•  

    pokaż komentarz

    Najgorsze jest w tym wszystkim to, że kierowca dostał jednoznaczną odpowiedź od policjanta, że wjeżdżanie z pasów i jazda po chodniku jest w tym miejscu zabroniona, a mimo to idzie w zaparte i próbuje przekonać o swojej racji, przecież on tu już od x lat jeździł. Wszyscy są winni ZDM, urząd miasta, Policja, pieszy który prowokuje chodząc po chodniku, tylko nie ja, który łamię przepisy. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @KonQ dokładnie, zastanawiam się czy jest sposób, żeby przekonać taką osobę do rewizji swojego zdania.

    •  

      pokaż komentarz

      dokładnie, zastanawiam się czy jest sposób, żeby przekonać taką osobę do rewizji swojego zdania.

      @m1600: Mandatem w takiej wysokości, że odczuje to on i jego rodzina. Przy kolejnym złamaniu przepisów, mandat x 2 powiedzmy... Przy takiej metodzie mało kto by zaryzykował kolejny raz. Dodatkowo mandaty zależne od wysokości zarobków mogły by być tutaj dobrym rozwiązaniem. Zacznijmy od tego, ze debil jeżdżący po chodniku powinien być pozbawiony uprawnień i skierowany na ponowny kurs, bo najwidoczniej nie wie do czego służy chodnik. Na takich ludzi naprawdę nie działa żadne upomnienie, czy powiedzmy mandat w wysokości 200 PLN, bo to są dla niektórych grosze, w dosłownym tego słowa znaczeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @aarek68: Wątpię. Podejrzewam, że nawet jakby dostał wysoki mandat, to dalej byłby przekonany, że ma rację. Po prostu „system” się na niego uwziął, od służb, przez zarząd i na opresyjnych pieszych kończąc.

      Plus jest taki, że jeżeli za takie łamanie przepisów kary będą wysokie, to będzie mógł ponarzekać pod nosem albo przy piwie z sąsiadem, ale będzie się stosował do zasad.

    •  

      pokaż komentarz

      @m1600 zazwyczaj lewa płaska skutkuje jeśli ktoś nie ma mózgu.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @KonQ Państwo w państwie takich dzbanów powinno się razić prądem.

    •  

      pokaż komentarz

      @aarek68: wystarczyły by obecne mandaty, wystawiane regularnie na podstawie np. nagran z kamery

    •  

      pokaż komentarz

      @taguje: Coś w tym jest: nie tylko wysokość, ale głównie nieuchronność kary jest najlepszym "lekarstwem" na takich niereformowalnych kmiotów.

    •  

      pokaż komentarz

      @m1600

      @KonQ dokładnie, zastanawiam się czy jest sposób, żeby przekonać taką osobę do rewizji swojego zdania.

      Nie ma. Większość wykopków tu dostaje w pysk przepisem i zachowuje się jak ten gość, wypierając rzeczywistość

    •  

      pokaż komentarz

      @KonQ: @m1600: @aarek68: @LipaStraszna: @siwy92: @taguje: Ciekawe czy któryś z was pajaców był tam na miejscu, szczególnie przed remontem tego przejścia? Wiecie, że ZDM w swoim debiliźmie zablokował mieszkańcom wyjazd z tej ulicy. Tak drogie pajace - ULICY, bo nawet na googlach możecie sobie sprawdzić, że nie jest to zwykły chodnik.

      Jak zwykle, lemmingi uznające dogmat bezbłędności urzędników ślepo słuchają się wszystkich zasad prawo. Widocznie IQ <80 tylko na tyle pozwala.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: Pajaca to szukaj wśród tych którzy ciebie wystrugali....

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod chcesz mi powiedzieć że mieszkając w tym miejscu stalowy smok jest ci niezbędny do przetrwania? Masz metro, tramwaje, autobusy, rowery, hulajnogi, usługi masz skumulowane gdzie możesz dotrzeć pieszo. Osobiście z niecierpliwością czekam na wprowadzenie odpłaty za wjazd do centrum miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @KonQ: @m1600: @aarek68: @LipaStraszna: @siwy92: @taguje:

      Bahaha, pisałem komentarze w trakcie oglądania, ale jak zobaczyłem, że to POLICJANT tłumaczył tym ciulom, że tam jest problem przez ZDM to straciłem ostatnie reszty szacunku do was.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @KonQ: słyszałeś co tłumaczył mieszkaniec, który wyjeżdżał?

      Gościu mówi, że dotychczas pasy był wytyczone w innym miejscu i to była normalna droga dojazdowa i normalne jest to, że przecina się z chodnikiem, tak jak ścieżki rowerowe, czy chodniki krzyżują się drogą, a jakiś głupek z ZTM bezmyślnie odciął ich od posesji, wstawiając słupki i rysując passy, bo pewnie jemu też musi się zgadzać odległość od skrzywiania, według przepisów, jedyna droga dojazdowa jest przez inne zamknięte osiedle, które ich nie wpuszcza. Dajmy na to będzie chciała dojechać do miejsca straż lub pogotowie i zostało im to uniemożliwione.

      kretyn z kamerom powinien wnioskować do ZTM o zmianę miejsca passów, a nie czepiać się mieszkańców za błędy innego człowieka, ale jest kretynem i przypierdziela się do mieszkańców, bo dla niego prawo jest ponad ludzką logikę, a sam jest pieniaczem i lubi zatruwać innym normalnym życie.

      Ciekawe co ty byś zrobił, gdyby na wprost twojej bramy wyjazdowej wstawili słupki i narysowali pasy, a byłby to jedyny wyjazd?

    •  

      pokaż komentarz

      @KonQ: U mnie na ulicy podobna akcja. Od zawsze dwukierunkowa, ale że wąska, ludzie nie mają jak chodzić (nie ma chodnika), to ZDM zrobił z niej jednokierunkową. I jest wreszcie dobrze, ALE pojawiają się Janusze, którzy z uporem maniaka jeżdżą pod prąd. I ich tłumaczenie "kiedyś było inaczej i było dobrze" jest już męczące.

    •  

      pokaż komentarz

      @KonQ: jazda z Januszami. Policja powinna leczyć buractwo dużymi dawkami pałowania. Pisiorki wolą chamów i prostaków na zasiłkach i dlatego zaprali kasę na edukację, kulturę i walkę z rasizmem.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod jak nie masz dojazdu bezpośrednio do posesji, to stajesz dalej, zostawisz samochód i z buta do mieszkania, na pierwszy rzut oka widać że to chodnik. Jeszcze jestem w stanie rozumieć, jak podjedzie tam ekipa remontowa, żeby rozładować sprzęt i materiały zachowując szczególną ostrożność, na to można przymknąć oko, są to sporadyczne przypadki, ale Janusz wcale pod same drzwi podjechać nie musi, korona , głowy nie spadnie jak się trochę przejście.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: Nareszcie trzeźwo myślący autor komentarza. A dla pajaców i dodam od siebie debili. Wiecie jak się wyznacza ścieżki na nowo powstałych terenach zielonych? Po pewnym czasie użytkowania piesi sami wydeptują trawę i wiadomo że tam trzeba utwardzić i ścieżka gotowa a nie jakaś linia wyznaczona przez urzędasa który mieszka w całkiem innym miejscu i nigdy nie będzie korzystał z tych ścieżek. Niestety dotyczy to innego kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      Najgorsze jest w tym wszystkim to, że kierowca dostał jednoznaczną odpowiedź od policjanta, że wjeżdżanie z pasów i jazda po chodniku jest w tym miejscu zabroniona, a mimo to idzie w zaparte i próbuje przekonać o swojej racji, przecież on tu już od x lat jeździł. Wszyscy są winni ZDM, urząd miasta, Policja, pieszy który prowokuje chodząc po chodniku, tylko nie ja, który łamię przepisy. ¯_(ツ)_/¯

      @KonQ: sytuacja jest ciekawa. Jesli faktycznie dojazd do posesji jest nieuregulowany, to mieszkancy w mojej ocenie moga wjechac po chodniku/przejsciu przy zachowaniu szczegolnej ostroznosci. Konstytucyjne prawo do swobodnego poruszania sie po terytorium RP zawiera prawo do dojazdu pojazdem do swojej posesji. Ja wiem ze po chodniku nie wolno jezdzic ale sa sytuacje takie jak ta tutaj. Korzystanie ze swojego prawa niestety stoi w sprzecznosci z przepisami ruchu drogowego. Porzadek ruchu drogowego jest NIZEJ niz konstytucyjne prawo wlasnosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @wesolymaruda: Wykop nigdy nie zrozumie, że zdrowy rozsądek nie zawsze jest tam gdzie jest prawo. Ktoś ewidentnie odciął ludzi od dojazdu do mieszkania i ci ludzie biernie protestują. Zamiast wspomagać tych, którzy zostali poszkodowani to konfidenci stoją i podp!###@?ają. Gardzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: tak trosze zaagresywnie ale racje Pan masz

    •  

      pokaż komentarz

      jak nie masz dojazdu bezpośrednio do posesji, to stajesz dalej, zostawisz samochód i z buta do mieszkania, na pierwszy rzut oka widać że to chodnik.

      @pasix94: Gówno a nie chodnik. Tam jest ULICA/PLAC, która zawsze tam była, tak samo jak przejście 10 metrów dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      @wesolymaruda:
      nie wiem, może jestem dziwna, ale ja mam taki zwyczaj że nie próbuję wjeżdżać samochodem sobie wprost do domu/pracy tylko zostawiam go na parkingu.

      Jak sobie wspólnota zrobiła parking w miejscu, do którego nie da się dojechać to miasto ma stanąć na głowie, żeby im wykroić drogę do tego ich parkingu? jak ja sobie zrobię parking u siebie w kuchni to mi miasto ma dobudować windę samochodową za oknem, bo wjazd na parking nie mam?

    •  

      pokaż komentarz

      @karer:
      w konstytucji nie ma prawa, które umożliwia każdemu poruszać się samochodem gdzie chce.
      są w kodeksie cywilnym przepisy, które umożliwiają regulacje sposobu przejazd przez cudzą działkę, ale wtedy trzeba za takie przejeżdżanie płacić no i droga musi być wytyczona. Jak rozumiem panowie z filmiku woleliby za darmo i na dziko, stąd problem.

    •  

      pokaż komentarz

      Dajmy na to będzie chciała dojechać do miejsca straż lub pogotowie i zostało im to uniemożliwione.

      @wesolymaruda: Uwielbiam takie tlumaczenie. Bo jak sa tam samochody zaparkowane to straż lub pogotowie nie maja problemu z dojazdem, tak?

    •  

      pokaż komentarz

      @JayCube: tak, bo są zaparkowane tak? żeby zaparkować lub wyjechać, trzeba mieć misce tak? włącz myślenie.

    •  

      pokaż komentarz

      w konstytucji nie ma prawa, które umożliwia każdemu poruszać się samochodem gdzie chce.

      @LGirl: Oczywiscie ze nie. Dlatego napisalem "do swojej dzialki". Pomijasz bardzo istotne fragmenty.

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod nawet organizator ruchu ustawił tablice, że to jest chodnik w rozumieniu PoRD, a że wy sobie ubzduraliście, że tam jest jezdnia, to wasz problem. A co to placu, czy uliczy, to chodnik jest jej częścią. Na którymś z poprzednich filmików jeden pan tłumaczy się, że może tam jechać, bo tam jest droga. Zabawne tłumaczenie i wskazuje, że pan na kursie nie uważał, bo droga składa się z różnych części i do ruch samochodów służy część która nazywa się jezdnia. Częścią drogi może być również rów, ciekawe czy pa n twierdzi, że po rowie też może jeździć, bo to droga.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: tak, ale podkreślam - droga musi być wytyczona, a właścicielowi działki należy się wynagrodzenie. Nie ma prawa, które umożliwiałoby Twojemu sąsiadowi ot tak staranowanie Twojego płot i przejechanie przez Twój ogródek.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma prawa, które umożliwiałoby Twojemu sąsiadowi ot tak staranowanie Twojego płot i przejechanie przez Twój ogródek.

      @LGirl: oczywiscie ze jest jesli jest to konieczne do korzystania ze swojej wlasnosci a staranowanie plotu i przejechanie jest NAJMNIEJSZYMI uszkodzeniami jakie moze zrobic twoj sasiad.

      Prawo wlasnosci jest bardzo wysoko w naszym prawodastwie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pasix94: CIekawe od kiedy ten znak tam stoi. Pewnie od czasu remontu czyli gdy zgodnie z nowymi idiotycznymi regułami, każdy centrymetr publiczny musi być zaplanowany i bez regulaminowej szerokości drogi i wyznaczonych miejsca parkingowych, tam nie możesz nikt wjechać.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Człowieku, gdzie w konstytucji znajduje się gwarancja dojazdu do posesji?
      #januszeprawa

    •  

      pokaż komentarz

      Człowieku, gdzie w konstytucji znajduje się gwarancja dojazdu do posesji?
      #januszeprawa


      @Vitkacy: oho widze ze jestes jedna z osob ktorym trzeba zapisywac jak krowie na rowie po kolei terminy typu "dojazd samochodem jest legalny"?

      W konstytucji masz zapis mowiacy o swobodnym podrozowaniu po kraju. Do swobodnego podrozowania zalicza sie docieranie do swojej posesji albo urzedu. Jazda samochodem po drogach publicznych zalicza sie do UWAGA: SWOBODNEGO PODROZOWANIA po kraju. Wlasnie na tej podstawie panstwo jest ZOBLIGOWANE do ustanowienia DROGI DOJAZDOWEJ. Jesli tego nie zrobilo to w ramach samopomocy mozesz dojechac do tej drogi w najmniej upierdliwy sposob jaki jestes w stanie ale MOZESZ TO ZROBIC.

      Januszem prawa jestes co najwyzej ty kolego. Myslisz ze skad wzial sie przepis o koniecznosci ustanowienia DROGI DOJAZDOWEJ? Wlasnie stad ze poruszanie sie samochodem jest zaliczane do korzystania z przepisow konstytucji:

      1. Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu.

      Albo to rozumiesz albo tego nie rozumiesz. Jeszcze nie znalazl sie cwaniak ktory by skutecznie komus zablokowal wydzielenie drogi dojazdowej. Brak wydzielenia tej drogi skutkuje tylko tym ze trzeba stosowac samopomoc zeby korzystac z praw gwarantowanych przez panstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer:
      różnimy się od siebie tym, że ja jestem prawnikiem.

      jesli tak rozumieć wolność poruszania - czy każdy może wejść do Twojej sypialni, zdrzemnąć się i wyjść? oczywiście najmniejszą uciążliwością. Jeśli ktoś nieznajomy ma ochotę na pobyt w Twojej kuchni - może sobie wejść i posiedzieć? jeśli mieszkasz w domu jednorodzinnym - mogę na działce obok pobudować coś bez dojazdu i przejeżdzać przez Twój taras co rano w ramach samopomocy?

    •  

      pokaż komentarz

      różnimy się od siebie tym, że ja jestem prawnikiem.

      jesli tak rozumieć wolność poruszania - czy każdy może wejść do Twojej sypialni, zdrzemnąć się i wyjść? oczywiście najmniejszą uciążliwością. Jeśli ktoś nieznajomy ma ochotę na pobyt w Twojej kuchni - może sobie wejść i posiedzieć? jeśli mieszkasz w domu jednorodzinnym - mogę na działce obok pobudować coś bez dojazdu i przejeżdzać przez Twój taras co rano w ramach samopomocy?

      @LGirl: roznimy sie tym ze nie odnosisz sie do tego co napisala osoba ktorej odpowiadasz. Tyle pewnosci mam.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Masz swobodę poruszania. Jest chodnik którym możesz dojść do posesji. Nie masz nigdzie zagwarantowanej możliwości dojazdu samochodem do swojej posesji.

      A jak potrzebujesz dojazdu to występujesz do urzędu o ustalenie dojazdu i urząd sprawdza wszystkie możliwości. I może stwierdzić, że jedyna opcja to przejazd przez działkę sąsiada, to ustala się służebność i buduje przejazd. Jedynie, w przypadku zagrożenia zdrowia, lub mienia o dużej wartości można staranować uszkodzić cudzą własność (staranować ogrodzenie itp.)

    •  

      pokaż komentarz

      @LGirl: roznimy sie tym ze nie odnosisz sie do tego co napisala osoba ktorej odpowiadasz. Tyle pewnosci mam

      @karer: no nie do końca. Skoro twierdzisz, że każdy w ramach praw konstytucyjnych ma prawo do samopomocy i przejeżdzania samochodem/przechodzenia przez cudze grunty upewniam się, czy według Ciebie ta zasada ma zastosowanie także do Twojego mieszkania/działki czy tylko do cudzych?

    •  

      pokaż komentarz

      Masz swobodę poruszania. Jest chodnik którym możesz dojść do posesji. Nie masz nigdzie zagwarantowanej możliwości dojazdu samochodem do swojej posesji.

      @Massad: oczywiscie ze masz.

      A jak potrzebujesz dojazdu to występujesz do urzędu o ustalenie dojazdu i urząd sprawdza wszystkie możliwości. I może stwierdzić, że jedyna opcja to przejazd przez działkę sąsiada, to ustala się służebność i buduje przejazd. Jedynie, w przypadku zagrożenia zdrowia, lub mienia o dużej wartości można staranować uszkodzić cudzą własność (staranować ogrodzenie itp.)

      @Massad: nie jedynie. Sa jeszcze inne okolicznosci ale jaki jest sens je wymieniac tak jak ty to robisz?

      Skoro twierdzisz, że każdy w ramach praw konstytucyjnych ma prawo do samopomocy i przejeżdzania samochodem/przechodzenia przez cudze grunty upewniam się, czy według Ciebie ta zasada ma zastosowanie także do Twojego mieszkania/działki czy tylko do cudzych?

      @LGirl: do wszystkich ma zastosowanie. Nie wiem czemu zaczales wczesniej gadac glupoty o jakims spaniu w moim lozku albo siedzeniu w mojej kuchni. To totalne p@%!%?!y.

    •  

      pokaż komentarz

      @KonQ: dodajmy do tego kierowcę który jedzie w klapkach, a o ile wiem, to w PL zabronione i mandat jak się patrzy.

    •  

      pokaż komentarz

      Podaj artykuł.

      @Massad: jaki artykul? Chlopie nie ma na to artykulu. Na to skladaja sie rzeczy ktore opisalem. Artykul to mozesz miec na wykroczenia drogowe. Tutaj troche tego jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Swoboda poruszania ine daje ci swobody dojazdu samohodem gdziekolwiek. Jak spróbujesz jeździć komuś przez działkę bez służebności to będziesz miał problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @hacco77: Podaj przepis który wprost tego zakazuje. Bo art. z którego dają te mandaty można podciągnąć niemal pod wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      @aarek68: Nie wiem czy mandat uzależniony od zarobków w Polsce to dobry pomysł. Znając to jak ludzie kombinują najbogatsi by ich w ogóle nie płacili. Pracowałem kiedyś w komisji stypendialnej na studiach i przychodziły wnioski o stypendium socjalne gdzie przychód tatusia jakiegoś delikwenta był np. 4 000 000zł a dochód 0zł. Taki delikwent miał stypendium socjalne a niejeden minął się z nim o włos. Tak często bywa w naszym kombinatorskim społeczeństwie.

      Natomiast mnożnik ze względu na powtarzalność to rewelacyjny pomysł o ile policja/straż miejska by się wywiązywała z pilnowania porządku. Pierwszy mandat 200zł, drugi za to samo 400zł, trzeci 800zł itd

    •  

      pokaż komentarz

      Swoboda poruszania ine daje ci swobody dojazdu samohodem gdziekolwiek. Jak spróbujesz jeździć komuś przez działkę bez służebności to będziesz miał problem.

      @Massad: przeciez nie pisalem ze poruszanie sie GDZIEKOLWIEK nalezy do swobody poruszania sie. Nie imputuj mi takich idiotyzmow czlowieku.

    •  

      pokaż komentarz

      Pracowałem kiedyś w komisji stypendialnej na studiach i przychodziły wnioski o stypendium socjalne gdzie przychód tatusia jakiegoś delikwenta był np. 4 000 000zł a dochód 0zł. Taki delikwent miał stypendium socjalne a niejeden minął się z nim o włos. Tak często bywa w naszym kombinatorskim społeczeństwie.

      @theximon: No super i powiem ci ze sam mialem w ciagu miesiaca przychod ponad 100k zl a dochodu mialem 0zl a nawet minimalna strate. Przychod TO NIE DOCHOD.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: W ciągu miesiąca ok ale w ciągu roku? Później wymagane było zaświadczenie z MOPSu bo skoro ktoś rzeczywiście nie ma pieniędzy to chyba za coś musi żyć? Dodam że to był jedyny dochód w rodzinie

    •  

      pokaż komentarz

      W ciągu miesiąca ok ale w ciągu roku?

      @theximon: no u mnie bylo to w ciagu roku wlasnie ale wszystko bylo z jednego miesiaca. Nie chcialem tego ciagnac dalej bo strach pomyslec ile czlowiek moze stracic w ciagu roku.

      Później wymagane było zaświadczenie z MOPSu bo skoro ktoś rzeczywiście nie ma pieniędzy to chyba za coś musi żyć?

      @theximon: mops nie zajmuje sie kontrolowaniem tego za co ludzie zyja. Takie zaswiadczenie na pewno byloby niezgodne z prawem.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Ciężki temat bo ludzie naprawdę dużo kombinują i ciężko to udowodnić a wpływa to głównie na tych którzy są na granicy otrzymania pomocy. Chodzi mi o to, że przy takich kombinacjach mandat uzależniony od zarobków byłby często mocno zaniżony. Mnożnik mandatu w zależności od krotności wykroczenia w końcu by był odczuwalny dla każdego pod warunkiem że kierowca by go dostawał za każdym razem gdy złamie przepis a nie raz na 10 lat...

    •  

      pokaż komentarz

      Mnożnik mandatu w zależności od krotności wykroczenia w końcu by był odczuwalny dla każdego pod warunkiem że kierowca by go dostawał za każdym razem gdy złamie przepis a nie raz na 10 lat...

      @theximon: obecny system to przewiduje.

      U nas problemem jest to ze policji wogole nie ma na ulicy. W panstwach cywilizowanych co 500 metrow mozesz spotkac policjanta. U nas siedza caly czas w tych samych miejscach i w dupie maja porzadek publiczny. Po prostu nie ma u nas czegos takiego jak pilnowanie porzadku. Jest jedynie wykonywanie polecen wlepiania mandatow.

  •  

    pokaż komentarz

    Żądza parkowania, mam samochód i ja muszę w tym miejscu zaparkować. Jakie to polaczkowe.

  •  

    pokaż komentarz

    Przechodzenie z etapu "mam samochód jako pierwszy we wsi i stawiam go gdzie chcę" do etapu "samochód ma każdy bolek i nie można ich stawiać byle gdzie" jest bardzo bolesne. Koleś kupił gablotkę, dowartościował się, N lat podjeżdżał pod same drzwi, a tu nagle jakieś peasanty na rowerkach mu każą parkować gdzieś daleko i wędrować pieszo jak jakiś szmaciarz którego "nie stać". No szok panie jak smok ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Koleś mówi: takich miejsc w Warszawie jest dziesiątki, a przyczepili się tego jednego konkretnego bo właśnie takich sytuacji w Warszawie praktycznie nie ma, a tutaj jest bardzo łatwo o konflikt. Tak jak np. na placu Teatralnym ktoś wjeżdża na chodnik po kościołem bo mu się nie chce na parkingu obok zaparkować, tak tutaj mieszkańcy po prostu w tej chwili nie mają innego wyjścia. Nie mają w tym konkretnym momencie żadnej alternatywy.

    Tam jest bardzo specyficzna sytuacja i gdzie konfliktują się nie tylko wspólnoty ale i ZDM i ADK i wszyscy inny właściciele terenów. To jest niestety jeszcze problem wynikający z poprzedniego systemu, gdzie projektanci Trasy Łazienkowskiej mieli w dupie całą okolicę i to jak zmienia to życie mieszkańców dookoła, a po transformacji urzędnicy nie są wstanie tego naprawić. Mieszkańcy pewnie robią różne starania, ale te sprawy trwają latami. Moja wspólna wytoczyła sprawę sąsiadom którzy nie pozwalali parkować na przylegającym terenie, ogrodzili go, urzędnik wydał zgodę i pięć lat odkręcaliśmy tę decyzję. PIĘĆ lat, żeby urzędnicy zorientowali się, że są tam dwa budynki które mają dojazd a nie jeden i że wspólna jednego z nich sobie ogrodziła teren.

    Dlaczego wspólnoty tam są skłócone? Bo za PRL'u mieszkania tam w jednym budynku przyznawano np. lekarzom (obok był jeszcze do niedawna szpital) a w drugim funkcjonariuszom państwowym (milicja, prawnicy, ubecy, radzieccy urzędnicy). Oni byli wrogami od początku i ich dzieci odziedziczyły ich charakter i wzajemną niechęć do siebie. Tam się nikt z dobrej woli między sobą nie dogada.

    Sprawę mogłoby rozwiązać miasto, bo tam jest spokojnie wystarczająco miejsca i na drogę dojazdową i na chodnik; ale temat tam jest bardzo skomplikowany właśnie ze względu na niejasną sytuację własnościową i obecność TŁ, która jest drogą krajową i tutaj już zmiany muszą być robione przez GDDKiA, dla której to ma znikomy priorytet. Dlatego też m.in. jest tam problem z budową wind przy przystankach na trasie - miasto już dawno by to zrobiło, ale samo nie może, zmiany muszą iść z GDDKiA. Nawet mieli problem z wyremontowanie sypiących się tam schodów i musieli obchodzić prawo żeby je naprawić.

    Podsumowując: dopóki nie ruszy jakiś generalny remont tego odcinka TŁ to się tam szybko raczej nic nie zmieni. Wspólnoty które tam grodzą przejazd będą się kłóciły i odwoływały tak długo jak się da. Powinni tam zrobić znak "Strefa zamieszkania" i porządek z tym wjazdem. Te pasy nawet dla pieszych są niewygodne.

  •  

    pokaż komentarz

    Wyjaśnijmy więc to co najważniejsze - czy ci kierowcy mają inną możliwość dojazdu do swojego domu? Czy mogą zaparkować nieco dalej ale wciąż blisko mieszkania? Czy są negocjacje ogólnie z władzami miasta jak i lokalnym ZDM o wypracowanie polubownego rozwiązania? Jak to się w ogóle stało że inne wspólnoty mieszkaniowe się na nich obraziły?

    Według mnie bez sensu jest nawet karać tych kierowców skoro problem dojazdu wciąż nie jest rozwiązany.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna