•  

    pokaż komentarz

    Małe zwierzęta widzą świat w zwolnionym tempie, albo dlaczego twój szczeniak jest hiper aktywny:

    Badania wykazują, że małe zwierzęta, jak ptaki i psy, a także ludzkie dzieci, postrzegają świat w większej ilości klatek niż dorośli ludzie. Można to interpretować w ten sposób, że funkcjonują w permanentnym matrixowym bullet-time. Z ewolucyjnego punktu widzenia wyjaśniałoby to potrzebę uchronienia się przed większymi, ale powolniejszymi drapieżnikami.

    Wg badaczy z Trinity College Dublin różnica w postrzeganiu jest spowodowana rozróżnieniem "maksymalnego przetwarzania informacji w układzie wzrokowym". Ludzki układ wzrokowy jest generalnie wolny. W ciągu sekundy możemy zobaczyć 10 pojedynczych obrazów lub około 100 zmian w pojedynczym obrazie. Wg badaczy z TCD małe zwierzęta z szybszym metabolizmem widzą świat w większej ilości klatek.

    Aby sprawdzić tę teorię naukowcy wykorzystali technikę critical flicker fusion frequency (krytycznej częstotliwości migania i fuzji obrazów? - poprawcie mnie jeśli błędnie). Zwiększano częstotliwość migotania światła do czasu, aż układ wzrokowy widział jedno ciągłe światło. Badanie ponad 30 różnych gatunków: koty, jaszczurki, żółwie wykazało silną korelację między rozmiarem, metabolizmem i postrzeganiem czasowych informacji. Wg bloga io9 układ wzrokowy much pracuje 4x szybciej od ludzkiego, a układ wzrokowy olbrzymiego żółwia skórzastego 4x wolniej.

    Innymi słowy mucha albo inne małe zwierzę, jak wiewiórka, widzą świat tak, jak ludzie nagranie z super szybkiej kamery. Dla małych zwierząt większość ludzkiego świata wydaje się działać w spowolnieniu. W oczach psa albo kanarka prawdopodobnie wyglądamy na ociężałych gigantów. Z kolei ich normalne zachowanie, jak szalone biegi czy polowanie na szybkie ofiary jest dla nich normalne (wg ludzki standardów).

    Różnicę w postrzeganiu czasowych informacji najłatwiej zaobserwować patrząc na małe zwierzęta, np ptaki, które dla ludzi wydają się niespokojne. Nawet małe psy, koty i ludzkie dzieci wydają się hiper aktywne w porównaniu z dorosłymi. Jednak dla nich one wcale nie poruszają się za szybko, to jest ich norma. Kiedy zwierzę rośnie jego metabolizm zwalnia, tak jak szybkość działania układu wzrokowego. To by wyjaśniało dlaczego dzieci i szczeniaki zawsze są w biegu.

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: może "graniczna częstotliwość rozróżniania błysków"?
      W końcu chodzi o to kiedy zaczynają się zlewać.

      Przypomina mi się film w którym ludzie zamienieni w zombie postrzegali świat w zwolnionym tempie i widzieli jak normalni ludzie biegają bardzo szybko. Nie mogę teraz znaleźć tytułu, ale to była jakaś komedia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yelonek: W sumie chyba samo "graniczna/krytyczna częstotliwość fuzji" jest najbardziej odpowiednie - liczy się cel badania, a nie metodologia, chociaż to pewnie też da się jakoś dodać.

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: dlatego im człowiek starszy to wydaje się ze czas szybciej płynie

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: dlatego tak trudno zabić muchę ręką. Dla niej ta ręka zbliża się bardzo powoli i ma dużo czasu, żeby na spokojnie odlecieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: Jakby wyćwiczyć się tak, żeby machać ręką 4x szybciej, to super wzrok musze nie pomoże. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: i niektórzy właśnie dają radę. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale najlepiej zrobić tak jak by łyżkę z ręki, aby mucha wpadła w pułapkę (zagłębienie ręki)

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: Kolega kiedyś mówił, że jedząc odpowiednie grzybki, wzrok zmienia się z HD na 4K 240fps (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: Jak tak pomyślę to zawsze się zastanawiałem jak mucha może tak szybko reagować. Nawet nie jest to kwestia lotu tylko, że jak wyląduję to gdy się porusza robi to nadzwyczaj zwinnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita

      Małe zwierzęta widzą świat w zwolnionym tempie
      Szympansy podobnie.

      źródło: youtu.be

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: a muchy? One też mają szybką reakcje

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: Z tego samego powodu dzieciak, który ma "usiedzieć" 45 minut na lekcji, wierci się jakby miał owsiki, student bez problemu wytrzymuje 1,5h wykładów, a dorosły jakoś te 8h roboty. Z kolei jak na coś czekamy, to mamy wrażenie, że czas się wlecze.

      Czemu? Bo angażujemy układ nerwowy, podkręcamy mu obroty, ten pracuje szybciej, więc czas dla niego płynie wolniej. Ile razy mieliście tak, że ostatnie 5 minut do dzwonka zdawało się trwać w nieskończoność? Ostatnie 5 minut na zmianie? Dla ludzi czekających na "porodówce" minuty zdają się wydłużać do godzin.

      A ile razy w dorosłym życiu zajmowaliście się czymś w pracy, nie goniąc się, a po czasie stwierdziliście że
      "o, to już tyle zleciało!" ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Najczęściej czas tak przyspiesza przy mało angażujących, nie wymagających intensywnego myślenia pracach. Koszenie trawy, rąbanie drewna, pielenie grządek. Rzeczy które umysł relaksują. Nie ma stresu, nie ma ciśnienia, czas zdaje się płynąć szybciej.

      Mogę też z doświadczenia potwierdzić, że gdy człowiek spada ze świadomością, że umrze (miałem to szczęście, że z wysokiego drzewa zleciałem w środek sterty gałęzi, w czasie "lotu" nie wiedziałem, że w miarę miękko wyląduję, więc w głowie miałem tylko, że "to koniec"), to jest trochę prawdy w tym, że "życie przelatuje przed oczami". Mimo bycia uczniem podstawówki, miałem szybki pokaz slajdów, a czas który zdawałem się spadać, był nieracjonalnie długi w stosunku do odległości, jaką pokonałem. Niezapomniane przeżycie, choć ogólnie to nie polecam, bo takich drgawek jak po wygramoleniu się z tej sterty drewna, to nie doświadczyłem przez resztę życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @NyanNyan:

      Czemu? Bo angażujemy układ nerwowy, podkręcamy mu obroty, ten pracuje szybciej

      Niżej jeden mirek pisze o sportach walki, ale generalnie wielu sportowców działa w podkręconym rytmie. Kiedyś czytałem, że Kubica zasypia w trakcie normalnych aktywności, jak oglądanie telewizji, bo go to wynudza, bo na torze funkcjonował na nieludzkich obrotach.

      Niezapomniane przeżycie, choć ogólnie to nie polecam

      To akurat znam z autopsji, miałem kilka wypadków. Jeden, kiedy najbardziej odczułem względność czasu to kiedy jadąc z górki na rowerze wyrzuciło mnie z rowerem w powietrze, generalnie nic mogłem zrobić, ale te 2 sekundy lotu trwały w cholerę za długo. xD

      układ wzrokowy much pracuje 4x szybciej od ludzkiego, a układ wzrokowy olbrzymiego żółwia skórzastego 4x wolniej.

      @korporacion: 3. akapit

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: To wszystko jest kwestia skomplikowania a nie wielkosci. Czlowiek oglada swiat dokonujac szalenie skomplikowanych analiz czesto w zasiegu kilometrow - mucha analizuje swiat w zasiegu paru metrow, reszta jej wisi. Mozg czlowieika wykonuje tez mase dodatkowych czynnosci jak ocena tego gdzie mucha leci i czy to mucha a nie osa plus oczywiscie emocje zwiazane z polowaniem etc.. Mucha mycli tylko o tym zeby nie dac sie zabic, nie wpasc na cos w locie i wypatrzyc cos do zarcia.
      Co do szybkosci poruszania sie to chyba oczywiste jest ze mniejsze zwierze moze poruszac sie szybciej (zwrotniej). To kwestia praw fizyki znanych od wiekow.

    •  

      pokaż komentarz

      mucha analizuje swiat w zasiegu paru metrow, reszta jej wisi

      @joannadeli: Ale małe ptaki już niekoniecznie. Skomplikowanie może być jednym z powodów, ale na pewno nie jedynym potwierdzającym bądź obalającym to twierdzenie. Poza tym zmysły zwierząt są dużo lepsze od ludzkich, więc same procesy w nich zachodzące będą, w pewnych przypadkach, bardziej skomplikowane, np ptaki latające między drzewami.

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: nie. Z tego co pamiętam to chodziło tu o postrzeganie czasu pod kątem nagromadzonych wspomnień i informacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: im się bardziej starzeję, to na sobie to widzę.

      Robię rzeczy dłużej, niż za czasów szkoły podstawowej czy za czasów studenckich.

      Wcześniej mogłem rozkminić algebrę w jedną noc, a teraz potrzebuję dużej myśleć w celu odszukania pewnych koncepcji z jakiegoś problemu.

      Mam odczucie, że mimo nabywania doświadczenia, to moc przetwarzania leci w dół. No albo baza wiedzy jest co raz większa, a przetwarzanie to samo (??).

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: jest pristszy sposób i w ok 75% działa :) Przysuwasz dość wolno rękę na tyle blisko muchy. Mucha tego nie zauważa, ostatnie 10 cm robisz pac! Skuteczniej też przysuwać rękę w poziomie i celować nieco ponad nią w miejsce w jakim znajdzie się ułamek sekundy po starcie :)

    •  

      pokaż komentarz

      Mimo bycia uczniem podstawówki, miałem szybki pokaz slajdów, a czas który zdawałem się spadać, był nieracjonalnie długi w stosunku do odległości, jaką pokonałem. Niezapomniane przeżycie, choć ogólnie to nie polecam, bo takich drgawek jak po wygramoleniu się z tej sterty drewna, to nie doświadczyłem przez resztę życia.

      @NyanNyan: Taki sam efekt się dostaje np. podczas uprawiania motocrossu i skakania na motorze.
      W sytuacjach stresujących także czas zwalnia.
      Zasadniczo, stan "bullet-time" uzyskuje się przez koncentrację. A że jesteśmy leniwi z natury ¯\_(ツ)_/¯

      Inna sprawa, że dzieciaki mogą spać wtedy, kiedy tego potrzebują, a dorosły? No nawet regeneracje mu spieprzył system i do zegarka dostosował, bo "produktywność". No właśnie antyproduktywność.

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej

      @sejsmita: dlatego im człowiek starszy to wydaje się ze czas szybciej płynie
      Z tym upływem czasu jest trochę inaczej. Dla 10latka 5 lat to pół życia, a dla starego dziadka to zaledwie pięć lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: zwyczajnie maja szybszy metabolizm. Dlatego lata dzieciece trwaja pozornie tak długo a kiedy dorastamy czas ucieka przez palce. Dla mnie moje postrzeganie czasu jest punktem odniesienia, i tak - żółw jest wolny a ryjowka na wiecznej bombie. Z punktu widzenia ryjowki to ja jestem zolwiem. Dla zolwia wszystko jest za szybkie. Niestety w ten sam sposob postrzegamy dlugosc dnia. Dzien ma poczatek i koniec ale to jak dlugo trwa znow zalezy od zdolnosci postrzegania upływu czasu. Ryjowka ma dzien dluzszy od zolwia. Nie wiem ile razy. Ryjowka moze zyc krótko jeśli zycie mierzyc w wartosciach bezwglednych ale uwzgledniajac jej zdolnosc do postrzegania uplywu czasu - szybkosci rekacji na zmiany - zdolności zauwaznia zmian byc moze zyje dlugo

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat: Do muchy trzeba zbliżać rękę powoli. One nie rejestrują ruchu, jeśli jest bardzo powolny ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      pokaż komentarz

      Badania wykazują, że małe zwierzęta, jak ptaki i psy, a także ludzkie dzieci, postrzegają świat w większej ilości klatek niż dorośli ludzie.

      @sejsmita:

      GIF

      źródło: i.imgur.com (2.85MB)

    •  

      pokaż komentarz

      ludzkie dzieci, postrzegają świat w większej ilości klatek niż dorośli ludzie.

      @sejsmita:

      GIF

      źródło: i.imgur.com (1.27MB)

    •  

      pokaż komentarz

      Ile razy mieliście tak, że ostatnie 5 minut do dzwonka zdawało się trwać w nieskończoność? Ostatnie 5 minut na zmianie? Dla ludzi czekających na "porodówce" minuty zdają się wydłużać do godzin.

      A ile razy w dorosłym życiu zajmowaliście się czymś w pracy, nie goniąc się, a po czasie stwierdziliście że
      "o, to już tyle zleciało!" ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


      @NyanNyan: To akurat jest związane z teorią względności Einsteina.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @SchrodingerCat:

      dlatego tak trudno zabić muchę ręką
      Protip: można zabić muchę rękom bardzo powoli.

      pokaż spoiler serio.

  •  

    pokaż komentarz

    A wiecie ile mija czasu od momentu gdy zobaczymy zmysłem wzroku jakiś obraz (moment lśnienia) do momentu uświadomienia sobie co widzimy? Aż 0,3 sekundy. Tyle czasu mózg ludzki potrzebuje, aby odebrać sygnał z siatkówki, przesłać do struktur odpowiedzialnych za przetworzenie informacji, przeanalizowanie obrazu i dokonania projekcji w jaźni.

    A wiecie czym jest tzw. nerw wzrokowy? To wcale nie jest jakiś rodzaj jednej nitki przekazującej informacje odebrane przez fototoreceptory (czopków widzenie dzienne i pręciki widzenie nocne). Składa się on 0,8-1,5 mln oddzielnych włókien wędrujących do mózgu. Lecz to wcale nie jest tak, że każde takie włókno obsługuje jeden fotoreceptor. W oku, tj. w siatkówce ludzkiego oka jest około 6 mln czopków i 100 mln pręcików. Więc układ nerwowy oka niejako kompresuje informacje z receptorów i przesyła je do mózgu za pomocą szyny danych, która jest 100 razy mniejsza niż liczba fotoreceptorów. Układ nerwowy człowieka jest niesamowity.Oszczędny, a jednocześnie efektywny.

    A jak często mózg skanuje nerw wzroku - ok. 20 razy na sekundę. Stąd właśnie w kinie taśma filmowa była wyświetlana w tempie 24 klatek na sekundę. Dla mózgu była to już tak duża liczba klatek, że nie zdołał ją skanować na czas. I stąd wrażenie ruchu pomimo wyświetlania nieruchomych obrazów różniących się drobnymi detalami. Przy 18 klatkach mózg w prawdzie nie rozróżniał pojedynczych klatek, ale dostrzegał już "mruganie". A tzw. klatkowanie było już wyraźnie dostrzegalne przy ok. 10-13 klatek na sekundę.

    Nasz biokomputer też jest niesamowity.

    •  

      pokaż komentarz

      @kapusta5: pręciki nie działają niezależnie tak jak czopki, grupy po kilkaset albo nawet kilka tysięcy pręcików tworzą jeden receptor który ma tylko jedno podłączenie do nerwu.

      Pręciki odpowiadają za widzenie przy bardzo słabym światle gdy docierają do nich tylko pojedyncze fotony - wystarczy pobudzenie jednego pręcika a reaguje od razu cała duża grupa, za to rozdzielczość uzyskanego w ten sposób obrazu jest bardzo niska.

      I mózg nie skanuje nerwu 20 razy na sekundę tylko odbiera z niego obraz ciągły, po prostu czas reakcji fotoreceptorów jest na tyle długi, że po pobudzeniu pozostają one pobudzone przez 0,1s jeśli w tym czasie - czyli to co widać mogło zniknąć już 0,1s temu. Jeśli obrazy będą wyświetlane po sobie w odstępach 0,1s lub krótszych zleją się nam w jeden ciągły obraz, dlatego w kinie 16 klatek na sekundę w zupełności wystarczało aby film był płynny i nie było widać żadnego migotania.

      Przy migotaniu szybszym niż 10 HZ widać co najwyżej efekty migotania, gdy jakiś szybko poruszający się obiekt zostanie oświetlony migającym światłem - ujrzymy go wyraźnie, podczas gdy przy normalnym stałym światle powstała by tylko rozmazana smuga.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: Czy wobec tego twoim zdaniem mózg odczytuje informacje z nerwu wzrokowego w sposób ciągły? Pytam, w dobrej wierze, ponieważ chciałbym się czegoś o tym dowiedzieć. Być może do tej pory błądziłem.

      Jeśli chodzi natomiast o migotanie przy odtwarzaniu filmu z taśmy filmowej, to z moich obserwacji wynika coś innego. Przy 16-18 klatkach na sekundę obraz wyraźnie migocze. Mam projektor filmowy, w którym można manualnie ustawić liczbę wyświetlanych klatek i taki efekt zawsze obserwowałem. Natomiast klatkowanie pojawiało się 10-13 klatek na sekundę.

    •  

      pokaż komentarz

      @kapusta5: tak mózg przetwarza informacje wzrokowe w sposób ciągły, nie dzieli jej na klatki.

      Dopiero później gdy zapamiętujemy co widzieliśmy w pamięci średnio i długo-terminowej mózg wybiera z tego co widać tylko istotne rzeczy pomijając to co było między nimi, co psuje tą ciągłość.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: To mi się trochę kłóci z inną teorią. Mianowicie taką, że mózg działa synchronicznie w oparciu o pewien cykl na sekundę (rejestrujemy aktywność w postaci fal mózgowych). Lecz to wcale nie znaczy, że pewne jego części nie działają jednak w oparciu o ideę ciągłego śledzenia bodźców. I stąd ten skrót myślowy, że wystarczy tylko co jakiś czas skanować jakiś receptor, a jednocześnie ignorować to co się dzieje pomiędzy czasem gdy go się nie skanuje. Bo w gruncie rzeczy wcale nie potrzeba monitować wzroku w sposób ciągły, aby właściwie sterować organizmem w celu jego ochrony przed niebezpieczeństwami. Mogłoby to bardzo obciążać zdolności obliczeniowe mózgu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kapusta5: to jezeli mózg działał by z jakąś częstotliwością to teoretycznie można by spreparować by jakiś film z dwoch roznych filmów z odpowiednią liczbą klatek w taki sposób że łącząc te dwa różne filmy było by widać tylko jeden.

    •  

      pokaż komentarz

      @kapusta5: to dlaczego mam wrażenie że filmy z kamerek 'gopro' w 60FPS są bardziej "płynne" niż też w 30 klatkach? Ewolucja poszła trochę do przodu czy są tu jakieś inne czynniki?

    •  

      pokaż komentarz

      @kapusta5
      Nie jest to 0,3 s! Inaczej mój czas reakcji na poziomie 0,2 s byłby niemożliwy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kapusta5
      Zanim napiszsz abym usunął konto wyjaśnię jak "mierze czas reakcji"
      Apka na telefonie trzymasz palec na ekranie i jak zapali się zielone odrywasz palec od ekranu.
      Wynik pojawia się na ekranie.
      Aktualnie jestem po 5 piwach, zmęczony po całym dniu pracy i średnia z 5 prób to 0,216 s.
      Hmm pewnie powiesz o błędzie pomiarowym?
      Aby było śmieszniej nagrywałem wszystkie próby w zwolnionym tempie.
      Wyniki pokrywają się z tym co pokazuje smartfon.
      Nagrałem stoper i 80 s odtworzone to równo 10 s.
      Pierwsza próba 0,203 s odtworzone w 1,6 s co potwierdza dokładność pomiaru.
      Tu screen.

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: 1566589738461.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @VegaClaw

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: 1566594346911.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @VWgolf3: Daj znać jaki miałeś wynik:)
      Ogólnie wydaje mi się, że i tak czas jest zawyżony. W zwolnionym tempie widać, że ręka się odrywa a dopiero po czasie wyświetla się niebieskie ekran. Przeliczenie czasu zgadza się z wyświetleniem niebieskiego ekranu a nie oderwania ręki od smartfona.

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś miałem taką myśl, że subiektywny czas dla większości organizmów jest bardzo podobny. Czy myszy - czy żółwie przeżywają mniej więcej podobną subiektywnie wartość (trudno to sformułować) a postrzeganie świata zależne jest od tempa ich życia. Jako dziecko tłumaczyłem to sobie tak, że każda istota ma długość życia wyznaczoną liczbą uderzeń serca. Tętno dużego żółwia to około 6 uderzeń na minutę. Myszy nawet powyżej 800. :)

  •  

    pokaż komentarz

    Kurcze, a od pół roku chciałem na mikro przedstawić moją tezę o względność czasu, a wielkości :\

    Już kiedyś doszedłem do wniosku, że im większy organizm tym dla jego perspektywy czas musi biec szybciej, zaś dla małych istot wolniej. Zobaczcie jak owady sie poruszają. Nasz mózg nie byłby w stanie sterować takim ciałem, gdyż wykonuje ono zbyt szybkie ruchy, a jednocześnie w pełni precyzyjne. Widziałem
    Zobaczcie to w podwójnym przyspieszeniu. Ich ruchy głową, czy odnóżami, wyglądają jak u wielkich zwierząt. https://youtu.be/9_hVVRw8cOA?t=63
    https://www.youtube.com/watch?v=0frLwGiZwVQ
    Im zwierze mniejsze tym krócej żyje (z kilkoma wyjątkami). Ale co jeśli swoje życie nie odbiera jako coś krótkiego, bo ma inne pojęcie czasu?
    Zobaczmy teraz na duże zwierzęta. Taki wieloryb jest powolny. Każdy jego ruch musi trwać. No wyobraźcie sobie, ze macie 20 metrów wysokości. Możecie iść z prędkością 60 km/h, ale z waszej perspektywy to będzie z 2 km/h. Każdy krok będzie powolny. Wyobraźcie sobie, ze jesteście gigantami. Wasze ruchy są spowolnione. Weźcie sie podrapcie po plecach. Nim sięgniemy tam ręką aby się podrapać, można zwariować. No chyba, ze nasz mózg będzie postrzegał świat wolniej. Wówczas okaże sie, że ruszamy sie w miarę normalnie, zaś malutkie ludziki dookoła nas biegają jak mróweczki.

    Zauważcie, ze jako dzieci inaczej pojmujemy czas. Jako 5 latek jeden rok to był szmat czasu, jak teraz z 6 lat. Fakt, że to była 1/5 mojego życia, więc wchodzi kwestia odniesienia się do doświadczeń (tutaj długości, życia), ale może i o to również w tym wszystkim chodzi?

    Rożnicę postrzegania czasu względem wielkości nie uważam raczej za kwestię natury czasoprzestrzeni (chociaż ciekawie by było i w sumie nie mogę tego wykluczyć) a czysto mechaniczne. Większe ciało to dłuższa droga do przebycia dla impulsów elektrycznych. Do tego dochodzi bezwładność. Szybciej można poruszać krótkim patykiem, niż długim. To jednak sprawiałoby, ze małe organizmy faktycznie postrzegają świat wolniejszym.

    Na dole słoń. Po dwukrotnym przyśpieszeniu porusza się jak niedźwiedź. patrzcie tez jak porusza głową. Rozgada się w koło z dynamiką mniejszego zwierzęcia.

    źródło: youtube.com