•  

    pokaż komentarz

    Tak jak krytykuje inne pomysły PiSu tak tu nie widzę problemu - jeżeli praca która chcesz zlecić nie wygeneruje zysku rzędu 4 tys. zł żeby zapłacić pracownikowi to powinieneś ja wykonywać sam a nie bawić się w pracodawce

    •  

      pokaż komentarz

      @hu-nows: no chociażby sprzątanie pomieszczeń nigdy nie wygeneruje 4 tysięcy zł zysku, czy to oznacza, że każdy pracodawca oprócz prowadzenia działalności ma też zapieprzać z mopem po pokojach?

    •  

      pokaż komentarz

      @hu-nows: I dlatego właśnie ci którzy nie posiadają umiejętności dzięki którym mogą zarobić dla kogoś 4k+ zostaną bez pracy albo będą pracować na czarno.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwirz: jakch to wybitnych umiejętności potrzeba żeby wygenerować kilkaset EUR zysku, litości.. @Czlowiek_porazki tak nawet sprzątanie tyle wygeneruje, nie patrz na to bezpośrednio tylko długofalowo, czysta firma lub uczelnia to wyższa wydajność pracowników, większe zainteresowanie studentów, większe zyski lub dotacje - tak, porządne sprzątanie zawsze się opłaca. Jeżeli uważasz inaczej to łap za mopa panie prezesie i zaiwaniaj zamiast szukać leszcza który zrobi to za ciebie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @hu-nows: dlaczego od razu leszcza? po prostu do sprzątania nie potrzeba żadnych kwalifikacji, jest to prosta praca, którą może wykonać każdy, a takie zadania, mimo, że oczywiście potrzebne, nie będą same w sobie warte aż tak wysokich pieniędzy

    •  

      pokaż komentarz

      @Czlowiek_porazki: tak ale poświęcając 8 godzin z dnia na taką prosta pracę należy oczekiwać godziwego wynagrodzenia. Płacisz ludziom głównie za ich czas a nie umiejętności, nawet małpę można nauczyć programować

    •  

      pokaż komentarz

      @hu-nows: Ależ Ty jesteś teoretykiem, aż razi w oczy :) Piękne bajki o większej wydajności i zainteresowaniu studentów, bo będzie sprzątane...
      W praktyce małe biznesy będą miały ciężko, weź sobie np. spróbuj przemyśleć taki przykładowy punkt sprzedaży zapiekanek, gdzie właściciel chciałby zatrudnić pracownika. Ileż tam by musiało się zapieksów sprzedawać, żeby było go stać na pracownika, to bania mała! Alternatywa to sam zapieprzać, jak piszesz, a gdzie jakieś wolne, chorobowe (na własnej DG nikt Ci nie zapłaci za chorobę, jesteś zdany na siebie).

    •  

      pokaż komentarz

      @hu-nows: o godziwym wynagrodzeniu możemy też rozmawiać w momencie np likwidacji podatku dochodowego, a nie tylko z okazji pompowania płacy minimalnej

    •  

      pokaż komentarz

      @K_Wiaderny: punkt z zapieksami nie musi być otwarty na okrągło - jesteś chory albo idziesz na urlop to zamykasz budę. Kiepski przykład bo co jak co ale takie budy bardzo się opłacają i zatrudnienie nawet dwóch osób do obsługi twojego biznesu nie jest problemem. Ładny tu mamy wysyp januszy z pękającymi dupami że muszą dopłacić pracownikowi kilkaset zł. Wszyscy musicie podnieść więc zasady konkurencji się nie zmieniają, chcesz uczynić biznes bardziej opłacalnym to zacznij od siebie i strategii firmy a nie wynagrodzenia sprzątaczki..

    •  

      pokaż komentarz

      @hu-nows: Ręce opadają, jak się czyta takie wypowiedzi. Niskie płace to plusy i minusy. Jakbym parę lat temu bez żadnego doświadczenia musiał znaleźć pierwszą pracę za 4k, mieszkając w wyp%$@owie w którym mieszkałem, to nigdy bym nie dorobił na wyrwanie się z tego miejsca, bo nikt by mnie tam nie zatrudnił. I to jest ok, bo na początku bez doświadczenia, miałem praktycznie zerową wartość na rynku pracy.

      No, ale przyjdzie taki cwaniaczek, który nie zna życia, myśli że każdy pracownik wnosi nie wiadomo jaką wartość i na start musi zarabiać w najgorszej dziurze tyle, by mu się tam lepiej żyło za minimalną niż specjaliście w dużym mieście.

      Roszczeniowe społeczeństwo, które nie rozumie po cholerę w ogóle pracujemy, co tak naprawdę reprezentują pieniądze, tylko najlepiej każdy by leżał na dupie i marudził że nie ma komu leczyć ludzi, bo socjalizmem zrówna się widełki, tak by prezes, lekarz i sprzątaczka zarabiali praktycznie tyle samo, więc nie będzie komu zarządzać, nie będzie komu leczyć, ale będą zajebiście opłacane sprzątaczki.

      Zarobki powinny być proporcjonalne, do wysiłku jaki wniosłeś w naukę danego zawodu, atrakcyjności zawodu i to się w dużym stopniu reguluje samo, wystarczy odciąć tylko skrajne patologie. Na sprzątaczki masz ogromną podaż, bo próg wejścia jest zerowy, a za tym idą zarobki. Na lekarza masz ogromny popyt i niską podaż w Polsce, bo to długie lata nauki, wysoka odpowiedzialność i relatywnie niskie zarobki. To są proste zależności, do których nie trzeba dopisywać marksistowskich ideologii.

      Zamiast się produkować na takie ideologie, poucz się czegoś pożytecznego, zacznij zarabiać jak człowiek i zrobisz to przynajmniej uczciwie, a nie udając zatroskanego, by potem samemu móc pasożytować.

    •  

      pokaż komentarz

      Płacisz ludziom głównie za ich czas a nie umiejętności,

      @hu-nows: nie, pacanie, placi sie za wykonana prace a nie za czas. Jakby ci sprzataczka przyszla chate czyscic i przez caly dzien by siedziala na fejsbuczku zamiast zap%!!%$#ac ze sciera, to bys jej zaplacil "za czas" czy moze jednak wyp#?@@?!il na zbity pysk za to ze cie okrada?

    •  

      pokaż komentarz

      @K_Wiaderny: A kto powiedział, że mikrobiznesy musi być stać na pracownika?

    •  

      pokaż komentarz

      @Czlowiek_porazki:

      są firmy, które wolą więcej zapłacić innej firmie niż zatrudnić swoją sprzątaczkę, pracowałem w takim cyrku co płacił 25 tysięcy miesięcznie za sprzątanie hali sklepu, przychodzili pół godziny przed otwarciem sklepu, odj?#!li fuszerkę i wychodzili. Jedna sprzątaczka na etat 6h dziennie obmyła i obsprzątałaby wszystko ładnie i byłoby chociaż czysto za góra 5 tys ze środkami chemicznymi. Wolą płacić Zenkowi bratu szwagra 25 tys. który zatrudnia na czarno wszystkich. Taki Zenek ma 5 dziewczyn a zabiera pracę 50 innym które by to robiły lepiej i taniej. Zrozumiałeś coś?

    •  

      pokaż komentarz

      @hu-nows: Po prostu wzrosna ceny i tyle. Jezeli firmom rosna koszty, a pensja pracownikow jest kosztem, to chcac sie utrzymac beda musieli podnosic ceny. A ostatecznie wszystko i tak zapalci konsument.

    •  

      pokaż komentarz

      @hajluje: czyli podniesienie minimalnej rozwiąże problem zenków zatrudniających ludzi na czarno? XXD

    •  

      pokaż komentarz

      Jedna sprzątaczka na etat 6h dziennie obmyła i obsprzątałaby wszystko ładnie i byłoby chociaż czysto za góra 5 tys ze środkami chemicznymi. [...] Taki Zenek ma 5 dziewczyn a zabiera pracę 50 innym które by to robiły lepiej i tanie
      Jak przeliczyłeś 5 dziewczyn Zenka (zatrudnionych na czarno) na 50 innych (zatrudnionych legalnie)? Ma 50 kontraktów po znajomości?
      Inna sprawa, że możesz się zastanowić, dlaczego łatwiej zlecić komuś jakąś pracę, niż zatrudnić sprzątaczkę na pełen etat. I czy podniesienie płacy minimalnej w tej sytuacji pomaga, bo sądzę, że wątpię.

    •  

      pokaż komentarz

      @hajluje: dokładnie, skoro ktoś nie potrzebuje sprzątaczki na etacie za GODZIWE dla sprzątaczki na etacie 4000 zł ( kilkaset EUR, przypominam że jesteśmy w EU) to niech sobie ją wynajmie na godziny. Możecie wyzywać ale gonwo wskoracie purpurowe Janusze, szykujcie portfele na odchudzanie albo ulepszajcie firmy

    •  

      pokaż komentarz

      @hu-nows: tato ile razy mowilem: publicznie sie do mnie nie przyznawaj!

    •  

      pokaż komentarz

      @hu-nows: Po prostu nie bredź, bo takie pomysły są szkodliwe. Praca minimalna ma sens, na niskim poziomie, a już na pewno nie ma sensu jej zmienianie tak gwałtownie. To co proponuje PiS jeży włosy na głowie i sensowne może się wydawać tylko osobom, które celowo ignorują konsekwencje albo nie widzą ich powagi i też sobie tak myślą "no co to te 4k, no tyle to każdy powinien móc zarabiać od jutra".

      Bogatszych to nie dotknie zbytnio, jak zwykle, jak ktoś ma duży majątek to nie musi prowadzić firmy w Polsce, bądź sobie zautomatyzuje co się da, zwiększy ceny produktów, usług, bądź po prostu cała ta inicjatywa zostanie skompensowana przez inflację. Inne skutki to choćby zatrzymanie nowych inwestycji, bo chyba tylko szaleniec zainwestuje w kraju, który jest tak stabilny, że pewna grupa pracowników w ciągu 4 lat, będzie nagle kosztem większym o 75% dla pracodawcy.

      Jak się patrzy na sondaże, to może faktycznie trzeba się zwinąć z tego kraju, kupić popcorn i tylko obserwować, bo z takim społeczeństwem za cholerę nie wiadomo co tu się wydarzy w perspektywie 5, 10, 20 lat, ale najwidoczniej społeczeństwo musi się sparzyć, by się nauczyć. Miejmy nadzieję, że przy okazji tych eksperymentów, społeczeństwo nie straci od razu ręki, zamiast tylko się lekko poparzyć.

      I uprzedzając, nie, nie prowadzę działalności, pracuję jako specjalista i jestem w stanie zauważyć mechanizmy zachodzące w gospodarce, szczególnie gdy eksperci mają na ten temat jednoznaczne zdanie.

  •  

    pokaż komentarz

    Cóż za srogi ból dupy o minimalną. Ile to będzie netto? 2000? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Oczywiście wolałbym kwotę wolną od podatku na poziomie 30k, ale niech będzie. Szkoda, że dzieje się to przed wyborami.

    Pamiętajcie, że służba zdrowia i wolność osobista to podstawa, dlatego głosujemy na Lewicę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @tomosano: Gdyby podniesli kwote wolna to pracodawcy nie mieliby wiekszych kosztow, a ludzie zarabialiby wiecej. W budzecie byloby mniej kasy. Ale podnosza minimalna wiec pracodawcy maja wieksze koszty a do budzetu wplywa wiecej podatkow. I to bedzie dzialac do czasu.

  •  

    pokaż komentarz

    polska ma jedne z najnizszych wynagrodzen w unii. czas najwyzszy zeby rosla. nawet zapowiedziane za 4 lata 2,8k netto minimalnej to nadal miska ryzu na poziomie 600€.