•  

    pokaż komentarz

    Dług 470 tys, spłacili 170 tys. zostało im 1.6 mln zł...
    Brali jak frank był poniżej 2 zł.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak zawsze dzbanom, które nie mają pojęcia w temacie:

    Kredyt nie jest instrumentem spekulacyjnym.
    Banki zaoferowały produkt nielegalny w świetle prawa bankowego: pożyczył złotówki indeksowane obcą walutą.
    I wykupił CIRS -> w uproszczeniu założył się z kimś o cenę CHF i przerzucił ryzyko na klienta.
    Gdyby kupił po prostu CHF to jego cena byłaby dużo wyższa przy setkach tysięcy kredytów i nie byłoby problemu.

    Olewało to PO, olewał PiS, jedynie Kukiz coś tam próbował, ale bezskutecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: i niby ten co bral kredyt nie wiedział co bierze i jakie może być tego ryzyko?

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: tylko jedna sprawa, trzeba być dzbanem, aby nie zapaliła się czerwona lamka na tekst "no, w złotówkach, to pana/pani zdolność kredytowa to tylko 120 tysięcy, nawet na kawalerkę nie wystarczy, ale we frankach to już 4 razy tyle... " no jakim cudem przy takich samych zarobkach jest wieksza zdolność kredytowa? Albo czary albo szwindel, ale oczywiście przy bankach to musi być to drugie. No i oczywiście podpuszczanie klienta "no przecież jest pan cwańszy od reszty tłuków, jest okazja, to dlaczego nie skorzystać..."
      Dałem ci plusa, bo i tak się zgadzam

    •  

      pokaż komentarz

      Banki zaoferowały produkt nielegalny w świetle prawa bankowego: pożyczył złotówki indeksowane obcą walutą.

      @fujiyama: To dlaczego przy konsultacji z radcą prawnym przed wzięciem kredytu z niego nie zrezygnowali?

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz:

      no jakim cudem przy takich samych zarobkach jest wieksza zdolność kredytowa?
      Bo Libor był( i dalej jest) na znacznie niższym poziomie niż Wibor, co powodowało że ludzi było stać na wyższe kredyty.

      Albo czary albo szwindel,
      Matematyka.

    •  

      pokaż komentarz

      @kupidyn_ciemnooki: tak. Dokładnie nie wiedział. Identycznie jak dziś nie wiedzą co biorą wszyscy ci co mają kredyt ze zmienną stopą procentową.
      Od tego są doradcy kredytowi którzy mają doradzać a i wtedy i teraz doradzają żeby brać.

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: @kupidyn_ciemnooki:
      Może wiedział, może nie wiedział.

      Bank zaoferował produkt w świetle prawa polskiego nielegalny. Za to się idzie normalnie do więzienia, więc mamy do czynienia z mafią bankową, która świadomie naraziła klientów na potencjalne straty.
      Czy ktoś z szacownego grona: KNB, KNF, BFG, prezes NBP, ZBP, zarządy i dyrektorzy banków siedzi lub został chociaz o coś oskarżony?

      A naganiacz Kowalskiemu jeszcze tłumaczył, że CHF to stabilna waluta, ja to Panu/Pani gwarantuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: ale klient zapewne podpisał papiery, że rozumie umowę, wie co to jest ryzyko walutowe i jest świadomy, że jest na nie wystawiony.
      Jak nie rozumiał, to nie powinien podpisać. A jak podpisał, to nie ma co płakać.

    •  

      pokaż komentarz

      @piernikwkropki: w umowie nie ma nic na temat ryzyka walutowego.
      Zresztą kredyt CHF + swap nie jest obciążony ryzykiem walutowym tylko spekulacyjnym.
      Tak jakbyś zagrał swoim mieszkaniem na giełdzie, tylko nikt Ci o tym nie powiedział.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: na tym poziomie bankowości matematyka niepostrzeżenie zamienia się w szwindel

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: Jak ktoś nie rozumie matematyki, to dla niego to jest zawsze szwindel.

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: jak nie wiedział, to tylko i wyłącznie jego problem.
      jak siadasz do samochodu po alkoholu to też nie wiesz jakie jest ryzyko?

      już nie mów, że jak bierzesz kredyt w obcej walucie i musisz spłacać po bieżącym kursie, to nie bierzesz pod uwagę, że kurs rośnie i spada? Szczególnie przez 20-30 lat?

    •  

      pokaż komentarz

      @kupidyn_ciemnooki sam gadasz głupoty a się mądrzysz. Nie "kredyt w obcej walucie" tylko "kredyt indeksowany do obcej waluty". Jak rozumiem wygrane sprawy w sądach
      z bankami się nie liczą, wykop wie lepiej?

      @fujiyama nie przetlumaczysz wykopowym ekonomistom co nawet 10k na karcie kredytowej by nie dostali.

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: Nie mogę na szybko znaleźć przykładowej umowy takiego kredytu, ale tutaj na s. 13 UOKiK stwierdza, że klienci godzili się na ryzyko kursowe. Skoro się godzili, to znaczy, że świadomie usiedli do gry w kasynie.

      Z punktu widzenia klienta z kredytem w CHF wiąże się ryzyko walutowe, które jest ryzykiem spekulacyjnym a nie czystym.

    •  

      pokaż komentarz

      Kredyt nie jest instrumentem spekulacyjnym.

      @fujiyama: Ale to nie znaczy, że nie wiąże się z nim żadne ryzyko.
      Ci którzy mają kredyty ze zmienną stopą też będą mówić, nie wiedzieli co podpisali i że bank ich wrobił jak stopy kiedyś wzrosną?

    •  

      pokaż komentarz

      @piernikwkropki: napisałem już, że to nie jest ryzyko walutowe, tylko spekulacyjne.
      Więc klient na nic takiego się nie zgadzał, a konstrukcja kredytu frankowego nie jest kredytem walutowym.
      To jakbyś wpłacił na lokatę, a bank Ci powiedział za miesiąc, że pograł Twoją kasą na indeksie WIGu i kurna nie zarobił.

    •  

      pokaż komentarz

      @jonzi: skoro wygrywają z bankami w sądach, to niech idą do sądu i tam dochodzą sprawiedliwości, zamiast wszędzie płakać, jacy to oni teraz poszkodowani.

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: waluta zawsze podlega wahaniom kursu i jakby teraz tego nie tłumaczyć, to i tak wyjdzie, że ludzie sami podpisywali umowy i wiedzieli co biorą.
      a jak ktoś był zaślepiony chciwością i zadłużał się pod korek, to czemu teraz oczekuje pomocy od społeczeństwa?

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: nie mieszaj porządków. Ryzyko walutowe jest jednym z typów ryzyka spekulacyjnego.

      Przykład z lokatą z czapy, bo nawet UOKiK w zalinkowanym przeze mnie dokumencie stwierdził, że klienci się godzili na ryzyko walutowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: jakoś tam matematykę ogarniam i pewnie dlatego bankowość to dla mnie szwindel

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: Przerzucał ryzyko na klienta ale z małym oprocentowaniem kredytu dlatego nie brali w złotówkach
      Trzeba bylo przewalutowac kredyt jak frank byl znowu tani i rozlozyc kredyt na 40 lat, chytry traci dwa razy

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: Jakoś ogarniasz matematykę i nie ogarniasz czemu możesz wziąć większą kwotę na kredyt o niższym oprocentowaniu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: Bo to jest już szwindel? W ameryce każdemu dawali kredyt na dom, bez zadnego limitu, jak to sie skończyło, to wiemy. U nas są limity narzucone i nagle magicznie (tzn magia bankowości, po normalnemu - oszustwo) limit sie kilkakrotnie zwieksza przy tych samych dochodach - normalnie czary (a po naszemu...)

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz:

      Bo to jest już szwindel?
      Nie było żadnego szwindlu.
      W 2008 Libor był ponad 2 krotnie niższy niż Wibor, co w znaczący sposób wpływało na zdolność kredytową.

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: ale czy był przymus brania kredytu, ja nie wziąłem i obecnie mam dom bez kredytu. Ale pamiętam to gadanie w robocie że tylko we franciszku ile tylko zdolność kredytowa była

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: to nie klient tylko debil który nie czyta umowy ze zrozumieniem. Pamiętam jak znajoma wzięła 500 000 kredytu i po dwóch miesiącach ją oświeciło że bedzie musiała 1 000 000 spłacić

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama Jestes w błędzie z tym przerzuceniem ryzyka na klienta. Jakby franek spadł do 1 zł to by bank poniósł ryzyko.
      Problem jest gdzie indziej. Ktoś mądry i sprytny pompował ten kurs specjalnie wtedy do 2 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz brałem w tych czasach kredyciki. Hipoteczny ale malutki. Od początku chciałem w złotówkach mimo to pani 10 razy podsuwała kalkulacje we frankach ile to będzie taniej. Przy 3 podsuwaniu stwierdziłem że coś jej za bardzo zależy na moim szczęściu :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: A-cha. Czyli we frankach zarabiali więcej? Sorry, ale choćbyś nie wiem jak odwracał kota ogonem, to i tak banki poprzez swoich "doradców" (procent, czy stała prowizja od jelenia?) wciskali klientom "fantastyczny produkt, w zasadzie to pan nawet na tym zarobi, bank wręcz dokłada do interesu, a Szwajcaria to w ogóle sponsoring"
      Pinokio też to wciskał. Teraz się wypiera i tylko nos mu rośnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Kredyt nie jest instrumentem spekulacyjnym.

      @fujiyama: Stopami procentowymi też można spekulować. Czy jeżeli stopy procentowe wzrosną w przyszłości to znaczy, że kredyciarze, którzy dzisiaj siedzą cicho będą mieli prawo twierdzić, że zostali oszukani?

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby kupił po prostu CHF to jego cena byłaby dużo wyższa przy setkach tysięcy kredytów i nie byłoby problemu.

      @fujiyama: To po co kupowały franki? Żeby ich nie mieć? > PKO Bank Polski wyemitował euroobligacje na kwotę 400 mln CHF. Ostateczna wycena wyniosła 240 punktów bazowych ponad stopę midswap, a kupon 2,536 proc. > BRE Bank podpisał z Commerzbankiem, głównym akcjonariuszem umowę pożyczki wartości 1 mld franków szwajcarskich, podał bank w komunikacie w czwartek.

    •  

      pokaż komentarz

      i niby ten co bral kredyt nie wiedział co bierze i jakie może być tego ryzyko?

      @kupidyn_ciemnooki: tak

    •  

      pokaż komentarz

      skoro wygrywają z bankami w sądach, to niech idą do sądu i tam dochodzą sprawiedliwości, zamiast wszędzie płakać, jacy to oni teraz poszkodowani.
      @kupidyn_ciemnooki i chodzą i wygrywają. Chyba tylko Ty widzisz wszędzie płaczących frankowiczow.

    •  

      pokaż komentarz

      @Edyward też nie do końca. Banki bardzo niechętnie dawały złotówki ale dało się to zrobić. Tylko wtedy za złotówki maks 40 metrów mieszkania a nie 80. A były to takie czasy że wszyscy brali duże mieszkania i kredytyi do maksimum swojej zdolności.

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz:

      Czyli we frankach zarabiali więcej?
      Czyli jednak nie ogarniasz matematyki.

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz:

      @Fidel1: Oprocentowanie kredytu hipotetycznego, szczegolnie w pierwszych latach po wzieciu to znaczaca (80%>) czesc raty ktora sie splaca. Jezeli oprocentowanie maleje dwukrotnie, to rata ktora trzeba splacic rowniez maleje prawie-dwu-krotnie.
      Swoja droga, wielu z "pokrzywdzonych" frankowiczow pewnie nie mialoby dzisiaj problemu, gdyby te swoje kredyty nadplacali wtedy gdy byly one tanie

    •  

      pokaż komentarz

      tak. Dokładnie nie wiedział. Identycznie jak dziś nie wiedzą co biorą wszyscy ci co mają kredyt ze zmienną stopą procentową.

      @ablu: nie ma innych kredytów hipotecznych w Polsce niż ze zmienną stopą. Stałą masz tylko przez maksymalnie 5 pierwszych lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @piernikwkropki: a weź tłumacz. Kiedy kurs franka skoczył do góry sporo znajomych na studiach zaczęło się stresować, bo ich rodzice nabrali kredytów we frankach i olaboga co to będzie.

      Generalnie podzielili się na dwie grupy.

      1. Oszukali nas banda decydentów to w złotówkach by taniej wyszlo, skąd mogliśmy wiedzieć że wartość franka tak skoczy do góry!

      2. Jest okay, rodzice od lat wcześniej spłacali, bo wiedzieli że mogą być kiedyś jaja.

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: Śmieszy mnie to usprawiedliwianie frankowiczów gadką o kredycie złotówkowym denominowanym we frankach. A gdyby rzeczywiście dostali klienci franki to co by to zmieniło z ich perspektywy? To jest wyłącznie kwestia prawna nie usprawiedliwiająca cwaniactwa.

      Do tego jeszcze to pieprzenie, że nie mieli zdolności ludzie na złotówkowy i im wciskali frankowy. Przeciętny kredytobiorca frankowy pochodzi z dużego miasta i jest człowiekiem dobrze zarabiającym. Franki pobrali głównie ludzie lepiej zarabiający a nie biedota.

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz:

      tylko jedna sprawa, trzeba być dzbanem, aby nie zapaliła się czerwona lamka na tekst "no, w złotówkach, to pana/pani zdolność kredytowa to tylko 120 tysięcy, nawet na kawalerkę nie wystarczy, ale we frankach to już 4 razy tyle.
      Znam ludzi, którzy dopinali sprawy kredytowe na wypowiedzeniu, w niczym im to nie przeszkadzało - bo jakoś to będzie. Zataili przed bankiem, że żona już nie pracuje a facet miesiąc temu dostał wypowiedzenie - ważne, że zaświadczenie z korpo z 2 miesięcy przed się zgadzało.
      Znam ludzi, którzy brali w PLN z dopłatami "rodzina na swoim" tak że ledwo się to opłacało w przekonaniu - jakoś to będzie.

      Więc generalnie jak widać ludzi "luźno" myślących nie brakuje, a potem jest płacz i lament. Części się niestety udaje przez co inni podążają podobną ścieżką.

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: mój różowy 14 lat w hipotece to chyba jakieś tam mam pojęcie kolego i powiem Ci że bronisz idiotów którzy nie umueją czytać umowy albo umieją a teraz grają idiotów . Brałem kredyt w tym okresie i nie będąc bankowce czytając nieco internet zrezygnowałem z franka ale żałowałem bo mogłem mieć większe lepsze i jeszcze by mi zostało ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: Cóż, najgorszym rodzajem faszysty jest faszysta któremu się wydaje, że jest "pokrzywdzony" jeśli czegoś nie ukradnie. To później udowadnia że jest idiotą i bredzi o jakichś "mafiach bankowych" oraz snuje inne dziwne opowieści z pogranicza zakładu psychiatrycznego. No i oczywiście pozamykałby wszystkich którzy nie chcą dać się orżnąć - do jakichś obozów czy do więzień.

      1. Oprocentowanie kredytów w CHF było niższe (i to niekiedy sporo), stąd wyższa zdolność kredytowa (wiem, procent składany to mechanizm nieznany wśród szeroko wyedukowanych Bolaków)

      2. Co do samej waluty to 100% racja że jest stabilna, i to stabilna jak skała. Problem jest z tym że to złoty tracił na wartości. I generalnie dziwne, że ludzie mogą być takimi idiotami, żeby nawet tego nie rozumieć ale za to świetnie wiedzą jak zmienić prawo bankowe. Żeby to stwierdzić wystarczy wziąć jako punkt odniesienia jakąkolwiek inną walutę... i porównać zmiany vs PLN i vs CHF.

      3. Osoba pracująca za granicą może wziąć kredyt hipoteczny tylko w walucie obcej. Też pewnie dziwne, szczególnie dla ludzi którzy myślą, że pracować można tylko w hucie albo kopalni.

      4. Tu nie ma żadnej "dodatkowej" spekulacji, tzn. jest taka sama spekulacja jak przy zaciąganiu kredytu w złotówkach i tak samo spekulujesz że kurs będzie na tyle stabilny że uda ci się to spłacić.

      5. Oczywiście te kredyty były całkowicie legalne kiedy były tanie. Jak podrożały - hołota podniosła standardowy jazgot, że nielegalne bo dzban był głupi i nie wiedziało toto co robi.

      6. To nie ważne czy taka przeciętna ameba umysłowa dostanie do ręki złotówkę czy franki, gdyby miała z tym biegać do kantoru to komuś by tą forsę po drodze ukradli to znowu byłby kwik, że to przez zły bank bo "(debil) nie wiedział że są ludzie zwani złodziejami którzy pinionszki kradno".

      7. Jedyny problem jest w tym, że bank może przejąć cały majątek dzbana a nie tylko nieruchomość jak w jurysdykcjach które są normalne. A nie że sobie jakiś faszysta uroi, że transakcje walutowe to "nielegalne spekulacje". No jak jakiś PZPR-owski debil w czasach totalitarnego PRL-u.

      mój różowy 14 lat w hipotece to chyba jakieś tam mam pojęcie kolego i powiem Ci że bronisz idiotów którzy nie umueją czytać umowy albo umieją a teraz grają idiotów
      @Krakussimus: Dokładnie, ciekawe czy ten tępak sam wziął taki kredyt i teraz płacze... czy ma za dużo pieniędzy i chce się innym dołożyć do ich mieszkań :) Moim zdaniem to błędnie założyłeś że to aż takie debile że tych umów nie rozumiały. To jest po prostu standardowa polska "godność" - tzn. kombinować a jak nie wyjdzie ujadać, płakać i udawać kretyna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier: To czemu biorą te kredyty? Czyżby byli skończonym kretynami? Przecież to tykająca bomba.
      Taka jest rzeczywistość teraz, a 12 lat temu była inna i ludzie i wtedy i teraz próbowali żyć korzystając z tego co jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @ablu: ale jaka tykająca bomba? Kredyt to normalne narzędzie finansowe, nie wiem co tutaj jest takiego "bombowego".

    •  

      pokaż komentarz

      @kupidyn_ciemnooki: jak jechał na wakacje, to był specem od kursów walut, czekał aż euro/dolar/funt stanieje, żeby kupić i znał pojęcie "wahanie kursu". Ale jak ten sam brał mieszkanie na kredyt we frankach, to nagle zapominał, że przez 25 lat kurs waluty może się zmienić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier Kurs waluty. Wzięcie kredytu w jednej z najmocniejszych walut świata w momencie w którym jest w dołku to idiotyzm dla przeciętnie świadomego licealisty.

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama:

      Banki zaoferowały produkt nielegalny w świetle prawa bankowego

      Możesz zapodać odpowiednie artykuły, skoro tak się przy tym upierasz?

      Więc klient na nic takiego się nie zgadzał,

      Podpisał umowę bez czytania (albo bez zrozumienia) czyli się zgodził na wszystko.
      Jak ja to kocham, ludzie brali te kredyty i gdyby kurs spadł wszyscy by siedzieli cicho, znam ludzi którzy śmiali się mi w twarz że jestem idiotą bo wziąłem kredyt w złotówkach a on we frankach płaci 2 razy mniejszą ratę za większy kredyt.
      A teraz wielki płacz, bo jednak muszą oddać z nawiązką to co wtedy oszczędzili, i wszyscy są źli, Państwo złe, banki złe, ludzie co brali w złotówkach źli :D Ale Janusz co wziął we CHF i nie przeczytał nawet umowy, jest święty i niewinny, i cału naród powinien się zrzucić na jego kredyt bo on został oszukany.

      Bawiłeś się w kredyt w obcej walucie? Cieszyłeś się jak miałeś mniejsze raty niż inni w złotówkach? to teraz płacz i płać!

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: ale jak KNF pisał i ostrzegał przed frankami to była wrzawa że chce się zabrać ludziom tanie kredyty i że to jest dojenie obywateli

    •  

      pokaż komentarz

      Kurs waluty. Wzięcie kredytu w jednej z najmocniejszych walut świata w momencie w którym jest w dołku to idiotyzm dla przeciętnie świadomego licealisty.

      @KrakenFromKrakenowo: łatwo się mówi zza komputera. ;)

      BTW, nikt nie wie kiedy tak naprawdę jest dołek, a kiedy górka. Pewnych rzeczy nie przewidzisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier Kurs najniższy od kilkudziesięciu lat. Ciężko się domyśleć że pewnie za chwilę pójdzie w górę :)

    •  

      pokaż komentarz

      Albo czary albo szwindel

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: ludzie kupują magiczne garnki za dziesiątki tysięcy złotych albo kupowali złoto na 10%+ w amber gold, po to są służby państwowe żeby nie zdawać się na rozsądek cywila w poważniejszych sprawach. Nie mówiąc juz o tym że pewnie umowa kredytowa miala kilkadziesiąt stron i pracownik banku jej nie rozumiał a co dopiero jakiś klient bez szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      w złotówkach, to pana/pani zdolność kredytowa to tylko 120 tysięcy, nawet na kawalerkę nie wystarczy, ale we frankach to już 4 razy tyle... " no jakim cudem przy takich samych zarobkach jest wieksza zdolność kredytowa?

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: a takim LIBOR << WIBOR. dodatkowo bankom zalezalo na sprzedazy kredytu frankowego i motywowalo klientow do jego zakupu sugerujac ze to jedyna droga. dlatego tez byly to dzialania powiedzmy ze legalne.

    •  

      pokaż komentarz

      tylko jedna sprawa, trzeba być dzbanem, aby nie zapaliła się czerwona lamka na tekst

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: nie bierzesz pod uwagę psychologii - wtedy (w tamtym okresie czasu) to był materiał na całe studia psychologiczne, socjologiczne z aspektami manipulacji i kuźwa czarnej magii - WSZYSCY brali, WSZYSCY zachęcali, na 100% wartości, na 120%, kiedy jak nie TERAZ ?, hajp nakręcony w kosmos (zobacz sobie co się dzieje przed każdym mundialem - w zasadzie polska drużyna to ćwierćfinał ma w kieszeni ale trzeba się skupić na półfinale i finale ale nie przesądzajmy XDD)
      mięło 15-20 lat i co się zmieniło ? "parabanki dają uczciwie a KNF to banksterka" XDDD

    •  

      pokaż komentarz

      Identycznie jak dziś nie wiedzą co biorą wszyscy ci co mają kredyt ze zmienną stopą procentową.

      @ablu: mam nadzieję że ty wiesz, że biorąc kredyt ze stałą stopa procentowa ona się i tak może zmienić po pewnym czasie?;-) jest tylko blokada tej stopy i za jakiś czas jest przeliczana i może się zwiększyć.

    •  

      pokaż komentarz

      Kurs najniższy od kilkudziesięciu lat. Ciężko się domyśleć że pewnie za chwilę pójdzie w górę :)

      @KrakenFromKrakenowo: dokładnie, ciężko. Bo tak jak mówiłem - nie da się wszystkiego przewidzieć.

      I nie tyczy się to tylko waluty, ale też kursu akcji, złota czy nawet w ogóle cen.

    •  

      pokaż komentarz

      @MassFett:
      Polskie prawo bankowe nie pozwalało do 2010 roku udzielać kredytów złotowych indeksowanych i denominowanych obcą walutą, to raz.
      TSUE w 2017 odnosiło się do pytań z Rumunii, w którym jasno stwierdzono, że interesu konsumenta nie dopilnowano ponieważ umowa nie spełnia dyrektywy 93/13. Umowy w Polsce są również niezgodne z tą dyrektywą, więc banki nie zastosowały jej mimo takiego obowiązku, a nadzorca nic z tym nie zrobił.
      W umowie takiej powinno być jasno napisane, że klient zgadza się na ryzyko związane ze instrumentem spekulacyjnym jakim jest CIRS itd. Może wtedy klient zastanowiłby się lub chociaż zapytał co on własciwie dostaje i jak to jest lewarowane i przez kogo?
      Banki w rozprawach sądowych na dodatek zasłaniają się tajemnicą i nawet nie chcą powiedzieć z kim zawarły transakcję. A wiadomo przecież, że np. w Wielkiej Brytanii siedzi całkiem pokaźna grupka ludzi, którzy manipulowali LIBOREM, który stanowi odnośnik do oprocentowania kredytów frankowych.
      Czyli chcesz pożyczyć CHF, a tu nie ma CHF bo bank wziął EUR i zabezpieczył ryzyko kursowe na parze EUR/CHF. Co to ma wspólnego z kredytem? Bierzesz 1000 CHF i dostajesz 1000 CHF.
      Poza tym jak już pisałem wyżej, konstrukcja kredytu zabezpieczena swapem sama w sobie jest produktem, który nie mieści się w definicji kredytu i sądy to już wielokrotnie potwierdziły w Polsce.

      Podsumowując, banki chcąc zwiększyć swoją marżę stworzyły potężny zakład ze spekulantami, z którymi założyli się, że kurs franka będzie niski. Ale zakład się nie udał, więc bank wyciąga łapę, żeby utrzymać swoją marżę do klienta, któremu "zapomniał" powiedzieć jakie są zasady gry...

    •  

      pokaż komentarz

      Bawiłeś się w kredyt w obcej walucie? Cieszyłeś się jak miałeś mniejsze raty niż inni w złotówkach? to teraz płacz i płać!

      @sayanek: Nie bądź taki mądry bo niedługo mogą płakać również ci co brali kredyty w złotówkach, zmienna stopa procentowa i nadchodzący kryzys-mówi ci to coś?

    •  

      pokaż komentarz

      @1realista1: nie będzie żadnego kryzysu na rynku nieruchomości. Na pewno nie w czasie "nadchodzącym".

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama:

      I wykupił CIRS -> w uproszczeniu założył się z kimś o cenę CHF i przerzucił ryzyko na klienta.
      Gdyby kupił po prostu CHF to jego cena byłaby dużo wyższa przy setkach tysięcy kredytów i nie byłoby problemu.


      Niestety to jest właśnie prawdziwa definicja tego co się dzieje z tymi kredytami lecz jednak bardzo mało rozpowrzechniona.

    •  

      pokaż komentarz

      i niby ten co bral kredyt nie wiedział co bierze i jakie może być tego ryzyko?

      @kupidyn_ciemnooki: wg mnie wina jest obopólna (klienta i banku), ale nawet nie chodzi o świadomość klienta, tylko sam fakt, że takie produkty, takie mechanizmy kredytów nie powinny być w ogóle oferowane przez banki.

      Sam średnio się znam na kredytach, ale wyznaję filozofię, że najbezpieczniej jest brać kredyt w walucie w której się zarabia, bo od zawsze było wiadomo, że banki lubią robić wałki na przewalutowaniach i rożnych ryzykach kursowych...

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier: Kryzys będzie w gospodarce z resztą już są duże spowolnienia, Korea, USA, Niemcy, Japonia. Rynek nieruchomości podczas kryzysu gospodarczego myślisz będzie rósł czy spadał? A druga sprawa to scenariusz w takich sytuacjach wygląda tak, kryzys w ważniejszych gospodarkach świata-------odpływ kapitału z krajów uważanych za niedorozwinięte jak Polska-------------RPP podnosi stopy procentowe żeby wstrzymać odpływ kapitału-----------zastój na rynku nieruchomości, wzrost rat. Sytuacja będzie dokładnie tak wyglądała a jedynie pytanie pozostaje jak wysoko pójdą stopy procentowe, przypominam że wszystkie kredyty złotówkowe są na zmiennej stopie procentowej więc jak RPP podnosi stopy to rata kredytu rośnie automatycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @1realista1: owszem, może być spowolnienie gospodarki, nie neguję tego. Mówię jedynie, że na rynku nieruchomości nie będzie jakiegoś ogromnego kryzysu, a stopy procentowe nie wzrosną na tyle dużo by ci, którzy zadłużyli się rozsądnie, a nie pod korek mieli problem ze spłaceniem raty.

      Poza tym i tak większość mieszkań obecnie jest kupowanych za gotówkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @szymkov: myślałem że w USA oferuje się kredyty ze stałą-stałą stopą ( w sensie bez przeliczeń za N lat ) ?

    •  

      pokaż komentarz

      @1realista1: Ale przecież ja to bardzo dobrze wiem, zanim wziąłem kredyt w ZŁOTÓWKACH przeczytałem umowę 2 razy, wszystko posprawdzałem i wiem czego mogę się spodziewać (w przeciwieństwie do frankowiczów). Jestem przygotowany że kredyt może mi o połowę do góry iść jak tylko inflacja wyskoczy i co wtedy też mam iść płakać do opinii publicznej, że mnie oszukano? Ludzie no k#?!a mać, bądźmy poważni. Skoro ktoś zdrowy na umyśle, dorosły i teoretycznie inteligentny podpisuje jakieś dokumenty to czyta co podpisuje a nie w ciemno...

      Poproszę tego mema z ,,przyjechali, kazali podpisać, my podpisali a teraz musimy płacić"(czy jakoś tak) :) nie mam go w swoich zbiorach a idealnie tutaj pasuje :)

    •  

      pokaż komentarz

      @krytyk__wartosciujacy: PO i PiS jest tu tak samo odpowiedzialne, bo dopuścili do tego i do 2019 nadal nie tknęli problemu nawet palcem. 13 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: moment, to państwo ma traktować obywateli jak debili?
      Propozycje były, nawet wyliczenia, ale niektórym było za mało. A poza tym "kredyty frankowe są najlepiej spłacane"

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier Bardzo łatwo. Jak coś jest zawsze drogie a przez chwilę jest tanie to oczywiste, że przez 30 lat tanie nie zostanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrakenFromKrakenowo: hehe, no nie, to tak łatwo nie działa.

      A jak coś jest zawsze tanie, przez 10 lat zdrozalo 400% to znaczy, że zaraz znów stanieje?

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier Wziąłbym pod uwagę, że jest bardzo duża szansa na to, że tak się stanie. Tak działa bańka :)

    •  

      pokaż komentarz

      Wziąłbym pod uwagę, że jest bardzo duża szansa na to, że tak się stanie. Tak działa bańka :)

      @KrakenFromKrakenowo: no nie, tak też nie działa bańka. To, że coś rośnie nie znaczy, że to bańka. Tak samo jak coś spada nie znaczy, że na pewno odbije.

      Dziesiątki przykładów masz na wielu akcjach GPW.

      P.S. Obecnie ceny nieruchomości rosną bardzo szybko, a o żadnej magicznej bańce nie ma mowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier 100% nigdy nie masz ale akurat Franka można było się domyślać z dużym prawdopodobieństwem :)

      Ja tam twierdzę, że jednak bańka na nieruchomości jest i czekam z zakupem aż rynek się ogarnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja tam twierdzę, że jednak bańka na nieruchomości jest i czekam z zakupem aż rynek się ogarnie.

      @KrakenFromKrakenowo: wielu takich już czeka sporo lat. Sam kupowałem 2 lata temu, już wtedy był płacz, że bańka i że "jebnie".

      No jebło, ale w drugą stronę. Dziś zamiast 225k za mieszkanie musiałbym dać ze 100k więcej.

      Także powodzenia w czekaniu. Ugrasz jakieś kilkadziesiąt tysi, a w plecy będziesz i tak dużo więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrakenFromKrakenowo: no to mówię, nie doczekasz się na jakieś wielkie obniżki bo bańki na nieruchomościach póki co nie ma. W ciągu kilku lat ceny wzrosną jeszcze o może i nawet 50%, potem będzie lekka korekta o 5-10% i tyle (o ile w ogóle będzie). W ostateczności będziesz sporo w plecy niż gdybyś kupił dziś czy kilka lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier Wrozbita Maciej? Wiesz o ile wzrosną ceny i do tego jeszcze wiesz jaka będzie korekta. Numery Lotto też podasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @mlotek_to_uniwersalna_odpowiedz: bank jest ekspertem w tym co robi, szary człowiek mu nigdy nie dorówna i to nie ma prawa działać tak że przed wzięciem kredytu musisz się zdoktoryzować żeby cię nie wyruchali. Za mordę ktoś powinien krótko trzymać te banki i tyle. W ogóle to że można wziąć pożyczkę na czyjś dowód, to za to banki też powinny mieć po mordzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier: ha ha ha ha. No i właśnie o tym mówię. Totalna nieświadomość. Poczytaj sobie, pooglądaj kanały finansowe na YouTube. Jak stopy procentowe wystrzelą na 10 lub 15% to ci wszyscy kredytobiorcy będą kwilić jak dziś frankowicze.

    •  

      pokaż komentarz

      Wrozbita Maciej? Wiesz o ile wzrosną ceny i do tego jeszcze wiesz jaka będzie korekta. Numery Lotto też podasz?

      @KrakenFromKrakenowo: Wróżbita Maciej? Wiesz o ile zmaleją ceny i do tego wiesz, że będzie "pęknięcie bańki"? Lotto też posiadasz?

      ha ha ha ha. No i właśnie o tym mówię. Totalna nieświadomość. Poczytaj sobie, pooglądaj kanały finansowe na YouTube. Jak stopy procentowe wystrzelą na 10 lub 15% to ci wszyscy kredytobiorcy będą kwilić jak dziś frankowicze.

      @ablu: problem w tym, że, tak jak mówiłem, dopóki nie będzie jakiejś wojny czy kataklizmu gospodarczego to nie wystrzelą. A jeśli wzrosną o 2-3 pp to dla rozsądnych kredytobiorców wielkiego wzrostu raty nie będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier Ja nie mówię, że to się w ogole stanie na 100% a Ty to nawet % już znasz . Mówię, że moim zdaniem jest wysokie prawdopodobieństwo. Opieram to na tym, że ludzi za chwilę przestanie być stać na te ceny. Przestaną spłacać kredyty, zainteresowanie nowymi zmaleje itd. Dodajmy do tego ewentualny wzrost stóp procentowych który jeszcze zwiększa na to szanse. Ludzie często kredytuja się pod korek i każda podwyżka to dla nich tragedia. Może Ty masz rację a może ja. Ktoś musi przegrać żeby ktoś wygrał. Powodzenia! :)

    •  

      pokaż komentarz

      Ja nie mówię, że to się w ogole stanie na 100% a Ty to nawet % już znasz

      @KrakenFromKrakenowo: szacuję, nie znam.

      Mówię, że moim zdaniem jest wysokie prawdopodobieństwo. Opieram to na tym, że ludzi za chwilę przestanie być stać na te ceny. Przestaną spłacać kredyty, zainteresowanie nowymi zmaleje itd. Dodajmy do tego ewentualny wzrost stóp procentowych który jeszcze zwiększa na to szanse.

      @KrakenFromKrakenowo: obecnie około 70% mieszkań jest kupowanych za gotówkę. Póki co ludzi na to stać patrząc na popyt. Reszta kredytów jest w większości spłacana na bieżąco więc póki co też nie ma ryzyka dla banków. Stąd informacje o trwającej od lat bańce są nieprawdziwe i niczym nie poparte.

      Ludzie często kredytuja się pod korek i każda podwyżka to dla nich tragedia.

      @KrakenFromKrakenowo: i to jest już problem tych ludzi, że chcą mieć więcej niż ich na to stać. Ja wziąłem kredyt na tyle wysoki by móc kupić mieszkanie, ale na tyle niski by móc go co miesiąc spłacać. Podniesienie stóp procentowych, nawet drastyczne i nagłe, spowoduje, że rata mi wzrośnie może o 200-300zł. Dopóki mam pracę i jakieś tam oszczędności (+ pomoc rodziny) to tragedii nie ma.

      Ale jak ktoś się zadłużył po korek z ratą po 1,5-2k przy zarobkach 4-5k to cóż, nawet tego nie skomentuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier Bardzo dokładne liczby jak na szacunki.

      Nawet nie 70% a 74%. I nie 74% mieszkań jest kupowanych za gotowke a 74% pieniędzy wydawanych na mieszkanie nie pochodzi z kredytu. Dodatkowo jest to tak realne jak średnia krajowa. Sprawdź na podstawie jakich danych to liczą. Podpowiem - tylko najwieksze miasta i tylko nowe mieszkania.

      Sama potrzeba wzięcia kredytu oznacza, że Cię na coś nie stać :)

    •  

      pokaż komentarz

      Sama potrzeba wzięcia kredytu oznacza, że Cię na coś nie stać :)

      @KrakenFromKrakenowo: bzdura.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier

      Jakieś uzasadnienie? I jak z tym 70% mieszkań za gotówkę bo to jest dopiero bzdura?

    •  

      pokaż komentarz

      Jakieś uzasadnienie?

      @KrakenFromKrakenowo: ale co mam uzasadniać? Osobiście mam pełno rzeczy na kredyt. Rzeczy, na które mnie było stać, ale nie opłacało mi się ich kupować za gotówkę.

      I jak z tym 70% mieszkań za gotówkę bo to jest dopiero bzdura?

      @KrakenFromKrakenowo: nie, to nie jest bzdura. Takie są dane NBP. Nawet jeśli brane są pod uwagę tylko największe miasta to i tak przekłada się to na skalę kraju. Statystyką nigdy nie wyliczysz wszystkiego co do joty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier

      Co to znaczy nie opłacało Ci się? Zamiast kupić telewizor za 5k wziąłeś kredyt żeby mieć te pieniądze i nimi obracać bo w tym czasie więcej nimi zarobisz niż % banku? Gdybys był tak świadomy i obrotny to byś nie pisałeś pierdół o 70% mieszkan za gotówkę :)

    •  

      pokaż komentarz

      Co to znaczy nie opłacało Ci się? Zamiast kupić telewizor za 5k wziąłeś kredyt żeby mieć te pieniądze i nimi obracać bo w tym czasie więcej nimi zarobisz niż % banku?

      @KrakenFromKrakenowo: poniekąd tak, a poniekąd mogłem wydać te pieniądze na inne rzeczy nie tracąc jednocześnie całych oszczędności.

      Gdybys był tak świadomy i obrotny to byś nie pisałeś pierdół o 70% mieszkan za gotówkę :)

      @KrakenFromKrakenowo: a ty o tym, że jest jakaś magiczna bańka.

    •  

      pokaż komentarz

      Śmieszy mnie to usprawiedliwianie frankowiczów gadką o kredycie złotówkowym denominowanym we frankach. A gdyby rzeczywiście dostali klienci franki to co by to zmieniło z ich perspektywy? To jest wyłącznie kwestia prawna nie usprawiedliwiająca cwaniactwa.

      Do tego jeszcze to pieprzenie, że nie mieli zdolności ludzie na złotówkowy i im wciskali frankowy. Przeciętny kredytobiorca frankowy pochodzi z dużego miasta i jest człowiekiem dobrze zarabiającym. Franki pobrali głównie ludzie lepiej zarabiający a nie biedota.

      @Herubin: Chłopie. Jak pośrednik, pracownik banku dostawał kilkaset złotych a nawet kilka tysięcy zł więcej prowizji za kredyt w CHF od kredytu w PLN to już miał odpowiednia motywację aby ludziom kity wciskać o tym, ze zdolności w PLN nie mają. Liczyły się wyniki sprzedażowe, kwartalne i mam nadzieje, ze banki za ten burdel zapłacą.

      Przecież u pana "ukradną i ban za złotówkę" mieli taką patologię z wykręcaniem premii że mieli wewnętrzną piramidę finansową gdzie sprawniej działająca niż AmberGold . Tyle że tam zamiast złoto były lasy/ziemia odralniana pod budowlankę. Bladego pojęcia nie masz o skali patologii.

      Ta gadka o kredytach indeksowanych i denominowanych tylko pokazuje że ludzie dostali produkt, którego nie rozumieli. W sprawnie działającym państwie połowa naganiaczy z banków, openszajsów czy expanderów siedziałby w pierdlu za doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

      Oj przydałoby się przeciągnąć towarzystwo, pokazać jak wyglądały szkolanie doradców i system premiowy. Banki, instytucje zaufania publicznego a standardy i metody działania jak u naciągaczy na garnki po 8 000 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @krytyk__wartosciujacy: jakie propozycje??? W którym banku pracujesz? mBank nie chce kasy oddać nawet po wyroku SN...
      Jest prawo i ono dotyczy też banków podobno...

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: Co nie zmienia faktu, ze liczac dokladnie przeplywy pieniezne powstale przez splaty kredytow frankowych do Grudnia 2016 od Sierpnia 2008 byles dokładnie na zero mimo iz w Grudniu 2016 zamiast raty 766zł płaciłeś już 1280zł w moim modelu oplacalnosci kredytow CHF w porownaniu do PLN. A jak sprawdzisz sobie jakie kredyty byly zawierane w tym czasie to zobaczysz ze srednia wartosc kredytu w CHF byla wieksza od ekwiwalentu kredytu w PLN w okresie od 2006 do 2010 (wybacz nie mam danych przy sobie, nie przytoczę) takze kolega @WezniePrzestrzeleCiKolano ma totalna racje. Na usta cisnie sie "Pani redaktur przyniesly kazaly podpisac a tera czeba placic"

    •  

      pokaż komentarz

      @TryMeIamSweet: ale do czego się odnosisz?
      Ja tylko stwierdzam, że to był świadomie zaplanowany wał.
      Dali się na niego złapać różni ludzie i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      Sama potrzeba wzięcia kredytu oznacza, że Cię na coś nie stać :)

      @KrakenFromKrakenowo: Hipoteczny może, ale na pewno nie każdy kredyt. Np. mógłbyś wtedy wziąć kredyt w złotówkach, kupić za to franki i być do przodu grubo...W maksymalnym uproszczeniu oczywiście.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krupier: O franku też tak mówili. Że będzie się osłabiał a nawet jak się umocni to na pewno nie do 4 złotych. Panie to nie możliwe.
      Takie stopy procentowe już były. Możesz sobie przejrzeć historię i wcale żadnej wojny wtedy nie było. I to jest właśnie to co może się zdarzyć i nikt się tego nie spodziewa.
      O czarnym łabędziu też sobie poszukaj - warto.

    •  

      pokaż komentarz

      też nie do końca. Banki bardzo niechętnie dawały złotówki ale dało się to zrobić. Tylko wtedy za złotówki maks 40 metrów mieszkania a nie 80. A były to takie czasy że wszyscy brali duże mieszkania i kredytyi do maksimum swojej zdolności.

      @LewaRenkaBoga: też nie do końca :> różnica między kredytami w CHF i PLN była gdy klient był na granicy zdolności kredytowej w PLN, lub nie miał jej w PLN, a CHF już tak. Wtedy bank oczywiście że nie chciał dać w PLN bo było to większe ryzyko lub niemożliwe. Jeśli brałeś np na 50% zdolności to mogłeś w CHF, PLN, EUR co chciałeś

    •  

      pokaż komentarz

      myślałem że w USA oferuje się kredyty ze stałą-stałą stopą ( w sensie bez przeliczeń za N lat ) ?

      @alex-fortune: są różne. Są takie ze stałą stopą na 30 lat, tylko że wtedy ta stopa jest większa. Są takie gdzie bank może zmienić stopę co jakiś czas. Np jest taki typ kredytu 5/1 gdzie bank nie może zmieniać % przez 5 lat, ale potem może co rok.

      Co nie zmienia faktu że da się wziąć kredyt ze stałym % na 30 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: chyba mało kumasz ogólnie finansów. Co to jest to mityczne "ryzyko spekulacyjne" i czym różni się od walutowego albo ryzyka stopy procentowej? Jeśli zakładasz że waluta nie ulegnie zmianie (ryzyko walutowe) to przecież też spekulujesz.
      Ponadto, to banki kupowały CIRSy aby nie mieć ekspozycji na ryzyko walutowe i nie zmieniało to ekspozycji na ryzyko klienta a jedynie zmieniało ryzyko banku (nie ma znaczenia dla klienta czy ten cirs był czy nie). Co więcej klient też może sobie takiego CIRSa kupić a nawet mógł sobie po prostu kupić Forward na CHF i pozbyłby się ryzyka walutowego oczywiście wtedy korzyść z zerowego oprocentowania CHF by zniknęła. Nie widzę w tym nic nielegalnego. Jedynym problemem jest brak wiedzy klientów co banki wykorzystywały niestety na co zgody być nie powinno. Mimo to jeśli ktoś kredyt w CHF chce brać to powinien mieć taką możliwość i nie ma w tym nic nielegalnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: niektórych banki informowały i wtedy pomimo rozpraw kredyt zostaje. Jeżeli nie informowały kredyt zostaje przewalutowany po starym kursie a nadpłata wraca do pożyczkobiorcy. Nie będę teraz szukał aktykułów ale jakiś czas temu czytałem o tym i w niektórych sytuacjach ludzie o tym wiedzieli ale polecieli na niższą ratę kredytu bo niższa stopa procentowa no i się przejechali kretyni

    •  

      pokaż komentarz

      @filip-zaluski: jest to nielegalne, bo wywołuje skutki finansowe wobec klienta, a nie banku. Ludzie siedzą w więzieniach za manipulacje LIBOREM, a np. polski klient nie uzyskał żadnego odszkodowania z tego tytułu, chociaż wyższe odsetki płacił.
      CIRS w kredycie jest nielegalny co stwierdził już wielokrotnie sąd, więc twierdzenie, że można tak jest nieuprawnione.

    •  

      pokaż komentarz

      @animuss: ostatnio w bankach pojawił się interesujący produkt gdzie można sobie zablokować stopę na pięć lat, ale to nadal nie to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @alex-fortune: czyli znany w innych krajach kredyt 5/1 (lub blisko). Niewątpliwie krok w dobrą stronę

    •  

      pokaż komentarz

      @animuss: tak średnio bo oni musza wyrazic zgode na taka blokadę, więc pewno robią analizę czy im sie to oplaca czy nie, a tutaj non stop jedzie co pięć lat reewaluacja stopy i przymusowe trzymanie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @alex-fortune: wiadomo że robią analizy, ale też nie przewidzą w 100% :> już nie wspominając o kredytach o stałym % na 30 lat - tu żadna analiza nie pomoże, a takie kredyty istnieją.
      Aha, 5/1 znaczy (zwykle) początkowa stopa % zablokowana na 5 lat, a następnie aktualizowana raz w roku na podstawie wskaźników

    •  

      pokaż komentarz

      @fujiyama: Wg. mnie jednak bardziej dobry instrument finansowy dla banku, ludzie mieli w umowach wszystko tylko byli frajerami a bank instytucja charytatywną nie jest i jak mógł zarobić na tym kabone to zarobił.

    • więcej komentarzy(94)

  •  

    pokaż komentarz

    Zycie ¯\(ツ)/¯ Ciekawe czy jakby Franek spadl i do splaty by mieli duzo mniej niz wartosc mieszkania to tez bylby placz i lament...

  •  

    pokaż komentarz

    Może jestem zbyt głupi i nie ogarniam banksterki (nigdy nie miałem nic wspólnego) ale jak to k!$?a możliwe, że wzięli 470 tysięcy a mają do oddania 1,6 miliona? W 2008 frank kosztował 2,1 zł teraz 4 zł więc na chłopski rozum licząc 470 tysięcy zł podzielić przez kurs franka z 2008 roku daje jakieś 230 tysięcy franków i dodać do tego sumę podczas wzrostu franka czyli w aktualnie najgorszym wypadku byłoby to jakieś +/- 100 tysięcy dodatkowej kasy do zwrotu więc skąd te 1,6mln?

    P.S nie czytałem tekstu bo nie mam wykupionego abo.

  •  

    pokaż komentarz

    Obstawiłem mecze. Za 200 zł miałem mieć 20000 a przesrałem kupon. Weźcie mi łoddejcie bo mje oszukali

1 2 3 4 5 6 7 ... 20 21 następna