•  

    pokaż komentarz

    Wysłaliśmy dwa listy z prośba o stawienie się w inspektoracie pracy, zostały odebrane ale nikt się nie stawił, wiec nie możemy przeprowadzić kontroli.

    Ja p#%$!$!e XD

    •  

      pokaż komentarz

      @JanParowka rest in peace in państwowa inspekcja pracy, hmm

    •  

      pokaż komentarz

      @baetky: dobrze wiedziec, ze mozna zlac totalnie Pip i mozna zaczac traktowac pracownikow jak murzynow ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @baetky: Fajnie, z jednej strony wykop narzeka, że urząd o stosunkowo małych uprawnieniach (PIP) postępuje zgodnie z prawem w sprawie kontroli i nie wparował do zakładu pracy z oddziałem szturmowym ;), a z drugiej strony narzeka, że inny urząd (US) właśnie wparowuje. Więc zdecydujcie się co chcecie.

      Tu sprawa nie do PIP, ale do sądu pracy - wówczas dość szybko ten eks-pracodawca znajdzie te 2k. PIP to lipa.

      @zdebel: nie karm mięsnego trolla, a poza tym RIP to "requiescat in pace"

    •  

      pokaż komentarz

      @baetky: zastanawiam się czy do korzystania z internetu nie powinien być przeprowadzany jakiś egzamin z czytania z zrozumieniem. Napisali przecież że byli ale właściciela nie było, chcieli zajrzeć do dokumentacji ale prowadzi je zewnętrzna firma, napisali do niego 2 listy które olał i że będą dalej działać w tym temacie. To jest nic innego jak poinformowanie o bieżącym stanie sprawy. Oni też mają związane ręce przez przepisy i dlatego tak wygląda ich działanie.

    •  

      pokaż komentarz

      z jednej strony wykop narzeka, że urząd o stosunkowo małych uprawnieniach (PIP) postępuje zgodnie z prawem w sprawie kontroli i nie wparował do zakładu pracy z oddziałem szturmowym ;), a z drugiej strony narzeka, że inny urząd (US) właśnie wparowuje. Więc zdecydujcie się co chcecie.

      @Erie: rzecz w tym, że to jest właśnie wyraźne wskazanie priorytetów państwa: jak ktoś zalega pracownikom kasę, traktuje ich jak śmieci i generalnie niszczy życia, to nie damy żadnych uprawnień do skontrolowania tego. Ale jeśli będzie choć najmniejszy cień podejrzenia, że j#@%ny prywaciarz zalega 2,50 PAŃSTWU, to niech się spodziewa oddziałów szturmowych z bronią maszynową o 6 rano.
      Że PIP działa zgodnie z przepisami to akurat dobrze. Niedobrze, że skarbówka ma własną armię i państwo w państwie, a PIP nie może nawet przeprowadzić normalnej kontroli.

    •  

      pokaż komentarz

      Wysłaliśmy dwa listy z prośba o stawienie się w inspektoracie pracy, zostały odebrane ale nikt się nie stawił, wiec nie możemy przeprowadzić kontroli.

      @baetky: Przecież to jest przeszkoda nie do przejścia. Jak kogoś nie ma to nie ma ( ͡° ͜ʖ ͡°) (ironia)

    •  

      pokaż komentarz

      @zdebel: chyba RIPIP jako opis ciężkiej pracy urzędników tego urzędu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @baetky: Jak wprowadzali podwyżki dla pracownikow,w mojej byłej firmie szefostwo zamiast dać podwyzki od stycznia to olali sprawę, każdy kto się pytal o podwyżkę na zleceniowce słyszał tylko,że "To rząd dał podwyżki a oni nie przewidują takiego ruchu w firmie oraz jak komuś się nie podoba to droga wolna i nara" kilka osób pojechało do inspekcji i usłyszeli "Teraz praca szuka człowieka, wiec moze lepiej się zwolnic?" Ludzie do maja nie dostali ani grosza podwyżki, a każde telefony były olewane, nawet kontroli do firmy inspekcja nie wysłała.

    •  

      pokaż komentarz

      @moocker: Nie do końca masz rację i przyznasz to jak się zastanowisz. Podam Ci inny przykład urzędów o różnych uprawnieniach, będzie bardziej obrazowy i zrozumiały.

      Wyobraź sobie sytuację - firma Cię oszukała jako klienta i idziesz do rzecznika konsumenta. On pisze do firmy pismo, firma odpowiada lub nie - rzecznik zaś może skierować to dalej do sądu, ale poza tym nie ma swojej armii, aby wparować do firmy i wymusić na firmie oddanie Tobie oszukanemu klientowi kasy.

      Równocześnie Ty jako klient możesz iść do sądu i sąd wówczas odpowiednio firmę "nagrodzi". Na też następnie swoją "armię", aby uzyskać pieniądze dla poszkodowanego po wyroku. Obie instytucje działają poprawnie i masz wybór, gdzie się udasz (możesz i tu i tu). Jednakże narzekanie w takim wypadku, że rzecznik konsumentów nie zrobił w firmie nalotu byłoby bzdurne, prawda?

      I tak samo jest tutaj - op napisał do PIPu, PIP zrobił tyle ile może w zakresie prawa (prawo ich wiąże, ale to temat na inną opowieść). Jeżeli nie będzie odpowiedniej reakcji to oni dopiero wówczas mogą wytoczyć "cięższe działa". Tak to działa i w sumie nawet dobrze, bo nie chciałbym aby byle urzędas od samego początku robił rozpierdziel w dowolnej firmie na podstawie własnego widzimisię.

      PS "Ale jeśli będzie choć najmniejszy cień podejrzenia, że j%%#ny prywaciarz zalega 2,50 PAŃSTWU, to niech się spodziewa oddziałów szturmowych z bronią maszynową o 6 rano." - to nie jest prawda. Zalegałem kiedyś z podatkiem, bo jak dupa źle go wyliczyłem (a dokładniej to źle zsumowałem i źle przelałem) - dostałem wezwanie, poprawiłem i tyle. Bez armii o 6 rano, bez kar, bez darcia mordy - wszystko po ludzku.

    •  

      pokaż komentarz

      @e900: Mijasz się z prawdą, albo ją piszesz. Jak państwo dało 14,70 zł to nie danie 14,70 zł jest wykroczeniem z art. 8e i podlega karze określonej przepisami Kpow. Jak ktoś nie doczytał, to niech się najpierw dokształci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: dokladnie, jak zwykle milo sie Ciebie czyta, pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      dokladnie, jak zwykle milo sie Ciebie czyta, pozdrawiam.

      @Wolf3D: Uhm... jesteś pewny, że moje wpisy czytałeś? Miło? Mnie? Aha... masz dziwny gust chyba :D, ale dzięki

    •  

      pokaż komentarz

      kiedyś

      @Erie: słowo klucz, "kiedyś".

    •  

      pokaż komentarz

      @YogiYogi: No i co z tym "kiedyś" jeśli możesz rozwinąć swoją błyskotliwą myśl?

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: druga podpowiedź to "target". Target do wyrobienia przez urzędników i obecnie widzę to w znajomych małych firmach (do 20 pracowników).
      Próby odliczenia Vatu to niemal gwarancja kontroli.

    •  

      pokaż komentarz

      Próby odliczenia Vatu to niemal gwarancja kontroli.

      @YogiYogi: Rany boskie, ale pierdoły Waść opowiadasz - VAT zawsze się odlicza (od zakupów firmowych, zarówno towarów jak i usług) i nie ma od tego żadnych nadzwyczajnych kontroli. A to o czym bredzisz nie mając wiedzy i Ci się myli to zwrot VAT. Jeśli wystąpisz o zwrot VAT to masz kontrolę US z automatu - przerabiałem to kilkukrotnie. Dlatego też niektórzy podatnicy stwierdzają, że wolą mieć nadpłatę VATu niż kontrolę i nie występują o zwrot (szczególnie, że zdarza się dość długo czekać na zwrot i często szybciej odzyskuje się nadpłacony VAT w momencie jak po prostu w kolejnych miesiącach się go zwyczajnie nie płaci).

      A co do mojej pomyłki to mam wrażenie, że chcesz się popisać taką modną teraz antysystemowością antypisowską :D. Bo przecież obecnie to US zaczął być bardziej pazerny i wszystkich gnoi na lewo i prawo ;). Otóż moja pomyłka miała miejsce w zeszłym roku i nie było z tego powodu żadnych, ale to żadnych reperkusji dla mnie jako podatnika. Wystarczyło kulturalnie iść i wyjaśnić sytuację i nie byłem traktowany jak jakiś złodziej czy coś.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: tak, generalnie masz rację i chodzi o zwrot VAT.
      Co do reszty to pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoją interpretacją. Kontrole nasiliły się od czasów nowej kadencji i to z każdej instytucji. Można by to przeżyć, gdyby nie np:
      - zmiana decyzji i interpretacji drugiego urzędnika "bo tak" po tym jak pierwszy mówił co innego, ba nawet na piśmie podał. Można się tym było podetrzeć.

    •  

      pokaż komentarz

      @YogiYogi: Generalnie to prowadzę firmę od kilkunastu lat, wcześniej byłem zarządzającym w innych firmach. Dokoła mam współpracujących ze mną firm od groma i ciut ciut, więc znam to z praktyki, a nie tylko z teorii jak Ty.

      I powiem Ci, że kontrole się nie nasiliły przez tych "wstrętnych i niedobrych pisowców" u żłoba. Przez ostatnie lata nie zmieniło się nic w mojej działce. Jasne, zapewne sporo się zmieniło w zakresie np. handlu paliwami, w których stosunkowo łatwo było o milionowe wyłudzenia VAT, ale u licha ile jest takich firm na każdy milion działalności? 1000? Czyli promil całości?

      Aktualnie jest z jednej strony (PIS) nachalna propaganda sukcesu, a z drugiej strony (KO i pokrewne) straszenie zamordyzmem we wszystkich dziedzinach. A prawda jest jak zwykle gdzieś pośrodku. Nasze prawo jest jakie jest i istnieją głupie interpretacje podatkowe (których jestem zdeklarowanym przeciwnikiem, ale jestem za małą mróweczką, aby moje zdanie się liczyło niestety). Więc nie dziwmy się, że skoro są takowe interpretacje to są wydawane przez różnych urzędników - jedni znają się na rzeczy, a inni znają się na temacie jak ja na średniowiecznej muzyce japońskiej (czyli... wcale) i potem jest z tymi interpretacjami jak jest.

      Jest jeszcze jeden czynnik, który musisz wziąć pod uwagę - nasze mentalność jako Polaków. Zapytaj się dowolnego przedsiębiorcę (a najlepiej handlowca) jak mu się wiedzie to odpowiedź będzie w stylu "marnie, bieda z nędzą" nawet jeśli właśnie kupuje sobie nowe Porsche ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @HHHHHH: jeśli masz znajomości w PIP ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @baetky: nikt nie przyszedł na wezwanie: no zbrodnia doskonała ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Napisz do US że w związku z niewypłaceniem i brakiem chęci wypłaty zobowiązań wobec pracowników firma fałszywie zawyżyła koszty produkcji a w rezultacie odprowadziła niższy podatek .....
    Ciekawe czy tez skończy się na poleconych ;)

  •  

    pokaż komentarz

    z jednej strony przypau, ale z drugiej strony co miał urzędas zrobić? podjechać do tej firmy i poprosić o te 2 koła? są tam jakies procedury (poj$#?ne - to fakt), ale trzeba się tego trzymać, bo jak zrobisz coś na kozaku to będzie, że Państwo ściga biednych przedsiębiorców.

  •  

    pokaż komentarz

    Deal with this:

    źródło: FB_IMG_1568120830825.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @PLChauffeur: ja wiem, że to masakrycznie dziwnie brzmi, ale PIP nie ma tu możliwości ruchu - to nie jest organ śledczy - oni są związani przepisami, nie wolno im śledzić, dochodzić miejsca zamieszkania itp. A z tym pismem od PIP prokuratura wszczyna od ręki i to nawet lepsza droga, bo policja na polecenie prokuratury choćby w drodze wywiadu posesyjnego może ustalić, co się dzieje i gdzie przebywa pracodawca. PIP takich możliwości nie ma.

      Nie bronię urzędników, ale oni są związani chorymi przepisami. Z drugiej strony, gdyby okazało się, że jakiś Wykopek prowadzi firmę, pracownik na złość podp#%%%$@ił go do PIP, a PIP wjechał mu na chatę, to jakieś hurr durr tu by było, że piętnasta służba z uprawnieniami do zatrzymań, podsłuchów itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @PLChauffeur: no dobra ale tutaj inspekcja mówi że jej możliwości się kończą i proszą o przekazanie sprawy komuś innemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @rissah: zdaję sobie sprawę jak to wygląda, ale żeby dojść do etapu zawiadomienia Prokuratury przez PIP musiałem się trochę naszarpać, Inspekcja w Bydgoszczy - jedna pani Krysia miała chyba miesiąc do emerytury i bardziej jej zależało na tym żeby mnie spławić, druga Inspektor do której udałem się parę dni później w ogóle się sprawą zajęła a to w tym oddziale już dużo. Pomyśl ile osób rezygnuje z dochodzenia swoich praw przez "panie Krysie" które patrzą żeby od 7 do 15 czasem robotą się nie zająć bo na kawę czasu nie wystarczy. Na infolinię też się nie dodzwonisz bo raz czekałem 40 minut na połączenie - bezskutecznie, drugi raz 20 minut - bezskutecznie, później zrezygnowałem z tej formy kontaktu

    •  

      pokaż komentarz

      @PLChauffeur: na infolinii i tak się nic nie dowiesz o swojej sprawie, bo RODO :-) przerabiałem to... Dodzwoniłem się chyba za czwartym razem.

    •  

      pokaż komentarz

      Inspekcja w Bydgoszczy - jedna pani Krysia miała chyba miesiąc do emerytury i bardziej jej zależało na tym żeby mnie spławić, druga Inspektor do której udałem się parę dni później w ogóle się sprawą zajęła a to w tym oddziale już dużo. Pomyśl ile osób rezygnuje z dochodzenia swoich praw przez "panie Krysie" które patrzą żeby od 7 do 15 czasem robotą się nie zająć bo na kawę czasu nie wystarczy.

      @PLChauffeur: a to już całkowita racja - szczególnie urzędnicy starej daty, wychowani w poprzednim systemie, natomiast na szczęście jest ich coraz mniej. Niemniej faktem jest, że ogromna liczba pracowników nawet nie próbuje dochodzić swoich praw, bo zwyczajnie w PIP nie wierzą, a jak cokolwiek chcą ugrać, spotkają się właśnie z taką Panią Krysią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Belzebub: właśnie chodzi o to, że PIP w praktyce nic nie może, to czy pracodawca w ogóle zechce rozmawiać z Inspektorem zależy jedynie od jego dobrej woli. Wystarczy zarejestrować firmę pod wirtualnym adresem, nie odbierać pism i liczyć na to że pracownikowi znudzi się dochodzenie swoich praw. A przez podejście inspektorów których po pierwsze jest za mało a po drugie większość z nich patrzy żeby się nie przepracować wielu osobom odechciewa się walki. Sprawa potoczyła się w ten a nie inny sposób ponieważ kilka razy w ciągu trzydziestodniowego okresu na rozpatrzenie mojego wniosku łaziłem do oddziału żeby dowiedzieć się na jakim etapie jest sprawa, inspektorzy z Bydgoszczy dzwonili do Katowic i jedna sprawa przez Katowice miała zostać umorzona z powodu braku kontaktu z drugim pracodawcą a druga miała zostać rozwiązana jak w powyższym piśmie, obydwie sprawy podobne, dwóch różnych inspektorów, dwa różne podejścia

    •  

      pokaż komentarz

      @pdt_87: wiem, słyszałem, tyle że: do oddziału teoretycznie się dodzwonisz ale nic Ci nie powiedzą bo infolinia służy tylko do tego żeby Cię poinformować że masz przyjechać osobiście; infolinia centralna nic Ci nie pomoże bo się nie dodzwonisz; w oddziale trafisz na panią Krysię która już za 7.5h kończy pracę a w tym czasie musi wypić kawę, zjeść śniadanie a do tego wypić drugą kawę no i skorzystać z toalety ze dwa razy więc na nic innego czasu już nie wystarczy. W ten sposób wiele firm które dawno powinny przestać istnieć okrada kolejnych pracowników i kontrahentów. Żyjemy w państwie z dykty 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ