•  

    pokaż komentarz

    Siostrzeniec mojej prababki był więźniem obozu Mauthausen-Gusen. Dorwali go podczas łapanki na ulicach Warszawy, gdy miał 15 czy 16 lat. Padł tam ofiarą m. in. eksperymentów pseudomedycznych. Przeżył obóz i powrócił do rodziny, ale jego organizm był tak skrajnie wyniszczony, że zmarł w kilka miesięcy później. Wcześniej jednak zdążył zarazić swą siostrę, co było z kolei później przyczyną jej zgonu kilka lat po wojnie. Dziewczyna zdążyła wyjść za mąż, osierociła małe dziecko. Ich ojciec, szwagier mej prababki, skądinąd Rosjanin, zmarł podczas okupacji, ale okoliczności nie znam.

    Siostra prababki żyła do lat '60, na dosłownie kilka lat przed śmiercią wyszła ponownie za mąż.
    Ów więzień Mauthausen-Gusen to widoczny na poniższym zdjęciu chłopczyk, z tyłu stoi jego ojciec, po lewej zaś siostra mej prababki wraz z córką, ową opisywaną, zarażoną gruźlicą dziewczyną.

    źródło: IMG_20140829_182054.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    I tak należałoby zrobić z Auschwitz - sprywatyzować, zatrzeć ślady - może jakąś tablicę pamiątkową postawić.Ile problemów by się samoistnie rozwiązało...

    Trzeba z Żywymi naprzód iść,
    Po życie sięgać nowe:
    A nie w uwiędłych laurów liść
    Z uporem stroić głowę!

Dodany przez:

avatar HaHard dołączył
9 wykopali 0 zakopali <1 tys. wyświetleń
Advertisement