•  

    pokaż komentarz

    w mojej szkole jazdy wszyscy instruktorowie oprócz mojego byli policjantami po służbie.
    na placyku my kursanci jeździliśmy, a oni pili sobie piwo.
    mojego instruktora chcieli poczęstować, ale nie wziął, bo jak mi później powiedział, on nie wyciągnie "blachy" jak go zatrzymają do kontroli.

    gówno wiesz o dramacie.