•  

    pokaż komentarz

    Głosować sobie za późniejszym wyjściem to oni sobie mogą. Gorzej jak unia powie: "Dość! Wychodzicie 31.10 z umową czy bez" wtedy dopiero fajnie będą mieli...

  •  

    pokaż komentarz

    Kompromitacja antyunijnych populistów zawsze cieszy

    •  

      pokaż komentarz

      @jakubbaumann: takie uroki demokracji że mówisz to co się podoba ludziom więc na ciebie głosują a to co im się podoba to już tylko i wyłącznie ich sprawa... co nie znaczy że nie jestem ciekaw do czego doprowadzi Brexit ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jest rok 2128. Premier Wielkiej Brytanii, jak co roku, odwiedza Brukselę i błaga o przedłużenie terminu brexitu. Nikt nie pamięta skąd wziął się ten dziwny obyczaj, ale ściąga on w tym dniu do miasta wielu turystów.

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Kompromitacja antyunijnych populistów zawsze cieszy

      @jakubbaumann: właśnie, że szkoda.
      Jakby udało im się wyjść w końcu z EU to ludzie zobaczyli by jaki burdel sobie zgotowali! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Wtedy może spora grupa unijnych sceptyków przejrzała by na oczy i skończyło się p!#$@$?enie o POLEXIT-ie...

  •  

    pokaż komentarz

    Ciężko nadążyć co tam się odp##?#%%a. Będzie ten brexit w końcu czy go nie będzie?

  •  

    pokaż komentarz

    Torysi już dawno stracili większość w innym wypadku deale Mayowej by przeszły, ale nie przeszły a ona wypadła z koszyka maszyny losującej, utracenie jednoosobowej wiekszosci o niczym nie swiadczy tam ponieważ nie ma tam silnego nacisku na posłów na to jak maja głosować, bardzo często głosują wbrew woli swojej partii i nie tracą swoich pozycji albo nie są wyp!#!!#!ani na ostatnie fotele w izbie gmin. Mają pełne prawo głosować odmiennie a to PM ma obowiązek zrobić wszystko by przekonać "Rebelianta" MP do tego by zagłosował zgodnie z linią partii.

    W Polsce?
    W Polsce takiego posła się pozbawia członkostw w klubikach poselskich, przywilejów, głosu wewnątrz partii wywalając go prawie na korytarz ław sejmowych, robiąc z niego pośmiewisko wśród innych posłów własnej partii.

  •  

    pokaż komentarz

    Może jestem niedouczony, ale dlaczego nie można było przeprowadzić kolejnego referendum, skoro wygląda na to, że nastroje po tym pierwszym szybko się zmieniły? Chyba nie ma nigdzie zapisu mówiącego, że tego typu referendum jest nieodwracalne? Chętnie dowiem się, jak to dokładnie wygląda, no bo (na logikę) to nieco niedorzeczne, że tak ważna kwestia jest ustanawiana "raz a (nie)dobrze", skoro ludziom się odwidziało?

    •  

      pokaż komentarz

      @CKNorek: Czytałem, że uważają to za zamach na demokrację. I nie szanowanie woli większości. Bo później na tej bazie będzie można oprzeć każde referendum i nie wykonać woli obywateli twierdząc że teraz to tak nie jest i trzeba nowego referendum. Ale oczywiście nie przeszkadza im przy tym głosowanie w parlamencie do skutku.

    •  

      pokaż komentarz

      @CKNorek: kolega @wtererere ma rację. Można to odnieść do każdego referendum. Jeśli UK nie wyjdzie z UE to będzie to poważny kryzys demokracji. W ten sposób można ośmieszyć każdą decyzję obywateli, sabotując ją, a następnie po dokonanym już sabotażu zrealizować drugie referendum. Jeśli w drugim brytyjczycy będą na "nie" to będzie to przemyślana wola ludu. Jeśli jakimś cudem znów będą na "tak" to będą sobie jeszcze wychodzić z UE kolejne 3 lata. Sam natomiast od początku mówię, że do żadnego brexitu nie dojdzie. Po pierwsze dlatego, że sama UE we władzach jest niedemokratyczna, po drugie, że politykom się to bardzo nie opłaca.

    •  

      pokaż komentarz

      @borowa90: jaki "kryzys demokracji"? Filary kampanii za brexitem okazały się zwykłymi kłamstwami - £350 milionów dla NHS? Kłamstwo. "Odzyskanie kontroli nad krajem" (cokolwiek to miało znaczyć) - kłamstwo (co najwyżej pchnięcie UK w ramiona Trumpa). Wyrzucenie imigrantów - kłamstwo (półanalfabeta może sobie załatwić (pre)settled status). Rozwój ekonomi - kłamstwo (brexitu jeszcze nie ma, a gospodarka i funt już lecą na pysk). Wspaniałe umowy handlowe, "best of both worlds" - kłamstwo. Kryzysem demokracji byłoby co najwyżej doprowadzenie do brexitu, z równoczesnym twierdzeniem, że "przecież za tym głosowała większość". No nie za tym. O czym często gęsto mówią nawet sami zainteresowani.

    •  

      pokaż komentarz

      @Oh_hi_Mark: > "Odzyskanie kontroli nad krajem" (cokolwiek to miało znaczyć) - kłamstwo (co najwyżej pchnięcie UK w ramiona Trumpa)

      Jakie kłamstwo? Opuszczenie UE wiąże się z możliwością prowadzenia niezależnej polityki, min. polityki gospodarczej, migracyjnej itd. W ramach tej polityki mogą przytulać się z kim chcą, ale nie muszą. Mają pełną swobodę i niezależność jeśli chodzi o min. politykę fiskalną, czego nie można powiedzieć będąc w unii.

      Wyrzucenie imigrantów - kłamstwo (półanalfabeta może sobie załatwić (pre)settled status)

      Nie wiem, czy mówili o wyrzucaniu imigrantów, ale na pewno po wyjściu z UE mogą zaprzestać ich przyjmowania, prowadząc niezależną politykę migracyjną i uszczelniając granice. I myślę, że ludzie w dużej mierze na to głosowali.

      Rozwój ekonomi - kłamstwo (brexitu jeszcze nie ma, a gospodarka i funt już lecą na pysk)

      co XD. Przecież skutki ekonomiczne należy oceniać po kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu latach. Jasne, że w krótkim terminie mogą być problemy. Natomiast oni jeszcze nie wyszli, a ty już oceniasz skutki wyjścia. Absurd.

      Prowadzisz tutaj wyższą szkołę populizmu ;v Już nawet abstrahując od tych "kłamstw", to przecież każde wybory, kampanie wyborcze opierają się na większych i mniejszych kłamstwach. PO wygrała w 2007 min. na obietnicy wprowadzenia podatku liniowego i słynnym 4 x Tak. No i co? Jajco, nic z tego nie zrealizowali. Czy to oznacza, że mieliśmy powtórzyć wybory?

    •  

      pokaż komentarz

      @Oh_hi_Mark: No wow. Odkryłeś właśnie, że demokracja to rządy łatwo sterowalnej bandy baranów. Prawdę powiedziawszy rozumiem Twoje argumenty, lecz nie przekonują mnie one co do zasadności kolejnego referendum. U nas w Polsce np. każde wybory - czy to samorządowe, czy parlamentarne, czy eurowybory to istny festiwal kłamstw polityków z obiecywaniem rzeczy, co do których załatwienia zwykle nie mają nawet kompetencji jako posłowie/europosłowie/samorządowcy. Na podstawie tych właśnie kłamstw ludzie dokonują później nietrafionych wyborów. To nie oznacza jednak, że zasadne byłoby organizowanie kolejnych wyborów tylko dlatego, że kłamcy na kłamstwie doszli do władzy. To świadczy o ułomności demokracji i głupocie mas.

      I to wszystko piszę jako przeciwnik Brexitu. Dla Polski jest to wariant zdecydowanie niekorzystny, dla Brytyjczyków niekorzystny na najbliższe kilka lat i być może korzystny w przyszłości.

Dodany przez:

avatar ikp dołączył
351 wykopali 4 zakopali 3.1 tys. wyświetleń
Advertisement