•  

    pokaż komentarz

    Co? Zoom x28, pomiar trwający 1.8s na odcinku 100m? Dobrze ja tam widzę? O kant dupy sobie połamać takie nagranie. Jedyne co tu wiadomo to, że szanowny Pan policjant miał 200 na budziku w terenie zabudowanym i tyle. Mierzony "pacjent" pewnie zdrowo zap#$$?$?ał i pewnie kwalifikowało się to do zabrania prawka ale na "pewnie" to nie możemy opierać poważnego państwa. Taki pomiar to moim zdaniem do śmietnika a nie do sądu.

    •  

      pokaż komentarz

      @super_janusz: szkoda, że nagranie nie jest dłuższe. Ciężko stwierdzić po tej 1.8sek czy faktycznie tak zapierdzielał. Swoją drogą ciekawi mnie czemu Rapid2a jest używany w polskiej policji skoro parę wyroków uniewinniających już było (╯︵╰,)

    •  

      pokaż komentarz

      @globus009: Tam w instrukcji mają napisane na jakim dystansie mają mierzyć przy jakiej prędkości. Tu mierzyli na 100m a powinni pewnie na 500. Te wideorejestratory to jest skandal. Potępiam zap##@$#@anie na złamanie karku, ale bardziej potępiam bezprawne działania policji.

    •  

      pokaż komentarz

      @globus009: jest używany bo napełnia budżet skarbu państwa, jakby wszystko było cacy to byłoby 1/3 mniej do budżetu

    •  

      pokaż komentarz

      Tam w instrukcji mają napisane na jakim dystansie mają mierzyć przy jakiej prędkości. Tu mierzyli na 100m a powinni pewnie na 500.

      @super_janusz: Masz dostęp do tej instrukcji? Z nie wiadomo jakich powodów, wszystkie wideorejestratory w radiowozach są polskiej produkcji. Już się domyślam co tam jest w instrukcji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      pomiar trwający 1.8s

      @super_janusz: A że tak zapytam ile ma trwać pomiar Twoim zdaniem? Dwie sekundy w drugiej dekadzie XXI wieku to więcej niż potrzeba żeby dokładnie sprawdzić prędkość obiektu..

    •  

      pokaż komentarz

      @fen1x: Nie rozumiesz chyba na jakiej zasadzie mierzona jest prędkość takim wideorejestratorem. To nie jest radar, który zrobi ci pomiar w ułamku sekundy.

    •  

      pokaż komentarz

      @fen1x: No widzisz problem w tym, że nasza drogówka używa starożytnej technologii. Na Czechach drogówka ma fotoradar w samochodzie i robi zdjęcia. Sam na własne oczy widziałem jak gościa przede mną cyknęli. Najpierw robią zdjęcie, potem bombki i dopiero sami zaczynają przekraczać prędkość. A u nas nagrywanie kamieniem z kilometra... Szkoda strzępić ryja...

    •  

      pokaż komentarz

      Potępiam zap%#@#@%anie na złamanie karku, ale bardziej potępiam bezprawne działania policji.

      @super_janusz: no chyba przesadziłeś. sprzęt mają jaki mają i akurat w tym przypadku zrobili co mogli, żeby patusa z drogi wyeliminować.
      Jak wyszło to inna sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @jihaad: Będziesz jechał kiedyś w zabudowanym 70 a zmierzą ci 104 i wspomnisz moje słowa. Ten sprzęt tylko pokazuje ile policjant ma na liczniku a nie ty. Przy zoomie x28 i pomiarze na 100m nie widać, że się do ciebie zbliżają.

    •  

      pokaż komentarz

      @super_janusz: Przy prędkości 201 km/h samochód pokonuje dystans 100 m wyznaczony pikietażem przez 1,8 s (55 m/s). Sąd (z pomocą biegłego) może bez problemu ustalić na podstawie danych odniesienia faktyczną prędkość pojazdu. I tak powinno być w tym przypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      @doogroo2: Tam jest podana prędkość radiowozu. Czyli policjant bez bombek w terenie zabudowanym leciał 201km/h. Ponadto na nagraniu widać gdzieś tam w oddali (zoom x28), że jest tam jakiś czarny samochód, który również jedzie szybko, ale nie wiadomo ile. Żeby pomiar był miarodajny to powinni być względnie blisko mierzonego samochodu a nie pół kilometra za nim i powinien się odbywać znacznie dłużej niż przez 1,8s. Wtedy jak pomiar jest robiony na długim odcinku to nie ma mowy, żeby nie dało się wyłapać na nagraniu, że pojazdy jadą tak naprawdę ze znacząco różniącymi się od siebie prędkościami.

    •  

      pokaż komentarz

      @super_janusz: ale ja się nie odnoszę do prędkości radiowozu, tylko zapisu wideo odległości pokonanej przez zarejestrowany pojazd (na podstawie punktów charakterystycznych otoczenia) w funkcji czasu (wyznaczonej technicznymi i weryfikowalnymi parametrami kamery rejestratora).

    •  

      pokaż komentarz

      @doogroo2: No to jak szybko jechał nagrywany kierowca?

    •  

      pokaż komentarz

      @super_janusz: nie, no mówie o tej sytuacji akurat. Przecież to nie trzeba wideorejestratora, żeby widzieć że gość leci ponad 150.

    •  

      pokaż komentarz

      @jihaad: Ja nie wątpię, że tutaj prawko trzeba by zabrać, bo na 99% gość leciał ponad 100. Mnie bolą bardziej sytuacje, gdzie jedziesz sobie np. 79 (przez chwilę, bo akurat wyprzedzasz) a pan policjant zmierzy cię w taki sposób jak tutaj w znalezisku i wyjdzie ci 104km/h. I bujaj się później po sądach. Nikt nie odda ci później nawet złotówki za to, że straciłeś niesłusznie prawko.

    •  

      pokaż komentarz

      @super_janusz: tam jest 100m pomiaru, bo zobacz w jakiej odległości od siebie są znaki początku i końca terenu zabudowanego- to jest totalne nieporozumienie

      źródło: LOL.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @super_janusz: i druga sprawa- znak "teren zabudowany" jest praktycznie zasłonięty przez znak nazwy miejscowości- o terenie zabudowanym możesz się dowiedzieć mijając ten znak(╥﹏╥) więc jak ktoś jedzie pierwszy raz(oczywiście bohater nagrania nie jedzie tędy piewszy raz) to nie ma szans na rekację

      źródło: znak.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @krolcz: poza terenem zabudowanym też nie można jechać 200 km/h

    •  

      pokaż komentarz

      @krolcz: można to tak odczytać. Skupiasz się na tym czy widać znak teren zabudowany czy nie, jakby to miało jakiekolwiek znaczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @_komentator_ Dla bohatera jak najbardziej ma, prawko się traci za przekroczenie 50km/h w terenie zabudowanym

    •  

      pokaż komentarz

      @super_janusz: gość powinien się przesiąść do końca życia na hulajnogę z napędem nożnym. Do innych pojazdów mechanicznych nie dorósł.

    •  

      pokaż komentarz

      @super_janusz: Pomiar prędkości według radaru może i jest z bani ale prędkość samochodu można policzyć poprzez analizę nagrania. Mijane punkty, odległość miedzy nimi i czas pokonania tej trasy - fizyka, poziom podstawówki... dokładność z tolerancją kilku procent. W sądzie to jest dowód.
      @_komentator_: Odległość pomiędzy znakami może być zupełnie normalna ale ZOOMx28 i kąt pod jakim się patrzy na te elementy kompletnie "spłaszcza" obraz. Jadąc normalnie czyli przy dozwolonej prędkości 70km/h widoczność tych znaków pewnie jest w 100% wystarczająca (mijając jeden spokojnie można zobaczyć drugi).

      Abstrahując od pomiarów policji to taka jazda, nawet jeśli jechał 150 a nie 200, mocno wchodzi w kategorie kierowcy poj!%#! Wyobraź sobie że leśnej ścieżki wyjeżdża rowerzysta który odnotowuje nadjeżdżający samochód w odległości 250m. Przy przepisowej prędkości samochodu ma 13 sekund na włączenie się do ruchu/przejście na drugą stronę. Przy 150/km/h robi się 6 sekund a przy 200 to tylko 4,5 sekundy...
      W Michigan, gdzie chwilę mieszkałem, za takie coś kierowca byłby od razu aresztowany z minimalną odsiadką do najbliższej rozprawy (Reckless Driving https://www.drivinglaws.org/resources/traffic-tickets/speed-violations/michigan-speeding-laws.htm + mandat + punkty/utrata prawka.

    •  

      pokaż komentarz

      @magis_carbo: właśnie ludzie sobie nie zdają sprawy jaka jest różnica w czasie dostępnym do włączenia się do ruchu od prędkości innych pojazdów, a potem byłoby gadanie, że inny uczestnik był nieuważny i mógł przewidzieć, że w zabudowanym ktoś będzie jechał o 200%, 300% szybciej. Jak w lesie

    •  

      pokaż komentarz

      @rzaden_problem: o to właśnie chodzi :)

      @_komentator_: jesczcze raz - tam jest skrzyżowanie (pewnie wyjazd z jakiejś wsi) i znaki ograniczające prędkość mają jak najbardziej uzasadnienie - w końcu ci co się chcą włączyć do ruchu muszą mieć możliwość zrobić to bezpiecznie. Tym bardziej że od drugiej strony droga wychodzi z łuku.

      Podejdziemy do problemu inaczej:

      Wyobraź sobie, że wyjeżdżasz z tej podporządkowanej i odnotowujesz nadjeżdżający samochód w odległości 250m. Masz 6 sekund żeby wyjechać i nabrać odpowiedniej prędkości żeby rajdowiec nie wjechał Ci w tył. Może byś zdążył "przeskoczyć" w krzaki po drugiej stronie, ale jakbyś wyjechał normalnie i nawet zdążył ustawić samochód na pasie to rajdowiec przeleciałby już całym autem przez Twój bagażnik, kabinę i przedni zderzak.
      Wszakże 150km/h to TYLKO 41 METRÓW na SEKUNDĘ.

    •  

      pokaż komentarz

      Dwie sekundy w drugiej dekadzie XXI wieku to więcej niż potrzeba żeby dokładnie sprawdzić prędkość obiektu

      @fen1x:
      Tylko, że wideorejestrator w ogóle nie sprawdza prędkości obiektu.

    •  

      pokaż komentarz

      W Michigan, gdzie chwilę mieszkałem

      @magis_carbo: ale ty jesteś international boy... może jak tam jest tak cudownie i tak przykładnie karają to warto by tam wrócić? czy jednak w ojczyźnie lepiej?

    •  

      pokaż komentarz

      @super_janusz: Pomiar prędkości według radaru może i jest z bani ale prędkość samochodu można policzyć poprzez analizę nagrania. Mijane punkty, odległość miedzy nimi i czas pokonania tej trasy - fizyka, poziom podstawówki... dokładność z tolerancją kilku procent. W sądzie to jest dowód.

      @magis_carbo:
      Tylko, że prawko zabiera już policja, bez sądu :/

    •  

      pokaż komentarz

      poza terenem zabudowanym też nie można jechać 200 km/h

      @_komentator_: nie można, ale płaci się za to pińcet zł, a nie traci prawko ¯\_(ツ)_/¯

      pokaż spoiler co naturalnie nie zmienia faktu, że trzeba być "lekko" jebniętym, żeby jechać tyle po takiej drodze

    •  

      pokaż komentarz

      @super_janusz: Pomiar jest zrobiony z najazdu. Nawet mierząc w paincie to widać.
      W ciągu 4 sekund, szerokość samochodu mierzona od koła do koła zwiększyła się z 175 pikseli do 208. Jak komuś się chce, to morze policzyć z jak WIĘKSZĄ prędkością jechał radiowóz względem samochodu skoro obrys samochodu zwiększył się prawie o 20% w ciągu 4 sekund.

    •  

      pokaż komentarz

      @krolcz traci się prawko za przekroczenie o 50km/h w terenie zabudowanym, bo często w nim występują podwyższenia prędkości(70, 80 km/h), więc nie każde przekroczenie 100km/h w terenie zabudowanym kończy się utratą prawa jazdy

    •  

      pokaż komentarz

      @Bomboniusz1986: przecież to napisałem:

      "Dla bohatera jak najbardziej ma, prawko się traci za przekroczenie 50km/h w terenie zabudowanym"

      nie pisałem nic o przekroczeniu 100km/h

    •  

      pokaż komentarz

      @doogroo2: No to jak szybko jechał nagrywany kierowca?

      @super_janusz: Nie jestem biegłym w zakresie uchu drogowego. A nawet jeżeli, to nie mam dostępu do materiału źródłowego, parametrów technicznych, czy dostępu do rejestratora, a także dokumentacji drogowej.

      pokaż spoiler Narzędzia manipulacji, niczym z zakrapianych dyskusji rodzinnych, idealnie pasują do twojego nicku.

    •  

      pokaż komentarz

      @krolcz jak masz ograniczenie do 70km/h w terenie zab. a będziesz jechał 102km/h to nie stracisz rozumiesz teraz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bomboniusz1986: ziom, umiesz czytać? "Dla bohatera jak najbardziej ma, prawko się traci za przekroczenie o 50km/h w terenie zabudowanym". Weź to na spokojnie przeczytaj, bo nigdzie nie napisałem, że przy przekroczeniu prędkości na budziku 100km/h w terenie zabudowanym zabierają prawko. Jak będzie ograniczenie do 40km/h w zabusowanym i jak będziesz jechał 91km/h też zabiorą

    •  

      pokaż komentarz

      @super_janusz: Nareszcie coś z sensem powiedziałeś. Zgadza się.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bomboniusz1986: albo możesz wskazać fragment w którym wskazałem że tak nie jest jak piszesz, bo nie bardzo rozumiem do czego się przywaliłeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @super_janusz
      @globus009
      @super_janusz

      Mnie kiedyś nagrali jak się spieszyłem na egzamin. 119 na 70 dozwolonych. Mandat 500 zł chyba wtedy (dawno to było). Wiedziałem, że ich te pomiary mają różne i nie do końca czytelne, ale wiedziałem, że ponad 100 jechałem i przyjąłem.

      PS na egzamin nie zdążyłem xD

    •  

      pokaż komentarz

      @magis_carbo: właśnie ludzie sobie nie zdają sprawy jaka jest różnica w czasie dostępnym do włączenia się do ruchu od prędkości innych pojazdów, a potem byłoby gadanie, że inny uczestnik był nieuważny i mógł przewidzieć, że w zabudowanym ktoś będzie jechał o 200%, 300% szybciej. Jak w lesie

      @rzaden_problem: ale k?#@a logika.
      rozumiem, że karetki, bor i policja na pewno nie lecą 200% szybciej?
      nauczcie się oceniać prędkość samochodu a nie tylko patrzeć jak daleko jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @krolcz:

      i druga sprawa- znak "teren zabudowany" jest praktycznie zasłonięty przez znak nazwy miejscowości- o terenie zabudowanym możesz się dowiedzieć mijając ten znak

      Zasłonięty tylko z tej perspektywy. Jedziesz kilka metrów dalej i doskonale go widać (kamera jest z zoomem i obcięła ten fragment). Inna rzecz, że oba znaki mogły być na jednym słupku.

    •  

      pokaż komentarz

      Mnie bolą bardziej sytuacje, gdzie jedziesz sobie np. 79 (przez chwilę, bo akurat wyprzedzasz) a pan policjant zmierzy cię w taki sposób jak tutaj w znalezisku i wyjdzie ci 104km/h. I bujaj się później po sądach.

      @super_janusz ok, ale pisałem przecież, że mówię wyłącznie o tej sytuacji i kontekście tego co wcześniej napisałeś, czyli:

      Potępiam zap$!##%@anie na złamanie karku, ale bardziej potępiam bezprawne działania policji.

      Więc potępiam takie zapierdzielanie niewspółmiernie mocniej od bezprawnych działań policji (drogowej), a w tym przypadku ich działania nie potępiam wcale, bo tu nie mogli się jebnąć o 100 km/h, żeby ważył się los prawa jazdy tego patusa.
      Bardzo dobra interwencja i mam nadzieję, że barani łeb ochłonie przez te 3 miesiące.

      A rzecz jasna poza tym są przypadki o jakich mówisz, ale to temat na grubą dyskusję.

    •  

      pokaż komentarz

      @WydajnaJednostkaIndywidualna: pokaż mi karetkę która jedzie 150 po takiej drodze bez sygnału... to po pierwsze. Po drugie, zasady ruchu drogowego są po to żeby wszyscy mogli normalnie z nich korzystać. Jak przyjmiemy zasadę że dostosowujemy się na drodze do tego co akurat jest bardziej poj$##ny (bo ktoś kto ma fantazję jechać 2 lub 3 razy szybciej niż wolno w danym miejscu jest pojebany) to śmiertelność na drogach będzie większa niż na wojnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @WydajnaJednostkaIndywidualna: (...) Jak przyjmiemy zasadę że dostosowujemy się na drodze do tego co akurat jest bardziej poj%@?ny (bo ktoś kto ma fantazję jechać 2 lub 3 razy szybciej niż wolno w danym miejscu jest pojebany) to śmiertelność na drogach będzie większa niż na wojnie.

      @magis_carbo: Spoko, cmentarze są pełne takich co mieli pierwszeństwo lub MYŚLELI, że wszyscy jeżdżą przepisowo.
      Wiesz, starsze lub chore osoby mogą zasłabnąć, zagapić się, czy chociażby schylać się po jakąś pierdołę co im spadła.

    •  

      pokaż komentarz

      @WydajnaJednostkaIndywidualna: Nie neguję postulatu o rozważne korzystanie z dróg przez ocenę prędkości nadjeżdżających pojazdów. Po prostu każdy ma prawo zakładać że inni poruszają się po drodze w granicach rozsądku a nie licznika. Jak dramatyczna to jest różnica to poczytaj moje wcześniejsze komentarze w tym wątku.
      W tym konkretnym przypadku wyobraź sobie że wyjeżdżasz w lewo ze skrzyżowania które tam widać. Jak długo w rzeczywistości się wpatrujesz w pojazdy włączając się do ruchu. Sekunda w jedną stronę sekunda w drugą (tu dostrzegasz auto 250m dalej) potem jeszcze raz sekunda w lewo i jazda. Od momentu zauważenia tego auta po prawej stronie w odległości ćwierć kilometra do momentu "stycznego" powinno minąć około 12 sekund przy normalnej prędkości. Przy tym ile ten koleś jechał robi się około 4 sekund! Ty już jesteś na pasie i zaczynasz się rozpędzać a on teoretycznie hamuje. Realny-drogowy czas reakcji to 2 do 3 sekund, więc hamuje... zwolni może do 120 a potem JEB. Właśnie zabił Ci matkę, żonę czy dzieci, zależy kogo tam wiozłeś. Ty po takim p!?!?@$nięciu też nie żyjesz. No chyba że jeździsz ROSOMAKIEM. Ani Ty niechałbyś (a ja Ci z całego serca NIE życzę) żebyś znalazł się na trajektorii takiego dzbana.

  •  

    pokaż komentarz

    W trzeciej sekundzie nagrania (już po zmianie zoom) odległość między środkami opon pojazdu mierzonego wynosi (u mnie na ekranie) 88px.
    W dziesiątej sekundzie to jest 103px, czyli w 7 sekund pojazd mierzony urósł w kadrze o 17%.

    Licząc słupki pikietażowe, rozmieszczone co 100m, można określić odległość między pojazdami w trzeciej sekundzie filmu na 500m.

    Oznacza to, że radiowóz zbliżył się w ciągu 7 sekund do pojazdu mierzonego o 85m, czyli podczas trwania pomiaru zbliżał się do pojazdu mierzonego ze średnią prędkością o około 44km/h.

    I o tyle zawyżony jest pomiar, czyli pojazd mierzony nie jechał 200km/h, a zapewne około 160km/h.

    Nie żeby to wiele zmieniało jego sytuację w terenie zabudowanym, jednak pokazuje jak policjanci mogą prostą sztuczką dopisać 40km/h "do rachunku".
    I o ile może w świetle prawa nie ma znaczenia między 160 a 200, to dokładnie tak samo mogą komuś jadącemu 50km/h zmierzyć 90, albo komuś jadącemu 70 zmierzyć 110 i zabrać prawo jazdy.

    To jest stary numer chętnie stosowany przez policjantów - ustawić kamerę na maksymalny zoom, filmować z kilkuset metrów i nawet jadąc z prędkością znacznie wyższą niż pojazdu mierzonego, trudno to zauważyć na pierwszy rzut oka oglądając film.

    Wystarczyłaby prosta zmiana procedury pomiaru, jednak policja woli robić tak, że każdemu komu chcą mogą dopisać do zmierzonej prędkości praktycznie dowolną wartość.
    Bo gdyby procedura pomiaru była taka, że odcinek pomiaru prędkości musi być przynajmniej 4x dłuższy niż odległość między pojazdami w chwili rozpoczęcia pomiaru, to problem by się znacznie zredukował.

    W opisywanym przypadku, jadąc 500m za pojazdem mierzonym, odcinek pomiaru musiałby wynieść 2km i wtedy byłoby jasne że policjanci się zbliżają, bo pomiar trwałby 36s, a gdyby policjanci jechali z przewagą 40km/h przez 36s, to praktycznie dogoniliby pojazd mierzony i byłoby jasno widać że ten między początkiem a końcem pomiaru urósł czterokrotnie.

    A pomiar na długości 100m, trwa 1.8s - przy przewadze 40km/h pojazdy zbliżą się do siebie o 20m, co przy początkowej odległości 500m, daje zmianę wielkości zaledwie o 4% co jest niezauważalne i pozwala ukryć przekręt.

  •  

    pokaż komentarz

    Teren zabudowany, dużo domów, samochodów, pieszych...

  •  

    pokaż komentarz

    Za takie coś odbierać prawo jazdy bez możliwości ponownego zrobienia.

  •  

    pokaż komentarz

    Pomiar prędkości wideo rejestratorem.
    To tak, jakbym sobie wacka mierzył poziomicą budowlaną (o długości 150 cm)...

Dodany przez:

avatar regiony dołączył
361 wykopali 56 zakopali 21 tys. wyświetleń
Advertisement