•  

    pokaż komentarz

    Pracownicy budżetówki, mimo ponadprzeciętnych kompetencji będą opłacani w znaczącej części według najniższej prawnie możliwej stawki.

    Hahaha, najlepszy żart jaki w życiu słyszałem. Jeśli mają takie ponadprzeciętne kompetencje, to zapraszam do szukania pracy na wolnym rynku. Przecież dostaną za ponadprzeciętne kompetencje, ponadprzeciętne wynagrodzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: tja, wszystkie te przyczepy partyjne na stołach zawsze są 'ekspertami' w swojej dziedzinie.. Jakoś wolny rynek nigdy się o nich nie tłucze a cv to w większości jedynie panstwowki

    •  

      pokaż komentarz

      @wojniz: samorządy w większości płacą budżetowcom, wzrost minimalnej przy zakręceniu kurka budżetowego samorządom to kanibalizm lokalny, ludzie będą się nawzajem żreć, w tej chwili samorządy są bez kasy. Będzie nieciekawie, bo samorządy w większości są niepsiowskie.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli mają takie ponadprzeciętne kompetencje, to zapraszam do szukania pracy na wolnym rynku. Przecież dostaną za ponadprzeciętne kompetencje, ponadprzeciętne wynagrodzenie.

      @wojniz: no ale po prawdzie to tak to teraz wygląda. Do izb skarbowych (podkreślam, izb, co do samego US nie mam wiedzy), gdzie żeby wydać decyzję faktycznie trzeba 'nieco' wiedzy mieć (naprawdę, testy nie są proste i wymagania są spore co do wiedzy z zakresu podatków) czasem i przychodzą młodzi ludzie ze świeżymi umysłami, popracują moment i zwijają się na radcę podatkowego, bo płaca w skarbówce za wymagania to żart. Przez to średnia wieku w urzędach jest wysoka, niektórzy pracują z rozpędu, niektórzy to lubią, niektórzy się boją zmiany, a niektórzy to faktycznie dzbany. Nie wszyscy urzędnicy to pani z okienka rzucająca w Ciebie wnioskiem jak jest źle wypełniony, takie rzadko mają coś do powiedzenia.
      Szczerze mówiąc z moich doświadczeń najgorzej współpracuje się z babeczkami w urzędach miast w Pcimiu Dolnym, bo one nierzadko nawet nie ogarniają, że np. zmieniły się przepisy... I co do takich to faktycznie mogłyby mieć problem z zatrudnieniem, ale z drugiej strony, w mniejszych miastach zawsze są z tym problemy.

  •  

    pokaż komentarz

    Morawiecki niby pracował w banku, niby ogarnia ekonomie i nie wie że to jebnie?
    Jakoś nie chce mi się w to wierzyć.

    Zwiększenie minimalnej ma sens, ale musi być stopniowe a nie nagle milion pesos polskich.

  •  

    pokaż komentarz

    Pogrąży w co najwyżej mokrych snach kuców

    Węgrzy to już przerabiali i jak widać wyszło im to na dobre bo dalej ta sama partia utrzymuje się przy władzy. Wzrost płacy minimalnej wyniósł tam 60 %. Gdyby na Węgrzech podniesienie płacy lata temu źle się odbiło to obywatelenie głosowaliby już na Orbana, a jest wręcz przeciwnie i Fideszu-KDNP ma rekordowe poparcie. W dłuższej perspektywie nikt nie stracił pracy, upadły tylko najbardziej nierentowne januszexy które bazowały tylko na jak najmniejszych płacach. Bezrobocie mimo podnoszenia płacy minimalnej zmniejsza się z roku na rok

    źródło: wykop.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Przede wszystkim podniesienie płacy minimalnej podniesie pensje prawie wszystkich Polaków. Bo jak imbecyl ja przekładanie na taśmie dostanie 4000 to pracownikom wykwalifikowanym trzeba będzie zapłacić odpowiednio więcej. Czy firmy upadną? Nie. Firmy swoje zarobią bo nikt za darmo robił nie będzie. Podniosą ceny do poziomu rentowności. Problem będą miały tylko firmy eksportujace. Te które opierały swoje kontrakty na taniej sile roboczej. Za wszystko to zapłacą konsumenci. W całości będzie tylko jeden wygrany. Rząd który wmówił Polakom ze dostali podwyżkę a sam przytuli 40 procent tej podwyżki. I propaganda będzie miała następne środki. Jak kupią media to znów zaczniemy słuchać radia Wolna Europa.