•  

    pokaż komentarz

    Zależy która tkanka tłuszczowa i nie mówimy tylko o tej brunatnej oraz "zwykłej". Tłuszcz podskórny generalnie nie jest zły, po prostu sobie wisi. Problemem jest gdy tego tłuszczu podskórnego jest już bardzo dużo a jeszcze większym problemem jest gdy mamy dużo tłuszczu trzewnego. Kojarzycie januszy z rozdętymi jak u nosacza brzuchami? No to jest właśnie tłuszcz trzewny i dosyć dobra droga do trumienki. Na szczęście łatwy do zrzucenia, bo dobrze ukrwiony i ciało zwykle bardzo chętnie się go pozbywa w razie deficytu. No ale teraz idźcie i powiedzcie takiemu januszowi aby mniej jadł syfu i przestał pić piwo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    To można iść dalej wp#$$@@#ać

  •  

    pokaż komentarz

    wczoraj w galleri zwróciłem uwage na dzieciaki - dramat - prawie wszystkie zwyczajnie grube -dawniej w klasie był jeden grubas który tak mial rodzinnie

    •  

      pokaż komentarz

      @Fugi88888: Zrozum jedno. To CUKIER odpowiada za otyłość. Zwiększa poziom glukozy we krwii i co jest NATURALNA reakcją - organizm zaczyna magazynować tłuszcz, żebyb przy brakach pożywienia mieć co spalać. Kiedyś porządany efekt (np jaskiniowcy, niedźwiedź na zimię). Dzisiaj nie musimy na którąś porę roku gromadzić sadła. Żywność jest dostępna cały rok. Wystarczy MIESIĄC odstawienia cukru a organizm przełącza się niczym auto hybrydowe - na wykorzystywanie tłuszczu jako energii i spala go na bierząco. 1g cukru - 4kcal. 1g tłuszczu - 9kcal. Sam powiedż które paliwo jest wydajniejsz?

    •  

      pokaż komentarz

      @MiszczZakonu: cukier mówisz? no proszę, a ja myślałem, że nadwyżka kalorii ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Fugi88888: to samo nad morzem. Na plaży 80% - i to nie jest przesada - ludzi było z nadwagą, lub wręcz otyłością. Dzieci akurat były tą szczuplejszą grupą, ale ludzie na oko wyglądający powyżej 25 lat - praktycznie każdy z nadwagą. Masakra.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiszczZakonu: Sugerujesz, że będąc w ketozie przybranie tkanki tłuszczowej jest niemożliwe?

    •  

      pokaż komentarz

      @Satanistic: Po pierwsze nie "kalorii" a KILOKALORII. Po drugie nie liczy się sama wartość energetyczna. Ważne jest co jest jej źródłem. Ważne jest jakie biochemiczne reakcje muszą zajść żeby przetworzyć 1g cukru, 1g białka cz 1g tłuszczu. Cholesterol jest budulcem błony komórek każdego z nas. Każda komórka zawiera lipida czyli tłuszcz. Czy myślisz że człowiek jaskiniowy jadł cukier z buraka? Pierwsza cukrownia powstała na terenach obecnej Polski. Winny jak zwykle - niemiecki chemik. W naturze słodkie są nietrujące owoce i lukrecja. Cukier z buraka to oszustwo dla mózgu.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiszczZakonu: XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
      Czy Ty jesteś zdrowy na umyśle? Kaloria to jednostka ciepła, która może być przedstawiona z różnym przedrostkiem, w zależności od skali. Tyjesz zarówno od kalorii jak i KILOKALORII.

      Reszta Twojej wypowiedzi to jakiś pijany bełkot nie tyczący się zasad termogenezy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Satanistic: Kaloria była początkowo jednostką ciepła, następnie została jednostką energii - a obecnie jest oficjalnie niczym (sprawdź sam układ SI). W etykietach żywnościowych używa się wyłącznie kilokalorii, obok kilojuli i to te ostatnie są faktyczną oficjalną jednostką. Kilokalorie to lekki przeżytek używany nie bo to obowiązek, ale przemysł żywnościowy i kupujący się do nich przyzwyczaili. Nic poza tym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Satanistic: Saldo energetyczne nie może wyjść na plus, więc nadmiar energii musi pochodzić zapewne z innych rezerw- glikogenu mięśniowego? Być może jest to możliwe, ale zapewne jest to tak prawdopodobne jak wygrana w lotto...

    •  

      pokaż komentarz

      @KawaJimmiego: Co masz na myśli, że nie może wyjść na plus? Wystarczy, że bilans energii (niezależnie od makroskładnika) będzie dodatni w długim okresie i nastąpi proces gromadzenia tkanki tłuszczowej. Glikogen nie dostarcza energii w opisany sposób, to nie jest jak magazyn, z którego możemy wyjąć zapasy na gorsze czasy. Natomiast przy redukcji, następuje jego uszczuplenie i przez to możemy czuć się "płasko". Dodam, że jest on bardzo szybko odnawiany.

      Ze wzoru Harrisa-Renedicta i kolejno, obliczania TDEE, nie uwzględniasz swojej podaży kalorii dodając do sumy zgromadzonego glikogenu. Podobnie przy innych kalkulacjach, o ile to jest to co miałeś na myśli, bo jestem trochę confused :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Satanistic: Przepraszam, pomyliłem ketozę z pochodną katabolizmu.

  •  

    pokaż komentarz

    nadmiar "złego" tłuszczu można zwalczyć poprzez zwiększanie w organizmie ilości "dobrego" tłuszczu.

    Jak zwiększyć ilość brunatnej tkanki tłuszczowej?
    Do ciekawych wniosków doszli naukowcy z Virginia Commonwealth University School of Medicine. Przeprowadzili oni badania na grupie osób okrytych kocami termicznymi, znajdujących się w pomieszczeniu, gdzie temperatura stopniowo zmniejszała się z 26°C do 12°C.

    Wydatek energetyczny uczestników badania wzrósł średnio o 48%. Ponadto u osób, które zaczęły drżeć z zimna, aktywność mięśni zwiększyła się o 88%. Jednocześnie badano poziom iryzyny ‒ hormonu odpowiedzialnego za rozwój brązowej tkanki tłuszczowej. Podczas chłodzenia organizmu jego poziom znacznie wzrósł.

    Na szczęście zimno nie jest jedynym stymulatorem wytwarzania brunatnych adipocytów, zatem nie musisz decydować się na krioterapię, żeby wspomóc swoje wysiłki w odchudzaniu. Poziom wydzielania iryzyny zbadano również podczas wysiłku fizycznego.

    Ilość hormonu była zbliżona do wytworzonej podczas wychładzania organizmu. Płynie z tego prosty wniosek – aktywność fizyczna poprawia nie tylko kondycję mięśni, ale powoduje przekształcanie się białego tłuszczu w brązowy.

    Grupa naukowców z Centrum Badań nad Cukrzycą Joslin w Bostonie pod kierownictwem Kristin Stanford również sprawdzała wpływ ćwiczeń fizycznych na brunatną tkankę tłuszczową. Wyniki badań przeprowadzonych na myszach, a także na grupie mężczyzn, stosujących regularnie aktywność fizyczną są bard