•  

    pokaż komentarz

    A czy kiedykolwiek oplacalo sie wydajmowac mieszkanie czy inny dom zamias splacac za nie kredyt?

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha: według wykopowych ekspertów tak ponieważ bardziej cenili wolność w postaci splacania komuś kredytu z myślą że nic ich nie wiąże o dzięki temu mogą wyjechać do innego kraju chociaż nigdy nie wyjechali bo nie mają kasy ehh

    •  

      pokaż komentarz

      @Utas: na starość też będą wynajmować.

    •  

      pokaż komentarz

      @galaktus: krótkoterminowe myślenie, doprowadzi właśnie do tego

    •  

      pokaż komentarz

      @Utas: dlatego wolę spłacić kredyt w sile wieku, niż po sześćdziesiątce biegać z meblami po mieście. :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha: ja place w AD 2019 roku za wynajem 1000 zl (plus czynsz i rachunki). Za mieszkanie 50 metrow w centrum dosc duzego miasta w Polsce. Mi sie oplaca, ale ze chcialem wieksze, wiec kupuje i sama rate bede mial ponad 2kola. No ale bede mogl wbic gwozdzie gdziekolwiek :)

    •  

      pokaż komentarz

      krótkoterminowe myślenie, doprowadzi właśnie do tego

      @Utas: Po pierwsze, w bogatszych od Polski krajach znacznie więcej jest wynajmujących jak właścicieli. I to pomimo znacznie tańszych kredytów. Tam też mieszkają sami idioci? Nie. Bo nie wiem jak oni to tam robią, ale wynajem jest tańszy od zakupu.
      A po drugie - branie kredytu w Polsce jest bardzo ryzykowne (nieproporcjonalnie do ryzyka ponoszonego przez bank) dla kredytobiorcy. W niekorzystnym scenariuszu można się ugotować jeszcze bardziej niż gdybyś długoterminowo wynajmował. W zasadzie kredyt to też wynajem, tyle że od banku :) Ale jak masz życiowe problemy, to z wynajmu rezygnujesz i dziękuję. Z kredytu tak łatwo zrezygnować się nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha: @Utas: @galaktus: kredyt taki potrzebny co? Powiedzcie to setkom tysięcy ludzi którzy potracili majątki życia choćby na słynnych kredytach frankowych

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryptonim_Janusz śmiali się z innych, że płacą wysokie raty w złotówkach a teraz płaczą - mają za swoje ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryptonim_Janusz: proszę Cię... ludzie podpisali się pod czymś czego nie rozumieli... w banku... (-‸ლ). Mam im teraz z tego powodu współczuć?

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: z wynajmu rezygnujesz i co dalej? Pod most?
      Jak mam życiowe problemy to biorę wakacje kredytowe albo mam oszczędności którymi ten kredyt nadal mogę spłacać

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: w jakie miejsce się przenosisz jak zrezygnujesz z wynajmu ?

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: to ci zasmucę bo na zachodzie ludzie żyją na kredytach to Polak nie potrafi ocenić ryzyka

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze, w bogatszych od Polski krajach znacznie więcej jest wynajmujących jak właścicieli. I to pomimo znacznie tańszych kredytów. Tam też mieszkają sami idioci? Nie. Bo nie wiem jak oni to tam robią, ale wynajem jest tańszy od zakupu.

      @slx2000: na przykładzie UK wynajem jest dużo droższy od kredytu ale ludzie nie potrafią uciułać marnych 10% wkładu własnego. I to rodowici Anglicy po trzydziestce. Jak rodzice nie pomogą to ledwo ledwo biorą kredyt po 35 roku życia i to jeszcze z pomocą państwa na wysoki procent.
      Zresztą podobnie jest w Polsce u bogatych, rozpieszczonych dzieciaków. Kasa leci przez palce i lata lecą. Po co oszczędzać jak przy ślubie w wieku 35+ rodzice i tak dadzą na dom.

    •  

      pokaż komentarz

      to ci zasmucę bo na zachodzie ludzie żyją na kredytach to Polak nie potrafi ocenić ryzyka

      @Utas: to porównaj sobie zagraniczne warunki kredytów do polskich warunków. Za granicą masz stałe oprocentowanie kredytu (co jest cholernie ważne), możliwość refinansowania kiedy stopy procentowe spadną oraz możliwość oddania kluczy i tzw. defaultu kredytowego. W Polsce oprócz braku tych rozwiązań dochodzą jeszcze weksle oraz inne cuda wianki, w które bank ubiera każdego kredytobiorce.

    •  

      pokaż komentarz

      Tam też mieszkają sami idioci? Nie. Bo nie wiem jak oni to tam robią, ale wynajem jest tańszy od zakupu.
      @slx2000: chyba sam sobie odpowiedziałeś dlaczego nie są idiotami i wynajmują

      Ale jak masz życiowe problemy, to z wynajmu rezygnujesz i dziękuję. Z kredytu tak łatwo zrezygnować się nie da.
      @slx2000: Dlatego nigdy nie wezmę kredytu bo w razie problemów przy wynajmie po prostu mogę nie wywiązać się z umowy i iść mieszkać pod most ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: np w UK ludzie nie mają w ogóle oszczędności, nie stać ich na wkład własny, stąd wynajem

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego nigdy nie wezmę kredytu bo w razie problemów przy wynajmie po prostu mogę nie wywiązać się z umowy i iść mieszkać pod most ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @ipkis123: a w przypadku kredytu nie możesz?

    •  

      pokaż komentarz

      Powiedzcie to setkom tysięcy ludzi którzy potracili majątki życia choćby na słynnych kredytach frankowych

      @Kryptonim_Janusz: gdzie niby te setki tysięcy ludzi tracący majątki życia?

    •  

      pokaż komentarz

      @pytlar: anno domini zawiera już wyraz roku, chciałeś zaszpanować a wyszło jak na dyskotece w Pcimiu dolnym

    •  

      pokaż komentarz

      W zasadzie kredyt to też wynajem, tyle że od banku :

      @slx2000: bzdura. Mieszkanie jest Twoje, możesz z nim robić co chcesz. Na wynajmie to Ci nawet psa nie pozwolą trzymać w mieszkaniu albo przyjdzie Janusz i powie idź sobie bo jego córka za miesiąc się wprowadza. Urządzenie, remont jak się chce? Taa, gwoździa wbić nie możesz bez pozwolenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Z kredytu tak łatwo zrezygnować się nie da.

      @slx2000: jak mieszkanie w miescie duzym to mozesz sobie kupowac i sprzedawac mieszkanie co drugi dzien, i jeszcze zarobic na tym mozesz xD

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus: dlatego ze w UK mieszkania są bardzo drogie, znacznie droższe niż w Polsce nawet w stosunku do zarobków. W Londynie jakiekolwiek mieszkanie to jest 500-600 tys funtów, wkład własny na takie mieszkanie to 50-60 tys funtów i rata 2300 funtów przy średniej pensji 2000 netto, i co dalej tacy idioci? Czy może chore ceny mieszkań?

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego nigdy nie wezmę kredytu bo w razie problemów przy wynajmie po prostu mogę nie wywiązać się z umowy i iść mieszkać pod most ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @ipkis123: albo przestajesz płacić, i to wynajmujący ma problem :P wielokrotnie opisane na wykopie

      Mieszkanie na wynajem przez to jest droższe, że z reguły ktoś na nie bierze kreskę, dolicza sobie 200-300 zł i wynajmuje dalej. Niestety, nie bierze pod uwagę wielu zmiennych które w okresie tych 30 lat mogą się wydarzyć. No i płacą kredyt trzeba zdawać sobie z całkowitego kosztu jaki się ponosi, bo o ile pamiętam przy 30 latach to oddajesz prawie x2 :)
      no i w dodatku, najlepsze kredyty to te, w których pierwsze spłacasz odsetki i minimalną ilość kapitału, i nie zdają sobie sprawy z tego, że jak ceny nieruchomości spadną, to w przypadku licytacji przez bank on sprzeda za tyle co dają a resztę trzeba będzie dopłacać.

      Z mojego doświadczenia wiem, że bardzo dużo ludzi którzy wzięli kredyt na mieszkanie, nie zdaje sobie sprawy z tego:
      Jakie mają raty :D ile w nich kapitału a ile części odsetkowej
      Jaki będzie mniej więcej koszt na koniec płacenia kredytu utrzymując obecne stopy procentowe, a jaki będzie koszt jeśli wzrosną o 3-5% :)

    •  

      pokaż komentarz

      A czy kiedykolwiek oplacalo sie wydajmowac mieszkanie czy inny dom zamias splacac za nie kredyt?

      @wiencejfakingcaptcha: O ty januszu jeden ty. W europie zachodniej wynajmują i są nowocześni, ty zaściankowcu z białorusi. xD

    •  

      pokaż komentarz

      kredyt taki potrzebny co? Powiedzcie to setkom tysięcy ludzi którzy potracili majątki życia choćby na słynnych kredytach frankowych

      @Kryptonim_Janusz: Frankowcy to akurat wyszli najlepiej z wszystkich. Znam pare co ma 2 duze mieszkania w Krk wynajem jednego splaca rate z obu (franki). Mieszkaja w drugim a za to co zarobia wczesnie podrozowali (zjechali cala Europe i pol Afryki) a teraz buduja dom. Takich warunkow jakie mieli jak brali te kredyty kilkanasci lat temu to nigdy juz pozniej nie bylo i nie bedzie w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Utas: No i dzieciaki im kiedys podziękują za ten wynajem, płacząc na "wypoku przyszlosci" o bananowych Oskarkach i Julkach z mieszkaniem w miescie od rodziców. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      W zasadzie kredyt to też wynajem, tyle że od banku :)

      @slx2000: rozumiem ze po 25 latach wynajmowania do drzwi puka notariusz z aktem do podpisania?

      jesli nie to się wylogowywuję bo stężenie debilizmu na tym portalu (50 plusow?! ) przekroczylo wszelkie normy

    •  

      pokaż komentarz

      @Utas jak. Masz zdolność kredytową i pewny zawód to super że cię stać. Wynajmują ci którym wisi kasa bo mają jej za dużo, albo ci co nie mają wyjścia.

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze, w bogatszych od Polski krajach znacznie więcej jest wynajmujących jak właścicieli. I to pomimo znacznie tańszych kredytów. Tam też mieszkają sami idioci? Nie. Bo nie wiem jak oni to tam robią, ale wynajem jest tańszy od zakupu.

      @slx2000: Troszkę inaczej to wygląda. Tam jest zupełnie inna kultura wynajmu wynikająca przede wszystkim z różnic gospodarczych. W dużym skrócie tam ludzi stać na kupowanie całych kamienic i je wynajmują. Różnica jest taka, że w takim wynajmowanym mieszkaniu mieszkasz do końca życia, bo "Land Lord" będzie wynajmował kamienicę do końca życia, bo i co ma z nią zrobić. U nas Janusz z Grażką podnajmują swoje wyciułane od nieżyjącej babci m3, sami kredytują inną posiadłość (najczęściej na zadupiu) i wynajmują studentom. Nigdy nie wiesz kiedy Janusz to sprzeda, albo powie że sprzedaje i każe spadać (i zaraz następnemu wynajmuje drożej). Generalnie mocno niestabilny rynek. Zatem owszem tam się opłaca wynajmować, bo mieszkasz do końca życia i w takim przypadku nie ma różnicy czy coś jest "moje" czy "nie moje". U nas jest różnica, bo jak nie masz swojego to nigdy nie wiesz kiedy wylecisz. Inny zupełnie rynek.

    •  

      pokaż komentarz

      w jakie miejsce się przenosisz jak zrezygnujesz z wynajmu ?

      @galaktus: w tańsze

    •  

      pokaż komentarz

      A czy kiedykolwiek oplacalo sie wydajmowac mieszkanie czy inny dom zamias splacac za nie kredyt?

      @wiencejfakingcaptcha:

      oczywiscie - chocby prawie zawsze w przypadku gdy potrzebujesz mieszkania na krotszy okres niz 5-20+lat...

      Poza tym jest jeszcze koszt alernatywny - majac do wyboru wydac kase na mieszkanie lub inwestycje z ktorej stopa zwrotu jest wieksza niz ~7%, to zysk zazwyczaj przewyzsza koszt najmu mieszkania, o koszcie ewentualnego kredytu hipotecznego nawet nie wspominajac..

      Dodatkowo oplacalnosc zalezy tez od miejsca i aktualnych cen na lokalnym rynku - przykladowo za przecietne mieszkanie w Londynie moglbys miec 4-6 mieszkan w Warszawie czy Wrocku. Zysk z wynajmu tych mieszkan spokojnie pokryje ci koszt najmu mieszkania w Londynie, plus wzrost wartosci samych mieszkan tez najprawdopodobniej bedzie wiekszy w Polsce (ida kilka % do gory rok w rok), podczas gdy w duzych miastach UE czesto dominuje stagnacja/mniejsze wzrosty.

      Mamy tez niskie stopy procentowe - jest mocno prawdopodobne, ze obecnie placone "niskie" raty kredytow pojda do gory po podniesieniu stop.

      Bywaja tez przypadki, gdzie ludzie sie kredytuja "na styk" - i po hipotece biora kolejne kredyty gotowkowe np. na wykonczenie, co tez winduje im koszt kredytu wzgledem najmu.

      Tak wiec jest sporo sytuacji, gdzie najem bardziej oplaca sie od kupna.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheDzions: W gruncie rzeczy to co napisałeś to jest prawda. Tylko jaka jest alternatywa? Wynajmować i przez lata odkładać żeby kupić bez kredytu?(wtedy sumarycznie stracisz znacznie więcej niż przez kredy(czynsz za wynajem, inflacja)) Czy całe życie wynajmować i zamiast spłacić po 30 latach, to całe życie komuś płacić? Pomijam sytuację że ktoś ma normalnych rodziców z ogromnym domem w mieście w którym chce mieszkac i może sobie u tych rodziców mieszkać mając osobne wejście. Miałem podobną rozmowę z ludźmi na wykopie dwa lata temu którzy hejtowali kredyt. Akurat byłem wtedy w trakcie brania kredytu:
      - dostałem 20 tys z MDM
      -mieszkanie kupiłem za 180 teraz jest warte 250
      -place sumarycznie 400 mniej miesięcznie niż płaciłem przed zakupem z wynajem.
      Natomiast moi adwersarze z tamtej rozmowy którzy planowali zbierać i kupić za gotówkę mają zapewne teraz mniejszy procent wartości mieszkania odłożony niż mieli wtedy.

    •  

      pokaż komentarz

      A po drugie - branie kredytu w Polsce jest bardzo ryzykowne (nieproporcjonalnie do ryzyka ponoszonego przez bank) dla kredytobiorcy. W niekorzystnym scenariuszu można się ugotować jeszcze bardziej niż gdybyś długoterminowo wynajmował. W zasadzie kredyt to też wynajem, tyle że od banku :) Ale jak masz życiowe problemy, to z wynajmu rezygnujesz i dziękuję. Z kredytu tak łatwo zrezygnować się nie da.

      @slx2000: powiedz mi jakie jest to wielkie ryzyko dla kredytobiorcy.

      Znajomy ma kredyt w Warszawie na mieszkanie 50m i płaci ratę w wysokości około tysiąca złotych.

      Za tyle to ciężko kawalerkę wynająć.

      I czym on niby ryzykuje? Jak cos mu się stanie i nie będzie mógł spłacać, to po prostu te mieszkanie komuś wynajmie i jeszcze na tym zarobi, bo w tej lokalizacji gdy ogłosi że chce 1500 zł, to ludzie z pocałowaniem ręki będą mu to płacić i jeszcze sami sobie opłaty opłacą.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha: Wynajem jest droższy bo kredyt jest zobowiązaniem i wiąże się z ryzykiem, dodatkowo do kredytu trzeba mieć zdolność kredytową. Bardziej się opłaca wziąć kredyt, ale nie każdy może.

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze, w bogatszych od Polski krajach znacznie więcej jest wynajmujących jak właścicieli. I to pomimo znacznie tańszych kredytów. Tam też mieszkają sami idioci? Nie. Bo nie wiem jak oni to tam robią, ale wynajem jest tańszy od zakupu.
      A po drugie - branie kredytu w Polsce jest bardzo ryzykowne (nieproporcjonalnie do ryzyka ponoszonego przez bank) dla kredytobiorcy. W niekorzystnym scenariuszu można się ugotować jeszcze bardziej niż gdybyś długoterminowo wynajmował. W zasadzie kredyt to też wynajem, tyle że od banku :) Ale jak masz życiowe problemy, to z wynajmu rezygnujesz i dziękuję. Z kredytu tak łatwo zrezygnować się nie da.


      @slx2000: bzdura.
      pokaż mi kraje w Europie gdzie najem jest istotnie tańszy od raty kredytu powiedzmy na 25-30 lat.
      Może w Niemczech, gdzie rynek najmu jest regulowany.
      W jakich krajach konkretnie ponad 50% gospodarstw domowych wynajmue, znacznie jak napisałeś?
      Może w niemczech to wysoki odsetek, ale nie 50% i tylko dlatego, że jest tam najem regulowany.

      Ale fakt, że poza Polska też duży procent ludzi wynajmuje, ale nie dlatego, że to fajne, tylko dlatego, że mimo że sa to kraje pobatsze, to tak samo mają droższe nieruchomości. Nawet w porównaniu do dochodu są to drogie nieruchomości.
      Poszukaj sobie zestawień dla EU ile metrów kupisz za średnią roczną wypłatę. Zobaczysz, że wszędzie jest zajebiście drogo i dtatego ludzie z bogatszych krajów nie kupują. z tych samych dokładnie co w Polsce, bo ich nie stać.

      Stać ich żeby wynajmować, mimo, że to kosztuje więcej niż kredyt, ale bank powie że ich nie stać na kredyt, mimo, że jest niżnszy niż cena najmu.
      To się na nazywa rent trap - poczytaj

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: bierzesz kredyt, powinie ci się noga albo zmieniasz na szybko miejsce zamieszkania- by sprzedać szybko tracisz dajmy na to 50k zł
      Wynajmujesz mieszkanie. Tanio. Po 5 latach tracisz już więcej niż 50 k zł
      Nie powinie ci się noga z kredytem - po 20-30 latach masz spłacone.
      Nie generalizując, wynajem jest dla biednych których nie stać na kredyt. Na biednych paradoksalnie bardzo dobrze się zarabia.

    •  

      pokaż komentarz

      z stałe oprocentowanie kredytu (co jest cholernie ważne), możliwość refinansowania kiedy stopy procentowe spadną oraz możliwość oddania kluczy i tzw. defaultu kredytowego.

      @elementyzaskoczenia: byles Ty kiedys w UK ?( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha w takim Berlinie koszt wynajecia 50 metrów mieszkania to 400-600 euro.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha: zapytaj się narodu niemieckiego który w 70% woli płacić za najem niż kupować własne na kredyt, jakoś im się opłaca nie mieć własnego. zanim napiszesz, że to niemożliwe - sprawdź u wujka google jak u nich wygląda struktura własności mieszkań

    •  

      pokaż komentarz

      @joannadeli:

      a ja znam takich co brali poniżej 2 zł w feralnym roku 2008. A teraz mają jeszcze do spłacenia 150 tys więcej niż to co przewidywał plan gdy brali. Pomimo 11 lat spłat. Oczywiście, ze warunki były dobre wtedy, wydawało się, że zobowiązania są realne do ich uiszczenia, bez nadwyrężania budżetu.

      W taki sam sposób na pocztaku lat 90-tych XX wieku załatwiono Aussich, a później prawie, że w tym samym momencie co Polaków, austaryjaków, Chorwatów(pracowałem z nimi, jeśli masz możliwość i bywałeś na emigracji to spytaj się ich co ich sprowadza, z wyjątkiem młodzieży to własnie zobowiązania w CHF)

      Pual Volcker aby zatrzymać inflację na pocztaku lat 80-tych podniósł w USA stopy z 8 na 11 % a później w ciągu jednej nocy z 11 do 20%. W gospodarce takiej jak USA w okresie zimnej wojny. Zdusił inflację, ale nie bez pewnych zgrzytów. Co 3 jankes przestał spłacać kredyt hipoteczny. Załamały się cenny nieruchomości w mieście aniołów a później w NY. Zatem bańka na rynku nieruchomości przychodzi cyklicznie. w USA ostatnia była w 2008 roku.

      Ale to jeszcze nie największy problem, państwa zadłużone w USD po prostu zbankrutowały jak np RP czy inne socjalistyczne raje pod sowieckim butem.

      Mocno dotknęło to też kraje Ameryki Łacińskiej a później podobny schemat był podczas pękniecie Azjatycki Tygrysów w 1997. ceny nieruchów poszły w dół.

    •  

      pokaż komentarz

      No ale bede mogl wbic gwozdzie gdziekolwiek

      @pytlar: polecam kolki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Utas: co ty p%$$?@!isz lol pokaż mi tych WYKOPOWYCH EKSPERTOW. Wyciagasz wnioski z dupy a plusy to dają ci 'eksperci'? Jeśli ma się kapitał bądź zdolność kredytową to zawsze się bardziej opłaca zainwestować w mieszkanie. Skoro kogoś stać na zakup mieszkania to i stać na wynajęcie tegoż i przeprowadzkę w inne miejsce.

    •  

      pokaż komentarz

      No ale bede mogl wbic gwozdzie gdziekolwiek

      @pytlar: z kolegami będziesz wbijał te gwoździe?

      źródło: i.ytimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      @hu-nows: @Megasuper: wiedziałem, że prędzej czy później ktoś napisze o jakimś Hondurasie czy innym Bangladeszu... Tylko co sytuacja w innych krajach ma do rynku mieszkaniowego w Polsce? Lepiej rozpatrywać jedynie polski rynek i nasze realia tutaj

    •  

      pokaż komentarz

      @galaktus ja akurat będę miał dom w spadku nic nie będę wynajmowal a pieniądze na wkład własny wydaje na bieżąco. Ludzie czy wasi rodzice niczego się w życiu nie dorobili? Jesteście z domów dziecka?

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko jaka jest alternatywa? Wynajmować i przez lata odkładać żeby kupić bez kredytu?

      @mrczeg1991: zależy od sytuacji w jakiej się znajdujesz, ale możesz mieszkać u rodziców jak masz jak dojechać do pracy itp, możesz wynająć część mieszkania z kimś aby zmniejszyć koszt wynajmu (tak, wiem, komfort bycia samemu itp, ale czasami trzeba się poświęcić w imię większego profitu później) można też wyjechać na parę lat za granicę, zacisnąć pasa i odłożyć kasę. Znam ludzi co robili tak jak opisałem, i jakoś mają 30-35 lat i są bez kredytu. Ja też będę :)

      Ja nie mówię, że kredyty są złe, ja tylko zwracam uwagę na to, że sporo osób ich nie powinno brać bo nie rozumie jak to będzie działać w przyszłości, i czy faktycznie ich będzie stać na te mieszkania i będą wartę 100% więcej, a uważam, że nie będą ;)

    •  

      pokaż komentarz

      według wykopowych ekspertów tak ponieważ bardziej cenili wolność w postaci splacania komuś kredytu z myślą że nic ich nie wiąże o dzięki temu mogą wyjechać do innego kraju chociaż nigdy nie wyjechali bo nie mają kasy ehh

      @Utas: co tam? jest kredycik na 30 lat i trzeba jakso ta decyzje usprawiedliwic nie? :)

    •  

      pokaż komentarz

      Powiedzcie to setkom tysięcy ludzi którzy potracili majątki życia choćby na słynnych kredytach frankowych

      @Kryptonim_Janusz: co się stało? jakieś szczegóły? Brzmi jak armageddon a ci ludzi spłacają swoje kredyty z niższą ratą niż w PLN. Jedyny problem to przy sprzedaży mieszkania, ale też bez tragedii

    •  

      pokaż komentarz

      @Tank1991: zgadzam się z tobą aczkolwiek dopóki nie spłacisz ostatniej raty mieszkanie nie jest twoje, to mnie najbardziej boli bo w przeciągu 30 lat dużo się może wydarzyć. Chyba ze sa jakies zabezpieczenia w tej kwesti.

    •  

      pokaż komentarz

      @galaktus: A ja wolę odkładać za granicą więcej niż w Polsce zarabiam brutto. Wrócę do Polski jak będzie mnie stać na życie w tym kraju. (Zarabiałem średnią krajową)

    •  

      pokaż komentarz

      @niepanimaju: To sprzedaj kupione mieszkanie i tak z 3-4 to zobaczysz co to podatek.

    •  

      pokaż komentarz

      @151346136: Siostra ze szwagrem kupuja teraz mieszkanie w UK. Ratę będą mieli z £20 tańszą niż czynsz,ale za dwa lata trzeba będzie robić wyrównanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czupakabros: no co, od zysku tylko podatek nie? gorzej z prowizją agenta

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Ludzi na zachodzie nie stac na kredyt. Maja zarobki 100k funtow rocznir kupisz rudere za 400k. Wciaz bardziej sie to oplaca niz placic 3k czynszu. A dlaczego wynajmuja? Bo nie dostana kredytu. Banki maja bardzo wysokie wymagania co do formy zatrudnienia i zarobkow. Kto dobrze zarabia ten kupuje. Za 300k kreche na 30lat masz okolo 1000f raty, a wynajmiesz na 2k msc.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha: my jedynie podkreślamy, że Polacy nawet dobrze nie policzą a od razu krzyczą, że najem się nie opłaca i ze tylko własne ogrodzone i z pieczątkami w papierach. Ale czego oczekiwać od ludzi którzy nawet PITu za bardzo nie umieją wypełnić, żeby skalkulowali koszty mieszkania. Nie traktują mieszkania jako narzędzia tylko z sentymentem, jak członka rodziny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Utas: A co jest w tym dziwnego xD Ja was nie rozumiem, to chyba oczywiste, że jak ktoś wie na 100%, że zostanie w danym mieście, to opłaca się wziąć kredyt, a jak nie jest się do końca pewnym, to nie. Gdzie tu jest jakaś skomplikowana filozofia?

    •  

      pokaż komentarz

      według wykopowych ekspertów tak ponieważ bardziej cenili wolność w postaci splacania komuś kredytu z myślą że nic ich nie wiąże o dzięki temu mogą wyjechać do innego kraju chociaż nigdy nie wyjechali bo nie mają kasy ehh

      @Utas: Przeprowadzałem się już kilka razy po tym jak nowi sąsiedzi zaczynali odp@%@?#!ać. Nie wyobrażam sobie kupić mieszkania obok patusów i się z nimi użerać, a nigdy nie wiesz kto będzie sąsiadem. Takie rzeczy jak spokój i cisza są dla mnie bezcenne. Jest jeszcze masa innych powodów dla których wolę na chwilę obecną spłacać komuś kredyt których raczej nie zrozumiesz.

      p.s.
      Zarabiam mityczne 15k i w każdej chwili mogę kupić mieszkanie, a jednak wolę wynajmować. Dziwne nie?

    •  

      pokaż komentarz

      Tu często działa tzw "chłopska logika" - pradziad, dziad i łojciej mieli własne więc nie ma siły żeby bawić się w wynajem, takie marnowanie pieniędzy a tak to se bede mioł swoje i dzieciom przekaże ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      w jakie miejsce się przenosisz jak zrezygnujesz z wynajmu ?

      @galaktus: przenosisz się do tańszego lokum.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak mam życiowe problemy to biorę wakacje kredytowe albo mam oszczędności którymi ten kredyt nadal mogę spłacać

      @Luigi93: Ja mam na myśli nie takie życiowe "problemy", że Januszex sp. z o.o. cię wywalił na zbity ryj i za miesiąc znajdziesz inną robotę. Mam na myśli problemy np. zdrowotne, gdy nie możesz pracować rok, dwa. Wtedy ch!# z wakacji kredytowych (mogą ci podarować jedną ratę kapitałową albo dwie, a nie 20-30), a i oszczędności mogą się szybko skończyć, zwłaszcza że pieniądze będą potrzebne wtedy nie tylko na ratę kredytu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ipkis123 ale ludzie z kredytem tez moga isc pod most ))¯_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Na zachodzie ludzie nie kupują mieszkań bo po prostu ich na to nie stać. Ceny w ostatnich latach poszybowały do góry szybciej, niż pensje. Państwo w dodatku miesza się w rynek przez co ceny wynajmu są niskie..
      https://nieruchomosci.interia.pl/newsy/brytyjczycy-zarabiaja-150-tys-zl-i-nie-stac-ich-na-mieszkanie.html

    •  

      pokaż komentarz

      zapytaj się narodu niemieckiego który w 70% woli płacić za najem niż kupować własne na kredyt,

      @hu-nows: dokładnie. Podobnie jest w USA. Średnio proporcje właściciele/wynajmujący to 50/50, ale w największych miastach wynajmujący to ok. 65%.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha:
      W 2011 wynająłem mieszkanie na Gocławiu, 2 pokoje, osobna kuchni, piwnica i garaż, płaciłem 1800 z czynszem administracyjnym. Gdybym w tamtym czasie chciał kupić porównywalne mieszkanie to miałbym około 2600 raty + 600 czynszu administracyjnego. Jak to się opłacało właścicielowi? Mieszkanie kupił za gotówkę w 2005 roku i zapłacił za nie 3000 za m2.
      Weź pod uwagę że dopiero w 2013 zaczęły spadać stopy procentowe, jeszcze nigdy nie były tak niskie jak obecnie.
      Obecne ceny mieszkań dopiero dobijają do cen z 2008, ludzie którzy kupili na górce dopiero niedługo będą mogli sprzedać mieszkanie bez "straty", oczywiście pod warunkiem że kupili za gotówkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheDzions: Oczywiście, są alternatywy, tylko każdy z tych alternatyw silnie wpływa na jakoś twojego życia. Tak jak mówiłem kwestia mieszkania z rodzicami, zleży od tego kto w jakiej kto się rodzinie i lokalizacji się urodził(na to się nie ma wpływu). Natomiast żeby do 30 odłożyć kilka set tysięcy na mieszkanie to trzeba naprawdę dobrze zarabiać i do tego ciułać każdy grosz i mało z tego życia mieć. Jeżeli chodzi o taki tryb życia do 35 roku życia to już opcja jest bardzo problematyczna dla osób które by chciały założyć rodzinę, zwłaszcza dla kobiet. Jeszcze trzeba wziąć pod uwagę że aktualnie inflacja radośnie zjada oszczędności bo oprocentowanie lokat dla wyższego kapitału jest śmieszne. Jak chodzi o kredyty to pełna zgoda, niektórzy nie mają za grosz wyobraźni. Oczywiście każdy robi jak uważa, jak tylko przedstawiam mój punkt widzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Megasuper chyba 5-10 lat temu.
      Ostatnio zmieniałem mieszkanie i bez 1000€ za ładnie odnowione 60 parę metrów kwadratowych nie ma nawet co sobie głowy zawracać.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha: @Utas: Własne mieszkanie to nie tylko rata kredytu. Do tego trzeba liczyć czynsz i jakąś kasę odkładaną na przyszłe remonty.
      Więc tak, są przypadki, gdy wynajem jest tańszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrczeg1991: są, a życie wymaga poświęceń :) Każdy by chciał tu i teraz mieć i to też jest problem. Widzisz, nie jeden wpakuje się w kredyt, zamiast np to co na wkład zainwestować w coś co przyniesie mu duży zysk. Mało osób myśli long term

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: taa bedziesz wynajmowac na emeryturze gdy ona nawet na wynajem nie starczy??? nie powownuj zachody do PL - tam sa znacznie lepsze warunki wyajmu i ludzi bardziej stac nawet na emeryturze na wynajem. Generalnie ceny mieszkan w ciagu osttanich 2-3 lat poszybowaly w gore - podziekujmy za to pissuarom :)

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: ok a jak w takim układzie skończysz wynajem to gdzie się podziejesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @TheDzions: Ty teraz mówisz o zupełnie innych rzeczach. Zupełnie czy innym jest zaryzykować i zainwestować, a czym innym ciułać przez kilkanaście lat i odkładać do skarpety. Oczywiście ryzykując można nie tylko uzyskać duży zysk ale też stracić.

    •  

      pokaż komentarz

      A czy kiedykolwiek oplacalo sie wydajmowac mieszkanie czy inny dom zamias splacac za nie kredyt?
      @wiencejfakingcaptcha: Nawet jakby tendencja była odwrotna, tj. rata kredytu większa od czynszu najmu to i tak opłacałoby się brać mieszkanie na własność. Powód jest jeden, wtedy Twoje pieniądze nie przepadają, tylko są inwestowane. A, że kasę tak czy tak będziesz wydawać to chyba lepiej coś mieć na końcu niż nie mieć, co nie?

      według wykopowych ekspertów tak ponieważ bardziej cenili wolność w postaci splacania komuś kredytu z myślą że nic ich nie wiąże o dzięki temu mogą wyjechać do innego kraju chociaż nigdy nie wyjechali bo nie mają kasy ehh
      @Utas: Gdyby tylko wiedzieli, że nieruchomości z hipoteką można sprzedać... A tak na serio to czego Ty wymagasz? To są jeszcze dzieci. Jedyne mienie jakie posiadają na własność to rower z Komunii. Nie oczekuj od nich rozumienia rynku nieruchomości...

      Po pierwsze, w bogatszych od Polski krajach znacznie więcej jest wynajmujących jak właścicieli. I to pomimo znacznie tańszych kredytów.
      @slx2000: Te kraje mają nazwy?

    •  

      pokaż komentarz

      @sucharplayer: @wiencejfakingcaptcha: Nie żebym bronił frankowiczów, ale pamiętam tamte czasy i jak wybierałeś kredyt w PLN to w 80% przypadkach raczej kredytu nie dostałeś, frank był mocno wymuszony przez same banki, dobrze wiedziały co będzie, więc skoro młodzi przyszli do banku i jedyną opcja by dostali kredyt na wlasne mieszkanie był kredyt we frankach to co mieli zrobić? czekać 10 lat?
      Dalej, nie każdy musi być ekonomistą, jasne że wiele rzeczy należy przewidzieć, ale teraz jak ludzie biorą kredyty to nikt nie bierze pod uwagę, że stopy procentowe mogą sięgać nie wiem 16%? Bo mogą. I za 15 lat też będzie kwik tych wszystkich młodych co pobrali kredyt na 30 lat? No właśnie, na 30 lat. Może to za dużo? Może powinien być limit na 20 lat, ale to banki znowu pompują, doradcy wyliczają, że w sumie to nie mają państwo zdolności na 250 tys bo tyle kosztuje nieruchomość tylko macie zdolności 550 tys więc pomyślcie o czymś większym, może rodzina się powiekszy, albo hobby jakieś pojawi, może zamieszka z wami schorowana mama, itd. I ludzie to łykają. Zamiast kupić mieszkanie za 300 tys, to pchają się w domu za 600 tys. A że kredyt 10 lat dłuższy...
      Oczywiście to wynika z głupoty ludzkiej, ale też z dobrej socjotechniki samych banków i to taka lepsza forma sprzedaży garnków na pokazach. Inteligencję też da się przechytrzyć tak, że nawet o tym nie wiedzą.
      Znam frankowiczów, którzy mieli szczęście, bo byli na początku, szybki kredyt, wszystko wyszło taniej niż w złotowkach, ale znam też przypadki kredytów gotowkowych we frankach, gdzie po 10 latach ludzie wciąż nie spłacili samochodu którego już nie mają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Utas: Zawsze mnie to bawiło - to twierdzenie, jakoby kredyt jakkolwiek wiązał i jakkolwiek odbierał wolność. Przecież jakbym nagle musiał wyjechać, to wynajęcie mojego mieszkania w kredycie zajęłoby mi mniej niż spakowanie walizek :D. Taki bezsensowny frazes powtarzany od zarania dziejów.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: tak zrezygnujesz z wynajmu i gdzie pojdziesz z rodzina? pod most?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kryptonim_Janusz: bzdura. Ludzi którzy stracili na frankach jest garstka.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli ma się kapitał bądź zdolność kredytową to zawsze się bardziej opłaca zainwestować w mieszkanie.

      @gosurosu: Kapitał - czasem. Kredyt - rzadko kiedy. A na pewno nie teraz, kiedy bańka mieszkaniowa jest już solidnie napompowana.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha: @Utas: @Luigi93: Sami eksperci widzę - przeczytajcie mój przypadek poniżej.

      Około 2012 zaczęliśmy z żoną wynajmować mieszkanie i analizować rynek nieruchomości - w celu zakupu. Analiza wykazała, że się nie opłaca i lepiej poczekać :) Mieszkanie kupiliśmy pod koniec 2017 roku. Różnica wygląda tak:
      - 2012: mieliśmy środki na około 30% obecnego mieszkania (plus wykończenie i wyposażenie). Kredyt 20-25 lat, gorsze warunku kredytowe bo wtedy trzeba było spłacać odsetki przy wcześniejsz spłacie = nie opłacało się nadpłacać.
      - 2017: sfinansowaliśmy ze środków własnych 75% ceny obecnego mieszkania (plus wykończenie i wyposażenie). Kredyt na 4 lata, wcześniejsza spłata skutkuje tym, że odsetek nie trzeba spłacać.

      Gdyby nie narodziny kolejnego dziecka, poczekalibyśmy jeszcze 2-3 lata i kredytu nie brali.

      I co Wy na to Wykopowi analitycy, kredytu niewolnicy? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      to ci zasmucę bo na zachodzie ludzie żyją na kredytach to Polak nie potrafi ocenić ryzyka

      @Utas: generalnie nigdzie ludzie nie potrafią ocenić ryzyka. Natomiast takie życie ma to do siebie, że kiedyś mówi "sprawdzam". I o ile na zachodzie kredytobiorca ma duże szanse spaść na cztery łapy (dzięki regulacjom prawnym, takim jak bankructwo konsumenckie czy tym, że za zobowiązania kredytowe odpowiada tylko do wartości nieruchomości), to w Polsce zostanie on tak kopnięty w dupę, że wypluje płuca.
      30 lat to kupa czasu. Mogą pęknąć ze trzy bańki mieszkaniowe. Pierwsza już niedługo, zobaczycie jak "inwestorzy" zostaną z ręką w nocniku. Mówię to całkiem serio. Wszelkie znaki na ziemi i na niebie już to zwiastują.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: TE mieszkanie wynajmie jak będzie koniunktura, jak padnie na ryj to będzie musiał kombinować jak czynsz opłacić za TE mieszkanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: dokładnie, prosto i rzeczowo Kredyt w Polsce to nie kredyt w cywilizowanym kraju, tu ryzykujesz całym swoim dorobkiem

    •  

      pokaż komentarz

      @Lysy_z_Oporowa: A tak nie jest? Nie ma fizycznie liny przymocowanej do nogi, ale dalej zostawiasz kredyt, wynajem, rachunki bankowe itd. Jesli kredyt na firme, to dzialalnosc, ZUSy itd.. Bez kredytu zamykasz wszystko "na czysto" wyjezdzasz na drugi koniec swiata i pojawiasz sie tylko na pierogi w swieta ( ͡° ͜ʖ ͡°) Troche slabo marnowac weekend zeby wrocic do PL bo zabraklo gdzies jednego podpisu w sprawie ktora i tak juz za dlugo sie ciagnie, jakby ... odbieralo wolnosc (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    •  

      pokaż komentarz

      @pedrollo: wiesz co, po części z "mentalnego" punktu widzenia na pewno masz rację - wyjeżdżasz, a w głowie siedzi Ci kredyt. Przyznam jednak szczerze, że o swoim kredycie po raz pierwszy od wielu miesięcy pomyślałem teraz pisząc te komentarze. Poza tym mam stały przelew, żadnych dodatkowych opłat poza wliczonym ubezpieczeniem, kredyt spłaca się sam, a ja traktuje go jako jeden z wielu stałych wydatków, jak np. Abonament za internet, który się płaci sam z konta, tylko kwota inna. To samo z mieszkaniem, które się wynajmuje - znalazłem dobrych lokatorów, przelew co miesiąc, pokrywa ratę i czasami nawet nie pamiętam, że mam to mieszkanie. Mniej więcej to mam na myśli, mówiąc że takie mieszkanie na kredyt to żadna "pętla na szyję", a przynajmniej po paru latach okazuje się, że można to sprzedać, spłacić kredyt i zostanie kupę kasy. W przeciwnym razie ceną tej "wolności" jest comiesięczne napychanie komuś kabzy do kieszeni. Been there, done that i szczerze mówiąc to bardziej mnie co miesiąc męczyło, niż ten kredyt - świadomość, że co miesiąc spuszczam w kiblu hajs.

    •  

      pokaż komentarz

      TE mieszkanie wynajmie jak będzie koniunktura, jak padnie na ryj to będzie musiał kombinować jak czynsz opłacić za TE mieszkanie

      @artur_gutner: XDDD trzeba być skończonym nieudacznikiem, żeby nie mieć 400 zł na czynsz w Warszawie.

      Powstrzymywać się przed kupnem mieszkania z tak głupiego powodu, jest jak bać się wyjść na dwór ze strachu że coś nas zabije.

    •  

      pokaż komentarz

      @sosen85: ale czemh mnie wolasz czy ja gdzieś napisałem że Twoje podejście jest złe? Ja chce tylko od @slx2000: dowiedzieć się co jeśli podczas wynajmu zachoruje i będę musiał wypowiedzieć umowę. Bo jak wyżej twierdził "w razie życiowych problemów z wynajmu rezygnujesz i dziękuję".

      Kredyt trzeba brać mądrze i Ty to zrobiłeś. Ja również wziąłem na 30 lat ale wiem że spłace dużo szybciej dlatego ma to dla mnie sens

    •  

      pokaż komentarz

      @Utas: na starość też będą wynajmować

      @galaktus: tylko idiota, wynajmuje mieszkanie osobie po 40ce, której sąd może zablokować eksmisję, bo ta nie ma gdzie mieszkać.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha: u mnie się opłaca. Za wynajem płacę 1200 w tej chwili (kawalerka). Kredyt na 10 lat to 1500, a jeszcze rachunki muszę doliczyć. Wychodzi mi taniej i nie mam kuli u nogi.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Spoko a w jakich miastach na zachodzie??? Amsterdam, Londyn, Berlin??? Widziałes ceny najmu? W Amsterdamie mimo dopłat do wynajmu wielu ludzi ma problem ze znalezieniem mieszkania. Jakiś czas temu inwestorzy czy firmy wykupowały w Amsterdamie całe budynki. W wyniku tego dzisiaj żeby tam kupić mieszkanie musisz w nim mieszkać minimum 5 lat po zakupie. Ma to na celu ukrócenie spekulacji cenami wynajmu. Dla 80% społeczeństwa które nie ma życia jak z instagrama tylko utrzymuje się z etatu lub swojej jednoosobowej czy innej małej działalności wynajem to głupota.

    •  

      pokaż komentarz

      @Helix: no to gdzie się podzieją wykopowi eksperci od rynku nieruchomości po 40 ?

    •  

      pokaż komentarz

      @galaktus: w piwnicach(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
      będą tańsze od mieszkań

    •  

      pokaż komentarz

      @Helix: z tego co wiem, to część już mieszka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @galaktus: u rodziców się nie liczy( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mrczeg1991: tego co niektórzy nie są w stanie zrozumieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj: Nie są dużo droższe w stosunku do sytuacji w Polsce. Sam dałeś taki sam przykład z cenami jak w Krakowie, nawet nie w Warszawie.

    •  

      pokaż komentarz

      @siuvax: Zmwartwie Cię ale już spłacony

    •  

      pokaż komentarz

      @sosen85: tak porównaj ceny mieszkań w 2017 i 2019

    •  

      pokaż komentarz

      @sosen85: Kupiłeś w ostatnim momencie. Jak byś "poczekalibyśmy jeszcze 2-3 lata" to byś aktualnie zapłacił za to mieszkanie kilkadziesiąt procent więcej.(https://www.bankier.pl/nieruchomosci/ceny-mieszkan)
      W swojej analizie nie bierzesz po uwagę ile kasy straciłeś na wynajem przez te 5 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo nie wiem jak oni to tam robią, ale wynajem jest tańszy od zakupu.

      @slx2000: Wynajem jest tańszy bo się tam dużo buduje, dużo więcej niż jest zapotrzebowanie. U mnie na przykładzie Wrocławia to taka bieda z nowymi mieszkaniami. Ktoś powie, że dużo widać inwestycji mieszkaniowych, ale to i tak za mało. A nie wspominając faktu, że mieliśmy z tym w Polsce przestój. Prosty przykład co roku do Wro zjeżdża się ponad 20tyś nowych studentów i gdzieś muszą mieszkać a ile mieszkań rocznie się oddaje? dużo dużo mniej (╯︵╰,) większa konkurencja przy wynajmie to ceny idą w górę, ceny wynajmu idą w górę to ceny za m2 idą w górę, ktoś kupuje drożej m2 chce zaś za wieksza kwotę wynająć, jest mało mieszkań a kwota duża to i tak ktoś wynajmie bo są braki i tak koło się rozpędza

    •  

      pokaż komentarz

      Wynajem jest tańszy bo się tam dużo buduje, dużo więcej niż jest zapotrzebowanie.

      @Gewon: W Polsce nie ma aż takiego zapotrzebowania na mieszkania jak się wydaje. Ja wiem, że we wszystkich mediach trąbią, że w Polsce brakuje x tysięcy mieszkań. Ale rozejrzyj się - widzisz te tysiące bezdomnych? Nie? No właśnie. Popyt generują przede wszystkim "inwestorzy" kupujący po kilka mieszkań. Żeby robili to jeszcze za gotówkę, której nadmiar posiadają i chcą ją gdzieś bezpiecznie ulokować, to by nie było problemu. Ale oni robią to na kredyt ("Halyna kupimy i się wynajmie a kredyt sam się będzie spłacał") i to się źle skończy, jak zmieni się koniunktura i nie będzie chętnych na wynajem za takie pieniądze, by ten kredyt się spłacał. Ze sprzedażą też mogą mieć problem, bo za spowolnieniem gospodarczym idą też spadki cen nieruchomości.
      Poczytaj sobie tutaj - świetne omówienie anatomii krachu mieszkaniowego w Irlandii -> https://www.wykop.pl/link/5014131/anatomia-irlandzkiego-walka-analiza-rynku-nieruchomosci/, polecam zwłaszcza wnioski końcowe i ile oznak nadchodzącego kryzysu widać już w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: hmm może w sumie masz racje z tymi mieszkaniami na wynajem, nie wziąłem tego pod uwagę. Mimo to temat jest mocno skomplikowany. A i dzięki za artykuł, bardzo ciekawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000

      Ale jak masz życiowe problemy, to z wynajmu rezygnujesz i dziękuję. Z kredytu tak łatwo zrezygnować się nie da.

      po wielu latach wynajmowania w końcu kupiłem sobie mieszkanie na kredyt i wg mnie są same plusy kupna. Jak cokolwiek pójdzie nie tak lub będę chciał się wyprowadzić to wynajmę albo w ostateczności sprzedam i nawet będę na plusie.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo nie wiem jak oni to tam robią

      @slx2000: Mają więcej mieszkań. Im mniej mieszkań na 1000 osób tym wynajem droższy a my pod tym względem zajmujemy przedostatnie miejsce w UE. Zaraz przed Słowacją.

      Ale jak masz życiowe problemy, to z wynajmu rezygnujesz i dziękuję.
      I wtedy mieszkasz pod mostem czy gdzie?

      Z kredytu tak łatwo zrezygnować się nie da.

      To ja jakiegoś niesamowitego farta miałem skoro w miesiąc się go pozbyłem. Albo pewnie się spodobałem pani z banku i zachachmęciła.

      Powiedzcie to setkom tysięcy ludzi którzy potracili majątki życia choćby na słynnych kredytach frankowych

      @Kryptonim_Janusz: Nie trzeba być bardzo rozgarniętym gościem, że branie kredytu w walucie w której się nie zarabia to nie jest zbytnio dobry pomysł. Ale jak ktoś miał do wyboru wziąć pod korek i mieć zerową możliwość reakcji i zerową ochronę albo wziąć mniej ale mieć podstawy bezpieczeństwa to się przehulał. Pazerny zawsze dwa razy traci. Poza tym mówi się o tych co stracili, ale zapomina o tych co dobrze wyszli na kredytach frankowych a tych też trochę było.

      to porównaj sobie zagraniczne warunki kredytów do polskich warunków.
      @SzitpostForReal: Niestety to jest także efekt tego, że u nas nie ma prawdziwych kredytów hipotecznych. U nas de facto są kredyty mieszkaniowe. Jest to dosyć znaczna różnica bo przy kredycie hipotecznym (takim jakim został wymyślony) w razie problemów odpowiadasz finansowo tylko do wysokości zobowiązań hipotecznych. W Polsce przy kredycie mieszkaniowym odpowiadasz nie tylko hipoteką ale także swoim prywatnym majątkiem. W skrócie przy prawdziwym kredycie hipotecznym w przypadku problemów ze spłatą oddajesz mieszkanie wyprowadzasz się i nara carte blanche. W Polsce można jeszcze zostać z komornikiem na rachunku prywatnym. Dlatego bardzo ważne jest poprawne skalkulowanie ryzyka. Co też nie jest jakieś trudne tak naprawdę.

      zapytaj się narodu niemieckiego który w 70% woli płacić za najem niż kupować własne na kredyt, jakoś im się opłaca nie mieć własnego. zanim napiszesz, że to niemożliwe - sprawdź u wujka google jak u nich wygląda struktura własności mieszkań

      @hu-nows: Ilość mieszkań na 1000 mieszkańców w niemczech: 540. Ilość w Polsce? 370. Różnica diametralna która odbija się właśnie na cenach najmu. Dodatkowo Niemcy mają silnie regulowany przez rząd rynek najmu w który ładują potężne pieniądze które generują z 4 gospodarki na świecie. Porównywanie Polski do Niemiec w aspekcie mieszkalnictwa ma tyle sensu co porównywanie nart z deskorolką. Jeśli już chcesz nas porównywać to Polecam raczej Słowację, Czechy, Węgry lub tym podobne kraje.

      Brzmi jak armageddon a ci ludzi spłacają swoje kredyty z niższą ratą niż w PLN. Jedyny problem to przy sprzedaży mieszkania, ale też bez tragedii

      @animuss standardowo ludzie zapominają ile frankowcy zaoszczędzili w stosunku do innych przez czas zanim frank poszedł w górę. No i też zapominają o tym, że mieszkania wtedy straciły na wartości nie tylko te kredytowane frankami ale wszystkie na rynku.

      zgadzam się z tobą aczkolwiek dopóki nie spłacisz ostatniej raty mieszkanie nie jest twoje

      @elte: Bzdura. Mieszkanie jest twoje od razu po podpisaniu aktu notarialnego.

      Własne mieszkanie to nie tylko rata kredytu. Do tego trzeba liczyć czynsz i jakąś kasę odkładaną na przyszłe remonty.

      @Escalade: Czynsz płacisz także przy wynajmnie (bez względu czy jest wliczony w odstępne czy nie). Z remontem w wynajmowanym też musisz się liczyć.

      i jak wybierałeś kredyt w PLN to w 80% przypadkach raczej kredytu nie dostałeś

      @SpokojnaWodaWsciekleFale: czyli po prostu nie było cię stać na mieszkanie. Proste.

      W Polsce nie ma aż takiego zapotrzebowania na mieszkania jak się wydaje

      @slx2000 Jest ogromne zapotrzebowanie. Jesteśmy jednym z najgorszych krajów UE pod względem liczby mieszkań na 1000 mieszkańców, znacząco odbiegamy od średniej eruopejskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      Z remontem w wynajmowanym też musisz się liczyć

      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: chyba cię Bóg opuścił jak mawia młodzież. Będąc na swoim zapominasz jakie koszty dodatkowe ponosisz, niedługo być może nawet katastrat

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: gdzieś mieszkać trzeba pod most pójdziesz? (to dot. rezygnacji przy wynajmie)

    •  

      pokaż komentarz

      @mrczeg1991: Kiedyś miałem te obliczenia porobione, straciłem dużo mniej niż na odsetkach. Wynajem przez 5 lat był tańszy niż odsetki przez pierwsze 3 lata 20 letniego kredytu. Samo podwyższenie zanim nastąpi wpisanie do księgi wieczystej to jakieś 2 misiące wynajmu mieszkania.

      Kilkadziesiąt procent drożej? Nadal był bym do przodu. Zobacz sobie ile kosztuje kredyt na 20-30 lat bo może sobie sprawy nie zdajesz.

      Tutaj troszkę z pamięci piszę, nie chce mi się liczyć drugi raz.

    •  

      pokaż komentarz

      @sosen85: Zdaje sobie sprawę bo mam kredyt.
      W 2017 kupiłem mieszkanie za 180 tys.
      Kredyt 130 tys po 30 latach oddam 223 tys.
      Aktualnie mieszkanie z powodu wzrostu cen jest warte 250 tys. Jeszcze załapałem się na MDM i dostałem 22 tys. Koszt czynszu i raty kredytu w moim przypadku wynoszą o 400 mniej niż jak wynajmowałem(a wynajmowałem mniejszy mieszkanie o gorszym standardzie). Więc sam wzrost wartości mieszkanie jest równy 30 letnim odsetka. Już pomine fakt inflacji która zjada duża część odsetek. Zresztą jak Ty w ciągu dwóch lat odkładasz na 1/4 mieszkania to nie musisz brać 20 czy 30 letniego kredytu hipotecznego mogłeś znacznie krótszy.

    •  

      pokaż komentarz

      chyba cię Bóg opuścił jak mawia młodzież

      @hu-nows: Nie opuścił. Jeśli jesteś najemcą nieruchomości musisz ją oddać po okresie najmu w stanie w jakim nieruchomość została tobie wydana. Jeśli w czasie najmu nieruchomość się zużyła, podniszczyła może to oznaczać to, że najemca musi przeprowadzić remont i doprowadzić nieruchomość do stanu na dzień w którym nieruchomość była wydana.

      Od tego są protokoły odbiorcze, kaucje i dokumentacja do umowy. Tak mówi KC:

      Po zakończeniu najmu najemca obowiązany jest zwrócić rzecz w stanie nie pogorszonym; jednakże nie ponosi odpowiedzialności za zużycie rzeczy będące następstwem prawidłowego używania.

      Jeśli nieruchomość jest znacznie zniszczona może to oznaczać także remont choć zazwyczaj jest to po prostu odmalowanie i uzupełnienie drobnych ubytków w ścianach. Jeśli jednak najemca np rozj@!$ł podłogę, poprzewiercał instalację elektryczną bo nieumiejętnie wieszał obrazki, zalewał mieszkanie wynajmujący może go obciążyć kosztami remontu.

      Także nie zawsze remont jest po stronie wynajmującego. Czasami jest także po stronie najemcy. Najemca zatem musi się liczyć z koniecznością remontu.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiencejfakingcaptcha: @Utas:
      bo myślicie kategorią "Polaka" tzn. osoby która pół zarobków przeznacza na wynajem i będzie miała emeryturę która starczy tylko na czynsz (albo i nie), do tego całe życie mieszka w jednym miejscu.
      Kredyt i wynajem będą zawsze na zbliżonym poziomie - w końcu jak budujesz dom pod wynajem to oczekujesz zwrotu w ciągu swojego życia + zarobku a to porównywalne z 30-letnią hipoteką. Ludzi którzy wynajmują dom żeby na tym nie zarobić jest mało (np. jak ktoś wyjedzie na 2 lata i nie chce przez ten czas dopłacać).
      Ale jakbyście już zarabiałi 10k, mieli emeryturę na poziomie 7k, a co 3-5 lat zmieniali miejsce zamieszkania - to by wam się nie chciało srać z kupowaniem i sprzedawaniem mieszkania wraz z każdą przeprowadzką.

    •  

      pokaż komentarz

      Około 2012 zaczęliśmy z żoną wynajmować mieszkanie i analizować rynek nieruchomości - w celu zakupu. Analiza wykazała, że się nie opłaca i lepiej poczekać :) Mieszkanie kupiliśmy pod koniec 2017 roku. Różnica wygląda tak:
      - 2012: mieliśmy środki na około 30% obecnego mieszkania (plus wykończenie i wyposażenie). Kredyt 20-25 lat, gorsze warunku kredytowe bo wtedy trzeba było spłacać odsetki przy wcześniejsz spłacie = nie opłacało się nadpłacać.
      - 2017: sfinansowaliśmy ze środków własnych 75% ceny obecnego mieszkania (plus wykończenie i wyposażenie). Kredyt na 4 lata, wcześniejsza spłata skutkuje tym, że odsetek nie trzeba spłacać.


      Gdyby nie narodziny kolejnego dziecka, poczekalibyśmy jeszcze 2-3 lata i kredytu nie brali.

      I co Wy na to Wykopowi analitycy, kredytu niewolnicy? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @sosen85: A ja na to ze p%%$@@!isz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Jakbys wzial w 2012 kredyt i wplacal do banku tyle ile placiles wtedy zawynajem + to co odkladales na wklad wlasny to kredyt by trwal pewnie z 10 lat a nie 20-25. Ceny mieszkan tez wtedy byly nizsze.

      Mieszkalbys juz w swoim mieszkaniu od dawana a nie od 2017r

    •  

      pokaż komentarz

      @callmemiro: Sam p?$#!?%isz :) Wtedy pomimo nadpłaty to bym musiał i tak spłacić odsetki. Od kilku lat są dużo lepsze warunki kredytowe, teraz za wcześniejszą spłatę pobiera się odsetki tylko od pozostałej kwoty. Wiesz, nie pamiętam liczb ale odsetki plus marża to coś jak 25 tysięcy (5-10 lat) vs 250 tysięcy (25-30 lat).

      U mnie sytuacja oprócz finansowej miała jeszcze drugie dno. Mieszkam w małym mieście, gdzie jest 3 developerów - wtedy i tak nie było mieszkań, które mi odpowiadały.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale jak masz życiowe problemy, to z wynajmu rezygnujesz i dziękuję. Z kredytu tak łatwo zrezygnować się nie da.

      @slx2000: I gdzie idziesz mieszkać?

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin: mylisz sie. Ja wychodze z zalozenia ze trzeba miec swoj dom czy chocby mieszkanie bo w razie czego je mam a nie ide pod most. Roznie w zyciu moze byc. Ja osobiscie nie znam nikogo kto zbudowalby dom w kredycie zeby go komus wynajac. Zawsze sam w nim mieszka albo jest to domek na wsi, jakims "kurorcie" albo na działce ale sa to domy do wypoczynku a nie na wynajem. Jak juz to mieszkanie do wynajecia ale znowu nie w kredycie. Mnie obiscie nie kreci ciagle zmienianie miesca, wole sobie zbudowac otaczajacy swiat a nie ciagle sie dostosowywac do nowego otoczenia. Tak jest lepiejndla rodziny a pojezdzic to sobie mozna na wakacje

    • więcej komentarzy(106)

  •  

    pokaż komentarz

    2000 przeciętny koszt najmu 40 m2 z czynszem i licznikami, 2500 pensja. Jak żyć panie premierze jak żyć??? ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie kupujcie teraz mieszkań, jest bańka, nie opłaca się, już zaraz ceny spadną bo p#%!?%#nie <- wykopowi eksperci, od 4 lat ta sama bajka, a ceny ciągle idą wesoło do góry.

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: To nawet nie tylko na Wykopie. Wszyscy eksperci mówili tak od kilku lat. Sam wzrost stóp procentowych wszyscy prognozowali już z 4 lata temu. Okazało się że na kupnie mieszkań najlepiej wyszli ci, którzy kupowali bez zastanowienia, nie czekając na odpowiedni moment ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: i beda isc do gory skoro ludzie sobie biora kredyty xD banki musialyby przestac istniec. i musialyby przestac miec mozliwosc drukowania, pozyczania pieniedzy ktorych nie maja itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Imagination: bo ja wiem, czy wszyscy? Ludzie w okolicy 2008 mowili, ze banka peknie, pojdzie wszystko w dol (troche ratowal przeceny program RNS, ktory za nasze pieniadze utrzymywal wyzsze ceny, gdy spadaly one i tak, choc wolniej) a potem zacznie rosnac i tak sie stalo i tak sie dzieje, teraz tez jeszcze troche w gore pojdzie, a pozniej znow w dol.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: Napisałem "z 4 lata temu" bo chodzi mi o ostatni okres (powiedzmy lata 2013 do teraz). Tutaj wszyscy prognozowali wzrost stóp procentowych oraz fatalną demografię jako czynniki które lada moment spowodują załamanie cen mieszkań przy którym stagnacja z 2008 to nic. Pamiętam bo sam wtedy zmieniałem mieszkanie na większe i naczytałem się dużo tych tekstów będąc przekonanym że kupuję na szczycie górki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Imagination: Bo szczyt gorki byl (to, ze pojedyncze mieszkania mozna bylo wychwycic taniej to jest co innego). 2013 to mniej wiecej koniec spadkow. Jak pisalem, spadki byly delikatniejsze dzieki RNS, ktore w pewnym momencie zaczely miec duzo wyzsze limity niz mieszkania sprzedawane w danym miescie, znam miejsca, gdzie roznica dochodzila do 2 tys na metrze....

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: kiedys trafią, zepsuty zegar też dwa razy na dobę dobrze czas pokazuje. Wszystko rozbija się o stopy procentowe

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: na tę bańkę niestety ma wpływ więcej czynników niż popyt na mieszkania/kredyty, to że gimbazjaliści i debile do tej pory cyklicznie produkowali swoje wysrywy nie znaczy że inflacja nie nadciąga, a tym bardziej kryzys - cykl trwa ok. ~12 lat, a chyba wiemy kiedy był ostatni. Negowanie tego to jeszcze większa głupota niż comiesięczne wieszczenie apokalipsy, pytanie tylko czy to będzie rok, dwa czy trzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kptfantastic: kazdy, kto jakies podstawy ekonomii liznal, wie, ze wszedzie sa gorki i dolki - cykle koniunkturalne to cos naturalnego w ekonomii. to idzie przewidziec z bardzo duzym p-stwem. To czego przewidziec sie nie daje, to dlugosc danego cyklu oraz wysokosc poziomu spadkow/wzrostow. Od lat probuje sie brac do tego rozne wzory wyznaczac, ale one raczej do konca nie dzialaja, z prostej przyczyny: ilosc zmiennych wplywajaca na te cykle jest ogromna, a czesc jest nieprzewidywalna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: czyli zwyczajowe: nasze wczorajsze prognozy się nie sprawdziły, bo...

      Ekonomisci najlepsi są w opisywaniu przeszłosci niestety i piszę to jako osoba z branży.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarzy ja nie neguje, spadek w końcu nadejdzie. Ale to będzie kilka procent, niektórym marzy się chyba przecena jak w galerii na wyprzedaży kolekcji letniej ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: dla mnie nawet nie muszą tanieć, wystarczy że pojawi się ich więcej na rynku i byle Janusz nie będzie wykupował ich na pniu za nie swoje pieniądze... Przecież to jest granda żeby ktoś miał ~5 mieszkań na kredyt z minimalnym wkładem, obecnie tak się dzieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @kptfantastic: bo to sie jedynie da dobrze opisac/przewidziec. Czasem majac dobre informacje, mozna tez przewidziec krotkoterminowe zachowania ludzi (np w zwiazku z naglymi wydarzeniami, badz z jakimis informacjami, np obnizeniem ratingu). Tu krotkoterminowo, da sie z duzym p-stwem przewidziec zachowania, wiec jak ktos ma szybko dobre informacje i caly czas trzyma reke na pulsie, to tez moze na tym zarobic. Ale dokladne przewidywanie w dluzszej perspektywie, to jest trudniejsze niz prognoza pogody dlugoterminowej :) Jesli ktos twierdzi inaczej, tzn, ze konkuruje z wrozem Maciejem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czarzy: oj to kiedyś może tak było z 10% wkładem. Teraz po 8 latach pracy w januszexie i z wkładem, nie mogę dostać kredytu na gówno-mieszkanko w gówno-mieście :D

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: mieszkania co najwyżej będą drożeć wolniej, lub ich cena praktycznie stanie co już widać w niektórych miastach, gdzie w relacji do zarobków osiągnęły już szczyt (widać po danych GUS np.). W większości miast jest jednak pole do wzrostów niestety. Ten rynek obecnie jest dziki, sprzedaje się praktycznie wszystko i to dość szybko...
      Nie rozumiem dlaczego komuchy z PiS się jeszcze za to nie wzięły. Przy tak żenująco niskich stopach procentowych inwestycja w mieszkanie jako nieruchomość, oraz pod wynajem daje lepsze stopy zwrotu. Boom na mieszkania nakręcają właśnie takie inwestycje... Dlaczego nie wprowadzić wysokiego podatku od np. posiadanego trzeciego mieszkania na daną osobę fizyczną? Trzeciego, bo to, że np. ktoś kupił mieszkanie z myślą o dziecku jako zabezpieczenie dla niego jest jak najbardziej zdrowe. To, ze ktoś nie ma pomysłu na lokowanie kapitału i kupi pięć mieszkań tylko psuje rynek...

    •  

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane oho, no super pomysł. A dlaczego nie od czwartego bo ktoś ma kilkoro dzieci... A może od piątego. A może pozwólmy ludziom lokować kapitał jak chcą?

    • więcej komentarzy(5)

  •  

    pokaż komentarz

    Co w tym dziwnego skoro ktoś kto wynajmuje mieszkanie musi za nie często spłacać kredyt, uwzględnić koszty jakiś remontów od czasu do czasu i jeszcze na tym zarobić. Zawsze mnie śmieszy jak mi ktoś p#!$@%@i kocopoły o tym, że się wj@!@łem w kredyt i teraz bandycki procent muszę oddać. Owszem, wj@!@łem się na 20 lat, owszem muszę oddać dużo więcej niż kosztowała mnie nieruchomość, ale po spłacie kredytu to mieszkanie będzie moje i na starość nie będę musiał bulic kosmicznych pieniędzy za wynajem. No i jak widać, ten bandycki kredyt i tak jest tańszy niż wynajem.

  •  

    pokaż komentarz

    spokojnie po wyborach dowalą stopy procentowe więc raty kredytu zdrożeją

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna

Dodany przez:

avatar artiko dołączył
583 wykopali 6 zakopali 42.9 tys. wyświetleń