•  

    pokaż komentarz

    Co to są za gratisy jak zapłaciłeś za nie 600zł?! Jak zapłaciłeś to masz je na paragonie, jak masz je na paragonie to możesz dochodzić swoich praw z tytułu rękojmi. Jak sklep się wypina to do rzecznika trzeba napisać i poprosić o opinie w tej sprawie. Nawet jak dostaniesz sprzęt za 1zł w gratisie to na ten sprzęt też jest gwarancja. Sklep leci w kulki.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak zapłaciłeś to masz je na paragonie, jak masz je na paragonie to możesz dochodzić swoich praw z tytułu rękojmi. Jak sklep się wypina to do rzecznika trzeba napisać i poprosić o opinie w tej sprawie. Nawet jak dostaniesz sprzęt za 1zł w gratisie to na ten sprzęt też jest gwarancja. Sklep leci w kulki.

      @Marty_Mcfly87: przecież wyraźnie zaznaczył, ze kupował na działalność gospodarczą, więc gadasz bzdury.

      I patrząc na plusy - aktualnie 8 inny osób ci przyklaskuje xD wypokowi prawnicy

    •  

      pokaż komentarz

      @Janko29: sądzę, że plusy lecą za 600 zł wydanych na "gratisy"

    •  

      pokaż komentarz

      @Janko29: jak dostanie sprzęt za 1 złotych to siper, jest gwarancja. Gwarant Ci odda te 1 złoty i koniec

    •  

      pokaż komentarz

      Asus ma wywalone i słusznie, takie "gratisy" są realizowane (większość) przez detaliczną sprzedaż i to do nich trzeba uderzać (komputronik, aby przyciągnąć klientów, dorzucają niby gratis) dlatego większość gwarantów nie odnosi się do tego. Generalnie według prawa jest ok, kupiłeś na firmę żeby odliczyć od podatku zapewne, więc nie przysługuje Ci prawo konsumenckie. Możesz iść do sądu jedynie. Chyba że ktoś mnie sprostuje i coś się pozmieniało, bo aktualnej wiedzy nigdy mało :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesiek_astronaut: Tak jak mówisz. Jak ktoś się łasi na odliczanie faktury to musi się liczyć ze sporymi utrudnieniami reklamacji. Pozostaje sąd. Dobra lekcja, odliczać najlepiej zakupy typu paliwo, przeglądy samochodu, abonamenty itp. Drogiej elektroniki lepiej nie ryzykować.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak jak mówisz. Jak ktoś się łasi na odliczanie faktury to musi się liczyć ze sporymi utrudnieniami reklamacji. Pozostaje sąd. Dobra lekcja, odliczać najlepiej zakupy typu paliwo, przeglądy samochodu, abonamenty itp. Drogiej elektroniki lepiej nie ryzykować.

      @wieczny-student: no i nie można być cymbałem co ew usterki zgłasza na gwarancje producenta później mając żale do sprzedawcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Janko29: Niech cię kule biją. Nawet jak kupuje na działalność ma prawo domagać się działającego sprzętu :) Wtedy tylko sprawa szybciej trafi do sądu, tylko tyle

    •  

      pokaż komentarz

      @Arriva: Tak ma prawo domagać się sprawnego sprzętu i może ma nawet rację w tej sprawie. Ale jak kupujesz konsumencko to masz dużo lepszą ochronę prawną i sklep można przekonać bez sądu. A nawet jeśli się nie da to masz sądy konsumenckie które ułatwiają sprawę.

    •  

      pokaż komentarz

      @wieczny-student: Zależy jeśli poniesiesz z tego tytułu straty jako firma masz prawo domagać się rekompensaty chociaż fakt jako konsument masz więcej praw.

    •  

      pokaż komentarz

      @Janko29: zgrywasz mądrale ale nie masz pojęcia o czym piszesz. Rękojmia jak najbardziej przysługuje również przy sprzedaży pomiędzy firmami lecz te prawa są ograniczone. Np. Nie ma domniemania że wada tkwiła w produkcie jeśli reklamację zgłasza się do roku czasu. Teraz już nawet okres rękojmi wynosi tyle samo, dwa lata. Jedyny problem to to, że sklep może wyłączyć prawa rękojmi przy sprzedaży.

      @Marty_Mcfly87: słusznie piszesz jednakże jeśli sklep się wycwanił i dał na paragonie wartość powiedzmy 10 zł za słuchawki to dostaje 10 zł zwrotu w przypadku rękojmi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint @Janko29 Kilka rzeczy, o których musisz pamiętać robiąc zakupy na firmę:
      1. sprzedawca nie odpowiada za publiczne obietnice i deklaracje producenta,
      2. nie dotyczy Cię domniemanie istnienia wady w chwili zakupu – w razie sporu sądowego to Ty musisz wykazać, że towar od razu był wadliwy,
      3. jeśli sprzedawca zaproponuje Ci usunięcie wady, nie możesz żądać wymiany rzeczy na nową (ani odwrotnie, choć to chyba rzadszy przypadek),
      4. nie możesz żądać od sprzedawcy demontażu i ponownego zamontowania rzeczy,
      5. jeśli sprzedawca nie ustosunkuje się do reklamacji  przedsiębiorcy w ciągu 14 dni, to wcale nie oznacza, że ją uznał,
      6. masz mało czasu na dokładne zbadanie nabytej rzeczy –  tracisz uprawnienia z tytułu rękojmi, jeżeli nie zbadałeś rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju i nie zawiadomiłeś niezwłocznie sprzedawcy o wadzie, a w przypadku gdy wada wyszła na jaw dopiero później – jeżeli nie zawiadomiłeś sprzedawcy niezwłocznie po jej stwierdzeniu,
      7. jeżeli sprzedawca dopuszcza się zwłoki z odebraniem rzeczy, jesteś uprawniony (a gdy interes sprzedawcy tego wymaga – to nawet zobowiązany) sprzedać rzecz z zachowaniem należytej staranności, jeżeli istnieje niebezpieczeństwo pogorszenia rzeczy, ale pamiętaj, aby sprzedawcę o tym poinformować,
      8. Twoje roszczenie o usunięcie wady lub wymianę rzeczy sprzedanej na wolną od wad przedawnia się z upływem roku, licząc od dnia stwierdzenia wady.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint reklamację zgłasza się do roku czasu
      Nie, k#?!a, do roku objętości...
      dzbanie, nie znasz polskiego, a starsz się prawo wykładać, chore

    •  

      pokaż komentarz

      Co to są za gratisy jak zapłaciłeś za nie 600zł?! Jak zapłaciłeś to masz je na paragonie, jak masz je na paragonie to możesz dochodzić swoich praw z tytułu rękojmi. Jak sklep się wypina to do rzecznika trzeba napisać i poprosić o opinie w tej sprawie. Nawet jak dostaniesz sprzęt za 1zł w gratisie to na ten sprzęt też jest gwarancja. Sklep leci w kulki.

      @Marty_Mcfly87: Niestety nie ma czegoś takiego jak zapłaciłeś to masz gwarancję. Gwarancja w Polsce nie jest obowiązkowa, obowiązkowa jest tylko rękojmia, ale tylko wobec konsumenta. W obrocie firma-firma nawet rękojmia nie musi być, więc jak kupi się "na firmę" to można nie mieć ani gwarancji, ani rękojmi i będzie to zgodne z prawem.

      Jeżeli tak jak napisałeś masz na paragonie (a nie na fakturze) to znaczy, że kupiłeś jako konsument i wówczas sklep musi dać rękojmię nawet na tzw. gratis (jeżeli jest na paragonie za np. 1 grosz). Przykładowo jeżeli kupisz sobie spodnie za 300 PLN w promocji trzy pary w cenie dwóch i na paragonie będziesz miał spodnie A - 300 zł, spodnie B - 300 zł i spodnie C - 0,01 zł to na wszystkie trzy pary obowiązuje rękojmia. I jeżeli np. spodnie się odbarwią z winy słabej jakości materiału i zażądasz wymiany na nowe to mają Ci wymienić na nowe. Nie mogą uznać, że Ci zwrócą ten jeden grosz.

      Jak jednak nie będziesz miał tych spodni C na paragonie nawet za 1 grosz to masz utrudnioną sytuację, ale wciąż nie beznadziejną. Bowiem wówczas po prostu reklamujesz wszystkie trzy pary spodni, gdyż decyzję o zakupie podjąłeś jako konsument kierując się taką, a nie inną promocją i gdyby nie ona to nie podjąłbyś takiej decyzji. Sklep wówczas będzie pewnie chciał Cię odpalantować, ale nie będzie miał racji i w starciu z prawem polegnie. Więc raczej po prostu przystanie na wymianę tych jednych odbarwionych gratisowych spodni niż będzie, ale to będzie wymagało wezwania kogoś wyżej postawionego niż zwykły sprzedawca.

      Tak samo jest tutaj z tym nieszczęsnym komputerem i "gratisami", ale z uwagi na to, że zakup jest na firmę to autor ma mocno utrudnioną sytuację i pozostaje mu niestety praktycznie tylko sąd. Nie jestem jednak w stanie zrozumieć postawy ASUSa, gdyż te nieszczęsne słuchawki kosztują ich pewnie jakieś grosze, więc dla świętego spokoju by sami wysłali nowe klientowi wraz z życzeniami udanej eksploatacji ich sprzętu, aby klienta zadowolić. Tylko do tego trzeba mieć trochę rozumu we łbie. Mieliby zadowolonego klienta za kilkanaście (no może kilkadziesiąt) złotych, który zrobiłby im dodatkową reklamę. Przy kolejnym zakupie brałby w ciemno nowego ASUSa, a tak to mają dokładnie odwrotną sytuację.

      Chyba że ktoś mnie sprostuje i coś się pozmieniało, bo aktualnej wiedzy nigdy mało :)

      @Grzesiek_astronaut: Nie zmieniło się nic w tym zakresie.

      PS Przerabiałem to osobiście ze spodniami :) - grafitowe spodnie jeansowe po pierwszym praniu zrobiły się różowe (ale tylko w części).

    •  

      pokaż komentarz

      @k_olczy_k: ty z kolei popisałeś się interpunkcją. Nie rozumiem po co się aż tak przyp#!@%?#ać. Zwłaszcza gdy nie masz nic merytorycznego do powiedzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_olczy_k: człowieku, ja nie pisze doktorat tylko na portalu że smiesznymi obrazkami xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie:

      Nie mogą uznać, że Ci zwrócą ten jeden grosz.

      Jesteś pewien? Jakaś podstawa prawna. Pytam bo miałem podobną sytuację z koszulą z Wólczanki. Na paragonie koszula A za 199zl a koszula B za 1grosz. W koszuli B zaczął puszczać szew i tu zaczął się problem bo bałem się, że sprzedawca stwierdzi, że koszt naprawy jest za duży (no bo przecież na paragonie jest 1 grosz) i zechca oddać mi kasę. Na szczęście naprawili ale co jeśli stwierdzą, że zechca oddać mi kasę? Według paragonu powinni oddać mi grosz, przecież to komedia.

    •  

      pokaż komentarz

      @nadsztygar: To ile powinni wrócić za koszulę B jeśli np nie mam jej już w sprzedaży? Liczy się to co na paragonie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wieczny-student: No sytuacja kompletnie z dupy bo jeśli w magazynie nie mają (albo tak stwierdzą bo się bardziej opłaca), że nie ma juz tego modelu koszuli/spodni a naprawa jest nie opłacalna to zwrócą ten jeden grosz. W przypadku firm szanujących klienta (są jeszcze takie) raczej nie będą tak działać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Janko29: na wykopku sami prawnicy,lekarze itp
      akurat maja przerwe to skomentują Post ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      a nie wszyscy piszą z piwnicy ukrywając się przed USA ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @nadsztygar: Jestem pewien - jak już napisałem miałem tak z jeansami. Co do podstawy prawnej to nie podam dokładnie punktu, ale związane jest to z rzetelnym przedstawieniem oferty handlowej dla konsumenta - klient dokonując wyboru ma mieć świadomość ceny towaru i Twoim zakupem był zestaw dwóch koszul w cenie 199,01 zł, a nie dwie koszule w cenie 199 zł i 0,01 zł. I tak pewnie wyglądała oferta w sklepie - "2 koszule w cenie jednej" lub podobnie, prawda?

      A to jak sobie to zapisali na paragonie to już jest ich wewnętrzna sprawa (równie dobrze mogli zrobić połączenie magazynowe towaru A i B i na paragonie miałbyś produkt "zestaw A+B", tylko jest to dodatkowa robota, której się sklepowi nie chce robić). I między innymi dlatego Wólczanka nie robiła problemów z reklamacją (abstrahując już od tego, że po prostu wizerunkowo im się by to nie opłacało). Dodatkowo koszule męskie to towar, na którym marża jest bardzo wysoka (rzędu kilkudziesięciu procent i to raczej z tej górnej granicy), więc opłacałoby się Wólczance po prostu dać Ci drugą koszulę na wymianę.

      W moim przypadku też stwierdzili, że nie ma już takich spodni jak te promocyjne za grosz. Przy czym dość szybko po prostu zaproponowano, abym wybrał sobie jakieś inne spodnie w cenie pierwotnej tych promocyjnych (czyli do tych 300 zł) lub ewentualnie dopłacił przy przekroczeniu tej kwoty.

      Op, jeżeli ma możliwość wykazania (i oczywiście chce mu się dla tak drobnej kwoty iść do sądu), że cena "gołego" lapciaka i tego z "gratisami" różniła się w tym samym sklepie o jakąś wartość (będącą pochodną tych gratisów) to wygra. Np. goły lapciak kosztował 8000 zł, a z "gratisami" 8500 zł, gdzie rynkowa wartość tych dodanych produktów to dajmy na to 700 zł, bo wówczas wykaże, że to wcale nie były gratisy. Gdyby obie wersje - goła i z dodatkami były w tej samej cenie to wówczas można mówić o gratisach, a tak to po prostu jest połączenie produktów. Jednakże tak jak już napisałem dziwię się ASUSowi, że nie załatwił tego inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Świetny komentarz. Chyba najbardziej wartościowy z tych pod znaleziskiem.

      Wólczanka nie robiła problemów z reklamacją

      @Erie: Nie mylić z Vistulą, która to jest poj!@$na jeśli chodzi o rękojmie i odpowiedzialność za sprzedany towar. To tak tylko na marginesie ;d

    •  

      pokaż komentarz

      @DOgi: Może - nie wiem. Nie miałem okazji reklamować koszul ani Vistuli ani Wólczanki (aczkolwiek to chyba jest teraz jedna grupa jak mi się wydaje), aby to ocenić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Janko29: Mój błąd, ale takie rzeczy powinno pisać się na początku( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Jeżeli nie minął jeszcze rok, możesz reklamować w ramach rękojmi, niezgodność towaru z umową. Wtedy Komputronik nie może się wyprzeć, że serwis producenta odrzuca reklamację.

  •  

    pokaż komentarz

    czy komputronik Wołczyńska 37, 60-003 Poznań próbuje oszukać klienta?

  •  

    pokaż komentarz

    ASUSa bym w to nie mieszał. To sprawa Komputronika.

Dodany przez:

avatar wujekmisiek dołączył
794 wykopali 16 zakopali 15.8 tys. wyświetleń
Advertisement