•  

    pokaż komentarz

    Pewnie znowu powiecie, że narodowość sprawcy nie ma tu żadnego znaczenia tak?

  •  

    pokaż komentarz

    Zapier na tych hulajnogach jak poje

  •  

    pokaż komentarz

    Cała treść:
    – 4-letni chłopiec został potrącony w poniedziałek na krakowskich Plantach przez mężczyznę poruszającego się na hulajnodze elektrycznej. Dziecko z obrażeniami ciała zostało przewiezione do szpitala – poinformowała małopolska policja.
    Jak podała Barbara Szczerba z zespołu prasowego małopolskiej policji, sprawcą potrącenia jest 28-letni Brytyjczyk. Był trzeźwy.
    Funkcjonariusze pobrali mu krew do dalszych badań.
    Postępowanie w sprawie potrącenia prowadzi policja pod nadzorem prokuratury.

  •  

    pokaż komentarz

    tak już się zaczął osąd i że brytyjczyk taki zły. No ale ogólnie to nie do końca musi być jego wina. U nas jest w tym momencie kult madki i bąbelka.... Miałem sytuację w castoramie dość zabawną właściwie. Mam duży wózek zapakowany dość mocno, stoję i coś oglądam, wbiega gówniak, na oko te 4-5 lat. Przypier... w ten wózek jak dzik w sosnę, bęc na ziemię i drze mordę. Tak jak wcześniej madki nie było widać i miała w dupie, mimo dość niebezpiecznego sklepu budowlanego, tak po tym jak jej bąbelek wbiegł w mój wózek to pojawiła się od razu. Krzyk, darcie mordy, że jej dziecko chcę zabić że je przejechałem że policja i jakieś takie inne groźby. I jeśli gówniaki są puszczone samopas to są nieobliczalne, a rodzice właściwie w ogóle o tym nie myślą... Bo przecież ich bąbelek jest wyjątkowy i może wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      No ale ogólnie to nie do końca musi być jego wina.

      @zdunek89:

      kodeks cywilny, zasada odpowiedzialnosci na zasadzie ryzyka - nawet jak to nie bedzie do konca jego wina, to odpowiedzialnosc materialna spada na jego barki. Bo z odpowiedzialnosci z tytulu ryzyka jest zwolnienie TYLKO w przypadku, gdy CALKOWITA wine ponosi pieszy.