•  

    pokaż komentarz

    Rosja to slabnace panstwo terrorystyczne. Takie ISIS Europy. Dobrze je osankcjonowac i za 10 lat bedzie budzilo tylko politowanie.

  •  

    pokaż komentarz

    Władze i media w Moskwie rozpętały z tego powodu histeryczną kampanię. Przelicytowując się na oskarżenia Polski o: ignorowanie rosyjskich ofiar wojny

    Co ma wspólnego prawdziwa data wybuchu II Wojny Światowej z rosyjskimi jej ofiarami?

    Załóżmy, że data wybuchu to 22 czerwca 1941, tak jak by sobie chcieli. Sprawdzam - w takim rozdaniu rosyjscy cywile i żołnierze zginęli w czasie trwania II Wojny Światowej. Ok, teraz przesuwamy datę na 1 września 1939. Sprawdzam - rosyjscy cywile i żołnierze nadal zginęli w czasie II Wojny Światowej. WTF?

    Oczywiście - jajca sobie robię. To oczywiste, że Towarzysze chcą innej daty z przyczyn czysto propagandowych. Bo gdyby się głębiej przyjrzeć ich p@$#$!?amenceniu, ich rosyjskiemu "szacunku do ofiar wojny", należałoby zadać kilka niewygodnych pytań. Na przykład: co oni sami zrobili ze swoimi inwalidami wojennymi, jak im pomagali (ha, ha) i upamiętniali (ha, ha, ha).

    stosowanie podwójnych standardów

    Stolica stosowania "podwójnych standardów" oskarża kraj szanujący fakty historyczne o stosowanie podwójnych standardów. Nie wiem, co na to odpowiedzieć.

    służalczość wobec Ameryki

    Jaaaasne, oczywiście. Służymy Ameryce i tylko ze względu na zachcianki Wuja Sama ustawiliśmy datę na 1 września. Gdyby nie ci przeklęci kapitaliści, to byśmy już nie pamiętali o inwazji Hitlersynów, o milionach wymordowanych, wysiedlonych i zapuszkowanych w katowniach ludziach. Brzmi logicznie, nie?

    czy nawet… wywołanie II wojny światowej

    Czy ja dobrze rozumiem? Nasza duma i niechęć do poddania się Hitlerowi albo przyjęcia jarzma Sowieckiej Rosji doprowadziła 1 września 1939 do wybuchu II Wojny Światowej, która według nich wybuchła 22 czerwca 1941.

    Parę razy próbowałem to zrozumieć, ale najwyraźniej jest to możliwe dopiero po solidniej dawce rosyjskiej wódki.

    Wczorajsze obchody po prostu godzą w kremlowską narrację historyczną. Tak mocno podkreślaną przy okazji parad 9 maja na Placu Czerwonym.
    Czyli wizji Rosji, jako głównej ofiary i najważniejszego zwycięzcy II wojny.


    Oni byli ofiarami. Trzymajcie mnie, bo nie wytrzymię. Sprzymierzyli się z Hitlerem, napadli na Finlandię i państwa bałtyckie. Bardzo wiele wskazuje na to, że chcieli zaatakować Hitlera i wyzwolić Europę (komunizm, terror, morderstwa, wywózki, bezpieka, gnojenie ludzi, obozy reedukacyjne dla niewygodnych - GRATIS!) - chociaż muszę uczciwie przyznać, że trwa zażarta dyskusja (np. tutaj) i trudno jest rozstrzygnąć, kto ma rację.

    W Warszawie był obecny Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, a nawet pani Salome Zurabiszwili, prezydent Gruzji. A więc przywódcy z państw, które również wycierpiały straszliwie w czasie wojny i miały swój wkład w ostateczne zwycięstwo.

    Wielkie oburzenie, że przywódcy krajów, na które Rosja napadła - nie lubią Rosji i przyjeżdżają na obchody rocznicy do Polski. No po prostu rzecz niepojęta, jak tak może być, nie?

    źródło: paczaizm.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau:
      Cały ten ich wysiłek ma za zadanie przykryć fakt, że to oni do spółki z Niemcami wywołali IIWŚ

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: Ze wskazaniem, że to oni najbardziej parli do wojny, tylko z wyrachowania wstrzymali się, aby Hitler był pierwszy. Gdyby nie pakt Ribbentrop-Mołotow, to wojna mogłaby odsunąć się w czasie i mieć inny przebieg.
      W pełni zgadzam się z twierdzeniami Suworowa na ten temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: Kiedyś jeden ruski chciał mnie podać do sądu za to, że ich "przyjście z pomocą, w celu zajęcia polskich terenów, żeby nie zajęli ich Niemcy" 17 IX '39 nazwałem inwazją na Polskę.

    •  

      pokaż komentarz

      @FilSardyn: Gdzie tak powiedziałeś, że poczuł się do tego uprawniony? W Polsce, Rosji, Internecie?

    •  

      pokaż komentarz

      Parę razy próbowałem to zrozumieć, ale najwyraźniej jest to możliwe dopiero po solidniej dawce rosyjskiej wódki.

      @jagoslau: To niemożliwe. Gdyby rosyjska wódka aż tak bardzo szkodziła na percepcję, to naród rosyjski wyginął by w ciągu kilku lat po rewolucji październikowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @MartwyProsty: W Polsce. Przyjechał tu w ramach jakiegoś programu wymiany studentów (coś a la Erasmus). Znajoma była w ramach tego samego programu w Moskwie, po czym Rosjanie przyjechali tu do Polszy. Nawet jakąś skargę ponoć złożył na znajomą (ona akurat nic nie mówiła, tylko się z niego śmiała, a że na mnie nie mógł, bo do żadnych programów/tego typu organizacji nie należę, to sobie na nią złożył) za "propagowanie fałszywej, imperialistycznej wersji historii". Chciał też ponoć do sądu, ale nie wiem na czym stanęło. Może samo moje imię nie wystarczyło mu do złożenia pozwu? ¯\_(ツ)_/¯
      Inna sprawa, że pracowałem kiedyś jeszcze z gościem z Petersburga. W "dniu Pobiedy" poszedł we Wrocławiu na cmentarz żołnierzy radzieckich złożyć kwiaty. Wrzucił to na fejsa to znajomi z Rosji mu pisali, że to nieprawda, że cmentarz jest zadbany i, że można złożyć kwiaty; że to fejk; że sieje zachodnią, imperialistyczną propagandę, bo u nich w TV pokazują, że u nas się tylko niszczy pomniki i bije biednych, Bogu ducha winnych kibiców z flagą sierpa i młota.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: Ruscy, mówiąc "wojna", z reguły mają na myśli nie II wojnę światową (która ich w gruncie rzeczy mało obchodzi), tylko "wielką wojnę ojczyźnianą". Poczuwają się do bycia jedynymi spadkobiercami ZSRR i chcą być dumni z tego, że wygrali tę wojnę i pokonali Niemcy. A wcześniejsze etapy II wojny światowej, jak choćby dziewięć zwycięskich kampanii III Rzeszy i jedna nieudana (bitwa o Anglię), są u nich mało znane i mało obecne w szkołach i publikacjach. O wojnie na Pacyfiku i Dalekim Wschodzie nie mówię, bo ona i dla Europejczyków (w tym Polaków) jest raczej mało znana.
      W Rosji po prostu mało się mówi o II wojnie światowej, a znacznie więcej o "wielkiej wojnie ojczyźnianej".
      Z kolei w Chinach mówi się przede wszystkim o wojnie z Japonią 1937-1945.
      W Tajlandii, Wietnamie, Birmie, Malezji, Kambodży, Indonezji i na Filipinach też mówi się głównie o wojnie z Japonią, a kampanie III Rzeszy mało ich interesują.

  •  

    pokaż komentarz

    Podejmując decyzję o umniejszeniu roli ZSRR, Rosji, w II wojnie światowej władze Polski demonstrują swoją niepełnowartościowość, upolityczniają rezultaty wojny i próbują przekreślić pamięć historyczną

    Ależ Polska nie umniejsza roli Rosji radzieckiej w II wojnie światowej. To Rosja ją umniejsza, w swojej "skromności" pomijając wszystko, co wydarzyło się pomiędzy paktem Ribbentrop-Mołotow, a operacją Barbarossa. Ten wpływ był ogromny i warto, żeby świat o tym wiedział.

    Miałem mieszane uczucia co do niezaproszenia Putina na obchody, ale już ich nie mam.

    źródło: mtviewmirror.com

  •  

    pokaż komentarz

    słychać kremlowskie wycie? znakomicie

    •  

      pokaż komentarz

      @cerastes: Na kremlu propagandziści zawsze mają pełne ręce roboty ale niestety czasem ich nierealna wersja jest łykana przez zachód. Tak było w przypadku Gruzji, gdzie wszyscy pamiętamy jak to niby Saakaszwili pierwszy wojsko wysłał. Jednak fakty byłby takie, że Rosyjskie FSB na terytorium Gruzji (na obszarze Osetii płd) dokonywało ostrzału artyleryjskiego wiosek Gruzińskich. Gruzini mieli pełne prawo zareagować na swoim terytorium i bronić swoich obywateli. Problem w tym, że już czekały pełne dywizjony uzbrojonych Rosjan przy granicy czekając na ten krok. Oczywiście propaganda nic nie wspominała o zabijaniu cywili przez Rosjan w mundurach Osetyjczyków, ustalono jedynie, że to Gruzja zaczęła wojnę i wiele zachodnich mediów to podchwyciło.

      Podobnie z ich tłumaczeniami o zabraniu Serbii Kosowa. OK, dla mnie może i powinno być ono Serbskie, co nie zmienia faktu, że wojna Serbia vs. NATO rozpoczęła się po pomyśle czystek etnicznych i próbach przymusowego przemieszczenia wszystkich Albańczyków z Kosowa (co zalicza się do zbrodni przeciw ludzkości). Gdyby Serbowie znali umiar w swoich działaniach świat tak by nie zareagował. A czy Ukraina robiła jakieś czystki w Donbasie lub na Krymie, jak Serbowie? Oczywiście, że nie.

  •  

    pokaż komentarz

    Ruskie mogły wesprzeć Polskę w odparciu faszyzmu, ale czerwonym mordom bardziej podobało się zbratanie z Hitlerem. A potem płacz, że olaboga, Niemce pomordowali ruskich XDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Rabke: co więcej ci kretyni zniszczyli wspólnie z Hitlerem państwo buforowe które ich oddzielało od IIIRzeszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @wpt1:

      ja bym tak się nie rzucał z tym że "kretyni".

      Celem Stalina było rozjechanie III Rzeszy, tyle że został uprzedzony. cały przemysł i uzbrojenie miał nastawione na wojnę ofensywną

    •  

      pokaż komentarz

      @Rabke: @wpt1: Żadne wsparcie, czy posiadanie bufora nie wchodziło tu w grę. Stalin planował to samo co Hitler. Różnica polegała jedynie na kierunku ekspansji. Niemcy na wschód, ZSRR na zachód, jak daleko się da. Zaatakowaliby tak czy inaczej. Chwilowy sojusz w 1939 miał tylko uśpić czujność przeciwnika i przygotować na ofensywę.

    •  

      pokaż komentarz

      @wpt1: ale bufor nie byl im potrzebny, kommunizm u niemców mocno stał. Do tej pory widać ze zwiazki pomiedzy rosja a niemcami sa silne i siegaja dalej niz typowe zwiazki ekonomiczne

    •  

      pokaż komentarz

      @Rabke @wpt1: Stalin od początku chciał podbić Europe środkową. Najpierw rozmawiał WB i Francja o wycofaniu gwarancji niepodległości dla państw europy środkowej. Co skończyło się fiaskiem. Dopiero potem Rzesza wyszła ze swoja propozycja podziału europy. Na co Stalin chętnie przystał bo cały ciężar wojny z zachodem brali na siebie Niemcy. Jedynym powodem ze nie zaatakował nas pierwszy była wizja interwencji aliantów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zakanfein: gwarancja od anglii wyplynela 25 sierpnia wiec co ty p!%$!$%isz za wyssane z palca farmazony. Co oczywiscie nie zmienia faktu ze od zawsze mieli chrapkę na Polskę

    •  

      pokaż komentarz

      @ipoproblemie: Te "p?$#%!!one farmazony" to parcie Stalina do potwierdzenia ze gwarancje dotyczą tylko agresji niemieckiej. Stalin nie chciał się walczyć z mocarstwami zachodnimi o europe Środkowa. Nawet z wypełnieniem postanowień paktu Ribbentrop-Mołotow odciągał się dopóki nie zyskał całkowitej pewności ze Alianci nie interweniują.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zakanfein: W 1939 roku pozbawiony zaplecza politycznego Władysław Studnicki napisał broszurę pt. „Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej”, która krytykowała ewentualne zawarcie paktu sojuszniczego z Wlk. Brytanią. Argumentował w niej, że Londyn zamierza wciągnąć ZSRR do koalicji, za co Anglia może „zapłacić” mu wschodnimi województwami Polski. Broszura ta, wydana jeszcze w czerwcu 1939 roku, została skonfiskowana przez polski rząd[10]. Słuszność tez postawionych przez Studnickiego odnośnie polsko-brytyjskiego sojuszu potwierdził jednak rozwój późniejszych wydarzeń.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Polsko-brytyjski_uk%C5%82ad_sojuszniczy