•  

    pokaż komentarz

    Nie dowierzali też politycy PiS, którzy obiecali 3 mln tanich mieszkań.

    Chyba nikt nie wierzył w to ze politycy zrealizują coś co obiecali?

  •  

    pokaż komentarz

    Spokojnie. Jak tylko ktoś wspomni w debacie, że deweloperzy ostrzegali to zaraz będzie narracja, że branża deweloperska jest w zmowie i trzeba rozbić tą kastę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Oczywiście że się da, ale lobby developerskie zbijające kokosy i jadące na zmowie cenowej w życiu nie dopuści do tego żeby tak było.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak to się da? Myślicie, że te mieszkania, za które płacicie po 5-7 tys za m2 to za ile są budowane?

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81 czy to coś dziwnego że ktoś musi na tym zarobić?

    •  

      pokaż komentarz

      @Exnatioon: w socjalizmie to jest niedopuszczalne.
      To się nazywa spekulacja i na to są paragrafy.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: nie za tyle, marża nie jest aż tak duża przecież. Sprawdź sobie choćby ceny materiałów budowlanych.

    •  

      pokaż komentarz

      Myślicie, że te mieszkania, za które płacicie po 5-7 tys za m2 to za ile są budowane?

      @arekb81: chyba zależy gdzie. U mnie w małym powiecie za ostatnią inwestycję gość policzył ~3600 za metr i sprzedał wszystko. Tylko u mnie niezłą działkę 1200 metrów kupisz spokojnie za ~80 000 no i fachowiec też mniej weźmie za pracę. W stolicy za tyle kupisz dwa miejsca postojowe pod auta. I teraz weź pod uwagę to że tereny przeznaczone pod te inwestycje miały pochodzić z zasobów jakimi dysponowały spółki skarbu państwa. Od tego momentu jednak płace i koszty materiałowy wybiło w kosmos, niektóre budowy autostrad też przez to właśnie stanęły.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: Po tyle samo co mieszkania po 3tys a różnica polega na tym że zależy w jakim momencie budujesz, raz pustak kosztuje 3,5zł a jak się wszyscy rzucają na kupowanie i remontowanie mieszkań to ten sam pustak kosztuje 8,5zł, to samo z działkami, z robocizną i mieszkanie które dało się 5 lat temu zbudować za 3tys za metr dziś trzeba za to samo mieszkanie zapłacić 8tys za metr. Kto budował ten wie.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81 Co do tego jaki jest całkowity narzut Developera na takim pojedynczym mieszkaniu lub całym bloku to się nie wypowiem bo pojęcia nie mam jednak mogę co nieco napisać o robotach elektrycznych i jeżeli wygląda to w innych branżach podobnie to niestety nie jest tak wesoło.
      W przypadku robót elektrycznych obejmujących całość od zasilenia placu budowy, przez wykonanie zasilań głównych, rozdzielnic głównych, piętrowych i mieszkaniowych, wszystkich tras kablowych, rzucenia kabli, połączenia tego wraz z montażem urządzeń wykonawczych typu lampy, gniazdka, zrobieniu pełenj dokumentacji technicznej i odbiorowej oraz pomiarów marża firmy elektrycznej w mieście Łodzi waha się w okolicach kilku procent. Nie jest to dużo biorąc pod uwagę, że wyceny i oferty dokonywane są dużo wcześniej niż sama budowa, a materiał i robocizna z czasem drożeje. Dodatkowo, jedna, dwie czy trzy pomyłki przy wycenie i o marży można zapomnieć i jest strata. Sytuację ratują wszystkie systemy dodatkowe, jeśli projekt takie przewiduje: systemy sygnalizacji pożaru, kontroli dostępu i antywłamaniowe, wykrywania gazów w garażach, videofoniczne - dla tych systemów marża jest już większą i wynosi około 10-13‰.
      Oczywiście w trakcie samego wykonywania inwestycji można próbować negocjować nowe warunki z Generalnym Wykonawca powołując się na dynamiczna zmianę cen aczkolwiek zazwyczaj z tego nic nie wychodzi. Mozna też zagrozić zejściem z budowy i kontrolowanym upadkiem spółki i tak się czasem dzieje.
      Cała sytuację ratują trochę roboty dodatkowe, które wyskakują w czasie prac i Generealny Wykonawca musi je wykonać - wtedy i tak bierze firmę która prowadzi roboty branżowe na miejscu i można to lepiej policzyć.
      Ale ogólnie, podsumowując, widziałem od środka już kilka Budów Developerskich i zawsze była sraczka z pieniędzmi więc wcale tak kolorowo nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @sicknature: nie wzieli pod uwage inflacji, ktora sami rozkrecaja na maksa

    •  

      pokaż komentarz

      @1realista1 Z ceną mieszkań jest tak samo jak z kiełbasą. Możesz kupić taką co ma 60 procent mięsa i taką że 115 procent mięsa.

      A kupujący tylko patrzy na cenę a nie na to z czego i gdzie zbudowany jest dom

    •  

      pokaż komentarz

      @kalkulator_i_dlugopis: To też ale tu jeszcze dochodzi efekt wzrostu cen materiałów i robocizny i jest tak że raz (jeżeli już sprowadziliśmy temat do kiełbasy) tusza wieprzowa kosztuje 3zł/kg a raz 8zł/kg..

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: moim zdaniem to jednak ceny materiałów i brak ludzi do pracy za minimalną. Inflacja prognozowana to będą okolice 3%. A zobacz co się stało z bezrobociem, spadło realnie do okolic 5%. Forum pracodawców już namawia do większego otwarcia granic bo potrzeba nam kilka milionów osób. Nie da się budować tanio jeżeli chcesz mieć codziennie pewną ekipę na placu i nie da się tak samo wytwarzać materiałów niezbędnych do tego. To specyficzne dziedziny gdzie nie liczy się tylko to że ktoś ma sprawne ręce i może pakować sałatki czy skręcać pralki. Poza tym popyt też zrobił swoje bo dużo ludzi postanowiło potraktować zakup mieszkań jako inwestycje. Ostatnio chciałem oddać auto do mechanika i dał mi termin 2 tygodnie. Mówi że nie ma ludzi do pracy. Bierze tych na których go stać i jakoś sobie radzą ale rotacja jest taka że ciągle ma kilka ofert żeby kogoś zatrudnić. Sprawdzeni fachowcy do remontów mieszkań to mają terminy za dwa lata w tej chwili. Spora też w tym wina systemu edukacji, ciągle nie kształcimy zawodów których brakuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @sicknature: a wiesz jak tworzy sie koszyk inflacyjny? Nie dziwi cie, ze wiekszosc rzeczy zdrozala w ciagu roku o 5-15%, a inflacja jest 3%?

      Coz koszyk inflacyjny tworzy sie na zasadzie tego co kupuja ludzie (w zasadzie dobrze, bo dzieki temu nie bierzesz pod uwage tego, ze juz nikt nie jezdzi maluchami, ale tez niekoniecznie). Stad tez, jesli wszystko drozeje, to czesc ludzi zaczyna kupowac wyroby gorszej jakosci, a tansze i one trafiaja do koszyka do porownan i tak zamiast porzadnych butow, masz buty, ktore rozleca ci sie po kilu miesiacach, bo sa zrobione z innych, gorszych materialow, ale ich cena nie wzrosla, a czasem nawet spadla, robia sie popularne i zastepuja w koszyku inflacyjnym wyrob poprzedni lepszej jakosci, ktory zdrozal odpowiednio. I nagle okazuje sie, ze inflacja rosnie wolno, choc tak nie jest.

      Bezrobocie az tak nie spadlo, bo nie liczy sie osob, ktore przestaly szukac pracy (maja swoje socjale, dorobia na czarno i maja wywalone na szukanie pracy). Problemem jest brak ludzi o odpowiednich kwalifikacjach za kwoty,. ktore chce sie placic. I nie ma co sie dziwic, skoro na razie w ukryty sposob inflacja sie rozkreca, rozne podatki i parapodatki rosnaco wplywa na ceny, ktore rosna, nie chca pracowac za grosze i wyjezdzaja.

      Ilu bysmy nie ksztalcuili osob w zawodach, ktorych brakuje, to czesc i tak wyjedzie, jesli bedzie dalej sie tak okradac pracujacych,by dac na 'usmiech bombelka' i inne socjalistyczne wymysly.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: mamy od lat przyjęty sposób liczenia inflacji i tutaj nic się nie zmienia. 2, 3 ,5 lat temu liczony był tak samo. Eurostat robi też własne wyliczenia więc nie ma tu miejsca na czary. Poza tym nigdy nie jest tak że drożeje wszystko na raz. W tym roku sporo wykręcą ceny żywności które są głównym składnikiem koszyka. W przyszłym roku pewnie ceny energii spowodują wzrost ale znowu mogą to zniwelować niższe ceny żywności. Poza tym ludzie więcej wydają ale zarabiają też więcej. Realna siła nabywcza rośnie szybciej od inflacji. Wzrost wynagrodzeń to około 7%.

      Bezrobocie realnie spadło nawet bardziej. Sporo osób uchwyconych w tej statystyce w ogóle nie szuka pracy. Realnie to będzie do ~4% Sytuacja jeżeli chodzi o pracodawców jest naprawdę nieciekawa. Takie wyniki mogą mieć negatywny wpływ na wzrost gospodarki.

      Ceny usług będą teraz głównie rosły a zakłady muszą zacząć się przestawiać na mechanizacje pracy. Do prostej pracy w fabryce będzie maszyna zamiast kilkudziesięciu osób i paru operatorów na zmianę.

      Sam nie biorę pieniędzy na "uśmiech bombelka" ale to nie jest tak że przynosi on wyłącznie negatywne skutki. Bardziej negatywne na pewno społecznie bo ludzie dali się tym ogłupić i przekupić ale jeżeli chodzi o konsumpcję to był to naprawdę spory zastrzyk energii dla gospodarki. Powtarzam że wzrosty i oceny nie biorą się z niczego a raczej wyhamowuje reszta gospodarek a nie my.

      Cel inflacyjny jest zamierzony i określony właśnie w okolicach istniejącego poziomu. Dzięki temu 500+ słabnie w obciążeniach dla budżetu. Sporo czasu temu czytałem że z wartości początkowej tej kwoty zostało coś w okolicach 370 złotych.

      Poza tym zobacz, rząd sprzedaje limity na CO2 i co robi? Kupuje węgiel spoza granic żeby nie szło to w obciążenia. Kopalnie są normalnie powoli wygaszane tylko nikt tego nie powie bo to jest ich elektorat. Kupujemy tani węgiel którego nikt się nie doliczy.

      No i znowu wrócę do pracodawców. W radiu TOKfm słucham że jeszcze z nikim im się tak dobrze nie prowadziło rozmów. Dużo rozwiązań przez nich zaproponowanych jest normalnie wdrażanych do sytemu prawnego a ukrócenie karuzel vatowych i innych sztuczek zaszkodziło tylko szkodnikom. Ostatnio było na wykopie że telefon na allegro sprzedaż i ma być zapłacony vat. Wg mnie już dawno powinno było tak być bo był tam zalew komisów które wystawiały gówniany dowód sprzedaży a telefon o 50 złotych tańszy. Sama branża się o to upominała.

      Mnie bardziej od tego co robią z gospodarką przeraża to co robią z podległymi urzędami, sądami czy telewizją.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczus2B: Masz rację z tą inflacją. Jak wcześniej nawet za szynkę płaciłem tyle samo ale ta szynka miała 100% mięsa a teraz ma 50% mięsa to żaden GUS tego nie weźmie pod uwagę że cena wzrosła o 100%, tak samo ma się do tego postarzanie produktów, jeżeli wcześniej kupowałem pralkę która chodziła 10 lat a dziś taka pralka chodzi 5 lat a cena się nie zmienia to i tak dla mnie inflacja wzrosła o 100%. Tego tematu jednak nikt nie podejmuje, chyba nie ma nawet jak do końca dokładnie obliczyć to wszystko. Z tego wynika że duża część wzrostu PKB to ściema i przerzucanie z garnka do garnka ale od tego nie robi się więcej bogactwa. Masz ode mnie plusa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Manipulatorek: takie firmy mają marże jeszcze na samym sprzęcie czego się nie mówi, tak samo jak mechanicy

    •  

      pokaż komentarz

      @ElCidX Pisałem już o marzy całkowitej. Owszem narzut za dostawy jest, na poziomie od 5% do 10%. Całościowo dla Inwestora ten narzut jest często nie widoczny z racji tego, że firmy mają różne rabaty w hurtowniach więc koniec końców cena materiału to cena wynegocjowana w hurtowni plus marża. Dodatkowo też często gęsto z tej marzy dla pewnych grup towarowych trzeba zejść całkowicie by w ogóle wziąć inwestycję - duża konkurencja na rynku i małe marże całkowite nie pozwalają się rozchulać. Generalnie dużo pracuje przy wycenach robót elektrycznych dla budów developerskim czy jakiś hal magazynowych, a kiedyś robót automatyki dla fabryk z branży spożywczej więc jeśli ktoś ma jakieś pytania to śmiało ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @sicknature: koszyk inflacyjny jest co roku zmieniany. Zreszta masz to na stronach GUS-u. Jest też jak jest zmieniany. Wg tego koszyka ubrania i obuwie nie drożeje, a nawet tanieje, tylko, że wiele lat temu kupując koszulkę, miała ona możliwość prania w 60 stopniach, później przyszedł czas, że większość mogłeś prać w 40 stopniach, od jakiś 1-2 lat coraz trudniej nawet takie znaleźć, gro możesz prać w 30 stopniach. Jak poszukasz, to znajdziesz oczywiście takie, które sa lepszej jakości, ale one są dużo droższe. Podobnie jest z jeansami. można powiedzieć, że wiele lat temu płaciłem 80zł za dobre jeansy, teraz za 100 zł też mi wciskają takie, tylko, one nie sa dobre, za te dobre płacisz ok 400-500zł (no w promocji za 200 dostaniesz). Ale w gusie (ponieważ większość ludzi nie patrzy na jakość) masz, że przez te kilkanaście lat jeansy zdrożały ok 30%, a w rzeczywistości różnica jest 500%.. Niestety wiele osób tego nie zauważa, bo nie patrzy na jakość tego, co kupuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: Koszt budowy 1 mkw oscyluje średnio pomiędzy 2,5 tys zł i więcej, dużo zależy od technologii. Znajomy buduje z prefabrykatów, czyli dużo szybciej niż metodą tradycyjną i bardzo tanio, jak na budowlanke; średnio 1 mkw wychodzi go własnie w okolicach 2,5-2,7 tys zł, a sprzedaje za 4,5-5 za mkw co i tak jest nieosiągalne u jego konkurencji budującej w dużym mieście.

  •  

    pokaż komentarz

    Czemu nie założą państwowej spółki budowlanej i nie budują za 2,5k??

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna