•  

    pokaż komentarz

    Ciekawą rzeczą w tym temacie jest powszechna wiedza iż wideorejestratory mierzą prędkość tylko samych siebie i nie potrafią zmierzyć ani odległości ani prędkości auta z przodu a ostatnio miałem możliwość pojeździć Mercedesem actrosem i on ma coś co się nazywa adaptive Cruise Control i wtedy na wyświetlaczu pojawia się informacja na bieżąco monitorująca stan rzeczy w jakiej odległości przed tobą znajduje się samochód w metrach i jaką prędkością porusza się ten samochód więc ciekawi mnie to dlaczego Mercedes ciężarówka umie takie coś zmierzyć a gówno wideorejestratory nie... celowe?

    •  

      pokaż komentarz

      @Trabant777:

      celowe?

      Jak najbardziej. Jeśli przyjrzysz się naszemu systemowi prawnemu oraz postępowaniu urzędasów różnego szczebla, to dostrzeżesz bardzo dużo parszywego, postkomunistycznego, śmierdzącego ścierwa znanego jako UZNANIOWOŚĆ

      Zamiast prostych, jasnych i logicznych zasad mamy rozbudowane kodeksowe buble i powszechne naginanie/naciąganie prawa. A nad tym wszystkim stoją urzędasy mające dużą moc sprawczą i sporo zależy od ich widzimisię. Nie dostaniesz pozwolenia na broń, jeśli komendant UZNA, że Ci się nie należy (bo nie!). Nie wytniesz drzewa, jeśli urzędnik UZNA, że nie możesz (bo nie!). I tak dalej, i tak dalej.

      Kiedyś to się nazywało "swobodne uznanie", ale forsują teraz "uznanie administracyjne", bo to nazwa pasująca do państwa prawa, a nie państwa socjalistycznego. Serio. Oni naprawdę myślą, że zmiana nazwy załatwi problem XD

      Ale po co ja to piszę. Debilne rejestratory dlatego właśnie są niedokładne, żeby to policmajster mógł sobie uznawać lub nie, że za szybko jedziesz. A że Ty jechałeś 120, a on się rozbujał do 160 i to nagrał debilnym rejestratorkiem - to już niestety taki urok naszego chlewa ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Trabant777: Jeśli się nie mylę to system mercedesa to nic innego niż dalmierz laserowy który porównując w czasie rzeczywistym odległość i prędkość (Mercedesa) oblicza prędkość.
      Sam pomiar prędkości auta którym się poruszasz jest niedokładny ( u jednych mniej u innych więcej ), więc podawanie prędkości auta poruszającego się przed tobą też jest orientacyjne.
      Natomiast jeżeli coś jest orientacyjne to nie może służyć do takich czynności jak sprawdzanie prędkości przez Policję.

    •  

      pokaż komentarz

      podawanie prędkości auta poruszającego się przed tobą też jest orientacyjne.
      @BigFeet: To troche jak prędkość w samolocie mierzona względem otaczającego powietrza. Na użytek tempomatu wystarczy a nawet jest lepsza niż bezwzględna prędkość. Na użytek kontroli się nie nadaje

    •  

      pokaż komentarz

      @BigFeet tak ale odległościomierz powinien być obowiązkowy bo mimo że jest to niedokładnie to jest dokładniejsze niż oko policjanta któremu zależy na wystawianiu mandatów aby kasa się zgadzała...

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast jeżeli coś jest orientacyjne to nie może służyć do takich czynności jak sprawdzanie prędkości przez Policję.

      @BigFeet: oczywiście, że w Polsce jak najbardziej może. U nas jest zasada uznaniowości a więc wystarczy, że policjant uzna, że przekroczyłeś prędkość nawet na podstawie lipnego pomiaru to dostaniesz mandat i jedyne co ci zostaje to sąd, który co prawda uzna pomiar za nie ważny a zamiast mandatu dostaniesz niższą grzywnę.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      Sam pomiar prędkości auta którym się poruszasz jest niedokładny
      @BigFeet:
      Akurat pomiar prędkości auta dokonywany przez złącze diagnostyczne jest bardzo dokładny, niedokładne to jest wskazanie prędkościomierza, który według normy homologacyjnej nie może "mylić się" na minus, więc producenci wolą celowo zawyżać wskazanie (na przykład na wypadek gdyby kierowca założył większe opony niż fabryczne). Porównaj sobie prędkość wskazywaną przez zegary z prędkością odczytywaną przez interfejs z modułu ABS albo ECU silnika (zakładając, ze auto posiada właściwe opony) oraz prędkością z GPS (porządnego, nie z komórki). Prędkościomierz będzie zawyżał a wartość z dwóch pozostałych będzie prawie równa. Do tego mówimy tutaj o ciężarówce a ta musi mieć bardzo dokładny odczyt prędkości do tachografu.

    •  

      pokaż komentarz

      @BigFeet: AFAIR to nie laser tylko ultradźwięki i/lub analiza obrazu z kamery

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli się nie mylę to system mercedesa to nic innego niż dalmierz laserowy który porównując w czasie rzeczywistym odległość i prędkość (Mercedesa) oblicza prędkość.

      @BigFeet: Te systemy opierają się zwykle na 2 czujnikach - radarze do średniego zasięgu i kamerze do większego. Te systemy zwykle używają obu czujników na raz - rozwiązań jest sporo. Lidar też jest używany, ale raczej do systemów wykrywania przeszkód w bliskim otoczeniu. Wszystkie systemy tempomatów adaptacyjnych mają informacje o odległości, nie wszystkie je wyświetlają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trabant777: Pół szyby i pół zderzaka w obecnych samochodach pokrywają czujniki, radary i inne cuda, dzięki którym samochody potrafią jeździć półautonomicznie, a niektóre w pełni, a nowe wideoradary nie dość, że obraz mają gorszy niż pierwszy lepszy wideorejestrator z Chin, to jeszcze jeszcze nie potrafią precyzyjnie mierzyć prędkości samochodu jadącego przed radiowozem.

    •  

      pokaż komentarz

      @VioleJyuGrace: Przerabiałem uznaniowość w sądzie. Słowo policjanta przeciwko mojemu. Pomimo iż on sam gubił się w zeznaniach (prawie 8 miesięcy po fakcie), a świadek, czyli drugi pies, który gówno widział bo cały czas siedział w suce i jarał szlugi (oczywiście orzełek nad czołem), i jedyny jego kontakt ze mną był gdzieś po 10 minutach od zdarzenia. Pomimo użytych argumentów że rejestrator nie identyfikuje auta a poza mną na drodze były 2 inne auta przy okazji zasłaniające mnie kompletnie a sam pomiar był prawie z 400m i całej masy innych racjonalnych dowodów, to nic z tego nie przemówiło do orzekającej wyrok, bo ona to w zasadzie się mało zna na ruchu drogowym (pewnie fizyce i logice także), zeznający policjant z zasady ma rację a ja choćbym stanął na głowie to jej nic nie udowodnię. Mniej więcej taka była retoryka, bo z 3ech aut wybrali sobie akurat takie, które obligatoryjnie musi zap@##@??ać i choćby skały srały to Ci dla zasady dop@@?@%?imy.

    •  

      pokaż komentarz

      @jagoslau: jest i obowiązkowe szukanie dziury w całym. Trzeba naprawdę sporo samozaparcia by zostać zatrzymanym za prędkość. Ale z drugiej strony rozumiem, że to całe czepialstwo to troska o bezpieczeństwo na drogach - kibicuję, i mam nadzieję, że przyczyni się to utemperowania zap?%@$?!aczy.

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego Mercedes ciężarówka umie takie coś zmierzyć a gówno wideorejestratory nie... celowe?

      @Trabant777: Jednym z warunków przetargu na wideorejestratory było to, że mają to być urządzenia w pełni pasywne.
      Czyli nie mogą emitować ani żadnego promieniowania radarowego ani laserowego - w celu niemożliwości wykrycia tego antyradarem.
      Ten warunek eliminuje systemy oparte o cokolwiek innego niż zwykłą kamerę i pomiar prędkości radiowozu.

      I oczywiście dokładność pomiaru zależy od tego czy policjant jedzie z dokładnie tą samą prędkością co pojazd mierzony.
      Wg. sądu tak jest zawsze ponieważ każdy policjant przechodzi godzinne szkolenie na którym jest to powiedziane.
      Wg. mnie rzadko tak jest i analizując obrazy z kamer (publikowanych przez samą policję) nie raz widziałem pomiary zawyżone o nawet 40-60km/h

    •  

      pokaż komentarz

      @Trabant777: 2100 w cztery godziny. Tak okrada się niewolników...

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: Producenci zawyżaja również dlatego bo regulacje prawne u nas nakładają na nich obowiązek by predkosciomierze zawyżały wartości, auta z USA chociażby takich bubli nie mają

    •  

      pokaż komentarz

      Ale po co ja to piszę. Debilne rejestratory dlatego właśnie są niedokładne, żeby to policmajster mógł sobie uznawać lub nie, że za szybko jedziesz. A że Ty jechałeś 120, a on się rozbujał do 160 i to nagrał debilnym rejestratorkiem - to już niestety taki urok naszego chlewa ¯_(ツ)_/¯

      @jagoslau: i najlepsze jest to, że jak nie przyjmiesz mandatu, to sprawa trafia do sądu, i w sądzie nie dowodzisz, że pomiar jest nieprawdziwy i nie należał Ci się mandat, tylko ustalą ile jechałeś i tyle Ci wp!!$!%#ą + koszty sądowe.
      To jest farsa, i niech nie p!!$!%#ą, że grupa speed dba o bezpieczeństwo, oni po prostu chcą sobie na legalu pozap%??@!$ać, i przy okazji walić mandaty, dlatego jeżdżą w miejsach, w których można przekraczać prędkość o duże ilości, tak aby mandat był jak największy wraz z najlepiej utratą prawa jazdy. To jest j!%#na farsa za nasze pieniądze
      Ostatnio, grupa speed latała po trasie którą o 10 lat jeżdżę do pracy, ok. godziny 6! rano widziałem nieszczęśnika którego przydybali na 50, zero ruchu praktycznie samochodowego, pieszego, to o co oni dbają?

    •  

      pokaż komentarz

      @wernisaz_w_luwrze:

      Trzeba naprawdę sporo samozaparcia by zostać zatrzymanym za prędkość.

      A wcale nie. W Policji mamy coś takiego jak statystyki, wyznaczone cele i presja na wyniki. Nie wyrobienie normy oznacza problem.

      Wiktor Suworow w swojej książce (chyba "Żołnierze Wolności"?) opisywał m.in. epizod służby w żandarmerii wojskowej. Mieli normę 55 zatrzymań - i żeby ją wypełnić, na samym początku zawzięcie polowali na każde uchybienie w regulaminie typu niezapięty guzik. U każdego dało się do czegoś doczepić, jeśli było trzeba - poza totalnymi cwaniakami, którzy wszystko mieli na glanc (ale takim odpuszczali od razu).
      Dopiero pod koniec normy (koło 50-tego) zaczynali normalną, "ludzką" kontrolę i zatrzymywali tylko tych, którzy naprawdę coś ostro spaprali albo byli pijani. Na drobnostki przymykali oko. Po 56-57 zatrzymanym odpuszczali całkowicie - norma przekroczona, ale nie za bardzo (bo podniosą).

      Wypisz, wymaluj - polska policja. Gdy widzę lub czytam artykuły o mandatach (np. ten albo ten albo ten), przed oczyma staje mi ów fragment książki Suworowa. Ostatnio zrobiła się potężna awantura i zabroniono tworzenia jakichkolwiek norm mandatowych. Czas pokaże, czy działanie było skuteczne - skoro do tej pory limity i kary były nieformalne, to trudno będzie to wyplenić.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: > To troche jak prędkość w samolocie mierzona względem otaczającego powietrza. Na użytek tempomatu wystarczy a nawet jest lepsza niż bezwzględna prędkość. Na użytek kontroli się nie nadaje

      Tak! Ja ta historia z pasażerskim samolotem który pokonał barierę dźwięku :D Oni lecieli z bardzo szybkim wiatrem, więc wg. wiatru 800 km/h a wg ziemi ponad 1300 :D

  •  

    pokaż komentarz

    Jestem pierwszy za j$$@niem piratów drogowych na obwodnicy, ale wlepianie mandatów tuż za przekreslonym znakiem ekspresowka to k$@?!!!o

  •  

    pokaż komentarz

    Tak z ciekawości:
    Ręka w górę, kto z kierowców przypomina sobie, żeby choć jeden dzień jeździł zgodnie z przepisami i nie złamał tego dnia żadnego przepisu (dzień egzaminu na prawko nie liczy się).

  •  

    pokaż komentarz

    Moja historia, czasy kiedy były modne nieoznakowane Opel Vectra, kiedy człowiek miał jeszcze cb radio.
    Ostatnie światła przed ekspresowką, zapaliło się czerwone, ja ustawiam się na prawym pasie jako pierwszy, za mną Opel Vectra, który wyjechał ze stacji benzynowej. Na lewym pasie jakiś samochód.
    Zapala się zielone, tak więc pełny gaz, auto na lewym pasie zostaje w tyle, Opel za mną się trzyma, osiągam ok125km/h i koniec, Opel jedzie za mną pewien czas i mnie wyprzedza. Ja mając go już z przodu zauważam że ma antenę cb, tak więc," Mobliki z opla co mnie wyprzedziliscie, myślałem że to miesiączki tak więc nie przekraczam predkosci", a oni na to podnieśli z tyłu auta tablice z napisem Policja, tak na krótko, ok. 3 sekundy i pojechali sobie dalej. Więc jeszcze raz za gruszkę i mówię, "Sorki, nie było tematu"
    Policjanci ani słowa nie powiedzieli z cb, a jak mnie wyprzedzali, tak się zakamuflował że nie poznałem

  •  

    pokaż komentarz

    Zobaczcie na jakim oni przybliżeniu na kamerze jeżdżą. To wszystko potem trafia do sądu jak nie przyjmiesz mandatu i "biegły" ruchając wszystkie elementarne zasady fizyki i matematyki przyklepuje te ich pomiary. Sędzia się gówno zna i wierzy biegłemu bezgranicznie. Tak działa ten super system.
    U nas pomiar zamiast na 500-800 metrów jest robiony z gazem w podłodze na stu metrach i potem są takie a nie inne wyniki...

    •  

      pokaż komentarz

      @UsZ_: Tak długo jak prędkość biorą z tzw. chuja, czyli mierząc swoją prędkość, a filmując kogoś daleko przed sobą, tak nigdy nie będzie do nich szacunku.
      Ogarnijcie - patrzę się na żarówkę i mówię że tam płynie 240V, a za ścianą typ pedałuje na rowerze podpiętym do dynamo xD
      Albo usłyszałem huk obok imprezy z balonami i petardami, a stwierdzam że to model S&W 500, poproszę wezwać AT bo jest uzbrojony przestępca.
      Co tam jeszcze jest? Mamy/babcie mówiące, że im zimno, więc lepiej żebym założył tą bluzę na te 25C bo zmarznę.
      Taka logika bagietmajstrów...

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: @UsZ_: nie no trzymajcie mnie! Jest pomiar z kilkuset metrów to beczycie, że za daleko, jest bliżej to beczycie, że za blisko. Ile razy jadąc przepisowo został Wam wręczony mandacik? Nie raz i nie dwa mierzony byłem iskrą czy innym wynalazkiem lub radiowozem siedzącym mi na zderzaku i wiecie co wykopki? ANI RAZU nikt nie próbował mi wcisnąć kitu, że przekroczyłem prędkość. Nie znam też nikogo, kto miałby taką sytuację. Zap@%$?%$acie jak ułomni a później płacz bo płacić trzeba ( ͡° ͜ʖ ͡°) i te żałosne tłumaczenia pseudokierowców jak się ogląda drogówkę :D Życzę Wam szybkiego uzbierania 24 ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @nadsztygar: Ale nie mówię żeby nie łapać czy nie mierzyć. Tyle tylko, że taki pomiar jest ściągnięty z powietrza - żeby jeszcze właśnie to było jakoś radarowo robione- wtedy faktycznie prędkość pojazdu+radarowo obliczona odległość samochodu na którym jest robiony pomiar w jednostce czasu i cześć, masz dobry wynik, gdzie jedynym założeniem do spełnienia jest to, żeby prędkościomierz bagietowozu był dobrze ustawiony.
      Bo na razie to działa na takiej zasadzie, że równie dobrze można posadzić trzeciego w samochodzie, liczącego na oko, odległość na podstawie ilości słupków pikietażowych pomiędzy tobą a bagietami- no liczenie z dupy.
      Tak samo w przypadku wideorejestratorów - masz tu tyle założeń do spełnienia, że głowa boli:
      1. Bagieciarz musi bardzo dobrze trzymać odległość od pojazdu. Pozdro z utrzymaniem stałej odległości od pojazdu oddalonego o 400-500m, czy z ilu metrów mierzą
      2. Bagieciarz musi ocenić (jeee, uznaniowość!), czy pomiar (samego siebie) jest dokonywany prawidłowo.
      Przykłady:
      a. redukujesz z 5 na 4 i hamujesz silnikiem bez zapalenia świateł stopu, bagiety się do ciebie powoli zbliżają - dopóki się nie ogarną (a wiemy jakich asów mamy w policji), jadą cały czas ze stałą prędkością. Rozbieżność...
      b. Lekko muskasz hamulec, żeby zapaliły się stopy, jednocześnie przyspieszając. Bagiety zwalniają, bo przecież w ich ocenie wizualnej (znów - ocena WIZUALNA, w XXI wieku, gdzie auta same się prowadzą i trzymają odległość na podstawie RADARÓW! TAKICH ELEKTRONICZNYCH!), twoje auto zwalnia. Znów rozbieżność...
      3. Nie można dawać zbyt dużego zoomu, żeby ew. dowód wykroczenia nie był zbliżeniem na dupę twojego auta, bo wtedy nic z oceny odległości. Bagiety tego nie lubią, bo wtedy widać, że filmują z najazdu, bo przy tak kręconych filmikach raz dwa pokazujesz sądowi na czym polega efekt vertigo i dlaczego ostry zoom wprowadza kolejne rozbieżności w pomiarze <picrel>

      Ale potem wejdzie taki @nadsztygar - powie że c#!!$ się wszyscy znają, pewno łamią przepisy, upalają auta i rozjeżdżają małe dziewczynki i matki w ciąży na pasach, pożyczy każdemu 24 punktów, powie że iskra z muszką i szczerbinką oraz stożkiem fali jak komin elektrociepłowni jest dokładna i uzna dyskusję za wygraną...
      No normalnie gołąb i szachy...

      GIF

      źródło: dslrvideocollege.com (6MB)

    •  

      pokaż komentarz

      @nadsztygar nie rozumiesz. Chodzi o to że pomiar ma być robiony na odcinku kilkuset metrów i z zachowaniem stałej odległości. A nie jak u nas, że z najazdu na stu metrach i z maksymalnym zoomem. Edit: nigdy mandatu nie dostałem jako kierowca

    •  

      pokaż komentarz

      @UsZ_
      @tellet no ale też nie można mówić, że bagiety za wszelką cenę chcą doj?@%ć mandat. Owszem, ustawianie się 50 metrów przed wyjazdem z terenu zabudowanego to sk%@@ysyństwo ale prawda jest taka, że nikt nie łapie nikogo za przekroczenie o 15km/h na autostradzie czy ekspresówce. Nie wiem ile jezdzicie za granicą ale zauważcie, że Polscy kierowcy np w Czechach wyjeżdżając w ograniczenie zwalniają to czemu w Polsce na siłę gna się bo według naszej interpretacji "tu wolno". Drugi przykład, w germanistanie na remontowanych odcinkach autostrady wszyscy jak jeden mąż jadą 60km/h, dlaczego? Bo na większości takich odcinków nastawiane są fotobudki.. tylko u nas płacz bo trzeba zap%!@$?$ać. Nie doczekam chyba kultury na naszych, bądź co bądź co raz to piękniejszych drogach. A bagiety były, są i będą. Jak będziecie jeździć w miarę przepisowo to się bie doczekacie spotkania z nieoznakowanym.. pozdro Mirki

    •  

      pokaż komentarz

      @nadsztygar: Tak wiem, argumentum ad anazachodzietojeżdżum - pewno dlatego tam jeżdżą spokojnie, bo autostrady i krajówki nie przechodzą przez jakieś Częstochowy i inne miasteczka bez obwodnic, a cały kraj można pokonać na tempomacie ustawionym na 130, a nie np. na jednej z ważniejszych dróg, krajowej siódemce, od lat masz światła z pipidówami, które blokują ruch na 4 pasach, bo jedno auto na pętli może czekać. Inna sprawa, że na 80 przy dwóch pasach też różnie jeżdżą.

    •  

      pokaż komentarz

      @UsZ_: żeby wygrać tak prostą sprawę trzeba by powołać własnych biegłych najlepiej z tytułami naukowymi albo zlecić ekspertyzę producentowi urządzenia. Koszta idące w grube tysiące ale takie są właśnie bariery żeby coś ugrać w wolnych sądach.

    •  

      pokaż komentarz

      @sicknature: dokładnie, tak wygląda rzeczywistość...

    •  

      pokaż komentarz

      Drugi przykład, w germanistanie na remontowanych odcinkach autostrady wszyscy jak jeden mąż jadą 60km/h

      @nadsztygar: Nie dostrzegłem tego gdy ostatnio jechałem przez Niemcy, z reguły wszyscy jechali szybciej. Może nie bardzo szybko ale na pewno nie 60.

Dodany przez:

avatar wesolymuzykworkiestrzezycia dołączył
455 wykopali 10 zakopali 29 tys. wyświetleń
Advertisement