•  

    pokaż komentarz

    Szkoda że Siemens kupił, zamknął, wyburzył , zaorał bo fajnie by tak było mieć coś polskiego

    •  

      pokaż komentarz

      Szkoda że Siemens kupił, zamknął, wyburzył , zaorał bo fajnie by tak było mieć coś polskiego

      @Kohrd: To był klon/kopia ZXspectrum na NRDowskim klonie procesora Z80. Nic specjalnie oryginalnego.

      Według artykułu pierwsze egzemplarze Elwro 800 Junior zostały przekazane w 1987. Rodzina komputerów opartych o Z80 (np. ZX Spectrum, Sinclar, etc...) pojawiła się na rynku 1980-1982.

      Dla porównania Amiga 1000 to 1985 rok a Amiga 500 zaczęła być sprzedawana w 1987. Przy czym obie Amigi były o rząd wielkości bardziej zaawansowane niż Elwro.

      Nie chce mi się szukać informacji o mainfraimach od Elwro ale podejrzewam, że było podobnie. Jako demoludy mieliśmy embargo na CPU więc nic zaawansowanego, porównywalnego do tego co było na zachodzie nie miało prawa powstać. Nawet Elwro junior był oparty na klonach Z80 bo oryginał był niedostępny. Przy okazji, klon został "zaprojektowany" przez Ruskich tak, że zdobyli oryginalny Z80, zeskrobali pod mikroskopem i skopiowali. Skopiowali razem z błędami architektury ;-)

      Mam wrażenie, że "fenomen" Elwro był na poziomie sprzętu audio Unitry. Lubiło się to co było dostępne a o jakości/możliwościach zapomnijmy. Zachód wyprzedzał nas o rzędy wielkości :-/

      Czy po upadku komuny mógłby się taki przemysł odrodzić? Wątpię... Nie było kasy na podstawowe sprawy a co dopiero na milionowe inwestycje w ludzi, sprzęt, etc... Jak granice zostały otwarte, to się okazało że Elwro produkuje zabytki... Nic dziwnego że poszła na odstrzał. Rząd nie miał kasy na inwestycje, nie mógł dokładać do nierentownej produkcji więc wystawił na sprzedaż żeby odzyskać choć część pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      Szkoda że Siemens kupił, zamknął, wyburzył , zaorał bo fajnie by tak było mieć coś polskiego

      @kwanty: Grunty były o wiele więcej warte niż cała fabryka i technologia, którą dysponowało Elwro. Proponuję poczytać o procesach produkcyjnych we wrocławskim Silicon Valley, względnie popatrzyć na płyty główne Juniora, czy innych produkowanych tam komputerów. Byliśmy skansenem technologicznym, to trzeba było zaorać i zbudować na nowo.

      Mam wrażenie, że "fenomen" Elwro był na poziomie sprzętu audio Unitry. Lubiło się to co było dostępne a o jakości/możliwościach zapomnijmy. Zachód wyprzedzał nas o rzędy wielkości :-/

      @kwanty: To, co Colega napisał.

    •  

      pokaż komentarz

      Byliśmy skansenem technologicznym, to trzeba było zaorać i zbudować na nowo.

      @czarnobiaua: A kto miał za to zapłacić? W tamtym czasie trudno było budżet spiąć żeby głodowe pensje wypłacić w państwowych firmach. Inwestycji domagały się wszystkie gałęzie przemysłu. I wyższy priorytet miały huty/kopalnie niż rosnący rynek IT którego rządzący w ogóle nie rozumieli (podobnie jak teraz).

      Nikt z zewnątrz (Siemens) nie będzie inwestował w obcym kraju, woli na swoim podwórku rozwijać taki sprzęt/usługi bo będzie miał nad tym lepszą kontrolę. Mniejsza szansa, że ktoś ukradnie technologie czy choćby podpatrzy kierunki rozwoju.

      Nikt na zachodzie nie chciał sobie robić konkurencji, więc taka inwestycja mogła pochodzić tylko z rodzimego rynku, na którym dramatycznie nie było kasy...

    •  

      pokaż komentarz

      Nikt na zachodzie nie chciał sobie robić konkurencji,

      @kwanty: Chyba raczysz sobie żartować. Jaką konkurencją dla jednego z największych koncernów na świecie, mogło być Elwro, które swoje produkty tworzyło w procesie manufaktury?

    •  

      pokaż komentarz

      @czarnobiaua:
      Co z tego ,że było starsze o 10 lat ? Nie dało się zrobić inwestycji ,by to ulepszyć ? Sprowadzić nowoczesne technologie produkcji itd. ELWRO nie produkował tylko osobistych komputerów jak ZX Spectrum , ale wiele innych rzeczy.

      to trzeba było zaorać i zbudować na nowo.

      Jak chcesz chłopie coś zbudować na nowo , jak nie ma specjalistów którzy by tym się zajmowali ? Rynki są już pozajmowane firmy które mają bardzo duże doświadczenie w produkcji ,i są nie do pobicia. Wolny rynek to ułuda.
      Nie wiem ile kosztowała by restrukturyzacja przemysłu wtedy , ale dzisiaj plan Morawieckiego to szacunkowe koszty 2 bln złotych , i nikt nie wie jaki przemysł trzeba rozwijać , skąd wziąć specjalistów itd.

      @kwanty:
      To poszukać kogoś innego niż Siemens ? Kto by nie zrobił wrogiego przejęcia ? Ale k%$@a wsparcie paru firm to taki duże wyrzeczenie było ? Japonia zrujnowana po wojnie potrafiła zaopiekować się nierentownym przemysłem, i też byli w opłakanym stanie. Podobno byli inni chętni co chcieli kupić ELWRO , ale w tajemniczy sposób został sprzedany Siemensowi za śmieszne pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba raczysz sobie żartować. Jaką konkurencją dla jednego z największych koncernów na świecie, mogło być Elwro, które swoje produkty tworzyło w procesie manufaktury?

      @czarnobiaua: W chwili przejęcia żadną. Gdyby się rozwinęło to być może tak. Siemens to jest stara firma. Doświadczona, która przeszła wiele kryzysów i "pamięta" dużo. Menadżerowie tej firmy patrzą w perspektywie dekad więc nie żal im wydać drobnych (z ich punku widzenia) pieniędzy na przejęcie i wygaszenie firmy, która w perspektywie kilku dekad mogła by być dla nich konkurencją.

    •  

      pokaż komentarz

      @czarnobiaua:
      A jaką konkurują była elektronika Chińska na początku lat 80 , albo Koreańska. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Misiu od czegoś trzeba było zacząć. Ale nie k#!?a. Samo się zbuduje. Przyjdzie nam kapitał zagraniczny ,i podbuduje fabryki procesorów , geniusze z wykopu potworzą garażowe firmy ,które zmienią się po paru latach w międzynarodowe korporacje.

    •  

      pokaż komentarz

      ELWRO nie produkował tylko osobistych komputerów jak ZX Spectrum , ale wiele innych rzeczy.

      @rotszyld: Te wiele innych rzeczy było niestety również na poziomie ZX Spectrum.

      To poszukać kogoś innego niż Siemens ? Kto by nie zrobił wrogiego przejęcia ?

      @rotszyld: To nie było wrogie przejęcie. Wrogie przejęcie ma na celu wyeliminowanie konkurencji z rynku. Elwro nie było żadną konkurencją dla Siemensa.

      A jaką konkurują była elektronika Chińska na początku lat 80. .

      @rotszyld: W takim samym stopniu jak Elwro. Przyjechał kapitał i zbudował nowe fabryki ze swoją technologią.

    •  

      pokaż komentarz

      To poszukać kogoś innego niż Siemens?

      @rotszyld: Nie bądź naiwny. Kto by chciał kupić muzeum techniki? I nie myśl, że to tylko w Polsce były takie przypadki. Już w tamtym czasie czuć było globalizację. Widać było konsolidację firm z tego samego segmentu, łączenie się w wielkie molochy a potem wykupywanie mniejszych firm po to żeby je wchłonąć albo wyeliminować (zaorać). To jest naturalny proces gospodarki rynkowej - optymalizacja kosztów i dążenie do monopolu.

      Zobacz dla przykładu co się stało z motoryzacją angielską. Tam było sporo firm zajmujących się produkcją samochodów. Co z nich zostało??? Tylko etykietki (marki). Jaguar przechodził kilka razy w różne "ręce" lądując ostatecznie w Tata Motors - indyjskiego koncernu motoryzacyjnego, ostatecznie stając się głównie montownią samochodów - Jaguary są w większości montowane na płycie podłogowej Fora Mondeo bo przez kilka lat marka była w posiadaniu Forda.

      Anyway, jak ktoś ma kasę na inwestycje to nie będzie chciał pakować się w restrukturyzację komunistycznych molochów ze związkami zawodowymi tylko prędzej wystartuje własną firmę albo zainwestuje w coś ciekawszego.

      Piszesz: "trzeba było poszukać kogoś innego niż Siemensa", sęk w tym że nikt nie chciał... Albo chciał tylko po to żeby mieć atrakcyjne działki na sprzedaż albo sprowadzić trochę chińskiego sprzętu, przebrandować i wypuścić jako Elwro bazując przez chwilę na rozpoznawalności marki, etc...

    •  

      pokaż komentarz

      @czarnobiaua:
      To po ch#! kupował firmę z tej samej branży, by zrobić z niej jakiś magazyn ?

      Jeżeli coś było gorsze ( ale nie przesadzajmy 10 lat to jeszcze da się nadrobić) to trzeba próbować unowocześnić. Poszukać jakiś nisz na które można wejść.

      Nie słyszałem żeby Lenovo był zbudowany przez kapitał zagraniczny. Firma powstałą wsparciem państwa Chińskiego,
      tak samo jak ZTE.

      @kwanty:

      Anyway, jak ktoś ma kasę na inwestycje to nie będzie chciał pakować się w restrukturyzację komunistycznych molochów ze związkami zawodowymi tylko prędzej wystartuje własną firmę albo zainwestuje w coś ciekawszego.

      Tylko w Polsce nic nie powstało. Nie ma żadnych dużych międzynarodowych firm. Produkowanie skomplikowanych rzeczy jak elektronika wymaga doświadczonych specjalistów , wsparcia państwa na początku , żeby móc przetrwać z obecnymi graczami.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:
      Jeszcze dodam. Przecież związki zawodowe są bardo silne w niemieckich firmach. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko w Polsce nic nie powstało. Nie ma żadnych dużych międzynarodowych firm. Produkowanie skomplikowanych rzeczy jak elektronika wymaga doświadczonych specjalistów , wsparcia państwa na początku , żeby móc przetrwać z obecnymi graczami.

      @rotszyld: Oczywiście, że powstało. Jesteśmy w EU potentatem w produkcji (nie montażu) okien, mebli, przyczep/naczep ciężarowych. Niektóre firmy wręcz wykupują zagraniczne firmy. Mamy też niezły potencjał w usługach biznesowych czy przemysłowych (np. przewóz towarów). W branży IT jest choćby Comarch działający na kilku rynkach (w Niemczech wykupują swoich konkurentów). No i mamy kilka segmentów rolnictwa w których jesteśmy największymi producentami w EU (jabłka, niektóre miękkie owoce, etc...).

      Mówiąc szczerze, gdyby rządzący mniej się wtrącali, mniej haraczu pobierali, mniej prawnych "zawijasów" robili to było by jeszcze lepiej. Nikt nie oczekuje od rządzących pomocy - niech tylko nie przeszkadzają!!!

      Jeszcze dodam. Przecież związki zawodowe są bardo silne w niemieckich firmach

      Rola związków zawodowych po latach 70 cały czas maleje.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: minęło 30 lat, wszyscy używają chińskich telefonów, EU i USA srają się bo sama infrastruktura telekomunikacyjna co raz bardziej jedzie na chińszczyźnie.
      Powiedz mi, ile takich firm jak Elwro miały Chiny 30 lat temu?
      Bo ja pamiętam tylko chińskie kredki i kiepską plastelinę.

      Nie ma co się gilgać po sutach, panowie - daliśmy się wydymać, zachodnie kraje dopilnowały, byśmy po 1989 nie mogli konkurować z nimi w wysokich technologiach.
      I to żadna teoria spiskowa, tylko standardowa praktyka w wojnach o rynki zbytu i dominację gospodarczą.

      źródło: 1546477679316.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Ctrl-C_Ctrl-V:
      Racjonale argumenty dla debili to za wiele.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy po upadku komuny mógłby się taki przemysł odrodzić? Wątpię... Nie było kasy na podstawowe sprawy a co dopiero na milionowe inwestycje w ludzi, sprzęt, etc... Jak granice zostały otwarte, to się okazało że Elwro produkuje zabytki...

      @kwanty: Znowu bredzisz o rzeczach, o których nie masz zielonego pojęcia. To, że akurat rewolucja procesorowa nastąpiła w USA, nie ma nic wspólnego z tym, że komputery produkowało się np. w Niemczech, a nie produkowało się w Polsce. Decydował o tym COCOM - zwykłe ordynarne embargo na technologie, czyli odwrotność "wolnego rynku" i "uczciwej konkurencji". Zwyczajnie NIE WOLNO BYŁO eksportować do Polski nawet 8-bitowych procesorków, czy jakiejkolwiek dokumentacji z tym związanej.

      Bez problemu mogliśmy "po upadku komuny" robić w polskich zakładach komputery znacznie taniej i niewiele gorzej od Niemców. Mieliśmy gotowe wykształcone kadry, przygotowane struktury. Naotwierano np. kierunków "mikroelektronicznych" na polskich uczelniach... miało być pięknie, mieliśmy być "częścią Europy" i "wspólnego rynku".

      Niestety, "komuna upadła" w 1989 - odcięto rynek demoludów i sowiecki NATYCHMIAST, a COCOM zdjęto nam dopiero STOPNIOWO w 1992-94. Kiedy polskie zakłady elektroniczne już były pozamiatane: albo sprzedane za grosze albo doprowadzone do ruiny. Została nam tylko "Mazovia" robiona na sowieckich klonach Intela 8086.

      Wystarczy popatrzeć na Chiny - w 1989 mieli znacznie mniejszy potencjał w dziedzinie elektroniki od PRL, dzisiaj są głównym producentem światowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @rotszyld: Chiny składają obce technologie. Do dzisiaj nie mają swojego procesora, który może konkurować z tymi z zachodu i Korei. Dopiero niedawno Huawei stworzył procesor, który jest w stanie konkurować z qualcommowi, Samsunga i apple, tyle że dalej jest to procesor na technologii firmy ARM, czyli dalej nie ich.
      @Ctrl-C_Ctrl-V: chińskie telefony mają procesory Amerykanów lub z Tajwanu, ram i inne bebechy z Korei, a aparaty z Japonii. Nic swojego generalnie jeśli chodzi o technologię nie mają.
      https://www.wykop.pl/link/5108751

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty
      "
      Dla porównania Amiga 1000 to 1985 rok a Amiga 500 zaczęła być sprzedawana w 1987. Przy czym obie Amigi były o rząd wielkości bardziej zaawansowane niż Elwro"

      O rząd wielkości to były Commodore C64, Atari 800XL, 65XE, 130XE. Amiga 1000/500, Atari ST to bardziej 2 rzędy :)

    •  

      pokaż komentarz

      O rząd wielkości to były Commodore C64, Atari 800XL, 65XE, 130XE.

      @shyguy: Więc powiadasz, że 8-bitowy procesor w tych komputerach to skok jakości w stosunku do innego 8-bitowca w Junior?!

    •  

      pokaż komentarz

      @czarnobiaua Zastanawiające jest dlaczego te wszystkie technologicznie zaawansowane koncerny pchały się by kupować postkomunistyczne zacofane przestarzałe zakłady.

      pokaż spoiler Całkowita eliminacja z rynku. Strach , że wyrośnie konkurencja?

    •  

      pokaż komentarz

      Strach , że wyrośnie konkurencja?

      @Amfan-1: Bingo. Po co przyszłym robotnikom montowni know-how.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty była kasa, tylko my mieliśmy być (I nadal jesteśmy tanią siłą roboczą) wszystkie konkurencyjne firmy miały być wykupione i rozj%%?ne, i tak się w większości stało, tu kłania się Pan Balcerowicz, W Czechach mądrze sprywatyzowali Skodę, da się da się

    •  

      pokaż komentarz

      @Kohrd: no faktycznie szkoda, że zaorali muzeum tłukące kradzione pomysły tylko gorszej jakości. Zresztą tak samo dobrze, że zaorano Unitre której sprzęt był dobry tylko na rynku PRLu bo nawet niska półka krajów rozwiniętych była lepsza, a dalej są ludzie którzy zachwycają się tym sprzętem.

    •  

      pokaż komentarz

      @shyguy: @videon: C64 czy Atari 65 miały o wiele bardziej zaawansowana grafikę/dźwięk/Io ale CPU było na podobnym poziomie. Taka sama przestrzeń adresowa, podobna prędkość obliczeń.

      Według mnie to była podobna liga. Dopiero Atari ST i Amiga 500 przyniosły prawdziwa rewolucję.

    •  

      pokaż komentarz

      1987, nikt na zachodzie nie chciał sobie robić konkurencji i na wyprz≥ódki przenosił fabryki do Chin. Nie kapitał tylko COCOM!

      @kwanty:

    •  

      pokaż komentarz

      @bater79: Nie ośmieszaj się. Skoda była bardziej zaawansowana niż FSO a i tak VW ją przejął, zaorał i postawił tam swoją montownie.

      U nas związku zawodowe wymagały gwarancji zatrudnienia dla wszystkich dlatego żaden duży koncern nie miał ochoty ryzykować.

      Rezultaty widzisz sam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Syskiev: W dawnych, dawnych czasach równie przestarzałą gospodarkę miała Korea, jednak zamiast otwierać rynek dla firm zagracznicznych, pozwalała inwestować u siebie i rozwijała swoje firmy (dlatego dziś mają Samsunga, LG, Hyundaia). Może i nasza technologia była słaba ale wierzę, że miała potencjał (zresztą podobnie jak Zelmer który nieodwołalnie znika z rynku za sprawą Boscha) - zreszta podobnie postąpiły Chiny

      Marzy mi się żeby jakaś polska firma produkowała sterowniki PLC, mikrokomputery cokolwiek z czego mógłbym byc dumny

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein:
      Lubie słuchać takich znawców. :P
      Chińczycy robią półprzewodniki.
      https://en.wikipedia.org/wiki/Semiconductor_Manufacturing_International_Corporation
      My mieliśmy CEMI ,i mogło by ono spokojnie produkować półprzewodniki.

    •  

      pokaż komentarz

      bo fajnie by tak było mieć coś polskiego

      @Kohrd: coś czyli co? Mega przestarzałą technologię? Napisz jeszcze, że szkoda, że już nie produkują polonezów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kohrd: Więc taką załóż, co to za poroniony pomysł być dumnym z cudzych osiągnięć z którymi nie ma się nic wspólnego?

    •  

      pokaż komentarz

      @rotszyld: i które procesory należą technologicznie do nich i są powszechnie używane na rynku? To, że potrafią produkować to wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein:
      To nie procesory tylko półprzewodniki. Firm robiących procesory są ze 3 czy 4. AMD, Intel, ARM, i coś tam jeszcze. Ale mogą robić mikro kontrolery. Nie wiem nie chce mi się sprawdzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @zarowka12: Hyundaie też kiedyś byłe liche (pamiętam że hyundai pony miał jakiś tytuł najgorszego samochodu świata i była to ówczesna myśl koreańska https://pl.wikipedia.org/wiki/Hyundai_Pony) wystarczyło jednak odpowiednio wesprzeć firmę żeby dziś samochody tej marki były kupowane na całym świecie.

      Nie widzę problemu żeby podobnie miało być z polonezem

    •  

      pokaż komentarz

      @rotszyld: no to jak to się ma do tego, co pisałem, że nie mają swojego procesora(który może konkurować z qualcomm, apple i samsungiem, czyli generalnie ARM) jeszcze od tylu lat i składają tylko telefonu z części na licencjach innych krajów? Jeśli mają technologię itd., to czemu muszą importować tak dużo układów scalonych -> 320 mld dolarów rocznej wartości? A firma, którą podałeś ma obroty na poziomie zaledwie 3,5 mld usd?

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein:
      Bo k!!#a produkowanie procesorów to jest k!!#a takie proste , jak są już takie firmy jak Intel i zrobienie czegoś co może konkurować z najnowszym modelem jest takie proste. Ale nawet jak sprowadzają te układy scalone to tworzenie z nich urządzeń jam smartfony czy komputery to ich działka.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: powiem szczerze, że w pierwszej chwili po przeczytaniu Twojego posta, pomyślałem "dokładnie tak było".

      Jednak wszedłem w artykuł i odpaliłem filmik - i obok Elwro 800 - czyli ośmiobitowca na bazie spectruma, pokazują (filmik końcówka lata 80-te) Elwro 801 AT. To zmienia postać rzeczy.
      Chociaż w wikipedii w 801AT napisano że jako oryginalną konstrukcję, robili w tym pececie tylko płytę to ładne mi "tylko", chciałbym mieć teraz płytę główną w pc Elwro, zamiast Asrocka, Asusa, Gigabyte itd. A to były jeszcze lata 80-te!
      Prócz tego na filmie te zakłady i projekty tak źle nie wyglądają, może to nie był do końca "zachód", ale też "nie lata świetlne" różnicy. Elwro Junior owszem był już przestarzały- ale na polskie warunki 8-bitowca królowały jeszcze do połowy lat 90-tych.
      Owszem zagadzam się że zakład potrzebował pieniędzy na rozwój - w dziedzinie IT wręcz olbrzymich, ale uważam że nie byłyby one wyrzucone w błoto. Zwłaszcza że ustawa antypiracka, praw autorskich w Polsce weszła dość późno, i do tego czasu można byłoby kopiować kontrukcje jak w Chinach. Są też firmy, które mimo dzikiej prywatyzacji przetrwały do dziś np. Optimus.

    •  

      pokaż komentarz

      @rotszyld: przecież dałem artykuł typie, ale widzę, że cię przerosło przeczytanie go(bo po angielsku pewnie xd).
      Więc dalej, aktualne jest, że nie mają technologii, które jest na ten moment zagrozić zachodowi i według różnych ekspertów, nawet tych z Chin bezpośrednio, zajmie im przynajmniej 10 kolejnych lat nadgonienie obecnej konkurencji, a lepszą drogą mogą być chipy AI.

      After several decades and billions of dollars of investment, only 16 per cent of semiconductors used in China today are manufactured domestically. Last year, China imported US$312 billion worth of chips to meet domestic demand, exceeding the amount it spends on oil.
      Despite an avalanche of money, China still does not have a significant portfolio of intellectual property in integrated circuits.
      Today, TSMC is at the frontier of semiconductor process manufacturing technology. As an independent foundry, TSMC produces chips based on designs provided by its clients. At present, firms like TSMC and South Korea’s Samsung are already manufacturing 7-nanometer (nm, or one thousand-millionth of a metre) chips and planning a shift to 5nm technology.
      Despite being one of the world’s top five semiconductor foundries in the world, SMIC only began to produce 14nm semiconductors this year. That makes it three generations – or at least six years – behind its rivals.


      Czyli tak jak pisałem wcześniej.

      Do dzisiaj nie mają swojego procesora, który może konkurować z tymi z zachodu i Korei. Dopiero niedawno Huawei stworzył procesor, który jest w stanie konkurować z qualcommowi, Samsunga i apple, tyle że dalej jest to procesor na technologii firmy ARM, czyli dalej nie ich.
      Nie mają też scalaków, które mogą obecnie konkurować technologicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein:
      Mają drugą firmę https://en.wikipedia.org/wiki/Spreadtrum .
      No bo k?$%a oni później rozwieli tę gałąź gospodarki ,i trudno jest się przebić na rynek z własnymi produktami. My już mieliśmy CEMI i straciliśmy szansę.

    •  

      pokaż komentarz

      Więc powiadasz, że 8-bitowy procesor w tych komputerach to skok jakości w stosunku do innego 8-bitowca w Junior?!

      @videon: według mnie to to nie był rząd wielkości ale jednak możliwości (audio i video) Atarynki czy Commodore były dużo większe ze względu na towarzyszące układy, które odciążały procesor. W zasadzie zalety ZX Spectrum (i klonów) były takie, że był to tani sprzęt i było na niego dostępne dużo softu (zarówno gierek jak i programów 'biurowych').

    •  

      pokaż komentarz

      @rotszyld: typie, co to ma do tego, czy późno, czy nie? Nie mają obecnie technologii(TYLKO TYLE NAPISAŁEM), mimo że wpompowali miliardy yuanów w to i mają statystycznie więcej ponadprzeciętnych ludzi, niż Polska ludzi w ogóle. Nie zastanawiało cię, że tak mało krajów, nawet bardzo bogatych pcha się w tę gałąź, a jeszcze mniej odnosi jakikolwiek sukces?

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty teraz to skodę mają w całości Niemcy, ale Czesi zrobili to z głową. A o zwiazkach zawodowych to chłopie nie masz pojęcia, śpiewasz kłamstwem Balcerowicza
      Na logikę przez związki zaorano elwro,polar,Jelcz, jakby mieli propozycję ale oni nie mieli, co byś wybrał zakład z mniejszym zatrudnieniem czy wogóle likwidacja, to związkowcy wybrali likwidację pukni się w głowę, komuniści, mazowieckie, bieleckie, tuskopodobne zaorali

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein:
      Jest masa krajów które mają rozwinięta tą gałąź gospodarki. Nie widzę powodów dla którego Polska też nie mogła być w tym zacnym gronie. Po prostu ciężko jest się przebić rynki są już pozajmowane. Ale Chińczykom udało się zrobić parę firm.

      https://en.wikipedia.org/wiki/Semiconductor_industry

    •  

      pokaż komentarz

      @czarnobiaua: noo, grunty... a jak siemens kupowal to na pewno obiecywal ze zamknie i zaora, nic o inwestycjach i ulepszeniu technologii. W koncu sa wrogie przejecia, zeby zaorac, i zwykle przejecia, zeby inwestowac i rozwijac. Bron niemcow, bron...

    •  

      pokaż komentarz

      coś czyli co? Mega przestarzałą technologię? Napisz jeszcze, że szkoda, że już nie produkują polonezów.

      @zarowka12:

      Czy wy macie jakoś szajbę ? Przecież było to pisane setki razy. Koreańczycy czy Japończycy , Chińczycy byli na podobnym poziomie ,i drogą stopniową udało się im się dogonić liderów na rynku. My nie mamy szans niczego produkować ,bo nie ma specjalistów , kapitału(,bo wszystko wyprzedane). Rynki są już pozajmowane przez korporacje które stały się liderem w swoich branżach. Polska jest w znacznie gorszej sytuacji niż w 89. Przemysł z PRL ze swoim 10 letnim opóźnieniem był niczym w porwaniu z dzisiejszą sytuacją Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      @rotszyld: Masz rację, na rynku jest ciasno ale co chwilę powstają nowe branże (kosmiczna, informatyczna - gry, biotechnologie, druk 3d). Myślę więc, że nie jest dobrze ale nie wszystko stracone

    •  

      pokaż komentarz

      @skullc64: Oni oczywiście mieli jakiś potencjał. Chyba mieli ciekawe mainfraimy ale... Zobacz ile podobnych firm przetrwało do dziś... Ten rynek bardzo szybko się konsolidował.

      Przetrwało tylko kilka największych jak IBM, HP, Dell. Reszta została została wykupiona albo sama upadła. Elwro nie miało by żadnych szans przetrwać w rynkowych warunkach nawet przy wsparciu państwa. Za duży mieliśmy dług technologiczny, zbyt mało kadr wykształconych na poziomie.

      Przy płycie szczęścia rozwinęli by się do jakiegoś lokalnego producenta wyspecjalizowanej automatyki przemysłowej. Może właśnie tego się bał Siemens?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kohrd: Wymień JEDNO dobrze zarządzane polskie państwowe przedsiębiorstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzidziaka: Tak naprawdę państowych jest niewiele - nawet Orlen jest po cześci sprywatyzowany i nie jest w pełni państwowy. Pisałem raczej o wsparciu firm przez państwo a nie o upaństwowieniu

    •  

      pokaż komentarz

      @Kohrd: ( ͡° ͜ʖ ͡°) Firmom i obywatelom nie potrzeba wsparcia państwa.
      Wystarczy żeby nie byli okradani przez to państwo i by państwo nie wp!@@#$#ało się w każdy aspekt życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzidziaka: Pod warunkiem, że inne kraje nie wspieraja swoich przedsiębiorstw. Okazuje się jednak że Amerykanie, Francuzi, Niemcy, Chińczycy wspierają i z tego względu Polskie przedsiębiorstwa też potrzebują mądrego wsparcia (choćby użycie nacisków politycznych do uzyskania dostepu do rynków w innych krajach)

    •  

      pokaż komentarz

      @dzidziaka: no, dlatego Chiny pompują miliardy yuanów, by się w ogóle liczyć w przemyśle układów scalonych/procesów itd. xd To są ogromne pieniądze i myślę, że stan gospodarki i kadr itd. nie pozwalał na sensowne zrobienie czegoś z tą firmą w tamtym czasie. Nie wiem, jak sobie to ludzie wyobrażają. Przychodzi premier na wizytację w elwro i korzystając z ich kalkulatora (xd) wylicza, że żeby coś z tego ulepić, potrzeba kilku miliardów złotych, w gospodarce, która dopiero co została "uwolniona", gdzie taki kapitał generalnie nie istnieje. Co mieli zrobić? Finansować państwowo? Kto by to ogarnął? A jakby wtopili kasę państwową, to by dzisiaj gadali, że przecież to był trup i szkoda było kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kohrd: Wsparcie polityczne jak najbardziej.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Jak najbardziej zgadzam się z tobą.
      Rządzący Polską nie są w stanie praktycznie nic ogarnąć.
      Btw. nie ma czegoś takiego jak kasa państwowa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      Jak byś dzisiaj chciał zakładać jakoś firmę , to z jakiego poziomu byś startował ? To co nagle zacząłbyś z dnia na dzień produkować bóg wie co. Kadry mieliśmy dobre , byli kształceni w USA , WB. Przemysł komputerowy jest w wielu krajach , Niemczech, Francji , WB , było wiele nisz w które można było wejść. Dzisiaj to wszystko już przeszłość.

      @boguchstein:
      Jak robisz jakąkolwiek inwestycję to podejmujesz ryzyko , może się nie udać. Ale trzeba próbować. Gdyby się udało, Polska była by znacznie lepiej rozwiniętym krajem ,i obowiązkiem polityków było coś wymyślić. Parę lepszych firm zachować to taki wielki problem był ? Japończycy po wojnie trzymali niewydajny przemysł.

    •  

      pokaż komentarz

      @rotszyld: a gdyby się nie udało, to byś teraz pisał, że szkoda kasy było, gdy kraj praktycznie w ruinie był w 1993, to państwo pompowało kasę w państwową spółkę( ͡° ͜ʖ ͡°) Wmyślili tyle, że ryzyko było za duże, a kasy dostępnej mało, brak rynku zbytu na te produkty, zwłaszcza w wolnorynkowym modelu. Możliwe, że trzeba by 10 lat nawet pompować kasę, bo coś z tego ugrać. Teraz tak jak tu siedzimy, to łatwo wydawać wyroki.
      Myślę, że jako minister, któremu kazano by ogarnąć zacofaną manufakturę bez kasy na koncie, związkami zawodowymi itd., to byś miał co najwyżej pełne gacie, a nie chęć umoczenia się w takim bagnie xd

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein:
      Przemysł to podstawa zdrowej gospodarki. I trzeba było o niego zadbać.

    •  

      pokaż komentarz

      @rotszyld: to nie jest takie proste. Generalnie udaje się niewiele. Mamy z jednej strony spektrum kraje azjatyckie jak Korea i Japonia, Tajwan, które mają specyficzną mentalność (od szkoły, aż po sposób pracy itd.), po Chiny(podobny styl pracy i szkolnictwa, ale znacznie mniej wydajny i bardziej skorumpowany), które miały w dupie dobro przeciętnego obywatela i nigdy się nie szczypało specjalnie z wydawaniem publicznej kasy, nawet jak inne elementy były w opłakanym stanie. Bardzo trudna część gospodarki i bardzo duże ryzyko, zwłaszcza dla tak zacofanego kraju, jakim była Polska wtedy. Możemy gdybać, ale przy zarządzaniu pieniędzmi i rozwojem spółek państwowych, to w najlepszym przypadku byśmy mieli jakieś marne scalaki na własny rynek(pewnie droższe w produkcji od chińskich) i miliardy spalonej kasy i oczywiście wysokie premie dla kierownictwa w międzyczasie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein:
      Trzeba było próbować ,i tyle. Dzisiaj znamy skutki takiego dyletanctwa. III RP jest krajem montownią , światowym producentem mebli. Utalentowani młodzi ludzie muszę uciekać za granice, bo w Polsce nie ma żadnego przemysłu, co jeszcze bardziej pogarsza naszą sytuację.

    •  

      pokaż komentarz

      Przy czym obie Amigi były o rząd wielkości bardziej zaawansowane niż Elwro"

      @shyguy: w polowie lat 80-tych wszystko (no, moze poza Atari ST) bylo daleko za Amigą. szczegolnie w kwestiach dzwiekowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @baronio: przecież Atari ST ma zwykły generator xD

    •  

      pokaż komentarz

      Zwyczajnie NIE WOLNO BYŁO eksportować do Polski nawet 8-bitowych procesorków, czy jakiejkolwiek dokumentacji z tym związanej.

      @torquemadek: To nie jest prawda. COCOM nie dotyczył 8-bitowych procesorów. W szczególności, że dawno je skopiowano i produkowano identyczne zamienniki.

      Elwro 801 AT. To zmienia postać rzeczy.

      @skullc64: Kompletnie nic nie zmienia. Poczytaj sobie jak robiono te płyty, jak sobie radzono z ograniczeniami technicznymi i jak "produkowano" oprogramowanie. Chlew obsrany gównem to jest mało powiedziane. Uzysk płyt wynosił najwyżej 50%, co było dramatem.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak byś dzisiaj chciał zakładać jakoś firmę , to z jakiego poziomu byś startował ? To co nagle zacząłbyś z dnia na dzień produkować bóg wie co. Kadry mieliśmy dobre , byli kształceni w USA

      @rotszyld: Guzik mieliśmy :-/ Mieliśmy kilku ludzi, którzy gdzieś tam byli i coś tam podpatrzyli. Cała edukacja był IT była zapóźniona o dekadę i ukierunkowana na równie zapóźnione rozwiązania z CCCP.

      Żeby startować w IT to trzeba mieć dziesiątki-setki ludzi wykształcony w aktualnych technologiach, sprzęt i zaplecze do rozwoju sprzętu. Niczego nie było oprócz zapału.

      Przemysł komputerowy jest w wielu krajach , Niemczech, Francji , WB

      No śmiało, wymieniaj firmy komputerowy, które są na tyle duże żeby były rozpoznawalne z Francji, Niemiec i WB. Tylko nie usługi a sprzęt. Usług to my też mamy całkiem sporo.

    •  

      pokaż komentarz

      To nie jest prawda. COCOM nie dotyczył 8-bitowych procesorów. W szczególności, że dawno je skopiowano i produkowano identyczne zamienniki.

      @czarnobiaua: Sam jesteś nieprawda. 8-bitowe CPU były "decontrolled" dopiero w 1987 roku (czyli Elwro Junior był robiony 2 lata przed zdjęciem embarga) - w tym czasie był już seryjnie w dużych ilościach produkowany w pełni 32-bitowy 80386! Zanim w Polsce mogłeś legalnie sprowadzić jakikolwiek szybszy (np. wektorowy 32/128-bitowy) komputer, nawet w 1991-92 roku trzeba było mieć kupę specjalnych zezwoleń i np. zgodzić się na audyt sprzętu przez zachodnią agencję. Wiem, bo byłem wtedy przy uruchamianiu takiej maszyny. Gdzie w 1992 już od dobrych 3-4 lat nasz rynek był w 100% otwarty dla zachodniej konkurencji.

      "Skopiowane" "zamienniki" po pierwsze były nieoficjalne (reverse engineered, więc zwyczajnie gorsze), a po drugie w 1989 stały się NATYCHMIAST nielegalne.

      Poczytaj sobie jak robiono te płyty, jak sobie radzono z ograniczeniami technicznymi i jak "produkowano" oprogramowanie. Chlew obsrany gównem to jest mało powiedziane. Uzysk płyt wynosił najwyżej 50%, co było dramatem.

      Bez dostępu do technologii to i tak było super. A po "przyjęciu do wspólnej Europy" zamiast to rozwinąć - zaorano. Kilku lat bez inwestycji i z odciętym rynkiem zbytu w tej branży nie wytrzyma nikt.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:
      Na razie nie chce mi się szukać ale obiecuję ,że prześle potem.
      Pracownicy ELWRO byli kształceni na zachodzie. Bo jak mieliby się nauczyć robić ZX Spektrium ? k%!$a znali się na robocie , jest ciekawa historia o robieniu płyty głównej do 801AT. Tylko nie mieli możliwości z powodu ograniczeń w czasach komuny po kryzysie gospodarczym , sankcjach zachodu.
      https://polskiekomputery.pl/polski-mikrokomputer-elwro-801at-historia/

    •  

      pokaż komentarz

      Na razie nie chce mi się szukać ale obiecuję ,że prześle potem.
      Pracownicy ELWRO byli kształceni na zachodzie. Bo jak mieliby się nauczyć robić ZX Spektrium ? k$%$a znali się na robocie , jest ciekawa historia o robieniu płyty głównej do 801AT. Tylko nie mieli możliwości z powodu ograniczeń w czasach komuny po kryzysie gospodarczym , sankcjach zachodu.


      @rotszyld: Przeczytałem ten link no i co z niego wynika? AT było klonem IBM AT opartego na importowanych podzespołach. Oni zrobili "tylko" płytę główną. Najważniejsza sprawa to przejście z 4 warstwowego PCB na 2 warstwowe ze względu na ograniczony dostęp technologii.

      System operacyjny też był od IBM, OSy z Elwro 800 też były "zagraniczne".

      Nie umniejszam im zasług. Działali w mega trudnych czasach a osiągnęli całkiem sporo. Być może byłby to fajny start jakiegoś większego przemysłu. Ale widzimy jak to się potoczyło na świecie. Optymalizacja produkcji poszła tak dynamicznie, że od 2 dekad scena jest przejęta i zabetonowana przez kilku starych graczy. Nie było by miejsca na niej na Elwro.

      W zasadzie wszyscy uciekli ze sprzętu (sprzedali Chińczykom) i skupili się na usługach - najbardziej dochodowych i możliwych do opanowania przez niewielkie firmy. W usługach radzimy sobie całkiem nieźle. Polacy są dobrymi programistami i widać to na różnych konkursach i zajmowanych pozycjach w różnych firmach.

      Nie żal mi za bardzo Elwro, patrząc z dzisiejszej perspektywy nie mieli by szans na rozwój w segmencie PC/mainframe. W żadnym poważnym sprzętowym segmencie.

    •  

      pokaż komentarz

      @torquemadek:

      Sam jesteś nieprawda. 8-bitowe CPU były "decontrolled" dopiero w 1987 roku.

      Można poprosić źródło?

      Zanim w Polsce mogłeś legalnie sprowadzić jakikolwiek szybszy (np. wektorowy 32/128-bitowy) komputer, nawet w 1991-92 roku trzeba było mieć kupę specjalnych zezwoleń

      Cumplu. W 1986 w polskich czasopismach komputerowych ogłaszały się zachodnie przedsiębiorstwa legalnie na rachunek sprzedające pecety. Ojciec znajomego tak właśnie kupił pierwszego "klona" na osiedlu. Wpłacił pieniądze, za niecały miesiąc odbierał z magazynu na Okęciu paczkę. Chwilę później w Peweksach rozpoczęto sprzedaż 8 i 16-bitowych komputerów Atari, moment później Commodore. Wcześniej można było na Śląsku kupować Acorny, których sprzedaż była uzgadniana na dosyć wysokim szczeblu, a Ludowe Wojsko Polskie pracowało na oficjalnie nabytych na Amstradach.

    •  

      pokaż komentarz

      Szkoda że Siemens kupił, zamknął, wyburzył , zaorał bo fajnie by tak było mieć coś polskiego

      @Kohrd: bawiłem się tym gównem na targach Infosystem. I o ile za pierwszym razem, to można było jeszcze "zrozumieć", że jest w fazie "dopieszczania". O tyle rok później, było dokładnie to samo gówno co rok wcześniej. Chyba tylko ociupinkę więcej ramu dodali, a i tak się to p#!!%$%iło i nic nie można było praktycznie z tym zrobić.
      To nie wina Simensa.. tylko pracowników Elwro.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:
      Jest dużo rzeczy w dziedzinie komputerowej , jakieś ramy , dyski twarde itd. Większość tego jest w USA i w krajach Azjatyckich. Nie wiem czy w Polsce by dało się to rozwinąć. Europa trochę olała właśnie przemysł komputerowy ,i pod tym względem bardzo odstaje od USA. Mi wydaje się że dało by się.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:
      Jest dużo rzeczy w dziedzinie komputerowej , jakieś ramy , dyski twarde itd. Większość tego jest w USA i w krajach Azjatyckich. Nie wiem czy w Polsce by dało się to rozwinąć. Europa trochę olała właśnie przemysł komputerowy ,i pod tym względem bardzo odstaje od USA. Mi wydaje się że dało by się. Jeśli nie ,to jakieś inne dziedziny, przecież ELWRO nie produkował tylko komputerów. W końcu trzeba coś produkować. Polska nie ma żadnej specjalizacji gospodarczej, null. Niemcy kiedyś robili ramy u siebie ale firma zbankrutowała , nie pamiętam jej nazwy. Anglia ma ARM.

    •  

      pokaż komentarz

      Można poprosić źródło?

      A proszę: "Law and Politics of West-East Technology Transfer, CoCom: Its Past, Present and Future" strona 14:

      "Decontrols could be seen in some sectors, such as computers, but it was only in 1987 that 8 bit computers and some 16 bit machines were deregulated as part of the regular list update"

      W 1986 w polskich czasopismach komputerowych ogłaszały się zachodnie przedsiębiorstwa legalnie na rachunek sprzedające pecety. Ojciec znajomego tak właśnie kupił pierwszego "klona" na osiedlu. Wpłacił pieniądze, za niecały miesiąc odbierał z magazynu na Okęciu paczkę. Chwilę później w Peweksach rozpoczęto sprzedaż 8 i 16-bitowych komputerów Atari, moment później Commodore. Wcześniej można było na Śląsku kupować Acorny, których sprzedaż była uzgadniana na dosyć wysokim szczeblu, a Ludowe Wojsko Polskie pracowało na oficjalnie nabytych na Amstradach.

      Sam kupiłem C-64. Było sporo możliwości importu prywatnego (lub "pół"). Nie na żadnym "wysokim szczeblu", tylko komuchy pozwoliły na powstanie "joint ventures", firm "polonijnych" itp. pseudobiznesów. "Polanglia" sprzedawała na takiej zasadzie Amstrady.
      Nie wiem, czy to w ten sposób "uzbrojono" polskie wojsko w Amstrady CPC, znalazłem jedynie link, że takie zabawki poluzowano "już" w 1985. (łał, jaki wyjątek).

      Nie bardzo rozumiem, o co się tu spierasz - że Kowalski mógł sobie przywieźć Spectrum wcześniej? Albo że przymknięto oko na sprowadzenie gotowych zabawkowych komputerów już 1985? I co z tego. Firma (czy nawet uniwersytet!) musiała czekać na oficjalny import starego 8-bitowego procka (i innych chipów potrzebnych do produkcji tej generacji elektroniki, czy układów zbudowanych na nich) aż do 1987. A nowszych, np. 32-bitowych, do 1992.

      O tym tu rozmawiamy.

      To, że można sobie było wysłać (półlegalnie zresztą posiadane) funty do jakiejś firemki z gazety i dostać paczkę na lotnisko, nijak ma się do embarga biznes-biznes. CoCom nie był jedynym obostrzeniem wobec eksportu technologii do demoludów, i te obostrzenia (często nieformalne) były obecne jeszcze długo po tym jak demoludy się zrobiły "byłe".

      Pieprzenie, że "był wolny rynek i polskie firmy zwyczajnie nie były konkurencyjne" to, delikatnie mówiąc, bulszit.

      @czarnobiaua:

    •  

      pokaż komentarz

      Zapomniałem dodać o Seagate. Jest to firma amerykańska , ale fabryka mieści się Irlandii.

    •  

      pokaż komentarz

      Racjonale argumenty dla debili to za wiele.

      @rotszyld: Te racjonalne argumenty to twoje "Buhaha"?

    •  

      pokaż komentarz

      , jest ciekawa historia o robieniu płyty głównej do 801AT.

      @rotszyld: Mieliśmy komputer z tą płytą robioną bodajże w Bierutowie. TO był najgorszy pecet w firmie. Musiał chodzić w trybie XT (4,7 MHz) bo po włączeniu 8 mHz wieszał się. A pozostałe komputery śmigały na 12 Mhz.

    •  

      pokaż komentarz

      To poszukać kogoś innego niż Siemens ? Kto by nie zrobił wrogiego przejęcia ?

      @rotszyld: Przecież Siemens nie chciał kupić ELWRO. Ostrzył zęby na RWT żeby tam robić centrale telefoniczne, ale rząd postanowił zrobić im sprzedaż wiązaną bo samego Elwro nikt nie chciał kupić No to Siemens kupił z gwarancją że nie będzie robił zwolnień, a potem proponował ludziom wysoką odprawę, która malała proporcjonalnie do upływu okresu ochronnego. No i zostały puste budynki :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mario7400:
      Wskaż mi jakoś dużą firmę techniczną w tym co wymienił kwantowy. Producenci okien, mebli ?
      Bo był robiony w biednych warunkach ? Z trudnością dostępu do technologii ? Kapitału ?
      Mieliśmy telekomunikacyjny przemysł. Też bardzo przyszłościowy. No właśnie mieliśmy.
      Mogli by poszukać kogoś kto byłby wstanie zainwestować w zakład ? Najpierw miał być spółką akcyjną , ale pracownicy się sprzeciwili. Potem rząd sprzedał nie wiem czy wyniku jakiegoś przetargu , Siemensowi za śmieszne pieniądze, więcej już warta była ziemia na których stały zakłady. No sorry rząd tak sam z siebie daje za grosze duży zakład z ośrodkiem B+R bez żadnych gwarancji czy ma coś tam produkować , wszystko na korzyść Siemensa. Mi to śmierdzi korupcją.

      .

    •  

      pokaż komentarz

      Mieliśmy telekomunikacyjny przemysł. Też bardzo przyszłościowy. No właśnie mieliśmy.

      @rotszyld: Nic nie mieliśmy przyszłościowego. W latach 80 czytałem z nudów gazetki zakładowe Elwro, bo ktoś z rodziny tam pracował. Pisali że jedyne co im wychodzi to plastikowe pojemniki na jajka - robione w ramach wykorzystywania mocy produkcyjnych wtryskarek. Takie pojemniki brało się do sklepu, bo tam jajka sprzedawali do torebki papierowej. Cały nasz przemysł elektroniczny był kompletnie zacofany. Część półprzewodników np do sprzętu Diory i Polkoloru robiono do końca lat 80 z układów (wcale nie najnowszych), których licencję kupiono w latach 70. W międzyczasie w sprzęcie zachodnim nastąpiło kilka zmian generacyjnych, a u nas tłuczono wciąż to samo tylko robiono nowocześniejszą obudowę.
      Inne układy były robione na maskach zrobionych z wielokrotnego szlifowania barwienia i fotografowania struktur. Specjalizowali się w tym Bułgarzy i dostarczali kradzioną zachodnią myśl techniczną reszcie RWPG. Piszesz że można było zainwestować w ten zakład i mógłby konkurować z zachodem. Czym? Nieudolną kopią peceta, czy Elwro Juniorem? Przecież najpierw robiliśmy Odry na licencji ICL, a potem RIAD - podróbki IBMa. Nie mieliśmy własnych produktów, mieliśmy bardzo słabą technologię. Kto miał w to inwestować? Państwo? Tak jak przez lata w FSO, stocznie, huty, kopalnie. Aż potem po latach sprzedawano zachodniemu koncernowi żeby nie ciągnęły gospodarki na dno. Nie znam ani przypadku żeby państwowe inwestycje służyły rozwojowi firmy. Zawsze służyły jedynie utrzymaniu zatrudnienia. A rozwój owszem był. W niektórych przedsiębiorstwach po zmianie właściciela następowała redukcja zatrudnienia o 80%, automatyzacja, wprowadzenie nowoczesnych metod zarządzania i przedsiębiorstwo potrafiło przynosić dochód. A le państwo nie było w stanie zacząć modernizacji od obniżenia zatrudnienia, nawet gdy koszty zatrudnienia ciągnęły zakład na dno jak w przypadku kopalni Silesia.

    •  

      pokaż komentarz

      Siemensowi za śmieszne pieniądze, więcej już warta była ziemia na których stały zakłady

      @rotszyld: Bo przy sprzedaży zakładu zagranicznemu inwestorowi, podstawowym kryterium było ile lat będzie trwała ochrona zatrudnienia w zakładzie. W ten sposób trudno wycenić czy lepszą ofertą jest 10 mln i 5 lat czy 30 mln i 3 lata. Nie jesteśmy w stanie zarzucić komuś, że oddał za bezcen, bo cena była nieznaczącym kryterium. Możemy podziękować za to związkom zawodowym a zwłaszcza Solidarności. To ona doprowadziła do tego, ze polski przemysł poszedł za grosze za jakieś 3-5 lat ochrony miejsc pracy, co w perspektyuwie 30 minionych lat wydaje się dość absurdalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mario7400:
      Widzę panie ,ze za dużo pan oczekuje. Nikt nie mówi ,że to było jakieś bóg wie co. Większość produkcji nie była robiona ,by konkurować z zachodnią produkcją, tylko na potrzeby krajowe. Odstawało tak z lat 10 lat i powinien nastąpić normalny czas ,by wdrażać nowsze rozwiązania technologiczne , ale Polska była w specyficznej sytuacji politycznej w tamtym czasie. Nie mogli mieć dostępu do zachodnich technologii jak firmy azjatyckie , był kryzys gospodarczy. Pierwsze produkty robiło się zawsze na licencji. Taką samą drogę przechodziły azjatyckie firmy. Najpierw trzeba nauczyć się jak je wyrabiać, potem można coś samemu zrobić. To ,że coś jest chwilowo nie opłacalne to nie znaczy że nie może dawać zysku w przyszłości.

      Nie znam ani przypadku żeby państwowe inwestycje służyły rozwojowi firmy.

      To nie ma pan pojęcia jak funkcjonuje współczesna gospodarka. Państwo wszędzie pomaga rozwijać się nowym gałęziom gospodarki. Rząd USA inwestował w badania nad elektroniką ,i dlatego mogła powstać dolina krzemowa. Lenovo rozwinęło się pod płaszczykiem państwa.

      Bo przy sprzedaży zakładu zagranicznemu inwestorowi, podstawowym kryterium było ile lat będzie trwała ochrona zatrudnienia w zakładzie. W ten sposób trudno wycenić czy lepszą ofertą jest 10 mln i 5 lat czy 30 mln i 3 lata. Nie jesteśmy w stanie zarzucić komuś, że oddał za bezcen, bo cena była nieznaczącym kryterium. Możemy podziękować za to związkom zawodowym a zwłaszcza Solidarności. To ona doprowadziła do tego, ze polski przemysł poszedł za grosze za jakieś 3-5 lat ochrony miejsc pracy, co w perspektyuwie 30 minionych lat wydaje się dość absurdalne.

      Ale te pieniądze i tak są śmieszne. Morawiecki dla swojego planu marzyłby by mieć pobudowaną infrastrukturę dla fabryk , wykształcone kadry. Powinna polecieć głowa za to.

    •  

      pokaż komentarz

      @rotszyld:

      To nie ma pan pojęcia jak funkcjonuje współczesna gospodarka.
      Wyczuwam nutkę wyższości z którą tłumaczysz mi ekonomicznemu analfabecie jak działa gospodarka. Chyba zauważyłeś z kontekstu że pisałem o Polsce. Już 30 lat temu podawano przykłady azjatyckich tygrysów które rozwijały się dzięki przemyślanej polityce interwencji państwa. I co? I nic. U nas pomoc państwa szła na utrzymanie zatrudnienia w zakładzie a nie na jego rozwój.

      Odstawało tak z lat 10 lat i powinien nastąpić normalny czas ,by wdrażać nowsze rozwiązania technologiczne , ale Polska była w specyficznej sytuacji politycznej w tamtym czasie.
      Czyli co? Przez 10 lat zabronić sprowdzania do Polski zachodnich samochodów i wschodniego sprzętu elektronicznego. żeby FSO, Diora, Kasprzak, Unitra Polkolor, Elwro, Mera; nie musiały konkurować (i przegrywać z zagranicznymi - lepszymi produktami.

      Nie mogli mieć dostępu do zachodnich technologii jak firmy azjatyckie
      Ależ mogli. Był pomysł aby pozyskać inwestora strategicznego dla Elwro, mającego dostarczyć nowa technologię. IBM był chętny, nawet zgadzał się być udziałowcem mniejszościowym. Wszystko było dograne w ministerstwie. Sprzeciwili sie związkowcy, bo bali się pewnie redukcji etatów. Tak wiec to nie rząd zabił Elwro a związki zawodowe.

  •  

    pokaż komentarz

    To był przestarzały w momencie premiery technologiczny szajs. Dziwi mnie trend tworzenia po latach legendy tych sprzętów.
    Miałem wątpliwy zaszczyt mieć do czynienia z Elwro Junior na informatyce w podstawówce (początek lat 90.) Do poczciwych Atari 800XL czy Comodore 64 nie miały startu.

    •  

      pokaż komentarz

      @uknot: Prawdopodobnie tak, ciężko jednak wymyslić wszystko a wtedy gospodarka była zamknięta na technologie z zachodu (zamknięta ze względu na brak dewiz przede wszytskim).

      Miło jest jednak pomyślec, że w tym kraju byli i są ludzie którzy chcą i potrafią a w Polsce można produkować coś bardziej zaawansowanego technologicznie niż buraki cukrowe

    •  

      pokaż komentarz

      @uknot:
      Czy wy macie jakoś obsesję (mówię o fanach Balcerowicza). Musicie z jakoś obsesją p$@@@!$ić przy każdej okazji te farmazony na okrągło.

    •  

      pokaż komentarz

      Miałem wątpliwy zaszczyt mieć do czynienia z Elwro Junior na informatyce w podstawówce

      @uknot: 1995 r., ósma klasa podstawówki. Informatyczce udało się z pomocą jakiegoś maniaka odpalić sieć lokalną chyba 10 szt. Elwro 800 Junior z zielonymi monitorami, z dwoma stacjami dysków (dwoma na sieć) i drukarką igłową. Wszystko ze sprzętu przekazanego naszej szkole przez jakąś wyższą uczelnię (powiedzenie "z darów dla powodzian" weszło w użycie dopiero kilka lat później).

      Sieć była w układzie pierścienia (bez terminatorów), kabel sieciowy przebiegał w koło sali i wisiał na dwóch gwoździach nad drzwiami.

      Uruchamianie tego sprzętu to była cała przygoda, z żonglowaniem dyskietkami, resetowaniem po kilka razy wszystkich maszyn i odprawianiem innych guseł. Zazwyczaj udawało się odpalić tylko program do języka LOGO z trójkątnym żółwiem, a jak ktoś za bardzo nakombinował, albo któremuś komputerowi coś się nie spodobało, to byle kiedy wieszała się cała sieć.
      Na zajęciach 2 x 45 min czasem udawało się narysować domek, a czasem nawet go wydrukować, przy sprzyjającej pogodzie (komputery były wrażliwe na za niską i zbyt wysoką temperaturę, a zajęcia były w nieogrzewanej i słabo wietrzonej salce za archiwum biblioteki szkolnej i nieużywaną ciemnią fotograficzną).

      Całe półrocze takich zajęć wspominam raczej pozytywnie i z nostalgią, ale sprzęt zalatywał już mocno muzeum, bo część uczniów miała już w domu jakieś PC.
      #coolstory

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @NoOne3 czy myśmy przypadkiem nie chodzili do tej samej szkoły? :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @NoOne3 Hej czy myśmy przypadkiem nie chodzili do tej samej szkoły ? Podstawówka nr 3 Cieplice ? Pracownia informatyczna na górze obok biblioteki ? Opisales dokładnie ten sam obraz zajęć z informatyki jaki mi został w głowie :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @sel9000: Musiało być więcej takich "podarowanych pracowni". To było nawet nie na tym Śląsku. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @NoOne3: U nas pracownia miała Timexy, czyli klony Spectruma, ale takie oficjalne. Używałem je w 1996. Trochę było pisania w BASIC-u, a trochę było ładowania gier z jednej taśmy na wszystkie komputery. Konkretnie to pamiętam że graliśmy w Cauldrona.

    •  

      pokaż komentarz

      To był przestarzały w momencie premiery technologiczny szajs. Dziwi mnie trend tworzenia po latach legendy tych sprzętów.

      @uknot: dokładnie.. przestarzałe i ciągle sypiące się gówno. C64 lub Atari, to były przy tym gównie niczym F35 przy kukurizniku. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    CIEKAWOSTKA: Legendarny komputer z wrocławskiego Elwro był bowiem jedynym na świecie wyposażonym w podstawkę do nut. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Komputery z Elwro dzieliły obudowę z organkami Elwirka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Kolejny słaby wpis na temat Juniora. Każdy tylko kopiuje z internetu, powiela wciąż te same informacje, nie wnosząc nic ciekawego. Do tego fotka ukradziona z mojego profilu Polskie Komputery na Facebook.

  •  

    pokaż komentarz

    Prawda jest taka, że jakby nie szkoły i inne instytucje publiczne, to nikt by tego złomu nie kupował. W domu każdy chciał mieć Atari lub Commodore, a nie jakiąś Unitre czy Elwro na ruskich częsciach...

    •  

      pokaż komentarz

      @dogadywacz: błędny myslenie, Elwro 800 Jr był kompatybilny z Spectrumem, a gumiaka wiele osób miało i o soft łatwo było :)

    •  

      pokaż komentarz

      Elwro 800 Jr był kompatybilny z Spectrumem

      @zdebel: nie wiem w czym. Może jakiś prosty program w Basicu by się dało przenieść. Bo jakoś nie pamiętam, żeby jakieś gry ze Spectrum uruchamiało się na tym gównie.

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123 trochę szacunku kolego i proponuję zapoznać się z tematem, a nie obrażać rodzimy wyrób ze względu na swoją ignorancję...

    •  

      pokaż komentarz

      @zdebel: zrób sobie ołtarzyk z tym 'komputerem' i się do niego módl.

      ze względu na swoją ignorancję
      No ... ignorant ze mnie jak nic... tylko 35 lat w świecie IT... co ja tam wiem o komputerach.

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123 jak widać nie posiadasz podstawowych informacji o tym komputerze, jednocześnie pisząc totalne bzdury o nim, nie sądzisz że to obraz typowej ignorancji?

    •  

      pokaż komentarz

      jak widać nie posiadasz podstawowych informacji o tym komputerze,

      @zdebel: gównami się nie zajmuje, a skansenu z elektronicznym złomem także nie prowadzę. Gdyby był choć w połowie tak dobry jak próbujesz mi wmówić. To by zdobył choć odrobinę popularności wśród szarych ludzi.
      A mity o "polskiej myśli techniczną" uprawiaj sobie z kolegami. :p

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: przeznaczeniem tego komputera były szkoły, dlatego popularność zyskał głównie u osób, które korzystały z niego w szkole :) Co do polskiej myśli technicznej, kawał dobrej roboty ekipa z Politechniki Poznańskiej odstawiła, implementując układ ULA (customowy układ w spectrumie) w postaci pamięci ROM i garstki dodatkowych układów. To tak żebyś wiedział ile to roboty było, zrobić taki komputer :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zdebel: jak mówi pewne powiedzenie: "Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.". I mnie jako użytkownika nie interesuje, że ktoś tam siedział po nocach i się starał i wymyślił coś na "miarę naszych możliwości". Tylko to co z tych starań wyszło.... a wyszło w efekcie końcowym.... gówno.
      Naprawdę byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tego komputera na początku, ale kiedy po 2 latach okazało się, że żadna z usterek/niedogodności nie została usunięta. To dla mnie było oczywiste, że ten produkt się już skończył. I gdyby nie to, że państwo próbowało propagować to "gówno" wśród szkół, itp. To nikt by tego nie kupił, szczególnie za tamtą cenę. (z tego co pamiętam, to kosztował prawie tyle samo co C64)

      I nie ma co się tutaj jarać, że jak na nasze możliwości, to było coś. Bo takie podejście "lizania się po jajach" prowadzi donikąd.

      Trzeba skończyć z kreowaniem "wspaniałej polskiej myśli technicznej", która nie przeniosła się na wymierny sukces. Tak jak np. sam kiedyś jarałem się samolotem Łoś, który okazał się strasznie gówniany i bardzo nieprzemyślany.
      I wiem, że mamy b. dobrych inżynierów i potrafimy robić cuda. Tylko zacznijmy je robić i sprzedawać innym. np. armatohaubica Krab, karabinek Grot, nasze radiostacje, systemy planowania i zarządzanie ogniem są ponoć jedne z najlepszych na świecie. I pewnie jest także wiele innych b. zaawansowanych rzeczy, które potrafimy robić. Tylko, albo robimy to na mikro skalę, albo nie potrafimy tego sprzedać. Co przenosi się na brak rozwoju, by na końcu umrzeć śmiercią naturalną, bo dana rzecz/produkt jest już przestarzały.

      I Junior też byłby całkiem niezły, gdyby zakład który go produkuje rozumiał, że w XX w. trzeba słuchać użytkowników swojego produktu i go do ich oczekiwań dostosowywać. Ale oni mieli zdani innych w dupie, bo zbyt był zapewniony.

Dodany przez:

avatar Retano dołączył
298 wykopali 10 zakopali 9.5 tys. wyświetleń
Advertisement