•  

    pokaż komentarz

    @priom:
    Kolejny gówno artykuł napisany przez tego dzbana w Interii. Przecież ten cieć powinien już dawno wywalony z redakcji za pisanie takich bohomazów. To ten sam koleś, który napisał ponad 2000 znaków udowadniających, że można ukarać za ustąpienie pierwszeństwa pieszemu w artykule o wyroku sądu stwierdzającego co innego.

    Rowerzysta ze znaczną prędkością wjeżdża na przejazd rowerowy. Wprawdzie ma sygnał zielony, ale nie bierze pod uwagę tego, że był zasłonięty przez innych rowerzystów i pieszych. Kierowca mógł go po prostu nie widzieć.

    A to już jest ku?wa szczyt. Upominanie rowerzysty, że nie zna przepisów podczas w sytuacji, gdy okazuje się, że przepisów nie znają kierowcy. Liczba mnoga używa w tytule jest nieadekwatna bo jedyny przepis, który powinien częściej stosować rowerzysta to zasada ograniczonego zaufania. I to tylko dlatego, że to kierowcy mają w dupie przepisy.

    Pozostałe przykłady też opisują sytuacji, gdzie to kierowcy wykazali się brakiem znajomości przepisów. Przecież to strzał w stopę, bo bez problemu można znaleźć sytuacje, gdzie wina jest po stronie rowerzysty.

    BTW. Dwa filmy nie działają.

    •  

      pokaż komentarz

      Wprawdzie ma sygnał zielony, ale nie bierze pod uwagę tego, że był zasłonięty przez innych rowerzystów i pieszych. Kierowca mógł go po prostu nie widzieć.

      @janekplaskacz: ciiii bo jeszcze się okaże że trzeba się zatrzymywać na zielonej strzałce

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Nie odniosłeś się jeszcze do dwóch przytoczonych wyroków sądowych wskazujących rowerzyste jako współwinnego zdarzenia/wypadku/kolizji.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: czego sie spodziewasz, clickbaitowy tytul jakich wiele, to generuje klikniecia (czyli jakies tam zyski)

    •  

      pokaż komentarz

      @Legion_PL:

      Nie odniosłeś się jeszcze do dwóch przytoczonych wyroków sądowych wskazujących rowerzyste jako współwinnego zdarzenia/wypadku.

      Proszę bardzo: kierowca nie zna przepisów. Kierowca jest głównym winnym a rowerzysta został uznany współwinnym, bo nie zastosował zasady ograniczonego zaufania. Tak jak w pozostałych przypadkach taką zasadę trzeba zastosować wówczas, gdy widać, że inni łamią przepisy.

      To kogo trzeba przede wszystkim upominać? Tego, co musi rezygnować ze swoich praw bo inni łamią przepisy czy tych, co łamią przepisy?

    •  

      pokaż komentarz

      Proszę bardzo: kierowca nie zna przepisów. Kierowca jest głównym winnym a rowerzysta został uznany współwinnym, bo nie zastosował zasady ograniczonego zaufania.

      @janekplaskacz: Po czym wnioskujesz że kierowca nie zna przepisów? Jeżeli wyjeżdzam z drogi podporządkowanej i wjechałem na pas drogi z pierwszeństwem przejazdu (przecinam tą drogę) to mam pierwszeństwo przed autem poruszającym się drogą z pierwszeństwem przejazdu czy nie (kierowca mnie widzi ze znacznej odległości)? Jeżeli auto na drodze z pierwszeństwem przejazdu widząc mnie stojącego w poprzek (przecinam drogę ale coś mnie blokuje po drugiej stronie i nie mogę ruszyć dalej) na tej drodze nie hamuje i dochodzi do kolizji to kto jest winien?

    •  

      pokaż komentarz

      @Legion_PL:

      Po czym wnioskujesz że kierowca nie zna przepisów? Jeżeli wyjeżdzam z drogi podporządkowanej i wjechałem na pas drogi z pierwszeństwem przejazdu (przecinam tą drogę) to mam pierwszeństwo przed autem poruszającym się drogą z pierwszeństwem przejazdu czy nie?

      Nie masz.

      Jeżeli auto na drodze z pierwszeństwem przejazdu widząc mnie stojącego w poprzek (przecinam drogę ale coś mnie blokuje po drugiej stronie i nie mogę ruszyć dalej) na tej drodze nie hamuje i dochodzi do kolizji to kto jest winien?

      To jadący drogą z pierwszeństwem nadal ma pierwszeństwo. Powinien zastosować zasadę ograniczonego zaufania i uniknąć wypadku. O winie zadecyduje sąd i będzie zależeć od wielu czynników, może być też orzeczona współwina.

  •  

    pokaż komentarz

    Acha jaki piękny artykuł :) Tylko szanowny pan autor jakoś tak troszeczkę ponaginał fakty - bo ilustrowanie nagranych wymuszeń pierwszeństwa (w Warszawie dosyć często się to zdarza - nie tylko na rowerzystach ale często kierowca "spiesząc się" przejeżdża prawie pieszym po palcach), gdzie kierowca doskonale widzi rowerzystę, do sprawy gdzie cwaniaczek wyskakując zza krzaków usiłuje naciągnąć kierowcę na odszkodowanie - ma się nijak.
    Jakoś tylko szanowny autor przemilcza fakt ignorowania przez kierowców zielonej strzałki, która jest pozwoleniem na warunkowy skręt (wg statystyk policji ponad 90% kierowców albo nie wie jak powinno się zachować na zielonej strzałce albo wie ale ma to w dupie).
    A jakie podejście do pierwszeństwa mają kierowcy pokazują statystyki policji za 2018 rok - nie ustąpienie pierwszeństwa jest na pierwszym miejscu jako przyczyna wypadków - rowery i rowerzyści to jest przy tym margines...

  •  

    pokaż komentarz

    @priom : Wykopałbym ale opis tak kretyński, że się jednak nie nadaje.

  •  

    pokaż komentarz

    Widać że u pewnej grupy rowerzystów wystepuje syndrom "wyższości" co daje +30 do nieśmiertelności i + 100 do głupoty. Mało tego, odnosze wrażenie że przepisy ruchu drogowego są im obce i ich nie obowiązują i oni w tym fałszywm przeświadczeniu błogo sobie żyją.
    Jednak rzeczywistość szybko weryfikuje ich nieomylność i wytacza przed nimi przeszkodę w postaci około 1 tony jaką waży typowe auto. Kontakt z rzeczywistością w postaci auta odczuwają boleśnie na własnej skórze a można było tego uniknąć mając odrobinę zdrowego rozsądku.

    •  

      pokaż komentarz

      Pedałomany!!! Czytac ze zrozumieniem, może choć jakieś minimalne myslenie się w co tysięcznym włączy i tak będzie sukces...

      @Legion_PL: Przyjrzyj się temu opisowi znaleziska i jeszcze raz powiedz, u kogo widać syndrom wyższości.

    •  

      pokaż komentarz

      @jaunas: Opis jest oczywiście słaby i tu nie ma co dywagować. Nie neguje faktu że olbrzymia cześć kierowców nie zna znaków i przepisów ale w przypadku rowerzystów (chyba że posiadają prawo jazdy i jeżdzą autem) jest już dramat a to dlatego że nikt od nich tego nie wymaga. Kupujesz rower i jeżdzisz. Nikt nie tłumaczy rowerzystom że ich też obowiązują zasady ruchu drogowego, w mediach idzie przekaz "macie pierwszeństwo" i niech się pali niech się wali nie ustępować pierwszeństwa bo zdrowy rozsądek was nie obowiązuje.

  •  

    pokaż komentarz

    Pierwszeństwo zawsze i bezwzględnie można mieć tylko kiedy się jedzie czołgiem. Pod warunkiem, że nikt inny czołgiem nie jedzie :P

Dodany przez:

avatar priom dołączył
35 wykopali 36 zakopali 1.6 tys. wyświetleń
Advertisement