej co ludzie w jednostce. Co więcej, będzie to robił jeszcze długo, wnikliwie i skutecznie. Wcześniej zresztą mordował w dołach śmierci i obozach tysiące ludzi z tego narodu. Nawet chciałby żeby to państwo przestało istnieć. W tej dużej jednostce są różne osoby, tacy którzy są krystalicznie czyści, ale są i tacy którzy mają wiele za pazurami, w tym wykańczanie przeciwników politycznych drogą eliminacji.

    Jak myślicie, do czego bardziej pasuje ten opis: do Brygady Świętokrzyskiej czy do tzw. Armii Andersa?

    •  

      pokaż komentarz

      Jest sobie duża jednostka zbrojna. Działa na terytorium jednego z dwóch największych wrogów swojego państwa

      @dziczyznaa: To zdanie wyklucza jakiekolwiek porównania. ZSRR znajdowało się w tym samym obozie alianckim co Polska.

    •  

      pokaż komentarz

      @brusilow12: nie prawda. Zsrr bylo okreslane mianem wroga mojego wroga a nie sojusznikiem. W Polsce dokladnie pamietano o 17 wrzesnia i atak zsrr na Polskę

    •  

      pokaż komentarz

      @barszczowo: Wiem, że nazwa układ Sikorski-Majski niewiele Ci mówi bo niby skąd? Ale to porozumienie między legalnym rządem RP pozwoliło przywrócić stosunki dyplomatyczne oraz wznowić wspólną walkę obu państw z III Rzeszą w czasie II wojny światowej w ramach koalicji antyhitlerowskiej. Nie przypominam sobie podobnych układów z III Rzeszą.

    •  

      pokaż komentarz

      @brusilow12: protokół podpisany przez Sikorskiego a nie prezydenta. Wymuszony przez uk. kontakty miedzy zsrr a polska zostaly niemalze zerwane w 43 po Katyniu. Coz niezmienia to faktu ze zsrr bylo takim samym wrogiem Polski i Polaków jak iii rzesza.

    •  

      pokaż komentarz

      @brusilow12 ok, czyli Stalin jednak już nie chciał mordować Polaków a później to jednak znowu chciał, no ale kto by się spodziewał po operacji polskiej, 17 września i Katyniu. Tak samo jak alianci nas obronili bo pakt o sojuszu. I ZSRR i III rzesza nas nie najechały bo pakty o nieagresji.

    •  

      pokaż komentarz

      protokół podpisany przez Sikorskiego a nie prezydenta

      @barszczowo: Wow, może dla tego że to on jako NW i premier miał realną władzę a nie prezydent? Kojarzysz podstawowe fakty z II wś? Chyba nie.

      Wymuszony przez uk. kontakty miedzy zsrr a polska zostaly niemalze zerwane w 43 po Katyniu

      Polacy sami dążyli do uregulowania kwestii z Sowietami, brytyjczycy byli życzliwymi pośrednikami

      zsrr bylo takim samym wrogiem Polski i Polaków jak iii rzesza

      Nie przypominam sobie by III Rzesza pozwoliła wyprowadzić ze swoich terenów kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy i cywilów.
      Przestań się już kompromitować swoim zerowym pojęciem o historii

    •  

      pokaż komentarz

      @dziczyznaa: Popracuj nad składnią zdań, bo kiepsko Ci coś ona wychodzi. Postawiłeś żałosne porównanie porównując Armię Andersa z kolaborantami, szybko Ci wyjaśniłem jej błędy. Teraz p@?%!#%isz coś od rzeczy xD Szkoda mi klawiatury na edukowanie takiego dzbanuszka jak Ty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @brusilow12 Dziękuję jaśnie panie za odpowiedź. Wszyscy już zwyzywani więc możesz iść dalej zachwycać się swoją wiedzą, elokwencją i nieomylnością.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziczyznaa: czczenie przez wladze brygady świętokrzyskiej oznacza wyjście Polski z koalicji antyhitlerowskiej.
      W życiu bym nie uwierzył że tego dożyję.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziczyznaa: Nie zachwycam się żadną wiedzą, prezentuję Ci podstawowe fakty dotyczące II wojny światowej, które zna uczeń 8 klasy szkoły podstawowej, a Ty nie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @przeciwko78 nie sądzisz że to zbytnie uproszczenie? Jak w takim razie odczytasz wyzwolenie spod niewoli niemieckiej przez Brygadę Świętokrzyską obozu z Żydówkami w Holiszowie? Albo wcielenie członków brygady do jednostek wartowniczych przy armii amerykańskiej? Historia nie jest tak czarno-biała jak nam się wydaje albo jakbyśmy chcieli.

      @brusilow12 Wybacz, ale nie chcę byś nadmiernie wycierał swoją klawiaturę więc już nie będę odnosił się do twoich drwin i wyzwisk. Zresztą nie lubię dyskutować z osobami których koronnym argumentem jest "XD". Poprowokuj kogoś innego. Miłego wieczoru.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @dziczyznaa: splamili się kolaboracją z wojskami Hitlera. Tego się nie da usprawiedliwić.

    •  

      pokaż komentarz

      @przeciwko78 A postaw sobie z dwóch stron takie sytuacje:

      1. Wykrwawienie się w walce z Niemcami, wyłapanie resztek brygady przez NKWD i rozstrzeliwania lub wywózki na Sybir, ale niesplamiony honor.

      2. Kolaboracja z Niemcami, ocalenie ponad 1000 osób z brygady i wyzwolenie kilku setek więźniarek z obozu, ale splamiony honor.

      Czy uważasz ten osąd za łatwy?

    •  

      pokaż komentarz

      @dziczyznaa: nie mam problemu z oceną faszystów. Mordowali Polaków z AL (i nie tylko), byli na utrzymaniu Wehrmachtu, a bohaterstwem się wykazali na chwilę przed upadkiem ich wodza.
      O czym tu dyskutować?
      Bohaterowie z AK słusznie się odżegnywali od tych kolaborantów.

    •  

      pokaż komentarz

      @przeciwko78 Armia Ludowa mordowała za to AKowców i była na utrzymaniu Stalina. AK też jakoś jasno się od nich nie odżegnywała. Co więcej, pułkownikiem u nich był Zub-Zdanowicz, cichociemny i członek AK, a jeden cały "pułk" złożony był ze zbiegłych z niemieckiej niewoli powstańców warszawskich.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziczyznaa: to nie usprawiedliwia bycia wspólnikiem Wehrmachtu.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziczyznaa: https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_na_Porytowym_Wzg%C3%B3rzu
      "14 czerwca na Porytowym Wzgórzu znalazło się około 3500 żołnierzy połączonych sił Armii Ludowej (Brygada AL im. Wandy Wasilewskiej i 1 Brygada AL im. Ziemi Lubelskiej), partyzantów sowieckich (oddział łącznikowy NKWD Leona Kasmana, polsko-sowiecki Oddział Partyzancki Brygad im. Stalina, sowieckie zgrupowanie im. Aleksandra Newskiego, oddział im. Suworowa, oddział im. Siemiona Budionnego, oddział ppłk. Nikołaja Prokopiuka, oddział mjr. Czepigi), oddział AK ppor. Mieczysława Potyrańskiego, oddział NOW-AK Franciszka Przysiężniaka i oddział BCH. Dowódcą połączonych sił partyzantów został Nikołaj Prokopiuk, którego zastępcą był mjr Karasinow."

      Jedni członkowie AL mordowali AK-owców, a inni wspólnie z nimi walczyli z Niemcami. A wspomniany tu Nikołaj Prokopiuk był oficerem NKWD.
      Historia jest bardziej skomplikowana niż może się wydawać.

      Zarówno armia Andersa, jak i armia Berlinga, składały się głównie z łagierników i zesłańców. Choć armia Berlinga o tyle różniła się od armii Andersa, że kadrę oficerską w niej stanowili czerwonoarmiści i polscy komuniści.

    •  

      pokaż komentarz

      armia Andersa

      @Trojden: Chyba żartujesz większość żołnierzy z armii Andersa to byli dezerterzy z Wehrmachtu a nie żadni zesłańcy. Jeńcy oraz dezerterzy z Wehrmachtu, a także robotnicy przymusowo wcieleni do Organizacji Todta narodowości polskiej służyli praktycznie we wszystkich jednostkach Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Dezerterzy z Wehrmachtu stanowili 89 300 – 35,8% żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziczyznaa:
      1. Zamordowanie komendanta głównego NSZ.
      2. Zamordowanie jego adiutanta.
      3. Zamordowanie komendanta NSZ rejonu częstochowskiego.
      4. Zamordowanie niedoszłego dowódcę Brygady Świętokrzyskiej mianowanego przez komendanta głównego NSZ.
      5. Zamordowanie szefa wywiadu NSZ-AK.
      No historia nie jest czarno-biała to nie kolaboracja z Niemcami pod koniec wojny jest największą plamą na honorze Brygady Świętokrzyskiej a ukrywanie w swoich szeregach ludzi którzy wykonali wyroki na swoich. Dla mnie nie ma znaczenia jak wyszli i co z Niemcami załatwili ale już mordowanie zasłużonych żołnierzy podziemia czyni z nich po prostu bandę bez żadnego honoru nie różniącą się od dywersyjnych sowieckich bojówek. No bo sowieci też do swoich strzelali i rąbnęli Nowotkę w Warszawie. Brygada Świętokrzyska i ludzie w jej szeregach z NSZ-ZJ są odpowiedzialni za wojnę domową w NSZ i nic ani nikt tego faktu nie zmieni. Niezależnie czy uwolnili Żydówki czy rokowania z gestapowcem z Radomia robili. Albo czy ich Patton na warcie poustawiał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: Upraszczając trochę pewne kwestie, to jednak gloryfikowanie Brygady Świętokrzyskiej przez polskie władze przypomina mi trochę sytuację, w której np. Macron urządziłby paradę wojskową na cześć SS "Charlemagne".

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: Ale nikt z Brygady nie był nigdy w SS. Gloryfikowanie Brygady ma charakter gloryfikowania wojny polsko-polskiej a nie nazizmu i kolaboracji. Polacy po prostu lubią mieć za bohaterów ludzi którzy strzelali do swoich najpierw więc było to AL w której roiło się od dywersantów z NKWD teraz jest NSZ-ZJ i BŚ w której roiło się od dywersantów z gestapo pod egidą Organizacji Toma. Czy to ALowcy czy BŚ mają o wiele więcej za uszami ale propaganda była i obecna to zawsze pomijała albo pomija. Generalnie więc przykładowy Polak kiedyś myślał że największą organizacją partyzancką była Armia Ludowa teraz myśli że Narodowe Siły Zbrojne. Nikt nie ma pojęcia że Bataliony Chłopskie były dwukrotnie bardziej liczne niż NSZ a Gwardia Ludowa WRN mająca stan liczbowy prawie taki jak NSZ to nie byli komuniści. Ludzi uczy się bzdur typu Janek Krasicki to największy partyzant czasów wojny a Kuraś największy antykomunista okresu powojennego. Wciska się im do głowy propagandę robiąc bandę tumanów którzy mają wierzyć w kogoś wymyśloną ideę.
      Ja rozumiem że NSZ jest teraz modne ale bez przesady oni stanowili 1/10 tego co AK i BCh. A jak brać pod uwagę inne wcale nie komunistyczne organizacje to nie wiem czy 1/20 liczebności polskiego podziemia nie stanowiły Narodowe Siły Zbrojne. Pół miliona ludzi pomija się dla kilku tys którzy ukrywali w swoich szeregach zdrajców i morderców Polaków jak Jura "Tom". Gdzie tu logika? Komu zależy na tym by podawać cały czas nieprawdę o czasach okupacji?

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: Jeśli ktoś siedzi w temacie i czytał poważne opracowania historyczne i encyklopedie PWN, to wie, że najliczniejszą polską formacją z okresu II wojny światowej była AK, a drugie co do wielkości były BCh. Więc na pewno wie, że BCh były dwukrotnie liczniejsze niż NSZ. I wie o tym, że Gwardia Ludowa WRN była formacją niepodległościowych socjalistów na czele z Pużakiem. Przy czym, nie było to prawie tyle samo co NSZ, bo według encyklopedii PWN z 1998 (autorem hasła o NSZ jest tam Krzysztof Komorowski), w październiku 1943 NSZ liczyły ok. 72 500 członków. A zgrupowania GL WRN liczyły ok. 42 000 członków w czerwcu 1944, według tej samej encyklopedii.
      Zresztą, żeby było śmieszniej, to nawet w trzytomowej "Małej Encyklopedii Wojskowej" wydawanej pod koniec lat 60., napisano, że najliczniejsze były właśnie AK i BCh. Oczywiście w tej samej "Encyklopedii" mocno zawyżono liczebność AL, jednak nie do takiego stopnia, jak można by się spodziewać. W 1983 wydana została książka "Kalendarium działalności bojowej Batalionów Chłopskich 1940-1945", z której faktycznie wynika, że jeśli nie licząc partyzantki powrześniowej jak oddział "Hubala", to właśnie BCh były pierwszą formacją, która utworzyła oddziały partyzanckie i podjęła zbrojną walkę z Niemcami podczas okupacji.
      Tak że sugeruję nie używać wielkich kwantyfikatorów typu "nikt".
      Ludzi rozsądnych i oczytanych w Polsce nie brakuje, tylko że ludzie o umiarkowanych poglądach nie są tak głośni ani zauważalni jak ekstremiści.

      Do tego, w latach 90. i na początku lat 0. sporo w Polsce napisano o Marianie Bernaciaku "Orliku", Franciszku Jaskulskim "Zagończyku", Hieronimie Dekutowskim "Zaporze", Leonie Taraszkiewiczu "Jastrzębiu", Stanisławie Sojczyńskim "Warszycu", Janie Tabortowskim "Bruździe", Lucjanie Minkiewiczu "Wiktorze", Władysławie Łukasiuku "Młocie", Kazimierzu Kamieńskim "Huzarze", Zygmuncie Szendzielarzu "Łupaszce", Franciszku Majewskim "Słonym", Wiktorze Stryjewskim "Cacku", Zdzisławie Brońskim "Uskoku" i Janie Kempińskim "Błysku". Nawet IPN, kierowany jeszcze przez Leona Kieresa, wydawał prace na ten temat również w czasie gdy rządziło SLD.
      Ja, mając sporą wiedzę na ten temat od czasów, gdy rządziło SLD, byłem mocno zniesmaczony, gdy widziałem, jak pisowcy usiłują zawłaszczyć pamięć o członkach WiN-u, KWP, AKO, ROAK i WSGO "Warta", i wrzucić ich do jednego worka z NSZ, NZW, NOW i "dzikimi" grupami takimi jak grupa "Ognia" czy "Otta".

      A w czasie PRL AL była gloryfikowana nie dlatego, że strzelała do swoich, tylko dlatego, że była zbrojnym ramieniem PPR, która objęła po wojnie władzę, a później przekształciła się w PZPR sprawującą władzę do 1989.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz: Chodziło mi o stan na koniec roku 1941, przed wyprowadzeniem armii Andersa do Iranu. Pisząc "armia Andersa", miałem na myśli Polskie Siły Zbrojne w ZSRR z 1941-1942. A nie Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie. To chyba oczywiste, skoro znalezisko dotyczy właśnie Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR, a konkretnie armii Andersa przed jej ewakuacją do Iranu.

    •  

      pokaż komentarz

      @przeciwko78: ?? a kim są Ci faszyści... No chyba, że masz na myśli Niemców... Zwykłych, typowych Niemców tylko wykonujacych rozkazy... :/

    •  

      pokaż komentarz

      @sq2fog: zwykły żołnierz ma gówno do gadania, niezależnie po której jest stronie.

    •  

      pokaż komentarz

      @przeciwko78: ...ale co cztery lata może zdecydować... jak źle zdecyduje to ponosi konsekwencje... w 1933 Niemcy zdecydowali...

    •  

      pokaż komentarz

      @sq2fog: wszyscy zdecydowali? I mieli przewidzieć że Hitler złamie niemieckie prawo i doprowadzi do takiej katastrofy?
      Takie uproszczenia prowadzą do bzdurnych wniosków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Triptiz:

      Ale nikt z Brygady nie był nigdy w SS.
      No, nie. Ale implikacje, wynikające z podjęcia się dobrowolnej współpracy z Niemcami, są raczej oczywiste.
      W ogóle, w polskiej publicystyce od pewnego czasu daje się zauważyć pewna taka tendencja do relatywizowania zbrodni nazistowskich na Polakach i eksponowania zbrodni radzieckich. Oczywiście, o tym, co Stalin wyrządził Polakom, trzeba mówić i trzeba pamiętać, niemniej z zastanawiających względów narracja zmierza w kierunku tego, aby już nawet nie tyle twierdzić, że Hitler i Stalin byli takim samym zagrożeniem dla Polski, ale wręcz wskazywać, że komuniści byli gorsi, a zatem można wręcz wybaczyć kolaborację z nazistami, o ile dany kolaborant był jednocześnie antykomunistą.
      No, i te wszystkie przepiękne historie, jak to cudownie by było z Hitlerem iść na Moskwę, bo wtedy to już na pewno Stalin byłby pokonany, a Hitler na pewno by Polaków potraktował z należnym szacunkiem... Fantazje pryszczatych nastolatków.
      Nie wiem, mnie się osobiście zdaje, że 6 milionów wymordowanych obywateli polskich oraz potwierdzone plany całkowitej eksterminacji polskiego narodu to chyba dość istotny powód, aby uważać, że nigdy w historii Polski nie było większego zagrożenia, niż hitleryzm. I tej oceny bynajmniej nie zmieniają np. operacja polska NKWD czy kilkadziesiąt tysięcy osadzonych w stalinowskich więzieniach.
      Co za tym idzie, kolaboracja z Niemcami podczas wojny winna być traktowana jako źródło niewymownej wręcz hańby i jako zdrada żywotnych interesów narodu.

  •  

    pokaż komentarz

    @dziczyznaa nie warto wdawać się z nimi w dyskusję... oni mają płacone $$

  •  

    pokaż komentarz

    Z jednej strony armia biedaków i robaków, z drugiej bohaterzy. Ciekawe, że jedni byli obdarci i brudni, a inni walczyli z powodzeniem we Włoszech. Historia jest niepowtarzalna. Dobrzy i źli - komuniści. Coś jeszcze godnego uwagi?
    Dezercje żydów, zakaz ich ścigania? Postawa ZSRR, niewypuszczenie wszystkich chętnych itp.