•  

    pokaż komentarz

    Na wniosek magistratu reklama zostanie poprawiona i odniesienia o piciu wódki zostaną zamienione na wzmianki o łatwych Polkach - i w ten prosty sposób zasięg reklamy znacznie się zwiększy bez dodatkowych kosztów.

  •  

    pokaż komentarz

    Robert Piaskowski jako doradca Jacka Majchrowskiego ds. kultury i dziedzictwa, zapowiedział, że miasto zajmie stanowisko w tej sprawie. Wyraził także swoje ubolewania faktem, że sytuacja to nie jednorazowa pomyłka, ale efekt wieloletniego przyzwolenia na to, aby Kraków był miejscem jedynie fajnej imprezy ze znajomymi.

    Cóż. Przez wielu turystów Kraków tak jest właśnie postrzegany. Na przykład popularne są wypady do Krakowa, na weekendowe imprezy. Być może trochę się to zmienia, ale do niedawna wielu "zwiedzających" nie opuszczało Starego Miasta.

    Można się zastanawiać, czy jest to wina turystów, czy niedostatecznej promocji miasta?

  •  

    pokaż komentarz

    Jest Wawel, jest Rynek, a muzea nie każdego muszą interesować. Czyli właściwie jest pół dnia zwiedzania, w porywach do jednego dnia. Co robią ludzie, którzy przyjadą do Krakowa na dłużej? No imprezują. Szok i niedowierzanie.

    No ewentualnie jeszcze pojadą na wycieczkę do Auschwitz, bo blisko.

  •  

    pokaż komentarz

    Jest co pić... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: scontent-atl3-1.cdninstagram.com