•  

    pokaż komentarz

    Prof. Haman w tym wywiadzie przede wszystkim podkreśla że w "Do Rzeczy" piszą bzdury. Bzdury z punktu widzenia obecnego stanu wiedzy. Strasznie wyrywkowe podejście, w którym powołuje się na raptem kilka "autorytetów" negacjonistów. Po przeciwnej stronie są tysiące tych co widzą że jest inaczej. A prof. Lindzen przestał robić badania naukowe dawno temu i niestety, ale uciekło jego uwadze, że hipotezy które miał 30 lat temu zostały w dużej części zweryfikowane negatywnie przez masę nowych danych obserwacyjnych z dziesiątek misji NASA i nie tylko.

  •  

    pokaż komentarz

    Fajnie pokazał to polski popularyzator problemu spraw klimatycznych i fizyk, Marcin Popkiewicz (niżej), którego wykłady skądinąd gorąco polecam. Ostatnio był też u tego (dziwnego skądinąd, wiem że nie każdy go lubi, ale występ Popkiewicza OK) gościa z "7 metrów pod ziemią".

    Popkiewicz jest w 100% rzetelny, to członek redakcji "Nauki o klimacie", prowadzący profil "Ziemia na rozdrożu", autor paru książek w temacie. Polecam "przekonanym w drugą stronę" i wątpiącym skonfrontowanie się z tymi materiałami, bo to wyśmienity popularyzator i adresuje możliwe obiekcje podając twarde dane.

    źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Słuchałem wspomnianego wywiadu w garażu. Polecam. Człowiek bardzo konkretnie mówi i na temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Fajnie ale nic z tego nie wynika. Nawet jezeli ma racje (brzmi przekonujaco) to co mozemy zrobic? Nic. Europa generuje kilkanascie % CO2 w skali swiata. Powiemy sobie tak - zbiedniejemy, zarzniemy gospodarke ale zmniejszymy emisje o 40% To ogromna wartosc zmniejszyc o 40% ile zmaleja swiatowa emisja? 5%? A realnie nawet nie, bo produkcja po prostu przeniesie sie z niesprzyjajacej biznesowi Europy do Indii, Chin, Rosji itd i beda generowac tyle samo albo wiecej CO2 jak teraz ale gdzie indziej. Wiec zarzynanie europejskiej gospodarki zeby zmniejszyc swiatowa emisje CO2 o 2% jest po prostu glupie. Zielona energia jest droga, niewydajna i nieoplacalna. Moze kiedys bedzie oplacalna, moze warto to rozwijac ale na pewno nie warto w to na sile isc. Ktos chce - prosze bardzo, ale bez dotacji itd. To juz lepiej po prostu robic elektrownie jadrowe. Naprawde, duza ilosc TANIEGO pradu z atomu moze zalatwic sprawe, bo ludzie np zaczna ogrzewac sie pradem zamiast gazem czy weglem. Drogi prad tego nie zapewni.

      A jezeli chce ograniczac swiatowe CO2 to nie ma innej drogi jak wylapywac go z atmosfery. Zamiast tracic miliardy na dofinansowywanie niewydajnych elektrowni wiatrowych czy slonecznych lepiej opracowac jak najwydajniejszy, najefektywniejszy sposob kasowania CO2 z atmosfery. Na dluzsza mete innego sposobu nie ma. Bo nawet jak caly swiat (co jest nierealne) zacznie ograniczac emisje to ta emisja I TAK bedzie rosla. Bo zwyczajnie przybywa ludzi. Po prostu. A nie da sie ograniczyc emisji do zera. Wiec trzeba dzialc inaczej, madrzej.

    •  

      pokaż komentarz

      co mozemy zrobic

      @verul: Obejrzałeś te wykłady? Ten gość naprawdę zna się na rzeczy i adresuje sporo z tematów, które poruszasz. Jest też fizykiem jądrowym z wykształcenia, więc nie boi się atomu.

      - https://www.youtube.com/watch?v=TUJCjs1REA4 (bardziej o zmianach klimatach)
      - https://www.youtube.com/watch?v=rOMKF703O_w (bardziej o transformacji energetycznej i polskim węglu)

      Zielona energia jest droga, niewydajna i nieoplacalna.

      @verul: Eeee tam. Ciężko się ją magazynuje (co Popkiewicz też adresuje), ale droga nie jest. Serio, poświęć te 3h (albo 1.5hr na 2x) i przesłuchaj.

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Gada kilka godzin. Moze kiedys poslucham. Moze jakis skrot?

    •  

      pokaż komentarz

      Gada kilka godzin. Moze kiedys poslucham. Moze jakis skrot?

      @verul: Skrót jest tu, ale IMHO sceptyk powinien obejrzeć całość, bo oglądając skrót włączą Ci się stare schematy poznawcze. "Kilka godzin" na prędkości 2x to tylko niecałe 2 godziny.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Ale tu nie chodzi o przekonanie mnie ze globalne ocieplenie istnieje i nam zagraza. Nie musze tego analizowac, by teoretycznie zalozyc ze tak jest. Zakladam, przyjmuje ten punkt iwdzenia na potrzeby rozwazan dalszych. A brzmia one - jak rozwiazac ten problem? Bo zmniejszaniem emisji sie nie da. Nawet jak caly swiat zmniejszy emisje o 30% co i tak jest nierealne to z czasem na skutek wzrostu ilosci ludzi zacznie znowu rosnac.

    •  

      pokaż komentarz

      Zakladam, przyjmuje ten punkt iwdzenia na potrzeby rozwazan dalszych. A brzmia one - jak rozwiazac ten problem? Bo zmniejszaniem emisji sie nie da. Nawet jak caly swiat zmniejszy emisje o 30% co i tak jest nierealne to z czasem na skutek wzrostu ilosci ludzi zacznie znowu rosnac.

      @verul: O tym jest drugi wykład. O polskim węglu, który nijak się nie opłaca, o benefitach zdrowotnych miast wydajnych energetycznie w stylu skandynawskim, o energetyce z dynamicznym zużyciem, a nie sztywnej podaży, o domach pasywnych, itd.

      PS: Skąd przekonanie, że ludzi będzie jakoś znacząco więcej? Jest 8 mld i prognozowane maksimum to bodajże 11 mld, po czym zacznie spadać. To nie ilość ludzi jest problemem, a rosnący standard życia w trzecim świecie.

      PS2: Przekonanie, że Azja nic nie robi jest błędne. Na przykład Chiny - biorąc pod uwagę populację i to, że są fabryką świata - emitują zaskakująco mało. Indie - jeszcze mniej. Zwracam uwagę na skalę logarytmiczną na osiach!

      https://www.economist.com/graphic-detail/2019/05/25/china-is-surprisingly-carbon-efficient-but-still-the-worlds-biggest-emitter

      PS3: Jeśli nasz "bogaty świat" nic nie zrobi, to trzeci świat już na pewno nic nie zrobi i wszyscy radośnie popełnimy cywilizacyjne samobójstwo. Ja wiem, że taka planetarna współpraca to nie jest coś, do czego przygotowała nas ewolucja, ale jeśli ktoś w ogóle chce być moralny, to zapobieganie zmianom klimatu jest jednym z najważniejszych priorytetów.

      źródło: china.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @verul: Skoro ludzie nie zmniejszą emisji, to są sposoby aby im szybko pomóc. Wyobraźmy sobie grupę ekoterrorystów niszczących elektrownie węglowe i powodujących powrót większości świata do poprzedniej epoki. Również "kilka osób" byłoby mnie na świecie.

      Opcja mało interesująca chyba że jest się psycholem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Nie ma znaczenia ile produkuja Chiny i Indie. Znaczenie ma ze 85% produkuja inne kontynenty niz Europa. Ograniczanie emisji poprzez podnoszenie ceny pradu jest glupie i tu zdania nie zmienie. Produkcja sie przeniesie gdzie indziej i tyle.

      Nie zgadzam sie z jego twierdzeniem, ze nasz system gospodarczy musi albo rosnac albo spadac. Przyklad Niemiec pokazuje, ze mozna wiele lat stac w tym samym miejscu.

      Domy pasywne sa niewygodne do mieszkania. Chyba ze bedziesz je ogrzewal to co innego. W przeciwnym wypadku bedzie zimno.
      Mowi ze samochod elektryczny, a wczesniej nrzekal ze sie zasoby metali koncza :) To teraz pytanie. Mamy miliard aut. Wystarczy metali na baterie do miliarda samochodow? No chyba nie.

      Jego wizja pozornie wyglada fajnie, ale jest za malo innowacyjna. To tak jakby projektowac najwygodniejsza lopate zamiast wymyslac koparke.
      Wiesz jak mierzy sie rozwoj cywilizacyjny? Znasz skale Kardaszowa? Przyszlosc jest nie w ograniczaniu zuzycia energii, a w coraz wiekszym zuzywaniu energii. Jak zaczniesz ograniczac zuzycie to staniesz w miejscu. My potrzebujemy tanich i bardzo efektywnych sposobow pozyskiwania energii. Zgadzam sie ze wegiel to absurd, a budowa elektrowni weglowej debilizm. Ale mowienie, ze prad z paneli zacznie sie oplacac jak dowalimy oplaty na prad z wegla to dramat. To i tak oznacza wzrost kosztu energii. Bo sytuacja jest taka ze mamy tani prad z wegla np za 50 i drogi z OZE za 80. Do wegla dowalasz oplate 50 i wychodzi 100 wiec OZE sie oplaca. Np super, ale to dalej 80, a bylo 50. Drozej. Ja bym wolal poszukac zrodla energii ktore bedzie rownie tanie jak wegiel albo tansze, a wydajne i ekologiczne. Mozna rozwijac elektrownie atomowe ktore sa najtansze ( https://biznesalert.pl/raport-energetyka-atom-koszty-oecd/ ). Moze za xx lat opanujemy zimna fuzje i problem energii zniknie?

      A co do CO2 to dalej uwazam ze lepiej emitowac go ile sie chce a pozniej usuwac z atmosfery. Jak? Pole do badan.

      Wtedy osiagniemy prawdziwy postep, innowacyjnosc i rozwoj. Najwiekszym wyzwaniem jest tani prad w duzej ilosci. Jak to bedzie, to bedzie wszystko. Pomysl o stylu zycia jak zamiast oszczedzac prad bedzie mozna go zuzywac ile wlezie. W kazdym domu klima ktora zima grzeje, latem chlodzi. Bez gazu, wegla itd.Samochody na baterie to slepa uliczka ale majac duzo energii mozna produkowac gaz, paliwa itd. Poswiecajac energie mozna usuwac CO2 z atmosfery. Tak dzialaa rozwinieta cywilizacja. Jego rozwiazanie to tak jakby ubrac dziecko i kazac mu sie nie ubrudzic. a przeciez mozna ubrac, pozwolic sie ubrudzic i wyprac. Trzeba tylko wpasc na to ze mozna prac ubrania. A tutaj trzeba wymyslic kilka roznych technologii albo rozwinac istniejace.

    •  

      pokaż komentarz

      @verul:
      Prad z elektrowni weglowych: 0.26 zl/kwh
      (aktualna cena w hurcie)

      Prad z paneli: 0.2 zl/kwh
      (kosztorys wlasny)

      Bede robil swoja prywatna elektrownie

    •  

      pokaż komentarz

      A co do CO2 to dalej uwazam ze lepiej emitowac go ile sie chce a pozniej usuwac z atmosfery. Jak? Pole do badan.

      @verul: energię przeznaczoną na wyłapywanie CO2 znacznie lepiej użyć do zastąpienia obecnego zużycia na produkcję, i nie dopuścić do dalszej emisji CO2.

      A jeśli chodzi o takie modyfikacje klimatyczne to obiecujące są pomysły rozproszenia w atmosferze czegoś co ograniczy chociaż trochę dopływ promieni słońca. Załatwi nam to problem temperatury.

      Co prawda pozostaje problem chociażby zakwaszania ocenaow. Ale o ile osobiście globalne ocieplenie jak najbardziej uznaję, to w ludzi już nie wierzę. Wiem że nikt dobrowolnie nie będzie chciał ograniczać swojej konsumpcji, odmawiać sobie marzeń, a wszystkich ludzi na świecie nie zmusisz. Stąd trzeba szukać takich "alternatywnych" rozwiązań. Z dekarbonifikacją (jest takie słowo?) Gospodarki światowej to się na pewno nie wyrobimy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kacper-gorski-12: To po kilku latach napisz jaki masz rzeczywisty koszt tego pradu z paneli i jaka masz ich wydajnosc zima. Zwlaszcza jak przysypie je snieg.

    •  

      pokaż komentarz

      @KinkyFish: tylko zalozenie jest takie ze bogate kraje sa w stanie zbudowac zeroemisyjne wydajne elektrownie dostarczajace tani prad, a kraje 3go swiata beda to mialy w d... I albo im takie same zafundujemy co jest bez sensu albotrzeba bedzie usuwac CO2 ktory oni wytworza. Zreszta nawet jakby ograniczyc emisje drastycznie to i tak bedzie sie ona zwiekszac na skutek wzrostu konsumpcji wiec mehanizmy ktore by usuwaly CO2 z atmosfery tak czy siak sa potrzebne.

      Z rozpraszaniem czegokolwiek w atmosferze to kiepski pomysl. Bardzo kiepski. Jak sie okaze ze ma to negatywny skutek na cokolwiek (za duzo sie tego rozproszylo i rosliny zdychaja, wchodzi w interakcje z czyms, szkodzi ludziom, roslinom, zwierzetom itd itd) to jak to usuniesz?

      Elektrownie wiatrowe i sloneczne mozna sobie traktowac jako ciekawostke i dodatek, ale nie mozna na nich opierac calej polityki energetycznej. Wczoraj bylo na wykopie chociazby o nowym sposobie kasowania CO2 z atmosfery i wytwarzania z tego paliwa. to teraz zobac ze masz elektrownie zeroemisyjne - np jadrowe - ktore czasami maja nadwyzki mocy i wtedy przeznaczaja je na ten proces. Fajna wizja? No raczej.

    •  

      pokaż komentarz

      Zwlaszcza jak przysypie je snieg

      @verul: w lecie? śnieg? bo chyba wiesz, że największa produkcja jest od marca do października...

    •  

      pokaż komentarz

      @ksawery2001: Nie w lecie. Zima. Przeciez pisalem o wydajnosci zima jaka jest. A ze jest bardzo slaba to kazdy wie, dlatego nie mozna na solarach opierac polityki energetycznej. I dlatego solary to slepa uliczka.

    •  

      pokaż komentarz

      A co do CO2 to dalej uwazam ze lepiej emitowac go ile sie chce a pozniej usuwac z atmosfery. Jak? Pole do badan.

      @verul: To jest brawura moralna. To trochę tak, jakbym postanowił Cię zastrzelić i od razu zamroził i bronił się w sądzie, że w zasadzie to Ci robię łaskę, bo z pewnością nadejdzie technologia, dzięki której zostaniesz wskrzeszony, a przy okazji zapewnię Ci w ten sposób nieśmiertelność. Poszedłbyś w to? Wierzysz tak bardzo w naukę jeśli idzie o Twoje życie?

      Dalsza emisja z "w zasadzie to robimy przyszłym pokoleniom łaskę, bo zużywając energię pchamy rozwój" na ustach nie różni się wiele od powyższego. Bo tu idzie o życie setek milionów ludzi w przyszłości.

      No bo co jeśli nie wymyślimy jak na skalę mega-przemysłową wyłapywać to CO2? Ludzkość emituje ca 1000 ton CO2 na sekundę (sic!).

      Spalanie jest proste - robili to już ludzie w epoce kamienia. Wystarczy wydobyć - często płytko leżące - kopaliny, zaprószyć ogień i jedziemy. Odwrócenie tego procesu (wyłapywanie CO2 z atmosfery) jest z definicji energochłonne i dużo bardziej skomplikowane (natura "potrzebowała" specjalnych warunków i setek milionów lat). To ciekawe, że obawiasz się o metale rzadkie do aut elektrycznych, a nie zastanawia Cię ile trzeba żelastwa, żeby wyłapywać tyle 1000 (albo 2000, bo sprzężenia zwrotne) ton CO2 na sekundę.

      A czasu jest niewiele. Jeśli nie ogarniemy się do ca 2040-2050 to wedle najlepszej wiedzy uruchomią się sprzężenia zwrotne i nawet bez naszego udziału będzie się uwalniał CO2 np. z resztek organicznych zmrożonych obecnie lądolodem. Możemy po prostu nie nadążyć. Nikt nie ma złudzeń, że ludzkość zrealizuje program maksimum ograniczenia emisji CO2, ale cel 1.5-2 stopnie więcej niż w epoce przedprzemysłowej jest właśnie tak skalibrowany, że będą spore problemy, ale nie załamie się nam cywilizacja. Jeśli przekroczymy ten punkt to problemy mogą być tak wielkie, że stracimy możliwość kontrakcji, bo po prostu będziemy przytłoczeni kataklizmami i ze zdestabilizowanym systemem politycznym. W kryzysie 2008 w zasadzie nic się ludności Zachodu nie działo, a efekty w sferze publicznej mamy do dziś. Aż się boję wyobrazić jacy demagodzy będą rządzić jeśli realnie spadnie nam poziom życia np. o 50%.

      Wczoraj bylo na wykopie chociazby o nowym sposobie kasowania CO2 z atmosfery i wytwarzania z tego paliwa. to teraz zobac ze masz elektrownie zeroemisyjne - np jadrowe - ktore czasami maja nadwyzki mocy i wtedy przeznaczaja je na ten proces. Fajna wizja? No raczej.

      Jakbyś przesłuchał wykładów Popkiewicza, do czego Cię oczywiście nie zmuszę, bo wyraźnie wolisz pisać, to miałbyś przegląd innych pomysłów na to, np. upraw energetycznych, które potem byśmy zagrzebywali pod ziemią. Praktycznie odwrotność wydobywania kopalin.

      Przetwarzanie CO2 na paliwo to fajna metoda, żeby mieć auta bez dalszego wydobywania kopalin, ale już wyemitowanego CO2 w ten sposób nie wessiemy, bo jest go za dużo, zresztą spalając powstałe w ten sposób paliwo zaraz oddamy CO2 z powrotem atmosferze.

      Znasz skale Kardaszowa? Przyszlosc jest nie w ograniczaniu zuzycia energii, a w coraz wiekszym zuzywaniu energii

      @verul: Znam skalę Kardaszewa, ale przypomina mi prawo Moore'a, które wg samego Moore'a zdycha. Ja szczerze mówiąc jakkolwiek - jak pewnie każdy ciekawy świata chłopak - czytałem mnóstwo SF i lubiłem takie klimaty, to obecnie wszelkie transhumanistyczno-kardaszewowo-elonomuskowe rejony mnie odstręczają. Osobliwość może i będzie, a najpewniej jej nie będzie z tego prostego powodu, że ziemia nie jest z gumy, a po I poł. XX wieku nie ma żadnego wielkiego przełomu w naukach podstawowych, np. nowej wielkiej teorii fizycznej. Cały rozwój, który widzisz, to odcinanie przez inżynierię kuponów od tego, co odkryła nauka 100 lat temu.

      Możemy liczyć, że przełom nastąpi, ale nie ma żadnych dowodów, że tak będzie. Ekstrapolowanie z przeszłości to jak wróżenie z fusów.

      Skala Kardaszewa, prawo Moore'a, itd. to są proste reguły działające w jakimś przedziale czasowym, ale nie wiem na jakiej podstawie miałbym je ekstrapolować w przyszłość. Widział ktoś jakąś cywilizację galaktyczną? Może to wszystko to po prostu chybiony pomysł Kardaszewa?

      Dużo bardziej cenię ludzi, którzy już w 1972 przewidzieli "granice wzrostu".
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Granice_wzrostu_(raport_Klubu_Rzymskiego)

    •  

      pokaż komentarz

      nie mozna na solarach opierac polityki energetycznej. I dlatego solary to slepa uliczka
      @verul: :) solary, tak to ślepa uliczka, te ciągłe problemy hydrauliczne, przecieki, itp.
      ale jeśli mówimy o fotowoltaice, a konkretniej oze, to jest to jak najbardziej drogą jaką powinniśmy podążać jako cywilizacja, chyba że wcześniej uda się wynaleźć proste reaktory fuzyjne albo jeszcze inny sposób łatwej zamiany materii w energię bez efektów ubocznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @ksawery2001: Skrot myslowy, nie czemiaj sie. I tak, fotowoltanika to slepa uliczka, bo my energii potrzebujemy caly czas, a nie tylko od kwietnia do wrzesnia w ciagu dnia.

    •  

      pokaż komentarz

      fotowoltanika to slepa uliczka, bo my energii potrzebujemy caly czas, a nie tylko od kwietnia do wrzesnia w ciagu dnia.

      @verul: fotowoltaika to jeden z elementów oze a nie jedyne słuszne rozwiązanie na całe zło tego świata. z drugiej strony na świecie zawsze gdzieś świeci słońce i zawsze gdzieś są optymalne warunki do produkcji energii ze słońca. wiem, to trochę populistyczne i śmieszkowe, ale trochę w tym prawdy jest. kolejny element który powinien iść wraz z rozwojem oze to efektywne mechanizmy magazynowania energii, bo teraz to jest jakaś popierdułka z tym co mamy.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Jeden jego wyklad widzialem caly, drugi fragmentami. Na pomysl o zakopywaniu biomasy akurat sie zalapalem. Jest to jakas droga, ale na pewno nie jedyna. Reaktor usuwajacy CO2 i produkujacy paliwo moglby byc dodatkiem do alektrowni na sytuacje nadwyzki energii a nie jako glowny cel jej dzialania. Choc i to by moglo byc. Ale nawet jako dodatek powoduj ze zeroemisyjna elektrownia robi sie ujemnoemisyjna. Zawsze lepiej troche na minus niz na zero albo co gorsza na plus, zgadzasz sie?
      I wiem ze spalajac to paliwo wracamy do punktu wyjscia, ale wcale nie trzeba go spalac. Rownie dobrze mozna je magazynowac. Albo zrobic z niego cos jeszcze innego.

      Czy bedzie przelom? Moze tak, moze nie. Ile aktualnie idzie srodkow na badania nad tym? Pewnie nie jakos super duzo. Wiec moze zamiast wydawac tysiace miliardow $ na stawianie fotowoltaniki, turbin wiatrowych itd lepiej zainwestowac w cos bardziej przyszlosciowego? Zwlaszcza ze pewnie nie trzebaby w to inwestowac az tyle. Na poczatek wystarczyloby znacznie ulepszyc elektrownie jadrowe, opracowac reaktory IV technologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @ksawery2001: No jak wymysla MPZ rodem z Gwiezdnych Wrót to bedzmiemy jako ludzkosc ustawieni ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @verul: nie wiem, nie znam, nie oglądałem.

    •  

      pokaż komentarz

      Reaktor usuwajacy CO2 i produkujacy paliwo

      @verul: w procesie w którym powstaje CO2 uzyskujesz energię i CO2. Teraz by to odwrócić musisz energię dodać. Ta energię skądś też trzeba wziąć.

      W usuwanie CO2 to się można będzie bawić wtedy kiedy już absolutnie wszystko będzie chodziło na źródłach bezemisyjnych, a do tego długa droga.

      Wiec moze zamiast wydawac tysiace miliardow $ na stawianie fotowoltaniki, turbin wiatrowych itd lepiej zainwestowac w cos bardziej przyszlosciowego?

      @verul: no właśnie nie. Plus na to wcale nie jest wydawane tak dużo.

      Na poczatek wystarczyloby znacznie ulepszyc elektrownie jadrowe, opracowac reaktory IV technologii.

      @verul: cały czas nad tym pracują. Ale z energią z atomu jest taki problem ze jest ona ekstremalnie niepopularna społecznie.

      Nie rozumiem tej twojej awersji do tych nieszczęsnych solarów i wiatraków. To nie jest tak że mamy opierać wszystko na tym. Przyszłość to wiele źródeł energii i każde bezemisyjne trzeba będzie wykorzystać. Solary mają swoje plusy, chociażby pory produkcji energii odpowiadające mniej więcej zwiększonemu zapotrzebowaniu na nią. Atom też znajdzie zastosowanie, jako ten "bazowy" dostawca.

    •  

      pokaż komentarz

      @ksawery2001: Wielkosci wiekszego termosu, a bylo w stanie zasilic cale miasto na tyle ze to wzbilo sie w kosmos i przelecialo do innej galaktyki. Moduł punktu zerowego sie to zwalo. Tlumaczyli ze to energia prózni czy jakos tak. Wiadomo: sci-fi ale idea piekna ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @KinkyFish: No to naturalne ze nie ma sensu zuzywac prądu na usuwanie CO2 z atmosfery w sytuacji kiedy przy produkcji prądu emitujemy CO2 ( ͡° ͜ʖ ͡°) To rozwiazanie dla duzycj elektrowni bezemisyjnych ktore nie moga od tak sobie regulowac mocy. Choc weglowe tez nie moga i jak sie juz rozhajcuje to sie musi palic. Niemniej energia z atomu jest nieskonczenie razy lepsza. A ze niepopularna spolecznie? Bardziej niepopularne bedzie podniesienie ceny pradu trzykrotnie i ewentualny kryzys spowodowany zbyt duza emisja CO2 (zakladajac ze te prognozy sa sluszne). Ale nawet pomijajac kryzys to juz sam koszt powinien zmienic nastawienie spoleczne. Poza tym swiadomosc spoleczna nieco rosnie i ludzie przykladaja wieksza wage np do jakosci powietrza. A duza ilosc taniego pradu moglaby ta jakosc drastycznie poprawic gdyby wyeliminowac wszelkie paliwa opalowe (choc gaz jest stosunkowo czystym paliwem).

      Raport wskazuje, że przy uwzględnieniu kosztów kapitałowych (poziom 3%) i kosztów sieciowych, mediana kosztu energii elektrycznej wytworzonej w całym okresie życia elektrowni wynosi: z elektrowni jądrowej około 53 USD/MWh a z wiatraków na morzu 175 USD/MWh (przy 30% udziale danego źródła w miksie).

      Wiatraki trzykrotnie drozsze od atomu.
      Tutaj raport:
      https://www.gov.pl/documents/33372/436746/DEJ_Raport_NEA_OECD_Całkowity_koszt_zapewnienia_energii.pdf/b6326790-56e4-55da-a1cb-309bef842c19

    •  

      pokaż komentarz

      To jest brawura moralna. To trochę tak, jakbym postanowił Cię zastrzelić i od razu zamroził i bronił się w sądzie, że w zasadzie to Ci robię łaskę, bo z pewnością nadejdzie technologia, dzięki której zostaniesz wskrzeszony, a przy okazji zapewnię Ci w ten sposób nieśmiertelność. Poszedłbyś w to? Wierzysz tak bardzo w naukę jeśli idzie o Twoje życie?

      @eoneon: To, że trzeba zmienić konsumpcję i nie tylko, nawyki żywieniowe i ogólnie przestać srać do swojego gniazdo to jedno, ale to co napisałeś tutaj dokładnie oddaje obecną sytuację z OZE. Niemcy dosłownie srają swoim prądem po całej Europie, destabilizują sieć energetyczną, a wszystkie problemy z tym związane są kosztowo pokrywane głównie przez pozostałych dostawców energii zgodnie z obecnym, poronionym prawem...

      Przecież kiedyś się tam uda w końcu to mityczne smart-grid uruchomić, przecież przyjdzie cud i nadpodaż przestanie być problemem, przecież będzie się kiedyś dało magazynować energię z wiatraków... Kiedyś to pewnie może chyba tak, ale póki co trzeba czekać na kolejna falę niemieckiego ozeprądu która dowali nam 20 stopniem zasilania...

  •  

    pokaż komentarz

    Pradem za darmo nie da sie kontrolowac spoleczenstwa

    •  

      pokaż komentarz

      @mpcossy: Jakim prądem za darmo xd, "zielona energia" jest droższa od zwykłej i jeszcze tak będzie długo, bo na siłę, za pomocą ukradzionych nam w podatkach pieniędzy pcha się ten szalony pomysł do przodu bez patrzenia na efekty. A skoro pieniądze i tak idą ze słabej technologii to nie ma motywacji ekonomicznej do rozwijania takich rozwiązań i pozostaje nieefektywnie i drogo.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanteTooMayCry: Akurat nam wciąż zabiera się pieniądze, by ratować zdychający przemysł wydobywczy. Nikt w Polsce (albo raczej w obecnym rządzie) nie pcha tego „szalonego pomysłu”, bo albo boją się odzewu ze strony pokrzywdzonych przez transformację energetyczną pracowników sektora węglowego/właścicieli spółek kopalnianych (tych drugich bardziej) lub są zbyt leniwi by podjąć się ambitnego zadania dokonania całkowitej konwersji na czyste źródła elektryczności. Efektywnie i tanio może być, jeśli to wszystko będzie wdrażane z głową - strategiczne rozmieszczenie turbin wiatrowych to dopiero początek wyzwań. Wracaj lepiej do pisania antyszczepionkowych bredni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nitfluad: xD. Gówno, a nie efektywnie i tanio. Nie zaczarujesz rzeczywistości i nie sprawisz słowami, że technologia się rozwinie i zacznie działać tak jak sobie to uroiliście.

      Ale jak najbardziej się zgadzam, że nam się kradnie na nieefektywny przemysł wydobywczy. Różnica jest jednak taka, że prywatne kopalnie radzą sobie znakomicie, nawet pomimo j%%%nia tego sektora z każdej możliwej strony. A zielona energia radzi sobie tylko, jeśli odpowiednio mocno doj!#?@ się tradycyjnej energetyce, wpakuje jeszcze się kasę, aby podtrzymywać "zielone" rozwiązania i ustawi olbrzymie ceny energii. Dopóki rządy będą się wpierdzielać w temat to ten sektor będzie się rozwijał jeszcze baaaardzo długo, zanim dokona się znaczący postęp, a w tym czasie wpakują nas w energetyczne bagno (olbrzymie niedobory prądu).

      Zaś przez olbrzymie ceny energii marnujemy potencjał gospodarczy, dzięki, któremu możnaby się rozwijać i pogłębiamy biedę. A pogłębianie biedy powoduje problemy takie jak zanieczyszczanie środowiska => biednego nie stać na wiele np. na nie palenie śmieciami, nowe auto, ocieplenie budynku itd. No, ale jesteście krotkowzroczni i tego nie pojmujecie w swoim poczuciu wyższości.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanteTooMayCry: Za to opisami twoich urojeń można zapełniać całe woluminy.

      Nie wiem kto w Polsce jest obarczony "olbrzymimi cenami energii" z niewydajnych OZE, bo tych tutaj po prostu nie ma. Nieliczne inwestycje PGE w energetykę wiatrową nie zagroziły bezpieczeństwu finansowemu monopolistów od elektrowni węglowych, o których interesy tak bardzo się troszczysz.

      Technologia ta (jak prawie każda inna) cały czas się rozwija i narzekań, że pieniądze wydano na "niewydajną, przestarzałą metodę pozyskiwania prądu", z obowiązkową wisienką na torcie w postaci podejrzeń, że "Niemcy musieli się pozbyć śmieci, więc sprzedali je do Polski" (analogia z realnym wydarzeniem przypadkowa #pdk) będzie więcej, jak to nasz narodowy zwyczaj nakazuje.

      I jeszcze para słów o twojej krótkowzroczności. Jak każdy denialista nie dostrzegasz pewnego istotnego faktu. Otóż rezygnacja z wungla, naszego czarnego gów... złota, jest koniecznością, jeśli chcemy mówić o jakichkolwiek perspektywach rozwoju i wychodzenia z biedy. Na to co się wydarzy, gdy przekroczony zostanie pewien punkt krytyczny nie jesteśmy się w stanie przygotować. Dlatego lepiej w ogóle do tego nie dopuścić. A zeroemisyjne źródła energii (wraz z paroma znacznymi zmianami w mechanizmach rządzących codziennym życiem osoby prywatnej) są na to jedynym środkiem zapobiegawczym. Понимаешь?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nitfluad:

      Nie wiem kto w Polsce jest obarczony "olbrzymimi cenami energii" z niewydajnych OZE, bo tych tutaj po prostu nie ma. Nieliczne inwestycje PGE w energetykę wiatrową nie zagroziły bezpieczeństwu finansowemu monopolistów od elektrowni węglowych, o których interesy tak bardzo się troszczysz.

      To, że za inteligentny nie jesteś to już pokazałeś, ale przynajmniej spróbuj się skupić i nie p%?$%!@ od rzeczy. Raz - mowa jest ogólnie, a nie o naszym, poletku. Dwa - nawet nie będę wnikał jakie procesy myślowe sprowadziły się na wątek bezpieczeństwa finansowego. Trzy - wyrżnij porządnie o ścianę to może dotrze o kogo interesy się "bardzo troszczę". Wiem, że to nie pomoże, więc Ci od razu napiszę JESZCZE RAZ - społeczeństwa POPRZEZ
      a) zwiększanie cen energii elektrycznej konwencjonalnie pozyskiwanej przez olbrzymie opodatkowywanie całego łańcucha
      b) dodatkowe okradanie obywateli, na finansowanie OZE aby miały szanse ustać
      c) wysokie ceny detaliczne OZE

      Zacznij czytać, a nie babrać się w swoich urojeniach.

      Technologia ta (jak prawie każda inna) cały czas się rozwija i narzekań, że pieniądze wydano na "niewydajną, przestarzałą metodę pozyskiwania prądu"

      Nie masz pojęcia o czym piszesz. Rozwój OZE jest tragicznie wolny, bo nie ma ku temu motywacji ekonomicznych. Przyrównując OZE do telefonii komórkowej, to gdyby rządy postanowiły walczyć ze stacjonarnymi kilkadziesiąt lat temu, promując, "wspierając" i wymuszając telefonię komórkową to dziś bawilibyśmy się co najwyżej wężykiem na modelach jak Nokia 1011, o ile by w ogóle obsługiwało gry.

      I w połączeniu z poniższym cytatem:

      I jeszcze para słów o twojej krótkowzroczności. Jak każdy denialista nie dostrzegasz pewnego istotnego faktu. Otóż rezygnacja z wungla, naszego czarnego gów... złota, jest koniecznością, jeśli chcemy mówić o jakichkolwiek perspektywach rozwoju i wychodzenia z biedy.

      Baaa. Porównajmy sobie Niemcy i Polskę. Te wielkie Niemcy, które inwestują setki miliardów Euro w OZE i Polskę, która leci niemalże tylko węgiel, czyli prawie nic nie wydała na OZE. O ile emisję CO2 obniżyły oba kraje? O MNIEJ WIĘCEJ TYLE SAMO (grafika). Węgiel nie jest problemem. Problemem jest jedynie emisja zanieczyszczeń, która z nowymi technologiami (bo w tym wypadku się rozwijają) mogą być ZEROWE.

      " jest koniecznością, jeśli chcemy mówić o jakichkolwiek perspektywach rozwoju i wychodzenia z biedy" -> i na pewno potrafisz to uargumentować xD. No dalej. Pokaż co potrafisz. Będzie śmiechu co niemiara.

      Na to co się wydarzy, gdy przekroczony zostanie pewien punkt krytyczny nie jesteśmy się w stanie przygotować.

      Nic się nie wydarzy.

      Za to opisami twoich urojeń można zapełniać całe woluminy.

      Generalnie zero merytoryki, więc przerzucasz się jak w piaskownicy ("nie, bo Ty urojenia"), poruszasz wątki z dupy i próbujesz dyskredytacji poprzez ośmieszenie argumentem spisku ("z obowiązkową wisienką na torcie w postaci podejrzeń").

    •  

      pokaż komentarz

      @DanteTooMayCry: Nie mam zamiaru kontynuować tej bezsensownej wymiany zdań. Daj znać, jak twój móżdżek zacznie choć w połowie przypominać organ ludzki.

      pokaż spoiler To się stanie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nitfluad: pierdu pierdu, a tymczasem: https://regiony.tvp.pl/44235675/gigantyczna-farma-fotowoltaiczna-powstanie-w-wielkopolsce

      pokaż spoiler btw korwin (specjalnie z małej litery) w Wolnej Polsce zostanie postawiony przed trybunał, za te bzdury które wygadywał o Globciep ヽ( ͠°෴ °)ノ

      źródło: comment_HOv7Fod4l13UybEEG15Qr7DCTtvdZhtp.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @DanteTooMayCry: a ja założyłem sobie panele do grzania wody, używki z zachodu, czyli złom i po pięciu latach czyli od roku mam już ciepłą wode za darmo, bo instalacja się zwróciła. Uprzedzając stwierdzenie, że za 5 lat będe wymieniał bo się skończą, 10-letnie panele dają prądu jak nowe. Ekologia potrafi być ekonomiczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nitfluad: Dla mnie bardziej pytanie czy powinniśmy się pchać w gaz, energetykę jądrową czy też energetykę alternatywną. Z węglem będzie faktycznie ten problem, że nie da się z niego uzyskać energii, bez produkcji CO2, ale raczej jeśli chodzi o cenę, to nie znajdziesz lepszej alternatywy u nas:
      http://elektroenergetyka.pl/upload/file/2008/4/elektroenergetyka_nr_08_04_e1.pdf
      http://www.planergia.pl/post/koszty-energii-z-oze-i-z-paliw-kopalnych-porownanie-1798

      Polska
      posiada duże zasoby węgla kamiennego i brunatnego dlatego są
      one najtańszym źródłem energii w naszym kraju [16]


      Jakby problemem były tylko zanieczyszczenia, to moglibyśmy się próbować bawić w gazowanie węgla, ale tak to też nie ma większego sensu na szerszą skalę.

      Z szacunków też wynika, że koszt produkcji energii alternatywnej będzie spadać z czasem, więc też akurat z tym nie ma co się bardzo spieszyć.

    •  

      pokaż komentarz

      btw korwin (specjalnie z małej litery) w Wolnej Polsce zostanie postawiony przed trybunał,

      @Naturmensch: Oczywiście. Tylko taki szczegół że pod Trybunał Stanu można postawić jednie urzędnika państwowego, za złamanie ustawy lub Konstytucji (czyli też de facto ustawy) . A o ile wiem to JKM żadnym urzędnikiem obecnie nie jest. No ale to tak na maginesie, opowiadaj dalej co to będzie w tej Wolnej Polsce. Będzie się też strzelać w tył głowy wrogom ludu?

    •  

      pokaż komentarz

      @DanteTooMayCry: to Ty sobie uroiles cos. Fotowoltaika i wiater jest tanszy

    •  

      pokaż komentarz

      Fotowoltaika i wiater jest tanszy
      @kacper-gorski-12:
      Fotowoltanika zimą w Polsce...

      A co do wiatru:
      https://www.youtube.com/watch?v=ZXCZ3OyklrE
      Publicznie zadeklarowała, że wiedząc to co wie nie chce mieszkać w promieniu 20 km od turbiny wiatrowej.
      Tak więc sam się przeprowadź pod turbinę i nam opisz swoje wrażenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpcossy: Prąd z OZE jest tak samo za darmo, jak 500+ jest za darmo.

    •  

      pokaż komentarz

      jeśli odpowiednio mocno doj$?## się tradycyjnej energetyce

      @DanteTooMayCry: tradycyjna energetyka to taka kucharka tanio gotująca obiady ale przy okazji srająca na środku pokoju i nie mająca zamiaru posprzątać. niby zajebiście, obiadek pychota, tanio... ale jak się rozejrzysz po pokoju to tak jakby trochę chujnia. oze to taki mocno kapryśny kucharz gotujący jak mu pogoda pozwala ale wyczarowuje tak samo pyszne obiadki z całkowicie z niczego, potrzebuje jednak droższych garnków czy talerzy, ale za to ani myśli paskudzić na środku pokoju. finalnie może jednak warto obciążyć tradycyjną kucharkę (energetykę) kosztami sprzątania przez co koszt obiadków od kucharza oze będzie nawet tańszy, czy jednak wolimy aby w końcu to gówno zalało nawet jadalnię?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nitfluad:

      Nie mam zamiaru kontynuować tej bezsensownej wymiany zdań. Daj znać, jak twój móżdżek zacznie choć w połowie przypominać organ ludzki.

      Twój móżdżek chłopie nie daje rady. Masz propagandę nawaloną do głowy i dysonans poznawczy nie daje Ci zrozumieć, że nie masz racji. Patrz na rzeczywistość, a nie propagandowe teksty, bo potem jedyne co możesz powiedzieć to "nie i huj" jak w powyższym cytacie. Rzeczywistością na jaką należy patrzeć są ceny prądu.

      https://www.money.pl/gospodarka/ceny-pradu-nizsze-sa-tylko-na-litwie-wegiel-wciaz-o-niebo-tanszy-od-atomu-i-oze-6383726037149825a.html

      Uprawnienia do emisji CO2 kosztują elektrownie setki milionów. A mimo to nadal produkcja prądu z węgla daje nam najniższe ceny w Europie. Teorie o taniości innych źródeł nie wytrzymują próby porównania cen.
      @bart39:

      I bardzo dobrze. Każdy powinien sobie zainwestować w takie panele. Ale opłacalność samodzielnej inwestycji w panele nie wynika z taniości OZE, ale działa na tej samej zasadzie co bardziej opłacalne jest kupić węgiel i samemu ogrzewać dom.

      @kacper-gorski-12:

      Mamy eksperta :D. Patrz wyżej na link. No i gdyby energia OZE była tańsza to każdy by chciał łatwo zarobić i elektrownie OZE bez przymuszeń prawnych i ogromnych dofinansowań budowałyby się jak grzyby po deszczu.

      @ksawery2001:

      tradycyjna energetyka to taka kucharka tanio gotująca obiady ale przy okazji srająca na środku pokoju i nie mająca zamiaru posprzątać. niby zajebiście, obiadek pychota, tanio... ale jak się rozejrzysz po pokoju to tak jakby trochę chujnia. oze to taki mocno kapryśny kucharz gotujący jak mu pogoda pozwala ale wyczarowuje tak samo pyszne obiadki z całkowicie z niczego, potrzebuje jednak droższych garnków czy talerzy, ale za to ani myśli paskudzić na środku pokoju. finalnie może jednak warto obciążyć tradycyjną kucharkę (energetykę) kosztami sprzątania przez co koszt obiadków od kucharza oze będzie nawet tańszy, czy jednak wolimy aby w końcu to gówno zalało nawet jadalnię?

      Nie da się wymusić postępu. Wszystko kosztuje i nie da się tego przeskoczyć. Wymuszając robimy o wiele więcej szkody - tworzymy biedę, która generuje inne problemy, w tym środowiskowe (np. spalanie śmieci). No i nie obciążamy kosztami sprzątania, tylko narzucamy opłaty od robienia obiadu -> płać za to, że robisz nad obiad. Sprzątanie zaś się dzieje. Nowoczesne elektrownie węglowe są bardzo czyste, ale rozwój w nie ubija się z każdej możliwej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanteTooMayCry: Nadal za wcześnie by mi zawracać gitarę. Mózgu nie stwierdzono.

    •  

      pokaż komentarz

      @mpcossy: powiedzial "fizyk atmosfery" i "matematyk astrologii"

    •  

      pokaż komentarz

      @DanteTooMayCry: w podanym artykule nie ma nic o cenie energi produkowanej w oze, w sensie merytorycznym jest bezwartosciowy.

      Wedlug mojego kosztorysu z fotowoltaiki wyciagasz sobie spokojnie 0.20kwh i zarabiasz. (takie tez byly wyniki aukcji oze). Jest to prawie 0.10zl taniej za kwh od hurtowej ceny pradu,

      z tym budowaniem elektrowni jak grzyby po deszczu, to masz racje - ja wlasnie sobie taka buduje :)

    •  

      pokaż komentarz

      @DanteTooMayCry:
      Dotacje na oze skonczyly sie w 2016. Teraz niby sa aukcje OZE, jednak firmy sa w stanie dac oferty nawet nizsze ceny energi w hurcie.
      Aktualnie oplaca sie budowac oze z prywatnych pieniedzy i jest lepsza stop zwrotu niz np. z nieruchomosci.

      Jesli chodzi o dotowanie, to trzeba pamietac, ze aktualnie to wegiel/ropa jest dotowana. My sobie spalamy rope, temperatura rosnie i meczy Murzynow w Afryce...
      To tak, jakbysmy wyrzucali sobie smieci na ulice albo scieki do rzeki i nic za to nie placili

      Moim zdaniem panstwo powinno pobierac oplate od emisji CO2 i zysk przeznaczyc np. na likwidacje podatku dochodowego albo zmniejszyc VAT.

      Teraz zyski z CO2 dali na 500+ i zohydzili cala idee :(

    •  

      pokaż komentarz

      @kacper-gorski-12:

      w podanym artykule nie ma nic o cenie energi produkowanej w oze, w sensie merytorycznym jest bezwartosciowy.

      Skoro nie rozumiesz tekstu...

      Wedlug mojego kosztorysu z fotowoltaiki wyciagasz sobie spokojnie 0.20kwh i zarabiasz. (takie tez byly wyniki aukcji oze). Jest to prawie 0.10zl taniej za kwh od hurtowej ceny pradu,

      z tym budowaniem elektrowni jak grzyby po deszczu, to masz racje - ja wlasnie sobie taka buduje :)

      No to jeszcze raz:

      "I bardzo dobrze. Każdy powinien sobie zainwestować w takie panele. Jednak opłacalność samodzielnej inwestycji w panele nie wynika z taniości OZE, ale działa na tej samej zasadzie co bardziej opłacalne jest kupić węgiel i samemu ogrzewać dom."

      Dotacje na oze skonczyly sie w 2016.

      Nie rozumiesz o czym mówię i jeszcze sprowadzasz sprawę do naszego poletka. Ja mówię o globalnym przeznaczaniu publicznych pieniędzy na energetykę OZE, tak, aby w ogóle "opłacalne" było je budować, a nie instalacje Kowalskiego na dachu. Efektywność w stosunku do kosztów jest nieopłacalna bez wspomagania państwa. I na OZE bardzo dobrze się zarabia, dzięki tym dodatkowym pieniądzom, tylko trzeba je uzyskać, stąd taki lobbing "zielonych" energii. Utrzymuje państwo, a zysk idzie do prywatnych kieszeni. Podwójnym kosztem obywateli, szczególnie biednych - najpierw zabiorą w podatkach na OZE, a potem w wysokich kosztach energii.

      Jesli chodzi o dotowanie, to trzeba pamietac, ze aktualnie to wegiel/ropa jest dotowana.

      No to, żeś p#$#!$@nął. Umiesz to chociaż pokrętnie wytłumaczyć? I o ile jeszcze węgiel mógłbym zrozumieć, że próbowałbyś argumentować polskimi kopalniami, gdzie ja bym Ci odpowiedział, że prywatne kopalnie radzą sobie świetnie bez żadnego wspomagania państwa, a to, że publiczne trzeba to już specyfika publicznego (nic co publiczne nie jest efektywne), to nawet w najbardziej pokrętnym scenariuszu nie potrafię sobie wyobrazić jak niby mógłbyś uargumentować ropę xD.

      My sobie spalamy rope, temperatura rosnie i meczy Murzynow w Afryce...
      To tak, jakbysmy wyrzucali sobie smieci na ulice albo scieki do rzeki i nic za to nie placili


      No na pewno xD. Już wątku pobocznego o CO2 nawet nie będę zaczynał, ale obecne technologie pozwalają na czysty przemysł węglowy i bardzo mocne ograniczenie CO2, tylko nagle by się okazało, że trzeba szukać innych argumentów za banowaniem węgla, więc lepiej gnoić węgiel i nie modernizować oraz nie budować elektrowni zgodnie z najnowszymi technologiami. Poza tym, jest wiele technologii, które mogą wyłapywać CO2 z atmosfery. Co chwile to kolejna, ale też po co? Przecież strumień pieniążków by się skończył. Nie byłoby z czym walczyć i trzeba by szukać kolejnego "wroga" na którym można by robić góry hajsu.

      Moim zdaniem panstwo powinno pobierac oplate od emisji CO2 i zysk przeznaczyc np. na likwidacje podatku dochodowego albo zmniejszyć VAT.

      Państwo nie ma zysku. Państwo nie powinno nic robić i dać się rozwijać technologiom. Firmy same dla dobrego PRu starają się rozwijać tak, aby było coraz czyściej. Zabierając firmom pieniądze zmniejszają efektywność badawczą i rozwojową, a dodatkowo jeszcze gnojąc przepisami itd. obniżają możliwości do minimum.

      Podatek dochodowy jest do zlikwidowania od ręki, tak samo zmniejszenie vatu (idealnie to ujednolicenie stawki na 10%). Pieniądze to nie jest jednolity worek, jednolity zbiór, który trzeba podzielić między państwo i społeczeństwo. To są dynamicznie zmieniające się wartości. Wyrzucenie podatku dochodowego nie spowoduje zmniejszenie wpływów do budżetu, ale zwiększenie. Mając więcej pieniędzy, ludzie będą wydawać więcej i nastąpi rozwój gospodarczy, gdzie więcej sprzedadzą i więcej zarobią przedsiębiorcy odprowadzając więcej pieniędzy z innych podatków. Chociaż CIT też powinien zostać zlikwidowany (wtedy prawie wszystko kręciłoby się obok - zmniejszonego - VATu).
      Wystarczy popatrzeć co się dzieje, gdy zmniejszano podatki. Szczególnie polecam wygooglować Rumunie, która od 2014 zmniejszała podatki WBREW zastrzeżeniom, a nawet groźbom MFW i UE. To byli socjaliści, ale stwierdzili, że obywatele są ważniejsi niż budżet i obniżali. Dostali za to nagrodę (dla wolnościowców to nic niezwykłego) w postaci zwiększonych wpływów do budżetu. Przedsiębiorcy sprzedawali więcej i więcej zarabiali, a społeczeństwo mogło kupować więcej. Wszyscy wygrywają.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanteTooMayCry: ja nie mowie o fotowoltaice na dachu, tylko o elektrowni, z ktorej bede sprzedawal prad do sieci.

      No prosze, znajdz sobie teraz dwadziescia wyimaginowanych argumentow, zeby nie zburzyc swojego swiata wirtualnego. Zyj sobie w tej iluzji, ja z Toba nie gadam

    •  

      pokaż komentarz

      @kacper-gorski-12: Ochłonąłem....

      Mogę teraz napisać dość spokojnie:

      ja nie mowie o fotowoltaice na dachu, tylko o elektrowni

      JA MÓWIĘ O ELEKTROWNI DZBANIE, A TY WSTAWIŁEŚ WĄTKI DACHOWE => naucz się czytać ze zrozumieniem.

      Zyj sobie w tej iluzji

      Ty tu żyjesz w iluzji.

  •  

    pokaż komentarz

    Można zgodzić się z nim, że nasza wiedza o mechanizmach funkcjonowania klimatu jest jeszcze wysoce niepełna i być może negacjoniści mają rację, choć liczba teoretycznych i obserwacyjnych argumentów przeciwnych temu poglądowi szybko rośnie.

    1) "Wysoce niepełna" czytaj prawie nic nie wiemy.

    2) Trudno nie mieć racji, gdy praktycznie całą winę za ocieplenie zrzuca się na CO2. A różnica w ilości CO2 to 0,01pp*! Wskażcie mi chociaż jeden przykład, gdzie tak mała wartość miałaby jakikolwiek wpływ na cokolwiek, a co dopiero tak silny jak się próbuje to przedstawiać w kwestii klimatu.

    *Stężenie CO2 w atmosferze przed erą przemysłową to około 300ppm. Obecnie około 400ppm. Czyli 300 i 400 czątek na milion. 0,0003 i 0,0004 lub inaczej 0,03% i 0,04% co daje różnice 0,01pp.

    To mniej więcej tak jak wziąć wannę wody wpuścić 3 krople barwnika. Zamieszać, po czym wpuścić jeszcze jedną.

    3) Liczba argumentów szybko rośnie? No jakoś nie bardzo.

    •  

      pokaż komentarz

      *Stężenie CO2 w atmosferze przed erą przemysłową to około 300ppm. Obecnie około 400ppm. Czyli 300 i 400 czątek na milion. 0,0003 i 0,0004 lub inaczej 0,03% i 0,04% co daje różnice 0,01pp.

      @DanteTooMayCry: Te 0,03% (plus jeszcze parę innych gazów) sprawia że średnia temperatura na Ziemi jest wyższa o 33 stopnie, właściwie umożliwia istnienie życia. Właśnie te trzy krople barwnika wystarczą, żeby zmienić kolor całej wody w wannie.

    •  

      pokaż komentarz

      Trudno nie mieć racji, gdy praktycznie całą winę za ocieplenie zrzuca się na CO2. A różnica w ilości CO2 to 0,01pp*! Wskażcie mi chociaż jeden przykład, gdzie tak mała wartość miałaby jakikolwiek wpływ na cokolwiek, a co dopiero tak silny jak się próbuje to przedstawiać w kwestii klimatu.

      *Stężenie CO2 w atmosferze przed erą przemysłową to około 300ppm. Obecnie około 400ppm. Czyli 300 i 400 czątek na milion. 0,0003 i 0,0004 lub inaczej 0,03% i 0,04% co daje różnice 0,01pp.

      @DanteTooMayCry: tworzysz chochoła skupiając się na ogólnym stężeniu, a nie na dużym, wykładniczym, przyspieszającym wzroście tylko jednego z wielu gazów cieplarnianych i jego fizyce działania.

      źródło: upload.wikimedia.org

    •  

      pokaż komentarz

      @RafiRK:

      tworzysz chochoła skupiając się na ogólnym stężeniu, a nie na dużym, wykładniczym, przyspieszającym wzroście tylko jednego z wielu gazów cieplarnianych i jego fizyce działania.

      Ale wpływ CO2 jest logarytmiczny, nie wykładniczy. Co nie oznacza, że jest zaniedbywalny.

      Natomiast @DanteTooMayCry nie ma racji, lekceważąc te kilkaset ppm:

      To mniej więcej tak jak wziąć wannę wody wpuścić 3 krople barwnika.
      300 ppm nadmanganianu potasu będzie widać. Ich zmianę o kilkaset kolejnych również.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale wpływ CO2 jest logarytmiczny, nie wykładniczy.

      @anadyomenel: żeby uściślić - emisja CO2 rośnie wykładniczo

      źródło: image.png

    •  

      pokaż komentarz

      @RafiRK: Nie emisja tylko wpływ. Stałe i równomierne zwiększanie stężenia nie zmienia w sposób stały i niezmienny temperatury bo następuje sprzężenie zwrotne dodatnie. Inaczej mówiąc, różnica między wzrost z 380 na 400 ppm dużo mocniej oddziałuje na klimat niż wzrost z 360 na 380.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie emisja tylko wpływ. Stałe i równomierne zwiększanie stężenia nie zmienia w sposób stały i niezmienny temperatury bo następuje sprzężenie zwrotne dodatnie. Inaczej mówiąc, różnica między wzrost z 380 na 400 ppm dużo mocniej oddziałuje na klimat niż wzrost z 360 na 380.

      @Tasde: Nie rozumiesz co to jest logarytm.

  •  

    pokaż komentarz

    Obawiam się, że do zakutych łbów konserw i tak nic z tego nie trafi.

Dodany przez:

avatar Baleburg dołączył
508 wykopali 37 zakopali 8.7 tys. wyświetleń
Advertisement