•  

    pokaż komentarz

    a ilu z tych schizofreników jest na lewych rentach zap@%?!!#ając za granicą i dojąc polskie państwo ? Choroby psychiczne najciężej udowodnić.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie Polska, nie ZUS. Lecz co do zasady ten sam problem. Pracuje w miejscu gdzie jest dużo pyłu. Sam kupuje maskę 3m na twarz, bo szef ma to w nosie. Raz spytałem czy może mi je kupować to mówi ze nikt ich nie używa wiec nie będzie. I w sumie ma racje poza mną nikt ich nie używa. Lecz ja wiem czym grozi praca w pyle etc (z cyklu gdy pracujesz poniżej swoich kwalifikacji i de facto jesteś w złym miejscu...).

    Wiec morał jest taki, że biznes bardziej lub mniej świadomie produkuje chorych na różnej maści choroby zawodowe.

    Nikomu nie zależy aby zakład pracy był dobrze z optymalizowanym miejscem pracy. Są nowoczesne firmy gdzie nawet dają bonus za kaizen... Lecz są firmy jak moja gdzie szef to ignorant, ojciec dał mu dobre nazwisko i kontakty, skończył Eton i ma ludzie zdrowie w nosie.

    W Polsce tak samo w wielu miejscach. A potem płacz ze składki na ZUS rosną.

    Lecz i tak de best of jest przedsiębiorca który poza zniszczeniem zdrowia pracowników zniszczył też swoje... Narzekał na składki ZUS (NFZ) a na starość emerytura ratuje mu finanse plus system nfz ratuje jego zdrowie.

    Oczywiście w Chinach, Azji jest większa patologia. Lecz to ze ktoś ma gorzej akurat mnie nigdy nie cieszyło...

    •  

      pokaż komentarz

      @maciundo: niestety, tak jeszcze czesto jest... powodzenia mirek tobie i mi i nam wszystkim

    •  

      pokaż komentarz

      @maciundo: wołaj sanepid na kontrollę, a najlepiej żeby się nie zdążył janusz przygotować zbieraj dowody: zdjęcia, filmy, notatki, wyślij przezornie cv i pogrąż dziada

    •  

      pokaż komentarz

      @maciundo: podp??!?#% typa do pip to zara zacznie kupować xD

    •  

      pokaż komentarz

      Wiec morał jest taki, że biznes bardziej lub mniej świadomie produkuje chorych na różnej maści choroby zawodowe.

      @maciundo: biznes jest w stanie doprowadzić do zagłady milionów ludzi, to co tam się będą maskami i BHP przejmować. Zbędne koszty.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciundo: Jak hipotetycznie udowodnisz szefowi że stosujesz kaizen? Dokumentujesz każdą drobną optymalizację? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      kaizen @Phallusimpudicus: pewnie urzędnik wchodzi widzi instrukcje stanowiskowe, pojemniczki na rzeczy i względny ład z podpisami rzeczy, itd i akceptuje kajzen.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciundo: W UK podobne dziadostwo jest gdzieniegdzie.
      Tam gdzie pracowałem było bardzo głośno przez maszyny tam pracujące, najbardziej byłem narażony na hałas ja gdyż je ustawiałem i sprawdzałem, gdyż stały trochę dalej od linek gdzie pakowacze pracowali.
      Zawsze gdy się pytałem o stopery to menadzer robił wielkie oczy "a na co ci to" i tak po 3 latach pracy mam pogorszony słuch w prawym uchu którą mi wykryto dopiero pod koniec gdy fabryke zamykali... takie ot badania okresowe raz na zawsze. xD
      Nawet w Polsce w bieda stolarni miałem zapewnioną ochronę na uszy, a w tym syfie w UK już nie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Odszkodowania nie dostałem jeszcze ale z acas i związkami działamy w dobrą stronę.
      Co zabawne w drugiej fabryce stopery na uszy są obowiązkowe dla każdego i nikt nie robi wymówek, a nie jest nawet porównywalnie głośniej niż tam gdzie robiłem.
      Wniosek jest taki, że prywaciarze to huje, trzeba ich cisnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciundo: @Nedkely: nie wiem co Wam doradzić. ja w UK potrafiłem zrezygnować z pracy po 2 dniach bo były ch**owe warunki BHP, i drugi dzień czasem nawet z tej samej agencji - iść do kolejnej. I tak sobie zmieniać aż trafiłem w sensowne miejsce. Z czym macie problem żeby zmienić pracę? A obecnie we PL to już w ogóle jest łatwo o pracę jak nigdy wcześniej. A w UK to już w ogóle.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiszczZakonu: 1. Wieś
      2. Pierwsza praca w uk
      3. Dobrze płacili, dobre warunki umowy
      4. Miałem 5 minut piechotą do pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nedkely: Rozumiem... Wszystko rozumiem, sam miałem różne sytuacje, nie tylko w UK... Mam tylko nadzieję że śmigasz teraz dobrze po angielsku.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiszczZakonu: Teraz do szkoły chodzę i mam wywalone xD
      Ale dzięki.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiszczZakonu: masz racje, że dla jednostki najlepsza opcja to zmiana pracy. W moim przypadku branży bo w całej de facto jest ten sam problem. Lecz nie o mnie chodzi lecz o systemowe kwestie.

      Ja sie zwalniam i przychodzi nowy człowiek. Wiec suma osób mających potem problemy zdrowotne będzie taka sama.

      Pracując w masce jest ok. Są różnej maści jeszcze inne powody dla których jestem tu gdzie jestem. Lecz tak jak mówię, opisuje temat szerzej a nie że żale się o sobie...

      Anglia nauczyła mnie tego że każdy jest sam (jedynie rodzina zostaje i garść znajomych) i nikogo obcego ty nie obchodzisz. Wiec nie pamietam kiedy bym się zalił czy nawet denerwował.

      Lubie obserwować zjawiska i działa świat wokół. Dopiero jak człowiek coś doświadczy to widzi więcej.
      Ja np remontując mieszkanie i zlecając prace ... widzę jak to jest być pracodawcą...

      @Phallusimpudicus: Kaizen - jakbym w Lotto mln to może być wydał 10 funta na książkę o Kaizen i dał szefowi, plus wypowiedzenie od razu. Lecz wiem ze nie działa sie bez zlecenia plus wielu ludzi to ignorancji i nie ma sensu ich edukować :) Facet w wieku 50 lat się już nigdy nie zmieni. Zresztą cała branza jest taka.

      @twerithc: jak pisałem jestem w UK. Nawet nie wiem jest takie coś jak PIP tutaj. Są jakies zwiazki zawodowe. Nikt masek nie używa. Wiec prawo pewnie tego nie wymaga, zreszta ludzie nie chca uzywac, wiec?

      Dlatego dochodzimy do wniosku ze na służbe zdrowia powinni płacić pracownik i pracodawca, bo obopólnie zgadzają się na takie warunki pracy = przyszłe choroby zawodowe.

      W UK dbają tylko o aby się tu i teraz ktoś np. nie połamał. Kwestie zdrowotne które mogą wyjść za x czas nikogo nie obchodzą. Nawet samych zainteresowanych często...

      @chavez1: heh szef by od razu wiedział ze to ja, bo tylko ja stosuje maskę i wiem o złym wpływie pyłu ...
      reszta pracowników nawet masek nie używa, nie chce używać wiec...
      Dodam że pracuje w branży opartej na referencjach. Czyli idąć do kolejnej firmy, jest telefon do poprzedniej. Zawsze.
      Są pracownicy którzy palą mosty.... a potem nowej pracy nie mogę znaleźć.
      @Ruswelt: dzięki ! Dla Ciebie tez wszystkiego dobrego. Podstawa aby wiedziec i dbać o siebie. Plus edukować młodsze pokolenia np. takim wpisem jak mój tutaj.

      Wszystkim Wykopowiczą życze wszystkiego dobrego, szczególnie dobrej pracy która będzie neutralna na Wasze zdrowie.
      Za to Korwinna Mikke zapraszam do UK przed Brexitem, potem wizy i biurokracja :)))

    •  

      pokaż komentarz

      @maciundo: To przenieś się do Holandii, Niemiec albo wróć do Polski, w CV możesz pisać co chcesz, nikt nigdy nie zadzwoni do jakiejś firmy w UK żeby cię sprawdzić. Możesz nawet wpisać że byłeś głównym inżynierem. Ważne tylko żebyś faktycznie się znał na robocie (no i w DE znał jako tako język).

    •  

      pokaż komentarz

      @MiszczZakonu: zanim opuszczę UK chce miec 10 lat płaconych składek. Ten rok podatkowy który kończy się w kwietniu będzie 10tym.
      Czy byłem w UK 10 lat ? Teraz mi mija 4 rok pod rząd. Lecz wcześniej byłem np. 4-5 miesiecy i zaplacilem tyle składki ze liczą jak rok, pracowałem 1,5 roku = 2 lata składkowe etc

      Od 10 lat jest min emerytura tutaj, wiec...

      Nie jestem specjalista, pracuje fizycznie. De facto czeka mnie wymyślenie siebie na nowe, jakiś normalny zawód etc
      Chce tylko nadplacic kredyt hipoteczny i wrócić do Polski.

      ps do tego mamy Brexit i dopiero bedac 5 lat tutaj bedzie sie miało status osoby osiedlonej = bedzie można pracowac w uk czy tez na 5 lat wyjechać... Bez tego beda wizy i system jak w USA czy Australii. Czyli mega odswiew ludzi.

      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @maciundo: Bez obywatelstwa nie zaliczą Ci żadnego okresu gdy pracowałeś krócej niż rok u jednego pracodawcy. Zus to doliczy jako "puste" lata do wysługi. I tyle. Bez paszportu nie wyjeżdzaj.

  •  

    pokaż komentarz

    Moja mama , chora od ponad 30 lat na schizofrenie urojeniowa (btw za zdrowych lat obronila doktorat) i tak musi pracowac mimo przyznanej grupy, takie sa te wsparcia od Panstwa. Polska sluzba zdrowia to patologia.
    p$$@$#?icie czy warto ludziom dawac czy nie, ale nie zycze wam, ani nikomu braku zdrowia. Gdy ktos je straci dopiero docenia czym jest miec zdrowie. Wtedy musisz pracowac ponizej swoich kwalifikacji, a i czesto dziekowac ze masz prace.

    •  

      pokaż komentarz

      @piotrek1989: dokładnie dobrze powiedziane kolego

    •  

      pokaż komentarz

      @piotrek1989: Zaciekawiles mnie tym wpisem.
      Moglbys sie podzielic tym jak wyglada zycie z mama chora na schizofrenie?
      Czy kontroluje to na tyle ze rzadko kiedy domownicy moga poznac ze ma haluny/urojenia?
      Czy bardzo jej to przeszkadza w "normalnym" funkcjonowaniu ?

    •  

      pokaż komentarz

      @AbraCadaber: Ja odpowiem.
      Opowiem o innej osobie.
      1. Czasem ciężko / czasem lekko, osoby chore mają ogromne zdolności analityczne.
      2. To jest możliwe, może być rzadko, sama osoba przed wystąpieniem halucynacji / urojeń / głosów może wziąć hydroksyzynę, uspokoi się, zaśnie, bo czasem te objawy występują pod wpływem stresu, często powiązane z niedoborem snu. Takie osoby czują się "nakręcone".
      2b. Znam osobę, która była 10 lat temu w szpitalu pierwszy raz przy zachorowaniu, po prostu się pilnuje, ma świadomość swojej choroby.
      3. Na pewno przeszkadza, czasem np. masz gorszy dzień, ale do pracy iść trzeba.

    •  

      pokaż komentarz

      @AbraCadaber @cooltronic :
      cos tam odpowiem:
      po 1.
      cooltronic pisze nieprawde, to jest choroba, osoba chora nie wie czy to co widzi to prawda czy wytwor choroby, wiec traktuje to jako prawde. EOT.

      @AbraCadaber sa leki ktore pozwalaja jakos funkcjonowac, kiedys starszej generacji po zastrzyku powodowaly dwa dni spania, teraz nowszej (nie najnowszej) pozwalaja lepiej funkcjonowac.
      Mama lvl 65, ale jednak przez chorobe i leki rozmawia sie jak z 75.
      Oczywiscie ze przeszkadza, zyc zyje, porusza sie, ale to nie w pelni wydajny czlowiek.

      Warto tez pamietac ze najgorzej jest gdy osoba nie bierze lekow, czyli nic nie blokuje choroby, a ze os jest pelnoletnia nie mozna jej do tego zmusic, do czasu az nie zagrozi zdrowiu ludzi (czyli wprost mowiac czegos srogo nie odp!!$#!$i -> patalogia prawo)

    •  

      pokaż komentarz

      @piotrek1989 Większość ciężkich przypadków o jakich słyszymy to nie branie leków, chyba to już pisałem. Ale osoba chora może nie mieć stanów maniakalnych latami, trzeba po prostu o siebie dbać.
      Fakt schizofrenia u każdego przebiega różnie znam przypadki, które co rok w szpitalu co słyszą głosy, a takich co siebie dbają i latami bez szpitala.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @cooltronic: ech jeden ma raka i biega, drugi ma raka i lezy. Probujesz argumentowac skrajnie pozytywnymi przypadkam ze masz racje. Moja mama poznala kobiety z ktorymi utrzymuje do dzis kontakt podczas przebywania w szpitalu, zadna bez lekow nie jest wstanie rozroznic choroby od prawdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @piotrek1989: Rozumiem :) Ps. To jest JEDEN pozytywny przypadek, żeby była jasność ;) JEDEN na multi N przypadków.
      Osoba mnie zapytała czy pomogę rozkręcić kampanię na książkę jak sobie radzić z schizo (i ją wydać) bo, mam możliwości.
      Osobiście na 100% nie jestem pewien czy ten chłopak koło 30ki jest chory na schizo, a widziałem wielu chorych, jednak pomogę mu, bo to może komuś młodemu pomóc.
      Znam osoby chore na raka i zawijają się jak, aż szkoda pisać. A ktoś z mojej bliższej rodziny choruje i po ogólnej poprawie stanu zdrowia rak zaczął się zmniejszać bez żadnych terapii, po przebytej jednej radioterapii.

  •  

    pokaż komentarz

    To jest za mała kwota, takimi osobami i tak musi się zajmować rodzina, a jest ich bardzo dużo. Nikomu nie życzę takiej choroby w rodzinie. Polska wydaje stosunkowo śmiesznie małe pieniądze procentowo jeśli porównamy to do takich krajów jak Niemcy jak ktoś zauważył powyżej. Ale cóż musi starczyć na kościół i dzieciaczki, bo by chodziły głodne jakby matki nie dostały 500+

  •  

    pokaż komentarz

    Damit betragen die für schizophrene Erkrankungen veranschlagten Kosten ca. 2% bis 4% der Gesamtkosten für Gesundheitsleistungen in Deutschland, die im Jahr 2007 bei insgesamt 252,75 Milliarden Euro lagen.

    Tak więc szacowane koszty leczenia schizofrenii wynoszą około 2–4% całkowitych kosztów usług zdrowotnych w Niemczech, ktore w roku 2007 wyniosly w sumie 252,75 miliardow euro.

    Die direkten Kosten für psychische Erkrankungen belaufen sich in Deutschland auf rund 44,4 Milliarden Euro pro Jahr.

    Bezpośrednie koszty chorób psychicznych w Niemczech wynoszą około 44,4 miliarda euro rocznie.

    Nie za dobrze wam tam w panstwie teoretycznym ktore odpowiednio "dba" o zdrowie swoich obywateli? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) Musicie najwyrazniej lepiej zarzadzac tymi 20 miliardami euro ktore ida na cala ochrone zdrowia, wszak na zdrowie w Polsce wydaje sie i tak za duzo. XD

Dodany przez:

avatar poradnik_zdrowie dołączył
492 wykopali 4 zakopali 8.1 tys. wyświetleń
Advertisement