•  

    pokaż komentarz

    ludzie z kamerkami jeżdżą jak za przeproszenien pok%$#ieńcy.
    Prawie każdej sytuacji można było uniknąć, gdyby debile myśleli trochę o drodze i innych uczestnikach ruchu.

    •  

      pokaż komentarz

      @zortabla_rt: kamera zawsze patrzy na wprost, kierowca zwykle się rozgląda. Do tego szeroki kąt i wydaje sie że prędkość kierowcy jest mniejsza.

    •  

      pokaż komentarz

      @zortabla_rt: niektórym kamerki montują zamiast hamulca. Szczególnie na rondach.

    •  

      pokaż komentarz

      @zortabla_rt: dokładnie, sam jeżdżę z kamerą, ale bez jaj jak widzę sytuację wymuszenia to robię wszystko, żeby w kogoś nie walnąć. Te patałachy wbijające się w kogoś na rondzie mają prędkość koło 20km/h powinni mieć odebrane prawo jazdy.
      Bo a) wiedzą, że ktoś wyjeżdża i mają pełno czasu na reakcję + odrobinę zachowania normalności by się przydało na drodze mieć
      b) co w przypadku, gdy wyskoczy im gdzieś dziecko? jeżeli nie potrafią zatrzymać auta z 20km/h widząc jak wyjeżdża to... jeździć nie powinni

    •  

      pokaż komentarz

      gdyby debile myśleli trochę o drodze i innych uczestnikach ruchu.

      @zortabla_rt: Dokładnie. Oczywiście masz na myśli debili łamiących PoRD.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartez_94: pewnie mieli zderzak do robienia ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @zortabla_rt: też jestem zdziwiony, przynajmniej na dwóch nagraniach nagrywający specjalnie wjeżdza w inny samochod, chociaż ma kupę czasu żeby zwolnić i przepuścić inny samochod. Nawet jeśli ten drugi mu się wepchał i nie miał pierwszeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo a) wiedzą, że ktoś wyjeżdża i mają pełno czasu na reakcję +

      @bartez_94: raczej to ten tym ludzi, którzy mając pierwszeństwo nie zdejmują nogi z gazu i lecą kolizyjnym, bo przecież drugi kierowca musi im ustąpić. Coś a'la rowerzyści, którzy na pałę wlatują na ścieżki przecinające ulice, bo mają pierwszeństwo i nie ważne, że w samochodzie może jechać jakiś gapa, który nie wyhamuje. Mają pierwszeństwo i już.

    •  

      pokaż komentarz

      dokładnie, sam jeżdżę z kamerą, ale bez jaj jak widzę sytuację wymuszenia to robię wszystko, żeby w kogoś nie walnąć.

      @bartez_94: wymuszanie ubezpieczenia. W UK funkcjonuje coś takiego jak "pechowi kierowcy" - Ci, którzy mają dużo spraw z nie swojej winy tez mają wyższe ubezpieczenie..

    •  

      pokaż komentarz

      @bartez_94:
      Nic mnie tak nie wk@#@ia w Polsce, jak wjeżdża ie na rondo na pełnej szybkości, nawet gdy ktoś już na nim jest. Sam mam ochotę wtedy nie hamować, bo kuźwa dlaczego 100x w roku to ja mam hamować już na rondzie, gdy ktoś mi się wp%$%#@!a? Może oni ten 101 x nie wytrzymali tych debilow.

    •  

      pokaż komentarz

      @zortabla_rt: zbiore tu minusy bo to niepopularna opinia, ale mam w to wyj#@%ne. Jak "pokurwieńcy" to jeżdżą ci, którzy za nic mają sobie pord. Mają wyj#@%ne względem pierwszeństwa na rondach, podczas omijania przeszkód i wielu innych sytuacji gdzie wyłączają myślenie i jadą przed siebie bo uważają że im się należy jak madce 500plus. A ja nie zamierzam całe życie za nich myśleć, ustąpić im pierwszeństwa kiedy jest po mojej stronie i uważać na nich. A tutaj ludzie podobni Tobie obrali sobie za cel atak na kierowców którzy mieli niefart trafić na takiego "pokurwieńca". Może mogli wyhamować, może nie, nie masz zielonego pojęcia co tam się działo poza tym co widzi kamera, ale jedziesz po nich równo.
      Najważniejsze jest to, że przy takim przyzwalanie tym idiotom na takie zachowania i ciągłym im ustępowaniu, już niedługo będziemy tu mieli druga Rosję, bo każdy pok%@?ieniec będzie wiedział że jeździ się zgodnie z prawem "większego pok%@?ieńca, któremu wszyscy mają obowiązek ustąpić".

    •  

      pokaż komentarz

      @27er: pełna zgoda, średnio raz w tygodniu mogę na moim osiedlowym rondzie rozbić auto na czyjś koszt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jack0wy: Nie miałeś nigdy chwili niekoncentracji i nigdy nikomu przypadkiem nie wymusiłeś? Moim zdaniem jazda na siłę by udowodnić, że się jest 'na prawie', nie ma sensu. Droga to nie miejsce na coś takiego a błędy popełnia każdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @zortabla_rt: niestety w większości wypadków to nie jest żadną chwila dekoncentracji. Spora część ludzi patrzy mi w oczy wymuszając mi pierwszeństwo na rondzie, więc o czym mowa... Druga część gada przez telefon zupełnie nie patrząc na to co się dzieje w koło. Ta grupa na dźwięk klaksonu ma jeszcze czelność pokazać faka zza okna.
      Natomiast ta mała część której faktycznie "się zdarzyło" umie chociaż grzecznie przeprosić.
      Dodam tylko, że to nie jest żadne "polowanie" z mojej strony - nigdy w nikogo w takiej sytuacji nie wjechałem, choć niejednokrotnie byłem na grubość gazety...

    • więcej komentarzy(3)

  •  

    pokaż komentarz

    W dzisiejszym odcinku aż 2 sytuacje z upośledzonymi rodzicami. Brawa.

    źródło: debile.png

    •  

      pokaż komentarz

      @Unik4t: W pierwszym przypadku zgadzam się jak najbardziej, w drugim winny byłby kierowca. Piesi byli na przejściu, a kierowca miał obowiązek ich przepuścić tym bardziej że czynią to samochody z naprzeciwka (inna kwestia że rodzice powinni nauczyć dzieci bycia ostrożnym).

    •  

      pokaż komentarz

      @wykrywacz_dzbana: to jest przejście dla pieszych, a nie przejazd dla hulajnóg

    •  

      pokaż komentarz

      @sztoosik: W myśl naszych przepisów pieszy na hulajnodze nadal jest pieszym...

      pokaż spoiler jak najbardziej się zgadzam ze dzieci powinny zwolnić, ale i tak winny byłby ten nieuważny kierowca (kierowca nie ma prawa wjechać na przejście gdy na nim jest pieszy - a tu były już 4 osoby)

    •  

      pokaż komentarz

      @wykrywacz_dzbana: co tam ryzyko potrącenia, ważne, że mają pierwszeństwo i ujmą dla nich jest się rozejrzeć czy ktoś czegoś nie odp!!#@!$i. Jeszcze zamiast bachora nauczyć żeby się rozglądać i zejść ze sprzętu na przejściu to w dupie mają ¯\_(ツ)_/¯ ważne, że piwerko całe.

      pokaż spoiler Na oiomie w karcie by Drzesice wpisali w opisie- "miała pierwszeństwo" xD

    •  

      pokaż komentarz

      @sztoosik: Dziecko na hulajnodze jest traktowane jak pieszy. Inna sprawa, że rodzice to debile bez wyobraźni.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykrywacz_dzbana: to, że kierowca byłby winny nie zmienia faktu, że rodzice puszczając tak dziecko są upośledzeni. Zero przewidywania niebezpieczeństwa na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzaden_problem: @franciszekkimono: Zgadzam się że na drodze obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Rodzice jak najbardziej powinni udzielić reprymendy temu dziecku (druga dziewczynka jechała tempem spacerowym a i tak musiała unikać kolizji). Nic Ci z pierwszeństwa gdy umawiasz się. na audiencję ze świętym Piotrem :D
      Natomiast cały czas podkreślam winę kierowcy. Nic więcej.

      btw. Nie masz obowiązku schodzić z hulajnogi, deski, lub zdejmować rolek z nóg gdy przechodzić przez jezdnię. To nie jest rower (a za kilka miesięcy również hulajnoga elektryczna)

    •  

      pokaż komentarz

      @wykrywacz_dzbana:

      pieszemu zabrania się:

      - wchodzenia na jezdnię:
      a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
      b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi,

      Więc nie mieli pierwszeństwa bo nie upewnili się czy na drugim pasie nie jedzie samochód. Poza tym nie ma przepisu nakazujacego zatrzymać się przed pasami, gdy to samo zrobił kierowca jadący z przeciwka. Pieszy musi się upewnić że na jednym pasie go puszczają i na drugim to samo. Nie może sobie wejść na przejdzie bo z jednej strony auto się zatrzymało a z drugiej jedzie dalej.
      Druga sprawa to wcale nie był nieuważny kierowca, mimo że mógł nie widzieć co się dzieje po drugiej stronie przejscia przez zasłaniające samochody, zachował ostrożność i dzięki temu + niskiej prędkości udało mu się zatrzymać pojazd.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykrywacz_dzbana: oczywiście, zgadzam się. Winny był kierowca. Ale nie wyobrażam sobie nie pilnować dziecka - tym bardziej na przejściu dla pieszych. Jak dla mnie to takie osobniki nie powinny mieć dzieci.
      Nie pilnują dzieci na drodze to wyobraź sobie jak muszą pilnować ich w sklepie czy restauracji. Potem wielkie zdziwienie bo restauracja nie wpuszcza z dziećmi.

    •  

      pokaż komentarz

      @sztoosik: Serio tak interpretujesz ten przepis?
      Wiesz że ani punkt a ani punkt b nie miał tu miejsca?

      pokaż spoiler WCHODZENIE na jezdnie (a to było już poza osią jezdni)
      a) samochód nie był bezpośrednio podczas wchodzenia (tutaj był nagrywający), oraz nie był już on na przejściu
      b) nadal dotyczy kwestii wejścia na jezdnię a nie przekraczania jej osi.


      Natomiast jest przepis który zabrania kierowcy wjechać na przejście gdy jest na nim pieszy (a było już 4 pieszych...).
      Po prostu jako kierowca jestem mega uczulony na takie sytuacje spowolnienia ruchy bezpośrednio przy przejściu.

      @Unik4t: Kurcze, ja sobie też nie wyobrażam w takim miejscu przeprowadzać dziecka inaczej niż blisko siebie :( Życie jest tylko jedno. Nie twierdzę że rodzice nie zachowują się idiotycznie. Nawet nie zareagowali. Natomiast nie zrzucam na nich winy (nie oni zabiliby to dziecko, lecz powiedziałbym że oni pozwoliliby na to)

    •  

      pokaż komentarz

      @wykrywacz_dzbana: dla mnie nawet jazda rowerem po przejściu (poza skutkami prawnymi) to nic złego, jeśli robisz to z głową tam gdzie można sobie na to pozwolić

    •  

      pokaż komentarz

      @rzaden_problem: Powiedziałbym że nawet przejście na czerwonym gdy nie ma żadnego ruchu też nie jest czymś moralnie złym. Chodzi tu tylko o zachowanie bezpieczeństwa.

      Natomiast oba przypadki są zabronione prawnie.

      Inną kwestią jest stosowanie przepisów i intencje ustawodawcy. To nic złego że te czynności są zakazane. W końcu w naszym prawie jest kara "pouczenia". Smutne jest to że nie jest ona stosowana.
      Natomiast intencją ustawodawcy było wymuszenie na obywatelach pewnych zachować w sytuacjach krytycznych i stworzenie mechanizmu orzekania winy gdy dojdzie już do sytuacji stworzenia zagrożenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @sztoosik: hulajnoga, tak jak wrotki , nadal jesteś pieszym

    •  

      pokaż komentarz

      @sztoosik: tym dzbanom nie przetłumaczysz xD Pozostaje tylko czekać aż sami się wybiją wbiegając sprintem pod auta na przejściach dla pieszych. W końcu prędkość "pieszego" nie ma nic do rzeczy ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @blabusna666 ctu nie chodzi mi o środek jakim się porusza dziecko tylko o to że nie wp@@%@??asz się na przejście dla pieszych jakby to był plac zabaw. Nie ważne czy rolki, hulajnoga, rower, deska szybująca - zachowaj ostrożność i upewnij się że nic nie jedzie albo kierowcy z obu pasów ustępują Ci pierwszeństwa

    •  

      pokaż komentarz

      @sztoosik: Wiesz ile jest wypadków z udziałem pieszych w Skandynawi ( w przeliczeniu na milion mieszkańców) - 25, a ile w Polsce 75. Wiesz czemu? Bo tam uczy sie kierowców , że przejście dla pieszych jest świete, ze możesz sie na nie wczołgać po pijanemu i to kierowca ma uważać na ciebie a nie ty na kierowce. Potrącenie pieszego na pasach jest ZAWSZE z winy kierowcy, i wiesz, to działa!
      Zbliżasz sie do pasów, zwolnij choćby do 5 kilometrów na godzinę i bądź pewny, a nie szukaj winy w pieszym. Kierowcę chroni karoseria, jego nic, nie ma równych szans, dlatego to kierowca ma odpowiadac za pieszego, bo jest silniejszy

    •  

      pokaż komentarz

      @DOgi: obawiam się że szybciej truchtasz, aniżeli ta dziewczynka jeździ na swojej dziecięcej hulajnodze. Ta sytuacja nie była aż tak dynamiczna.
      Ciągle podkreślam że na przejściu dla pieszych (nawet mając pierwszeństwo) musisz zachować ostrożność. To dotyczy się wszystkich pieszych.

      Od kierowców wymagam tego samego (tym bardziej że w takiej sytuacji jak ta ustawodawca nie przyznaje im pierwszeństwa).
      Na co dzień jeżdżę za kółkiem i mnie przeraża nieuwago innych kierowców.. Jeżeli widzę sytuację gdzie ktoś przepuszcza pieszego, lub może to czynić - np. dziecko którego nie widzę (a ja wyprzedzam, lub tak jak tutaj wymijam) to naprawdę redukuję prędkość i trzymam nogę na hamulcu (tutaj niestety kierowca przyspieszał).

      Inna kwestia jest taka że staram się zasygnalizować innym ryzykowną sytuację. Widząc coś takiego zatrąbiłbym (przynajmniej już po tym jak kilka lat temu o mało bym nie zabił pieszego).

    •  

      pokaż komentarz

      @blabusna666 tak, to prawda - kierowcę chroni karoseria, pieszego nic. Dlatego pieszy zanim wejdzie na przejście powinien upewnić się że kierowcy ustąpili mu przejścia. A nie że ktoś na wyjebce zasuwa sobie bo na jednym pasie ktoś się zatrzymał

    •  

      pokaż komentarz

      @sztoosik: Chłopie, zacznij myśleć. Tu nie chodzi o zachowanie ostrożności tylko o zmianę filozofii. Pieszy zawsze ma pierwszeństwo, a ty jak dojeżdżasz do pasów to zwolnij, choćby do 20. Moze trzeba postawić znaki STOP przed każdym przejściem by kierowców nauczyć szacunku dla pieszego?

    •  

      pokaż komentarz

      @blabusna666: O ile dobrze wiem pieszy nawet na czerwonym ma tam trochę zbyt dużo praw. W wielu miejscach prowokuje to korki. To trochę bezsens. Natomiast zgadzam się że jest dużo kierowców bez wyobraźni (zbyt wiele razy też przerabiam sytuację gdzie kierowca na zielonej strzałce myśli że ma pierwszeństwo przed pieszym który chce wkroczyć na przejście na swoim zielonym świetle)

      Po prostu oglądając filmik zastanowiło mnie to dlaczego kierowca przyspieszał? (wiem że tak bym nie zrobił) Zinterpretowałem to tak jakby chciał zdążyć przed pieszymi którzy są przepuszczani na tym przejściu.

    •  

      pokaż komentarz

      @blabusna666 to Ty zacznij myśleć. To jest właśnie to durne przekonanie pieszych że mają pierwszeństwo. Otóż nie. "Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych." Oraz zakazuje się wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadącym samochodem lub zza samochodu lub innej przeszkody która utrudnia kierowcy zauważenie pieszego. Okej rozumiem że kierowca powinien zachować szczególną ostrożność zbliżając się do przejścia bo zasada ograniczonego zaufania, ale to też dotyczy pieszych. Nawet jak kierowca zwolni do tych 20 a zza samochodu wyskoczy mu, tak jak na filmie dziecko na hulajnodze które porusza się szybciej niż idący pieszy, to czas na reakcję jest bardzo krótki i może się nie udać zahamować bez uderzenia. Dlatego piesi też muszą myśleć a nie jak święte krowy traktować przejście dla pieszych jako święty azyl na którym nikt im nie może nic zrobić

      Pomyśl ile ludzi leży na cmentarzu bo myślało że ma pierwszeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @sztoosik: Nie była to aż tak dynamiczna sytuacja :)

      Natomiast gdy jestem zasłonięty, a widzę że samochód naprzeciwko może przepuszczać pieszych to zawsze zwalniam (nawet tak że się toczę dopóki nie będę miał widoczności). Doskonale wiem że za osią jezdni każdy sąd powie że to pieszy miał pierwszeństwo (przy rowerze mógłbyś się jeszcze próbować bronić).
      To jest kwestia wyczucia, może doświadczenia. Już przerabiałem coś podobnego (na szczęście bez ofiar).

      Nie bronię rodziców. Ja gdy opiekuję się dzieckiem to przeprowadzam je za rękę. Owszem Ci rodzice to są dzbany. Jako pieszy zawsze na przejściu powinieneś mieć oczy szeroko otwarte. Natomiast moim zdaniem tutaj kierowca nabroiłby nieco bardziej (w myśl przepisów, a to tego on też przyspieszał :( ). Nie jechał zbyt uważnie, a sytuacja była "do przewidzenia"

      pokaż spoiler Oni nie weszli na jezdnię zza przeszkody. Oni przekraczali oś jezdni będąc przysłonięci. Niestety prawo jest do bólu precyzyjne... (poza tym podatkowym xD)

    •  

      pokaż komentarz

      to Ty zacznij myśleć. To jest właśnie to durne przekonanie pieszych że mają pierwszeństwo. Otóż nie. "Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych."

      @sztoosik: a kierowca przed przejściem ma obowiązek zwolnić. Ilu zwalnia?

      Oraz zakazuje się wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadącym samochodem lub zza samochodu lub innej przeszkody która utrudnia kierowcy zauważenie pieszego.

      @sztoosik: co tutaj nie miało miejsca.

      Dlatego piesi też muszą myśleć a nie jak święte krowy traktować przejście dla pieszych jako święty azyl na którym nikt im nie może nic zrobić

      @sztoosik: właśnie do tego powinniśmy dążyć. By pieszy mógł traktować przejście jako święty azyl, na którym może czuć się bezpiecznie. Tak samo jak ty czujesz się bezpiecznie gdy jedziesz samochodem przez skrzyżowanie z drogą z pierwszeństwem. Nie rozglądasz się za każdym razem w ciągu całej jazdy na boki czy aby przypadkiem ktoś ci nie wyskoczy. Tak samo pieszy nie powinien.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier: co tutaj nie miało miejsca
      Rozumiem, ze dla ciebie ten bialy ford (Kuga czy cos?) jest przezroczysty i NIE MA ZADNEGO wplywu na widocznosc lewej strony pasow (patrzac z perspektywy pojazdu nadjezdzajacego) xD. Dziecko widoczne jest dopiero jak jest w polowie przejscia. Ile mija od momentu jego zauwazenia do hamowania? Pol sekundy?

      źródło: przejscie.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      Pomyśl ile ludzi leży na cmentarzu bo myślało że ma pierwszeństwo.

      @sztoosik: o k%$!a. odstaw wykop stary.

    •  

      pokaż komentarz

      Dziecko na hulajnodze jest traktowane jak pieszy

      @gelerth35:

      a dorosly na hulajnodze to niby jest inaczej traktowany? :D

    •  

      pokaż komentarz

      jest przezroczysty

      @stormkiss:
      Nie jest przezroczysty. Podobnie jak samochód nagrywającego i przejście dla pieszych.
      Samochód nagrywającego stoi przed przejściem dla pieszych co może oznaczać, że ich przepuszcza.
      Zakazuje się wjazdu na przejście w takim wypadku. Kierunek ruchu i ewentualny korek jest bez znaczenia.
      To obowiązkiem niebieskiego jest upewnienie się, że to faktycznie korek, a nie przepuszczanie pieszych, a on zamiast hamować to przyspiesza. Hamować powinien bo nie widzi pieszych, a nie dopiero jak ich zobaczy.
      Nie widzisz - nie jedziesz. Prosta zasada, którą wielu kierowców zdaje się zapominać.

    •  

      pokaż komentarz

      Rozumiem, ze dla ciebie ten bialy ford (Kuga czy cos?) jest przezroczysty i NIE MA ZADNEGO wplywu na widocznosc lewej strony pasow (patrzac z perspektywy pojazdu nadjezdzajacego) xD. Dziecko widoczne jest dopiero jak jest w polowie przejscia. Ile mija od momentu jego zauwazenia do hamowania? Pol sekundy

      @stormkiss: tak, w świetle przytaczanych tutaj przepisów nie ma.

      Pozwolę sobie powtórzyć mój komentarz bo wyżej też ktoś błędnie interpretuje te przepisy tak jak ty:

      Nie można wchodzić na jezdnię zza pojazdu. Wchodzić. Na. Jezdnię. Moment ich wejścia na jezdnię nie był zza żadnego pojazdu ani innego obiektu, który zasłaniałby widoczność. Weszli na jezdnię prawidłowo.

      W momencie wejścia na przejście dla pieszych nabywają bezwzględne pierwszeństwo. Kierujący pojazdem zbliżając się do przejścia dla pieszych " jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających" Czy zrobił to? Nie. Czy mógł spodziewać się w tym miejscu pieszych? Tak.

      Koniec.

      Idąc waszym tokiem rozumowania to nie można by było przechodzić przez przejście dwupasmowe, na którym na prawym pasie zatrzymał się pojazd, a na lewym dopiero do przejścia dojeżdża. :)

    •  

      pokaż komentarz

      Jeszcze zamiast bachora nauczyć żeby się rozglądać i zejść ze sprzętu na przejściu to w dupie mają ¯_(ツ)_/¯

      @rzaden_problem:

      Inna sprawa, że rodzice to debile bez wyobraźni.

      @gelerth35:

      nie zmienia faktu, że rodzice puszczając tak dziecko są upośledzeni.

      @franciszekkimono:

      Jak dla mnie to takie osobniki nie powinny mieć dzieci.
      Nie pilnują dzieci na drodze to wyobraź sobie jak muszą pilnować ich w sklepie czy restauracji. Potem wielkie zdziwienie bo restauracja nie wpuszcza z dziećmi.


      @Unik4t:

      Skąd wy wiecie na podstawie kilkusekundowego filmu czego uczą "bachora" i co zrobili po tej sytuacji. Ja swoje "bachory" uczę, by się rozglądały zawsze uważnie, bo nawet jak mają zielone, to może jechać jakiś wariat. Ale co z tego, skoro czasem myślą już za bardzo o celu zamiast o drodze. Zdarza się, że się zagapią i zawsze dostają reprymendę. Skąd wiecie, że mała nie dostała po tym reprymendy? Nie macie żadnych danych by wyciągać takie wnioski z tej sytuacji, ale w ogóle wam to nie przeszkadza. Widać wyraźnie, że cała rodzina przechodzi w miarę w kupie tylko jedno dziecko wyrwało do przodu. Nie przewidzisz tego, nawet jeśli wpajasz zdrowe zachowania. Może zobaczyła pieska albo wiewiórkę i jej odwaliło, mimo, że była uczona zachowywania ostrożności? A może nie była, ale po prostu nic nie wiecie o tym jak rodzice w filmiku wychowują swoje dzieci.

      A nie, wiadomo, że nie wychowują bo nieśli piwo. Patologia 500+ na 100%.

      ważne, że piwerko całe.

      @rzaden_problem: Napisał koleś udzielający się na tagu o patostreamach. Choć w sumie nie powinno dziwić, że akurat to rzuciło Ci się w oczy w tej sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZygmnuntIgthorn nie wiem jak w twojej okolicy, ale u mnie zdecydowana większość dzieci nie przechodzi a zwłaszcza nie przejeżdża przez jezdnię bez pozwolenia przez rodziców, którzy sprawdzili i kontrolują sytuację.
      Choć znam też takich dorosłych, którzy wchodzą na pasy bez jakiegokolwiek sprawdzenia co się dzieje na drodze, ale o nich mam dokładnie taka samą opinię jak z poprzedniego komentarza o tych rodzicach.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZygmnuntIgthorn: ja bym zareagował zanim wyszedłbym na przejście. Przypomniał, że kaszojad ma się trzymać blisko. A jeżeli nie, reagowałbym od razu gdy się zaczęło oddalać w okolicy lub (o zgrozo) na przejściu.

      pokaż spoiler najlepiej dziecku dać reprymendę jak będzie na OIOMie. Tak na pewno zadziała.

    •  

      pokaż komentarz

      ale u mnie zdecydowana większość dzieci nie przechodzi a zwłaszcza nie przejeżdża przez jezdnię bez pozwolenia przez rodziców

      @franciszekkimono: Elementarne. Żadne dziecko nie zrobi nic bez pozwolenia rodziców. Nigdy.

    •  

      pokaż komentarz

      A jeżeli nie, reagowałbym od razu gdy się zaczęło oddalać w okolicy lub (o zgrozo) na przejściu.

      @Unik4t: No ale gdzie tam miałeś czas na reakcję jak młoda wypruła. Nie bronię rodziców, bo nie wiem czy i jakie wnioski wyciągnęli z sytuacji, ani czego uczą swoje dzieci, ale tu po prostu niekoniecznie była szansa na reakcję jak młoda ruszyła do przodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZygmnuntIgthorn: masz sporo racji, czasem szybko ciśnienie podnosi. Jak cię jakoś uraziłem, to przepraszam. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jak cię jakoś uraziłem, to przepraszam.

      @rzaden_problem: Ja się łatwo nie urażam, ani nie odebrałem żadnego wpisu osobiście. Po prostu na obrazku mamy za mało danych by jednoznacznie ocenić rodziców dziecka, a jestem fanem niewydawania pochopnych wniosków.

    •  

      pokaż komentarz

      na drodze obowiązuje zasada ograniczonego zaufania

      @wykrywacz_dzbana: jak zastosowałbyś tę zasadę w przypadku z filmiku?

    •  

      pokaż komentarz

      @wykrywacz_dzbana: A dziecko w trumnie to dalej 500-. Powązki są pełne takich co mieli pierwszeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @szad7: Dziecko za łapkę, a kierowca zwalnia do takiej prędkości by widzieć przejście dla pieszych zanim na nie wjedzie. (・へ・)
      Tak to działa w normalnym świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykrywacz_dzbana: Jaki ma to związek z zasadą ograniczonego zaufania?

    •  

      pokaż komentarz

      @szad7: Zasada polega na tym że zakładasz iż każdy użytkownik ruchu przestrzega przepisu i w uzasadnionych sytuacjach przewidujesz że ktoś przepis złamie.

      1. Kierowca powinien przepuścić pieszych na przejściu (to że nie widzi całości przejścia nie zwalnia go z obowiązku, dlatego musi dostosować swoją prędkość)
      2. Ta sytuacja była na tyle dziwna (oś jezdni przysłaniał pojazd) że mogli przewidzieć iż kierowca może wymusić pierwszeństwo na pieszym znajdującym się na przejściu. Życie jest jedno dlatego warto złapać dziecko za łapkę i ponownie przystanąć przy osi jezdni aby się rozglądnąć.

      @stormkiss: oni nie weszli na jezdnię spoza przeszkody. Chwila wejścia na jezdnię następuje gdy nogę postawisz na jezdni. Bezpośrednio z poziomu jezdni nic ich nie zasłaniało.
      Oni przekraczali oś jezdni będąc przysłonięci...

    • więcej komentarzy(31)

  •  

    pokaż komentarz

    1:50 bo po co hamować jak ktoś na tobie wymusi pierwszeństwo, będą pieniążki z oc sprawcy

  •  

    pokaż komentarz

    1.05 = patologia i jeszcze mieli pretensje do kierowcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @leon-san: słusznie, że mieli pretensje (choć rodzice tych dzieci też powinni przejść kurs "jak nie zabić własnych dzieci w 5 sekund?"). Natomiast kierowca w tej sytuacji powinien nacisnąć na hamulec a nie na gaz - widzi przejście dla pieszych totalnie zasłonięte i wpada na pomysł aby mocno przyśpieszyć! No debil jakiś.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzylen: A "Zabrania się wchodzenia na jezdnię spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi " to przepraszam w kodeksie drogowym nie istnieje? I jaki gaz w podłogę - przecież on na starcie jedzie ze 20 na godzinę i obstawiam że się po prostu włączał do ruchu.

    •  

      pokaż komentarz

      1.05 = patologia i jeszcze mieli pretensje do kierowcy.

      @leon-san: co? Jaka patologia? Słuszne pretensje mieli, przed pasami należy zachować szczególną ostrożność i ograniczyć prędkość. Nie widziałem tego u kierowcy.

      @Rachey: oni nie weszli na jezdnię spoza pojazdu lub innej przeszkody, oni już byli na jezdni.

      Wykopki i ich interpretacje prawne, zaczyna się. (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Rachey: wątpię aby dzieci potrafiły czytać ze zrozumieniem KRD. Po drugie ten sam kodeks nakazuje kierowcy zachować szczególną ostrożność przed przejściem właśnie na takie przypadki. Po trzecie widać jak się mocno się rozpędza bo aż się unosi przód co świadczy o dużym przyspieszeniu, oraz to że nie zdążył zatrzymać się przed przejściem dla pieszych tylko już na nim

    •  

      pokaż komentarz

      @leon-san:
      Klasyczny wjazd na przejście dla pieszych podczas gdy inny pojazd zatrzymał się by ustąpić pieszym (kierunek ruchu jest bez znaczenia).
      Kierowca nie ma prawa przypuszczać, że tamten zatrzymał się bo korek.
      Jeśli stoi przez przejściem dla pieszych to przepuszcza pieszych.
      Był gdzieś taki urywek z Uwaga Pirat, gdzie panu Januszowi Policjant ładnie wszystko tłumaczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @leon-san: @grzylen: @Krupier: @Rachey: @brass:

      Sąd najpewniej uznałby to za wtargnięcie. Po pasach się chodzi a nie jeździ na hulajnogach. Rodzicie całkowicie pozbawieni wyobraźni, dzieciom można wybaczyć ale wypada edukować a nie całą winę zrzucać w tym wypadku na kierowcę. Oni byli zastawieni autami i każda rozsądna osoba wychyla się żeby sprawdzić drogę a nie wyskakuje zza przeszkody.

      Wtargnięcie na jezdnię
      Prawidłowe korzystanie z przejścia dla pieszych wiąże się z obowiązkiem zachowania szczególnej ostrożności przez pieszego. Pomimo tego, że dysponuje on pierwszeństwem na przejściu, powinien on swoje zachowanie dostosować do sytuacji. Przede wszystkim gwałtowne wejście na przejście pod nadjeżdżający samochód może być potraktowane jako wtargnięcie na jezdnię. Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z 15 maja 2002 r. (sygn. IV KKN 149/97)


      W takiej sytuacji wina za wypadek może spaść na pieszego, mimo że kierowca potrąci go na przejściu.

      Zakazy dla pieszych – art. 14
      Art. 14 Prawa o ruchu drogowym zawiera katalog zakazów dla pieszych. Zgodnie z jego treścią zabrania się pieszym:


      wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych;
      spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;
      przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi;
      zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas przechodzenia przez jezdnię lub torowisko;
      przebiegania przez jezdnię;

    •  

      pokaż komentarz

      @sicknature:
      Jeśli Sąd obejrzałby nagranie to niebieski samochód popełnia wykroczenia, o którym napisałem wyżej i nie ma kompletnie mowy o wtargnięciu.

    •  

      pokaż komentarz

      @brass: nie wiem czy miał ich szanse zobaczyć czy nie ale jak miałby się odbywać ruch na ulicach gdzie w jedną stronę ciągnie się korek? Każdy pojazd musiałby robić stopa przed każdym przejściem żeby się upewnić ze nikt nie nadchodzi zza pojazdu.

    •  

      pokaż komentarz

      @sicknature: nie, nie uznałby. Osoba na hulajnodze to w świetle prawa pieszy.

      Przed przejściem dla pieszych masz obowiązek zwolnić. Zawsze.

      Ech, mówiłem, że zaczyna się wysyp wykopków interpretujacych sobie przepisy po swojemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier: a pieszy obowiązków żadnych nie ma? Porozmawiajmy jednak o pieszym a nie o kierowcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @sicknature: nie, rozmawiamy o kierowcy i o kierowcach. Bo to oni odjebują więcej rzeczy na przejściach dla pieszych, na których ten pieszy powinien czuć się bezpiecznie. I w tym przypadku kierowca też odjebał.

      Poza tym, jaki obowiazek ma pieszy, który juz jest na przejściu, na którym ma pierwszeństwo? No słucham. Tylko nie wyskakuj z tymi przepisami, które wyżej cytowales bo widać, że rozumiesz je po swojemu. Niestety błędnie.

    •  

      pokaż komentarz

      kierunek ruchu jest bez znaczenia

      @brass: o k?$?a kolejny mitoman sie znalazl...

    •  

      pokaż komentarz

      @sicknature: masz częściowo rację, weź tylko pod uwagę że kierowca w odróżnieniu od pieszych (zarówno dzieci i nieodpowiedzialnych dorosłych) posiada uprawnienia po przebytym kursie i egzaminie. I to on jest w większym stopniu odpowiedzialny za tę sytuację. To on powinien zachować szczególną ostrożność.

    •  

      pokaż komentarz

      wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych

      @sicknature: Kluczowe jest stwierdzenie "na jezdnię". Piesi byli już na jezdni, więc nie ma mowy o wejściu na jezdnię. Oni już na niej są. Podobną sytuację masz gdy są dwa pasy w jedną stronę. Więc radzę się pilnować jako kierowca w takim momencie, bo wina jest wtedy w 100% po twojej stronie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Voxen: Skoro nam się wydaje to podaj orzeczenia sądów które stanowią inaczej albo kogoś kompetentnego. Może dowiemy się czegoś nowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier

      oni nie weszli na jezdnię spoza pojazdu lub innej przeszkody, oni już byli na jezdni

      Oczywiście, że weszli, z oczami coś masz?
      I kierowca i madka dali ciała, taka prawda.

      źródło: 1567018995989.google.android.youtube.png

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: To się chłopie do edukuj co nazywamy jezdnią. To tam gdzie jeżdżą samochody.

      Wykorzystajmy twój screen do nauki. Tam gdzie są obecnie piesi to pobocze. Jeżeli są na wysokości białego samochodu to są już na jezdni. Więc jeżeli idą dalej to nie ma mowy o wchodzeniu na jezdnie, jedynie o przechodzeniu z jednego pasa jezdni na drugi.

      To wszystko jest w kodeksie drogowym i radzę go chociaż raz przeczytać.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście, że weszli, z oczami coś masz?
      I kierowca i madka dali ciała, taka prawda.


      @Grothar: nie, nie weszli na jezdnię "spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi".

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier: Sąd analizowałby prędkość hulajnogi i prawdopodobnie uznałby to za przebieganie przez jezdnię na przejściu dla pieszych.

    •  

      pokaż komentarz

      Sąd analizowałby prędkość hulajnogi i prawdopodobnie uznałby to za przebieganie przez jezdnię na przejściu dla pieszych.

      @Wisedom: to już by musiała udowodnić prokuratura. Moim zdaniem, w przypadku mechanicznej hulajnogi napędzanej jedynie siłą mięśni dziecka byłoby to dość trudne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier: Po pierwsze, prędkość określa biegły, po drugie, już gołym okiem widać, że hulajnogi poruszają się znacznie szybciej niż piesi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wisedom: co nie zmienia faktu, że to nadal są piesi, którzy przechodzą przez jezdnie. Jazda na hulajnodze to nie bieganie, a polskie prawo przewiduje póki co jedynie zakaz przebiegania przez przejście. Mamy póki co lukę w prawie i dlatego uważam, że byłoby to trudne do udowodnienia.

      Cała wina w tej sytuacji w mojej ocenie leży jedynie po stronie kierowcy. Tzn. leżałaby bo na szczęście do wypadku nie doszło więc poniekąd tą szczególną ostrożność zachował.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier: W twojej ocenie, może tak. Niektórym się wydaje, że pieszy zawsze bezwzględnie ma pierwszeństwo na przejściu. Prawo stanowi inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wisedom: na przejściu ma. Przed przejściem i pomiędzy nimi (na tzw. wysepkach) nie.

      Oczywiście cały czas ma obowiązek zrobienia wszystkiego by do wypadku nie doszło więc jak widzi, że pomimo swojego pierwszeństwa zbliżający się pojazd może coś odj!!?ć to musi zrobić wszystko co w jego mocy by tego wypadku uniknąć czyli np. po prostu się zatrzymać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier: Jedno jest pewne, w razie wypadku proces byłby długi, powołano by wielu biegłych, a wygrałaby strona, która zatrudniła lepszą papugę, ... albo gorszą, ale pociotka sędziego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier

      nie, nie weszli na jezdnię "spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi".

      Mam ci narysować kreseczkę, czy jednak znajdziesz odrobinę wyobraźni przestrzennej w swojej głowie, żeby zobaczyć co komu co zasłania?

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: nie musisz mi nic rysować. Za tobie polecam nie interpretowanie przepisów prawa na własną rękę jeśli ich się do końca nie rozumie.

      Powtórzę. Nie weszli na jezdnię "spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi".

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier a ja powtórzę, że weszli. Sam sobie interpretujesz po swojemu, a prawda jest taka, że dziecko było zasłonięte w 100%. Jeśli ani tego nie widzisz, ani nie rozumiesz jakie zagrożenie się z tym bezpośrednio wiąże w każdej podobnej sytuacji, to musisz poprosić kogoś bardziej cierpliwego, bo ja się poddaję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: człowieku. Nie można wchodzić na jezdnię zza pojazdu. Wchodzić. Na. Jezdnię. Moment ich wejścia na jezdnię nie był zza żadnego pojazdu ani innego obiektu, który zasłaniałby widoczność. Weszli na jezdnię prawidłowo.

      W momencie wejścia na przejście dla pieszych nabywają bezwzględne pierwszeństwo. Kierujący pojazdem zbliżając się do przejścia dla pieszych " jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających" Czy zrobił to? Nie. Czy mógł spodziewać się w tym miejscu pieszych? Tak.

      Koniec.

      Poniżej masz filmik przedstawiający to, o czym mówi przepis, na który się błędnie powołujesz.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      nie wiem czy miał ich szanse zobaczyć czy nie ale jak miałby się odbywać ruch na ulicach gdzie w jedną stronę ciągnie się korek? Każdy pojazd musiałby robić stopa przed każdym przejściem żeby się upewnić ze nikt nie nadchodzi zza pojazdu.

      @sicknature: jak nie widzę czy ktoś wchodzi na przejście, w szczególności gdy zasłaniają mi stojące samochody, to zwalniam do takiej prędkości, że będę w stanie bez problemu wyhamować. To nie jest trudne, trzeba myśleć, a nie jechać na farta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier mylisz się, był. Jak mówiłem, ja nie mam cierpliwości ci tego tłumaczyć, skoro brak ci wyobraźni. Sam bym dziecka w takiej sytuacji nie puścił przodem, bo dla osoby myślącej ewidentnie widać, że fiesta zasłania widoczność na przejście

      A wina kierowcy jest bezdyskusyjna. Dyskutowaliśmy o pieszych. I ja już odpuszczam. Na koniach lubię jedynie jeździć.

    •  

      pokaż komentarz

      Na koniach lubię jedynie jeździć.

      @Grothar: Po znajomości przepisów to chyba nawet lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      mylisz się, był. Jak mówiłem, ja nie mam cierpliwości ci tego tłumaczyć, skoro brak ci wyobraźni.

      @Grothar: nie, nie był. Nie wchodził na jezdnię spoza innego pojazdu lub innej przeszkody (drugi pieszy na chodniku nie kwalifikuje się pod to). To jest zwykłe wchodzenie na jezdnię w ruchu drogowym, w którym samochody stoją w korku. Nie ma tu naruszenia owych przepisów odnośnie wchodzenia na przejście przez pieszych.

      Gdyby pieszy wysiadał z autobusu, który zatrzymał się na zatoczce i zza niego wchodził na jezdnię to wówczas tak, miałbyś rację. W tym przypadku niestety nie masz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier i dlatego w Polsce jest 3x wiecej wypadków niż w UK - bo ludzie wypierają rzeczywistość tak, jak ty. Biała Fiesta zasłania widok na przejście dla pieszych i można to stwierdzić patrząc z każdej perspektywy, a już na pewno z perspektywy wkraczających na jezdnię.
      Polacy to taki naród, który potrzebuje bata, bo inaczej nie potrafi robić niczego zgodnie z jakimikolwiek regułami. Będzie się kłócić jak ten cierp, co to nie uciekał, tylko odwoził klientów.

    •  

      pokaż komentarz

      i dlatego w Polsce jest 3x wiecej wypadków niż w UK - bo ludzie wypierają rzeczywistość tak, jak ty.

      @Grothar: nie wypieram rzeczywistości tylko tłumaczę, że źle rozumiesz cytowane przepisy.

      Biała Fiesta zasłania widok na przejście dla pieszych i można to stwierdzić patrząc z każdej perspektywy, a już na pewno z perspektywy wkraczających na jezdnię.

      @Grothar: co nie zmienia faktu, że nie wyczerpano znamion cytowanego tutaj przepisu odnośnie wchodzenia na jezdnię zza pojazdu bo nie takiej sytuacji on dotyczy.

      Polacy to taki naród, który potrzebuje bata, bo inaczej nie potrafi robić niczego zgodnie z jakimikolwiek regułami. Będzie się kłócić jak ten cierp, co to nie uciekał, tylko odwoził klientów.

      @Grothar: pamiętaj, że mówiąc takimi słowami wliczasz w tę grupę również siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier

      nie wypieram rzeczywistości tylko tłumaczę, że źle rozumiesz cytowane przepisy.

      Wypierasz. W rzeczywistości Fiesta stoi zbyt blisko przejścia dla pieszych, by dać odpowiednio duże pole widzenia. To co ty robisz to jest właśnie interpretacja przepisu po swojemu. Przepis wyraźnie mówi o takiej sytuacji, w której widoczność jest ograniczona. Tylko Polak może zakrzywiać rzeczywistość w stronę szkodzenia samemu sobie i tylko Polakowi potrzeba tworzyć milion drobnych przepisów, bo ogólny będzie wypierać i szukać usprawiedliwień dla swojego postępowania wbrew logice. Zamiar Ustawodawcy jest jasny - bezpieczeństwo, a ty go chcesz interpretować

      co nie zmienia faktu, że nie wyczerpano znamion cytowanego tutaj przepisu odnośnie wchodzenia na jezdnię zza pojazdu bo nie takiej sytuacji on dotyczy

      Wyczerpuje, bo wyszli zza pojazdu. Jeśli pojazd bezpośrednio zasłaniał, to wyszli zza pojazdu. Nie rozumiem, stary, nie rozumiem dlaczego się upierasz przy interpretacji, która szkodzi bezpieczeństwu.

      pamiętaj, że mówiąc takimi słowami wliczasz w tę grupę również siebie

      Już nie. Polakiem jestem jedynie z paszportu. Nie czuję się też obywatelem żadnego innego kraju, choć polskiego chamstwa, pieniactwa, mściwości i agresji drogowej oduczył mnie właśnie inny kraj. Wstydzę się na świecie za polską mentalność, zwłaszcza drogową.

      Wczoraj wróciłem znad morza do Krakowa, gdzie się urodziłem. Takiego buractwa to ja nie widziałem od kilkunastu lat. Ograniczenia prędkości dla Polaków nie istnieją nigdzie - ani w terenie zabudowanym, ani na autostradzie. Brakło mi palców u rąk żeby zliczyć zajeżdżanie drogi i hamowanie tuz przed maską pojazdom poruszającym się zgodnie z przepisami, mruganie światłami i spychanie innych z pasa, wjeżdżanie tuż przed maskę, kiedy zachowujesz bezpieczny odstęp itd. Chamstwo i prostactwo nowobogackich, choć szybkich jeżdżących starymi szrotami było równie wiele. Najbardziej rozczarowujacy byli mężowie jadacy z rodzinami i takie samo zachowanie. Żal i wstyd.

    •  

      pokaż komentarz

      Wypierasz. W rzeczywistości Fiesta stoi zbyt blisko przejścia dla pieszych, by dać odpowiednio duże pole widzenia. To co ty robisz to jest właśnie interpretacja przepisu po swojemu. Przepis wyraźnie mówi o takiej sytuacji, w której widoczność jest ograniczona. Tylko Polak może zakrzywiać rzeczywistość w stronę szkodzenia samemu sobie i tylko Polakowi potrzeba tworzyć milion drobnych przepisów, bo ogólny będzie wypierać i szukać usprawiedliwień dla swojego postępowania wbrew logice. Zamiar Ustawodawcy jest jasny - bezpieczeństwo, a ty go chcesz interpretować

      @Grothar: nie masz racji. Nie musisz mi wierzyć, mi na tym nie zależy. Poczytaj trochę o przepisach, dopytaj się gdzieś w WORD or sth to może oni ci to lepiej wytłumaczą. Ja już prościej nie umiem, nie jestem nauczycielem.

      Ogółem gdybyś miał rację to pieszy nie mógłby przechodzić przez przejście na jezdni dwupasmowej, na której na prawym pasie zatrzymał się pojazd, a na lewym do przejścia zbliża się drugi. Nie mógłby przechodzić przed wjazdami na ronda gdzie często są przejścia i tuż przed wjazdem stoi jeden pojazd, a przed pasami drugi. No i nie mógłby przechodzić w zwykłym korku takim jak na filmie.

      Na szczęście może, nie jest to wykroczenie, nie jest to wejścia spoza pojazdu i innej przeszkody, nie jest to też (jak wielu by próbowało sugerować) wtargnięcie.

      Wyczerpuje, bo wyszli zza pojazdu. Jeśli pojazd bezpośrednio zasłaniał, to wyszli zza pojazdu.

      Nie. Mylisz pojęcia i naditerpretujesz założenia przywoływanego przepisu.

      Nie rozumiem, stary, nie rozumiem dlaczego się upierasz przy interpretacji, która szkodzi bezpieczeństwu.

      Bo taka jest prawidłowa interpretacja, a nie lubię jak ktoś przeinacza przepisy i próbuje swoją opinię puszczać dalej w świat. Bezpieczeństwo to co innego, tutaj rozmawiamy tylko o kwestii prawnej, a ta nie ma zastosowania do sytuacji z filmu, w której pieszy prawidłowo wszedł na jezdnię.

      Już nie. Polakiem jestem jedynie z paszportu. Nie czuję się też obywatelem żadnego innego kraju, choć polskiego chamstwa, pieniactwa, mściwości i agresji drogowej oduczył mnie właśnie inny kraj. Wstydzę się na świecie za polską mentalność, zwłaszcza drogową.

      @Grothar: choćbyś się nie wiem jak wypierał to wszystkie te słowa o "polactwie" tyczą się też ciebie. Więc generalnie wstydzisz się na świecie też za siebie. Przykre to, ale cóż, świat jest pełen ludzi z kompleksami.

      Wczoraj wróciłem znad morza do Krakowa, gdzie się urodziłem. Takiego buractwa to ja nie widziałem od kilkunastu lat. Ograniczenia prędkości dla Polaków nie istnieją nigdzie - ani w terenie zabudowanym, ani na autostradzie. Brakło mi palców u rąk żeby zliczyć zajeżdżanie drogi i hamowanie tuz przed maską pojazdom poruszającym się zgodnie z przepisami, mruganie światłami i spychanie innych z pasa, wjeżdżanie tuż przed maskę, kiedy zachowujesz bezpieczny odstęp itd. Chamstwo i prostactwo nowobogackich, choć szybkich jeżdżących starymi szrotami było równie wiele. Najbardziej rozczarowujacy byli mężowie jadacy z rodzinami i takie samo zachowanie. Żal i wstyd.

      To fakt, za dużo jest agresji na naszych drogach. Każdy się spieszy jakby nie wiadomo ile minut miał zaoszczędzić. Aczkolwiek powoli się to zmienia i ludzie uczą się, że nie ma sensu zap$!?@$@ać jak wariat bo to nic nie daje.* Oczywiście zawsze będą jednostki, które się do tego nie stosują, ale takie są w każdej nacji.

      *nie dotyczy A4, tam to chyba zawsze jest spęd kretynów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier

      Bo taka jest prawidłowa interpretacja

      Polska - jedyny kraj, w którym do przepisów publikuje się interpretacje...

      a nie lubię jak ktoś przeinacza przepisy i próbuje swoją opinię puszczać dalej w świat.

      No i właśnie ty je przeinaczasz i robisz to na szkodę wszystkich

      Bezpieczeństwo to co innego, tutaj rozmawiamy tylko o kwestii prawnej, a ta nie ma zastosowania do sytuacji z filmu, w której pieszy prawidłowo wszedł na jezdnię.

      Nie. To nie jest co innego. Przepisy zostały stworzone dla bezpieczeństwa, a nie po to, by utrudniać ludziom życie na drodze.

      Nie, nie dotyczy to mnie. Ja już tej mentalności nie mam, nie ma znaczenia gdzie się urodziłem i jakie mam paszporty.

      Ogółem gdybyś miał rację to pieszy nie mógłby przechodzić przez przejście na jezdni dwupasmowej, na której na prawym pasie zatrzymał się pojazd, a na lewym do przejścia zbliża się drugi. Nie mógłby przechodzić przed wjazdami na ronda gdzie często są przejścia i tuż przed wjazdem stoi jeden pojazd, a przed pasami drugi. No i nie mógłby przechodzić w zwykłym korku takim jak na filmie.

      Po pierwsze to pieszy nie może robić wielu rzeczy, a robi, oodobnie jak kierowcy. W takich warunkach należy spojrzeć gdzie się lezie, bo bezpieczeństwo jest priorytetem nawet jeśli infrastruktura, bądź życie pokazuje inne sytuacje niż obejmuje przepis, więc znów nie masz racji, bo takich przepisów jest wiele np daleko patrzeć - zakaz wyprzedzania pojazdami ciężarowymi - dwa pasy, ciężarówka na prawym pasie, pojazdy na lewym jadą wolniej więc ciężarówka łamie przepis w tej postaci, w której jest (patrz definicja wyprzedzania) Nikt z tego powodu nikogo nie karze.

      Ustawodawca nie może zakładać, że kierowcy są aż takimi debilami i trzeba im dokładnie wymieniać co mogą robić a czego nie. Dla mnie polski kodeks drogowy jest bardzo dobrze napisany, a jego trzon opisuje Art 3 i 4, które to artykuły większość kierowców nawet nie zna, a spora część z tych, co zna ma je w dupie, albo nie dopatruje się niebezpiecznych zachowań w niebezpiecznych zachowaniach.

      Więc jeszcze raz - jeśli pieszy wyszedł zza przeszkody, która ograniczała kierowcom widoczność na przejście dla pieszych, to wyszedł zza przeszkody, która ograniczała kierowcom widoczność na przejście dla pieszych.
      Twoja interpretacja jest szkodliwa społecznie i ściąga odpowiedzialność z odpowiedzialnych, dzięki czemu rodzina wyraźnie nie widziała swojego udziału w zdarzeniu, a ty tutaj z takim podejściem lobbujesz publicznie za niewłaściwym podejściem do zachowania na drodze.
      Co groteskowe - przyznajesz, że bezpieczniej jest spojrzeć, nie puszczać niskich dzieci przodem, kiedy zasłania ich auto, ale twardo twierdzisz, że nie wyczerpuje to znamion przytoczonego przepisu.
      Przykre. Robisz złą robotę. Jak już musisz intetpretować, coś co jest jasne jak słońce, to chociaż rób to w nieszkodliwą stronę.
      Interesujące jest również, że nie podałeś żadnego argumentu, dla którego twoja interpretacja jest wg ciebie właściwa. Ja moją opieram na bezpieczeństwie wymaganym jako nadrzędnym celu, co zapisane jest w Art 3 ustawy skierowanej do kierowców, a Ty na czym opierasz swoją?

    •  

      pokaż komentarz

      Polska - jedyny kraj, w którym do przepisów publikuje się interpretacje...

      @Grothar: nie jedyny.

      No i właśnie ty je przeinaczasz i robisz to na szkodę wszystkich

      @Grothar: nope.

      Nie. To nie jest co innego. Przepisy zostały stworzone dla bezpieczeństwa, a nie po to, by utrudniać ludziom życie na drodze.

      @Grothar: ale my rozmawiamy o zastosowaniu przepisu, o tym do jakich sytuacji się odnosi. A nie odnosi się do sytuacji z filmu. Tyle.

      Nie, nie dotyczy to mnie. Ja już tej mentalności nie mam, nie ma znaczenia gdzie się urodziłem i jakie mam paszporty.

      A jednak dalej została ci mentalność Polaka jako najmądrzejszego, nie potrafiącego przyznać się do błędu. A uwierz mi, że nie masz tutaj racji po prostu.

      Po pierwsze to pieszy nie może robić wielu rzeczy, a robi, oodobnie jak kierowcy. W takich warunkach należy spojrzeć gdzie się lezie, bo bezpieczeństwo jest priorytetem nawet jeśli infrastruktura, bądź życie pokazuje inne sytuacje niż obejmuje przepis, więc znów nie masz racji, bo takich przepisów jest wiele np daleko patrzeć - zakaz wyprzedzania pojazdami ciężarowymi - dwa pasy, ciężarówka na prawym pasie, pojazdy na lewym jadą wolniej więc ciężarówka łamie przepis w tej postaci, w której jest (patrz definicja wyprzedzania) Nikt z tego powodu nikogo nie karze.

      @Grothar: jeśli nie było zakazu wyprzedzania to prawym pasem jak najbardziej może wyprzedzać.

      Więc jeszcze raz - jeśli pieszy wyszedł zza przeszkody, która ograniczała kierowcom widoczność na przejście dla pieszych, to wyszedł zza przeszkody, która ograniczała kierowcom widoczność na przejście dla pieszych.

      @Grothar: ale nie wyszedł, czego tutaj nie rozumiesz? Nie wyszedł na jezdnię zza żadnej przeszkody. On już był na jezdni i miał bezwzględne pierwszeństwo.

      Twoja interpretacja jest szkodliwa społecznie i ściąga odpowiedzialność z odpowiedzialnych, dzięki czemu rodzina wyraźnie nie widziała swojego udziału w zdarzeniu, a ty tutaj z takim podejściem lobbujesz publicznie za niewłaściwym podejściem do zachowania na drodze.

      @Grothar: z punktu jedynie prawnego rodzina zachowała się w 100% prawidłowo. Nie weszła na jezdnię zza żadnego pojazdu ani innego obiektu, widoczność miała dobrą. Zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania miała prawo zakładać, że inni uczestnicy ruchu będą poruszać się prawidłowo, a więc i ci, którzy jechali z przeciwnego do nich pasa. Aczkolwiek jak widać kierowca niebieskiego pojazdu nie do końca zachował szczególną ostrożność oraz nie zwolnił przed przejściem dla pieszych do czego obligują go przepisy i musiał gwałtownie hamować. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

      Co groteskowe - przyznajesz, że bezpieczniej jest spojrzeć, nie puszczać niskich dzieci przodem, kiedy zasłania ich auto, ale twardo twierdzisz, że nie wyczerpuje to znamion przytoczonego przepisu.

      @Grothar: nic takiego nie twierdzę, odnoszę się tylko do sytuacji z filmu, w której zastosowanie przytaczanego tutaj przepisu nie ma miejsca.

      Przykre. Robisz złą robotę. Jak już musisz intetpretować, coś co jest jasne jak słońce, to chociaż rób to w nieszkodliwą stronę.

      @Grothar: robię to po prostu prawidłowo. Podałem ci film i przykłady, w których przepis ten ma zastosowanie, które sprytnie zignorowałeś. Podałem ci też przykłady na absurd twojej interpretacji. Też zignorowałeś.

      Nie mam więc więcej o czym rozmawiać. Porozmawiaj sobie z kimś z WORD, może oni cię przekonają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier

      A nie odnosi się do sytuacji z filmu. Tyle.

      Bo tak powiedziałeś. Poproszony o uzasadnienie nabrałeś wody w usta.

      A jednak dalej została ci mentalność Polaka jako najmądrzejszego, nie potrafiącego przyznać się do błędu.

      No no, patrz wyżej

      A uwierz mi, że nie masz tutaj racji po prostu.

      No wiem, po prostu.

      jeśli nie było zakazu wyprzedzania to prawym pasem jak najbardziej może wyprzedzać

      Przecież mówiłem, że był zakaz wyprzedzania pojazdami ciężarowymi, a więc z żadnej strony nie wolno pojazdowi ciężarowemu "przejeżdżać obok innego pojazdu samochodowego poruszajacego się w tym samym kierunku".

      On już był na jezdni

      Jezdnia – część drogi kołowej przeznaczonej do ruchu pojazdów.

      Oni byli na chodniku. Chodnik i pobocze należą do drogi. Nie należą do jezdni.

      Nie weszła na jezdnię zza żadnego pojazdu ani innego obiektu

      Na powyższym screenshocie widac doskonale zza czego weszli NA JEZDNIĘ.

      robię to po prostu prawidłowo. Podałem ci film i przykłady, w których przepis ten ma zastosowanie, które sprytnie zignorowałeś. Podałem ci też przykłady na absurd twojej interpretacji. Też zignorowałeś

      Jesteś jedyną osobą która tu coś ignoruje. Rzeczywistość, przepisy i definicje.
      Ludzie stoją na chodniku a ty mówisz że byli już na jezdni itd.
      Dla mnie EOT.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: dobra, bo już mi się nie chce, serio.

      Przepis zabrania wchodzenia na jezdnię zza innego pojazdu czy obiektu. Wchodzenia na jezdnię. Nie wchodzenia na drugi pas jezdni. Oni nie weszli na jezdnię zza żadnego innego pojazdu czy obiektu choćbyś nie wiem jak bardzo zaklinał rzeczywistość. Weszli na przejście w normalnym ruchu drogowym, w codziennie spotykanej sytuacji na co drugiej ulicy.

      Jak tego nie rozumiesz i ignorujesz przykłady pokazujące i tłumaczące ci jak krowie na rowie dlaczego źle interpretujesz przepis to ja już prościej tego wytłumaczyć nie potrafię.

    • więcej komentarzy(31)

Dodany przez:

avatar generalisimuss dołączył
584 wykopali 11 zakopali 13.9 tys. wyświetleń
Advertisement