•  

    pokaż komentarz

    Korzystanie z internetu, filmów, piosenek i gier jako codzienna rozrywka? Ciężka choroba psychiczna.
    Ucięcie fiuta, branie hormonów i przebieranie się w sukienki? Wszystko z panią w porządku, jest pani zdrowa.
    j@@#ć dzisiejsze czasy

    •  

      pokaż komentarz

      @Panas: Ten komentarz powinien zgarnac wszystkie plusy.
      Trafia w "sedno tarczy" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Panas: chyba nie przeczytałeś artykułu. Dotyczy on DZIECI. I wpływu na ich młody, rozwijający się organizm.

    •  

      pokaż komentarz

      @Panas: i cyk, znowu jakiś cep "jebiący dzisiejsze czasy", który jest tak niedoedukowany, że musi wypierdzieć w internet że "ucięcie fiuta", czy "branie hormonów" to bycie zdrowym i że te dzisiejsze czasy tak twierdzą, w dodatku przeciwstawiając temu fakt z artykułu, że uzależnienie od internetu jest zaburzeniem prowadzącym do chorób.

      Otóż transseksualizm jest wg ICD-10 chorobą, której leczeniem objawowym jest m.in. terapia hormonalna.

      Ale skąd miałbyś to wiedzieć, chciałeś po prostu puścić intelektualnego pierda o "dzisiejszych czasach".

      Dzisiejsze czasy są takie, że byle głąb bez grama wiedzy może się wypowiedzieć w internecie i dostać od podobnych mu głąbów poklask.

      Takie dzisiejsze czasy faktycznie - j%$?ć.

    •  

      pokaż komentarz

      @BeSmarter: ile agresji w jednym poście. Gdybyś nie był zaślepiony wściekłością może połączył byś mój post z ostatnim wykreśleniem w imię postepu trans z list chorób psychicznych. Ale po co skoro można zwyzywać

  •  

    pokaż komentarz

    Dostęp do wiedzy lub rozrywki jest uzależniający, ale nie demonizowałbym tego do końca.

    •  

      pokaż komentarz

      @SpokojnyLudzik: głównie mowa o ludziach najmłodszych, kilkuletnich.
      Wtedy najłatwiej o zaszczepienie złych nawyków.

    •  

      pokaż komentarz

      Dostęp do wiedzy lub rozrywki jest uzależniający, ale nie demonizowałbym tego do końca.

      @SpokojnyLudzik: Deficyty uwagi szybko pojawiające się po paru latach z nosem w smartfonie - nawet u dorosłych, nieprawidłowy rozwój mikromotoryki, deficyty społeczne. Nie ma co demonizować.

      Wiesz jak wchodziła TV w XX wieku, to jestem pewny że całe masy ludzi uznawały jak wspaniale są poinformowane, jakie to okno na świat - no szczyt techniki cywilizacji i dostępu do wiedzy. Po latach okazało się czym w rzeczywistości jest TV. Gównem, a to co jest uważane przez niektórych za wiedzę o świecie, to najczęściej precyzyjnie wyselekcjonowana propaganda.

      Myślę że obecnie, szczególnie młode pokolenie, przeżywa taki sam fałszywy zachwyt internetem. Choć już co raz częstsze są głosy jak to z tym internetem naprawdę jest.

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety teraz internet jest częścią życia codziennego. Nowe pokolenia przychodzące na świat mają do niego dostęp od samego początku i takie są tego efekty. Odłączmy prąd i zobaczycie jak wielu ludzi jest od niego uzależnionym.

    Obyśmy kiedyś nie skończyli jak on

    źródło: wwsj.hekko24.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Trochę przesada bo kiedyś: czytałem gazetę, słuchałem MP3/wieży, oglądałem TV, grałem w gry na komputerze, pisałem ze znajomymi SMSy, sprawdzałem wieczorem w TV pogodę, szedłem do galerii pooglądać/kupić rzeczy, słuchałem radia, czytałem książki.
    Dzisiaj to wszystko mam w telefonie i w statystykach wychodzi że jedyne co robię to gapię się w ekran telefonu, nikt nie policzy że zastępuje on milion innych urządzeń/czynności które "kiedyś" zabierały mi cały dzień...

    •  

      pokaż komentarz

      @Morf: no w sumie tak samo, jak możliwość wyluzowania się, poczucia spokoju w głowie i fizycznego odprężenia, poprzez fajny wyjazd, sport, masaż, randkę, dobry posiłek, spotkanie z przyjaciółmi, spacer w plenerze itp vs jedna chmura heroiny; efekt taki sam, błogość i odprężenie. HA!! I masa czasu w kieszeni. Rewelka!

    •  

      pokaż komentarz

      HA!! I masa czasu w kieszeni. Rewelka!

      @KrolWlosowzNosa: nie bardzo rozumiem do czego pijesz w kontekście mojego komentarza, co innego relaks na łonie natury czy tam spotkanie z przyjaciółmi a co innego komunikacja przez komunikator czy czytanie ebooka co same w sobie złe nie jest.
      Mi poprostu chodzi o metodologię badań która może być zaburzona przez to że telefon zastępuje bardzo wiele innych rzeczy i nie rozumiem dlaczego to miałby być problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Morf ale nigdy nie miałeś do tego dostępu w takim natężeniu i w takiej ilości. Już nie pamiętam gdzie to czytałam ale były takie badania, że jeszcze 20 lat temu człowiek otrzymywał dziennie kilka-kilkanascie nowych informacji, w tej chwili tysiące. Ilość bodźców które atakują twój system nerwowy jest gigantyczna. Mysle, że u dorosłych ludzi którzy do 10-12 rż wychowywali się wśród tradycyjnych mediów w dorosłym wieku nie powoduje to już dużych konsekwencji. Ale pytanie jak taki model funkcjonowania wpłynie na dzieci które siedzą a tym od początku życia? Jak ta ilość bodźców wplywa na ksztaltowanie ich systemu nerwowego, umiejętności skupienia się czy nauki? Obawiam się, że bardzo źle

    •  

      pokaż komentarz

      @Morf: ale chyba nie rozumiesz, że choroba zwana smartfonozą, to nie kłopot z łatwym dostępem do usług czy wiedzy, tylko to, że łatwość ich zdobycia w połączeniu z marną jakością robi z ludzi, szczególnie młodych, bezmózgie stwory. Ta jakosc/ łatwość dotyczy również znajomości i wszelkich ludzkich interakcji, których brak niszczy psychikę młodego człowieka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Morf: częste korzystanie z internetu powoduje cykliczne zmniejszanie tzw. attentionspanu, czyli w głupim tłumaczeniu "okresu uwagi". Krótko mówiąc, człowiekowi coraz trudniej się na czymś skupić bo co chwila zagląda do smartfona (co chwila powiadomienia, ktoś pisze, sprawdzasz czy czasem nikt nie odpisał, jakaś gierka czy coś itd.). Ja to zauważam po sobie, a pierwszy telefon dostałem w wieku 16 lat... Komputer trochę wcześniej. Ale za "moich czasów" (a wcale nie jestem stary, 30 nie mam) nie było smartfonów, takowe pojawiły się masowo jak byłem już na studiach i były na początku słabe, dzisiejsze smartfony są o wiele mocniejsze od komputerów w tamtych czasach i stwarzają dużo większe możliwości odwracania uwagi.

      I teraz dzieciaki są pierwszymi pokoleniami które od dziecka wychowują się z tym wszystkim, smartfony/tablety/komputery są tak tanie że każdego na to stać, a są najmniej wymagającym sposobem na zajęcie uwagi bombelka więc rodzice dają dziecku żeby siedziało cicho. To jest przepis na katastrofę. Taki dzieciak po pierwsze nie będzie mógł się w przyszłości na niczym skupić (bo co 5-10 minut trzeba spojrzeć na powiadomienia) a po drugie będzie rozpieszczony/niewychowany i roszczeniowy. Nie wiem czy można to rozpatrywać w kategoriach choroby, ale na pewno jest to poważny problem który poważnie "uszkodzi" następne pokolenia. Widzę to po dzieciach znajomych, zdecydowana większość jest przyklejona do ekranu tak że nawet nie reaguje jak coś do nich mówisz, wyłapuje czasem pojedyncze słówka. Skalę poznamy za kilka-kilkanaście lat.

      Nasze słuchanie muzyki itp. nie może się z tym równać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Morf: Ale kiedyś chociaż trzeba było ruszyć dupę np do kawiarenki internetowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarzy: Ja słucham muzyki w ogromnej ilości od dziecka i moja umiejetność skupienia uwagi podczad, gdy skądś wydobywa sie jakaś muzyka jest prawie zerowa, z automatu skupiam się na melodii, tempie, biciu, niż na tym co tam druga osoba do mnie p?##?%$i, albo co w danym momencie czytam. Zakazać kurła tych szarpidrutów i tych komputerowych umcy umcy !1!!onelove!!!

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli teraz rodzice będą obarczać winą za uzależnienie swojego kaszojada internet. Jestem ciekaw od kogo te dzieciaki dostały te swoje telefony

    •  

      pokaż komentarz

      @Bojler_: przecież już tak jest.
      Gry są koronnym argumentem w wielu domach o tym, że dzieciaki się nie uczą, siedzą tylko w domach, starsi nie pracują, itd.
      Ale to trochę tak jak z tym Trumpem tłumaczącym, że gry są winne przemocy, a nie system który daje dostęp do broni, i rzuca ludzi z jakiegoś powodu w tak skrajne zachowania jak strzelanie do ludzi.

Dodany przez:

avatar T....................r dołączył
551 wykopali 17 zakopali 17.9 tys. wyświetleń