Tego Wyborcza nigdy nie napisze. Opowiem wam o skali patologii w lotnictwie

Tego Wyborcza nigdy nie napisze. Opowiem wam o skali patologii w lotnictwie

Przez lata byłam pracownicą, nazwijmy to, branży lotniczej w Polsce. Pamiętam jak niedawno Dyrektorem w kluczowej dla bezpieczeństwa państwa spółce był oficer Ludowego Wojska Polskiego z uprawnieniami ZSRR do przewożenia BRONI NUKLEARNEJ!

  •  

    pokaż komentarz

    Im bardziej lukratywna i elitarna branża tym więcej takich kwiatków... Proponuje jeszcze przyjżeć się jak to wygląda w innych branżach np. energetycznej, przemysł ciężki, stocznie czy off-shore. Może i z pozoru wszystko wszędzie pięknie, ale dziwnym trafem zawsze w samym "jądrze" trafiają się ciekawostki. Ale niestety tak to właśnie bywało, przed 89 żeby mieć wartościowe uprawnienia lub stanowisko trzeba było być czerwonym, potem dzikie lata 90, i jak się okazało potem tylko starzy wyjadacze mają odpowiednie uprawnienia, papiery itd. Znam wielu takich "dziadków" co mają teraz firmy dzięki swoim dawnym uprawnieniom kontaktom... Potem przekazywane są często potomkom, i takie to miękkie lądowanie i niezły start mają pociechy naszych prominentnych działaczy/

  •  

    pokaż komentarz

    @kamilanowicka87 dlaczego Wyborcza miałaby "nigdy nie napisać" o przedstawionych przez Ciebie w tym wykopie nieprawidłowościach?

    Serio pytam, tak bez szydery.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy wyobrażacie sobie sytuację, że w XXI wieku, ponad 20 lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości,dyrektorem w kluczowej dla bezpieczeństwa państwa spółce (dodam że państwowej), jest były oficer Ludowego Wojska Polskiego. I człowiek, który ma uprawnienia do obsługi sowieckich maszyn SU-22, przeznaczonych do przenoszenia ładunków nuklearnych!

    Zarzut jest taki, że facet kiedyś służył w lotnictwie LWP na Su-22, które (o zgrozo!) mogły przenosić taktyczne ładunki jądrowe. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Śmieszne, że dla kogoś oznacza to z miejsca dyskredytację, bo latał za komuny na odrzutowcach obojowych.
    To tak, jakby zabronić panu Kaziowi jeździć w PKS, bo kiedyś, w stanie wojennym żołnierzy na poligony Starem 266.

    •  
      l..........e

      +42

      pokaż komentarz

      @Defender: Clickbaitowy tytuł i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Defender: A co z Migami-21? Też mogły xD Swoją drogą co to za zarzut, przecież polscy piloci nie mieli możliwości wykonywania lotów z bronią jądrową, takim zaufaniem darzył ich wielki brat ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @Defender: no bo to jest szokujące dla różnej maści ludzi urodzonych po '85 roku którym się wydaje, że jak ktoś służył w LWP to komuna ostro ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      I byli tacy, serio niemało. Tylko akurat procentowo więcej tam gdzie od frontu dalej. Znajomy latał na myśliwcach w LWP całe zawodowe życie, zdrowotnie zniszczyło go to totalnie (poprzesuwane organy, kręgosłup wrak), a z racji bycie niepartyjnym (inna sprawa, że dla niego lewica to jedyne sensowne partie, teraz głosuje na Zandberga) dorobił się tylko majora.

      Z drugiej strony z racji niejako bycia uczestnikiem przemian okolic '89 (byłem wtedy gnojem ale parę osób z rodziny już się kręciło na świecie i mi pomagali) powiem wam, że to co tu się czyta to prawie wiedza powszechna i raczej drobne ziemniaczki. Sam byłem świadkiem jak na dworcu Warszawa Zachodnia w pewne dni tygodnia w rannych godzinach dematerializował się pociąg z różnymi ciekawymi rzeczami (a czasem miał po kilkadziesią wagonów) i magiczne materializował się na stacjach pod Moskwą. I nikt nigdy go na żadnej granicy nie widział ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      N.....s

      +3

      pokaż komentarz

      @Defender: to słuchaj tego - na mojej uczelni wykładał i mnie osobiście uczył taki pan profesor, obecnie pułkownik w stanie spoczynku Wojsk Lotniczych LWP, który też latał na SU-22 ( ͡° ͜ʖ ͡°) mało tego, opowiadał mi, że w latach swojej służby miał jedno zdanie, do którego szkolił się przez tyle lat: w razie "W" wskoczyć do samolotu, uzbrojonego po zęby i zbombardować swoich kolegów z RFN, z którymi się znał, bo wyjeżdżał na różne kursy na zachód oraz wschód. On wiedział, że jego zadaniem jest zbombardowanie ich pozycji, a oni, że trzeba go zestrzelić.

    •  

      pokaż komentarz

      @NukeOps: no ale to standard. Co więcej nikt tego serio nie traktował, bo po szczerości każdy się modlił, żeby wojny nie było, bo co prawda siła komunistycznego oręża wielka jest, ale jak się wojna zacznie, to wszyscy i tak wyparują. Trochę to wszystko przypominało trening aikido - tym udajesz, że mnie bijesz, ja Ciebie i jakoś to będzie, tylko módlmy się, żeby bokser nie przyszedł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      N.....s

      +5

      pokaż komentarz

      @szatanski_login_do_wywalenia: ja wiem, że to standard. Wielu ludzie wykształciło się i wyszkoliło w PRL, ale trzeba odróżnić tych, którzy zasługują na Sztum za to co robili - mam na myśli policję polityczną i inne mendy - od tych, którzy służyli, robiąc swoje. Znam i znałem masę byłych czy obecnych wojskowych, którzy zostali wyszkoleni w PRLu. I są to fachowcy w swoich dziedzinach, z niesamowitą wiedzą oraz doświadczeniem, często mając w zanadrzu takie ciekawostki, że mi, młodemu pistoletowi, oczy rosły jak 5 zł gdy słyszałem o czym opowiadali.
      Na takie osoby mówi się per brązowe buty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Defender: Ona chyba na poważnie uważa, że ktoś kto był fachowcem w PRL powinien w 89 popełnić samobójstwo.
      Tymczasem i Piłsudski i Anders i Haller i wszyscy inni byli żołnierzami obcych państw i agentami ich służb specjalnych - podczas wojny spokojnie tworzyli wolną Polskę.

    •  

      pokaż komentarz

      @NukeOps: a to nie słyszałem, ale ja miałem styk tylko z lotnikami i technicznymi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Inna sprawa, że wojsko to zawsze była kraina absurdu. Ojciec mojego kumpla był wicemistrzem PRL w siatkę juniorów, poszedł na AGH i zrobił inżyniera. Na unitarce dostał opcje pójścia na oficera, polazł bo biedny był i studentów akurat bili, po szkole trafił do jakiejś jednostki jako oficer od przygotowania fizycznego.

      Piękna karta żołnierska? Jak sam twierdzi strzelał z kałacha może parę razy, nieźle nauczył się po rusku, a więcej to tylko granie w siatkę pamięta bo w sumie nikt nie wiedział co i po co robi.

      I co? Jakimś cudem dorobił się majora, na odchodne dostał awans do podpułkownika (serio).

      Z drugiej strony mój znajomek, 1 w klasie w szkole, najlepszy pilot w pułku, latał na zawody, ledwo dostał na odchodne majora w nagrodę za praktyczne kalectwo.

      Pomijam poj$?!ne akcje gdzie fachowcy z specjalsów odchodzili ze służby bo komuś się uwaliło, że sierżant nie może lepiej od pułkownika zarabiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Defender: kolega dostał pracę w Lotcie na stanowisku kierowniczym w administracji ( miał zajmować się na przykład kontraktami na ropę i funduszami własnymi ) Po sprawdzeniu kondycji firmy uciekł - 40 dni pracy :] . Powiedział, że takich trupów w szafie nie życzy nikomu. Kontrakt na zakup paliwa podpisany na 2 lata do przodu z ceną wyższą niż rynkowa o 10%. Przy zerwaniu kontraktu kara wynosiła 33% zamówienia :] Poprzednik podpisał, a następnie przeniósł się do firmy która realizowała kontrakt. Kumpel po przyjściu do nich wyliczył dzienną stratę na ponad 30 tyś pln.

    •  

      pokaż komentarz

      @dlugi-gr: o i to powinno być jako afera. Serio, jakby ktoś odwalił robotę i pozbierał nazwiska, zrobił śledztwo dziennikarskie i przypieprzył w Lot (nie lubię bardzo tych linii) to by było coś.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale co to za wysryw o Ludowym Wojsku Polskim i BRONI NUKLEARNEJ? Co to ma do rzeczy?

    •  

      pokaż komentarz

      I NUK

      @PiS_on_Poland: Co ma do rzeczy fakt, że koleś zaczynający karierę w LWP i z uprawnieniami ZSRR był w wolnej Polsce odpowiedzialny za kluczową dla bezpieczeństwa Polaków spółkę?

      Absolutnie NIC

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilanowicka87: a obrusza cię fakt, że podobnej jakości obywatele kierują obecnie wolną Polską z tylnego siedzenia?
      Proszę bardzo, artykuł wprawdzie z Polityki, ale pozwu nie było więc raczej wiarygodny ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Link do artykułu

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilanowicka87: Obecnie w służbach państwowych pracuje tysiące ludzi którzy zaczynali kariery w PRL. To nie jest nic nadzwyczajnego.To, że kiedyś był lojalny tamtemu ustrojowi nie znaczy, że taki pozostał. Twój tekst jest po prostu słaby i sprowadza się do trzech punktów:
      1) Był pilot który za PRL miał dostęp do tajemnic wojskowych ZSRR.
      2) Po zmianie ustroju był dyrektorem kilku instytucji lotniczych.
      3) Inny dyrektor kombinował z Francuzami.
      I tyle.

    •  
      z.........z

      -38

      pokaż komentarz

      @kamilanowicka87: Oni tego nie rozumieją, Porażające...

    •  
      t.........k

      +1

      pokaż komentarz

      podobnej jakości obywatele kierują obecnie wolną Polską z tylnego siedzenia

      @siRcatcha: Jaasne. Mogą sobie pokierować, przekręceniem małej umowy na sklepiki na lotnisku. Prawdziwe lody były (i są) z "prywatyzacji" PRL oraz przejęcia rynku zbytu i taniej siły roboczej , i to za to zachodni korposystem płacił od lat 70-tych i za to po "transformacji" rozdał przywileje (post)komuchom.

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek: przyznaj, ze nie kliknales w linka ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  
      t.........k

      +4

      pokaż komentarz

      przyznaj, ze nie kliknales w linka ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

      @siRcatcha: akurat kliknąłem... Pomieszanie poszlak nt. rzeczywistych wałków z oszołomskimi zarzutami że "był w PRL pilotem a teraz zamiast wisieć zamiast liści zarządza spółko".

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilanowicka87: kluczowa dla bezpieczeństwa spółkę? Ktoś się tu chyba zagalopował.

    •  

      pokaż komentarz

      zachodni korposystem płacił od lat 70-tych i za to po "transformacji" rozdał przywileje (post)komuchom.

      W sensie że co? Generalnie w Rosji wygląda to tak, że kiedyś był towarzysz dyrektor Bezjajcew który był szefem ludowej fabryki samochodów, teraz jest mister Bezjajcew który jest oligarchą w branży samochodowej. Ci ludzie nie wzięli się znikąd. Kaczyński przywłaszczył sobie majątek Ekspresu Wieczornego, bo był redaktorem naczelnym Tygodnika Solidarność, który drukowano na maszynach Ekspresu (i tak dobrze Ekspres prowadził, że masa ludzi odeszła woląc robić Super Express).

      Widzę dwie alternatywy dla tzw. "elit kompradorskich": albo prawdziwy socjalizm demokratyczny zamiast bolszewizmu, albo kolonizacja całkowita, co widzieliśmy np w FSO czy Wedlu.

    •  

      pokaż komentarz

      Co ma do rzeczy fakt, że koleś zaczynający karierę w LWP i z uprawnieniami ZSRR był w wolnej Polsce odpowiedzialny za kluczową dla bezpieczeństwa Polaków spółkę?

      Absolutnie NIC

      @kamilanowicka87: Nie to że coś, ale przed wojną wpływowy przywódca wojskowy i polityczny w II RP Józef P. był austriackim AGENTEM i kolaborował z wrogiem (sic!).

    •  

      pokaż komentarz

      @Bednar: praktycznie wszyscy oficerowie na początku II RP byli wcześniej na usługach zaborców. I jakoś nie przeszkodziło im to później walczyć w obronie kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      koleś zaczynający karierę w LWP i z uprawnieniami ZSRR był w wolnej Polsce odpowiedzialny za kluczową dla bezpieczeństwa Polaków spółkę

      @kamilanowicka87: No na pewno SKW nie weryfikuje nikogo, kto podejmuje pracę na publicznym i tak odpowiedzialnym stanowisku...
      Może z racji wieku nie wiesz lub nie zdajesz sobie sprawy, ale:
      - milicjanci na przełomie lat 80' - 90' nie zostali zwolnieni dyscyplinarnie tylko dlatego, że służyli w "poprzednim ustroju" - ktoś porządku publicznego nadal musiał bronić, a ludzi znających procedury, ścieżki służbowe oraz wykwalifikowanych do obsługi różnych urządzeń nie zdobywasz w ciągu dni, miesięcy, a nawet roku;
      - pracownicy SB nie zostali wylani na zbity pysk tylko dlatego, że część z nich inwigilowało Solidarność, robili prowokacje czy zabili Księdza Popiełuszkę. Czy komunistyczna, czy demokratyczna - władza potrzebowała tak samo wyszkolonych ludzi realizujących te same zadania. I tak z SB powstał UOP, o którym było głośno w latach 90'.
      Owszem, funkcjonariuszy weryfikowano (a jak to wyglądało, pokazał Pasikowski w "Psach"), ale w praktyce nie można było po prostu zwolnić wszystkich.
      A gość "od ZSRR" widocznie umiał się dobrze ustawić nie tylko w poprzednim, ale i w obecnym ustroju. Ciekawe czy to przez rosyjsko brzmiące nazwisko

  •  

    pokaż komentarz

    Co to za debilny opis? Co ma do tego Wyborcza?

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna