•  

    pokaż komentarz

    W Y K O P, trzeba dbać o swoją przyszłość po studiach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Polski biznes (pewnie nie cały, acz w dużej części) nie do końca zdaje sobie sprawę z czegokolwiek poza zatrudnieniem Ukraińców żeby hehehe obniżyć koszty i żeby bab lyznyg było.

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: comment_MYNSZR8BpyciRKt5iG1oYDSPNPg5soSA.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopky był kiedyś taki komix jak dzieciak mówił że p##@%#!i matematykę, zostanie programista gier ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: Jakby wektory, sinusy itp. wprowadzali w szkołach przy użyciu właśnie gier i tutoriali z netu, to podejrzewam, że większość dzieciaków momentalnie by była z tego obcykana.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopky: i co dzieciak założy jakąś firmę typu przeprowadzki i będzie zarabiał więcej niż senior mathematican

    •  

      pokaż komentarz

      @miszczu90: ja tylko wklejam śmieszne obrazki, a sam studiów nie mam bo poległem na rozniczkach hurhue

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: gdyby szkoła była szkołą to może faktycznie by się i dało inaczej wiedzę z przedmiotów ścisłych przekazać, ale szkoła jest przechowalnią dla ucznia a tym bardziej dla nauczyciela, wydaje mi się, że jeszcze z matmą nie jest tak źle jak fizyką, która to faktycznie jest bardziej przydatna dla wszystkich technicznych a jej nauczanie całkowicie w Polsce leży xD Zacznijmy od tego, że najpierw trzeba opracować metodologię dydaktyki matematyki, program nauczania w oparciu o programy komputerowe, podręczniki, bo jest np. masa książek które zniechęcają akademickim poziomem zamiast intuicyjnie przekazywać wiedzę.Sam paradoksalnie często więcej nauczyłem się z amerykańskich książek niż z polskich właśnie z racji podejścia autora do formy przekazu, w szkole męczyłem się bezmyślnym tołkowaniem zadań przy tablicy, które po paru minutach wylatywało z głowy...abstrahując od tego że nikt nie wiedział po co w ogóle to było xD

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopky: i cyk, zarządzanie i marketing. Wiem po sobie (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @RoastieRoast: dalej sobie darowałem, poszedłem na elektryka i nie narzekam xD

    •  

      pokaż komentarz

      Jakby wektory, sinusy itp. wprowadzali w szkołach przy użyciu właśnie gier i tutoriali z netu, to podejrzewam, że większość dzieciaków momentalnie by była z tego obcykana.

      @zzapal: no widzisz, tu się zgodzę- gdyby szkoła przekazywała wiedzę na praktycznych przykładach, to by było po prostu cudownie. Uwierz mi, że marzyłem o tym, żeby idąc na taką fizykę zacząć się jej uczyć nie na przykładach typu > idealnie okrągłej kulce nadano prędkość jednostajną 15km/h rzucając ją po paraboli wyznaczonej przez punkt początkowy znajdujący się 7 metrów nad ziemią; oblicz prędkość końcową kulki oraz odległość od miejsca wyrzutu; opór powietrza jest pomijalny"
      ale na czymś dużo bardziej znośnym, realistycznym i mającym szansę zaistnieć w rzeczywistości jak choćby

      żołnierz wyrzuca z okopu granat; wiedząc że granat wybucha po 10 sekundach wylicz z jaką siłą musi go wyrzucić, alby ten wybuchnął zaraz po wylądowaniu
      Znacznie, znacznie ciekawsze, bo nadaje sens rozwiązywaniu. A zadania szkolne niestety, ale na dosłownie każdym przedmiocie mają ten sam problem- są kopią samych siebie. 20 kolejnych zadań, gdzie masz wyliczyć deltę z różnych wartości na nawet tym samym wzorze. 20 kolejnych zadań gdzie auto porusza się ruchem jednostajnie pop?@?#@#onym. 20 kolejnych zadań, gdzie masz wyliczyć za ile godzin w Santiago zajdzie słońce jeśli pan Ping z Singapuru marszczy sobie freda o 12:47.

      Znacznie lepiej by było uczyć się tego wszystkiego na podstawie jakiegoś zamodelowanego systemu mającego sens. Problem w tym, że to się nie stanie póki szkoły będą napędzane przez dinozaury z syndromem boga. Oni przez 30 lat uczyli ze świętego podręcznika, zamknij mordę i rozwiązuj zadania, bo jutro kartkówka. I tak do zaj$$@nia.

  •  

    pokaż komentarz

    Cały "polski" biznes opiera się w większości na pracochłonnym przemyśle które równie dobrze mógłby być w tańszych częściach świata ale z różnych powodów (m.in. bliskości Zachodu Europy i faktu bycia w UE) jest realizowany w p*lsce. Ludzi wykształconych ten przemysł nie potrzebuje, wystarczą najtańsi wyrobnicy których można przeszkolić w góra tydzień i mogą pochodzić z dowolnej części świata. Nawet kiedyś jakieś ministerstwo reklamowało się tym faktem, że pensje tutaj są jedne z najmniejszych w Europie.

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Bo "polski biznes" jest sto lat za murzynami jeśli chodzi o innowacje. Mowa tu o większości dużych firm z branży IT.
    Na stołkach siedzą "prezesi" co gówno wiedzą o nowych technologiach. Blockchain znają tylko dlatego że jest trendy i go nie rozumieją, a big data czy data analyst to pewnie jakiś excel, tylko nowszy.

    "Polski biznes" to woli wywalać po 500k co miesiąc na banerki w internecie niż optymalizować procesy w firmie i zwiększać ruch organiczny w wyszukiwarkach. W moim korpo znajdę szereg "dyrektorów" którzy nie rozumieją różnicy między sesją użytkownika, a odwiedzeniem strony w przeglądarce. "Skuteczność" kampanii liczy się procentowo na podstawie liczby kliknięć do wyświetleń. Bez badania konwersji, bez remarketingu, bez jakiejś głębszej analizy. Grunt że słupki w pałerpojncie potem na spotkaniu wyglądają spoko.

    "Polski biznes" boi się nowości, bo oni od "30 lat" robią to samo i działa, więc po co. Postawcie się w roli takiego "prezesa". Zgarnia gruby hajs za siedzenie na spotkaniach i wysyłanie maili, gdzie on chciałby jeszcze nadążać za trendami i nowościami? Takich jest naprawdę wielu. Do tego jeszcze dołożyć "młodych i ambitnych" menadżerów którzy prawdę objawioną poznali na wyższej szkole skakania na trampolinie.

    W wielu firmach jest po prostu tragicznie. Jest więcej korpo-bullshitu niż jakiejkolwiek wiedzy na wyższych stanowiskach.

    Co innego różne startupy. Tu jest sporo lepiej. Młodzi są akurat szansą na rozwój w Polsce, ale ten kraj nie sprzyja rozwojowi nowych technologii. Najlepiej się mają stare zabetonowane dupy na stołkach.