•  

    pokaż komentarz

    Jak widzę te komentarze, to się wcale nie dziwię wypowiedziom Archona o Wykopie na jego streamach XD

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz audiofile powoli akceptują komputer jako źródło gęstych plików. Co ciekawe, komputery dedykowane do audio mają specjalne zasilacze liniowe (według użytkowników - emitują mniej szumu), audiofile nie akceptują też żadnego aktywnego chłodzenia. Dziwne wymogi, ale cóż.
    Za źródło najczęściej służy Roon lub Audirvana, oba programy wykorzystują rozszerzony bufor pamięci i dekodują audio przed odtworzeniem.

  •  

    pokaż komentarz

    Archon trochę przyciął moim zdaniem temat.

    Rewolucja w dźwięku rozpoczęła się wraz z erą komputerów 16-bitowych (Amiga, Atari ST) - wtedy też komputery stały się narzędziami dla muzyków i to niekoniecznie tych którzy używali komputera jako sekwencera MIDI.

    Zaprzęgnięcie do generowania dźwięku i muzyki np. chipów znajdujących się w popularnych syntezatorach Yamahy nie powinno dziwić - te układy produkowano w dużych ilościach i oferowały jedną z podstawowych rzeczy które zostały tutaj ujęte w materiale - były całkowicie niezależne od pracy procesora. To spowodowało podobnie jak akceleratory 3D - przerzucenie operacji generowania na zewnętrzne urządzenie.

    Wraz z pojawieniem się możliwości zapisywania sampli czyli próbek dźwięków właśnie w erze 16 bitowych maszyn otwarto doskonały sposób generowania muzyki przez same komputery. Archon nie wspomniał o "modułach" które z technicznego punktu widzenia były niczym innym jak właśnie takim MIDI ale z zapisanymi doń próbkami dźwięku odtwarzanymi w żądanym momencie wraz z bukietem parametrów. Olbrzymia ilość artystów korzystała własnie z tego począwszy od The Prodigy a skończywszy na Ace of Base czy rodzimym Kaziku Staszewskim. Moduły miały tę zaletę że relatywnie były niewielkie i zachowywały identyczne brzmienie w odróżnieniu od MIDI. Mimo relatywnie niskiego próbkowania i słabej jakości sampli - to jakość dźwięku była naprawdę całkiem dobra. I to właśnie jeszcze w czasie świetności modułów zaczęto eksperymentować z kompresją dźwięku.

    W czasach kiedy popularność formatu CD-ROM rosła - oczywistym faktem było umieszczanie ścieżek dźwiękowych w postaci CD-Audio co miało niewątpliwy wpływ na wzrost jakości ścieżek dźwiękowych. Wraz ze wzrostem mocy obliczeniowych oraz chęci umieszczenia większej ilości dźwięku - prowadzono szereg technik pozwalających na "upakowanie" co raz to zgrabniej dużej ilości różnych ścieżek dźwiękowych na jednej płycie CD przekraczając tym samym pojemność standardowego krążka CD-Audio.

    Pierwsze próby "upchania" zwykle polegały na zredukowaniu jakości co powodowało zwiększenie pojemności. Pojawienie się takich formatów jak ADPCM czy późniejsze formaty MPEG Audio - które wywodziły się bezpośrednio z technologii telekomunikacyjnych pozwoliły na upchanie do 12 godzin muzyki na jednej płycie CD-ROM. To już było naprawdę dużo. Poza oczywiście formatem MP3 uznawanym dzisiaj za standard - to w "obiegu" było naprawdę sporo różnych formatów które dzisiaj praktycznie nie istnieją jak WMA, VQF czy ATRAC3. Dzisiaj wciąż używa się formatu MP3 ale popularne stały się otwarte formaty takie jak FLAC, OGG , Opus czy AAC.

    •  

      pokaż komentarz

      @brokenik: dokładnie tego mi brakowało w tym materiale. pominięcie rewolucji dźwiękowej jaką od strony sprzętowej zaproponowała Amiga to ogromne foux pas ze strony autora. dla przypomnienia nawet ówczesne 16 bitowe komputery nie miały wystarczających mocy obliczeniowych aby całkowicie programowo obsługiwać cyfrowy dźwięk pcm z sensownym narzutem. inżynierowie Amigi zastosowali więc wspomaganie sprzętowe bazujące na znanych technologiach. cztery kanały cyfrowego dźwięku pcm były całkowicie odtwarzane sprzętowo z udziałem dedykowanych do tego celu kanałów dma (direct memory access) które zgodnie z zaprogramowanymi parametrami odczytywały próbki dźwiękowe i przesyłały je do czterech dac generujących sygnał audio który był następnie miksowany w mikserze produkującym sygnał stereo. trochę inną drogą poszli konstruktorzy komputerów takich jak Atari Falcon czy NEXT, którzy do obsługi dźwięku zastosowali specjalizowane procesory dsp (digital signal processing) motorola DSP56001.
      dodatkowo obok kultowego w pewnych kręgach pokazanego układu SID montowanego wyłącznie w komputerach commodore należało pokazać jego rywala w postaci kultowego w innych kręgach AY-3-8910/8912. korzystały z niego niezliczone konsole do gier a także tak znane komputery domowe jak zx spectrum, atari st, msx, i wiele innych. na szczegółową uwagę zasługuje także sama historia dźwięku na pc, gdzie pominięto rewolucję jaką na tej scenie dokonał gravis ultrasound.

      ja rozumiem, że autor jest fanem c64 i układu sid, ale nazywanie materiału "historia komputerowego audio" w takim wydaniu to jest mocna nadinterpretacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @ksawery2001 100% Racji. Zarówno AY powinien się pojawić (że swoim generatorem szumów) i Gravis, który używał sampli (mial swoją dedykowaną pamięć) do odgrywania midi. Zwłaszcza Gravis był rewolucyjny w pewnym sensie, bo midi brzmiało na nim jak na średniej klasy keyboardzie. Oczywiście Amiga to był niesamowity skok jakościowy

  •  

    pokaż komentarz

    O jak mi teraz Archon zaiponowałeś.

  •  

    pokaż komentarz

    Archon grubasie kiedy nowy System Error