•  
    BaniaGonibanie

    +6

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    NIe żeby coś, ale u sporej części osób LGBT jest problem z akceptacją własnej seksualności. Osoba LGBT magicznie nie odrzuci "przynależności do sekty" jak to sami określają, tak samo jak osoba heteroseksualna nie będzie pociągał seks homoseksualny. Problemy z własną seksualnością mogą prowadzić do szeregu problemów psychicznych, jak niska samoocena, stany depresyjne i lękowe, poczucie izolacji, brak akceptacji własnego ciała i wiele innych problemów które mocno negatywnie odbijają się na życiu, w szczególności jeśli jest to polane religijnym sosem, bo psychicznie taka osoba jest w zaklętym kręgu odczuwanego "grzeszenia" i jeszcze większej supresji własnej seksualności do ekstremum, co koniec końców jeszcze mocniej siada na psychice.

    Ogółem na zdjęciu widzimy rzeszę naprawdę smutnych ludzi prawdopodobnie mających poważne problemy w codziennym życiu oszukujących samych siebie jakie mają nowe, cudowne życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @rebel101: Ogółem mechanizm znany z sekt. Całkowita krytyka ich "poprzedniego życia" jako grzesznego bądź dewiacyjnego, odciągająca od poznania "prawdy", ciągłe życie z poczuciem czynienia zła które można wyplenić wyłącznie całkowitym podporządkowaniem wobec autorytetu, ciągłe testowanie wiary. Na końcu procesu "konwersji" jest osoba niezdolna do działania poza szeregiem, zależna od autorytetu i nie potrafiąca odczuwać szczęścia poza ugrupowaniem. Wystarczy spojrzeć co proponują organizacje chrześcijańskie jako "leczenie" z homoseksualizmu

      Zapoznają się z na­ucza­niem Kościoła ka­to­lic­kie­go na temat ho­mo­sek­su­ali­zmu, przyjmą je i zaczną pro­wa­dzić ży­cie w czystości.

      Powyższy punkt ma za zadanie przedstawić niepodważalną "prawdę", każdy głos przeciwko "prawdzie" automatycznie staje się zbrodnią. Ma też przedstawić poprzednie życie za "złe i niemoralne".

      Będą powierzać każdego dnia całe swoje życie Chrystusowi po­przez mo­dli­twę, codzienną me­dy­ta­cję, ró­ża­niec, czy­ta­nie Pisma św., częste przy­stę­po­wa­nie do sakramentów pokuty i Eu­cha­ry­stii.

      Całkowite podporządkowanie się autorytetowi i swoiste psychiczne "urabianie" członka poprzez ciągle poczucie grzeszenia oraz samonienawiści i zbliżania się do "prawdy" poprzez medytację, modlitwę i aktywne uczestnictwo w kulcie. Częstość takiego postępowania także ma na celu zajęcie wolnego czasu danej osoby, co ma eliminować wszelakie wątpliwości moralne.

      Ktoś, kto ma orientację ho­mo­sek­su­al­ną, nosi w umyśle i sercu nie­ustan­ną pokusę do grzechu. Chcąc za­cho­wać czystość, powinien zerwać z tym wszyst­kim, co mogłoby sty­mu­lo­wać i pro­wo­ko­wać jego po­peł­nie­nie. Chodzi przede wszystkim o pozbycie się li­te­ra­tu­ry homoseksualnej, kaset wideo o tej te­ma­ty­ce, ze­rwa­nie kon­tak­tów ze śro­do­wi­skiem prak­ty­ku­ją­cych gejów, uni­ka­nie barów, łaźni, kin itp. przybytków, do których uczęsz­cza­ją ho­mo­sek­su­ali­ści.

      Raczej żelazny punkt. Izolacja od świata zewnętrznego i poprzedniego życia mogącego uchronić członka przed krytyką jego poglądów i dyskusji z "drugą stroną barykady".

      Osoby o ho­mo­sek­su­al­nych skłon­no­ściach, aby wyzwolić się z ho­mo­sek­su­al­nych sposobów my­śle­nia i od­czu­wa­nia, po­win­ny przebywać w śro­do­wi­sku „nor­mal­nych” kobiet i męż­czyzn. Dla­te­go trze­ba znaleźć sobie wspól­no­tę lu­dzi wie­rzą­cych i mo­dlą­cych się. Naj­le­piej którąś z grup mo­dli­tew­nych w swo­jej parafii. Bardzo ważne jest za­wie­ra­nie i pod­trzy­my­wa­nie czy­stych przy­jaź­ni z członkami tej wspól­no­ty. To bardzo po­ma­ga w za­cho­wa­niu cnoty czystości.

      Trzeba dodać coś więcej? To pogłębienie powyższego punktu mającego na celu jeszcze szybsze i sprawniejsze urabianie osoby pod daną ideologię poprzez tworzenie echa dla "prawdy" oraz wzajemną kontrolę.

  •  

    pokaż komentarz

    wyzwolonych z sekty!
    i zapisanych do jeszcze gorszej

  •  

    pokaż komentarz

    Kościół jest trochę śmieszny. Możesz być gejem lub lesbijką jeśli nie uprawiasz seksu, czyli postępujesz niezgodnie ze swoją naturą. Możesz kontrolować kiedy chcesz mieć dzieci, ale nie za pomocą prezerwatywy tylko "kalendarzyka". Właściwie to wszystko jest takie sztuczne i pozbawione sensu, że w ogóle tego nie rozumiem.