•  

    pokaż komentarz

    Kiedy ruscy oskarżaja kogoś o fałszowanie historii

    źródło: i.kym-cdn.com

  •  

    pokaż komentarz

    Ale mają rację. Zaprosiliśmy Niemców powinniśmy też zaprosić Rosjan i Białorusinów, w końcu II WŚ też ich dotyczyła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klimbert: Różnica jest taka, że Niemcy przyznają się do tego, że byli agresorami i wyrażają skruchę, a ruscy próbują wszystkim w około wmówić, że byli wyzwolicielami, a 17 września i 45 lat okupacji nigdy się nie wydarzyły.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kopite: Tak byli agresorami 17 września. Tak PRL to była po części okupacja.
      Ale też ok 11 milionów rosyjskich żołnierzy zginęło podczas wojny walcząc z Niemcami, gdzie Amerykanów zginęło 400 tys (podobnie Brytyjczyków). Gdyby nie poświęcenie tych żołnierzy z ZSRR to wynik 2WŚ pewnie byłby inny.

    •  
      HK-Stelle

      0

      pokaż komentarz

      @Kopite: Nie ma zadnej roznicy, szwaby do spolki z kacpami i zydami robia swoja polityke historyczna. Narod niemiecki probuje sie wybielac jako pierwsza ofiara szalenstwa nazimu w Europie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klimbert Białoruś była zaproszona. Ale jak wyobrażasz sobie zaproszenie delegacji z Rosji, ktorej władze zrzucają winę odpowiedzialności za wybuch wojny na Polskę? I ktorzy nazywają umowę tylko i wylacznie paktem o nieagresji. Paktem w ramach którego sowieci wymordowali kilkadziesiąt tys. oficerów w Katyniu i wywieźli w głąb Rosji setki tys. ludzi.
      Problemem nie jest to że oni to zrobili, wszak Niemcy też nie byli lepsi. Problemem jest to, że w przeciwieństwie do Niemiec oni kompletnie nie mają poczucia winy za krzywdy które nam zadali przed, w trakcie oraz po wojnie. Jednocześnie się dziwią, że nikt armii czerwonej w Polsce nie traktuje jako wyzwolicieli.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak byli agresorami 17 września. Tak PRL to była po części okupacja.
      Ale też ok 11 milionów rosyjskich żołnierzy zginęło podczas wojny walcząc z Niemcami, gdzie Amerykanów zginęło 400 tys (podobnie Brytyjczyków). Gdyby nie poświęcenie tych żołnierzy z ZSRR to wynik 2WŚ pewnie byłby inny.


      @Klimbert: Faktów z Twojego trzeciego i czwartego zdania podejrzewam nikt tutaj nie kwestionuje. Problem polega na tym, że sami Ruscy kwestionują fakty z Twojego pierwszego i drugiego zdania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marian_Koniuszko: @Kopite: Ogólnie się zgadzam, tyle że jestem w stanie zrozumieć Rosjan w tym sensie, że gdyby nie ogromne poświęcenie ich obywateli (11 mln zabitych żołnierzy, 10 mln zabitych cywilów) to Niemcy nie przegrały by wojny. Wiem, że to Niemcy ich zaatakowali, wiem że się bronili. Ale faktem jest, że to oni "wyzwolili świat od faszyzmy". A że w miejsce jednej dyktatury wprowadzili drugą to inna kwestia.
      Mogli nie zapraszać Putina, ale jakiegoś przedstawiciela Rosjan (np. weterana wojennego, ambasadora) mogli zaprosić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klimbert: Chyba sobie żartujesz. Nie byłoby innego wyniku. W końcu to Rzesza zaatakowała ZSSR a nie ruscy otworzyli drugi front. I co z tego, że ginęli? Przypomnę tylko koledze, że ginęli także w walce z naszymi, a mordować nas nie skończyli nawet po 45' tak więc nie dupcz logiki i faktów proszę.

    •  

      pokaż komentarz

      np. weterana wojennego,

      @Klimbert: To byłby gest z klasą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klimbert: c?$$! nie wyzwolili - skończ z narracją kremla i znajdź mózg. Jak komuś zamieniasz kajdany to raczej nie uwalniasz. I gdyby nie poświęcenie sowietów to by zwyczajnie spóźnili się do berlina. Widzę, że zamiast zaprzestać gwałtu na faktach i logice kolega idzie w zaparte.

    •  

      pokaż komentarz

      @krvger: Sam dupczysz logikę i fakty i sam użyj mózgu. Wyobraź sobie że nie było wtedy neta, ani TV. W gazetach była propaganda. Taki żołnierz dostał od dowódców rozkaz i go wykonywał. Sporo rosyjskich rodzin widzi to w ten sposób - mają wśród dziadków, ojców właśnie żołnierzy którzy walczyli z nazistami. Ci którzy zginęli podczas walk z nazistami raczej później Polaków nie zabijali, bo sami nie żyli.
      Tym, którzy zginęli walcząc z nazistami na polskiej ziemi, a jednocześnie nie grabili należy się przynajmniej szacunek.
      I w jakimś stopniu mogliśmy np. zaprosić jakiegoś weterana wojennego i nie było by wtedy krzyku.

    •  

      pokaż komentarz

      @krvger: > Przypomnę tylko koledze, że ginęli także w walce z naszymi

      Mało tego. Sowieci gineli też z ręki innych sowietów.

    •  

      pokaż komentarz

      To mnie rozśmieszyłeś:

      "Ci którzy zginęli podczas walk z nazistami raczej później Polaków nie zabijali, bo sami nie żyli.
      Wiadomo, kto umarł ten nie żyje. A skąd pomysł, że nie mordował wcześniej polaków między 39 a 42? Myślisz, że co się działo na okupowanych terenach? Wywózki ludzi, mordy w Katyniu i innych miejscowościach. NKWD po zpołu z armią czerwoną mordowała i zsyłała (często na pewną śmierć) polaków.

      "Tym, którzy zginęli walcząc z nazistami na polskiej ziemi, a jednocześnie nie grabili należy się przynajmniej szacunek. "
      Taaa, gdyby nawet znalazł się taki co nie kradł... A przy okazji może zastanów się co robiła armia czerwona z Akowcami i żołnierzami ZWZ. Pewnie też masa kobiet jest im wdzięczna za przełamanie oporów. Tak tak, nie bójmy się przypominać o tym, że dla krasno armistów tu był wróg i wszystko było ich. Tacy to dzielni wojacy byli.
      Tak więc jak to było z tą logiką? Za co may być im wdzięczni? Za mordy, wywózki i grabieże? Za nową okupację (jak można być okupowanym "po części" - czy to jak z gwałceniem, że gwałci się "tylko troszkę"?) .
      Z przyczyn powyższych w chuju mam weteranów armii czerwonej, wcale nie byli lepsi od szkopów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czekoladowykroliczek: No zapłaczę się... Idąc tym tokiem rozumowania przypomnę, że Niemcy zabijali też Niemców. Co to zmienia lub wnosi do dyskusji?

    •  

      pokaż komentarz

      @krvger: To się zapłacz. Co to za tekst? Niemiecki żołnierz był traktowany znacznie lepiej przez nazistowskie władze niż sowiecki przez radzieckie. Tyle na temat. Rosja powinna się najpierw przyjrzeć działaniom ZSRR, a później gadać o bohaterstwie ludzi, których traktowano jak mięso armatnie. Może też powinni się zastanowić jak traktowano, niektórych z tychże bohaterów po wojnie. Może gdyby panowie ze wschodu mieli inne podejście do własnych obywateli, to więcej z nich by przeżyło. Może też, gdyby radzieccy żołnierze zachowywali się jak wyzwoliciele to byliby tak traktowani.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby nie poświęcenie tych żołnierzy z ZSRR to wynik 2WŚ pewnie byłby inny.

      @Klimbert: nie byłby inny.Samo USA zmiotłoby ich prędzej czy później.Zbyt wielka dysproporcja potencjału gospodarczego i ludzkiego żeby szkopy mogły wygrać taką wojnę na wyniszczenie.IIIRzesza natomiast urosła dzięki sojuszowi z ZSRR,dostawom ogromnych ilości surowców a następnie podbiciu i eksploatacji dzięki temu nowych terenów.To że Rosjanie ponieśli największe straty i ciężar walk to po prostu sprawiedliwość dziejowa

    •  

      pokaż komentarz

      @Czekoladowykroliczek: Ponawiam pytanie, co to wnosi do dyskusji. Jak to się ma zbrodni armii czerwonej i ZSRR na Polakach i - przede wszystkim czemu mielibyśmy się tym przejmować? Bo mnie to naprawdę nic mnie nie obchodzi (chyba, że jako historyczna ciekawostka) jak traktowani byli żołnierze obu WROGICH armii przez swoje własne dowództwo. Nie ma związku w ogóle. Chcesz to załóż sobie wątek i płacz nad sowietami.

    •  

      pokaż komentarz

      @wpt1: Gdyby wojna przeciągnęła się o rok lub np. 2 lata to równie dobrze Niemcy mogli by dysponować własnymi atomówkami. I doszło by do wojny na wyniszczenie, albo raczej do czegoś w stylu zimnej wojny - gdzie nikt by nikogo nie ruszył.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klimbert: A potem przylecieliby kosmici... Nie, kolego, nie mieliby atomówek, nic by się nie przeciągnęło. Amerykanie zrobiliby po prostu to samo co na Pacyfiku i to pewnie do końca roku 1945 (bo nie ma powodów dla których mieliby zwlekać).

    •  

      pokaż komentarz

      @Klimbert: załóżmy, że masz żonę. Żona się z Tobą rozwodzi i przez kilka lat wylewa na Ciebie wiadro pomyj, stara się skłócić Ciebie z całą rodziną, wyzywa od najgorszych. To samo robi jej facet, choć nikt go nie zna, ale on mówi, jak to byłeś okropny dla żony.

      Czy zaprosiłbyś obojga na Boże Narodzenie, na wspólna kolację z całą rodziną?

    •  

      pokaż komentarz

      @krvger: Ogarnij się chłopie. Gdzie ktoś tu płacze nad sowietami? Stwierdziłem, że sowieci zabijali też swoich żołnierzy, a ty z tego jakieś dziwne wnioski wyciągasz. Odnosiłem się do faktu, iż obecnie Rosja wymaga od nas nazywania bohaterami ludzi, która samych potraktowała jak gówno, a którzy z naszej perspektywy i tak tymi bohaterami nie byli. Nawet jeżeli pomogli wygrać drugą wojnę światową.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby wojna przeciągnęła się o rok lub np. 2 lata to równie dobrze Niemcy mogli by dysponować własnymi atomówkami.

      @Klimbert: gdyby wojna w Europie przeciągneła się o 3 miesiące to Niemcy oberwałyby jako pierwsze.Wyścigu o atom z USA po prostu wygrać nie mogli nie mówiąc już o tym że nie mieli odpowiedniego nosiciela do takiej dużej bomby i przewagi w powietrzu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czekoladowykroliczek: No to trzeba było tak od razu napisać a nie stosować skróty myślowe. I miałbyś generalnie rację gdyby nie fakt, że ruskich to ch$? obchodzi. Co było na wojnie to było na wojnie, widać tak było trzeba - takie mają rozumowanie (nawet w odniesieniu do blokady Leningradu!). Od jakiegoś czasu ich weteranie są wykorzystywani w propagandzie -jak sam zauważyłeś, i żaden nawet nie zająknie się, że coś było nie tak. Wiesz, nasz punkt widzenia i odczucia moralne wcale się z rosyjskimi pokrywać nie muszą - taka mentalność.

      PS: Oczywiście to wyklucza ich użycie w formie "szpilki" (oto my doceniamy a wy ich rozstrzeliwać chcieliście - jeżeli o to Tobie chodziło).

    •  

      pokaż komentarz

      @bregath: sry, ale to raczej dość kiepskie porównanie.
      1. Rozumiem, że nie zaprosili ruskich oficjeli z powodu bieżącej polityki jak i z powodu ich poprzedniej polityki dot. okresu komunizmu.
      2. Uważam, że sporą część żołnierzy ZSRR g###o obchodziła polityka, dostali rozkaz walki z Niemcami i walczyli. Zginęli na polskiej ziemi walcząc z nazistami. Dlatego też jakiegoś przedstawiciela narodu rosyjskiego zaprosić się powinno na uroczystość - nie Putina, raczej może jakiegoś weterana, albo ambasadora. Kogoś kto ma przyjazny stosunek do Polaków i jest przeciwny rosyjskiemu imperializmowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marian_Koniuszko: no ale Polska jest efektywnie odpowiedzialna za wybuch 2WW. Ja wiem, że po tym zdaniu niektórym dupa pęknie ale trzeba było pójść na ustępstwa względem Hitlera i to ruscy by dostali po dupie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Klimbert: z weteranami też różnie bywa. Chodzi o to, co rosyjscy żołnierze wyprawiali z dziećmi i kobietami.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby nie poświęcenie tych żołnierzy z ZSRR to wynik 2WŚ pewnie byłby inny.
      @Klimbert: Niemcy przegrali by tak czy siak.

    •  

      pokaż komentarz

      @krvger: Czerwonoarmiści z reguły bali się NKWD i Smierszu i nienawidzili ich funkcjonariuszy. Pamiętaj, że na froncie za oddziałami Armii Czerwonej stały oddziały zaporowe NKWD, które pilnowały, żeby żołnierze nie uciekali. Zrównywanie Armii Czerwonej z NKWD jest kłamliwe.
      Armia Krajowa walczyła u boku Armii Czerwonej. Później u boku Sowietów walczyli żołnierze PSZ w ZSRR. To, że wielu z nich później zostało aresztowanych przez NKWD i zesłanych, nie miało praktycznie nic wspólnego z Armią Czerwoną. Zresztą: w Armii Czerwonej służyło wielu Polaków (i członków innych narodów).
      Ponad 600 tysięcy czerwonoarmistów zginęło na ziemiach polskich w walce z Niemcami. Większość z nich została pochowana w Polsce. Część z nich walczyła razem z polskimi żołnierzami armii Berlinga/Popławskiego. To jest część naszej wspólnej historii. Historia jest pełna paradoksów. Nie jest czarno-biała.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trojden: To się obśmiałem, takiej propagandówki dawno nie widziałem.

      Pamiętaj, że na froncie za oddziałami Armii Czerwonej stały oddziały zaporowe NKWD, które pilnowały, żeby żołnierze nie uciekali.
      Oczywiście, że pamiętam, wspomniałem też o tym, wspomniałem też, że zwisa mi to dorodnym kalafiorem. Nie ma to żadnego znaczenia ani nie stanowi usprawiedliwienia.

      Zrównywanie Armii Czerwonej z NKWD jest kłamliwe.
      Jest kłamliwe w jakim aspekcie? Gwałtów, mordów, rabunku czy czysto formalnym? Proszę elaboruj.
      Może też cofnijmy się do rozkazów Naczelnego dowództwa z '39 które kazało m.in. doraźnie rozstrzeliwać jeńców polskich a nawet rozjeżdżać ich czołgami.

      Armia Krajowa walczyła u boku Armii Czerwonej. Później u boku Sowietów walczyli żołnierze PSZ w ZSRR" To, że wielu z nich później zostało aresztowanych przez NKWD i zesłanych, nie miało praktycznie nic wspólnego z Armią Czerwoną
      Wielopoziomowa naciągana bzdura na resorach.
      Armia czerwona brała czynny udział w tych działaniach.
      PSZ to też ciekawy temat, ciekawe, że nie wspominasz o armii Gen. Andersa ani o tym jak wcześniej Polacy zostali SIŁĄ włączeni do Armii Czerwonej i wysłani na śmierć w czasie wojny Radziecko - fińskiej (w liczbie 150 tyś).
      Armia Berlinga powstała tylko jako polityczna przeciw siła dla Polskich Sił Zbrojnych na zachodzie. W dodatku miała głównie sowieckich oficerów (w sumie ciężko się dziwić po tym jak wymordowali naszych).
      Potem -po akcji Burza, żołnierzy których akurat nie postanowiono zabić włączano także siłą do Armii czerwonej lub Berlinga. Braterstwa bojowego tu za dużo nie widzę, wręcz przeciwnie.

      Zresztą: w Armii Czerwonej służyło wielu Polaków (i członków innych narodów).
      Jak wspomniałem wyżej wielu nie z własnej woli, więc ten "argument" możesz sobie zaaplikować ad rectum.

      Ponad 600 tysięcy czerwonoarmistów zginęło na ziemiach polskich w walce z Niemcami. Większość z nich została pochowana w Polsce
      A gdzie mieli ich pochować? W naszej ziemi leży też pełno Szwedów Niemców i innych nacji.
      W sumie zginęło ponad 20 mln rosjan to specjalnie te 600 tysięcy nic nie zmienia.

      Historia jest pełna paradoksów. Nie jest czarno-biała.
      O rly? Dziękuję za to objawienie. A więc co jest takiego fantastycznego w tej drugiej okupacji?
      Bo coś k%@%a musi być skoro na siłę próbujesz udowodnić, że zbrodnie Armii czerwonej i NKWD (niech Ci będzie, że podam oddzielnie), mają w jakiś magiczny sposób być "usprawiedliwione"?
      To, że się bili z Niemcami ch?% zmienia dla pomordowanych, ograbionych i zgwałconych.
      Za to ilu ich zginęło sami są z kolei winni.
      Przynieśli nam tylko inną niewolę i inny terror, wcale niekoniecznie lepszy i wcale nie łagodniej aplikowany.

    •  

      pokaż komentarz

      Zginęli na polskiej ziemi walcząc z nazistami

      @Klimbert: Zapominasz, że przy okazji zabijali rabowali i gwałcili nie Niemców a ludność lokalną. Niestety, jeżeli uważasz, że przez sam fakt walki z tym samym wrogiem można im to wybaczyć to słabujesz na umyśle mocno. Albo jesteś ruskim trolem. To tak jakby bojówka jednego klubu najpierw spuściła Ci wp!$##?%, przyszła druga, zgwałciła córkę i żonę, zaj%%%ła portfel i uj%%%ła Ci nogi a ty jak pies cieszyłbyś się, że przynajmniej tej pierwszej doj%%%li. No sorry ala taka jest analogia.

    •  

      pokaż komentarz

      @krvger: zabijali, rabowali, gwałcili wszystkich po kolei - i Polaków i Niemców i Ukraińców i Białorusinów czy Żydów - tak jak szedł front. Tak wyglądała wojna. Tak też robili Niemcy chociażby w obozach. To była wojna totalna i nikt się nie liczył z prawami człowieka.
      Nie robili to jednak wszyscy. Spora część osób po prostu walczyła z wrogiem. Prości żołnierze nie mieli dostępu do informacji tak jak my mamy teraz swobodny dostęp. Walczyli z nazistami, jak próbowali uciec to byli zestrzeliwani za dezercję. Razem obywateli ZSRR podczas wojny zginęło 26 miliony. Spora część to cywile (ok 10 mln), którzy zginęli od Niemców. Potomkom tych ludzi (cywili, tych żołnierzy, którzy walczyli z nazistami ale nie stosowali gwałtów czy rabieży) też należy się jakaś forma upamiętnienia. Mają prawo też uczestniczyć w rocznicy rozpoczęcia 2 WŚ, ponieważ ta wojna też ich dotknęła.
      I taki protip na przyszłość - spróbuj dyskutować na argumenty, a nie wyzywasz rozmówcę.

    •  

      pokaż komentarz

      @krvger: Dodałeś sobie do mojego wpisu różne rzeczy i wysnułeś z niego jakieś dziwne wnioski niewynikające z treści, np. jakobym usprawiedliwiał którekolwiek sowieckie zbrodnie albo zaprzeczał temu, że część czerwonoarmistów gwałciła kobiety, rabowała lub zabijała cywilów. I jeszcze nazywasz to "propagandówką"...
      Jakie znasz przykłady czynnego udziału Armii Czerwonej w aresztowaniach i wywózkach akowców?
      Ilu konkretnie Polaków wcielonych do Armii Czerwonej zginęło w wojnie z Finlandią? Wcielano ich tak jak członków wszystkich innych narodów. Urawniłowka.
      Owszem, armia Berlinga miała głównie sowieckich oficerów, choć często polskiego pochodzenia (np. Wojciech Bewziuk, Gwidon Czerwiński, Antoni Siwicki, Józef Kimbar, Stanisław Lisowski, Aleksander Romeyko, Adam Czaplewski, Włodzimierz Kierp, Cezary Nowicki, Edward Szpitel, Franciszek Cymbarewicz, Adolf Humeniuk, Jan Śliwiński).

      Akcję Burza podałem jako przykład po to, żeby ci uświadomić, że w 1944 akowcy niekoniecznie traktowali czerwonoarmistów jako wrogów i zbrodniarzy, mimo pamięci o 17 września 1939 i jednoznacznie negatywnego stosunku do stalinizmu. Akowcy rozróżniali naczelne dowództwo Armii Czerwonej od jednostek frontowych. Ty tego nie robisz.
      BTW: jakie masz zdanie o żołnierzach walczących pod Studziankami w 1944 i na Wale Pomorskim w 1945?

      Temu, ilu zginęło czerwonoarmistów, winny jest Stalin i jego przydupasy. A nie sami czerwonoarmiści, których najwyższe dowództwo traktowało jak mięso armatnie.

      Niewoli i terroru nie przynieśli czerwonoarmiści, tylko NKWD-yści, PPR-owcy i ubecy. Większość czerwonoarmistów przeszła przez Polskę dalej, do Niemiec. A polscy komuniści zainstalowani przez Sowietów zostali, tak jak (do pewnego momentu) sowieccy "doradcy" przy MBP.

      P.S. Po co tyle jadu, agresji i wulgaryzmów? I skąd one w ogóle się u ciebie wzięły? Czy nie potrafisz podejść do tematu na spokojnie, na chłodno i bez emocji?

    •  

      pokaż komentarz

      Tak wyglądała wojna. Tak też robili Niemcy chociażby w obozach. To była wojna totalna i nikt się nie liczył z prawami człowieka.

      @Klimbert: Bzdury pleciesz i usprawiedliwiasz swołocz. Jakoś alianci w Italii czy Francji nie gwałcili na potęgę. Niemcy byli okrutni ale systematyczni, też nie rzucali się na wszystko jak krasnale. Takiej fali gwałtów też nasze ziemie nie doświadczyły z zachodu ani Afryka nie oglądała, więc jakoś się da.
      Nie ma znaczenia ile Rosjan zginęło, było to pokłosie ich własnej polityki - co sam zauważyłeś. Nie widzę w ogóle powodu aby z tej przyczyny patrzeć na ich działania inaczej. Kropka. Z mojej perspektywy nic im się nie należy tym bardziej, że idą w zaparte w temacie 17 września, więc możesz już więcej nie marnować klawiatury w temacie jak to sowieci sami się pozabijali.

      Ilu konkretnie Polaków wcielonych do Armii Czerwonej zginęło w wojnie z Finlandią? Wcielano ich tak jak członków wszystkich innych narodów. Urawniłowka.
      Taa...jak inne narody. Zwyczajnie kłamiesz.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Represje_ZSRR_wobec_Polak%C3%B3w_i_obywateli_polskich_1939%E2%80%931946#Inne_formy_represji
      Ustęp o innych represjach. A ilu żołnierzy w ogóle tam zginęło nikt nie wie.

      Owszem, armia Berlinga miała głównie sowieckich oficerów, choć często polskiego pochodzenia
      No to fajnie, że jeszcze tacy się znaleźli, to jeszcze Przypomnę Ci, że "polskiego pochodzenia" był wtedy na potrzeby tej armii każdy kto się "czuł" polakiem. A to, że było ich kilku, fajnie, ale dalej 70% stanowili zwyczajni ruscy.
      Podpowiem Ci, że tych sami Polacy z armii Berlinga nazywali "pop-ami" - czyli "pełniącymi obowiązki polaka", to tyle w tym temacie.

      Akcję Burza podałem jako przykład po to, żeby ci uświadomić, że w 1944 akowcy niekoniecznie traktowali czerwonoarmistów jako wrogów i zbrodniarzy, mimo pamięci o 17 września (...)
      Chyba żartujesz.
      "Generał Władysław Sikorski stał na stanowisku, że Sowietów należy witać jako sprzymierzeńców, ale jeśli stosunek Rosjan do nas stanie się jawnie wrogi, należy ujawnić tylko administrację cywilną, a oddziały AK wycofać w głąb kraju, by ocalić je przed całkowitym zniszczeniem. Komendant Główny Armii Krajowej gen. Stefan Grot-Rowecki był przekonany o wrogiej postawie Sowietów i chciał zgody na podjęcie przygotowań do stawienia oporu ich armiom "
      No to ja Tobie uświadamiam, że akcja Burza była tylko po to aby ruscy spokojnie nie osadzili swojej administracji. Niestety politycznie okazała się całkowitą porażką.

      Niewoli i terroru nie przynieśli czerwonoarmiści, tylko NKWD-yści, PPR-owcy i ubecy.
      Acha, a Ci pierwsi, nie kradli zabijali i nie gwałcili... Oh wait sam napisałeś, że "tak wygląda wojna" . No to ja Tobie muszę oświadczyć inną oczywistość : "tak wygląda terror".
      A to już była domena armii, której zdarzały się i gorsze rzeczy.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Miechowicach
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Przyszowicach
      Idąc dalej, ubecy to już późniejszy temat.
      PPR to figuranci.
      NKWD samo w sobie nie dałoby rady jednocześnie pilnować swoich i walczyć z AK.
      Stąd prawie wszystkie akcje przeciwko AK do miały podstępny charakter.
      NKWD wykonując rozkazy Stalina korzystało z "współpracujących" jednostek armii czerwonej.
      Spytałeś też wcześniej:

      Jakie znasz przykłady czynnego udziału Armii Czerwonej w aresztowaniach i wywózkach akowców?
      Rozkaz dowództwa armii: "(...)Szeregowców i podoficerów, którzy wyrazili chęć wstąpienia do armii polskiej, skierować do pułków zapasowych [...] w celu następnego wykorzystania ich w jednostkach Armii Czerwonej”. Natomiast kadrę oficerską nakazywali „przekazać organom – odpowiednio NKWD–NKGB i kontrwywiadowi »Smiersz«” lub przetransportować ją do obozów (...)"
      To nie jest rozkaz do NKWD, tylko armii. A jak wspomniałem wcześniej Stalin wydał rozkaz rozbrajania AK, nie ma powodów dla których armia czerwona miałaby go nie wykonywać.
      Więc się działo wszędzie. Wszędzie gdzie AK najpierw walczyła u boku Twojej bohaterskiej armii, była później przez nią rozbrajana a oficerowie przekazywani NKWD - jeżeli wcześniej nie wpadli w ich pułapkę "zaproszeniową".
      Nie ma dla mnie na ziemiach polskich miejsca które należy się pamięci "krasnoarmistom", nie nieśli nam niczego dobrego i nic dobrego z ich rąk nas nie spotkało.
      Choć tak bardzo starasz się wybielać ich obraz i bagatelizować "że taka jest wojna".
      Nie, kolego, taka jest wojna w wydaniu sowieckim, nic więcej. To był ostatni komentarz z mojej strony.

  •  

    pokaż komentarz

    I bardzo dobrze.A poza tym uważam, że Federacja Rosyjska musi zostać zniszczona ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    antyżydowskie, antyrosyjskie, - i co jeszcze?
    Wszyscy roszczę sobie prawo do opisywania historii w korzystny dla siebie sposób (jedni do twierdzenia, że wyłącznie żydzi byli poszkodowani w ramach IIWW, drudzy do twierdzenia, że tylko wyzwalali lud robotniczo-chłopski), a my Polacy to co?
    Też mamy prawo do mówienia o historii, w której tak tragicznie uczestniczyliśmy, z naszego punktu wiedzenia.

  •  

    pokaż komentarz

    Homo sovieticus niech zajmie się swoimi obywatelami. Bo znaczna część sra za stodołą i żyją jak dziady.