•  

    pokaż komentarz

    Szkoda, że nie poszli w to dalej badając większą grupę. Może udałoby się w końcu stworzyć kontrolowany system wzajemnej pomocy sierotom i osobom chorym psychicznie. Takie społeczne 2w1, nie dość, że wyciągano by dzieci z potencjalnej patologii to jeszcze pomagano by chorym.

  •  

    pokaż komentarz

    w końcu cos ciekawego, interesującego i na poziomie.
    Doslownie perełka w gąszczu badziewia w serwisie.

  •  

    pokaż komentarz

    Pamiętam słowa pewnej pielęgniarki z polskiego szpitala, że dzieci osierocone nie płaczą , leżą nieruchomo w swoich łóżeczkach, patrzą martwo w sufit , nie domagają się miłości bo jej nie znają. Strasznie wzruszyły mnie jej słowa... Takie dzieci powinno najszybciej umieszczać się w miejscach gdzie tej miłości zaznają, nauczą się kochać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Malinowebzy: mam koleżankę, która pracuje w ośrodku dla uchodźców w Niemczech. I oprócz mnóstwa patologii, nabuzowanych i roszczeniowych analfabetów w wieku 20+, opowiadała też wiele smutnych historii, np. o 4-5 letnich dzieciach, które nigdy nie były przytulane, i kompletnie nie wiedzą jak zareagować, gdy ktoś im daje odrobinę ciepła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Malinowebzy: @bastianbastiante: niestety nie tylko dzieci, choć w ich wypadku jest to o tyle straszne, że dopiero kształtuje się ich osobowość i podstawowe zdolności emocjonalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Malinowebzy: mam koleżankę, która pracuje w ośrodku dla uchodźców w Niemczech. I oprócz mnóstwa patologii, nabuzowanych i roszczeniowych analfabetów w wieku 20+, opowiadała też wiele smutnych historii, np. o 4-5 letnich dzieciach, które nigdy nie były przytulane, i kompletnie nie wiedzą jak zareagować, gdy ktoś im daje odrobinę ciepła.

      @bastianbastiante: Wielu wykopkow w wieku 20-25 lat nigdy tego nie zaznało xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Malinowebzy: mam koleżankę, która pracuje w ośrodku dla uchodźców w Niemczech. I oprócz mnóstwa patologii, nabuzowanych i roszczeniowych analfabetów w wieku 20+, opowiadała też wiele smutnych historii, np. o 4-5 letnich dzieciach, które nigdy nie były przytulane, i kompletnie nie wiedzą jak zareagować, gdy ktoś im daje odrobinę ciepła.

      @bastianbastiante: Wielu wykopkow w wieku 20-25 lat nigdy tego nie zaznało xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Malinowebzy Pierwsze, co mi przychodzi na myśl to depresja anaklityczna. Strasznie przykre zjawisko.

    •  

      pokaż komentarz

      @FeyNiX: To jest przykre, nie zabawne.

    •  

      pokaż komentarz

      Pamiętam słowa pewnej pielęgniarki z polskiego szpitala, że dzieci osierocone nie płaczą , leżą nieruchomo w swoich łóżeczkach, patrzą martwo w sufit , nie domagają się miłości bo jej nie znają. Strasznie wzruszyły mnie jej słowa...

      @Malinowebzy: co za brednie. Byłem świadkiem na jednym z oddziałów we Wrocławiu, byłem tam ze swoim dzieckiem. Słyszałem jak dwójka dzieci zawodzi, płakały tak że aż moje serce się łamało. Nie był to taki płacz z bólu, bo bez krzyków. Nikt się nimi nie interesował. Nikt nie podchodził. Mam na myśli personel. Po prawie godzinie takiego zawodzenia podpytuję ludzi...

      Dowiedziałem się właśnie że są to sieroty, z domu dziecka / czy opieki. Piguły, z sobie znany powodów, nie chciały aby podchodził tak jakiś wolontariusz. Być może że ten później pójdzie i one będą musiały książki czytać a być może z innych powodów.

      Więc niech mi piguły nie pitolą takich chwytliwych bzdur. Większość z nich uważa że musi być nie czyłą bo inaczej wejdą jej pacjencie na głowę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Malinowebzy: moja teściowa opowiadała mi, że podczas jednego pobytu w szpitalu ze swoim synem, widziała malucha z domu dziecka które leżało w izolatce. Nikt do niego nie przychodził. Ona sama bardzo chciała je poprzytulać, ale nie mogła ze względu na przepisy panujące na oddziale, więc ten maluszek leżał samotnie patrząc w sufit. Ten widok łamał jej serce. Z drugiej strony, dziecko wcale nie musi być osierocone, żeby czuło się porzucone. Przy kolejnym pobycie była świadkiem odwiedzin ojca u chłopca który leżał z jej synem na sali. Mamy nie było, natomiast ojciec wpadał raz dziennie, nawet dziecka nie dotknął, odzywał się sucho, formalnie i wychodził jak najszybciej. Teściowa sama wychowywała mojego męża, a jednocześnie pracowała w dwóch miejscach, więc urywała się z pracy, wykorzystywała przerwę, prosiła znajomych o odwiedziny żeby syn nie czuł się samotny. Ten chłopiec zaś był cały dzień sam. W pewnym momencie teściowa nie wytrzymała tego i przytuliła chłopczyka, chciała dać mu trochę serdeczności, jak matka. Powiedziała że najgorsze było to, że chłopczyk był całkiem sztywny, po prostu nie umiał reagować na czułość i ciepło. To takie smutne, że o potrzebie miłości dziecka zapomina nie tylko system, ale nawet rodzice.

    •  

      pokaż komentarz

      @DIO_: W sensie ze wykopki w wieku 25 lat nigdy nie zaznali uczuć?

      Przez całe życie pomijając lata gowniaka przez 3 miechy w wieku 16 lat coś takiego zaznałem a dziś 26 lvl i od tamtego czasu nic wiec z doświadczenia wiem ze można się przyzwyczaić. Byle czerpać przyjemności z czego innego (ja np sobie podróżuje i kupuje samochody które chce :P) i wyj?!$ne bo normalnie to można z babami p@$$!$$ca dostać. Po drodze miałem relacje gdzie związku nie było ale bliskie uczucie z idiotka która miała bordera wiec ochujec było można

  •  

    pokaż komentarz

    Warto zwrócić uwagę jak ogromne znaczenie mają relacje rodzic - dziecko. Te relacje tworzą człowieka: można "zbudować" człowieka, który śmiało pójdzie przez świat, można "zbudować" człowieka, który będzie kwintesencją przegrywu / patologii / itp.

    Wiele osób myśli, że rodzicielstwo to wpadka + pobieranie 500+, tymczasem odpowiedzialne rodzicielstwo, to całkiem twardy orzech. I tym bardziej cieszy, że pomimo popularyzowania się bardzo negatywnych haseł jak "maDka", czy "gówniak", nie brakuje młodych rodziców próbujących odpowiedzialnie wychowywać swoje dzieci.

  •  

    pokaż komentarz

    A jakby połączyć domy starców z sierocińcami? Już był kiedyś wykop na ten temat. Chorzy psychicznie w zakładach zamkniętych to raczej kiepski pomysł, bo dzisiaj się zamyka faktycznie naprawdę ostro popieprzonych ludzi tylko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: to był jakiś dziwny bait z tym łączeniem. Przecież w domach starców rzadko bywają "wesołe dziadki" tylko raczej niedołężni, jak sama nazwa wskazuje, starcy. A dzieci z domów dziecka to też nie są rumiane pyzy do rozpieszczania tylko często z rozbitych domów, z problemami emocjonalnymi, z FASem i innymi atrakcjami. Jak autor tego pomysłu wyobraża sobie taką fuzję to ja nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież w domach starców rzadko bywają "wesołe dziadki" tylko raczej niedołężni, jak sama nazwa wskazuje, starcy.

      @abcde: @Khaine: To. Na zachodzie to troche inaczej wygląda, bo tam domy starców faktycznie mają służyć bardziej kolektywizacji i trafiają do nich całkiem krzepcy babcie i dziadkowie. U nas ciągle "domy starców" to bardziej umieralnie dla osób które potrzebują opieki 24/7 a rodzina już nie chce/ nie ma siły się nimi zajmować- kojarzą się bardziej negatywnie.

Dodany przez:

avatar darosoldier dołączył
856 wykopali 4 zakopali 17.9 tys. wyświetleń
Advertisement