•  

    pokaż komentarz

    Trochę zaburzone proporcje:
    AKCJA: gość rzuca się na turystów i ich samochód i wygryza dziurę w szybie
    REAKCJA: wyburzenie knajpy za niepłacenie podatków + aresztowanie za atak słowny

  •  

    pokaż komentarz

    Tak się kończy afery panie Biaukek anie bananami, burzyć trzeba, burzyć panie.

  •  

    pokaż komentarz

    Byłem w ponad 50 krajach na 6 kontynentach. Albania to jedno z miejsc, do których nigdy nie zamierzam wrócić. Ten kraj to jest jedna wielka porażka. Radzę omijać z daleka.

    Syf na uliach, który nie przeszkadza ludziom. Hodża miał nierówno pod sufitem i pobudował chyba 300 tys bunkrów gdzie popadnie. Piękne góry, jakaś dolinka i na środku bunkry bez sensu zupełnie w losowych miejscach. W Tiranie zbudowali sobie piramidę. Taką duża, obleśną z betonu. Teraz robi za miejski sracz. Na wyjeździe z Tirany przez "autostradę" zdarza się, że są korki, bo ktoś przegania stado owiec. Potem jest tylko gorzej.

    Na głównym lotnisku w Tiranie (stolica) informacja turystyczna wyglądała, jakby ktoś ją porzucił rok temu. Jakieś puste pułki, żadnego personelu, brak jakichkolwiek map (papierowych albo na ścianie).

    Przy próbie zwiedzenia niektórych miejsc (np. meczet) dostajesz na twarz pytanie "skąd jesteście?". Odpowiedź wyraźnie się nie spodobała, bo nie wpuścili.

    Przejechaliśmy się z kumplami chyba jedyną czynną linią kolejową. Większość zbrojonych szyb wybita, bo pociąg toczy sie ze 20km/h a lokalne dzieciaki mają frajdę i rzucają kamieniami. Sidział ktoś w pociągu, w którym na szybach lądują co chwile kamienie? Do tego konduktor łazi sobie po pociągu i ma wyj#!!ne, bo to norma tylko westchnął "bambini" i poszedł dalej. Nie polecam tego uczucia.

    Byłem tam w 2013. Drogi były tragiczne. Ponoć się trochę poprawiło od tego czasu, ale nie zamierzam tego sprawdzać.

    Zwiedzaliśmy ruiny amfiteatru rzymskiego w okolicach Durres z II czy III w. Dookoła syf, zarośnięte, wszędzie pełno śmieci. Obok jakieś gruzowisko z betonem.

    W knajpach szklanki brudne i uwalony stół tak, że strach sie o niego oprzeć to niestety norma.

    Fotka przedstawia 1 klasę w pociągu. W komentach zaraz dorzucę jeszcze parę innych smaczków.

    źródło: 1-klasa-w-albanii.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      Piramida w Tiranie. Koronne osiągnięcie albańskiej myśli architektonicznej. Zdjęcie wykonane w sprzyjających warunkach, bo w dzień widać jeszcze więcej syfu.

      źródło: alb2.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      To może jeszcze inne ujęcie pociągu, jakby ktoś pomyślał, że jedna szyba poszła i przesadzam.

      źródło: alb4.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @gnuthomson: no ale ta piramida to pozostałość po reżimie Hodży, w tej chwili ogrodzona, pewnie za jakiś czas ją zburza. Bardzo dużo budynków w okolicach piramidy jest teraz w generalnym remoncie. Na ulicach Tirany brudu nie widać, kawiarnie i knajpki w dużej ilości co krok w centrum. Jak dla mnie może nie najpiękniejsza ale jednak całkiem przyzwoita stolica małego europejskiego kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @gnuthomson: a to nie są przypadkiem jakieś stare wagony podarowane od wujka niemiaszka dojczebana? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @miras_m: Nie znam historii, skąd one się tam wzięły, ale w 2013 reklamowano je jako jedyna linia kolejowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @gnuthomson: sprawdziłem - wagony serio ex. DB

    •  

      pokaż komentarz

      @warius: Dobrze słyszeć, że coś tam ogarniają. Jechałeś może kolejką linową w Tiranie? Na górze współczesny terminal kolejki linowej, stal + szkło (zbudowany przez Włochów). W 2013 wychodziło się głównym wyjściem, a tam krzywy kurnik sklecony z paru dech, obsrany przez kury dookoła. Ogarnęli to czy nadal jest jak było? Może uda mi się odkopać fotki.

      Tutaj przykład jak potrafią wyglądać budynki w Tiranie. To nie było jakieś wyszukiwanie patoli. Kręciliśmy sie po mieście od jednej atrakcji do drugiej i samo sie nawijało.

      Jak dla mnie może nie najpiękniejsza ale jednak całkiem przyzwoita stolica małego europejskiego kraju.
      Moim zdaniem przyzwoite stolice małego europejskiego kraju to np. Praga, Budapeszt, Zagrzeb, Ryga, Andorra la Vella albo Dublin, a nie ten okaz upadającej cywilizacji.

      źródło: alb5.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @miras_m: domyślam się, że za czasów DB były nieco lepiej utrzymane. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @gnuthomson: jesteś naprawdę negatywnie nastawiony, odwiedziłeś 120 gospodarkę świata, przemierzając ją pewnie za grosze, a opinia jakby ktoś Ci obiecał złote góry i miasta Babilonu na trasie. Do kolejki nie dotarłem byłem w Tiranie dwa dni temu i temperatura była nie do zniesienia, a trzyma mnie przeziębienie. Zwiedzalem za to bunk art 2. Fajna miejscówka jeśli ktoś lubi bunkry i historię.

      Albania jest w tej chwili mega nastawiona na turystykę, wszędzie hotele i guesthousy. Infrastruktura drogowa nie najgorsza.

      Ale co to z tym budynkiem na zdjęciu nie tak? Mogę znaleźć zdjęcia setek takich budynków chociażby w Grecji lub we Włoszech, to jest inna mentalność w tym względzie. Dla mnie to tylko dodaje kolorytu podróży w której przebywam. Gdyby wszystkie miasta wyglądały jak z folderu, byłoby cholernie nudno.

    •  

      pokaż komentarz

      jesteś naprawdę negatywnie nastawiony.

      @warius: Zapewne jestem. Nie wspominałem nic o pieniądzach, bo nie o nie tu chodzi. Byłem w wielu miejscach, gdzie ludzie żyją skromnie i bardzo mi się podobało (np. Ukraina, Wietnam, Chile, albo niezbyt turystyczne regiony w Meksyku). W wielu z tych miejsc ludzie nie mają zbyt wielu pieniędzy, ale dbają o swoje otoczenie. Albanią gardzę głównie dlatego, że odniosłem wrażenie, że ludziom tam żyjącym nie przeszkadza syf i nie próbują w jakikolwiek sposób poprawić swojej egzystencji.

      Konduktor ma w dupie dzieciaki rzucające kamieniami. Nie wiem, może zgłaszał na policje i oni też mieli to gdzieś. Włosi postawili w Tiranie naprawdę fajną kolejkę liniową. I co? Na górze syf i ktoś postawił obok kurnik z desek. Mają zamek Skanderbega (ich narodowy bohater), z którego są super dumni. Obok pasą sie owce i jest nasrane. No weź sobie wyobraź, że na trawniku przy Wawelu masz gówno krowie albo na placu zamkowym w Warszawie łażą jakieś kozy.

      Odwiedzam jaskinię - reklamowaną jako najfajniejsza w całej Albanii. W środku pełno puszek i innych śmieci, obok domki z betonu z niedokończonym dachem i sterczącymi prętami. W tle oczywiście bunkier.

      Być może wiele się tam zmieniło od 2013, a ja nadal mam w głowie obraz, jak wygląda Albania sprzed 6 lat. Niestety, jest tyle ciekawych miejsc, która warto odwiedzić, że do Albanii już się nie wybieram.

    •  

      pokaż komentarz

      @gnuthomson: każdy lubi w podróżowaniu coś innego, widocznie Albania nie ma nic do zaoferowania Tobie, patrząc po ilości turystów w Shkodrze, Teth, Valbonie, Tiranie i Sarandzie myślę, że od 2013 musiało się zmienić dużo na lepsze, te tłumy nie biorą się z powietrza.

      PS. Maja juz nawet WiFi w w większości kwater dlatego mogę pisać ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Ten kraj to jest jedna wielka porażka.

      @gnuthomson: Jaki król taki kraj.

    •  

      pokaż komentarz

      @warius nie wiem jakie ulice Tirany widziałeś, że były czyste, może trafiłeś jakiś Narodowy Dzień sprzątania, bo na codzień to tam kozy wyjadają śmieci pod supermarketem w centrum miasta, konie pasą się obok stacji benzynowej i wieżowców mieszkalnych, a samowola budowlana przekracza wszelkie widziane przeze mnie do tej pory w Europie normy.

      źródło: 1566639435035.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @gnuthomson do tego sklepu mięsne w komunistycznym stylu

      źródło: 1566639531261.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @gnuthomson i gigantycznej wysokości krawężniki, drzwi ledwo da się otworzyć, przy komplecie pasażerów by obcierało

      źródło: 1566639589947.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @gnuthomson: podasz jakieś top 5 miejsc, które odwiedziłeś ?

    •  

      pokaż komentarz

      @mc00event: nie ma jednej odpowiedzi na takie pytanie. Mogę subiektywnie spróbować opisać, dlaczego mi się podobały konkretne miejsca. Lista nie jest uporządkowana w jakikolwiek sposób.

      1. Nowa Zelandia ze względu na ogromną różnorodność: możesz łazić po lodowcach, spotkać papugi górskie, które będą próbować wyjadać żarcie z samochodu, gorące źródła, dziką naturę i możliwość niespotkania nikogo na drodze przez godzinę, także przedsmak Antarktydy w Christchurch (jedno z dwóch miejsc, skąd utrzymywane są stałe połączenia na biegun pd, kultura Maorysów I ich haka). Widoki jak z władcy pierścieni, a na morzu towarzyszą Ci delfiny i wieloryby

      2. Hawaje. Znów różnorodność. Jestem astronomem, a Mouna Kea to jedno z 3 najlepszych miejsc obserwavyjnych na świecie. Aktywne wulkany, lawa i niesamowita obfitość raf koralowych: widziałem żółwie, manty, mureny I fura mniejszych rybek, ukwiałów i innych żyjątek. Do tego super żarcie, sympatyczni ludzie, Kalalau trail (temat na oddzielną opowieść), Waimea canyon I super pogoda

      3. Argentyna. Na północy 277 wodospadów Iguazu, najlepsze steki, jakie miałem okazję jeść, Ushuaia (dla mnie definicja końca świata), fantastyczny klimat winnic zwiedzanych na rowerach w Mendozie, lodowiec Perito Moreno I hiking po Andach

      4. Japonia to jak podróż na inną planetę bez potrzeby użycia rakiet. Hiroshima to jeden z punktów zwrotnych w historii ludzkości, Jigukodani shibu onsen to jedno z niewielu miejsc, gdzie można jeszcze doświadczyć starej Japonii - senne miasteczko w górach, gdzietco kawałek są publiczne łaźnie z gorących źródeł, a na ulicy nadal można usłyszeć odgłos klasycznych sandałów geta. Do tego okazja zostania ichtiowegetarianinem na parę dni. Pobyt w hotelu kapsułkowym i klasycznym ryokanie to przeciwieństwa, których nigdy nie ogarnę

      5. Półwysep Connemara w Irlandii. Miejsce, gdzie nadal można spotkać ludzi, którzy nie mówią po angielsku i używają wyłącznie gaelic. Oplynąłem pd Zach Irlandię i w mojej pamięci na zawsze pozostaną klimaty nasluchiwania prognoz przez radio i kapitana, który mówił, że nie będzie tak źle i płyniemy dalej, a naprzeciw nas płynęły większe jachty, które chwały się przed sztormem. Od tego czasu nie wysiadlem więcej na łódkę, ale to była lekcja pokory i przełamanie swoich granic. No i piwo. Guiness jest ok, ale Murphy's w pubie na środku niczego smakuje o niebo lepiej.

  •  

    pokaż komentarz

    Nikomu nic nie przeszkadzało dopóki nie doszło do afery z zarejestrowanym filmikiem. Jak się zorientowali, że taki jeden filmik może zrobić zły pr całemu kraikowi, dla którego turystyka może być naprawdę ważną gałęzią gospodarki to nagle wielce stosują prawo. Państwo z dykty to tam za dużo powiedziane.

  •  

    pokaż komentarz

    Premier potępił zachowanie mężczyzny. Powiedział, że zaatakował hiszpańskich przyjaciół i naruszył święty kodeks albańskiej gościnności"

    Byłem w Albanii kilka lat temu. Trzeba przyznać, że jest to wybitnie gościnny i przyjazny kraj. Nie miałem żadnych problemów czy nieprzyjemnych sytuacji. Zarówno w miastach jak i wsiach.
    Żeby dostać się w północne góry musieliśmy czekać na busa, który miał przyjechać nazajutrz. Miejscowi błyskawicznie zorganizowali nam miejsce do rozłożenia namiotów, gospodarz nakrył do stołu. Gdy chcieliśmy zapłacić uznał to za obrazę. Fajny kraj. Muszę tam wrócić!

    A co do zaistniałej sytuacji. Sądzę, że po prostu trafili na miejscowego świra. Pech i tyle. Aczkolwiek widowiskowy ( ͡° ͜ʖ ͡°)