•  

    pokaż komentarz

    Mam też wrażenie, że niektóre kobiety umawiały się ze mną wyłącznie dlatego, żeby zjeść kolację za darmo.

    Przecież to jest standard w dzisiejszych czasach. Żeby płacić za dziewczynę na pierwszych randkach, kiedy to nie masz pojęcia czy z tego będzie cokolwiek większego to trzeba mieć nieźle narąbane we łbie.

    •  

      pokaż komentarz

      @trevoz: nazywamy to "romantyzmem" ( ͡° ʖ̯ ͡°) taka umierająca cecha

    •  

      pokaż komentarz

      @Renard15: Jeśli płacenie jest wyrazem romantyzmu to dziwkarze są najbardziej romantycznymi mężczyznami :P

    •  

      pokaż komentarz

      @trevoz Dokładnie, kto w czasach równouprawnienia płaci na pierwszej randce za kobiete( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) Jak po godzinie spotkania nie ma nawet macania to wiadomo że spotkanie nie poszlo(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @Renard15: Romantyzm jest niszą, którą można zbyt łatwo wykorzystać. Trzeba być bardzo naiwnym, żeby pozwalać sobą tak pomiatać.

    •  

      pokaż komentarz

      @trevoz: koleś ma prawie 50 lat interesuje się młodymi kobietami. Cytat: "Moja partnerka musi być zdecydowanie młodsza ode mnie, te w moim wieku mnie nie interesują".
      Taki Sugar Daddy dziwi się, że młoda kobieta wymaga by płacił na randce? Przecież na tym polega sugar daddowstwo. Niech chłop obniży wymagania i weźmie się za kobietę w swoim wieku.
      Chyba dziennikarka to wszystko wymyśliła.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież to jest standard w dzisiejszych czasach.
      @trevoz:
      Płacenie na pierwszych randkach w Polsce było normą przez cały XX w, nie mam pojęcie jak było wcześniej :D
      Prawdę mówiąc, na pierwszych randkach powinien płącić ten, kto zaprasza.
      Bo może być tak, że ktoś zaprosi do najdroższego lokalu, zamówi szampana za 4500 zł i potem będzie chciał płacenia 50/50.

    •  

      pokaż komentarz

      Niech chłop obniży wymagania i weźmie się za kobietę w swoim wieku.

      @terazpolskanow: Ty widziałeś kiedyś nagą kobietę po 40? Ale nie 28 w pornosie "horny milf" przebraną w garsonkę i okulary i koka na głowie tylko taką "domową". Ble.
      To, że się chłop chce spotykać z młodszymi to nie znaczy od razu, że to ma być układ SD. Jest jeszcze na tym świecie sporo dziewczyn z daddy issues (<3).

    •  

      pokaż komentarz

      @trevoz: jedyna opcja by kazdy placil za siebie to trafic na naprawde liberlana laske. Kazda inna oczekuje ze to mezczyzna zaprasza i tym samym placi.

      Tak wyglada rzeczywisty swiat, w przeciwienstwie do netowych wymyslow ;)

    •  

      pokaż komentarz

      jedyna opcja by kazdy placil za siebie to trafic na naprawde liberlana laske. Kazda inna oczekuje ze to mezczyzna zaprasza i tym samym placi.

      @Aster1981: Nie wiem z kim się zadajesz.
      Ja czasem chodziłem na randki z dziewczynami, które z rigczem nie miały zbyt wiele wspólnego, ale jednak połowa z nich i tak płaciła za siebie.

      Dodam, że jeśli się spotykam to tylko z konserwatywnymi dziewczynami.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież to jest standard w dzisiejszych czasach. Żeby płacić za dziewczynę na pierwszych randkach, kiedy to nie masz pojęcia czy z tego będzie cokolwiek większego to trzeba mieć nieźle narąbane we łbie.

      @trevoz: Ok, mam narąbane w głowie. Ale też to są jakieś drobne, bez znaczenia. Natomiast sam artykuł tylko ślizga się po problemach. A problemy są takie, że kobiety kłamią. Zazwyczaj wstawiają stare zdjęcia. Mam na myśli osoby w wieku około 40 lat. To zazwyczaj kobiety planują wtedy rozwód i zazwyczaj wydaje im się, że to ostatnia chwila na zmianę życia (tak naprawdę to chyba jest już nieco za późno dla nich). Ale faceta szukają idealnego. Natomiast same wstawiają zdjęcia sprzed kilku lat, kiedy zazwyczaj miały o 10-15 kg mniej. Czasami na zdjęciach jest datownik, widziałem już takie z 2012 roku, a i 2008 się trafiał. Do tego panie notorycznie kłamią, że są z dużego miasta. Jakieś 70% jest z okolicznych wsi. Jak się je zapytać? Eeee, te kilka kilometrów (zazwyczaj jest 10-20 km)? To jakiś problem? Tak jest dosłownie z wszystkim, czasami się okazuje, że jeszcze się nawet nie rozwiodły, tylko mają takie plany. Eeee, mąż? To jakiś problem? Zaraz się go pozbędę!

      Podobno mniemanie tych pań w wieku 40+ strasznie podnosi fakt, że podrywają je często faceci w wieku 20+ którzy namawiają je na seks bez zobowiązań. Panie odmawiają (podobno), ale fantazja im przez to chyba strasznie rośnie.

      Faktycznie po kilku randkach załamać się można. Żeby nie było, faceci też podobno kłamią i do tego przesyłają swoje nagie zdjęcia. Nie dostałem, ale z opowieści wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja czasem chodziłem na randki z dziewczynami, które z rigczem nie miały zbyt wiele wspólnego, ale jednak połowa z nich i tak płaciła za siebie.

      @trevoz: Z tym tak naprawdę jest zupełnie różnie. Jedna sama się będzie upierać, że płaci za siebie. Inna będzie czekać aż zapłacisz. Nie ma reguły. Aby nie narobić sobie wstydu lepiej się nastawić, że jednak trzeba zapłacić. To czy kobieta sama chce za siebie płacić, też nieco o niej mówi.

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat:

      Ty widziałeś kiedyś nagą kobietę po 40? Ale nie 28 w pornosie "horny milf" przebraną w garsonkę i okulary i koka na głowie tylko taką "domową". Ble.

      Na tej samej zasadzie możesz zasadzić krzywdzącym stereotypem, że wszyscy polscy faceci po 40 to brzuchate, wąsate Janusze z czerwonymi od przepicia mordami.

      Zależy, czy kobieta o siebie dba. Jeśli kobieta ma wywalone na wszystko, wpierdziela co tylko chce i nie zawraca sobie głowy "zdrowym jedzeniem", to faktycznie będzie "ble" (taki konkretny, z wymiotami w pakiecie) - i to na długo przed czterdziestką.
      BTW: życie z taką kobietą, która po "zaobrączkowaniu frajera" odpuszcza sobie wszystko, a do łóżka wpuszcza raz na pół roku to wcale nie jest fajna rzecz.

      Jeśli jednak kobieta dba o swoje ciało i rozumie zasady zdrowego odżywiania... Przejdź się do fitness klubu albo na siłownię - pełno tam kobiet w wieku 40-55, przez które można sobie kark albo oczy nadwyrężyć :) Na ulicy też takie widać w dużych ilościach - ale podejrzewam, że masz wzrok wyskalowany wyłącznie na wyszukiwania grubych Grażyn.

      To, że się chłop chce spotykać z młodszymi to nie znaczy od razu, że to ma być układ SD.

      Są na tym świecie młode kobiety, które naprawdę lubią starszych i nie zwracają uwagi na pieniądze. Ale jest ich bardzo mało - często takie, które wychowywały się bez ojca i szukają przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa i opieki. Niestety, ale spora część relacji stary-młoda ma podłoże czysto finansowe.

      Skoro faceta nie interesują kobiety w jego wieku (jestem wielce ciekawy, dlaczego - chce jeszcze dzieci mieć, czy jak?) - to musi zaakceptować "pakiet młodości". Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: Zbyt logiczny i rzeczowy ten wywód. Chciałoby się zminusiować, ale jednak splusować....ehhh olać to ( ͡º ͜ʖ͡º).

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli jednak kobieta dba o swoje ciało i rozumie zasady zdrowego odżywiania... Przejdź się do fitness klubu albo na siłownię - pełno tam kobiet w wieku 40-55, przez które można sobie kark albo oczy nadwyrężyć :) Na ulicy też takie widać w dużych ilościach - ale podejrzewam, że masz wzrok wyskalowany wyłącznie na wyszukiwania grubych Grażyn.

      @jagoslau: To co piszesz to są niestety bzdury. Te "grube" to nie są wcale osoby które za dużo jedzą. To zazwyczaj osoby z chorą tarczycą, które oszczędzają na ginekologa i endokrynologa. Zdrowe jedzenie i siłownia nic nie da jak przez zniszczoną tarczycę metabolizm zwalnia. Kobiety to zazwyczaj wiedzą (zapytaj którąś), faceci zazwyczaj nie. Ale to nieco dłuższa historia.
      Natomiast kobiety po 48 roku życia na siłownie rzadko chodzą. Są już za stare. Biologii i zegara nie da się oszukać. Są może jakieś drobne wyjątki, ale raczej tylko przez chwilę. Dlatego te atrakcyjne 55 to urojenia w twojej głowie.
      Oczywiście jest inne zjawisko. Cała masa niedoj#%#nych januszy w wieku nieco powyżej 20 lat nie potrafi znaleźć kobiety w swoim wieku. No i tacy niedorobieni zaczepiają znacznie starsze w nadziei na seks bez zobowiązań. Zazwyczaj im nic z tego nie wychodzi, ale w głowie to siedzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Ty widziałeś kiedyś nagą kobietę po 40?

      @DulGukat: widziałam i jak najbardziej zgadzam się z @jagoslau; wbrew wciąż pozostającym w głowach niektórych pozorom, czterdziestka to nie jest jeszcze wiek, w którym skóra poddaje się grawitacji całkowicie, a wszystkie walory się zatracają. w tym wieku można świetnie wyglądać, tyczy się to i mężczyzn, i kobiet. dla kobiety to jest w ogóle dobry czas, a jeśli jeszcze do tej pory dbała o siebie, to tym lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat:

      Ty widziałeś kiedyś nagą kobietę po 40?
      Tylko takie oglądam na pornohubie pod tagiem GILF (Grandfader I'd Like to Fuck).

      Jest jeszcze na tym świecie sporo dziewczyn z daddy issues

      Daddy issues to wymyślone zboczenie takie same jak cuckold i dendrofilia. Nie obserwuje się ich w naturze. Nawet jeśli istnieje to łatwiej trafić w totka niż w taki wybryk natury.

    •  

      pokaż komentarz

      @trevoz: gratuluję komentarza ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @trevoz: Dlatego najlepsza jest zasada: kto zapraszał - ten płaci.

    •  

      pokaż komentarz

      @trevoz Facet powinien zapłacić. Ale nie, że pierwsza randka to obiad; po prostu - mała kawa i już.

    •  

      pokaż komentarz

      Dodam, że jeśli się spotykam to tylko z konserwatywnymi dziewczynami.

      @trevoz: czyli nie spotykasz się w ogóle.

    •  

      pokaż komentarz

      @terazpolskanow

      Grandfader I'd Like to Fuck

      Pucujesz berło do dziadków? Grubo.

    •  

      pokaż komentarz

      Podobno mniemanie tych pań w wieku 40+ strasznie podnosi fakt, że podrywają je często faceci w wieku 20+ którzy namawiają je na seks bez zobowiązań. Panie odmawiają (podobno), ale fantazja im przez to chyba strasznie rośnie.

      @Gandalf_bialy: po rozwodzie się z takimi umawiałeś? czy kolega ci mówił? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Żeby płacić za dziewczynę na pierwszych randkach, kiedy to nie masz pojęcia czy z tego będzie cokolwiek większego to trzeba mieć nieźle narąbane we łbie.

      @trevoz: Tak bym aż tego nie rozciągał. Ale wystarczy zaprosić na kawę, a nie kolację z winem. Nie wyjdziesz na sknerę, a w razie czego ryzykujesz z 20 PLN i 30-60 minut popołudnia.

    •  

      pokaż komentarz

      po rozwodzie się z takimi umawiałeś? czy kolega ci mówił? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @komio: Nie pamiętam abym do czegoś takiego kiedykolwiek angażował kiedykolwiek kolegów.

    •  
      m..........i via Android

      -5

      pokaż komentarz

      @Renard15 romantyzm? To frajerstwo

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: hm? Jakis dziwny ten komentarz. Przeciez to zart z wykopu. "Daj linka. Kolega pyta." co ty robiles w weekend ze poniedzialek o 8 jestes nie wyspany? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat tak widziałem niejedną czterdziestę nago.
      Nie porównuj wszystkich kobiet do swojej matki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: Dokładnie, bo to nie żaden romantyzm jak ktoś wcześniej pisał, tylko zasady zwykłej kultury. Zapraszasz kogoś na kolację, czy tam do kina, tym samym zobowiązujemy się że pokrywamy też tego koszty. Nie chodzi już o samo randkową nie tylko jakiekolwiek spotkania.

    •  

      pokaż komentarz

      @terazpolskanow: no przecież co niby nie wymyśliła i zbierała materiały przez miesiąc szukajac interesujących przykładów ? Taniej samemu wymyśleć a.i przykłady wtedy bardziej zgadzają się z żądaną teza :)

    •  

      pokaż komentarz

      Jak po godzinie spotkania nie ma nawet macania

      @mietkomietko: tak bez lodzika?

    •  

      pokaż komentarz

      @trevoz: Ja wprost informuję, że nie zapłacę. Spotkałem się tylko raz z głupią reakcją. Laska powiedziała jeszcze przed spotkaniem, że jak się będzie kiepsko rozmawiać, to ona nie chciałaby płacić. Uświadomiłem jej kim jest i wyleciała z pary. Na prawdę nie wiem, jak można płacić za kobietę z którą się nie sypia, lub nie ma pewności, że na randce będzie seks. Przecież to taki sam człowiek jak my mężczyźni, też ma dwie nogi i ręce i może na siebie zarobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @trevoz Kebab na grubym cieście i cola wcale tak dużo nie kosztuje

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      To co piszesz to są niestety bzdury. Te "grube" to nie są wcale osoby które za dużo jedzą. To zazwyczaj osoby z chorą tarczycą, które oszczędzają na ginekologa i endokrynologa. Zdrowe jedzenie i siłownia nic nie da jak przez zniszczoną tarczycę metabolizm zwalnia. Kobiety to zazwyczaj wiedzą (zapytaj którąś), faceci zazwyczaj nie. Ale to nieco dłuższa historia.

      It's not fat, it's genetic XD

      Nie mogę się doszukać źródłeł, bo był na wykopie wrzucany dokument i badania dotyczące przyczyn otyłości. Wyszło, że problemy z tarczycą ma 20% otyłych - przy czym w tych 20% to było zarówno niedoczynność, jak na nadczynność tarczycy (tyje się tylko w jednym wypadku).

      W innym wykopie wychodziło, o ile pamiętam, że choroba i genetyka to przyczyna max 10% przypadków otyłości.

      Natomiast kobiety po 48 roku życia na siłownie rzadko chodzą. Są już za stare. Biologii i zegara nie da się oszukać. Są może jakieś drobne wyjątki, ale raczej tylko przez chwilę. Dlatego te atrakcyjne 55 to urojenia w twojej głowie.

      10-15 lat temu miałbyś rację z tym nie-chodzeniem.

      Nie masz jednak racji co do przyczyny. Nie są "za stare", tylko taką mają skrzywioną mentalność - uważają że im 'nie przystoi', wstydzą się, nie mają odpowiedniej wiedzy, uważają za stratę czasu etc i w ogóle to im tylko już wnuki piastować i do grobu się kłaść ¯\_(ツ)_/¯
      To się zmienia i to widać już teraz na ulicach. A za 10-20 kolejnych lat odsetek fantastycznych 40+ w klubach fitness będzie naprawdę znaczący :)

      Zresztą, co ja będę pierdzielił. Wejdź sobie na reddita na np:
      - r/realmoms
      - r/obsf (skrót od Old, But Still Fuckable)
      - r/wifesharing
      - i pewnie kilka innych (może ktoś podrzuci)

      Przykład w załączeniu. Kobieta ze zdjęcia ma 48 lat!

      Dla odmiany możesz też odwiedzić r/normalnudes, gdzie można zobaczyć sporo przykładów zwykłych ludzi. Dziewczyny 19-29 potrafią zapuścić się tak, że wyglądają gorzej od stereotypowych polskich Grażyn. Tylko uwaga, na tym subreddicie sporo jest zdjęć facetów i ich wacków :P

      źródło: oc3q28kl33k31 (1).jpg 18+

    •  

      pokaż komentarz

      Dokładnie, kto w czasach równouprawnienia płaci na pierwszej randce za kobiete( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) Jak po godzinie spotkania nie ma nawet macania to wiadomo że spotkanie nie poszlo(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      @mietkomietko: ( ͡º ͜ʖ͡º) hehe

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: znam taką po rozwodzie (akurat nie z jej winy). Natomiast zdjęcia jakie wstawia i oczekiwania jakie ma, sama mając do zaoferowania niewiele, to już inny temat. Całe życie spędziła wykonując jakieś prace poniżej jej kwalifikacji, bo mąż przynosił hajs do domu i było można żyć na niezłym poziomie. Po rozwodzie została z kredytem, małą pensją i teraz szuka lekarza albo prawnika. Śmiać mi się chce no ale różne mają ludzie pomysły na życie najwidoczniej. Szkoda bo niebrzydka i niegłupia dziewczyna, a prawdopodobnie skończy u boku podstarzałego typa z hajsem, nieszczęśliwa bez znajomych, ale kasa w portfelu będzie się zgadzać. Mam wrażenie, że kobiety zaczynają coraz mniej od siebie oczekiwać niestety.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mogę się doszukać źródłeł, bo był na wykopie wrzucany dokument i badania dotyczące przyczyn otyłości. Wyszło, że problemy z tarczycą ma 20% otyłych - przy czym w tych 20% to było zarówno niedoczynność, jak na nadczynność tarczycy (tyje się tylko w jednym wypadku).

      @jagoslau: Wiesz, że dzwoni tylko nie wiesz w którym kościele. Jeśli ktoś ma niedoczynność tarczycy to albo się leczy i gruby już raczej nie będzie, albo się nie leczy i na 99% przytyje. Znałem osobę która była w tym 1% - twierdziła, że ma dobre geny. W praktyce okazało się, że ma inna chorobę układu pokarmowego która nie pozwala jej przytyć.
      Ile osób ma chora tarczycę?

      1 mln osób w Polsce ma chorą tarczycę. Hashimoto to największe część tej grupy

      https://kobieta.wp.pl/1-mln-osob-w-polsce-ma-chora-tarczyce-hashimoto-to-najwieksze-czesc-tej-grupy-6284288100935809a

      Moim zdaniem te dane są sporo zaniżone. Zdiagnozowana jest zdecydowana większość kobiet. Ale praktycznie nie diagnozuje się mężczyzn. Uznaje się zresztą, że faceci nie chorują ... bo nie chodzą do ginekologa i się ich nie diagnozuje. Zresztą nawet jeśli ktoś sam zrobi badania, to normy podawane przez laboratoria są zawyżone - osoby chore po takich badaniach uważają się za zdrowe.

      Nadczynność tarczycy to coś stosunkowo rzadkiego - taka osoba nie przytyje, jest chuda, nadpobudliwa i ma zazwyczaj wyłupiaste oczy.

      A to zdjęcie ... nie wiem kto to jest. Ale kobiety lubią retuszować zdjęcia i/lub wstawiać swoje stare zdjęcia jako aktualne. To co wstawiłeś to raczej nie jest realne zdjęcie kobiety w wieku lat 48.

    •  

      pokaż komentarz

      Śmiać mi się chce no ale różne mają ludzie pomysły na życie najwidoczniej. Szkoda bo niebrzydka i niegłupia dziewczyna, a prawdopodobnie skończy u boku podstarzałego typa z hajsem, nieszczęśliwa bez znajomych, ale kasa w portfelu będzie się zgadzać. Mam wrażenie, że kobiety zaczynają coraz mniej od siebie oczekiwać niestety.

      @khad: Moim zdaniem wcale tak nie skończy. Wg mnie najbardziej prawdopodobne jest, że wcale nikogo nie znajdzie i skończy sama. Facetów po rozwodzie z hajsem nie ma za wielu, więc bardzo trudno jej będzie kogoś rozsądnego znaleźć. Do tego wygórowane oczekiwania i jest problem. Oczywiście nie znam sprawy - strzelam w ciemno.

    •  

      pokaż komentarz

      nazywamy to "romantyzmem" ( ͡° ʖ̯ ͡°) taka umierająca cecha

      @Renard15: Na pierwszej randce, aby było romantycznie to się dziewuchę zabiera na spacer na przykład. No ale chyba się kanony romantyzmu zmieniły i jak nie ma żarcia to nie może być romantycznie. Szczególnie dla baby z bulimią :)

      źródło: img2.dmty.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: Ja widziałam kilka kobiet po 40-tce, które miały ciało, za które sporo 20-latek dałoby się zabić. Nie generalizuj.

    •  

      pokaż komentarz

      @27er: wcześniej nie było żadnych randek tylko łączenie majątków przez szlachte i bogatych mieszczan oraz niedoli wśród chłopów i miejskiej biedoty. Bez względu na wyznanie (katolicy, żydzi, prawosławni, luteranie itd)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Nieprawda. Niedoczynność tarczycy możesz ograniczyć lekami, prawidłową dietą utrzymujesz właściwą masę ciała. Tak samo jest z insulinoopornością, cukrzycą, hiperinsulinemią. Dieta może być i jest formą leczenia, zaś osoba, która jest otyła i twierdzi, że się nie da albo była u niskiej jakości specjalistów, albo nie chce podejmować walki i usprawiedliwia przed światem własne lenistwo.

    •  

      pokaż komentarz

      To co piszesz to są niestety bzdury. Te "grube" to nie są wcale osoby które za dużo jedzą. To zazwyczaj osoby z chorą tarczycą, które oszczędzają na ginekologa i endokrynologa.

      @Gandalf_bialy: tak. Odkryłeś perpetuum mobile.

      Nie ma fizycznej możliwości, FIZYCZNEJ. Z tego co piszesz Ek+Ep =/= const.

      Słaby bait trollu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: ja takie widuje codziennie na siłowni ( ͡° ͜ʖ ͡°) W zależności od genetyki potrzeba mniej lub więcej poświęcić.

      Ba z niektórymi 50 bym się chętnie umówił. Mimo, że to ponad 20 lat różnicy.

    •  

      pokaż komentarz

      wbrew wciąż pozostającym w głowach niektórych pozorom

      @sketchycut: Czas inaczej obchodzi się z mężczyznami i kobietami na niekorzyść tych ostatnich. Można nie akceptować tego faktu ale tak jesteśmy genetycznie uwarunkowani. Dbasz o siebie? Spoko, będziesz dobrze wyglądać ale ta najzgrabniejsza z super cerą i włosami spośród Twoich psiapsiółek i tak będzie zawdzięczać to genom. Działa na wszystkie płcie.

    •  

      pokaż komentarz

      cznie po kilku randkach załamać się mo

      @Gandalf_bialy: Wiesz ja akurat zaobserwowałem, że te nieco starsze często mniej oszukują na zdjęciach niż te młodsze. W moim wieku laski to już mi działają na nerwy, ani jedna nie zgadzała się z fotką. One nie rozumieją, że same robią sobie tym krzywdę bo czasami dziewczyna jest ładna, ale ja nastawiłem się na coś innego.
      To tak jakby kumpel zadzwonił ej wpadnij do mnie bo mam Czerwonego Mercedesa AMG GT to pojeździmy sobie.. przychodzisz a tam czerwone BMW 7 i jest lipa.
      BMW 7 też jest fajnym autem, ale ja nastawiłem się na merca, którego jestem fanem i niby fajnie bejcą też polatać, ale to już nie to samo. Niesmak zostaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lucignolo: Dobry teskt do wyjaśnienia laski:

      'Mam taką zasadę, że nie płacę za kobietę z którą nie sypiam.'

      W sumie sprawa postawiona jasno, a laska może się nawet określić i zdeklarować. Jeśli na koniec spotkania zdecyduje abyś zapłacił, to wieczór jednak nie będzie zmarnowany :)

    •  

      pokaż komentarz

      Nieprawda. Niedoczynność tarczycy możesz ograniczyć lekami, prawidłową dietą utrzymujesz właściwą masę ciała. Tak samo jest z insulinoopornością, cukrzycą, hiperinsulinemią. Dieta może być i jest formą leczenia, zaś osoba, która jest otyła i twierdzi, że się nie da albo była u niskiej jakości specjalistów, albo nie chce podejmować walki i usprawiedliwia przed światem własne lenistwo.

      @Killarun: Ale jeśli masz niedoczynność i o tym nie wiesz, to będziesz tyć. Możesz sobie walczyć ile tylko chcesz. Przy niewielkiej niedoczynności jeszcze można sobie walczyć (choć jest to bardzo trudne), przy większej tycie jest nieuniknione. Dopiero unormowanie poziomu hormonów za pomocą euthyroxu lub letroxu powoduje, że za pomocą diety można wrócić do normalnej wagi.
      Wiem, bo sam to na sobie przerabiałem. Nie pisz mi więc, że to nieprawda. Może być nawet tak, że samo unormowanie poziomu hormonów spowoduje spadek masy ciała - bo chora osoba ma od dawna dobrą dietę.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma fizycznej możliwości, FIZYCZNEJ. Z tego co piszesz Ek+Ep =/= const.

      @KrS1: Masz jakieś kwalifikacje zawodowe aby wypowiadać się na temat fizyki? Bo to co zacytowałeś w przypadku diety zastosowania nie ma praktycznie żadnego. Wiem, bo skończyłem studia magisterskie z fizyki. Ten wzór możesz sobie stosować dla oscylatora harmonicznego, wahadła lub ogólnie ruchu jakiegoś ciała. Ale stosowanie tego wzoru w przypadku diety jest delikatnie mówiąc głupie. Bo jak ty sobie wyobrażasz przeliczenie energii na masę ciała?

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz ja akurat zaobserwowałem, że te nieco starsze często mniej oszukują na zdjęciach niż te młodsze. W moim wieku laski to już mi działają na nerwy, ani jedna nie zgadzała się z fotką. One nie rozumieją, że same robią sobie tym krzywdę bo czasami dziewczyna jest ładna, ale ja nastawiłem się na coś innego.

      @Michalius: Nie wiem jak młodsze robią. Może wszystkie kłamią? Tych naprawdę młodych nie wypada mi już podrywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Jakieś mam. Zarówno w przypadku fizyki, bo ukończyłem elektrotechnikę i automatykę jak i w przypadku fizjoterapii bo ukończyłem kilka kursów dotyczących zdrowego kręgosłupa.

      Bo jak ty sobie wyobrażasz przeliczenie energii na masę ciała?

      A jak sobie wyobrażasz wewnątrz komórkowe przemiany energetyczne oparte o:

      -chemię,
      -zjawiska elektryczne

      Bez zachowania zasady energii? Nie ma takiej możliwości fizycznie. I tyle. A to jak szybko te procesy zachodzą to kwestia indywidualna. Ale z twojego pierdzielenia można wywnioskować, że gruby nawet jak nic nie je to będzie tył.

      Tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      Jakieś mam. Zarówno w przypadku fizyki, bo ukończyłem elektrotechnikę i automatykę jak i w przypadku fizjoterapii bo ukończyłem kilka kursów dotyczących zdrowego kręgosłupa.

      @KrS1: Czyli kwalifikacji zawodowych nie masz żadnych.

      A jak sobie wyobrażasz wewnątrz komórkowe przemiany energetyczne oparte o:

      -chemię,
      -zjawiska elektryczne


      @KrS1: Na pewno nie ma tam zastosowania ten wzór który cytujesz. Jeśli chodzi o chemię to zastosowanie ma termodynamika i zasada zachowania masy. Zjawiska elektryczne w zwykłych komórkach? Możesz rozwinąć myśl? Oczywiście chodzi mi o to, co to ma wspólnego z tyciem i ogólnie masa ciała.

      Zanim napiszesz kolejny idiotyczny komentarz, proponuję obejrzeć film. Jest może na nieco inny temat, ale jest tam omówione zjawisko odżywiania organizmu:

      https://www.youtube.com/watch?v=5LRo51td45w

    •  

      pokaż komentarz

      Te "grube" to nie są wcale osoby które za dużo jedzą. To zazwyczaj osoby z chorą tarczycą, które oszczędzają na ginekologa i endokrynologa. @Gandalf_bialy: w św. Mikołaja też wierzysz?

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat

      Ty widziałeś kiedyś nagą kobietę po 40? Ale nie 28 w pornosie "horny milf" przebraną w garsonkę i okulary i koka na głowie tylko taką "domową". Ble.

      Ale Ty jesteś głupi. Pracowałem w 5-cio gwiazdkowym hotelu i widziałem setki kobiet 40+ które miały ciała ładniejsze niż nie jedna małolata. Po prostu kobieta musi o siebie dbać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Jeśli nie wiesz, żecierpisz na niedoczynność tarczycy i tyjesz jednocześnie nie rozumiejąc przyczyn przybierania na wadze to co robisz? W takiej sytuacji właściwie jest pójść do dietetyka. Dietetyk w prawidłowo poprowadzonym wywiadzie uzyska informacje, na podstawie których kieruje cię do endokrynologa wyjaśnić kwestie hormonalne. Endokrynolog zleca badania i w ten sposób już wiesz, że masz niedoczynność. Wystarczy trochę zainteresowania własnym zdrowiem. Ze świadomością niedoczynności można już działać.

      Usprawiedliwiasz otyłość poziomem niedoczynności. A ja uważam, że nie ma usprawiedliwienia, wszak lekarz pomaga ustalić poziom niedoczynności i w ten sposób dobrać odpowiednie dawki leków. To już nie te czasy, kiedy się rozkładało ręce i skazywało człowieka na otyłość z powodu braku postępów medycyny. Wymaga to jednak od pacjenta wiele pracy, by całkowicie zmienić sposób odżywiania i styl życia.

      Na koniec jeszcze dowód anegdotyczny( ͡° ͜ʖ ͡°) Moja znajoma cierpi na insulinooporność, hiperinsulinemię, niedoczynność tarczycy i PCOS. Z racji, że interesuję się dietetyką (w tym kliniczną) spędziłem sporo czasu na rozmowach o jej schorzeniach. Przekonywała mnie usilnie, że w jej przypadku nic się nie da zrobić, lekarze rozkładają ręce, próbowała wszystkich diet, leki słabo działają itd. Gdy wszedłem głębiej w temat, okazało się, że u endokrynologa nie była od miesięcy, u dietetyka ponad rok, leki bierze nieregularnie, prowadzi skrajnie siedzący tryb życia a jej dieta to McDolan, KFC, słodkie napoje gazowane i słone/słodkie przekąski. Najczęściej jeden bardzo duży posiłek dziennie, podjadanie śmieci przez resztę dnia. Nie byłem w stanie przekonać jej do tego, że trudno oczekiwać efektów przy takim stylu życia. Za otyłość obwinia swoje choroby, a nie siebie samą. Z drugiej strony nawet w tym mitycznym internecie masz przykłady osób, które bardzo chętnie dzielą się swoimi sukcesami w utrzymywaniu prawidłowej masy ciała pomimo chorób autoimmunologicznych. Przykładów jest na tyle dużo, że nie można uznać ich za jednostkowe przypadki. Nauka już dawno uznała, że dieta jak najbardziej jest skutecznym sposobem leczenia chorób tarczycy - wiedzą już o tym nawet studenci, którzy w swoim artykule przywołują liczne publikacje naukowe. Pierwszy z brzegu przykład publikacji: "Postępowanie dietetyczne w chorobach
      tarczycy" autorstwa Pastusiak, Michałowskiej i Bogdańskiego.

      Jestem natomiast w stanie zgodzić się z tym, że zakładając ekstremalnie ciężki przypadek dietą i stylem życia nie zrobisz z pacjenta modela wybiegowego. Ale przy odpowiednim nakładzie pracy i zaangażowania z jego strony nie skaże się na potężną otyłość.

    •  

      pokaż komentarz

      Te "grube" to nie są wcale osoby które za dużo jedzą. To zazwyczaj osoby z chorą tarczycą, które oszczędzają na ginekologa i endokrynologa. @Gandalf_bialy: w św. Mikołaja też wierzysz?

      @polowczyk: Ja nie wierze, ale ty najwyraźniej chyba tak. Popytaj kobiety, to Ci powiedzą to samo. To nie jest żadna wiedza tajemna. Sam leczę się od lat, rozmawiałem z wieloma lekarzami - specjalistami.
      U kobiet jest tak, że jak jakaś nie może zajść w ciążę to biegnie do ginekologa. Ten zleca jej badanie TSH, FT3, FT4. Jeśli poziom TSH jest za wysoki to jest zlecane USG tarczycy i wypisywane jest skierowanie do endokrynologa na leczenie. Brak leczenia to murowane tycie. W Internecie jest zresztą też masa artykułów na ten temat:

      https://apteline.pl/artykuly/dieta-w-niedoczynnosci-tarczycy-czy-mozna-schudnac/

      o tu jest ciekawy przypadek:

      Dzień dobry. Mam 23 lata i borykam się z problemem dotyczącym masy ciała. Jeszcze dwa lata wstecz byłam zgrabną dziewczyną i z niewiadomych dla mnie powodów przytyłam 19 kg. Mam figurę jabłka. Moje BMI wynosi 28,7. Nie obżerałam się, nie lubię słodyczy, ćwiczyłam raz w tygodniu, chodziłam na szybsze spacery, jedynie piłam napoje gazowane. Nie mogę zdzierżyć smaku wody. Wiem, słodkie, kaloryczne, ale przez te osiem lat nie odbiło się to ani trochę na mojej wadze. Mogę nawet rzec, że uzależniłam się od napojów z kofeiną. Cóż zrobić, by schudnąć? Oprócz ćwiczeń i zrezygnowania coli/energetyków, wolno ufać tabletkom na odchudzanie? Dodam, że moja mama miała wyciętą tarczycę z powodu niedoczynności i nienowotworowych guzików. Zdaję sobie sprawę, że to dziedziczne i gdy nagle przytyłam, zrobiłam badania TSH, FT3 i FT4. Cholesterol również. Wynik w normie, nic mi nie jest, a waga pozostała. Uprzejmie proszę o poradę. Gdzie leży problem? Dalej nie mogę się z tym pogodzić i ciężko mi schudnąć. Oficjalnie na nic nie choruję i nie biorę tabletek antykoncepcyjnych. Pozdrawiam serdecznie.

      https://www.znanylekarz.pl/pytania-odpowiedzi/nieuzasadnione-tycie-hormony-tarczycy-w-normie

      Moim zdaniem kobieta sama sobie zrobiła badania i na podstawie zawyżonych norm naszych laboratoriów uznała, że wyniki ma ok. Gdyby nie oszczędzała na endokrynologa (nawet prywatnie są duże kolejki) to by wiedziała, że pewnie TSH ma zawyżone. Zgaduję, ale pewnie tak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli nie wiesz, żecierpisz na niedoczynność tarczycy i tyjesz jednocześnie nie rozumiejąc przyczyn przybierania na wadze to co robisz? W takiej sytuacji właściwie jest pójść do dietetyka. Dietetyk w prawidłowo poprowadzonym wywiadzie uzyska informacje, na podstawie których kieruje cię do endokrynologa wyjaśnić kwestie hormonalne. Endokrynolog zleca badania i w ten sposób już wiesz, że masz niedoczynność. Wystarczy trochę zainteresowania własnym zdrowiem. Ze świadomością niedoczynności można już działać.

      @Killarun: Uuuu pojechałeś. Dietetyk zazwyczaj będzie Ci zlecał przeróżne diety i ostatnią rzeczą jaką zrobi, to odeśle do endokrynologa. Tzn kobietę może szybciej odeśle, faceta chyba nigdy. Ja sam przez wiele miesięcy miałem dziwne dolegliwości i prywatnie chodziłem po przeróżnych specjalistach. Dwa razy byłem na izbie przyjęć w szpitalu gdzie mnie badali i 2 razy postawili 2 różne diagnozy. Prywatnie jak chodziłem to usłyszałem 2 kolejne różne diagnozy. Nieco przypadkowo zrobiłem badanie TSH i wyszło szydło z worka. Ale postawienie takiej diagnozy u faceta w naszym kraju jest trudne. Prawie nikt takich badań nie zleca facetom.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Widze, że jesteś zafiksowany na temat chorób tarczycy bo Ty miałeś taki problem i twierdzisz, że połowa społeczeństwa ma to samo, a prawdą jest, że większość ludzi w dobie łatwo dostępnego śmieciowego żarcia i rozrywek przed ekranem komputera najzwyczajniej o siebie nie dba. Podajesz jakieś przykłady, które są wybiórcze, przytocz jakieś rzetelne badanie, które ukazuje, że połowa otyłych ma problem z tarczycą, a nie ze swoim stylem życia. Kumam, że miałeś problemy, ale czytałem Twoje wpisy jakiś czas temu i uważam, że najzwyczajniej w świecie przesadzasz. Sam badałem kilkukrotnie TSH i rozstrzal wynikow byl niesamowity i mialo na to wplyw wiele czynnikow w stylu godzina badania stan zdrowia itp. Niestety, Lethrox nie bedzie rozwiazaniem problemow z otyloscia na calym swiecie, zdrowe nawyki owszem.

    •  

      pokaż komentarz

      Sam badałem kilkukrotnie TSH i rozstrzal wynikow byl niesamowity i mialo na to wplyw wiele czynnikow w stylu godzina badania stan zdrowia

      @fernandinhogaucho: To jakie wyniki miałeś? Systematycznie badam się od wielu lat i nie ma żadnego rozstrzału. Facet w sile wieku powinien mieć TSH w granicach 0.4 do 2.5. U kobiet jest nieco inaczej (zależy czy są w wieku rozrodczym). Natomiast laboratoria podają zazwyczaj normy na poziomie 0.4 do 4.5. Ale TSH na poziomie 4.5 jest ok u osoby w wieku około 80 lat. Inne normy są też dla dzieci, ale na tym się kompletnie nie znam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: dwukrotnie wynik powyżej 3.2odstepie kilku tygodni, a następnie kolejne badania wynosily 1.4, 1.6, 2.0, 1.8. USG w normie ft 3 ft4 też. Jestem szczuplym umiesnionym facetem, po prostu bylem troche zmeczony to postanowilem sie zbadac. TSH jest zbyt czułym badanie na jakiekolwiek zmiany w organizmie i sadze, ze lekkomyslne jest przepisywanie lekka reka syntetycznych hormonów masie ludzi na świecie zamiast promowania najpierw zdrowszego trybu życia przez miesiąc czy dwa. Sadze, ze 90 procent ludzi odczulo by znaczną poprawę i nie byliby skazani na dozywotnie dostarczanie hormonow z zewnatrz.

    •  

      pokaż komentarz

      @calinowski Bo jesteśmy uczone, że porządny facet na małą kawę dla damy powinien jednak mieć.

    •  

      pokaż komentarz

      dwukrotnie wynik powyżej 3.2odstepie kilku tygodni, a następnie kolejne badania wynosily 1.4, 1.6, 2.0, 1.8. USG w normie ft 3 ft4 też.

      @fernandinhogaucho: Dziwne wyniki. 3.2 to niedoczynność. Robiłeś to w tym samym laboratorium? Bo stawiał bym na jakiś okresowy defekt ich sprzętu który po pewnym czasie może usunęli.
      USG w normie? Endokrynolog to oglądał?

    •  

      pokaż komentarz

      chorą

      @Gandalf_bialy: TO p@@@?$%enie z tarczycą mnie rozwala. Problemy z tarczycą ma niecałe 0.1% ludności. Sam mam hashimoto, byłem gruby w p?$!u i już nie jestem bo to jedynie czynnik wzmagający tycie, ale nie determinujący go. Zrzucenie 40kg było najgorszą drogą przez mękę jaką przeszedłem, ale zrozumiałem ze hashi nie jest wyrokiem. Po prostu powoduje, że muszę starać się dużo mocniej i nie mogę mieć odstępstw od diety i rygoru treningowego (w przypadku hashi trzeba trenować w krótkich sesjach, więc nawet odpuszczenie jednej jest odczuwalne).
      99,9999% grubych jest grubi bo się obżera i szuka dowolnych wymówek (oj hormony lekko rozregulowane, to musi być tarczyca, ja muszę być gruba bo tarczyca i genetyka i grube kości - potem taka osoba robi rozpiskę tego co je i jak uzupełnia ruch i nagle się okazuje, że to nie tarczyca tylko siedząca na krześle dupa naładowana cukrem).

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Badania w roznych labiratoriach, a usg bylo ogladane przez kilku lekarzy w tym endokrynologa, wszystko w normie. Na zmienne TSH powiedziano, że taka specyfika tego badania i taka jest prawda. Organizm jest niesamowicie skomplikowanym tworem i jednorazowy podwyższony wynik nie świadczy o niedoczynności. Gdyby w ten sposob bylo to rozpatrywane to ponad polowa spoleczenstwa przed sniadaniem lykala by 75mikrogramow lethroksu, a tu nie o to chodzi. Najpierw trzeba zadbać o podstawy, a później stawiać na syntetyczne wspomaganie układu hormonalnego. Takie jest moje zdanie.

    •  

      pokaż komentarz

      99,9999% grubych jest grubi bo się obżera i szuka dowolnych wymówek

      @JestemD: W twojej głowie tak może jest. Zrób im badania i nagle się okarza, że mają za małą tarczyce lub Hashimoto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Nie. Okaże się, że są leniami bez wiedzy (przecież jak zjem 2kg owoców to zdrowo, bo witaminy!, ale mięso z obiadu zostawię bo to niezdrowe), którzy szukają na wszystko wymówki.

    •  

      pokaż komentarz

      @terazpolskanow: chyba? Toz to klasyczne wyssane z dupy dylematy hipsterow z wyborczej

    •  

      pokaż komentarz

      @Renard15: Miałeś chyba na myśli "rycerskość" ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Dzień dobry. Mam 23 lata i borykam się z problemem dotyczącym masy ciała. Jeszcze dwa lata wstecz byłam zgrabną dziewczyną i z niewiadomych dla mnie powodów przytyłam 19 kg. Mam figurę jabłka. Moje BMI wynosi 28,7. Nie obżerałam się, nie lubię słodyczy, ćwiczyłam raz w tygodniu, chodziłam na szybsze spacery, jedynie piłam napoje gazowane. Nie mogę zdzierżyć smaku wody. Wiem, słodkie, kaloryczne, ale przez te osiem lat nie odbiło się to ani trochę na mojej wadze. Mogę nawet rzec, że uzależniłam się od napojów z kofeiną. Cóż zrobić, by schudnąć? Oprócz ćwiczeń i zrezygnowania coli/energetyków, wolno ufać tabletkom na odchudzanie? Dodam, że moja mama miała wyciętą tarczycę z powodu niedoczynności i nienowotworowych guzików. Zdaję sobie sprawę, że to dziedziczne i gdy nagle przytyłam, zrobiłam badania TSH, FT3 i FT4. Cholesterol również. Wynik w normie, nic mi nie jest, a waga pozostała. Uprzejmie proszę o poradę. Gdzie leży problem? Dalej nie mogę się z tym pogodzić i ciężko mi schudnąć. Oficjalnie na nic nie choruję i nie biorę tabletek antykoncepcyjnych. Pozdrawiam serdecznie.

      @Gandalf_bialy: Ale zdajesz sobie sprawę że niezależnie od tempa metabolizmu organizm może odłożyć w postaci tłuszczu nadwyżkę energetyczną? Nie można odłożyć czegoś, czego nie ma. Jeżeli bilans kaloryczny pozostaje niezmienny to jest fizycznie niemożliwe żeby nagle przybrać na wadze, ludzki organizm to nie perpeetum mobile które tworzy energię znikąd. Ten rzekomy "dowód" to bullshit jak zdecydowana większość takich opowieści, wynikający z faktu że bez wagi w ręku i dokładnych notatek mało kto potrafi dobrze oszacować ilość spożywanych kalorii.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja widziałam kilka kobiet po 40-tce, które miały ciało, za które sporo 20-latek dałoby się zabić. Nie generalizuj.

      @SkrytyZolw: Incel nie będzie wybrzydzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @trevoz: 100-200zl czlowieka nie zrujnuje. No a od razu wie z czym ma doczynienia. Czasami ta wiedza jest bezcenna.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli bilans kaloryczny pozostaje niezmienny to jest fizycznie niemożliwe żeby nagle przybrać na wadze, ludzki organizm to nie perpeetum mobile które tworzy energię znikąd.

      @NPC_358034: Wytłumacz mi geniuszu fizyki, jaki wg Ciebie związek ma w tym wypadku energia (wspominasz o bilansie energetycznym) z masą (mowa o przybieraniu na wadze)? Bo moim zdaniem nie ma bezpośrednio żadnego. Ale może jakiś wzór podasz, przelicznik, cokolwiek?

    •  

      pokaż komentarz

      Mam też wrażenie, że niektóre kobiety umawiały się ze mną wyłącznie dlatego, żeby zjeść kolację za darmo. Przecież to jest standard w dzisiejszych czasach. Żeby płacić za dziewczynę na pierwszych randkach, kiedy to nie masz pojęcia czy z tego będzie cokolwiek większego to trzeba mieć nieźle narąbane we łbie. < @trevoz serio tak panikujecie bo wypada umiec się zachować. Jezeli tak bardzo chcecie "poruchac" to zapłaccie za kolacje, po komentarzach widze, że tu sama hipokryzja. Kto komu nakazał isc na obiad czy kolacje zamiast np. spacer albo zaprosić co siebie i zrobić cos razem. Kto kogo zmusza chodzić na 30 spotkań w miesiącu. A może ten kolo z opisu znaleziska jest dziwny i ciezko mu sie dogadywać z kobietami. Panikuje, że kobiety chcą jeść za darmo, a sam zydzi kase na rokse, jak szuka żony to niech nie szuka partnerek na tinderze czy innych gownach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Gdybyś trochę poszukał spotkałbyś się z przelicznikiem 1 funt masy = 3500kcal, tudzież 1kg = ~7000kcal. Innymi słowy, przy deficycie kalorycznym rzędu 1000kcal dziennie należy się spodziewać spadek masy w ilości około 1kg tygodniowo.

      Sprawdziłem skuteczność na sobie, i ten przelicznik jak najbardziej ma zastosowanie. Gwoli ścisłości, mój spadek wagi miał tempo 0.8-0.9kg/tydzień co najprawdopodobniej wynika z niedokładności pomiarów i balansu wody w organiźmie.

      Problemy z metabolizmem, geny, etc wpływają na tempo zmian, ale nie zmienią praw fizyki. Zużywasz więcej niż dostarczasz - chudniesz. Zużywasz mniej niż dostarczasz - tyjesz. Tyle w temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdybyś trochę poszukał spotkałbyś się z przelicznikiem 1 funt masy = 3500kcal, tudzież 1kg = ~7000kcal. Innymi słowy, przy deficycie kalorycznym rzędu 1000kcal dziennie należy się spodziewać spadek masy w ilości około 1kg tygodniowo.

      Sprawdziłem skuteczność na sobie, i ten przelicznik jak najbardziej ma zastosowanie. Gwoli ścisłości, mój spadek wagi miał tempo 0.8-0.9kg/tydzień co najprawdopodobniej wynika z niedokładności pomiarów i balansu wody w organiźmie.

      @NPC_358034: Ale to nie jest żaden wzór czy prawa fizyki. To są czyjeś empiryczne dopasowania nie mające podparcia w prawach fizyki (na które się zersztą błędnie powołujesz). Cała ta teoria o bilansie kalorycznym jest zresztą przestarzała i obecnie już wiadomo, z jest zbyt wielkim uproszczeniem. Organizm to nie jest piec do którego się opał dorzuca.

    •  

      pokaż komentarz

      @KasandrycznyMuminek: jestem kobietą, określenie incel wobec mnie raczej nie pasuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: To nie było do Ciebie. Po prostu jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Kwaśne winogrona. Sam mam 35 lat a celuję w panny 17-22.

    •  

      pokaż komentarz

      Problemy z metabolizmem, geny, etc wpływają na tempo zmian, ale nie zmienią praw fizyki. Zużywasz więcej niż dostarczasz - chudniesz. Zużywasz mniej niż dostarczasz - tyjesz. Tyle w temacie.

      @NPC_358034: Przy okazji może Cie też uświadomię, metabolizm organizmu nie jest stały. Tarczyca produkuje hormony (FT3, FT4) które oddziałują na przysadkę mózgową, a ta produkuje hormony (TSH) które regulują metabolizm całego organizmu. Mierząc np. TSH można stwierdzić czy ktoś ma wyższy czy niższy metabolizm. Np. osoby mające tarczycę która ma nadprodukcję (nadczynność tarczycy) praktycznie nigdy nie tyją. Są nadpobudliwe, mają często wyłupiaste oczy. Osoby mające chorą lub za małą tarczycę (niedoczynność) bardzo szybko tyją, jest im ciągle zimno, dużo śpią.
      Oczywiście metabolizm nie jest na stałym poziomie, podobnie jak np. poziom TSH się w czasie zmienia. Teoria nazywana "bilansem energetycznym", o ile wiem, zakłada stały poziom metabolizmu u człowieka - jest to oczywiści całkowicie błędne założenie. W pewnych zakresach organizm sam potrafi zmieniać swój metabolizm. No i np. jeśli ktoś zaczyna się głodzić to organizm obniża po pewnym czasie metabolizm. Lekkie odpuszczenie głodzenia się i jest tzw. efekt jojo. Teoria bilansu energetycznego zupełnie tego nie tłumaczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @KasandrycznyMuminek: to nie jest dla mnie powód do chwalenia. Dla wielu młodych kobiet, a szczególnie tych z portali randkowych, mężczyzna nie musi mieć nic do zaoferowania poza pieniędzmi. Może być brzydki, głupi i pusty w środku. Starsze kobiety wymagają już, aby ich partner miał coś do zaoferowania, był ciekawy, inteligentny, dało się z nim pogadać, miał ustabilizowana sytuację itd. Zatem nie dziwię się Twojemu wyborowi :)

    •  

      pokaż komentarz

      To są czyjeś empiryczne dopasowania nie mające podparcia w prawach fizyki (na które się zersztą błędnie powołujesz)

      @Gandalf_bialy: Nie pouczaj mnie w tej kwestii bo sam nie dostarczyłeś nawet tyle. Postujesz jakieś kocopały, źródło janusz andrzej zza krzaka a ciężar udowadniania że te banialuki nie mają sensu przerzucasz na innych

      Cała ta teoria o bilansie kalorycznym jest zresztą przestarzała i obecnie już wiadomo, z jest zbyt wielkim uproszczeniem.

      Każdy kto uczęszczał na lekcje biologii wie że jest cała masa czynników wpływających na to w jakim stopniu spożyty pokarm jest przyswajany (pasożyty, choroby, etc) co stanowi idealne pole do popisu dla osób podważających tą teorię poprzez (oczywiście błędne) stawianie znaku równości pomiędzy pokarmem spożywanym a faktycznie przyswojonym i przetworzonym przez organizm na energię

      Organizm to nie jest piec do którego się opał dorzuca.

      Bo?

    •  

      pokaż komentarz

      @czternastka: A kobieta powinna zrobic loda, nie ze od razu sex - taka drobna sprawa. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Każdy kto uczęszczał na lekcje biologii wie że jest cała masa czynników wpływających na to w jakim stopniu spożyty pokarm jest przyswajany (pasożyty, choroby, etc) co stanowi idealne pole do popisu dla osób podważających tą teorię poprzez (oczywiście błędne) stawianie znaku równości pomiędzy pokarmem spożywanym a faktycznie przyswojonym i przetworzonym przez organizm na energię

      Organizm to nie jest piec do którego się opał dorzuca.

      Bo?

      @NPC_358034: Bo piec to chyba nie tyje? Do tego organizm trawi pokarm i zamienia go w cukier. Jeden pokarm lepiej zamienia, inny słabiej. Cukier (dokładnie glukoza) trafia do krwi i tę drogą jest rozprowadzana po organizmie. Dopiero tam są odżywiane komórki. Trochę nie na temat, ale jest to pokazane np. tu:

      https://www.youtube.com/watch?v=5LRo51td45w

      Po drodze uczestniczy w tym też trzustka i wydzielana przez nią insulina. No i od prawidłowego działania trzustki też wiele zależy. Od razu może dodam, organizm potrafi się czasami dziwnie zachowywać. Np. nic nie jesz, zestresujesz się i poziom glukozy we krwi rośnie mimo że wydaje się to nie mieć sensu. Ale organizm ma pewne zapasy którymi potrafi sam rozporządzać. No i Ty twierdzisz, że ten cały złożony mechanizm można opisać tak: mamy piec i wsadzamy tam węgiel? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      100-200zl czlowieka nie zrujnuje. No a od razu wie z czym ma doczynienia. Czasami ta wiedza jest bezcenna

      @lovtza49: Liczę, że dziewczynę nie zrujnuje 20-30zl gdy zapłaci za siebie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: Ja się nie chwalę. Starsze kobiety miały swoją szansę i muszą zrobić miejsce dla nowego rocznika. Nie udało się? Przebierałaś, przebierałaś i nie wyszło? Ojoj jak mi przykro.

      Starsze kobiety wymagają już, aby ich partner miał coś do zaoferowania, był ciekawy, inteligentny, dało się z nim pogadać, miał ustabilizowana sytuację itd. Zatem nie dziwię się Twojemu wyborowi :)

      Wymagać to sobie mogą jak nie mają nic w zamian do zaoferowania. Nie mam ochoty być ciekawym i interesującym dla kogoś kto jest dla mnie tak atrakcyjny jak sikająca żaba do tego z pretensjami o to, że nie byłem jej pierwszym wyborem. Nie będę sprzątał resztek po innych. Niech wracają do swoich ex. Interesują je rozmowy i radość wspólnych chwil? A jeszcze nie tak dawno wystarczył dobry bajer xD Kwaśne winogrona.

      A tak przy okazji; na ustabilizowaną sytuację życiową to trzeba ostro zapieprzać jak się jest facetem więc daruj sobie uszczypliwości bo Tobie wystarczą tyłek i cycki aby ktoś Cię wziął pod swoje skrzydła. Self mejd łoman xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: ale jak ma przytyć skoro nie ma z czego? Co najwyżej musi więcej jeść aby mieć wystarczająco dużo energii na funkcjonowanie bo za dużo się odkłada zamiast być używane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: W ogóle o czym Ty mówisz, że teoria bilansu energetycznego jest empirycznym dopasowaniem? Twierdzisz, że osoba chorująca na niedoczynność tarczycy będzie tyć nawet jak nie będzie jeść? Wytłumacz mi też proszę dlaczego moja dziewczyna chorowała przez kilka lat na niedoczynność tarczycy z TSH na poziomie 6 z Hashimoto, a jej waga ciągle wynosiła 55kg przy wzroście 175cm? Przecież w takim wypadku gdy usg wskazuje, że tarczyca jest mniejsza, tsh jest wysokie to powinna przypominać walenia błętkitnego, a ona ciągle była szczupła, prawda? Od kilku lat jest leczona lethroxem w stopniowo zwiększanej dawce i waga ciała nadal wygląda tak samo. Organizm nie działa zero jedynkowo tak jak sobie to wyobrażasz. To, że ktoś ma wysokie TSH nie oznacza, że będzie grubasem tak samo jak to, że ktoś ma TSH na poziomie 1 nie oznacza, że będzie super sprawny,energetyczny i szczupły. Gdyby tak było to nie było by setki medycznych specjalizacji bo wszystko można było by załatwić u endokrynologa poprzez lethrox czy euthyrox do sniadania. Patrz troche szerzej i nie mierz wszystkich miarą swojego problemu. Bilans kaloryczny to prawda, organizm działa jak silnik z tą różnicą, że ma jeszcze swoje zapasy i gdy nie ma paliwa to zaczyna spalać paliwo z magazynu jakim jest tłuszcz. Zgodzę się z tym, że TSH może wpływać na metabolizm, ale nie wierze, żeby wpływało w taki sposób, że przy spożyciu kilokalorii na poziomie 1500 przy zdrowej diecie i regularnym wysiłku fizycznym osoba nie mogła przestać tyć czy nawet zacząć chudnąć,a w zamian byłaskazana na dożywotnią podaż tabletek.

    •  

      pokaż komentarz

      @fernandinhogaucho ja miałam dietę 1500, nawet mniej, rower ok. 1 godz. Dziennie i nie mogłam schudnąć. Po euthyroxie plus zmianie godzin spożywania posiłków (duże śniadania, małe kolacje) schudłam, teraz przyjmuje więcej kalorii niż wcześniej, że względu na obfite sniadania. 38 lat i ja na zdjeciu. Także zrozumcie ludzie, że bilans kaloryczny możecie sobie wsadzić. Chyba że masz 20 lat to może się sprawdza. Należy brać pod uwagę wiele czynników. Im człowiek jest starszy tym bardziej ciało szwankuje. Widzę szczupłe dziewczyny w sklepie z batonikami i chipsami, i co są szczupłe. Bo niby młody potrzebuje więcej kalorii? Do czego ku#wa? Po prostu metabolizm i trawienie wyj???ne w kosmos.

      źródło: 1568040089914.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @grejfrut: Oczywistą sprawą jest to, że po pierwsze kobiety mają niższy spoczynkowy wydatek energetyczny, a po drugie wiek również ma ogromny wpływ na metabolizm. Dlatego też z wiekiem pojawiają się nam coraz większe pokłady tłuszczu i nasze ciała wyglądają gorzej. Pamiętaj też, że organizm traktuje deficyt kaloryczny jako sytuacje ekstremalną, co przekłada się na to, że z czasem trwania diety z deficytem kalorycznym, nasz wydatek energetyczny będzie spadał ze względu na to, że organizm przechodzi w "tryb energooszczędny", mamy obniżoną temperature ciała, czujemy się słabiej itp. Odpowiedni deficyt kaloryczny to 10-15% dziennego zapotrzebowania. Owszem euthyrox na pewno Ci pomógł, jeżeli byłaś skrajnym przypadkiem, ale wpływ na pewno też miało zwiększenie kaloryki. Nigdy więcej nie znaczy lepiej, na myśli mam za duży deficyt kaloryczny, za dużą aktywność fizyczna itp. Organizm dąży do homeostazy i jeśli chcemy tracić wage czy też ją przybierać należy przygotować się na długotrwały proces, ze względu na możliwe pojawienie się problemów z przestojem wagi lub tzw. efektem jojo po osiągnieciu swojego celu sylwetkowego i nieumiejętnym, szybkim wyjściu z deficytu kalorycznego ze względu na zwiększoną możliwość zmagazynowania pokarmu w postaci tłuszczu. Cieszę się, że Tobie pomogło dostarczanie hormonów, niemniej jednak nie sądze, że nadal jest to problem dotyczący 50% społeczeństwa a co najwyżej kilka.

    •  

      pokaż komentarz

      @fernandinhogaucho dietetyk powiedział mi, że 80% kobiet w średnim wieku ma problem z tarczycą, w różnym stopniu, najczęściej niedoczynność. I gros tych kobiet nie obżera się, je jak zwykle, jak w młodości, i pewnie niezauważalnie tyje 1-2 kg na rok, a potem budzi sie z nadwagą. W pewnym wieku trzeba sobie pomóc lekami. Zależy od człowieka.

    •  

      pokaż komentarz

      @grejfrut: Najpierw piszesz że bilans można sobie wsadzić a teraz sama sobie odpowiadasz że w wyniku problemów z hormonami Twój organizm przy deficycie kalorycznym raczej obniża sprawność zamiast pozbywać się rezerw. Ok, to ma sens, ale nie podważa zasadności samej teorii o bilansie kalorycznym.

      i pewnie niezauważalnie tyje 1-2 kg na rok

      I z punktu widzenia organizmu, w trakcie diety w takim też tempie powinny ją tracić, ale jak to zwykle bywa, osoby na diecie żądają szybszych, widocznych efektów. A przy ich braki w ciągu powiedzmy miesiąca czy dwóch dochodzą do wniosku że dieta nie działa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: > Kazda inna oczekuje ze to mezczyzna zaprasza i tym samym placi.

      to chyba normalne, że płaci zapraszający. To on wybiera miejsce spotkania, jeśli go nie stać to może wybrać tańsze. Inaczej może też wybrać najdroższe w mieście i oczekiwać, że pokryję połowę rachunku, albo spędzę całe spotkanie z butelką wody, bo może nie mam kasy

    •  

      pokaż komentarz

      @NPC_358034 bilans kaloryczny to składowa, jeden czynnik. Głowa boli jak się słucha ludzi ' jesz tysiucpincet i nie chudniesz? Nieeemozliwe'

    •  

      pokaż komentarz

      @kt13: a że kobiety nie zapraszają, tylko dają sygnały żeby ją zaprosić to faceci nie płacą ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @nujabes to się zabiera łaskę na hot dogi ze stacji albo spacer. Nigdy nie narzekałam. Najlepsza "randka" jaką miałam to siedzenie w samochodzie pod moim domem do 3ciej w nocy bo tak kleiła się rozmowa. A tylko odwoził mnie do domu

    •  

      pokaż komentarz

      To, że ktoś ma wysokie TSH nie oznacza, że będzie grubasem

      @fernandinhogaucho: Owszem będzie. To tylko kwestia czasu. Pewnie twoja dziewczyna się głodziła i dokonywała cudów aby nie tyć. Ale za kilka następnych lat i tak by poległa.

      że ktoś ma TSH na poziomie 1 nie oznacza, że będzie super sprawny,energetyczny i szczupły.

      @fernandinhogaucho: Zazwyczaj jednak będzie. Jeśli minie wierzysz ... zaproponował bym Ci eksperyment ale to niebezpieczne. Wystaczyłoby abyś wziął przez np. 2 dni leki swojej dziewczyny i szybko byś zmienił zdanie. Ja kiedyś przedawkowałem przez 2 dni euthyrox. Czułem się jak po wypiciu 100 kaw. W jeden dzień załatwiłem wszystkie zaległe i przyszłe sprawy, nie mogłem spać i chodziłem jak nakręcony. Wtedy wziąłem dawkę x2 przez 2 dni. Dziś łykam 2 razy większe dawki niż wtedy przy przedawkowaniu i czuję się normalnie. Ale to dużo zależy od postępu choroby i samego organizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      Owszem euthyrox na pewno Ci pomógł, jeżeli byłaś skrajnym przypadkiem, ale wpływ na pewno też miało zwiększenie kaloryki.

      @fernandinhogaucho: @grejfrut: Oczywiście, że jej pomógł. Mi też pomógł. Też łykam i też bez większego problemu schudłem. Przedtem przy ekstremalnym głodzeniu się nie było na to szansy. Do ciebie chyba nie dociera, że metabolizm organizmu jest regulowany przez hormony wydzielane przez tarczycę i dalej przysadkę mózgową. Te hormony są w tabletkach typu euthyrox czy letrox. Jeśli przedawkujesz lub jeśli osoba zdrowa to łyknie to będzie chodziła jak po wypiciu 100 kaw. Podobno było to nawet czasami stosowane jako doping. Osoba z nadczynnością tarczycy praktycznie nie ma szans przytyć. Oczywiście nadczynność czy przedawkowanie ma liczne ujemne działania. Kiedyś przedawkowałem przez chwilę - nie polecam. Jest to zresztą niebezpieczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Otóż nie, znam ją już długo, całe życie była szczupła, cała rodzina jest szczupła, jadła najnormalniej na świecie nigdy nawet nie musiała myśleć o tym, żeby cokolwiek sobie odmówić, jak każdy nastolatek czy student. Dodam, że 55kg i 175cm to bardzo szczupla sylwetka wiec przy wysokim TSH i normalnym jedzeniu fastfoodow przez kilka dobrych lat nie byla by mozliwa do utrzymania wedlug Twojej teorii, co? Jedynym problem, ktory sklonil do badań był problem ze snem, nie sennosc, a problem z zasypianiem. Zrobila badania i TSH wyszla wartosc 6 i pomniejszona tarczyca w badaniu usg. Tak więc mówie Ci, że świat nie kreci sie wokol TSH i nie jst zero jedynkowy. Powinna byc gruba i senna, a byla chuda i nie mogla spac. Bierze teraz lethrox i wszystko jest ok, już może normalnie spać ;). Naprawde nie można wszystkiego podciągać pod swój anegdotyczny przykład.

    •  

      pokaż komentarz

      Dokładnie, kto w czasach równouprawnienia płaci na pierwszej randce za kobiete(

      @mietkomietko:

      Drzwi też jej nie otworzysz i nie przepuścisz przodem, bo równouprawnienie?

      Czy to robisz, bo akurat za to nie trzeba płacić?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Otóż nie, znam ją już długo, całe życie była szczupła, cała rodzina jest szczupła, jadła najnormalniej na świecie nigdy nawet nie musiała myśleć o tym, żeby cokolwiek sobie odmówić, jak każdy nastolatek czy student. Dodam, że 55kg i 175cm to bardzo szczupla sylwetka wiec przy wysokim TSH i normalnym jedzeniu fastfoodow przez kilka dobrych lat nie byla by mozliwa do utrzymania wedlug Twojej teorii, co?

      @fernandinhogaucho: To czasami nie jest tak prosto jak myślisz. Znam osobę która całe życia była szczupła. Twierdziła, że ma dobre geny. Potem się okazało, że ma niedoczynność tarczycy i jest szczupła. Tym bardziej twierdziła, że ma dobre geny. Tylko choroby autoimmunologiczne typu np. Hashimoto często występują w grupach. Okazało się, że ta osoba ma jeszcze jedną, przewlekłą chorobę układu pokarmowego i dlatego nie tyje. Dobre geny? Zrobiła się z tego ironia losu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy i kobiety i faceci są coraz prymitywniejsi mniej wrażliwi . Nawet Ci bardziej rozwinięci emocjonalnie są rozczarowani po kilku spotkaniach niewypałach. I się albo zamieniają w takie osoby albo odpuszczają jak ja. Przyzwyczaiłem się do myśli że raczej będę już sam i jakoś nie łapie z tego powodu jakiś strasznych dołòw.

    •  

      pokaż komentarz

      i kobiety i faceci są coraz prymitywniejsi mniej wrażliwi . Nawet Ci bardziej rozwinięci emocjonalnie są rozczarowani po kilku spotkaniach niewypałach. I się albo zamieniają w takie osoby albo odpuszczają jak ja. Przyzwyczaiłem się do myśli że raczej będę już sam i jakoś nie łapie z tego powodu jakiś strasznych dołòw.

      @kbriv: Od bardzo dawna mawia się, że osoby po rozwodach są "wypalone". W tym wzgledzie ja przeszedłem koszmar rozwodowy. Ale nie pogodziłem się z niczym i nic nie odpuściłem. Mnie takie sytuacje silnie motywują do działania. Bardzo szybko kogoś sobie znalazłem, czego i Tobie życzę.
      Natomiast tu opisałem nieco swoich doświadczeń. Nieco, bo też sporo się nauczyłem przy okazji. Np. na portalu randkowym nie warto podrywać tej która najlepiej na zdjęciach wygląda. Lepiej patrzeć kto dopiero konto założył - taka osoba zazwyczaj jeszcze nie nauczyła się kłamać i zdjęć przerabiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Killarun mam bardzo fajna koleżankę . Ma ogromną nadwagę . Przeczytałem właśnie że zdrowotnie czyli tarczyca itp to ściema większość to lenistwo poprostu . Zastanawiam się czy porozmawiać z nią na ten temat ???

    •  

      pokaż komentarz

      @kbriv: Ale dlaczego ściema? Kto tu mówi, że choroby tarczycy to ściema? Osoby cierpiące na tego typu choroby mają po prostu o wiele trudniej zachować prawidłową masę ciała, więc skoro wielu ludzi zdrowych nie chce utrzymać prawidłowej wagi, to siłą rzeczy odsetek ludzi otyłych u osób z zaburzeniami tarczycy będzie wyższy. Poza tym proces wdrażania zmian do stylu życia jest długotrwał i składa się na niego masa elementów - nie wystarczy powiedzieć koleżance "jesteś leniwa, na wykopie piszo, że można". Na pewno nikomu krzywdy nie zrobisz jeśli zachęcisz koleżankę do zasięgnięcia porady specjalisty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Robert zdaje sobie sprawę, że może łatwiej byłoby mu znaleźć wspólny język z kobietą w jego wieku, ale nie takiej szuka. - >Moja partnerka musi być zdecydowanie młodsza ode mnie, te w moim wieku mnie nie interesują - mówi.   

    Sugar daddy chce młodą dupę za darmo xD

  •  

    pokaż komentarz

    Moje życie diametralnie się zmieniło. Musiałam znaleźć nowe mieszkanie, pracę, żeby samej się utrzymać

    Witamy w świecie xD

  •  

    pokaż komentarz

    Na jednym (portalu) pan opowiada, jak bardzo mu na mnie zależy, na drugim - co by ze mną zrobił, jakby mnie spotkał.
    I co w tym złego? Że niby kobiety to się dla trzymania za rączkę umawiają na randki? Hmmm... interesting ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Facet pod pięćdziesiątkę szuka sobie młodej dupy z instagrama która pokocha go szczerą i bezinteresowną miłością xD

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna

Dodany przez:

avatar ssakul dołączył
788 wykopali 86 zakopali 57.6 tys. wyświetleń