•  

    pokaż komentarz

    lekcja realizmu:

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    pokaż komentarz

    Natomiast Armia Ludowa zamiast dogadywać się z przegrywającą stroną to dogadała się z wygrywającą, która potem rządziła w Polsce przez kilkadziesiąt lat zyskując w tym czasie uprzywilejowaną pozycję i częściowo biorąc udział w sprawowaniu władzy. To dopiero dla wykopowiczów musi być realizm polityczny i chłodna kalkulacja interesów.

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam świetny artykuł na temat Brygady Świętokrzyskiej napisany w oparciu o odtajnione, amerykańskie dokumenty ichniego wywiadu oraz raporty wojska.
    https://www.yumpu.com/en/document/read/37166458/david-todd-morgan-the-anabasis-of-the-holy-cross-glaukopis

    Wkleję tylko fragment, przypominając jednocześnie że do 1949 roku BŚ nadal uczestniczyła w akcjach zwiadowczych i kontrwywiadowczych na terenie Polski oraz rekrutowała polskich żołnierzy, na terenie Niemiec (którzy mieliby zostać przerzuceni do Polski w sprzyjającej sytuacji, np. rewolucji). Jednocześnie - budowała się politycznie i organizacyjnie.

    źródło: i.imgur.com

  •  

    pokaż komentarz

    Drażni mnie hajp na BŚ. Polska ma super bohaterów w swojej historii, rotm. Pileckiego, Cichociemnych, Powstańców. Fajnie, że przez ostatnie dekady przywrócono im cześć. Ale BŚ, NSZ czy GL to już ugrupowania niejednoznaczne, miały swoje jasne i ciemne strony. Gloryfikowanie dzisiaj BŚ to dokładnie to samo, co gloryfikowanie GL za PRL.

    •  

      pokaż komentarz

      Powstańców

      @kot_do_drzwi: Z całym szacunkiem ale akurat powstańcy tez powoli stają się niejednoznacznymi bohaterami.

      BŚ, NSZ

      @kot_do_drzwi: Przez lata były to formacje zapomniane dlatego teraz tak dużo się o nich mówi. Zwłaszcza, że ich historia jest z jednej strony zakłamana z drugiej obecni mitologizowana.
      Co ciekawe nawet Ty zapomniałeś o formacji "zapomnianej" i za PRL i za III RP. Chodzi o Bataliony Chłopskie.

    •  

      pokaż komentarz

      @popcorn84: Pamiętałem, ale nie byłem pewien, do jakiej grupy ją przypisać - nie pamiętałem, jaki był do nich stosunek za PRL, a nie chciałem palnąć gafy.

      Co do Powstańców - świadomie wymieniłem ich, a nie AK, mając na myśli batalion Zośka itp, tych którzy walczyli - a nie dowódców.

      Ale generalnie masz rację - warto przypominać historię, ale uważać przy tym, żeby nie popaść w mitologizowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      jaki był do nich stosunek za PRL

      @kot_do_drzwi: Byli w cieniu AL.

      Co do Powstańców - świadomie wymieniłem ich, a nie AK, mając na myśli batalion Zośka

      @kot_do_drzwi: Z jednej strony ciężko nie przyznać, że powstańcy kochali Polskę i chcieli za nią walczyć z drugiej przecież wiedzieli jaką przewagę mają Niemcy. Wystarczyło że zobaczyli ile im broni brakuje.

      Ale generalnie masz rację - warto przypominać historię, ale uważać przy tym, żeby nie popaść w mitologizowanie.

      @kot_do_drzwi: Niestety historia stała się elementem polityki (zawsze była ale teraz to lepiej widać). Zobacz na sam wykop. Jak napiszesz komentarz pasującej jednej ze stron to druga zawsze zakopuje nawet jak opierasz się na źródłach historycznych i piszesz 100% argumentów.

  •  

    pokaż komentarz

    Współpraca (chociażby taktyczna) z hitlerowcami bez względu na to czy był to początek czy końcówka wojny na zawsze pozostanie czarną kartą w historii Brygady Świętokrzyskiej. Dlaczego? Bo Niemcy nazistowskie nie tylko okupowały Polskę, nie tylko chciały żeby PL zniknęła z map (bo to jeszcze byłoby pół biedy), ale przede wszystkim chcieli zniszczyć nasz naród biologicznie. Zaraz po wykończeniu Żydów planowali redukcję populacji Słowian w tym głównie Polaków o 60-70 %. Zaś pozostała przy życiu garstka miała być przeznaczona na niewolników dla aryjskich panów. Dlatego też AK nigdy nie podjęła się żadnej współpracy z Niemcami, chociaż wiedziała jak niebezpieczna jest dla państwa polskiego Rosja Sowiecka. AK uważała też Rosjan za wrogów PL nr 2 i nigdy nie uznała ich za sojuszników, ale okrucieństwa jakich dopuścili się hitlerowcy na Polakach w czasie II wojny światowej nie mogły pozwolić na jakąkolwiek współpracę z nimi. I chociaż byli w położeniu tragicznym, bo najpierw ginęli z rąk Gestapo i SS a potem z bolszewickich rąk NKWD i UB, to jednak na zawsze zachowają czystą kartę w historii. Co do NSZ? Cóż. Wielu prawych tam było, ale też sporą część ugrupowania stanowiły osoby faszyzujące, którzy w sumie myśleli trochę tak jak Niemcy w tamtym czasie tylko w wersji light. Nie zabijać Żydów tylko wypędzić na Madagaskar. Nie zabijać innych nacji, ale Polska dla Polaków itp, itd.Tak więc byłbym ostrożny z tym hołdem dla Brygady Świętokrzyskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukto95: jedyną alternatywą trójdrogową była dla mich śmierć.
      Poddanie niemcom = śmierć
      Poddanie komunistom = śmierć
      Samorowiązanie po wejściu komunistów = śmierć

    •  

      pokaż komentarz

      Współpraca (chociażby taktyczna) z hitlerowcami bez względu na to czy był to początek czy końcówka wojny na zawsze pozostanie czarną kartą w historii Brygady Świętokrzyskiej
      Bo Niemcy nazistowskie nie tylko okupowały Polskę, nie tylko chciały żeby PL zniknęła z map (bo to jeszcze byłoby pół biedy), ale przede wszystkim chcieli zniszczyć nasz naród biologicznie.

      @lukto95: Tak, zwłaszcza w końcówce wojny w 45r, kiedy Niemcy przegrywali i się wycofywali, o czym wiedzieli dowódcy BŚ. Jedynym realnym zagrożeniem pozostawało ZSRR

    •  

      pokaż komentarz

      @spluczka: Ci sami Niemcy kilka miesięcy wcześniej doszczętnie zniszczyli Warszawę i zamordowali bestialsko około 180-tysięcy cywili. Jak więc można było z nimi pertraktować po czymś takim nawet jeśli byli już przed kapitulacją? Czy jeśli gangster w czasie gdy był na szycie mafijnej drabiny wybiłby Ci połowę rodziny na Twoich oczach i za rok czy dwa zaczął przegrywać ze znacznie silniejszym gangiem z którym i ty masz mocno na pieńku i który chce Ci dokopać, to poszedłbyś z nim na współpracę i mielibyście wspólny cel? Chyba nie. Walczyłbyś z drugim gangiem sam albo szukał pomocy u osób neutralnych a nie u kogoś kto Ci zastrzelił większość rodziny a teraz skamle, bo jest słaby. Fakt, że ZSRR było wrogiem niepodległości Polski nie kwestionuje nikt poza skrajną lewicą. Jednak dogadywanie się z hitlerowcami było strzałem w stopę i nie miało miejsce jedynie w 1945 roku. Poczytaj sobie o Hubercie Jurze p.s. "Tom" i odłamie NSZ-ZJ. Przecież Ci ludzie współpracowali z Gestapo już w 1943 roku i bardziej zajmowali się tropieniem polskich lewicowców aniżeli walką z okupantem. Tu nie chodzi o to, że atakowali tylko skrajnych komunistów z PPR, bo z tą organizacją walczyła również AK i była ona uważana jako obca agenturza przez rząd w Londynie. Ale przez z ludzi "Toma" nawet AK-owcy nie mogli czuć się bezpieczni, ponieważ wielu żołnierzy NSZ-ZJ uważało ich za sympatków komunizmu, ponieważ dostosowywali się do rozkazów dowództwa z Londynu i uważali Niemców za wroga nr 1 a nie ZSRR. Jak usprawiedliwisz współpracę "Toma" i jego ludzi z radomskim Gestapo w 1943 roku?

    •  

      pokaż komentarz

      Ci sami Niemcy kilka miesięcy wcześniej doszczętnie zniszczyli Warszawę i zamordowali bestialsko około 180-tysięcy cywili. Jak więc można było z nimi pertraktować po czymś takim nawet jeśli byli już przed kapitulacją?

      @lukto95: dlatego właśnie artykuł mówi o realiźmie politycznym i dowódczym, a nie o pseudoromantycznych oszołomach i masowych samobójcach za pomocą cudzych luf. Tak jak pan Patton powiedział.

      Jednak dogadywanie się z hitlerowcami było strzałem w stopę i nie miało miejsce jedynie w 1945 roku.
      I na czym on niby polegał?

      Poczytaj sobie o Hubercie Jurze p.s. "Tom" i odłamie NSZ-ZJ. Przecież Ci ludzie współpracowali z Gestapo już w 1943 roku i bardziej zajmowali się tropieniem polskich lewicowców aniżeli walką z okupantem.

      Tak, czytałem. Jego brat był lotnikiem w służbie RAFu a sam Hubert Jura został zgarnięty przez brytyjski wywiad a jego akta z przesłuchania przez brytyjczyków zostały utajnione, co może nasuwać podejrzenia że był od początku brytyjskim agentem.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież Ci ludzie współpracowali z Gestapo już w 1943 roku i bardziej zajmowali się tropieniem polskich lewicowców aniżeli walką z okupantem

      @lukto95: z Gestapo współpracował Jura, eliminowanie siatki komunistycznych informatorów było tak samo ważne jak walka z AL przy czym tak naprawdę nie wiemy do dzisiaj czyje cele realizował Jura i czym się kierował. Wcześniej działał też w AK i różnego rodzaju grupach NSZ. Zresztą - podejmując współpracę z NSZ-ONR przedstawił się im właśnie jako brytyjski agent.

      Współpracę z Brygadą Świętokrzyską rozpoczął dopiero w 45 roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @bleblebator

      jedyną alternatywą trójdrogową była dla mich śmierć.

      Jak ktoś się bawi w żołnierzyka to trzeba się z tym liczyć ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego też AK nigdy nie podjęła się żadnej współpracy z Niemcami, chociaż wiedziała jak niebezpieczna jest dla państwa polskiego Rosja Sowiecka. AK uważała też Rosjan za wrogów PL nr 2 i nigdy nie uznała ich za sojuszników

      @lukto95: A Operacja "Ostra Brama"? Jakoś AK mogło współpracować z tymi, którzy zamordowali polskich oficerów w Katyniu a ich rodziny wywieźli gdzieś na "wschód"?

    •  

      pokaż komentarz

      @sweet_dream99: Od pierwszego września mordowani byli cywile. Co, mieli patrzyć jak naziści mordują ich rodziny? Jak odstrzelili w warszawie kutscherę, to represje wobec polaków mocno spadły. Nagle okazało się, że można odstrzelić ważniejszych nazistów. Szkoda, że nie ruszono rodzin nazistów.

Dodany przez:

avatar sropo dołączył
454 wykopali 37 zakopali 9.1 tys. wyświetleń
Advertisement