•  

    pokaż komentarz

    Najlepsze w tym wszystkim jest to że patowyborcy myślą że będą mieli te 4 koła a ceny zostaną takie jak teraz i sobie nakupują pełne koszyki. Szkoda mi tych ludzi strasznie ale zarazem podziwiam że można żyć bez używania mózgu.

    •  

      pokaż komentarz

      @intri ci sami patowyborcy myślą też, że małe firmy w których teraz ciułaja nie padną i każdego pracodawce będzie stać na wypłatę dla wszystkich. Nie widzą zagrożenia w postaci upadku firm, które teraz ciągną "jako tako" i dają zatrudnienie kilku czy kilkunastu osobom. Takich firm jest wiele. Ale co tam rosnące bezrobocie? Ważne że dostaną 4k brutto i sobie kupią tyle samo co teraz :)

    •  

      pokaż komentarz

      @intri: Gadając o "patowyborcach" chcesz kogoś przekonać do zmiany zdania?
      @jaremo: nie przyszło ci do głowy, ze to ta wajcha, kótrą czas było przełożyć?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: przełozyć wajchę, czyli rozpieprzyć gospodarkę wprowadzając drugi raz komunę? Pomysł wstpaniały.

    •  

      pokaż komentarz

      @saper_vodiczka: Komunę? PiS przegina pałę z płacą minimalną- w stosunku do średniej płacy nawet o 10 punktów procentowych. Tylko czy nie jest to najwyższa pora aby porzucić model rozwoju oparty na taniej sile roboczej? Czy przy braku rąk do pracy powinniśmy płakać nad firmami które prosperują tylko dzięki taniej sile roboczej?

    •  

      pokaż komentarz

      @intri: Sam jestem ciekaw jak się to rozwinie, bo te obietnice brzmią bardzo kuriozalnie i logiczny jest ostry skok inflacji. Ale z drugiej strony pamiętam jak mówiono że 500+ zrobi z nas po roku Grecję no a wyszło że nie taki straszny diabeł jak go malują. Zobaczymi co będzie, bo PiS następną kadencję ma raczej w kieszeni, kwestia tylko tego czy nadal będzie miała większość w sejmie.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko czy nie jest to najwyższa pora aby porzucić model rozwoju oparty na taniej sile roboczej?

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Rozumiem, że podniesienie minimalnej do 4k zmieni zbijaczy palet w inżynierów, lekarzy, naukowców i wyspecjalizowanych robotników?

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: Nie. Nie rozumiesz:)
      PiS stanowczo przeszarżował z obietnicami.
      Sensowny wzrost płacy minimalnej zmusiłby pracodawcę żeby trzech zabijaczy palet tłukących palety zwykłym młotkiem zastąpić jednym wyposażonym w gwoździarkę pneumatyczną. Dzięki nowym narzędziom jeden człowiek będzie mógł wykonać pracę trzech ze zwykłym młotkiem.
      Jednak skala podwyżek ma być niespotykana i zanim przedsiębiorca się połapie to może nie mieć za co kupić tej gwoździarki i wszyscy wylądują na bruku.

    •  

      pokaż komentarz

      @intri: Dobry wpis znalazłem w tym temacie, myślę że warto się nim z wami podzielić, troszkę długi ale dobrze się czyta, to nie moje słowa ale chętnie bym się pod tym podpisał:

      Dlaczego Polska z szansy na najbogatszy kraj regionu staje się Wenezuelą?

      Wyobraźmy sobie, że Państwo składa się z takich osób jak:

      - Przedsiębiorca
      - Pracownik
      - Emeryt
      - Dziecko


      W naszym 4 osobowym Państwie jedyną osobą, która przynosi pieniądze do budżetu jest Przedsiębiorca.

      Firma obuwnicza, którą nasz prywaciarz prowadzi zarabia 10.000 zł miesięcznie.

      Opłaca to:
      - składki przedsiębiorcy,
      - składki pracownika,
      - składki emerytalne,
      - oraz zapewnia egzystencję dzieciom.


      Co proponuje nasz rząd idąc do kolejnych wyborów?

      - Podwyżkę płacy minimalnej dla pracowników do 3 tys. zł do końca 2020 r. i do 4 tys. do końca 2023 roku.

      - Dla emerytów 13 i 14 wypłata świadczeń.

      - Dla dzieci po 500 zł na głowę.

      I teraz pytanie za sto punktów - co ma zrobić przedsiębiorca żeby zarobić:

      - o 1000 zł więcej na pracownika?
      - o 1000 zł + 1000 zł więcej na 13 i 14 emeryturę?
      - o 500 zł więcej na dziecko?


      1 - zamknąć firmę i zatrudnić się za minimalną u emeryta?
      2 - podnieść ceny butów o aktualne podwyżki podatków, za które zapłacą pracownicy i emeryci?
      3 - rozpocząć konkurencję z zagranicznymi firmami, gdzie siła robocza będzie tańsza?


      Nikt poza przedsiębiorcą nie zapłaci za te podwyżki chyba, że sprzedamy lasy albo majątek narodowy. Państwo nie ma pieniędzy - ono je tylko zbiera pod rożnymi nazwami od obywateli.

      Największa solidną grupę wyborczą stanowią zawsze emeryci oraz pracownicy budżetówki ( dlatego administracja jest taka duża ).

      Zasada w wygrywaniu wyborów jest prosta - jeżeli chcesz ukraść Michałowi, żeby dać Krzysiowi - zawsze spotkasz się z aprobatą Krzysia, którego jest więcej.

      Wobec tego rząd przekupuje ciemny lud ich własnymi pieniędzmi, którzy głosują na legalne okradanie przedsiębiorców.

      To, że żyje się łatwiej to nie wynik podniesienia płacy minimalnej. To wynik rozwoju technologi rolnictwa i przemysłu.

      Mamy po prostu więcej taniego jedzenia, dostęp do leków i wszystkich produktów w sklepach.

      Jeżeli podnosimy płace minimalną, aby najbiedniejszym żyło się lepiej to dlaczego nie podniesiemy jej na poziom 15.000 zł netto?

      Jeżeli dzieci przez 500 plus rodzi się więcej, to dlaczego nie rozdajemy po 1500 zł na głowę?

      Rozdawnictwo i przekupywanie wyborców ich pieniędzmi było opisywane w książkach kilka wieków temu.

      Rząd nie podnosi emerytur, wypłat i rozdaje pieniędzy, aby ludziom żyło się lepiej. Rząd robi to po to, żeby kupić głosy.

      Aby ludzie byli bogatsi, obniża się podatki i stosuje ulgi. Wtedy nie trzeba robotnikowi zabierać 700 zł z wypłaty, żeby dać mu 500 zł z powrotem. Żeby zarabiać więcej, trzeba więcej umieć.

      Najgorsze jest jednak to, że Polska mogłaby zostać jednym najbogatszych i najlepszych miejsc do życia w Europie - bo jest garstka ludzi, która tego chce i wie jak to zrobić.

      Niestety w demokracji to się nigdy nie stanie, bo garstka nie wygra wyborów i koło się zamyka.

      Nic dziwnego, że cały świat się z nas śmieje i mało kto nas lubi. Kraj z takim ogromnym niewykorzystanym potencjałem ludzkim po prostu nie istnieje.

      Wystarczy pojeździć po Europie środkowej, żeby zobaczyć jak już teraz daleko jesteśmy przed nimi.

      Na nasze nieszczęście, nasi rodacy w wyborach znowu w przeważającej większości zepchną nas do Europejskiego socjalnego rynsztoku - na równie pochyłą w dół.

      Z życzeniami równoległego rozwijania biznesu w innych krajach w celu zabezpieczenia przyszłości swojej rodziny,

    •  

      pokaż komentarz

      Najlepsze w tym wszystkim jest to że patowyborcy myślą że będą mieli te 4 koła a ceny zostaną takie jak teraz i sobie nakupują pełne koszyki. Szkoda mi tych ludzi strasznie ale zarazem podziwiam że można żyć bez używania mózgu.

      @intri: akurat w tym momencie to ty nie wiesz o czym mówisz. Piszesz slogany popularne na wykopie i to w sumie tyle.

      Podniesienie płacy minimalnej "patowyborcom" jest na rękę. To reszta społeczeństwa dostanie rykoszetem.

      Nawet jeśli ceny produktów skoczą o 40% to nadal ludziom zarabiającym minimalną będzie się to opłacało.

      Też nie popieram PISu, ale mówienie, że tacy ludzie są debilami jest idiotyzmem. Po prostu głosują za swoim dobrem (pewnie kosztem klasy średniej, bo ja również nie wierzę, że to bogaci to sfinansują).

      Takie uroki demokracji

      Wiem, że pewnie zostanę zminusowany, ale i tak dodam, bo brakuje mi w tym znalezisku głosu rozsądku

      ci sami patowyborcy myślą też, że małe firmy w których teraz ciułaja nie padną i każdego pracodawce będzie stać na wypłatę dla wszystkich

      właśnie tego bardziej powinni się obawiać

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Podwyższanie minimalnego wynagrodzenia nie wpływa w żaden sposób na poprawę jakości życia. Pomyśl, nie przybędzie nagle mieszkań, jabłek na drzewach, czy zboża na polach. Ceny wszystkich towarów i usług proporcjonalnie wzrosną. Można równie dobrze podwyższyć pensję minimalną do 15000 PLN, nic takie zabiegi pozytywnego nie wnoszą, to zabieg propagandowy. W praktyce prowadzą do chaosu, w pierwszej kolejności po podwyższeniu min. wynagrodzenia mnóstwo polaków robaków straci pracę albo zostanie zmuszona przejść do szarej strefy i będzie tam siedzieć dopóki inflacja nie wystrzeli. Poza tym oszczędności będą się dewaluowały. Przeciętny polak straci bo nie wie jak je właściwie zabezpieczyć.
      Co ty widzisz dobrego w podwyższaniu tego wynagrodzenia? Chodzi o to aby zwierzęta przekonać do głosowania na pis. Tyle tylko, że te zwierzęta odczują najmocniej negatywne efekty bo żadnego trwałego majątku nie posiadają żeby się zabezpieczyć. Jak zwykle zostaną wyruchane i nagie na koniec :) Same tak wybiorą, więc nie żal

    •  

      pokaż komentarz

      @znakomity: Nie wiem czy takiej osobie jak ty wyzywających innych ludzi od zwierząt warto odpisywać bo pewnie swój "rozum" masz i nic ciebie nie przekona.
      Oczywiście, że płaca minimalna wpływa na jakość życia i są na to badania i analizy a nie "chłopski rozum" typka co ludzi od zwierząt wyzywa.
      Nie. Ceny wszystkich towarów nie wzrosną proporcjonalnie -chociażby dlatego, że udział kosztów w pracy w cenie towaru nie jest proporcjonalny a do tego nie wszędzie ludzie zarabiają minimalną i tam wzrost płacy minimalnej nie podniesie kosztów pracy. Do tego masz konkurencje z importu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Docelowo ceny wzrosną proporcjonalnie - wzrost minimalnego wynagrodzenia przekłada się na podniesienie cen produktów, usług, jednocześnie bardziej wykwalifikowani pracownicy, którzy zarabiali więcej wcześniej otrzymują podwyżki. Wszystko to napędza inflację, a to przekłada się na deprecjację złotówki, w pewnym momencie kurs się stabilizuje, wynagrodzenia również o ile w tym momencie nie nastąpi kolejna podwyżka wynagrodzenia minimalnego. Wszyscy zarabiają więcej w złotych, jednocześnie wydają więcej. Za 1 euro płacisz 8 zł, wielkość eksportu i importu pozostaje na tym samym poziomie (wyrażona w euro), a podaż pieniądza wzrasta dwukrotnie. Problem polega na tym, że po drodze do stanu stabilizacji jest chaos, kurs się waha, eksporterzy i importerzy funkcjonują w mniej pewnych warunkach. Część pracowników jest zwalniana. Oszczędności, trzymane w gotówce albo na nieoprocentowanych depozytach tracą 50% wartości. Raty kredytów intensywnie rosną.

      Gdzie są te korzyści?

      Warto spojrzeć na to z perspektywy pracodawcy. Masz jakąś marżę ze swojej działalności, do której utrzymania dążysz, żeby funkcjonować, rozwijać się, itd. W momencie podwyższenia minimalnego wynagrodzenia masz 2 możliwości:
      1) podwyższyć cenę - uogólniając to na całą gospodarkę, wiele podmiotów - przekłada się na wzrost inflacji, siła nabywcza minimalnej pensji pozostaje bez zmian
      2) zwolnić pracownika, ewentualnie na czarno zatrudnić

      Nie ma korzyści żądnych takie rozwiązanie. Koncepcja minimalnego wynagrodzenia ma jedynie sens w przypadku ochrony totalnych kretynów, żeby za półdarmo nie pracowali. Ale w Polsce jest nieskuteczna, bo są jeszcze umowy cywilnoprawne

    •  

      pokaż komentarz

      Sensowny wzrost płacy minimalnej zmusiłby pracodawcę żeby trzech zabijaczy palet tłukących palety zwykłym młotkiem zastąpić jednym wyposażonym w gwoździarkę pneumatyczną. Dzięki nowym narzędziom jeden człowiek będzie mógł wykonać pracę trzech ze zwykłym młotkiem.
      Nie, to tak nie działa.
      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:

    •  

      pokaż komentarz

      @intri: ja mam nadzieje że jak inflacja wyp$$@!#$i to 1 dolarem splace caly kredyt zaciagniety w złotówkach...

    •  

      pokaż komentarz

      @intri: W ogole nie jest mi szkoda nieswiadomych ludzi. Szkoda jest mi ludzi inteligentnych, ktorzy musza znosić dyktaturę wiekszosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @intri: trudno powiedziec jak duzo osob tak mysli. Natomiast finalnie i tak kupia weicej niz obecnie. Zdrozeje zywnosc i uslugi. Sprzet rtv agd juz niespecjalnie. Tzn wszystko zalezy czy zlotowka utrzyma wartosc do dolara i euro.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: Kupią tylko ci którzy zachowają pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaarp: no to tak jak dzisiaj. Mamy znikome bezrobocie, po zmianach moze minimalnie wzrosnie, choc jesli beda rozlozone na 4-5 lat i nie bedzie swiatowego kryzysu gospodarczego to nie bedzie to raczej odczuwalne zjawisko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: pewnie minimalnie wzrosłoby, gdyby minimalna kwota została podniesiona o kilkanaście procent, a nie około 200%

    •  

      pokaż komentarz

      @intri: Przestań płakać Januszku Ekonomii! I tak będą mieli zysk mimo inflacji

    •  

      pokaż komentarz

      @jaremo: Inni otworzą firmy, nie płacz. Rynek nie zna próźni, przypominam

    •  

      pokaż komentarz

      @saper_vodiczka: Komunista pracodawca płacił wszystkim po równo. Czas pozbyć się balanstu hamującego Polską gospodarkę

    •  

      pokaż komentarz

      @kaarp: ekhm? Jak wyliczyles te 200% ? :D
      Z tego co kojarze obietnice pisiakow to mowili o wzroscie o okolo 75% w stosunku do obecnej w ciagu 4 lat(do 2023).

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: Z okazji, że pracodawca płaci niewiele więcej inzynierowi, zapewne nie

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: przepraszam miałem na myśli prawie 200% aktualnej

    •  

      pokaż komentarz

      @kaarp: no tak. To bedzie okolo 175% obecnej.
      Za 4 lata.
      Jak pisalem, bez kryzysu gospodarczego na swiecie nie bedzie jakiejs wielkiej tragedii. Predzej spodziewam sie wzrostu inflacji niz bezrobocia.

    •  

      pokaż komentarz

      +28

      @znakomity: Zaniżanie wynagordzeń przez pracodawców również nie przyniosło nic dobrego. Napisz proszę, czy dzięki większym zyskom pracodawców zwiększyła się ilość jabłek i zboża na polu?

    •  

      pokaż komentarz

      @znakomity: Otóż nie. Dzięki podwyżce minimalnej, będzie musiał pracodawca klasie średniej też podnieść wynagrodzenia, bo wzrosną wszystkie

    •  

      pokaż komentarz

      Sensowny wzrost płacy minimalnej zmusiłby pracodawcę żeby trzech zabijaczy palet tłukących palety zwykłym młotkiem zastąpić jednym wyposażonym w gwoździarkę pneumatyczną. Dzięki nowym narzędziom jeden człowiek będzie mógł wykonać pracę trzech ze zwykłym młotkiem.

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: A co zrobić z pozostałymi dwoma, którzy nie będą już potrzebni?

    •  

      pokaż komentarz

      @terwer358: dyktatura pracodawcy jest straszna, masz rację. Rób za ile daje, albo wypad. Szok

    •  

      pokaż komentarz

      @kaarp: bezrobocie spada, bo ludziom opłaca się iść do pracy. pracodawca nie ma możliwości kombinowania

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:

      Nie. Ceny wszystkich towarów nie wzrosną proporcjonalnie -chociażby dlatego, że udział kosztów w pracy w cenie towaru nie jest proporcjonalny

      Bzdury. W cenie towaru zawarte są nie tylko koszty pracy, ale koszty surowców, transportu, usług obcych itp. Wzrost inflacji spowoduje wzrost kosztów prowadzenia działalności, chociażby z tego powodu że podrożeją kredyty czy leasingi, surowce czy usługi. Przedsiębiorca też będzie chciał żyć na podobnym poziomie, więc będzie potrzebował więcej pieniędzy, byt ten poziom utrzymać. Zatem ceny wzrosną bardziej niż wzrost płac. Tak zawsze było i tak będzie i tym razem.

      a do tego nie wszędzie ludzie zarabiają minimalną i tam wzrost płacy minimalnej nie podniesie kosztów pracy.

      Znowu błąd. Inflacja. Ci co zarabiają więcej niż minimalna też zaczną domagać się podwyżek, bo zacznie im brakować do pierwszego. Nikt w imię chorych idei kurdupla nie będzie obniżał sobie stopy życiowej lub narażał się na sankcje przestając np. regulować rachunki.

      Do tego masz konkurencje z importu.

      Żeby kupić coś z importu, trzeba mieć za co. Żeby mieć za co, trzeba coś wyprodukować i wyeksportować. A rosnące koszty pracy mogą to utrudniać. Poza tym - znowu inflacja i spadek wartości waluty, co spowoduje, że towary importowane staną się droższe.

      Nie masz zielonego pojęcia, jak działa makroekonomia. A wystarczy wiedzieć jedno - dobrobyt bierze się z pracy, a nie z transferów socjalnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @znakomity: to dlaczego płace (minimalna również) rosną od wielu lat dużo szybciej niż ceny? Zgodnie z tym co mówisz ceny powinny rosnąć tak samo szybko. Wiesz dlaczego to się nie zgadza? Bo Twoje założenie:

      Pomyśl, nie przybędzie nagle mieszkań, jabłek na drzewach, czy zboża na polach.

      jest bzdurą. Towarów przybędzie bo będzie większe zapotrzebowanie a więc wiecej ludzi się zdecyduje w takie biznesy wejść.

    •  

      pokaż komentarz

      Przedsiębiorca też będzie chciał żyć na podobnym poziomie, więc będzie potrzebował więcej pieniędzy, byt ten poziom utrzymać

      @slx2000: a wiesz, że ten przedsiębiorca nie może podnosić cen jak chce bo istniją inni przedsiębiorcy, którzy zdecydują się mniej zarabiać aby wykosić tych co nie chcą? To się nazywa konkurencja.

      Zatem ceny wzrosną bardziej niż wzrost płac. Tak zawsze było i tak będzie i tym razem.

      @slx2000: kiedy tak było? Bo od wielu lat płace rosną szybciej niż ceny.

      Nie masz zielonego pojęcia, jak działa makroekonomia. A wystarczy wiedzieć jedno - dobrobyt bierze się z pracy, a nie z transferów socjalnych.

      @slx2000: Ty niestety również nie masz pojęcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Zanim przedsiębiorca się połapie? Podwyżki są ogłaszane na kilka lat na przód. Przedsiębiorca który to oleje zasługuje na los, który go spotka.

      Natomiast jest faktyczna kwestia ograniczeń w optymalizacji pracy, są stanowiska, którym nie da się łatwo i szybko podnieść wydajności pracy. I tutaj odpowiedzią rynku będzie głównie podwyżka cen, inaczej się nie da.

      Z tym, że to tak działa na całym świecie. Żywność, usługi i nieruchomości generalnie drożeją wraz ze wzrostem wydajności pozostałych sektorów gospodarki.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Ich zdanie jest niezmienialne. Trzeba przekonać resztę, że nie idąc na wybory oddają kraj w ręce Januszy, Grażyny, Sebków, Karyn. Tak patoli i ludzi nie tylko prostych, ale prostaków. Takich jakich widzi się na wszelkich prawackich marszach, motłochu jak ten z Białegostoku. Tutaj nie ma czego pudrować.

    •  

      pokaż komentarz

      : Docelowo ceny wzrosną proporcjonalnie - wzrost minimalnego wynagrodzenia przekłada się na podniesienie cen produktów, usług, jednocześnie bardziej wykwalifikowani pracownicy, którzy zarabiali więcej wcześniej otrzymują podwyżki
      @znakomity:
      Te wasze farmazony.
      Masz paliwo, które w detalu kosztuje 5 zł. Udział wszystkich kosztów po stronie rafinerii, nie tylko pracowniczych to niecałe 50 groszy na litrze.
      Już tu widać, że nawet gdyby koszty pracownicze wzrosły o 100% i wszystko zostałoby przerzucone na klienta(monopol) to cena paliwa nie wzrosła by proporcjonalnie a maksymalnie o 10%.
      Ale spójrzmy jak wyglądają zarobki w Orlenie i okazuje się, że 93% pracowników zarabia powyżej 5000 zł. już tu widzimy, że podwyżki płacy minimalnej mogą dotknąć maksymalnie 7% pracowników orelnu gdzie średnia zarobków to 10 tys. na głowę.
      Teraz powiedz mi jak podniesiesz pensje 7 % pracowników o te 80% to ceny paliwa też wzrosną o 80%-proporcjonalnie?

      Takie to wasze myślenie z dupy wzięty. Lepiej ludzi od zwierząt wyzywać to zamyka dyskusję. Nawet jak się nie ma bladego pojęcia o czym mówi.

      Cała reszta twojego p!?%@??enie jest tyle samo warta. Czyli gówno.

      Przedsiębiorca ma dwie drogi? Otóż nie. Ma jeszcze trzecią drogą- inwestycje w produktywność innowacyjność i czwartą zmiana profilu prowadzenia działalności.
      VW zwolnił 750 pracowników których zastąpiły roboty. Produkcja będzie na tym samym poziomie labo nawet na wyższym. Możesz przestać zbijać palety i zacząć robić produkty bardziej przetworzone z wyższymi marżami np. meble.

      Może weźcie poczytajcie jakieś analizy i badania a nie klepiecie na "chłopski rozum" i to co wam Korwin albo inny Mentzen na FB napisze. Naprawdę są na ten temat konkretne badania i analizy jak to się przekłada na gospodarkę.

      Nie, to tak nie działa.
      @joyko: MFW, OECD, BŚ, PTE- wszyscy są głupcami?

      @Parker_: No nie wiem kto jest większym motłochem patusem przy tego tupu retoryce i argumentach

      @slx2000:

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Nie o to mi chodzi. Automatyzacja następuje "sama w sobie" , tj jeżeli nagle rynek wyceni prace pracownika X na Y, a jakiś inżynier policzy, że koszt automatyzacji będzie niższy niż Y to automatyzacja nastąpi > per se , natomiast jeżeli ktoś ingeruje odgórnie, planistycznie, sztucznie zawyżając koszt Y danego pracownika, to zysk z automatyzacji nie będzie taki sam - ba, w związku z znacznie zwiększonymi kosztami, automatyzacja może się okazać dalej nie opłacalna, a w związku z tym okaże się, że za dane stanowiska firma będzie musiała przepłacać- a że firmy tego nie lubią(a nazywając rzeczy po imieniu nie robią, to nastąpi albo redukcja etatów z przyzwoleniem na pogorszenie jakości, albo.... likwidacja firmy.

    •  

      pokaż komentarz

      @joyko: A co za różnica co spowodowało wzrost kosztów pracy? Skutek dla opłacalności w inwestycji w automatyzację/produktywność jest taki sam.

    •  

      pokaż komentarz

      nasi rodacy w wyborach znowu w przeważającej

      @aldi7x: najlepsze z tego że ten zarzut się powtarza znów a jak dla mnie nie ma na kogo głosować, zero poważnej opozycji, chyba na każdego po trochu żeby tam się żarli

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:

      A co za różnica co spowodowało wzrost kosztów pracy?
      Chyba żartujesz? Jeżeli jednego dnia rynek wyceniał pracę sprzątaczki na 2800zł,i rokrocznie podwyższa ją samodzielnie o ok 7%, a następnego dnia przychodzi i mówi "panowie w sejmie zadecydowali, że moja obsluga mopa kosztuje 4000", to wg ciebie nie ma żadnej różnicy dla pracodawcy? (ʘ‿ʘ)

      Skutek dla opłacalności w inwestycji w automatyzację/produktywność jest taki sam.
      Bredzisz. Skutkiem jest wynik współczynnika B/C (benefit to cost). W momencie zwiększenia kosztów, skutek nigdy nie będzie ten sam.

    •  

      pokaż komentarz

      @joyko: Sprzątaczka przychodzi do pracodawcy i chce 4000 zł - bo podwyżkę wymusza konkurencja która che ją zatrudnić.
      Sprzątaczka przychodzi do pracodawcy ich chce 4000 zł - bo rząd tak wymyślił.
      Z punktu widzenia pracodawcy opłacalność inwestycji w automatyzacje jest taka sama. Bez różnicy jakie są przyczyny wzrostów płac.
      Wzrost kosztów pracy wymusza automatyzację i podwyższenie produktywności. Czy to rynkowo czy ustawowo -skutek taki sam czyli inwestowanie w produktywności i wydajność.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko czy nie jest to najwyższa pora aby porzucić model rozwoju oparty na taniej sile roboczej?

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: A jest jakiś model rozwoju oparty na drogiej sile roboczej?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:

      Sprzątaczka przychodzi do pracodawcy i chce 4000 zł - bo podwyżkę wymusza konkurencja która che ją zatrudnić.
      Sprzątaczka przychodzi do pracodawcy ich chce 4000 zł - bo rząd tak wymyślił.
      Nie prawda, sytuacja na rynku pracowniczym w dwóch przypadkach będzie inna.
      W pierwszym przypadku (konkurencja) to rynek ją tak wycenił, w drugim (rząd) kwota jest wzięta z dupy, więc nikt jej nie zatrudni.

      Z punktu widzenia pracodawcy opłacalność inwestycji w automatyzacje jest taka sama.
      Znow nie prawda, wracam do współczynnika B/C - człowieku mam za soba kilka projektów optymalizacyjnych w firmachj więc nie p?%@%!# mi tu takich fanaberii bo to po prostu gospodarcze bluźnierstwo. Jak można mówić, że opłacalność inwestycji jest "taka sama", gdy koszta czy rodzaj transformacji jest inny?

      Wzrost kosztów pracy wymusza automatyzację i podwyższenie produktywności.
      To jest jakieś komusze założenie. W takowym rozumowaniu nie powino być "równania", a raczej zasada "nierówności". W momencie, kiedy wzost kosztów pracy będzie tak duży, że automatyzacja i tak nie będzie opłacalna (a właśnie to w tym momencie mamy, bo k?@!a jestem w branży i żadne roboty nie zastąpią wizualnej detekcji czy niestandardowych ruchów - a takie mogą być opłacane za grosze, a robty za miliony nie spełniają wymagań) - nastąpi zapaść. Firma umrze. I nie będzie miejsc pracyh ani dla sprzątaczek, ani dla inżynierów.

      Bez różnicy jakie są przyczyny wzrostów płac.
      qejbqekijbqefgbuij Czekaj stop, wg ciebie dla pracodawcy ustawodawczy wzrost pensji niewykwalifilkowanych pracowników o 60% jest bez różnicy? Kyrje elejson sony eriscson

      zrost kosztów pracy wymusza automatyzację i podwyższenie produktywności.
      albo zap!##%#@anie 1 pracownika i maszyny w zamian za 3. Albo śmierć przedsiębiorstwa, które nie ogarnie, i bezrobocie (UH SUPER NIE POWINNO BYĆ JANUSZY PIZNESU)- ok, mamy ok 3 mln przedsiębiorstw. Niech 500k z nich to będą janusze biznesu- Pytanie:
      Jaki skutek ekonomiczny wywoła bankructwqo 1/6 przedsiębiorstw w Polsce? Jaka będzie skala bezrobocia? Co osiągniemy eliminując tych 500k "skurwysynów"?

      . Czy to rynkowo czy ustawowo -skutek taki sam czyli inwestowanie w produktywności i wydajność.
      Brednie. Widać, że nie jesteś "z branży". Następny politruk nie będący w systemie, który ocenia na zasadzie "mi sie wydaje"

    •  

      pokaż komentarz

      Tak

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:
      Fajnie, szkoda, że mnie o nim nie uczyli na studiach.

    •  

      pokaż komentarz

      @znakomity: A na koniec to i tak będzie wina PO...

    •  

      pokaż komentarz

      O gospodarce o partej na wiedzy nie było?

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:
      Coś tam było, ale z pewnością nie było tego elementu, że dla przejścia z jednej do drugiej trzeba zabronić ludziom zarabiać mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @prop: A o pułapce średniego wzrostu było? Albo o monopsonach na rynku pracy?

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:
      1) A ci, co podają wysokość inflacji na podstawie koszyka - bredzą ,czy nie?
      2) czyli co, nie ma powodu do obaw? Inflacja nie uderzyw nikogo? Ani w socjalbiorców, ani w niewykwalifikowanych, ani w klase średnią, ani w specjalistów, ani w posiadaczy majątków?
      Bo jak dla mnie uderzy w każdego.
      3) Wierzysz bezgranicznie w obietnice polityków?

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Płace rosną szybciej od cen ze względu na postęp technologiczny. Kiedyś potrzeba było 5 osób do wyładowania towarów z ciężarówki i trzeba było tym pięciu zapłacić, dziś wystarczy jedna wyposażona w wózek widłowy

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-hmh: Tak, zwiększyła, ponieważ większy zysk pracodawcy przekłada się na większe nakłady inwestycjyne - kupno nawozów, specjalistycznego sprzętu, podnoszenia kwalifikacji personelu, itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @znakomity: a co się stało z tymi 4 osobami co już nie są potrzebne do rozładowywania? Gdzie indziej przecież nie poszły bo przecież podaż produktów według Ciebie nie rośnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Sprzątaczka przychodzi do pracodawcy i chce 4000 zł - bo podwyżkę wymusza konkurencja która che ją zatrudnić.
      Sprzątaczka przychodzi do pracodawcy ich chce 4000 zł - bo rząd tak wymyślił.
      Z punktu widzenia pracodawcy opłacalność inwestycji w automatyzacje jest taka sama. Bez różnicy jakie są przyczyny wzrostów płac.


      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Oczywiście, ze jest roznica. W pierwszym przypadku wzrost płac wyniknął z potrzeby rynku a w drugim z niczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @znakomity: Ja też chcę inwestować, w tym celu muszę zarobić. Przy niskich pensjach moje dojście do działalności gospodarczej się spowalnia. To bardzo źle dla gospodarki, że młodzi, zdolni ludzie muszą tak długo się przepychać przez szklany sufit

  •  

    pokaż komentarz

    Jeżeli ktoś po studiach zarabia 4000 brutto (2853 na rękę), to znaczy, że gówno mu dały te studia, bo Ukrainka na kasie w biedronce zarabia 2500 na rękę na start.

  •  

    pokaż komentarz

    4000 brutto i "klasa średnia" chyba w chlewie obsranym gównem xD

  •  

    pokaż komentarz

    klasa srednia
    4-5k brutto
    choose one xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Voxen: jesli masz juz nieruchomosc to wsumie 5000 brutto to okolice sredniej krajowej. I tak jest to czesto okreslane jako granica "klasy sredniej".

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: klasa średnia to od 8k do ręki w górę...szczebel menedżerów i zarządców. 5k brutto to wyciąga robotnik, to ma być klasa średnia?

    •  

      pokaż komentarz

      esli masz juz nieruchomosc to wsumie 5000 brutto to okolice sredniej krajowej. I tak jest to czesto okreslane jako granica "klasy sredniej".

      @Aster1981: Klasa średnia, to nie średnia krajowa, jak zwykło się błędnie u nas łączyć te kwestie.

      Klasa niższa - zwykli ludzie jakich najwięcej, od sprzedawcy, szeregowego korpuszczura i przedstawiciela handlowego po pracowników fizycznych wykwalifikowanych.

      Klasa średnia - menadżery średniego szczebla, właściciele firm zatrudniających już z min. kilku pracowników, lekarze wyższego szczebla (tzw chirurdzy, onkolodzy "prawdziwi doktorzy"), rzemieślnicy z wyższej półki itp.. Zbiór ludzi, którzy nie martwią się już o życie od 1wszego do 1wszego, stać ich na to by partner nie pracował jeśli zajdzie taka potrzeba itp. Mają mieszkanie większe niż te 50-60 mkw lub dom, a może mają dodatkowo i drugie i trzecie, które wynajmują studentom.

      Klasa wyższa - osoby, które wykupują całe piętra nowo wybudowanych bloków, by je wynająć, bo i tak nie mają co robić z pieniędzmi. Najczęściej właściciele, współwłaściciele firm zatrudniających z ponad 50 pracowników. Nie panują już nad tym ile zarabiają. Jak dziecko chce grać na fortepianie, to im go kupują (tak jakaś średnia yamaha za 150k PLN) i wynajmują Panią do nauki gry, a nóż młodemu się spodoba.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rabke: @magicznyfred:
      Ja pisze o przyjetych w rzeczywistym swiecie kryteriach, nie zmyslanych w necie wg swojego widzimisie.

      Tu tak na szybko, choc zdaje sie dobrze objasnione:

      https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/jak-wyglada-polska-klasa-srednia-raport-pie/55qq7kn

    •  

      pokaż komentarz

      @magicznyfred: Klasa nie jest uzależniona w całości od zarobków. Możesz zarabiać 100k, ale bez znajomości podstaw etykiety, czy nawet - ubogiego słownictwa będziesz z towarzystwa wykluczony, ba, będziesz wręcz traktowany jak natrętny insekt. Z drugiej strony, nikt nie będzie miał czegoś przeciw początkującym doktorom z 2/3k na rękę (inna sprawa, że będą to raczej luźne znajomości, chodzi o fakt żeby mieć pieniądze na podobne spędzanie czasu).

      I tak jak lubisz chodzić do filharmonii (co nie jest nie wiadomo jakim wydatkiem), czy polując (tu większy, ale też w zasięgu dla większości) istnieje szansa, że zostaniesz przyjęty w kręgi klasy średniej/wyższej - jeżeli zostaniesz tam polubiony - ot sfraternizujesz się z przedstawicielami. Potem Cię ewentualnie za uszy w górę materialnie pociągną. Natomiast w sytuacji odwrotnej - zarabiasz sporo, ale "nadajesz na innych falach", nawet nie ma co marzyć o jakiś kontaktach z "własną" klasą.

      Nie wiem skąd masz tą suchą "podręcznikową" wiedzę, ale zapominasz o jednym. Gdy przestają się liczyć pieniądze, zaczynają liczyć inne rzeczy w których można rywalizować.

  •  

    pokaż komentarz

    A co na ten temat sądzą sami przedstawiciele klasy średniej?

    - Zarabiam teraz jakieś 4,5 tys. zł. Nie chce mi się wierzyć, że za chwilę do mojej ciężko wypracowanej pensji zbliży się minimalne wynagrodzenie.

    To jest klasa średnia?

    •  

      pokaż komentarz

      @moooka:
      O jest i naczelny troll Pisowski, zakopujący wszelkie Wykopy antypis ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @moooka: Niestety społeczeństwo parobków zostało nauczone, że jak stać ich na 2 dzieci, mieszkanie w bloku na 30 letnim kredycie i używany samochód z niemiec to są "klasą średnią".
      A smutna prawda jest taka - wiki: middle class

    •  

      pokaż komentarz

      @qLA: Ale tutaj ma rację i ten wpis nie jest "anty-pis", tylko to próba oczerniania ludzi zarabiających więcej!

      To WODA NA MŁYN PiS!

      W tym momencie przeciętny janusz czyta i widzi, że 4.5k i w górę to są jego przeciwnicy, którzy czują się PONIŻENI możliwością zrównania z nim. Przecież właśnie na tym motywie PiS wygrał wybory, jako przyjaciele ludu i przeciwnicy dobrze zarabiających mieszkańców miast.

      A co do samego terminu "klasy średniej", to 5k na rękę łapie się może pod wysoką klasę niską, litości :D Powodzenia w odkładaniu sensownych pieniędzy zarabiając 5000zł, a przecież tym się charakteryzuje klasa średnia.