•  

    pokaż komentarz

    Polska i głupie decyzje przed i w 39 to nic nowego( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Maou: W zasadzie do dzisiaj nic się nie zmieniło ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Maou Samo to, że nasze lotnictwo myśliwskie było oparte na archaicznych PZL P11 jest skandalem. Polecam artykuł https://superhistoria.pl/dwudziestolecie-miedzywojenne/30236/Doktryna-Rayskiego.html

    •  

      pokaż komentarz

      @PacMac Polacy zamówili ponad setkę francuskich, nowoczesnych myśliwców. Problem w tym, że zrobiono to zbyt późno.

      Że będzie wojna, to polscy politycy i wojskowi wiedzieli na kilka lat przed jej wybuchem. I zamiast modernizować wojsko, za cenę kompletnego wyposażenia kilku dywizji pancernych wybudowano COP, który nawet nie zdołał osiągnąć pełnych mocy produkcyjnych. A same samoloty zamówiono bodajże pod koniec 1938 r. Francuzi nie wyrobili się z produkcją i pierwsze polskie samoloty zaczęli montować latem 1939 r. - nie muszę wspominać, że Polska nie zdołała odebrać żadnego egzemplarza. A gdyby zamiast zajmować się głupotami, klepać masowo 7-TP, Łosia, Karasia, Jastrzębia czy Wilka które dorównywał, a nawet pod wieloma względami przewyższały konstrukcje niemieckie, przeszkolić żołnierzy z obsługi URa czy o wiele wcześniej sfinalizować zamówienie na francuskie myśliwce, to wrzesień 1939 r. mógł wyglądać zupełnie inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Maou decyzja była zła, ale nie z powodu idei ataku na czołgi z powietrza, ale z braku odpowiedniego sprzętu do jej realizacji. Kilka lat później czołgiści każdej armii robili pod siebie słysząc nadlatujące samoloty. Tylko do tego trzeba dobrze opancerzonych i uzbrojonych w działa przeciwpancerne, rakiety i bomby.

      źródło: 1567937736262.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @6n077

      źródło: 1567937752795.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @6n077: To nie takie proste. W realiach II wojny światowej zniszczenie czołgu przez samolot było bardzo, bardzo trudne. Obecnie temat obrósł masą mitów, ale realia były takie że w przypadku Iła 2 -najlepszego samolotu do zwalczania czołgów w całej wojnie -do zniszczenia jednego lekkiego czołgu potrzeba było średnio 4-5 lotów, a czołgu średniego co najmniej 12. A wśród radzieckich pilotów największe straty w ludziach ponosiło właśnie lotnictwo szturmowe.
      Dobrze opisał to Marek Sołonin w książce "Na uśpionych lotniskach" od str 88.

    •  

      pokaż komentarz

      @6n077: doczytaj artykuł. Lotnicy zastanawiali się, czemu nie atakowano tych zgrupowań pancernych bombowcami, tylko myśliwcami wyposażonymi w karabiny maszynowe, bez możliwego do osiągnięcia celu - tylko "dla podniesienia morale"...

    •  

      pokaż komentarz

      @jeloo: Wiedzieli że będzie wojna, to jasne, ale szacowali ją na 1942 dopiero. Nikt nie był gotowy na wojnę w '39 i Wrzesień wyglądałby tak samo, niezależnie od podjętych decyzji.

    •  

      pokaż komentarz

      A gdyby zamiast zajmować się głupotami, klepać masowo 7-TP, Łosia, Karasia, Jastrzębia czy Wilka które dorównywał, a nawet pod wieloma względami przewyższały konstrukcje niemieckie, przeszkolić żołnierzy z obsługi URa czy o wiele wcześniej sfinalizować zamówienie na francuskie myśliwce, to ...

      @jeloo: ...niewiele by się zmieniło. Może miesiąc obrony dłużej, a alianci i tak nie przyszliby z pomocą. Także nie ma co gdybać. Przeszłości nie zmienimy, martwmy się o neosanację.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeloo: Jastrząb który nie był w stanie podczas pozorowanej walki z Łosiem, wejść na pozycję do oddania strzału?

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: Racja, z drugiej strony nawet Brygada Bombowa ze względu na szczupłość sił i brak osłony myśliwców ponosiła straty w czasie mniej lub bardziej udanych nalotów na niemieckie czołówki pancerno-zmotoryzowane. Dobry artykuł: Lotniczy wrzesień 1939 Nie pamiętam już gdzie czytałem, możliwe, że coś pomyliłem, ale Łosiom z BB kazano atakować wysunięte czołówki jednej z niemieckich dywizji pancernych z 10. armii atakujących na osi Katowice-Częstochowa-Łódź-Warszawa w okolicy Radomsko/Piotrków (ok. 4-6? września). Atak przeprowadzono częściowo nurukując (Łosiami!). Przy minimalnych stratach niemieckich na ziemi, zniszczonych bądź uszkodzonych zostało ok. 25-30% samolotów (udział brało ok. 30(?) samolotów). Co ciekawe oprócz braku osłony myśliwców (na szczęście akurat Niemcy osłony lotniczej kolumny nie mieli) i nurkowania, atakowano falami a nie zwartą formacją, co raczej nie pomogło... Także różnie to bywało.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeloo do klepania na masową skalę trzeba stali, węgla, zakładów które produkują części i ludzi którzy to wszystko potrafią. To jest COP.

    •  

      pokaż komentarz

      Kilka lat później czołgiści każdej armii robili pod siebie słysząc nadlatujące samoloty. Tylko do tego trzeba dobrze opancerzonych i uzbrojonych w działa przeciwpancerne, rakiety i bomby.

      @6n077: Robili pod siebie, bo atak samolotów miał duży wpływ na morale - za to faktyczna skuteczność była mizerna.

    •  

      pokaż komentarz

      do klepania na masową skalę trzeba stali, węgla, zakładów które produkują części i ludzi którzy to wszystko potrafią. To jest COP.

      @wmilek: Ale mozna bylo zamiast klepania okretow czy bombowcow stategicznych skoncentrowac sie na produkcji karabinow przeciwpancernych czy unowoczesnieniu lotnictwa mysliwskiego (PZL P.24 czy PZL.43). Nie mielismy dobrych rzedowych silnikow lotniczych ale mozna bylo sprobowac zrobic cos na gwiazdowych (jak np. Japonczycy).
      Oczywiscie z Niemcami w 1939 roku bysmy nie wygrali ale przynajmniej natlukli bysmy ich wiecej...

    •  

      pokaż komentarz

      Że będzie wojna, to polscy politycy i wojskowi wiedzieli na kilka lat przed jej wybuchem. I zamiast modernizować wojsko, za cenę kompletnego wyposażenia kilku dywizji pancernych wybudowano COP

      @jeloo: co ty czlowieku belkoczesz, matko bosko jeszcze jakies wieksze mloty to plusuja, Jezusie Nazarejski, to chyba jakis bait jest

    •  

      pokaż komentarz

      @asurbanipal_ Nie podoba Ci się, fakt, że o wojnie wiedziano wcześniej czy to, że zamiast modernizować armię budowano COP?

    •  

      pokaż komentarz

      @jeloo: nie podoba mi sie populistyczne pieprzenie jakiegos glaba o "paru dywizjach pancernych" nie ma co tutaj komentowac

    •  

      pokaż komentarz

      @asurbanipal_ Cóż, wartość pieniądza w tamtym okresie jest chyba wiedzą powszechnie dostępną, podobnie jak wykonywanie prostych działań matematycznych. Cena COP, podzielić przez tak powiedzmy 3xcena czołgu, bo dywizja to nie tylko czołg ale też całe jego zaplecze, równa się co najmniej dwie kompletne pancerne dywizje.

      Jeżeli populizmem jest stwierdzenie, że marnotrawiliśmy kupę forsy - to wolę być populistycznym głąbem, niż tak "wykształconym" jak Ty człowiekiem, który poza argumentami ad personam niczego sensownego powiedzieć nie potrafi.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeloo: twoje p%$$%?!enie o "paru dywizjach pancernych" w 39 mozna porownac do tego abysmy w 2019 roku rozpoczeli budowe paru dywizjonow atomowych okretow podwodnych zdolnych do przenoszenia glowic jadrowych + wlasny program atomowy oczywiscie. rownie chore i nienormalne

      ale ty z tego nic nie zrouzmiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @asurbanipal_ Trochę nie ta skala porównawcza - ale skoro tak Ci wygodniej. Zostawię Cię z tym przeświadczeniem wygranej, bo szkoda mi czasu na jakieś kłótnie w wykopowym ekspertem poza atakami ad personam i bezsensownymi porównaniami nic więcej do powiedzenia nie ma.

      Dodam jeszcze, że za cenę jednego okrętu podwodnego można zarówno dzisiaj jak i w tamtych czasach nieźle wyposażyć jakąś jednostkę. Czołg to nadal inna, o wiele tańsza Liga i za kilka takich dywizjonów miałbyś także i dzisiaj kilka nieźle wyposażonych pancernych brygad ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @jeloo: gdybys mial jakiekolwiek p@!?$??one pojecie o temacie wiedzialbys po pierwsze jaka bron jest potrzebna przy prowadzeniu wojny obronnej, pomijajac to ze chcesz mordenizowac wojsko z pieniedzy zaoszczedzonych na COP to k%@!a gdzie ty chcesz ten sprzet produkowac, skoro nie masz przemyslu, a p@!?$??e szkoda strzepic ryja naprawde.

      pewnie zalozylbys biznes sprzedazy kurzych jaj nie majac zadnej kury nioski.

  •  

    pokaż komentarz

    Polacy mają to do siebie że lubią o kampanii wrześniowej mówić "No przyjechali Niemce i Ruscy i nic się nie dało" ignorując fakty że byliśmy dobrze przygotowani, ruscy wjechali już w momencie kiedy już było po wojnie, a architektami tej porażki byli tylko Polacy od polityków typu Beck po generałów którzy się potykali o własne nogi i wydawali najbardziej debilne rozkazy w historii które uniemożliwiły jakikolwiek opór. Oczywiście w książkach nie ma ani słowa o tych nieudacznikach

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina: Byliśmy dobrze przygotowani? Chyba sobie żartujesz. Lotnictwo znacznie ustępowało w ilości i jakości technicznej Luftwaffe to jeszcze mieli dużo jednostek pancernych, zmechanizowanych i zmotoryzowanych w stosunku do naszego wojska. Co prawda mieliśmy uzbrojenie które pozwalało przebić praktycznie każdy pancerz Niemieckiego czołgu z okresu kampanii wrześniowej. Niestety za mała ilość, brak opracowania i doświadczenia w zupełnie innej wojnie. Mobilnej, szybkiej, a nie okopowej na całej długości granicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina: To nawet nie jest tak, że Polska armia była jakoś dobrze przygotowana; Tyle że armia niemiecka w 1939 to nie była zabójcza zmechanizowana machina z późniejszych lat wojny, tylko kolumny piechoty ze sprzętem ciągniętym przez konie i wozy + słabo opancerzone czołgi.
      Nie jest nawet tak, że polscy generałowie byli przygotowani do prowadzenia walk w stylu I wojny światowej, a zaskoczył ich nowy rodzaj wojny (jak francuscy)- bo co sensownego w I wojnie światowej zrobiliby z wojskami rozproszonymi przy granicy samej bez umocnień ani naturalnych przeszkód o które opiera się obronę?

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina: Nie mówiąc już o tym, że sami Niemcy którzy myśleli, że Kampania Wrześniowa zajmie 3 miesiące, a Polska wystawi przynajmniej 60 dywizji, byli zaskoczeni z jaką łatwością przyszło im zająć ten kraj. Tymczasem udało nam się wystawić niespełna 40 dywizji. Najlepsze jest to, że to co najbardziej spowalniało wermacht to nie polska armia tylko problemy logistyczne z zaopatrzeniem które nie nadążało za ruchami swoich wojsk.

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina byliśmy tragicznie przygotowani. Ale dlaczego tak było też warto się zastanowić.

    •  

      pokaż komentarz

      architektami tej porażki byli tylko Polacy od polityków typu Beck po generałów którzy się potykali o własne nogi i wydawali najbardziej debilne rozkazy w historii które uniemożliwiły jakikolwiek opór.

      @KochanekAdmina: Bo dobór kadr był na zasadzie, mierny bierny ale wierny. O byciu generał decydowała szybkość podstawiania zapalniczki Marszałkowi, gdy ten sięgał po papierosa, a nie wykształcenie czy doświadczenie.

      To samo dotyczyło całego państwa, nie tylko wojska. Kariera Nikodema Dyzmy nie wzięła się z niczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina: @erere1223: @PC86: @dr_Klotz: @Arytmetyk: @Nicolas_Bourbaki: Mam wrażenie, że podstawowym błędem w rozważaniach na temat kampanii wrześniowej jest brak swego rodzaju kontekstu. Krytykujemy dowództwo, polityków, sprzęt. Rozważamy co by było gdyby.... a tym czasem przecież podobny los spotkał pół Europy. Francja ze swoją potężną armią miała ponad pół roku, żeby wyciągnąć wnioski z KW i co ? I przegrała. ZSRR miał dwa lata. Widział jak Niemcy rozjechali Francję, Polskę, Jugosławię itd. I też prawie upadł. Może wreszcie trzeba przyznać, że kampania wrześniowa była nie do wygrania?

    •  

      pokaż komentarz

      @popcorn84: Może i kampania wrześniowa była nie do wygrania, ale jak najbardziej realne było postawienie silnego oporu. Trzeba umieć rozpoznawać błędy, żeby móc się na nich uczyć.
      Te trzy przypadki o ktorych piszez (Polska, Francja, Rosja) były zupełnie innymi przypadkami, łaczy je tylko szybki sukces Niemiec.
      Polska- zupełny brak sensownego planu na obronę, kompletna porażka taktyczna pomimo bardzo prawdopodobnego i przewidywalnego i przewidywanego ataku
      Francja- zaufanie w opartą na doświadczeniach I wojny światowej obronę na linii Maginota, fałszywe założenie, że atak pancerny przez Ardeny jest niemożliwy
      Rosja- ofensywne zgrupowanie wojsk na granicy z Niemcami, błędne założenie, że Hitler nie zaatakuje pierwszy, cała kadra dowódcza o 0 kompetencjach, "z łapanki" po czystkach Stalina.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: Oczywiście były pewne różnice pomiędzy błędami w Polsce a tymi z Francji czy ZSRR. Ale zauważ, że w tych trzech przypadkach błędy wynikają z wcześniejszej polityki zarówno cywilnej jak i wojskowej. Niskie morale armii francuskiej nie pojawiło się nagle w 39 r. Tak samo kiepska kadra oficerska w ZSRR to wynik czystek z 1938 r. Nie zamierzam ronić sanacji ale jak widać trend w popełnianiu błędów polityczno-wojskowych był ogólnoeuropejski. W końcu czyje decyzje sprawiły, że III rzesza tak bardzo urosła jeszcze przed 1 września? Gdyby podczas remilitaryzacji Nadrenii ktoś podjął we Francji "męską" decyzję to Adolf byłby tylko krótkim epizodem w historii.

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina: Przygotowani?Do ataku byliśmy przygotowani.Nie do obrony.Nie do wycofywania się.Nikt z tych politykierów nie brał pod uwagę,że będziemy zmuszeni do prowadzenia wojny defensywnej.Im się wszystkim wydawało,że jak przyjdzie czas to razem z Francuzami i Anglikami zrobimy porządek z kapralem z wąsami na dwa palce.Obrona nie była przygotowana bo gdyby była to by wojska skoncentrowano w miejscach,w których miały by się bronić zamiast je rozpraszać po całym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      Przygotowani?Do ataku byliśmy przygotowani.Nie do obrony

      @SaycoRa: Naprodukowalimy nawet bombowcow ktore mialy Berlin bombardowac, a okazalo sie ze musialy bombardowac niemieckie zagony pancerne goniace wycofujacie sie polskie dywizje..

    •  

      pokaż komentarz

      architektami tej porażki byli tylko Polacy od polityków typu Beck po generałów którzy się potykali o własne nogi i wydawali najbardziej debilne rozkazy w historii

      @KochanekAdmina: widzisz jak nie znasz historii? Nasi grali nie na wygraną w kampanii wrześniowej, ale o jak najlepsze wyjście w ładzie już powojennym. I to się udało

      Może i kampania wrześniowa była nie do wygrania, ale jak najbardziej realne było postawienie silnego oporu.
      @PC86: i nagle wszystko ma sens. Jeżeli do okupacji i tak dojdzie, to znaczy że obrona ma być z założenia nieskuteczna, by wartościowych ludzi nie wytracać. Będą potrzebni pod i po okupacji. Też @SaycoRa:

  •  

    pokaż komentarz

    łatwo oceniać, gdy siedzi się na kanapie, wtedy walczyliśmy o życie i nie wiadomo jakie faktycznie powody takiej decyzji...

    •  

      pokaż komentarz

      @b4994: Powód był albo taki, że decyzje podejmowali ludzie niekompetentni, siedząc na kanapie, albo taki, że decyzje podejmowali ludzie przekupieni.
      W szczególności ta uwaga dotyczy bezsensownego taktycznie rozproszenia polskich wojsk przy samych granicach w miejscach bez znaczenia obronnego, tak jakby zapraszano potencjalnego wroga do skoncentrowanych ataków, odcięcia linii zaopatrzeniowych skutkujących kompletną dezorganizacją i wyłączeniem większości polskich wojsk z możliwości prowadzenia walki, co też nastąpiło.
      A polskie orły (rząd) nieniepokojone natychmiast ewakuowały się do Rumunii.

    •  

      pokaż komentarz

      Powód był albo taki, że decyzje podejmowali ludzie niekompetentni,

      @PC86: Dokładnie tak. Ówczesna generalicja składała się w przeważającej większości z idiotów, co zresztą i dziś jest aktualne.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: Co do tego "bezsensownego" rozmieszczenia wojsk, to Rydz Śmigły tłumaczył się, że bał się, że Niemcy po prostu zajmą tereny niebronione i anglia i Francja nie zareagują, tak jak było z Czechosłowacją. Dlatego postanowił bronić każdego metra ziemi.

      A anglia z Francją i tak miały nas w dupie, takiego sk#%%ysyństwa u sojuszników polskie dowództwo nie mogło przewidzieć. Gwoździem do trumny było wkroczenie Armii Czerwonej 17 września. W mojej ocenie z wojskowego punktu widzenia nic się nie dało zrobić, choćby polscy generałowie byli samymi geniuszami militarnymi. Los Polski był przypieczętowany wraz z zawarciem paktu Ribbentrop-Mołotow i nic nie mogło tego zmienić.

    •  

      pokaż komentarz

      @SuperJadzia: Jak Rosja wkroczyła 17 września to już polski opór zbrojny praktycznie nie istniał, stąd budowanie rosyjskiej narracji o zajęciu Polski w celu obrony ludności cywilnej przed Niemcami (hehe). Z taktycznego punktu widzenia sens w wojnie obronnej miało umiejscowienie wojsk na linii Wisły- po pierwsze duża rzeka zawsze stanowi istotną przeszkodę, po drugie mielibyśmy głębię strategiczną do ewentualnych walk poza tą linią, tyle że przy dobrze rozpoznanym przeciwniku.
      Z punktu widzenia strategicznego- Francja znacznie chętniej użyłaby swoich wojsk gdyby Polska rzeczywiście postawiła silny opór i widzieliby że siły Niemieckie są na trwałe związane;
      O pakcie Ribbentrop- Mołotow polscy dowódcy zresztą nie wiedzieli więc nie może to być uzasadnienie dla ich decyzji.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: owszem, ale kolega wyżej chyba napisał nieptecyzyjnie. Nie chodziło nawet o to, że zachód uzna że się nie bronimy więc nam nie pomoże. Nasi obawiali się, że jeżeli cofnieny obronę w głąb kraju, to Niemcy zrobią nas w c#??! i wejdą do Pomorza, zajmą Gdańsk i korytarz, i... na tym skończą, uzasadniając, że chcieli swojej ziemi utraconej w poprzedniej wojnie. Z racji niewypowiedzenia wojny oraz ugodowosci zachodu, który na wszystkie podobne akcje reagował brakiem reakcji, wyszłoby na to, że straciliśmy ziemie bez walki. Wtedy jedyna opcja byłoby, żeby to Polacy zaatakowali wojska niemieckie jako pierwsze, wypowiadając im wojnę i będąc agresorem. Wtedy Niemcy mogliby się "bronić" i zachód nie miałby podstaw, żeby nam pomagać. To my bylibyśmy tym złym, a przynajmniej taka byłaby narracja.

      Hitler liczył na to do końca, że może jednak tego 1 września się cofnieny, a rozmieszczenie wojska przy granicy przez nas, było tylko pozorem. To dlatego przecież nie wypowiadał nam wojny, w przeciwieństwie do np wypowiedzenia jej Stanom.

      Innymi słowy, nasi bali się że Hitler wejdzie na puste ziemie, weźmie je bez wali i się zatrzyma, ogłaszając że chciał tylko tyle. Wtedy to my byśmy musieli albo oddać gdans i Pomorze za darmo, albo musielibysmy zaatakować jako pierwsi.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: Z dzisiejszej perspektywy można gdybać, a wtedy można też było myśleć o innym scenariuszu, Niemcy zajmują bez większych problemów Wielkopolskę, Śląsk i Pomorze, zatrzymują się a Anglia i Francja sprzedają Polskę w zamian za pokój, zwłaszcza że na tych terenach mieszkało sporo ludności niemieckojęzycznej, więc może udało im by się to sprzedać zachodowi, podobnie jak aneksję Sudetów. Niemcy biorą zdobyte tereny, a za rok czy dwa idą po resztę albo próbują sobie Polskę podporządkować politycznie. Wyobrażam sobie też możliwe problemy z mobilizacją w związku z decyzją obrony na Wiśle, bierzesz rekrutów np. ze Śląska i Pomorza i od razu cofasz ich na linię Wisły, nie byli oni pewnie zachwyceni że państwo oddaje ich rodzinne ziemie bez walki i mit o niezwyciężonej armii, mógłby upaść jeszcze przed pierwszym września.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tuchaj: Mówiąc brutlnie, jeśli chcieli pozostawić żołnierzy jako mięso armatnie których zabicie będzie pretekstem do włączenia się sojuszników do wojny, to nie musieli do tego celu wykorzystywać swoich głównych sił.

    •  

      pokaż komentarz

      @b4994: Powód był albo taki, że decyzje podejmowali ludzie niekompetentni, siedząc na kanapie, albo taki, że decyzje podejmowali ludzie przekupieni.
      @PC86: albo mądrzejsi od nas wszystkich. Nawet błyskawiczna ewakuacja do Rumuni pasuje do hipotezy, że Polska grała pod scenariusz okupacji

    •  

      pokaż komentarz

      Niemcy biorą zdobyte tereny, a za rok czy dwa idą po resztę albo próbują sobie Polskę podporządkować politycznie.

      @Tuchaj: najbardziej prawdopodobny scenariusz wg mnie to niepodległa Ukraina i Białoruś oraz polski protektorat w rodzaju rotektoratu Czech i Moraw. Jestem w 100% pewien, że Adolf nie odpuściłby Polsce Śląska, Wielkopolski i Pomorza, a patrząc w jaki sposób zabrał się za Czechy, analogicznie zapewne postąpiłby z Polską.

  •  

    pokaż komentarz

    Szkalowanie sanacji zawsze na propsie.

  •  

    pokaż komentarz

    To wszystko wygląda jakby jakakolwiek hipotetyczna możliwość odparcia Niemców została z góry zaniechana i wręcz ją sabotowano. Chyba tylko po to, by mogli sobie żyć daleko od kraju za nasze złoto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo: Dywersantów nie brakuje i dziś. Wszyscy klienci Lidla, Kauflandu i innych SSmannów daliby się przekupić za kilka tysięcy marek posyłając współrodaków na pewną śmierć. Dla nich wszystko co polskie to tandeta, a wszystko co niemieckie to synonim jakości.

    •  

      pokaż komentarz

      @puruga: Ta pewne, jak wjadą wojska niemieckie do polski to najpierw wydam miejsce zamieszkania całej inteligencji polskiej z mojego osiedla a potem pójde do lidla po hainza sweat bbq i zjem z kanapkami z serkiem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @United paragon schowaj w razie aresztowania( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @United: > inteligencji polskiej

      @United: Czego??? HAhahahahahaha( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @United:

      a potem pójde do lidla
      nie pójdę, tylko podjadę niemiecki pasatem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      To wszystko wygląda jakby jakakolwiek hipotetyczna możliwość odparcia Niemców została z góry zaniechana i wręcz ją sabotowano.
      @Hans_Olo: wyobraź sobie, że jesteś pewny okupacji w nieuniknionej wojnie z Niemcami, co zrobić? Miej na uwadze, że nazizm będzie gorszy dla narodu niż ewentualny komunizm. Wypisz w punktach, jak ustawić warunki początkowe by jak najwięcej ugrać po wojnie
      1. Przygotować konstytucję pod łatwe przekazanie władzy w razie internowania.
      2. Ewakuować rząd na początku wojny by, Niemcy nie mieli legalnych kolaborantów
      3. Obrona ma być efektowna, ale nieefektywna. Żołnierzy oszczędzać, masowo iść do niewoli.
      4. Pożądane jest, by wkroczyli Sowieci. Kampanię trzeba groteskowo przerżnąć, by Ci weszli ugrać coś przy okazji (jak my przy Zaolziu). Z Sowietami nie walczyć, by wszedli jak najdalej.
      5. Wojna między okupantami na pewno wybuchnie, ale nie można dopuścić by III Rzesza pokonała ZSRR. W tym celu należy zawiązać sojusze z państwami zachodnimi, by wciągnąć je do wojny.
      6. Hitler to świr i podpali świat. Aby dać światu czas by to zrozumiał, maksymalnie opóźniać wybuch wojny.
      7. Sprawnie ewakuować polskie złoto za granicę.

      W ten sposób, minimalizując straty, ustawimy się po wojnie po stronie zwycięskiej i możemy liczyć na maksymalne retrybucje jako pierwszy bohater i ofiara wojny z Niemcami, to jest na realizację planu Sazanowa.

      Najbardziej wskazane by było, by doprowadzić do likwidacji Prus Wschodnich, jako źródła konfliktu polsko-niemieckiego. Bez nich Niemcy znowu będą najlepszym polskim sąsiadem.