•  

    pokaż komentarz

    Przecież arrinera to była taka sama ściema jak pl-01. Narobić szumu, wejść na giełdę, opchnąć trochę akcji i niech się martwi ten kto to kupił.

    •  

      pokaż komentarz

      @4x80:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/PL-01_Concept

      Makieta pojazdu została zaprezentowana na targach MSPO w Kielcach 2 września 2013 roku. Według założeń projektantów pełny prototyp miał zostać ukończony w 2016, a produkcja seryjna miała ruszyć w 2018 roku.

      źródło: r-scale-80.dcs.redcdn.pl

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież arrinera to była taka sama ściema jak pl-01. Narobić szumu, wejść na giełdę, opchnąć trochę akcji i niech się martwi ten kto to kupił.

      No dobra ale co to ma wspólnego z powyższym? Nie weszli na giełdę, nie opchnęli akcji i nikt tego nie kupił.

      @wojtoon:

    •  

      pokaż komentarz

      @4x80: A PGZ nie jest notowane na giełdzie?

    •  

      pokaż komentarz

      A PGZ nie jest notowane na giełdzie?

      @wojtoon: Nie wiem ale co to ma wspólnego do tego projektu? Jedyne co bezpośrednio łączy ten czołg i samochód to państwowa forsa na rozwój i coś mi w tle stoi nazwisko pana Morawieckiego ale już nie pamiętam czy on tylko chwalił to auto czy właśnie od niego były te pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      @4x80:
      To sprawdź na stronie http://pgzsa.pl/

      Wspólne jest jedno. Te "projekty" to wydmuszki

    •  

      pokaż komentarz

      Wspólne jest jedno. Te "projekty" to wydmuszki

      @wojtoon: Ale ja się z tym nie spieram tylko nie zgadzam się z porównaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież arrinera to była taka sama ściema jak pl-01. Narobić szumu, wejść na giełdę, opchnąć trochę akcji i niech się martwi ten kto to kupił.

      @wojtoon w sumie to podobny schemat jak z kryptowalutami

    •  

      pokaż komentarz

      https://pl.wikipedia.org/wiki/PL-01_Concept

      @wojtoon: wydmuszki wydmuszkami ale oparte na realnych i dostępnych technologiach. myk polega na zrobieniu pieniędzy, owszem... ale te pieniądze, a już na pewno część idzie na rozwój technologii. to że niewielka albo nie wiemy ile tak naprawdę to inna sprawa

    •  

      pokaż komentarz

      A co to ten pl-01?

      @4x80: (-‸ლ)
      Potrafisz napisać komentarz na wypoku, a nie potrafisz wpisać „pl-01” w Google? Masz ty RIGCZ?

    •  

      pokaż komentarz

      miał zostać ukończony w 2016, a produkcja seryjna miała ruszyć w 2018 roku.

      @wojtoon: XDDDDDDDD ktos w to uwierzył?

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: nie, PGZ nie jest notowany na giełdzie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @4x80: to taka wyciągarnia kasy. bierzesz jakieś dopłaty na innowacyjność i miejsca pracy i wszystko związane z profilem twojego biznesu. plus może znajdzie się kilku naiwaniaków którzy po obejrzeniu animacji zechcą "być częścią" tego projektu. kiedy już wydoisz swoje to zawijasz się albo wyprowadzasz kasę bokiem tworząc np "agencję kreatywną" - twór który ma tylko adres i nip no i strone na FB. w tym kraju pieniądze robi się na wielkich słomianych inwestycjach.

    •  

      pokaż komentarz

      Wspólne jest jedno. Te "projekty" to wydmuszki

      @wojtoon: A lodołamacz Puma w końcu powstanie czy na świętego Dygdy? Na chwilę obecną to go papierem zakleili i pomalowali. Z taką prędkością budowania to nie wiadomo kiedy zakończy się budowa. Na przykład ORP Ślęzak to chyba z paręnaście lat był budowany?

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież arrinera to była taka sama ściema jak pl-01. Narobić szumu, wejść na giełdę, opchnąć trochę akcji i niech się martwi ten kto to kupił.

      @wojtoon: Powstaja w Europie podobne niskoseryjne projekty wiec nie bylo to takie nierealne. Inna sprawa to polskie podejscie do takich projektow czyli "dobra bajera i jakos tam bedzie"...

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: ludzie, nigdy się nie nauczycie co to jest demonstrator technologii na targach wojskowych?
      projekt nie został pociągnięty bo wojsko zrezygnowało w ogóle z zakupów WWO i tak samo projekt andersa poszedł do lamusa
      rok czy dwa później amerykanie zaczęli pokazywać koncepty podobnego wozu
      a teraz znowu u nas zastanawiają się nad wznowieniem projektowania czegoś takiego, bo sobie poczekamy na nowy MBT

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12
      Jaką technologię demonstrowali pokazując CV90 w innej budzie?
      Spawanie TIGiem? Malowanie proszkowe?

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon:
      Gdyby nie te polskie krzaki i c%$%@we schody, to bym pomyślał że to z Robokopa.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: koncept wieży bezzałogowej strzelającej amunicją rakietową oraz dopancerzenie ceramiczne wozu gąsiennicowego CV90
      co mamy dzisiaj?
      lżejszego borsuka i pomysły (na razie bez konceptów) wwo na podwoziu rosomaka, coś takiego jak centauro albo strykery... jeżeli wznowią program wwo to polskie zakłądy pozyskały nowe technologie, które mogli by użyć do produkowania powozia gąsiennicowego zamiast wykorzystania cv90

      przecież to jest jasne, że demonstrator technologii to nie jest ani prototyp ani gotowy egzemplarz... gdyby zdecydowano się pojść w stronę lżejszego pojazdu gąsiennicowego z dużym działem to to była tylko propozycja tego jak mógł by wyglądać

      bez kontekstu wyśmiać jakiś projekt jest bardzo łątwo... spawnie, malowanie proszkowe.... tanie chwyty kolego

      o, a prosze bardzo, nawet już jest taki rosiek

      źródło: nowastrategia.org.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12
      Słuchaj, czym innym jest demonstrator technologii, a czym innym zapewnienia prezia obrumu, że w 2018 roku będziemy mieli batalion tego blaszaka.

      Nazywali to "lekkim czołgiem". Nomenklaturą która nie istnieje od 70 lat. Przezio przyznał się w wywiadzie ile zapłacili jakiemuś studiu za projekt tych blach. Nie pozwolili wejść nikomu do środka bo było tam pusto.
      A ty mi mówisz, że zakład remontowy wziął kilku spawaczy i wymyślili sobie wieżę bezzałogową.
      Kuźwa. Jaki ten zachód głupi, że sam na to nie wpadł...

      Aż mi się dyplom na półce przewrócił z zażenowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: dobrze wiedzieć, że jesteś tak wszechwiedzący, wspaniale .... no nie dziwne że nikomu nie pozwolili wejść, bo nic tam nie było, zwykłe podwozie a wieża to makieta tylko z grubsza przypominająca jak mogło by to wyglądać po rozwinięciu projektu

      ty chyba nie myśłisz, że jakaś firma zbuduje w pełni wartościowy prototyp skoro nie wiadomo czy w ogóle byłby potrzebny?

      ten dyplom to chyba z kosmosu spadł na tą półke

      masz tu więcej pokazówki spawania i malowania proszkowego

      źródło: militarium.net

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12
      Fajnie, że pieprzą ci się pojęcia i wrzucasz rośka z gotową francuską wieżą obok bewupa z blaszaną obudową nazywanego czołgiem.

      Dyplom uczelni wojskowej

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: masz tu kolejny kartonowo-pospawany pomalowany proszkowo wysryw prezesa
      oh wait! oni rozwijali ten program! i już jest seria przedprodukcyjna

      no patrz - gotowa wieża wsadzona na gotowe podwozie rośka... brakuje tylko wizualizacji dopancerzenia i już = pl01
      pewnie tez nie wpuszczali do środka, bo nie było nic przygotowane żeby to było użyteczne

      źródło: militarium.net

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12
      Jak tam dupka? Już cieknie, czy jeszcze chwilę?

      Takie tam porównywanie KM z Obrumem ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: podpis pod demonstrator leo2pl
      "Niemcy dostarczą pierwszy prototyp wozu w marcu przyszłego roku, zbliżony konfiguracją do zaprezentowanego na MSPO 2016 demonstratora, a następnie latem 2018 roku pięć kolejnych, które przejdą w ciągu dwóch lat intensywne testy. Dwanaście czołgów partii przedseryjnej powstanie już w Polsce do I kwartału 2019 roku z pomocą niemieckich specjalistów"

      dupcia piecze bo ktoś zwrócił uwagę że wyśmiałeś coś na bardzo, bardzo wstępnym etapie ewentualnego rozwoju?
      PL01 to był odważny projekt i tyle.. projekt, a nie klęska polskiego przemysłu zbrojeniowego

      każdy janusz "a miau być tyn czołk polski i ni no" bo ludzie nie zdają sobie sprawy co to są targi

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: moja firma stara sie wprowadzic na rynek polski prawdziwą opatentowaną innowację ale to droga przez mękę. Chciałbym abyśmy dostali tyle samo marketingowego wsparcia co Arrinera. Nasze produkty są kupowane i chwalone za granicą a w Polsce cisza.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12:

      PL01 to był odważny projekt i tyle.. projekt, a nie klęska polskiego przemysłu zbrojeniowego
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Bardzo odważny projekt czołgu zajumanego z planu zdjęciowego nowej części Starship Troopers, którym to zrobiliśmy z siebie idiotę na zachodzie. Ale jak widać na takich szulimach zrobił wrażenie.

    •  

      pokaż komentarz

      projekt czołgu

      @ferdynand100: i już wiadomo, że nie masz pojęcia o czym mówisz

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Ojejej, to faaaaktycznie zmienia postać rzeczy. Pominę już szczegół, że sam Andrzej Szortyka nazywał to czołgiem.

      ludzie, nigdy się nie nauczycie co to jest demonstrator technologii na targach wojskowych?

      W ramach ogólnego pojęcia o sprawach wszelakich zawsze wydawało mi się, że demonstrator technologii to jest coś co działa, przynajmniej w ramach technologii, którą demonstruje. I tu powinna zapaść chwila ciszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ferdynand100: coś co działa to jest prototyp (albo działa tylko w pewnej części) - demonstrator to makieta

      "chcemy/możemy zaproponować takie coś i wyglądało by to mniej więcej tak"

      jak rakiety hellfire podpięte pod S70i były to co to było?
      jak pokazywali teraz niszczyciele czołgów z piankowymi rakietami to co to było?
      teraz pokazują koncepcje moderki mi24 i jak to nazywają? (sie śmieją że bez ogona kawałek śmigłowca przywieźli jak to nie chodzi o prezentowanie ogona tylko o co innego)

      nie bez powodu jest na targach dzień dla ludzi poważnych a potem januszeria wchodzi

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Ja ********, tego jeszcze nie było. Demonstrator technologii to makieta, chyba co najwyżej jak obetniesz słowo technologii to wtedy możesz sobie demonstrować cokolwiek, choćby i zajefajny wygląd. Każdy dokument we wszechświecie określa demonstratora technologii jako coś czego funkcjonalność można przetestować, a dalsze nakłady na badania uzależnić od wyników. Demonstrator technologii to jest coś co działa w ramach swojej funkcji, choćby w warunkach laboratoryjnych, choćby jako podsystem, który w końcowym produkcie musi zostać z czymś zintegrowany i samodzielnie nie będzie działał. To jest co najmniej czwarty poziom gotowości technologicznej wg NCBiR.Prototyp jest zintegrowany z prawdziwymi komponentami, posiada funkcjonalność zbliżoną do końcowego produktu i działa w warunkach zbliżonych do rzeczywistych. Ale co ja się będę produkował tłumacząc małpie jak działa młotek

      jak rakiety hellfire podpięte pod S70i były to co to było?

      To jest misiu niefunkcjonalna makieta do celów promocyjnych zwana też czasem w branży modelem. Na zachodzie używają też określenia concept, nie mylić z proof of concept, bo to już poziom wyżej.

      nie bez powodu jest na targach dzień dla ludzi poważnych a potem januszeria wchodzi

      Taa, a od tych poważnych ludzi na zachodzie można się czasem dowiedzieć co myślą o naszych poważnych ludziach i ich pomysłach
      ( ͡° ͜ʖ ͡°). Bo w tamtych czasach po pokazaniu kosmicznej makiety i naopowiadaniu wszystkim, że możemy to w przeciągu kilku lat wyprodukować zrównaliśmy się na własne życzenie z Iranem i ich Qaher-313.

    •  

      pokaż komentarz

      @ferdynand100: hehe, idź na jakiekolwiek targi i powiedz:
      "odsuń sie pan bo bedziemy strzelać w ten demonstrator"
      albo
      "odsuń sie pan, będziemy namierzać tera"

      powiedz mi... jakie były określone wymogi MONu co do PL-01

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Ja ********, co za brain damage. Rżnięcie głupa poziom mega, bez zrozumienia tego co napisałem, nie na temat i z ponownym ucinaniem słowa 'technologii' . Problem takich ludzi jak ty polega na tym, że będąc debilami myślą, że są od wszystkich mądrzejsi i wszystkich przechytrzą swoją autystyczną nowomową.

      powiedz mi... jakie były określone wymogi MONu co do PL-01

      I jakież to zaskoczenie, że nagle pada wyciągnięte z dupy pytanie nie na temat. Ale wysilę się i odpowiem:
      Żadne ciulu bo MON nie miał nic wspólnego PL-01 i nie dał na niego złamanego grosza, to była czysta inicjatywa OBRUM-u chcącego wyżebrać pieniądze z ministerstwa na program Gepard, który w owym czasie nie miał jeszcze opracowanych wstępnych założeń taktyczno-technicznych, a pierwszą umowę podpisano kilka miesięcy po pokazaniu tego modeli i to dopiero na przeprowadzenie "badań naukowych i prac rozwojowych".

    •  

      pokaż komentarz

      @ferdynand100: haha no widzisz, bo nie było wymogów określonych... to co chrzanisz o tym że to miało by być 'funkcjonalne'
      pokazali projekt, którym chcieli zainteresować MON a ty tu sie zesrać chcesz pieprząc głupoty i powtarzając to co ja mówię tutaj od samego początku

      myślisz, że jak mnie pooobrażasz wyzwiskami to nagle będziesz miał rację? albo ktoś uzna cię za mUndrego?

      odpowiedz mi na pytanie który z demonstratorów technologii na targach był funkcjonalny? bo unikasz tego jak ognia i robisz zasłonę dymną z wyzwisk

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Ja pierdziele, rżnięcie głupa poziom mega ciąg dalszy. Gdzie ja chrzanię, że miało być funkcjonalne to co pokazali????? Funkcjonalne to ma być coś kto śmie to nazywać demonstratorem technologii, a to co pokazali to była makieta.

      myślisz, że jak mnie pooobrażasz wyzwiskami to nagle będziesz miał rację? albo ktoś uzna cię za mUndrego?
      W sumie to masz rację, sam sobie świetnie radzisz. Ale czynisz to bardzo trudnym.

      odpowiedz mi na pytanie który z demonstratorów technologii na targach był funkcjonalny? bo unikasz tego jak ognia i robisz zasłonę dymną z wyzwisk

      A co to ma do rzeczy mój ty Foreście Gumpie? Czego unikam bo jakoś się nie mogę doszukać, może jak wychylę duszkiem butelkę denaturatu i zjem kilka dobrych grzybów to sprowadzę się do twojego poziomu i może znajdę. Na co mam odpowiadać skoro ty dalej w tym swoim durnym łbie nie widzisz różnicy pomiędzy demonstratorem technologii a makietą. I wymieniasz te swoje makiety pytając, która z nich była demonstratorem technologii gdzie już ci napisałem, ŻE NIE BYŁY DEMONSTRATORAMI TECHNOLOGII. Ale jak widać zajarzyć głupolowi nie sposób. Nie było mnie na targach i nie wiem co było czym i co pokazano. Na targi mogą przywieść makietę, demonstrator technologii, prototyp lub wypożyczyć gotowy produkt od wojska. Demonstratorem technologii był na przykład Anders i dokładnie tak był nazywany przez sam OBRUM i JAKO PLATFORMA DZIAŁAŁ. Nie wiem, może później jak głupole takie jak Szostak przejęły władzę to się zasady zmieniły zasady i makiety nagle stały się demonstratorami technologii. Na samych targach był na pewno Borsuk I Baobab, ale to już raczej prototypy. Można dyskutować gdzie zaczyna się prototyp, a gdzie kończy się demonstrator technologii, nawet w dokumentach NCBiR te określenia stosowane są zamiennie, ale na pewno nie gdzie zaczyna się demonstrator technologii, a kończy makieta, albo nawet, że to jest to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @ferdynand100: zabawne jest to jak unikasz faktu, że na tych demonstratorach których fotki podlinkowałem to też są niedziałające makiety... tak samo jak na podwoziu cv90, który też

      JAKO PLATFORMA DZIAŁAŁ

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Ło matko. Dają jakieś nagrody za bycie takim debilem? Wymieniłeś kilka makiet, S-70, niszczyciele, Mi-24 ze Spikami, które ci powiedziałem, że są makietami, a teraz wyskakujesz ze zdjęciami, które nie były adresowane do mnie? Qurva choćby Rosomak z wieżą CMI był funkcjonalny, ale nie wiem czy akurat ten co był na targach bo może przywieźli tylko makietę, a nie model testowy. Zresztą jakie to ma znaczenie i jak się odnosi do tego czy PL-01 był demonstratorem technologii to tylko chyba twój chory łeb wie.

      tak samo jak na podwoziu cv90, który też "JAKO PLATFORMA DZIAŁAŁ"

      O Jezusie i wszyscy święci na niebie. Anders, który był budowany przez OBRUM dwa lata, który był zupełnie nową konstrukcją z funkcjonalnymi niemal wszystkimi podstawowymi elementami, który w istocie nie był żadnym czołgiem ani WWO tylko "wielozadaniową gąsienicową PLATFORMĄ bojową", na którego podstawie miała powstać rodzina różnorakich pojazdów i to była technologia, którą demonstrował, zrównany z kartonową nakładką na CV90 bo przecież też jeździł. Nie no w sumie to racja, przepięknie zademonstrowaliśmy technologię nakładania sklejki i kartonu na istniejące podwozie. Qurva, ale chciałbym zobaczyć jak wygląda gęba takiego oryginała jak ty, bo swojej głowie widzę tylko małpę co dorwała się do klawiatury.

    •  

      pokaż komentarz

      @ferdynand100: ty miszczu, a cv90 pod kartonem był czym jak nie gąsiennicową platformą?

      to powiedz mi jak to było z tym leopardem 2PL, którego fotkę puściłem wcześniej - czy tamten zaprezentowany egzemplarz nie był przypadkiem kartonową wizualizacją tego co można by na tym czołgu umieścić?

      jak będziesz odpowiadał to się nie zapluj przypadkiem

  •  

    pokaż komentarz

    Arrinera od zawsze była scamem, i nigdy nie miała poza bycie scamem wyjść.

    •  

      pokaż komentarz

      @MUDAMUDAMUDA: są tacy co nadal żyją marzeniem o wolskim wozie... Ameby?!

    •  

      pokaż komentarz

      są tacy co nadal żyją marzeniem o wolskim wozie... Ameby?!

      @tata_wariata: A dlaczego niby Polska nie miałaby mieć samochodów? Wpadłeś ze skrajności w skrajność.

      Polacy w międzywojniu budowali nowatorskie konstrukcje samochodów i samolotów. Wtedy wnosiliśmy w rozwój lotnictwa czy motoryzacji zdecydowanie więcej. Mieliśmy dobrych inżynierów z zapałem. Więc teraz niby nie mamy?

      Problemem jest zacofanie technologiczne, którego w kilka lat się nie nadrobi. Wtedy branża była młoda więc kilku zapaleńców mogło wiele zmienić. Dziś jest grubo inaczej, ale połączenie kilku zapaleńców, kilka politechnik wypuszczających dobre roczniki i dobrych inwestorów może wiele zmienić. Na to jednak potrzeba czasu, pieniędzy, zapału, prób i wiary w siebie. Trzymać kciuki warto.

      Nie podważam oceny czym była lub jest Arrinera. Ale co do zasady z guupim psioczeniem o wolskich wozach się gruntownie nie zgadzam. Wyłażą z Ciebie kompleksy, które potem racjonalizujesz na wszystkich.

      Nie jest prosto nadgonić zacofanie technologiczne w dziedzinach starych... ale w nowych już jest to prostsze. Więc paradoksalnie więcej mamy szans w nowatorskich dziedzinach niż starych, okrzepłych. I w nich powinniśmy się ścigać. Samochody tradycyjne to już niestety przeszłość. Jest wiele do zrobienia w przyszłości.

    •  

      pokaż komentarz

      A dlaczego niby Polska nie miałaby mieć samochodów

      @MiKeyCo: Dlatego ze stworzenie samochodu od zera to miliardy zl inwestycji która prawdopodobnie nigdy się nie zwróci, bo kto chciałby kupić auto od nowej niesprawdzonej firmy?

    •  

      pokaż komentarz

      @NdFeB: Żeby zastosować ten sofizmat rozszerzony musiałeś delikatnie zmanipulować założenia i wprowadzić, że (1) miałby to być nowy samochód i (2) opracowany od podstaw, o czym nie było mowy. Miałem bardziej na myśli rozwój organiczny i stopniowe dochodzenie do pełnej samodzielnej technologii dostarczania produktu.

      Ale nawet gdyby zastosować te założenia to także nie masz racji, co udowodnił Koenigsegg.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: koszty zaprojektowania platformy i silnika to miliardy złotych. a potem trzeba walczyć z firmami, które dzielą koszty na kilka lub kilkanaście modeli. mikejek i jego p??#?$!enie w formie

    •  

      pokaż komentarz

      koszty zaprojektowania platformy i silnika to miliardy złotych

      @NashBridges: Ktoś pisał coś o opracowaniu wszystkich kluczowych elementów od zera na dzień dobry?! To biznesowo jest nonsensowne.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: bredzisz jak po ciosie, albo nie masz pojęcia jak wygląda obecne automotiv. nasze ostatnie szanse padły wraz ze sprzedażą FSM / FSO - teraz to my możemy robić arinery syreny z kutna, meluzyny, srolopolonezy i tym podobne wydymki na kasę

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: czy ty własnie chcesz zrobić polski samochód na zagranicznej płycie?

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: No właśnie nowe auta to miliardy złotych, niestety to nie są czasy gdy brało się silniki oraz całe konstrukcje od innych firm i coś tam się klepało. Może gdyby FSO było normalnie zarządzane, nie byłoby takich cięć to może w końcu udało by się im zrobić samochód własnej konstrukcji i teraz FSO by konkurował z Dacia czy Skoda, ale aktualnie to jest nierealne.

    •  

      pokaż komentarz

      czy ty własnie chcesz zrobić polski samochód na zagranicznej płycie?

      @NashBridges: Czy ty w ogóle przeczytałeś post, który komentujesz? Mowa w nim o organicznym rozwoju branży, w ogóle w polskiej motoryzacji, a nie o supersamochodach czy o guuupim myśleniu, że produkt się buduje od zera i od razu w dniu premiery deklasuje konkurencję. Tak się dzieje czasami, ale jednak rzadko. I prawie zawsze w młodycz branżach czy ich nowych kierunkach.

      Więc tak, pierwsze produkty mogą być na podzespołach cudzych. Tak jak nawet największe koncerny współpracują nad kosztownym rozwojem.

      Więc jeśli pojawi się polski samochód (w ogóle zwykły, niekoniecznie supercar) to prawie na pewno na początku będzie korzystał z cudzych podzespołów, bo opracowanie wszystkich od zera na własny koszt jest tak ryzykowne, że po prostu bliskie biznesowemu samobójstwu.

      Dla tych, którzy nie umieją czytać ze zrozumieniem lub lubią manipulować: nie bronię Arrinery, choć wiązałem jakieś nadzieje z nią, lecz przeciwdziałam się guuupiemu psioczeniu "z naszym przemysłem to nie możemy nic zrobić". No na pewno nie na jutro, ale za 10 czy 20 lat i z wielkim zapałem już, uważam, że jesteśmy. Niekoniecznie samochody, bo jak już napisałem, powinniśmy się ścigać w branżach młodych a nie tak starych jak motoryzacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo:
      witam
      nie będzie polskiej motoryzacji
      pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @NashBridges: Pan ekspert rozwiał wszystkie wątpliwości. Dziękuję, że znalazł Pan czas, by oderwać się od pracy w branży. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler nie, pitu pitu


      Technologia powszednieje i tanieje, podlega swoistej inflacji i za 20 lat pasjonaci będą robili rzeczy, które teraz wymagają kosztownych badań. Więc będzie polska motoryzacja, choćby niechcący i w małej skali. Jedyne pytanie czy wtedy motoryzacja w dzisiejszym rozumieniu będzie kluczową branżą wartą chwalenia się.

      Jak już pisałem, ścigać się warto w nowych dziedzinach. Wokół motoryzacji to m.in. pojazdy autonomiczne czy obecnie elektyczne. Sama mechanika tanieje i relatywnie łatwo ją pozyskać gdy dysponuje się killer feature'ami.

    •  

      pokaż komentarz

      Polacy w międzywojniu budowali nowatorskie konstrukcje samochodów i samolotów. Wtedy wnosiliśmy w rozwój lotnictwa czy motoryzacji zdecydowanie więcej. Mieliśmy dobrych inżynierów z zapałem. Więc teraz niby nie mamy?

      @MiKeyCo: Teraz mamy martyrologię i wspominanie tego, co było kiedyś. Teraz inżynierowie z zapałem zwyczajnie się z Polski ewakuowali zarabiać godne pieniądze bo dla idei Wielkiej Wolski nikt nie będzie pracował.

      pokaż spoiler Piszę serio - pracowałem elektrycznych supersamochodach #zagranico (dokładnie pisząc nad bateriami i systemami zasilania) i kiedy jeszcze mój profil wisiał na GoldenLine z oznaczeniem 'szukam pracy/gotowy na relokację' to albo janusze nie byli skłonni poinformować mnie o widełkach albo oferowali 1/5 tego co zarabiam w cywilizowanym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      Arrinera od zawsze była scamem

      @MUDAMUDAMUDA: O nowej Syrenie też jakoś ucichło

      źródło: ocdn.eu

    •  

      pokaż komentarz

      Wielkiej Wolski

      @Wujek_Fester: Ty masz jakieś kompleksy czy coś? Bo w temacie nie napisałeś absolutnie nic, rozmywając temat i sprowadzając do utarczej ideologicznych. Nie każdy jest mały i myśli tylko o papu.

      Teraz inżynierowie z zapałem zwyczajnie się z Polski ewakuowali zarabiać godne pieniądze

      A przed Wielką Wojną też... i potem wrócili. Wielu było, którzy porzucili lub odrzucili intratne posady zagraniczne, by pracować w Polsce. Choćby Banach czy Narutowicz. Ale do tego potrzebny jakiś system wartości i wizja, które przeskoczą argument, że na zachodzie tu i teraz się zarobi o jedno zero więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      Więc będzie polska motoryzacja, choćby niechcący i w małej skali.
      @MiKeyCo: takie gadanie to ja słyszę już od dawna, a najwięcej na co nas stać, to najwidoczniej tworzenie śrubek do Volkswagena. Mało to było projektów wydmuszek? Nowa syrena, nowa Warszawa, nowy polonez, tutaj Arrinera i pewnie jeszcze więcej, ale nie da się zapamiętać wszystkich.
      Nic się ludzie nie uczycie, ciągle nabieracie się na te same wały, przez co właściciele tych gównofiremek tylko zarabiają na spekulacji i pompowaniu balonika.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Banach akurat był matematykiem, nie inżynierem a Narutowicz wrócił na intratną posadkę. Dokładnie powtórzyłeś, że 'kiedyś to było'. To se ne wrati.

      Praca nad samochodem to praca dziesiątek a przy wdrożeniu do produkcji setek osób, które nie są ministrami ani kierownikami katedr na uniwersytetach, są specjalistami w swoich działkach i mają prawo żądać godnej wypłaty za swoją pracę, właśnie tego jednego zera na końcu. Dobrzy inżynierowie z wizją znają swój fach, znają też języki i nie będą pracować dla polskiej firmy za 5k do ręki kiedy Niemiec, Francuz czy Chińczyk oferują 25k. Trzeba to sobie uświadomić chcąc wejść w poważne automotive a tym bardziej dział high-performance cars.

    •  

      pokaż komentarz

      takie gadanie to ja słyszę już od dawna

      @Trixie: Widzę to tak: to gadanie ludzi, którzy nic nie osiągnęli i wmawiają innym, że absolutnie nic się nie da osiągnąć. Super, najlepiej to być zdemotywowanym i demotywować innych.

      Jeśli musisz wyjechać to wyjedź. Gdzie twoja firma na zachodzie?

      Mam wrażenie, że wielu tak zostało wgniecionych w błoto, że będzie na siłę szukać argumentów, że tak powinno być i nic się nie da zrobić. I więcej wysiłku wkładać w obronę tezy, że nic się nie da zrobić, niż w próby zrobienia czegoś. I będą innych ściągać, żeby tylko ci inni się z tego błocka nie wygramolili. Albo chociaż próbowali, nawet jeśli z małymi szansami.

      Kończę, bo nie ma sensu. Naruszyłem świętą dewizę nosaczy: "Panie, łu nas to nic się nie da zrobić".

    •  

      pokaż komentarz

      Widzę to tak: to gadanie ludzi, którzy nic nie osiągnęli i wmawiają innym, że absolutnie nic się nie da osiągnąć. Super, najlepiej to być zdemotywowanym i demotywować innych.
      @MiKeyCo: kolego, sam siebie zaorales, bo zacytowalem twoje słowa.

      Jeśli musisz wyjechać to wyjedź. Gdzie twoja firma na zachodzie?
      Nie wiem, skąd Ci to przyszło do głowy, ale na wszystkich użytkowników wykopu, jakim mogłeś odpisać na tym portalu takim tekstem, chyba gorzej nie mogłeś trafic xD

    •  

      pokaż komentarz

      kolego, sam siebie zaorales, bo zacytowalem twoje słowa.

      @Trixie: Coś ci się pomyliło, odniosłem się do twoich słów.

      Christian von Koenigsegg pokazał jak w 25 lat z niczego zbudować firmę produkującą supercar i nawet samemu pracować nad know-how. Nie potrzebował zaplecza technologicznego czy finansowego jak Lamborghini czy startować w poczatkach branży jak Ferrari.

      A ja się odniosłem do techniki w ogólności, bo nie chcę rozmawiać wyłącznie o supersamochodach, bo imho to bardzo trudny cel biznesowy i potrzebny wizjoner z niezwykłym uporem. Więc nie wróżę nikomu, w tym Polakom, jakiś wielkich sukcesów od zera. Ale w ogólności mierzi mnie pitolenie o determiniźmie bylejakości.

      Więc tak, mamy jakieś opóźnienie i jakieś trudności, choćby z zaufaniem biznesowym czy z pozyskaniem kapitału. Ale całe to gadanie, że nic się nie da zrobić, jest wyłącznie nosaczowe.

      źródło: i.imgflip.com

    •  

      pokaż komentarz

      @MUDAMUDAMUDA: może nie scamem, przerost ambicji nad możliwościami raczej

    •  

      pokaż komentarz

      @NashBridges: to prawda. Polacy tylko jabłka i ziemniaki umieją robić

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Przyjemnie się Ciebie czyta, wydajesz się być rozsądnym człowiekiem, co trochę w Polsce pożył i trochę widział. Niestety, polemizowanie na wykopie naraża Cię na użeranie się z dziećmi ery smartfona, yutuba i głośniczka wifi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Amadeo: Warszawa była jeszcze lepsza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: 0006KAURWFBEYRXC-C122-F4.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_Bzoma: albo użeranie się z ludźmi świadomymi kosztów ¯\_(ツ)_/¯ kto miałby dać te miliardy, państwo?

    •  

      pokaż komentarz

      @NashBridges: oho, z grubej rury wyjeżdżasz. A jaśnie "państwo" to te mld ma:
      a) drukowane
      b) inflacyjne (na jedno wychodzi)
      c) zabierane pracowitym

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_Bzoma: kto miałby dać te miliardy na polską motoryzacje?

    •  

      pokaż komentarz

      Przyjemnie się Ciebie czyta, wydajesz się być rozsądnym człowiekiem, co trochę w Polsce pożył i trochę widział. Niestety, polemizowanie na wykopie naraża Cię na użeranie się z dziećmi ery smartfona, yutuba i głośniczka wifi.

      @Jarek_Bzoma: Dzięki. Widzę wiele ograniczeń i zagrożeń, ale staram się dostrzegać też szanse i możliwości. Bo wmawiano nam tylko te pierwsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @NdFeB Pagani, Rimac, Noble, Gumpert, nawet czesi mają Prage. Nie chodzi o rodzaj przemysłu. Arrinera to był dobry ciekawy pomysł. Na bank nie ściema. Różnica jest taka że ww są z normalnych krajów. Arrnera z chlewa obsranego gownem

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_Bzoma: Część Polaków ma kredyty hipoteczne, we frankach i nawet odkurzacz spłaca na raty. Część ma oszczędności trzymane na lokatach.

      Sam jestem w tej drugiej grupie. Chętnie bym zmienił rachunek w banku co miesięcznie uszczuplany inflacją na udziały w firmie. Do tego potrzeba firmy, a żeby firma powstała potrzeba miejsca. Niestety, miejsce zabrał p. Morawiecki wykrzykując o elektryku dla każdej rodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: @NashBridges: @NashBridges: @Jarek_Bzoma: Tak się składa że mam kolegę który pracuje w tej branży, a sam robię co prawda w nieco innej, ale mechanizm jest dokładnie ten sam.

      Jako inżynier, opracowuje nowe rozwiązania, projekty i prototypy urządzeń. Mógłbym to robić dla polskiej firmy, ale:
      - nie znam żadnej firmy która oferuje warunki chociażby przeciętne.
      - firmy które są i z którymi miałem do czynienia są zwyczajnie biedne i finansowanie projektów uniemożliwiało rzeczywistą pracę twórczą
      - mogę to robić dla zachodnich firm na bardzo dobrych warunkach
      - w zachodnich firmach budżety na projekty pozwalają na skupienie się na problemie, a nie szukaniu oszczędności w fazie prototypu.

      Widziałem na własne oczy sytuację gdzie jedno z urządzeń BT nie chciało dobrze działać z nowymi iphonami. W zachodniej firmie, tester poszedł do sklepu, kupił tego iphona i na drugi dzień klient dostał poprawkę. W polskiej firmie mieliśmy podobne problemy - w labie nie było miejsca w switchu na nowy komputer więc co trzeba zrobić? Nic, bo się nie da. Potrzeba więcej jednostek do testowania bo testerzy zamiast pracować walczą o jednostki - trzeba wprowadzić pracę zmianową - i tak dalej.

      Mentalnie jesteśmy daleko za światem zachodnim (mówiąc wprost - USA, Niemcy i kilka innych). U nas nie stworzy się nic kreatywnego i nowoczesnego na większą skalę, bo jest to droga przez mękę. Model naszego sukcesu to firma która zapewnia stałą ratę na Cayenne dla szefa, a nie firma która zmienia świat. To się może kiedyś zmieni, ale raczej nie prędko. Ja przestałem w to wierzyć i znalazłem sobie robotę poza krajem. Trochę szkoda, ale jednak sposób pracy jest tak dramatycznie inny, że nieraz robi mi się słabo jak o tym wszystkim myślę.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: co do zasady - tak. Przy okazji obchodzenia 100 rocznicy niepodległości wpadła mi broszura o drodze Wielkopolski i elit zakładających te wszystkie ziemskie banki, fabryki itp. Uważam, że sukces da się powtórzyć, niestety nie mamy obecnie takich wizjonerów jak XIX/XXw Wielkopolska. Bo w grę wchodzi wysiłek, a sam piszesz jak to obecnie wygląda.

    •  

      pokaż komentarz

      Polacy w międzywojniu budowali nowatorskie konstrukcje samochodów i samolotów. Wtedy wnosiliśmy w rozwój lotnictwa czy motoryzacji zdecydowanie więcej.

      Więc jeśli pojawi się polski samochód (w ogóle zwykły, niekoniecznie supercar) to prawie na pewno na początku będzie korzystał z cudzych podzespołów, bo opracowanie wszystkich od zera na własny koszt jest tak ryzykowne, że po prostu bliskie biznesowemu samobójstwu.

      @MiKeyCo: Na zwykły to już w ogóle nie ma szans, chyba że chcesz kilkoma polibudami bez, lub z jakimś dziadowskim budżetem, konkurować z grupą VAG i ich MQB czy MLB, gdzie ich koszt R&D wyniósł 50 miliardów baksów.
      To jest po prostu dziura nie do przeskoczenia, bo nawet, jakby nie celować w konkurencję dla VAGa i klepać jakieś małe, narodowe strucle, to zje je Dacia czy inne serie dla ludu.
      Warto tu pamiętać o tym, że ludzie nie rzucą się kupować obiektywnie gorszego auta tylko dlatego, że ma nalepkę DERAZ BOLZGA :DDD. Czyli oprócz włożenia dziesiątek miliardów w R&D, musisz jeszcze utrzymać jakość i niską, konkurencyjną cenę... Pozdro z fartem.
      @McRancor:

      U nas nie stworzy się nic kreatywnego i nowoczesnego na większą skalę, bo jest to droga przez mękę.
      Taka prawda - rozwój większości firm kończy się na tym, że właściciel ma zapewnioną przyszłość dla siebie i swoich najbliższych, albo chociaż lepszy byt. Z drugiej strony, żeby wojować z koncernami, musiałby dużo zaryzykować albo wiecznie poszerzać działalność, a do tego potrzeba kolejnych wyrzeczeń i większej wiedzy niż odbieranie telefonów na roboty czy zamówienia w miasteczku i powiecie. To jest właśnie ten wielki próg, ten szklany sufit, powyżej którego wypływasz z zatoczki o nazwie małe JDG z kilkoma pracownikami na rynek większych graczy, którzy mają większe zaplecze i mogą sobie nawet pozwolić na dłuższe konkurowanie ceną.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_Bzoma: Mamy takich wizjonerów - śmiem twierdzić że w nowoczesnej inżynierii mamy naprawdę jednych z najzdolniejszych młodych ludzi - tylko że już ze słabym angielskim bez trudu znajdą lepsze warunki na zachodzie, nawet bez konieczności przeprowadzki...

      Przez 10 lat doświadczenia zawodowego poznałem kilku gości super wybitnych - zdolnych zmieniać świat. Obecnie jeden zmienia świat w Szwajcarii, drugi w Berlinie, trzeci walczy z betonem na uczelni w Polsce (z marnym skutkiem), a czwarty rozkręca biznes w Chinach. Kolejna banda zdolniachów pracuje dla zagranicznych firm. Poza tym jednym na uczelni nikt nie ma z polską jakoś wiele wspólnego. No chyba że rozliczanie podatku, albo zameldowanie się liczy...

      @tellet: Pewnego dnia, pracując dla amerykanów, pojąłem dlaczego Elon Musk nie zrobiłby tego co zrobił, w Polsce. To jest mniej więcej to o czym piszesz. Smutne, ale z drugiej strony - cieszmy się że chociaż możemy swobodnie pracować gdzie chcemy, a nie jak 30 lat temu...

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet:

      Warto tu pamiętać o tym, że ludzie nie rzucą się kupować obiektywnie gorszego auta tylko dlatego, że ma nalepkę DERAZ BOLZGA :DDD

      I właśnie tu jest klucz wielkopolskiej drogi do niepodległości. Ludzie zaczęli pomimo lepszych banków pruskich - zakładać swoje "gorsze". Zamiast kupować maszyny parowe od Kruppa - kupowali u Cegielskiego.

      Chcieli ponieść pewną ofiarność, bo widzieli cel tej ofiarności. Teraz i masy i elity cel mają tu i teraz/obecna kadencja.
      Faktycznie na tym nie da się zajechać. Nigdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      ak już pisałem, ścigać się warto w nowych dziedzinach. Wokół motoryzacji to m.in. pojazdy autonomiczne czy obecnie elektyczne.
      @MiKeyCo: to akurat dobrze napisane. "stara" motoryzacja ma już tyle niezwykłych rozwiązań, że cokolwiek zrobimy, to wyjdzie drożej i gorzej od konkurencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarek_Bzoma: Tyle, że wtedy nie dało się tak szybko porównać cen. Teraz natomiast jak ktokolwiek zaczyna robić coś lokalnego, to zaraz oczekuje wielkiej kasy za biało-czerwoną nalepkę, a tak się niestety nie da...

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: Dobre bo polskie.png

    •  

      pokaż komentarz

      @barto1022: ile widziałeś rimacow albo pagani na ulicy ? orientujesz się jaka skala sprzedaży? i jakie koszty poniesione na wyplucie tego na ''rynek''.... praga czy ty widziałeś auto osobowe praga wyprodukowane po 1950? wez zejdź na ziemie... nawet pagani to jest składak, jeśli już to TESLA albo Koenigsegg, ale ze tym stoją wywrotki $$$

    •  

      pokaż komentarz

      DERAZ BOLZGA

      @tellet: I po co mieszasz kwestie ideologiczne? Musisz to z siebie wyrzucić? Nikt nie używał takich argumentów więc zwalczasz chochoła.

      Jedną z podstawowych zasad cybernetyki czy choćby strategii jest, że jeśli chcesz dogonić obiekt w ruchu to nie zdąrzasz w miejsce gdzie się znajduje, lecz w miejsce gdzie będzie za x czasu. Więc zmierzasz do miejsca, gdzie go nie ma... ale będzie lub chciałby być.

      W motoryzacji zmierzać należy ku tym technologiom, których koncerny motoryzacyjne jeszcze nie mają. Podałem przykłady dla motoryzacji: choćby pojazdy autonomiczne - technologia do wypracowania i nikt jej jeszcze nie ma w pełni, tylko prototypy na różnych fazach rozwoju. Na to potrzeba pieniędzy i mózgów. I ktoś to musi zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo:

      I po co mieszasz kwestie ideologiczne?
      Nie ideologiczne, tylko tak to wygląda- dopłaty do gier patriotycznych kojarzysz? To jest to samo - cyk biało-czerwona nalepka i już producent oczekuje że zarobi na takim czymś +50%.

      W motoryzacji zmierzać należy ku tym technologiom, których koncerny motoryzacyjne jeszcze nie mają.
      Czyli jeszcze lepiej- celujesz ponad to miliardowe MQB volkswagena. Pozdro ze zrealizowaniem tego w salce jakiejś polibudy, gdzie jakieś urządzenia jak już są, to są trzymane pod kluczem w gablotce, żeby ew. pokazać je świeżakom na pierwszym roku, z czego w teorii mogą skorzystać. No i kasa- ile grantów naukowych chcesz przeznaczyć na coś takiego? Bo chyba więcej niż te uczelnie łącznie dostały.
      AMZ czy tam inne FSO ze swoją syrenką z rozbebeszonego Opla Adama i Fiata 500 nie ma jakiegokolwiek podejścia, podobnie jak wszystkie te ulepy, niczym z LEGO, złożone z rozmontowanych aut innych koncernów...

    •  

      pokaż komentarz

      @Wujek_Fester: Dziesiątek? Raczej tysięcy. Nad głupim panelem z przyciskami pracuje kilkanaście osób.

    •  

      pokaż komentarz

      @tata_wariata nie rozumiem o czym mówisz. Arrinera nie jest kierowana do tego samego odbiorcy co tesla. Pagani ma tylko silnik od AMG, podobnie jak arrinera od gm. A Praga produkuje małe samochody sportowe i nawet wyścigowe pod spec. Użyj Google

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: Dobra, masz rację. Niech będą tylko montownie, sady jabłeczne i import śmieci przechowywanych w chmurze. Nic się nie da zrobić i należy powołać komisję, która to udowodni i przygotuje odpowiedni raport. Wszystko bardziej skomplikowane niż śrubokręt importujmy. #jpdl

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: A masz kasę? To dej. Co to dla ciebie, kilkadziesiąt miliardów na jakąś tam płytę podłogową, potem kolejne kilkadziesiąt miliardów na silnik, w którym z litra możesz wyciągnąć ponad 100KM i który nie żre paliwa jak głupi. Następnie jeszcze tylko kilkadziesiąt miliardów na różne duperele jak układ jezdny, komfort, infotainment etc.
      Łącznie kilkaset wielkich baniek, na inwestycję o ryzyku tak zajebiście wielkim, że amber-gold w spółce z ArtB, w której właścicielem jest B. Madoff, to jest pikuś w porównaniu z tym tworem.
      Co to dla ciebie?
      Dalej żyjesz w początku XX wieku, gdzie każdy mógł sobie w szopie zbudować silnik spalinowy i był okrzyknięty wynalazcą, bo go to nie zabiło przy pierwszym odpaleniu...

    •  

      pokaż komentarz

      A masz kasę? To dej.

      @tellet: Czy umiesz czytać ze zrozumieniem? Gdzieś napisałem, że musimy mieć własny samochód? Czy też, że możemy mieć jeśli się postaramy, że w ogóle jest to w zasięgu. Że cały ten fatalistyczny determinizm "siem nie da" wynika tylko z samoograniczeń i wymyślania na siłę argumentów przeciw robieniu czegokolwiek.

      Zmieniasz przedmiot dyskusji czyli walczysz z chochołem. Na siłę wymyślasz argumenty, byle udowodnić, że niby się nie da, bo nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Bo w obecnej sytuacji ekonomicznej: kraju, przedsiębiorców, etc. się nie da. I żadne pozytywne myślenie nie zastąpi wywrotek baksów, które trzeba włożyć w taki interes. Tak jak pisałem- Ty sobie dalej żyjesz w czasach, gdy włożenie dwóch cylindrów do metalowego bloku, wlanie tam nieoczyszczonej nafty i zestrojenie wszystkiego płaskim kluczem, po czym sprawienie, że to co do niego się wlało, zamieniało się w obrót przyczepionego do tych cylindrów wału, to było wielkie osiągnięcie, umożliwiające założenie własnego przedsiębiorstwa.
      Niestety, te czasy już nie wrócą- dlaczego, opisałem w komentarzu wyżej. Możesz sobie myśleć inaczej, ale bez naprawdę ogromnej góry kasy (PKB Polski to 524mld USD, a potrzebujesz coś koło połowy tego), nic poza rozwaleniem tej kasy na wały, nie osiągniesz...

    •  

      pokaż komentarz

      Bo w obecnej sytuacji ekonomicznej: kraju, przedsiębiorców, etc. się nie da

      @tellet: Tak, nic się nie da. W narodowej strategii rozwoju przyjmijmy stałe zwiększanie areału pól i sadów, żeby zapewnić rozwój. Napisz do rządu, że ulgi podatkowe, które przyjęli dla high-tech i R&D są bez sensu, bo trzeba inwestować. Nic się nie da. Napisz też do naiwnych korpo, które lokują R&D u nas, choć to nazwa często na wyrost, że to bez sensu.. W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z takim wykształceniem. Importujmy za to śmieci, żeby puścić je z dymem albo zakopać. Nie da się rozwijać żadnej działalności, bo trzeba inwestować. Usiądźmy i płaczmy. #jpdl #nosacz

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: No... Jak tam, przelew ze spółki PGE EJ 1 już dotarł? Czy może czekają na dywidendę od zysków? xDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: Czyli już zaczęły się wycieczki osobiste? (-‸ლ)

      A tobie chociaż Prusaki płacą, że tak dbasz by polnische schweine nie rozwijali gospodarki oraz nie przestali być montownią czy rynkiem zbytu, czy trollujesz na ich korzyść za darmo?

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Czyli przelew jednak nie dotarł? Bo jak mam inaczej odpowiedzieć, skoro usilnie chcesz mi wmówić, że stworzenie auta z autosegmentu D czy C jest możliwe w obecnych warunkach, a na jakiekolwiek argumenty typu "skąd weźmiesz ćwierć biliona dolarów?", albo "jak, po stworzeniu tego auta, rozwiniesz firmę i z kim będziesz konkurował?" reagujesz zarzutami, że sieję defetyzm i różne firmy inwestują w R&D w Polsce.
      Było mówić to ekonomistom z FSO, żeby może jednak utemperowali robotników wołających nie wiadomo jakich warunków za klepanie przestarzałych polonezów i innego gruzu, to może GM nie zostawił by tego w cholerę, ale patrz jaki przypadek - R&D na auto kosztuje znacznie więcej niż R&D na jakąś usługę czy coś mniejszego.

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli przelew jednak nie dotarł?

      @tellet: Prostactwo umysłowe z ciebie wychodzi. Sam stawiasz tezy, przypisujesz je rozmówcy a potem dzielnie zwalczasz... jeszcze robiąc insynuacje dot. rozmówcy. (-‸ლ)

      (1) nigdzie nie postawiłem tezy dot. segmentu aut ani nawet w ogóle, że to mają być nowe pojazdy. Dzielnie sam to zmyśliłeś. Ba, nawet wprost już pisałem, że nie ma mowy o projektowaniu pojazdów od zera, bo to nieopłacalne. Nawet nie czytasz co komentujesz.
      (2) zwalczałem prostactwo umysłowe, że nic się nie da. W szczególności, że niemożliwy jest rozwój organiczny tej branży albo w ogóle branż technicznych high-tech.
      (3) ale nawet jeśli przyjąć wymysł o nowych autach z segmentu supersamochodów to jest brednia. Co już wskazałem wcześniej. Udowodnił to Christian von Koenigsegg sprzedając pierwsze egzemplarze Koenigsegga CC już po 8 latach od powstania firmy. Zrobił to w wieku 30 lat nie mając nawet wykształcenia technicznego. XDDDD

      Ale nie, nic się nie da. Trzeba usiąść, pić piwo, załamywać ręce i trollować w internetach więcej wkładając wysiłku w udowadnianie że nic się nie da niż w samo działanie. "Panie, nie ma pracy dla ludzi z naszym wykształceniem." XDD

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: przecież nikt nie mówi, że nic się nie da. Są branże gdzie można uderzać. Ale tą branżą nie jest projektowanie i produkcja samochodów. To zbyt drogie, trudne i najprawdpodbniej się nie opłaci.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale tą branżą nie jest projektowanie i produkcja samochodów

      @vitek6: Panie, w żadnej branży się nie opłaca. Trzeba zainwestować, coś wymyślić, dbać o jakość a potem to sprzedać. Lepiej od razu kupić.

      Ten Koenigsegg to gupek. Nikt mu nie powiedział a sam się nie domyślił, że się nie da.

      Albo Koreańczycy. Jak gupki dynamicznie rozwijają od jakiś trzech dekad swoją branżę motoryzacyjną i zdobywają kolejne rynki. 3 dekady temu produkowali samochody gaźnikowe i nie domyślili się, że się nie opłaca rozwijać takiego przemysłu i gupki rozwinęli. Gupki nie wiedzo to gupio robio. Szkoda, że wypoka nie czytajo.

      pokaż spoiler podziwiam upór z jakim niektórzy wkładają tyle wysiłku w tłumaczenie dlaczego na pewno się nie da

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: ja nie mówię, ze na pewno się nie da tylko, ze to drogie i ryzykowne i najprawdopodobniej sie nie opłaci a wiec nikt nie chce się tego podjąć co ma odbicie w rzeczywistości bo nikt się tego nie podejmuje.

      Ale skoro to tak bardzo możliwe to dlaczego jeszcze tego nie robisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Ciekawe jak chcesz tworzyć narodowy przemysł, skoro każdy obiecujący się polski startup po paru latach "no sprzedaliśmy się zagranicznemu inwestorowi bo dobrze płaci".

      Każda duża firma która następnie weszła w fazę korporacji była wspierana przez państwo. Korporacje są kolejnym elementem wpływania na zagraniczne państwa, obok handlu, noosfery i oczywiście wpływu militarnego - także nikt nie pozwoli jakiejś Polsce na stworzenie swoich własnych molochów.

      Dawniej aby przejąć państwo, musiałeś wkroczyć zbrojnie. Dzisiaj stosuje się raczej handel (wojny celne) a nikt nie zdaje sobie sprawy, że korporacje mają coraz więcej kompetencji na koszt małych dotychczas suwerennych państw.

    •  

      pokaż komentarz

      @Phallusimpudicus: Dlaczego zmieniasz temat, w szczególności na tezy nieporuszane? W ten sposób można wałkować tematy poboczne w nieskończoność.

      Spora część startupów jest przejmowana. Taki ich los. Ale nawet te przejęte mogą być korzystne, bo pozostawiają kompetencje i pieniądze.

      Każda duża firma która następnie weszła w fazę korporacji była wspierana przez państwo. Korporacje są kolejnym elementem wpływania na zagraniczne państwa, obok handlu, noosfery i oczywiście wpływu militarnego

      Tak, zgadzam się.

      także nikt nie pozwoli jakiejś Polsce na stworzenie swoich własnych molochów.

      Nie jest to prawdą. Inaczej jako pewnik założyłbyś, że nie dochodzi do żadnych zmian w sytuacji gospodarczej w skali globalnej. A to fałsz.

      Przykładem największa korpo jaka istniała, przynajmniej w swoim czasie w porównaniu do otoczenia - holenderska Kompania Wschodnioindyjska. Znikła. Choć działała prawie 200 lat. Po tym jeszcze kilka razy dochodziło do przetasowań w globalnej gospodarce. Obecnie o prymat biją się dwa państwa, które w chwili powstania tej kompanii były prędzej pośmiewiskiem niż rywalem.

      Stawiam bardziej na procesy długoterminowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiKeyCo: Zmieniam temat bo co do głównego wątku, nie mam nic do dodania.

      Teraz procesy polskie są negatywne.
      1. demografia spada
      2. nie rozwija się żadna firma o potencjale gospodarczo-ekonomicznym (chyba że cdprojekt zamieści trojana w cyberpunku i liczymy że ktoś go zainstaluje na komputerze kontrolującym nuki - co w zasadzie się już tak jakby zdarzyło ale w Iranie)
      3. badania są przejmowane lub kończone
      4. nasi politycy prowadzą którą umiarkowany obserwator nazwałby "dziwną i niespójną z interesem narodowym" a bardziej radykalni jako "zwykła zdrada, której skutki nie są po prostu jeszcze odczuwalne przez społeczeństwo"

      5. nasz główny sojusznik traktuje nas jako narzędzie
      6. nasz główny wróg - Rosja, bardzo się cieszy z punktu 5
      7. robimy sobie wrogów w UE na cudzą korzyść (wcale nie jestem eufilem)

      8. pomijamy chyba największe zmiany w geopolityce, czyli wzrost Chin (a raczej nasz sojusznik tego chce - najpierw jedwabny szlak, niedawno g5

      Spróbuję znaleźć jakiś +
      1. społeczeństwo jest chyba bardziej "niezwalcowane" i dość mocno kulturalnie stawia się obcym wpływom
      2. Polska może po prostu zostać "pominięta" kiedy mocarstwa będą próbować walczyć - klucz to wejść do wojny (jakakolwiek będzie) jako ostatni i jako najcichszy.
      To już nie czasy kiedy główny teart wojenny to tylko głównie Europa i trochę Pacyfik. Teraz to będzie wojna która obejmie bliski wschód, Europę i być może właśnie Pacyfik i półwysep indyjski (z pominięciem oczywiście Ameryk - będą jak zawsze w komfortowej sytuacji).

      Dla Rosji proces to
      1. Arktyka jak tak dalej pójdzie, będzie 95% rosyjska - mają i rozbudowują narzędzia nacisku militarnego, podczas gdy USA olewa ten temat

      Jakikolwiek wzrost znaczenia Polski może się odbyć tylko po popełnieniu błędów przez naszych przeciwników - o ile wykorzystamy ich błędy, co się nie stanie za sprawą naszych aktualnych dosłownie gównoelit (ludzie którzy trzymali władzę w ostatnich dekadach)

  •  

    pokaż komentarz

    Co za stek bzdur, chciałbym zobaczyć na własne oczy tę dzinnikarzynę co to stworzyła ten artykuł. zapytałbym się go czy tak za darmo wypluł z siebie te banialuki czy raczej mu zapłaciła zwijająca się Arrinera w ramach robienia dobrego pijaru swoim szefom na poczet zakładania kolejnych firm produkujących marzenia za cudze pieniądze?

    Choć w sieci pojawia się dużo opinii mówiących, że Arrinera jest ściemą, to osobiście jestem daleki od takich ocen. Być może idealizuję świat, ale uważam, że projekt był w pełni szczery, a to, co się stało, było zderzeniem z rzeczywistością i z ciężkim tematem finansowania.

    Piszesz o firmie co to systematycznie okłamywała wszystkich co do seryjnej produkcji, która zawsze miała rozpocząć się już za rok, co do podpisanych umów z innymi podmiotami, co do rzekomej ilości sprzedanych aut i te rewelacje zawsze były skorelowane z kolejnymi emisjami akcji? Piszesz o firmie co to nie miała innego modelu finansowania niż sprzedaż akcji frajerom, drobnym inwestorokom z NewConnect? Piszesz o firmie, która ewidentnie opłacała płatnych troli piszących na jedno kopyto peany na cześć marki w mediach społecznościowych oraz sprzedajnych dziennikarzy w magazynach motoryzacyjnych (vide ten artykuł)? Piszesz o firmie, która przez cały okres swojego istnienia zatrudniała na stałe tylko członków zarządu? I w końcu o firmie co to nie miała jakiegoś swojego naczelnego inżyniera/biznesmena/marzyciela, który to wszystko rozkręcił i ochoczo opowiadał o tym mediom jak w każdej innej marce (Cizeta, Lotec, Koenigsegg) tylko jakichś tajemniczych dyrektorów i managerów co to bardzo nie lubili pokazywać się przed kamerami?

    Prawdę mówiąc, uważam, że i tak sporo dokonali. Początkowo był projekt, który zakrawał na miano repliki, a skończyło się całkiem niezłym wozem, który osiągał dobre czasy na torach i nawet został pochwalony na festiwalu prędkości w Goodwood.

    Buhahahaha. Zrobili bodajże dwa torowe kitkary. Dajcie mi 100-200 tys. euro i spokojnie zamówię sobie takie dwa w specjalistycznych firmach w UK pasujące pod zaprojektowaną budę. Zrobili samochód torowy, nieporównywalnie tańszy i prostszy od samochodu drogowego. W takich wozach ujdzie, że coś trzeszczy, że coś jest źle spasowane, że pewne elementy zużywają się tak szybko, że trzeba je wymienić po jednym wyścigu, a nieserwisowany samochód rozleci się totalnie po 10k kilometrów. Oczywiście do pewnego stopnia i nikt nie chciałby się ścigać takim wozem cały sezon, ale pokazać się na torze prasie i zrobić kilka kółek można. Zrobili całkiem dobry wóź??? A skąd autor wie, że całkiem dobry bo nikomu nie było dane go poważniej przetestować ani zbyt dokładnie przyjrzeć się szczegółom konstrukcji. i w końcu ten Goodwood, który nie jest prawdziwym torem, nikt nie ściga się na poważnie, wyniki są totalnie nieadekwatne do możliwości samochodów, a wygrywają tam tylko weterani co dobrze znają trasę.

    Firma, która chce zrobić „wała”, nie poświęca się tak bardzo, nie wydaje pieniędzy na realny rozwój i nie pojawia się w Goodwood. Nie nazwę Arrinery ściemą, bo nią nie jest.

    A już na pewno nie firma, która żyje ze sprzedaży marzeń na giełdzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Arrinera to przykład talentu i determinacji młodych inżynierów i pomysłodawców, którzy robili, co mogli.

    I swoje (za)robili, w milionowych ilościach.

  •  

    pokaż komentarz

    Cykl życia każdego wspaniałego polskiego projektu w gównomediach:

    1. Wspaniały polski projekt podbija świat.
    2. Wspaniały polski projekt zaprzepaszczony.

    Powtarzać do końca świata, okresowo podmieniając projekty.

  •  

    pokaż komentarz

    Co się stało z Arrinerą?

    Niech zgadnę. To samo co z Fabryką Samochodów Elektrycznych im. Morawieckiego?

    źródło: i.wpimg.pl

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna