•  

    pokaż komentarz

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: 1567190628476.png

  •  

    pokaż komentarz

    Widzę, że będzie jak w W3. W porządku świat, budowanie historii, zadania, ale plastikowy i słaby gameplay. Strzelanie wygląda bardzo słabo, tak samo jak słaba była walka w W3, która opierała się na nak!#%ianiu jednego ataku aż przeciwnik padł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: z bolem serca musze powiedziec ze mam podobne odczucia ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @ifeelikewykopek: Ale dlaczego z bolcem serca? Bo to gra polskiego studia? Trzeba zwracać uwagę na takie rzeczy, bo nigdy ich nie poprawią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: Walka w W3 była dobra w porównaniu z większością gier. Problemem było że była zbyt łatwa

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: tak to jeden z powodow, drugi jest taki, ze tyle lat ja robili, a grafika (oswietlenie, okulzja otoczenia, okrutna abberacja chromatyczna, jakosc tekstur) czasami wygladala po prostu slabo. Tak samo zreszta jak system walki ktory wydaje sie sztuczny, ale poczekajmy premiery, zeby ponarzekac ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: Wiedźmin nadrabiał klimatem i fabułą, walka była c$$@!wa, ale nie miała takiego znaczenia
      tu mamy fps, gdzie jednak walka to jest priorytet, a wygląda jeszcze gorzej

    •  

      pokaż komentarz

      @UFC_Jest_W_Dupie: Dlatego mówię, jak nie uratują tej produkcji pozostałymi elementami, to będzie lipa

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: A co niby było w niej złego? Było ładnie, dynamicznie. Porównaj to do Skyrima czy nawet Dark Souls. Chodź w sumie walka w W3 to taki DS tylko mniej toporny i bez staminy. Problemem trochę było to że uniki były zbyt dobre więc można było kosić wszystko bez problemów. Jak klepałeś jeden przycisk to twój problem, było parę trików do wykorzystania zwłaszcza w dodatkach gdzie sety dawały nowe możliwości pod buildy (np. petardy pod crit). Równie dobrze można powiedzieć że walka w DMC albo Nier Automata była c@?!@wa bo się klepie jeden przycisk i oczywiście można i tak grać, sam tak robiłem. Problem jest nie w walce ale w tym że system nie zmusza do używania pełnego arsenału. W3 miał problem z balansem oraz z tym że natura tej gry wymuszała pewne ograniczenia - jako zdefiniowana postać miałeś narzucony pewien styl gry nie mogłeś np. zostać sobie magiem i napieprzać piorunami

    •  

      pokaż komentarz

      Porównaj to do Skyrima czy nawet Dark Souls

      @drzuo: co XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: Może uważasz walkę w Skyrimie za dobrą? Głupi jesteś czy jaki?

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: Uważam, że szkalowanie walki w DS to pomyłka, bo to niebo a ziemia z tym sztucznym, drewnianym czymś w W3

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: Walka w DS to jest chyba największe drewno wśród gier. W DS3 jest trochę lepiej ale ogólnie tragedia (w poprzednich częściach mogłeś robić unik tylko w 4 strony XD). Połowa broni się nie nadaje do niczego, tak samo magia (chyba że masz postać na 999lv). (sama magia też jest świetna - 50 wariacji na temat magicznej strzały XD) Robisz tylko uniki pod framy i napieprzasz jeden przycisk (większość innych ataków nie ma sensu ze względu na design gry polegający na daniu jak najmniejszego okna do ataku żeby sztucznie zwiększyć trudność). Blok nie istnieje tak jak i armory które nadają się tylko do fashion souls bo statystyki nie mają znaczenia. A, no i hitboxy XD Tutaj to nawet szkoda gadać na ten temat

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: niezly troll. Dark Souls ma jeden z najlepszych systemów walki wśród gier. Wiedzmin 3 opieral sie na spamowaniu lewego przycisku myszy i od czasu do czasu odskoczenia w bok jak 10 przeciwnikow znalazlo sie zbyt blisko ciebie. Od Wiedzmina 3 duzo lepszy system walki mieczem ma chociażby Jedi Outcast z 2002/ Jedi Academy z 2003 roku.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiedzmin 3 opieral sie na spamowaniu lewego przycisku myszy i od czasu do czasu odskoczenia w bok

      @kontowykop: Identycznie jak DS

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: W DS musiales robic unik w odpowiednim momencie oraz robic to mądrze aby nie wyczerpać staminy. Mogles zablokowac cios i/lub odparowac cios, dodatkowo miales rozne rodzaje broni ktore roznily sie obrazeniami/szybkoscia ataku. W wiedzminie 3 wystarczylo trzymac w + mouse1 oraz wykupic w drzewku umiejetnosci combo attack ktory polegal na obkrecaniu sie z mieczem i zabijaniu 10 przeciwnikow w 5 sekund. Przez cala gre w Wiedzmina 3 nie zginalem ani razu a gralem na najturdniejszym poziomie i zaliczylem wszystkie glowne i poboczne questy (100-150h i 0 smierci) to jakas kpina.

    •  

      pokaż komentarz

      @UFC_Jest_W_Dupie:

      Wiedźmin nadrabiał klimatem i fabułą, walka była c?#!?wa, ale nie miała takiego znaczenia
      tu mamy fps, gdzie jednak walka to jest priorytet, a wygląda jeszcze gorzej


      Z ich oficjalnego FanPage'a https://www.facebook.com/pg/CyberpunkGamePL/about/?ref=page_internal

      Witaj na oficjalnym profilu facebookowym gry Cyberpunk 2077 — RPGa mrocznej przyszłości stworzonego przez @CDPROJEKTRED!

      Według twórców to jest przede wszystkim RPG. Jedynie perspektywa jest FPP (nie shooter). Chyba, że masz jakieś inne informacje to cofnę swoje słowa ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf:

      z bolcem serca?
      Komuś wykop dostroił słownik ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: możesz mieć rację, chociaż powiem że mój standardowy styl gry, czyli po cichu i generalnie bez zabijania, w tym przypadku netrunner, to coś co może mi sprawić sporo frajdy, na razie jestem spokojny co do premiery, duża ilość opcji i możliwości rozgrywki raczej zrekompensują mi ewentualne braki w gameplayu, a z przeszłości wiem że gry od CDP RED mają fajne wsparcie twórców już po samej premierze więc na 90% będzie dobrze

    •  

      pokaż komentarz

      @copykate: Wiadomo. Ograniczyć walkę do minimum i tej tanizny/plastikowości/cztuczności nie będzie widać. W W3 nie dało rady ominąć walki, wierzę, że w CP będzie inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      to będzie lipa

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: Oby taka sama lipa jak wiedźmin 3 ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @kontowykop: W W3 masz blok, unik, roll i counter i wszystkie te opcje są tak samo dobre. W DS tylko roll się liczy bo ma nieśmiertelność, reszta nie ma sensu. Już widzę jak parujesz bossów w DS z ich animacjami gdzie nie widać co robi czy zadaje dmg czy się kiwa XD (Dancer, Pontiff - lol XD)

      W wiedzminie 3 wystarczylo trzymac w + mouse1 oraz wykupic w drzewku umiejetnosci combo attack ktory polegal na obkrecaniu sie z mieczem i zabijaniu 10 przeciwnikow w 5 sekund.

      A ktoś ci broni grać w inny sposób? Równie dobrze można powiedzieć że w DS wystarczy wziąć Sellswordy i pakować w dex bo inne buildy nie mają sensu. W W3 wbrew pozorom było parę opcji do zabawy, można było różne buildy porobić zwłaszcza po DLC bo dochodziły nowe sety i opcje których wcześniej nie było. Zawsze coś jest OP bo takie są gry żeby znaleźć najlepszą kombinację. Ja lubiłem petardami zamrażać i potem pakować to najsilniejsze cięcie żeby one shottować przeciwników. Znaki też mogły być ciekawe, w zasadzie najsilniejszy build to był Igni (potem znerfili). Wszystko zależy od wyobraźni

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: Siłą walki w Dark Souls jest jej wysoki, ale (na ogół) sprawiedliwy poziom trudności, który wynika z konieczności nauczenia się wzorów ataku każdego przeciwnika z osobna i stosowania odpowiedniego timingu uników. Walka w Wiedźminie 3 jest ładna i ma fajny flow, jest też możliwość wzbogacenia jej korzystając z petard czy znaków, ale sam system jest strasznie płytki i niezbalansowany. Masz dużo więcej czasu na wykonanie uniku i w dodatku możesz korzystać ze znaku queen, który daje Ci chwilową nieśmiertelność nawet jeśli nie trafisz z unikiem. Walki nie opierają się na animacjach, a bardziej na rytmicznym stosowaniu naprzemiennie uników i ataków- co również jest uproszczone ze względu na brak zużywania przez nie staminy. To ogólne uproszczenie systemów i gameplayu na rzecz historii i ładnej grafiki widać zresztą też w innych aspektach Wiedźmina, gdzie najlepszą mechaniką jest chyba ta zastosowana w opcjonalnej karciance.

    •  

      pokaż komentarz

      @kontowykop: dark souls i najlepszy system walki - X k!#!a D
      Turlanie się całą grę ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      sprawiedliwy

      @Russel_Beagle: XD Dokąd będziecie powtarzać tą bujdę o "sprawiedliwości" DS? To jest najbardziej tania gra pod tym względem, na każdym kroku windują sztucznie poziom trudności np. przez rzucanie na gracza zbyt dużej ilości wrogów (walka z więcej jak 1 przeciwnikiem w DS to katorga), niedopracowaną pracę kamery, c!%%#we sterowanie czy to że wrogowie grają według innych zasad niż gracz (nieskończona stamina i spam atakami o zasięgu całego ekranu). I to jest właśnie spowodowane tym że trudność istnieje tylko do momentu jak gracz się nauczy na pamięć wszystkich trików i potem jest nieśmiertelny. Gołym okiem widać jak gra się stawała coraz mniej czytelna właśnie żeby ci którzy mają już obcykany system mieli trudniej. Bo trudność to była w pierwszym DS jak się grało pierwszy raz, potem już walka to był nawyk. I każdego DS się da spłycić tak samo jak spłycacie Wiedźmina - w pierwszym DS magia była super OP, wystarczyło stać i walić z daleka i 95% gry to była kaszka z mleczkiem. W DS3 mimo usilnych starań to zawsze wracałem do dex builda i spamu R1 bo to było najbardziej efektywne

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: Akurat W3 moim zdaniem nie miał ciekawie zaprojektowanego świata. Mimo jego wielkości był tak bardzo do porzygu wypchany zawartością, że czułem się niemal klaustrofobicznie. Najlepszym tego przykładem był moment, gdy odwiedziłem jakiegoś rybaka w wiosce, który opowiada, że od 20 lat chodzi w to samo miejsce łowić ryby, że bieda, że ledwo wiąże koniec z końcem itp. A tymczasem 20 METRÓW od niego jest rozbita łódka z zajebistym mieczem, orenami i jakaś figurka z miedzi xDD Sorka, ale takie coś nie buduje autentyczności co do świata w którym się poruszam. Lepiej z taką dużą mapą i równowagą między zawartością a rozpiętością mapy radzi sobie The Legend Of Zelda BOTW oraz AC Odyssey

    •  

      pokaż komentarz

      @drzuo: Ja p?#%@$?ę, kolejny z tych który wyciąga pojedyncze przykłady z gry żeby wykazać, że poziom trudności w soulsach jest " niesprawiedliwy". Pod tym względem DSy są jednymi z najlepiej zaprojektowanych gier, bo praktycznie KAŻDY atak KAŻDEGO przeciwnika da się przewidzieć i uniknąć, dlatego speedrunnerzy potrafią przejść każdą z tych gier bez śmierci, a nawet otrzymywania obrażeń- dlatego że system walki jest sprawiedliwy- uczciwie sygnalizuje ataki każdego wroga i daje szansę ich uniku. I tak, zdarzają się przypadki zarzucania gracza wrogami, zwłaszcza w powszechnie uważanej za słabszą dwójce i co gorszych rejonach jedynki, ale według mnie nie psuje to za bardzo ogólnego świetnego poziomu tych gier.

    •  

      pokaż komentarz

      Według twórców to jest przede wszystkim RPG

      @MalyBiolog: Problem w tym, że to w ogóle nie jest RPG. Nazywają to "story driven RPG", ale tak naprawdę jest to tylko interaktywny film, gdzie cutscenki z dialogiem są przerywane bezsensownym podróżowaniem od lokacji do lokacji oraz kiepskimi elementami zręcznościowymi zwanymi walką. Nie mówię, że to jest takie złe, ale to nie jest to czego oczekuję od RPG. Tak było z Wiedźminem 3 (którego nie mogę skończyć od 3 lat bo sama historia to za mała pociecha przy nudnym gameplayu) i tak samo będzie z CajberPankiem. Bo chodzi o to, że gry RPG w ogóle nie polegają na historii. W Skyrimie albo Diablo historia jest tylko pretekstem do rozwoju postaci, swojego builda, bo o to w grach RPG chodzi. Wiedźmin już jest rozwiniętą i w pełni zdefiniowaną postacią, więc element RPG sprowadzał się tylko do słabego Wiedźmina na początku i silnego Wiedźmina na końcu. W CP tak być nie musi, ale na pewno to sp!@!%?$ą, bo o ile nie pokazali dużo elementów rozwoju postaci, to pokazali nacisk na gameplay rodem z taniego FPSa, oskryptowanego, z typowymi atakami, animacjami, typowymi bossami, którzy przyjmują tonę ołowiu na klatę, ale mają "weak spot", to wszystko było w każdym FPS z ostatnich 10 lat. Do tego drewniana jazda pojazdami i jakieś gówniane pomysły typu strzelanie rykoszetem od ściany czy samo-naprowadzane pociski, laserowe baty, latanie w powietrzu, no szkoda jeszcze że wzrokiem się nie zabija. To jest żałosne. O Bethesdzie można powiedzieć dużo złego, ale prawda jest taka, że od czasu Morrowinda, czyli od prawie 20 lat nikt nie zrobił lepszej gry RPG z otwartym światem od nich. Powiem więcej - wolę sobie kolejny raz przejść Morrowinda na modach niż dokończyć Wiedźmina.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jah00: Skyrima w to nie mieszaj bo to typowy casul aciton rolpley. Zlikwidowano stale przypisany znak zodiaku do postaci, na rzeczy kamyczków, które możesz swobodnie zmieniać, klasy z poprzednich gier, które miały dedykowane umiejętności główne i poboczne zostały zniesione. Teraz możesz sobie klepać równolegle w łucznictwo, zaklinanie, magie zniszczenia, alchemie i pancerz ciężki. Ot bo by się jeszcze casual obraził, że gra nie daje mu wszystkiego na tacy i musi wybrać jedno z 20 klas- jak w takim morrowindzie- i musi pomyśleć jak konkretnie chce grać. Nie ma totalnie elementu wcielania się w rolę, konsekwencji wyboru. Możesz sobie grać wszystkim. Nawet postać nie ma zdefiniowanych klas w tej grze. Mało tego dużo uboższy system zaklęć, w morrowindzie to mogłeś tworzyć dziesiątki swoich własnych czarów. Skyrimowi tutaj z pomoca przychodzą tylko mody. Najgorszy syf to stworzenie drzewek rozwoju w postaci samych perków, w trakcie gdy w takim New Vegas miałeś 2 perki na całą grę, reszta to było podbijanie zdolności przez cała gre a w Skyrimie postać to op boss, którego cały build składa się z dziesiątek perków, co zbyt ułatwia grę.

    •  

      pokaż komentarz

      @elswyr78: Oczywiście słuszna uwaga, ale i tak było to lepsze niż w Wiedźminie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jah00: Co do Morrowinda. Gra to tak naprawdę typowy open world od bethesdy, czyli 200 jaskiń na mapie, kilkanaście wiosek i parę większych miast. Ich standard. Gra jest dobra dlatego, bo miała bardziej niecodzienny świat niz skyrim z typowymi smokami, górskymi szczytami itd. Tamten świat był dziwaczniejszy, bardziej kreatywny. Domy w grzybach, skorupach, łaziki itd. Bardzo nietypowy klimat. No i nie było totalnie rpgowym kaleką jak skyrim. Tak jak pisałem mnogosć klas, bogaty system tworzenia zaklęć. To było coś.

      Co słabej rpgowosci Wieska to sie jeszcze zgodzę, i tego co wyniknie z takiej filozofii w 2077- w złym znaczenie tego słowa. No ale laserowe bicze, strzelanie rykoszetem co w tym żałosnego? W skyrmie za to można walczyć okrzykami.Przecież jedno i drugie to tylko składowe elementy specyfiki fikcji. Jedno i drugie jest równie fantazyjne. Ot nie lubisz sci-fi najwyraźniej.

    •  

      pokaż komentarz

      co w tym żałosnego?

      @elswyr78: Brak realizmu. Psuje imersję. Łamie podstawowe prawa fizyki. Zbyt łatwe, oznacza, że musisz w każdego przeciwnika władować tonę amunicji, co też realistyczne nie jest nic a nic. Ściana musiałaby mieć idealną sprężystość i gładkość, a twoja ręka nie mogłaby drgnąć i wcelować co do ułamków milimetra inaczej nie trafisz, bo rykoszet miałby ogromny rozrzut, a siła pocisku po odbiciu byłaby zbyt mała. No i kąt rykoszetu miałby ogromne znaczenie, a w demie były to ostre bardzo kąty, co znaczy że można by było się samemu zastrzelić w ten sposób. Jest to jeden wielki bezsens. Bajka. Fantazja. Równie dobrze można by strzelać różowymi słoniami. Poza tym jest to kompletnie niepotrzebne. Podobnie z resztą dziwactw.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jah00: Co do ładowania tony amunicji w ludzi. Zauważ, że to świat w którym już nie ma biologicznych ludzi, a są zaawansowane cyborgizacje zmieniające też diametralnie fizyczność. Przy odbiciu amunicji można założyć, że amunicja w tamtym świecie ma specjalne wersje zdefiniowane tym z czego ja robią- tutaj jakieś fikcyjne substancje, pierwiastki, cuda na kiju. Nie ma w tym nic co by było szczególnie gorzej usytuowane, bez możliwośći odniesienia się do lore wewnątrz świata gry, na tle zabiegów jak dźwięk w kosmosie w star wars. Jasne, gra ma etykietkę przynależności do bardziej naukowego scfi, ale CDPR od początku podkreślał o co im chodzi

      "Jest dużo gier "cyber", ale za mało w nich "punku". My dodamy więc więcej punku. Nie chcemy stworzyć mrocznego świata, pozbawionego nadziei. Nie robimy "Łowcy Androidów". Będzie pełno rock'n'rolla.

      W stylu Tarantino - dodaje Sebastian Stępień"

      No a cyberbicz to juz banał. Nawiązanie do filmwego Mnemonica.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jah00: znasz w ogóle źródłowy świat Cyberpunka 2020? Coś nie wygląda na to...

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: Wiedźmin nadrabiał klimatem i fabułą, walka była c?!@!wa, ale nie miała takiego znaczenia

      @drzuo: też racja, walka w Wiedźminie była dużo lepsza niż w DS czy Skyrim.
      Jednak wrogowie mogliby być trudniejsi, czy choćby bardziej zróżnicowani. Mogliby wiedźmina nie wiem przewracać żeby zadać mu mocny nieblokowalny cios, rzucać na niego sieć, spychać do wody żeby obrzucić kamieniami, walnąć z halabardy, próbować spychać z wysokości, atakować w kilku naraz i od tylca.
      Walka w wiedźminie była fajna, ale mimo że DS miał DUŻO prostszą mechanikę walki, to lepiej mi się w DS walczyło (właśnie może przez to że było tak trudno)
      ale z kolei też nie chciałbym, żeby z wiedźmina się kolejny Devil May Cry zrobił. Może bardziej mogliby pójść w stronę Prince of Persia Warrior Within. Gdzie walka była skomplikowana, trudna, bez jakichś dziwnych aerial combosów a ile frajdy i satysfakcji dawała !

      A picie mikstur mogłoby przełączać Wiedźmina w tryb darksoulsowy na potwory. Dużo uników, turlania się i precyzyjne, pojedyncze , mocne ciosy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Meferius: mam te same odczucia, plus jak już wspomniano wyżej strasznie słaby system walki. Napaliłem się jak szczerbaty na suchary na "najlepszą grę ever" no i ukończyłem tylko pierwszą lokację, dalej mnie odrzuca. Za to w AC Odyssey mam już około 40 godzin, a nadal jestem w dupie z fabułą

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: nie przesadzaj, na wyższym poziomie walka była trochę bardziej wymagająca

    •  

      pokaż komentarz

      @kontowykop: To, że ty nie umiesz walczyć w w3 bez spamowania lewego przycisku myszy nie znaczy, że każdy tak robi XurwaD

    •  

      pokaż komentarz

      znasz w ogóle źródłowy świat Cyberpunka 2020? Coś nie wygląda na to...

      @szpongiel: Oczywiście, że nie znam, bo i skąd? O Elder Scrolls też nic nie wiedziałem przed Morrowindem. Nie zmienia to faktu, że widząc pewne elementy zaprezentowane w CyberPunku 2077 aż skręca mnie w żołądku z zażenowania. Nawet w Fallout 4 nie było takich głupot, a byli tam nawet kosmici. Chodzi o to, że za bardzo przypomina to tani FPS, a dużo w życiu FPSów przeszedłem, nawet bardzo dużo i już mi się totalnie przejadły, w każdym jest ten sam schemat i już mnie to nie bawi tylko irytuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jah00: czyli nie tylko kompletnie nie znasz świata i krytykujesz ale nawet nie wiesz o istnieniu oryginalnej gry fabularnej. Grubo xD

      Jakto skąd? Z oryginalnego podręcznika oraz dodatków do gry RPG: Cyberpunk 2020. Pic rel.
      Choćby czepiasz się:
      Idealnego celowania - otóż neurozłącze i smartgun, który celuje za Ciebie. Starczy, że pomyślisz gdzie chcesz trafić.
      Potrzeby wpakowania w kogoś dużo amunicji - military grade egzoszkielet, egzo-mięśnie, rozproszone, wielokomorowe serce, skóra-pancerz i inne wszczepy bojowe, gdzie mamy do czynienia z cyborgiem bojowym, a z człowieka niewiele już tam zostaje
      Rykoszetująca amunicja, również specjalna technologia, inżynieria materiałowa.

      Wszystko to i więcej jest opisane w podręcznikach do oryginalnej gry.

      Nie wnikam na ile przekonująco udało się CDP przedstawić te technologie ale to nie są głupoty tylko tak wygląda ten świat. CD Projekt trzyma się lore ¯\_(ツ)_/¯

      źródło: vignette.wikia.nocookie.net

    •  

      pokaż komentarz

      nawet nie wiesz o istnieniu oryginalnej gry fabularnej

      @szpongiel: Oczywiście, że wiem, tylko ja mam alergię na papier. Poza tym 2020 to nie 2077. I sam Mike Pondsmith mówił tym debilom z CDPR: co wy odp!!!?!#acie jakieś laserowe gówna? Bronie mają być realistyczne. I kazał im zrobić sobie ściankę z prawdziwą bronią i na tym się wzorować. Pic rel.

      źródło: pbs.twimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Jah00: jakie laserowe gówna? Nic takiego nie ma w tej prezentacji. Jedynie jest nano-drut do hakowania na odległość ale to nie jest broń i nie jest laserowa.

      pokaż spoiler alergia na papier xD

    •  

      pokaż komentarz

      Nic takiego nie ma w tej prezentacji.

      @szpongiel: I całe szczęście.

      Jedynie jest nano-drut do hakowania na odległość ale to nie jest broń i nie jest laserowa.

      @szpongiel: Obawiam się że tak. Jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jah00: pożyjemy zobaczymy. I tak chętnie zagram, a rzadko już gram bo większość tego co wychodzi mnie nudzi.
      Pozdro!

    •  

      pokaż komentarz

      @kontowykop: Ani jednej śmierci na death marchu? Może powinieneś w jakiś e-sport się pobawić, albo co? Bo z twojego opisu, to chyba w inną grę grałem, jakoś w 5 sekund nie szło ubić wszystkich koszmarów Iris na raz na deatch march "po prostu" obracając się dookoła ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @krzysiek-witczak: Sarge (polski youtuber) przeszedł za to Dark Souls 3 bez ani jednej smierci (a gral w to 1. raz w zyciu (zadnej poprzedniej czesci dark souls nie ukonczyl).

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: No niezła walka w DS, skaczesz na boki jak przeciwnik atakuje, a potem robisz DMG. Niesamowity system, nikt na to wcześniej nie wpadł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: w W3 też sobie skaczesz na boki, tylko musisz więcej się naklikać jednego przycisku... No i?

    • więcej komentarzy(41)

  •  

    pokaż komentarz

    Grafika topowa to nie jest. W the division 2 juz byla lepsza.

  •  

    pokaż komentarz

    Keanu niestety wygląda bardzo słabo. Sam materiał jest bardzo chaotyczny. Lepiej by było zobaczyć jedną misję jak rok temu, lub 20 minutowy jej fragment.

  •  

    pokaż komentarz

    To notoryczne malkontenctwo, że Cyberpunk będzie słaby jest już nudne. Merytoryczna krytyka jak najbardziej na plus, ale nie czarujmy się. Narzekanie na nową markę CDPR wynika u dużego procenta ludzi nie z jakiś rzeczowych argumentów, ale dla wielu największym grzechem 2077 jest to, że nie jest po prostu wiedźminem.

    No i tutaj zaczynają się schody i przy okazji wchodzi kwestia zupełnie już absurdalnego kultu tamtej gry.

    Bo o ile questy, dialogi, postaci to rzeczywiście pierwsza liga, to mechanicznie ta gra jest średnia, żeby nie powiedzieć kiepska. Mówienia, że wiedzminka gra się tak dobrze to już chyba tylko siła autosugestii, bo ludzie nie mogą uwierzyć, że gra z tak dobrze napisanymi questami może być zarazem gameplayowo zwyczajnie słaba. Znaki zapytania jako sztuczny zapychacz świata- dobre znajdzki to były w Batman Arkham Asylum w postaci nagrań rozmów z wrogami Batmana, albo zbieranie fragmentów listu na temat morderstwa w GTA5, co umożliwiało złapanie mordercy, czy taśmy z rozmowami i utworami w MGS5. Dobra znajdzka to taka, która uzupełnia wiedzę o świecie gry, jest rzeczywiście ciekawostką, która współgra z grą, a nie śmieciem, który sprzedasz u randomowego kupca. Na pewno 500 skrzyneczek ze złomem i 200 gniazd potworów absolutnie się pod definicję dobrego contentu nie łapie. Tryb detektywa jest rakotwórczy i w rzeczywistości jest przedłużeniem topornie rozwiniętej casulizacji z gier Bethesdy- pokaże Ci co do minimetru gdzie masz się udać.

    Biulidy na postać wiadomo, ze w praktyce nie oferują nic ciekawego i cała grę można przejść na jednym skillu ala młynek. Nawet jak cyber będzie operował średni gameplayem, to w najgorszym razie gra, będzie takim wiedźminem. Świetnym fabularnie, ale przeciętnym mechanicznie. Turbosłowianom w wiesku to jakoś nie przeszkadza. Więc skąd ten ból co do 2077? Bo naprawdę trudno nie odnieść tutaj wrażenia, że rozchodzi się naprawdę o to, że to nie wiedźmin. Najlepiej, żeby CDPR zmienił sie w drugi Ubisoft albo Bethesde, które są tutaj krytykowane za politykę odgrzewane kotleta. Wiedzmin 76 to by była wspaniała gra ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @elswyr78: Ja tam myślę, że w takich ocenach Cyberpunk cierpi na to samo co serialowy Wiedźmin. Brak w nim "polskości". Grę robią Polacy, ale nie będzie ona tak swojska jak Wiedźmin gdzie Redzi postawili na taką stylistykę. A niestety jesteśmy na tyle zakompleksionym krajem, że podniecamy się jakąś modelką świecącą cycem w teledysku że pochodzi z polski bo ma polskie nazwisko (choć sama z Polską nie ma już nic wspólnego), czy w ogóle że jakiś dziadek pradziadek kogoś znanego pochodził z Polski. I tutaj pojawia się taki Cyberpunk, który poza wyprodukowaniem w Polsce nie będzie "promował" w samej grze naszego wielkiego narodu. I stąd się zaczyna malkontenctwo.

      Tak wiec taka to moja amatorsko psychologiczna analiza zagadnienia. Widzę, obserwuje i takie niestety wyciągam wnioski z zachowań towarzyszących temu co się dzieje wokół. I w tym upatruję przyczyny takiego kultu Wiedźmina z jednoczesnym malkontenctwem kiedy historię Wiedźmina robi ktoś inny (Netflix) czy osoby odpowiedzialne za Wiedźmina (CDP Red) nie robią nowej gry tak samo "polskiej" jak Wiedźmin.

      Jasne, zaraz mnie ktoś wygoni do Niemiec za taki pogląd na sprawę, ale w sumie, na potwierdzenie tego co piszę. Zbyt wielką wagę przywiązuje sporo ludzi do przejawów patriotyzmu czy nawiązywania do krajowej kultury, a kiedy ich nie ma, to automatycznie gówno.

    •  

      pokaż komentarz

      @elswyr78: Klimat cyberpunka nie każdemu odpowiada, były głosy że się pchają w niszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @elswyr78: ( ͡° ͜ʖ ͡°) nadal czekam

      źródło: CC1FB795-87A0-47A6-A1BA-4755DE7A25FE.jpeg

    •  

      pokaż komentarz

      były głosy że się pchają w niszę.

      @orzeszty: Ale zasadniczo to w czym w związku z tym problem. Bo brzmi to jak historia jakby ktoś zmuszał do zjedzenia nielubianej zupy. Wybrali Cyberpunk, zrobią taką grę, ich decyzja i ich zyski/strata. Jak ktoś się Cyberpunkiem nie interesuje, ma pełne prawo nie interesować się i C2077, zamiast zachowywać się jak jakieś rozkapryszone dziecko co oczekuje prezentu, a potem narzeka że nie dostało tego co chciało. I nadal jak to się ma w ogóle do merytorycznej oceny? Nie lubię Cyberpunka więc wszystko co cyberpunk to gówno. To nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek oceną.

    •  

      pokaż komentarz

      @orzeszty: Słowiańskość to niby nie jest nisza? Wiedzmin operował bardzo innym od standardowego klimatu zachodniego fantasy inwentarzem, a sprzedał się dobrze i odniósł duży sukces artystyczny. Argument z niską popularnością cyberpunka totalnie mnie nie kupuje, a co najwyżej pokazuje ignorancje graczy, którzy by chcieli, żeby każda gra rpg byłą w seetingu klasycznego fantasy- który jeżeli nie ma tej nutki dosadności i szarzyzn moralnych jak wiedźmin to jest już totalnie wyeksploatowany i powoduje mdłości. Cyberpunk to świeży temat w grach, mało co przeciekło do masowej świadomości graczy. Bardziej znane gry to zaledwie kilka pozycji. System Schock, Syndicate wars,Deus Ex, Observer, Ruiner, Shadowrun. Dlatego w zalewie gier w oprawie fantasy cyberpunk może być czarnym koniem. Zachodnie fantasy w grach action rpg to już częściej zbiór klisz niż autentycznie interesujących światów.

    •  

      pokaż komentarz

      @elswyr78 bo nie wiadomo jaka będzie fabularnie. Wiedźmin to inna liga. Rozpisany świat, większość postaci już wykreowana, historia znana. Tutaj jest zupełnie inaczej, dziewiczy ląd dla CDPR a wymagania dużo wyższe. Z resztą przesiadaja się ze swoiskich klimatów średniowiecza do dystopijnej przyszłości. Wyzwanie jest ogromne a oczekiwania jeszcze większe, do tego bardziej elastyczny świat z kreacją protagonisty. Nie ma żadnej gwarancji, że się in to uda fabularnie jak Wiedźmin

    •  

      pokaż komentarz

      @Tasde: Tak, ale cyberpunk to też nie jest marka wykreowana od zera przez cdpr, bo mogą coś czerpać z pierwowzoru papierowego rpg. Jakieś fundamenty są. Bałbym się gdyby świat był fabularnie płaski rodem z jakiejś space-opery, ale tutaj własnie da radę wrzucić dużo dojrzalszych motywów, szarzyzn moralnych z których znany jest wiedźmin. Polityczne rozgrywki, wojny informacyjne, wojny korporacji, niepokoje społeczne, kryzysy ekonomiczne kontrolowane przez potężnych graczy. Tematyki pod dobrą grę jest aż nadto.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale zasadniczo to w czym w związku z tym problem. Bo brzmi to jak historia jakby ktoś zmuszał do zjedzenia nielubianej zupy. Wybrali Cyberpunk, zrobią taką grę, ich decyzja i ich zyski/strata.

      @harcepan-mawekrwi: Problem w tym, że wybrali niszowy gatunek, a chcą zrobić grę dla mas. Zamiast genialnej gry, o której mało kto słyszał, stworzonej bez wielkich oczekiwań finansowych, robią grę, o której wie każdy, ale nie trafi ani do szerszego grona, ani do fanów cp. Ani nie zrobią wyjątkowo dobrej gry, ani na niej nie zarobią.

    •  

      pokaż komentarz

      Brak w nim "polskości".

      @harcepan-mawekrwi: sam fakt ze to ma znaczenie tylko ukazuje jak bardzo sp@@@%#!ony jest dyskurs na temat zarówno wiedźmina, cyberpunka jak i samego CDP

    •  

      pokaż komentarz

      @elswyr78: przestnacie k#%@a powielac ten idiotyczny mit ze wiedźmin jest słowiański XD

    •  

      pokaż komentarz

      @alex-fortune: Jest też celtycki, czerpie z legend atrurianskich itd, ale to nie znaczy, że w jakimś % nie czerpie tez z jej znienawidzonej w memach słowiańskości.

    •  

      pokaż komentarz

      @cyrkiel: Równie dobrze można stwierdzić, że głupota było robienie gier osadzonych na uniwersum stworzonym przez jakiegoś polskiego pisarzynę, które nie były kojarzone poza Polska tak mocno. Jednak się udało, a z tym, że 2077 do nikogo nie trafi to już czysto życzeniowe myślenie. Te teksty o undergroundowym cyberpunku to też jest mocno na wyrost. Matrix, Robocop,Blade Runner to pies? Cyberpunk nie jest obecnie mocno na fali, ale te osądy o tym, że cyberpunk to zna 10 osób na krzyż i w ogóle to istnieje totalnie na obrzeżach świadomości też są dość dalekie od prawdy, żeby nie powiedzieć karykaturalne. Może ludzie nie wiedza co to dokładnie, ale znają reprezentantów gatunku, analogicznie jak nie wiedzą co to space opera, a znają sw. Oczywiście potencjał komercyjny jednego a drugiego w świecie filmu jest zupełnie inny, ale chodzi o świadomość istnienia. Przypomnę też skromnie, że Fallout tak kultowa dziś marka a sam koncept też był mocno niszowy, post-apo nigdy nie było tak popularne jak fantasy. To, że naprawdę dobre gry z serii to zaledwie trzy tytuły- 1,2 i New Vegas- a reszta serii to już zarzynanie tematu to już inna para kalosy.

    •  

      pokaż komentarz

      @elswyr78:
      Uważasz, że wiesiek był gameplayowo średni? Jak dla mnie pierwsza liga jak 100 innych tytułów. Tzn. jeszcze nie powstał gameplay, który by był idealny. Każdy ma po kilkanaście wad, ale właśnie takie są najlepsze.

      Zaletą wieśka było to, że gameplay dostosowywał się do preferencji gracza. Chcesz sztampotwy i prosty gameplay bierzesz tryb łatwy, lub normalny. Chcesz wymagający i skomplikowany to grasz na najtrudniejszym. Na normalu większość osób nie poznaje smaczków tej gry, bo nie musi z nich korzystać aby przejść dalej. Ja np. z takich zagrań jak kontra, czy blok zacząłem korzystać dopiero na najtrudniejszym, bo na łatwiejszych bez takiego kombinowania radziłem sobie świetnie. Bardzo mi odpowiadała eksterminacja potworów w Wieśku, chociaż jeszcze bardziej podobało mi się niszczenie gniazd potworów w Wieśku 2.

      Jeśli chodzi o RPG to Wiesiek ma najlepszy game play na poziomie Mass Efect i Fallout New Vegas, ok prawie najlepszy, bo jednak dla mnie najbardziej miodny był ten z Fallouta 2. Mechaniki z aktywną pauzą były zawsze dla mnie średnie, bo tak, wolę albo akcję, albo turuwkę niż coś pośredniego.

    •  

      pokaż komentarz

      @elswyr78: Blade Runner (oryginalny) przyniósł stratę. Matrix tworzony był jako niszowy film, Wachowskim było bardzo trudno przekonać kogokolwiek do jego produkcji, a sukces jaki odniósł był niespodziewany. Trochę podobnie jak z sukcesem Wiedźmina, z tą różnicą, że Wiedźmin zaczynał od małej gierki i budował bazę graczy.
      Nowe Fallouty są kiepskie dokładnie z tego samego powdodu, z jakiego obawiam się, że CP77 będzie kiepski. Uwielbiana przez wszystkich firma, robiąca dobre gry odnosi sukces i sama się o niego potyka, bo okazuje się, że coraz większą rolę odgrywają wyniki sprzedaży i coraz bardziej trzeba myśleć o tym co zrobić, że gra się sprzedała i coraz częściej to co się sprzeda jest ważniejsze niż to co jest dobre.

    •  

      pokaż komentarz

      @elswyr78 Nazywać Sapkowskiego nieznanym poza polską przed wydaniem gry jest pokazaniem własnej ignorancji. Akurat Wiedźmin był popularny u naszych południowych i wschodnich sąsiadów.

    •  

      pokaż komentarz

      @cyrkiel: Wiem o tym, przecież sam napisałem, że komercyjny potencjał cyberpunka w filmach ma pewne grancie.

    •  

      pokaż komentarz

      @elswyr78: Skąd ten ból? Bo w Polsce wszystko/wszyscy którzy stają się popularni muszą być gnojeni. Cyberpunk jest gnojony od początku przez pewną grupę ludzi, a im bliżej premiery tym bardziej. Nie przejmować się i tyle.

    • więcej komentarzy(7)

1 2 3 4 5 6 7 ... 21 22 następna