•  

    pokaż komentarz

    Przecież wszyscy (a przynajmniej 90%), którzy to wydarzenie zakopują to stali bywalcy tagu bekazprawaków, albo wprost określający się marksistami/komuchami. Nie ma czym się przejmować.

  •  

    pokaż komentarz

    lekcja realizmu:

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    pokaż komentarz

    Współpraca (chociażby taktyczna) z hitlerowcami bez względu na to czy był to początek czy końcówka wojny na zawsze pozostanie czarną kartą w historii Brygady Świętokrzyskiej. Dlaczego? Bo Niemcy nazistowskie nie tylko okupowały Polskę, nie tylko chciały żeby PL zniknęła z map (bo to jeszcze byłoby pół biedy), ale przede wszystkim chcieli zniszczyć nasz naród biologicznie. Zaraz po wykończeniu Żydów planowali redukcję populacji Słowian w tym głównie Polaków o 60-70 %. Zaś pozostała przy życiu garstka miała być przeznaczona na niewolników dla aryjskich panów. Dlatego też AK nigdy nie podjęła się żadnej współpracy z Niemcami, chociaż wiedziała jak niebezpieczna jest dla państwa polskiego Rosja Sowiecka. AK uważała też Rosjan za wrogów PL nr 2 i nigdy nie uznała ich za sojuszników, ale okrucieństwa jakich dopuścili się hitlerowcy na Polakach w czasie II wojny światowej nie mogły pozwolić na jakąkolwiek współpracę z nimi. I chociaż byli w położeniu tragicznym, bo najpierw ginęli z rąk Gestapo i SS a potem z bolszewickich rąk NKWD i UB, to jednak na zawsze zachowają czystą kartę w historii. Co do NSZ? Cóż. Wielu prawych tam było, ale też sporą część ugrupowania stanowiły osoby faszyzujące, którzy w sumie myśleli trochę tak jak Niemcy w tamtym czasie tylko w wersji light. Nie zabijać Żydów tylko wypędzić na Madagaskar. Nie zabijać innych nacji, ale Polska dla Polaków itp, itd.Tak więc byłbym ostrożny z tym hołdem dla Brygady Świętokrzyskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukto95: jedyną alternatywą trójdrogową była dla mich śmierć.
      Poddanie niemcom = śmierć
      Poddanie komunistom = śmierć
      Samorowiązanie po wejściu komunistów = śmierć

    •  

      pokaż komentarz

      Współpraca (chociażby taktyczna) z hitlerowcami bez względu na to czy był to początek czy końcówka wojny na zawsze pozostanie czarną kartą w historii Brygady Świętokrzyskiej
      Bo Niemcy nazistowskie nie tylko okupowały Polskę, nie tylko chciały żeby PL zniknęła z map (bo to jeszcze byłoby pół biedy), ale przede wszystkim chcieli zniszczyć nasz naród biologicznie.

      @lukto95: Tak, zwłaszcza w końcówce wojny w 45r, kiedy Niemcy przegrywali i się wycofywali, o czym wiedzieli dowódcy BŚ. Jedynym realnym zagrożeniem pozostawało ZSRR

    •  

      pokaż komentarz

      @spluczka: Ci sami Niemcy kilka miesięcy wcześniej doszczętnie zniszczyli Warszawę i zamordowali bestialsko około 180-tysięcy cywili. Jak więc można było z nimi pertraktować po czymś takim nawet jeśli byli już przed kapitulacją? Czy jeśli gangster w czasie gdy był na szycie mafijnej drabiny wybiłby Ci połowę rodziny na Twoich oczach i za rok czy dwa zaczął przegrywać ze znacznie silniejszym gangiem z którym i ty masz mocno na pieńku i który chce Ci dokopać, to poszedłbyś z nim na współpracę i mielibyście wspólny cel? Chyba nie. Walczyłbyś z drugim gangiem sam albo szukał pomocy u osób neutralnych a nie u kogoś kto Ci zastrzelił większość rodziny a teraz skamle, bo jest słaby. Fakt, że ZSRR było wrogiem niepodległości Polski nie kwestionuje nikt poza skrajną lewicą. Jednak dogadywanie się z hitlerowcami było strzałem w stopę i nie miało miejsce jedynie w 1945 roku. Poczytaj sobie o Hubercie Jurze p.s. "Tom" i odłamie NSZ-ZJ. Przecież Ci ludzie współpracowali z Gestapo już w 1943 roku i bardziej zajmowali się tropieniem polskich lewicowców aniżeli walką z okupantem. Tu nie chodzi o to, że atakowali tylko skrajnych komunistów z PPR, bo z tą organizacją walczyła również AK i była ona uważana jako obca agenturza przez rząd w Londynie. Ale przez z ludzi "Toma" nawet AK-owcy nie mogli czuć się bezpieczni, ponieważ wielu żołnierzy NSZ-ZJ uważało ich za sympatków komunizmu, ponieważ dostosowywali się do rozkazów dowództwa z Londynu i uważali Niemców za wroga nr 1 a nie ZSRR. Jak usprawiedliwisz współpracę "Toma" i jego ludzi z radomskim Gestapo w 1943 roku?

    •  

      pokaż komentarz

      Ci sami Niemcy kilka miesięcy wcześniej doszczętnie zniszczyli Warszawę i zamordowali bestialsko około 180-tysięcy cywili. Jak więc można było z nimi pertraktować po czymś takim nawet jeśli byli już przed kapitulacją?

      @lukto95: dlatego właśnie artykuł mówi o realiźmie politycznym i dowódczym, a nie o pseudoromantycznych oszołomach i masowych samobójcach za pomocą cudzych luf. Tak jak pan Patton powiedział.

      Jednak dogadywanie się z hitlerowcami było strzałem w stopę i nie miało miejsce jedynie w 1945 roku.
      I na czym on niby polegał?

      Poczytaj sobie o Hubercie Jurze p.s. "Tom" i odłamie NSZ-ZJ. Przecież Ci ludzie współpracowali z Gestapo już w 1943 roku i bardziej zajmowali się tropieniem polskich lewicowców aniżeli walką z okupantem.

      Tak, czytałem. Jego brat był lotnikiem w służbie RAFu a sam Hubert Jura został zgarnięty przez brytyjski wywiad a jego akta z przesłuchania przez brytyjczyków zostały utajnione, co może nasuwać podejrzenia że był od początku brytyjskim agentem.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież Ci ludzie współpracowali z Gestapo już w 1943 roku i bardziej zajmowali się tropieniem polskich lewicowców aniżeli walką z okupantem

      @lukto95: z Gestapo współpracował Jura, eliminowanie siatki komunistycznych informatorów było tak samo ważne jak walka z AL przy czym tak naprawdę nie wiemy do dzisiaj czyje cele realizował Jura i czym się kierował. Wcześniej działał też w AK i różnego rodzaju grupach NSZ. Zresztą - podejmując współpracę z NSZ-ONR przedstawił się im właśnie jako brytyjski agent.

      Współpracę z Brygadą Świętokrzyską rozpoczął dopiero w 45 roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @bleblebator

      jedyną alternatywą trójdrogową była dla mich śmierć.

      Jak ktoś się bawi w żołnierzyka to trzeba się z tym liczyć ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego też AK nigdy nie podjęła się żadnej współpracy z Niemcami, chociaż wiedziała jak niebezpieczna jest dla państwa polskiego Rosja Sowiecka. AK uważała też Rosjan za wrogów PL nr 2 i nigdy nie uznała ich za sojuszników

      @lukto95: A Operacja "Ostra Brama"? Jakoś AK mogło współpracować z tymi, którzy zamordowali polskich oficerów w Katyniu a ich rodziny wywieźli gdzieś na "wschód"?

    •  

      pokaż komentarz

      @sweet_dream99: Od pierwszego września mordowani byli cywile. Co, mieli patrzyć jak naziści mordują ich rodziny? Jak odstrzelili w warszawie kutscherę, to represje wobec polaków mocno spadły. Nagle okazało się, że można odstrzelić ważniejszych nazistów. Szkoda, że nie ruszono rodzin nazistów.

  •  

    pokaż komentarz

    No tak, nie ma to jak wypowiedź osoby obiektywnej, nie zaangażowanej w spór historyczny.
    http://www.fundacjakurtyki.pl/o-fundacji/zespol-fundacji

  •  

    pokaż komentarz

    Tacy sami kolaboranci jak komuniści - tylko wektor inny. Jedni z Hitlerem, drudzy ze Stalinem.