„Wpadły w szał, wyrzucały nasze rzeczy przez okno”. Ciąg dalszy Willi Tatarzanki

„Wpadły w szał, wyrzucały nasze rzeczy przez okno”. Ciąg dalszy Willi Tatarzanki

- Zaczęło się od wyzwisk przez telefon, po 15 minutach panie były już na miejscu, w jednej ręce trzymały telefon, w drugiej paralizatory – opowiada pan Czesław, który wynajął apartament w jednym z pensjonatów w Zakopanem w willi tatarzanka

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna