•  

    pokaż komentarz

    Tak się kończy brak zasad moralnych, gdy nastąpiła moda na "róbta co chceta, bo Boga nie ma".
    Nawet jeśli faktycznie nie ma, to każda religia daje ludziom wyższy cel i zmusza do zachowania akceptowanych norm społecznych. Można być też ateistą i mieć samodyscyplinę nie ulegając degrengoladzie, ale to już wymaga wyższej inteligencji i jakichś zainteresowań w zastępstwie religii. A połowa ludzi ma IQ < 100 i jedynymi ich zainteresowaniami są TV, FB lub Instagram itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: no i system jest ustawiony na dojenie młodych, więc filozofia YOLO ma ułatwione zadanie

    •  

      pokaż komentarz

      no i system jest ustawiony na dojenie młodych

      @Atalas: Co he he? Chętnie się dowiem.

    •  

      pokaż komentarz

      i zmusza do zachowania akceptowanych norm społecznych

      @Squatlifter: Albo wręcz odwrotnie, wiele osób robi źle, w imię religii więc sam rozumiesz. Uważam, że to niewiele daje.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet jeśli faktycznie nie ma, to każda religia daje ludziom wyższy cel i zmusza do zachowania akceptowanych norm społecznych

      @Squatlifter: Przypomnijmy te wyższe cele. Chrystianizacja ogniem i mieczem, zajęcie przez mahometa damaszku i innych miast w imię allaha połączone z masowymi gwałtami i mordami. Niezłe te wyższe cele. Można wymieniać sporo celi :D

      A połowa ludzi ma IQ < 100 i jedynymi ich zainteresowaniami są TV, FB lub Instagram itp.

      Im wyższe IQ tym mniejsza religijność. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: ja tam nie widze nic strasznego w tym materiale. Czasami trzeba sie zabawic ostro i do odcinki ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
      Wplywu na ogolony ksztalt zycia to nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter o nie, ludzie żyją po swojemu! :(((

    •  

      pokaż komentarz

      Tak się kończy brak zasad moralnych, gdy nastąpiła moda na "róbta co chceta, bo Boga nie ma".
      Nawet jeśli faktycznie nie ma, to każda religia daje ludziom wyższy cel i zmusza do zachowania akceptowanych norm społecznych. Można być też ateistą i mieć samodyscyplinę nie ulegając degrengoladzie, ale to już wymaga wyższej inteligencji i jakichś zainteresowań w zastępstwie religii. A połowa ludzi ma IQ < 100 i jedynymi ich zainteresowaniami są TV, FB lub Instagram itp.


      @Squatlifter: jestem zdania że kwestie tej całej fali pop!%!!%%enia to nie tylko kwestia religii czy głupoty ludzi. W tym momencie popkultura, media, koncerny, portale społecznościowe oraz sporo grup społecznych wprost pokazuje że ten brak zasad jest fajny, że lgbtqwerty jest super i w ogóle lepsze od starego nudnego heteroseksualizmu, że naćpani ludzie(i co ważne, nie tylko mało szkodliwą trawką) są zajebiści, że alkohol jak się pije to do upadłego.

      Bo normalnie głupi ludzie po prostu by pili piwsko i nie mieliby czasu by wpadać na tak pop!%!!%%one rzeczy jak się dzieją...

    •  

      pokaż komentarz

      @zdunek89: bo obecnie "wolni ludzie" to tak naprawdę niewolnicy, pracują po 8-12h dziennie, pieniądze ledwo starczają na utrzymanie rodziny, a jak jest jeszcze wywołana potrzeba na kupno nowego smartphona czy innego gadżetu, to niewolnik idzie bierze kredyt/pożyczkę.
      Gdzie takie opcje finansowe powinny być dostępne dla przedsiębiorców/rolników chcących zainwestować w rozwój co zwiększy dochody.

      Reklamy (i przekazy podprogowe) są tak skonstruowane, że picie czy palenie spowoduje że człowiek staje się szczęśliwy, będzie duszą towarzystwa oraz będzie zwycięzcą.

      źródło: pbs.twimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      zguglowanie zajęło 3 sekundy. A to tylko chrześcijanie.

      @h3r3tic: a zaguglowanie o historii świata zajmuje trochę więcej. Np. to że kościół trzymał naukę bo wiedział że wiedza to potęga i trzymała w łapie edukację, chyba nie dziwnym jest że to oni zasilali pierwsze szeregi uczonych?. A ci co byli nie pokorni w najlepszym razie kończyli areszcie domowym a najgorszym na stosie czy ekskomunice(przyznanie że jest się ateistą w tamtych czasach to trochę jak przyznanie się w arabii saudyjskiej że jest się chrześcijaninem). Skrzętnie to pomijasz. Tak to jest jak podchodzi się do dyskusji bez danych. W dzisiejszej nauce np. 97% członków royal society to ateiści albo wierzący w coś rodzaju sił nautry. Dwa masz badania potwierdzające lekką przewagę w pkt. IQ u ateistów. W grupach z dużym IQ jest mało wierzących. Ale na to trzeba więcej niż 3 sekundy guglania. To się nazywa czytanie.

      BTW:
      Ciekawe jestem za co te minusy, czy wierzący mogli mogą zaprzeczyć że w imię religii zrobiono straszne rzeczy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter czy uważasz że ateistyczni Czesi i Estończycy nie mają w odróżnieniu od Meksykanów , Polaków i Nigeryjczyków wyższych celów ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter:
      Zawsze większość ludzi była, no nie najbystrzejsza.

      Ale tradycja i religia (jedno albo drugie) trzymało tych ludzi w stanie w miarę dobrego funkcjonowania w społeczeństwie. Ratowała ich godność, nawet jeśli byli biedni i pozbawieni władzy.

      Błędem jest wymaganie od większości, żeby była szczególnie bystra.

      I jeszcze jedno, czy to na pewno wina tych biednych misiów o małych rozumkach? Czy może raczej cynicznych, programujących ich zachowania Goebbelsów.

      Smutne. Aczkolwiek jakby tak spojrzeć filozoficznie - po co "ci źli" to robią? Dlaczego niszczą porządność wśród ludzi? No jasne. Dla pieniędzy. Ale po co im te pieniądze? Bo dają władzę. Ale po co im ta władza albo i więcej władzy? Przecież już ją mają. Absolutną. Kto kontroluje media i tak kontroluje wszystko. Powyżej pewnych wielkości majątków można też już kupić wszystko, albo inaczej - nie można mieć więcej. Więcej będzie tylko wirtualne.

      Może im się kiedyś znudzi ta gra. Albo jeszcze inaczej - ludzie wyewoluują w kierunku odporności na pranie mózgów.

    •  

      pokaż komentarz

      @CukrowyWykop: ale ty k#!%a jesteś debilem xddd nawet nie chce mi się przytaczać ci sensownych danych i źródeł, bo nic nie zrozumiesz

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: Wyższe cele według chrześcijaństwa - prześladować LGBT, wpychać swoją ideologię każdemu dokoła i gardzić tymi którzy jej nie wyznają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: Mądrze napisane, ale obawiam się, że użyłeś kilku słów, które striggerowały gimboateuszy. Pozdrawiam, agnostyk i stanowczo nie teista.

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: nie, tak sie konczy gdy mozna kazdego nagrac w kazdym momencie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: jakie to normy społeczne ma kosciol? Ruchanie dzieci? Okradanie biednych emerytów? Zbiórki kasy, która potem znika?

      źródło: 89A5349D-70AE-426E-95B0-415F61AC93A6.jpeg

    •  

      pokaż komentarz

      @JanKartofl: nie jest debilem, po prostu jeszcze jest na etapie oszukiwania się xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: Jako ciężki przypadek anty-religijności obawiam się, że możesz mieć rację. Jest różnica między ateistą a apateistą, czyli kimś, kto nie wierzy w bozię od niechcenia, nie interesują tej osoby kwestie moralne i tak dalej. Niestety, coś może być na rzeczy, że jakaś religia jeszcze przez długi czas będzie konieczna. Ubolewam nad tym.

    •  

      pokaż komentarz

      @CukrowyWykop: Minusy są za to, że gdybyś faktycznie był taki oczytany jak twierdzisz, to za nic w świecie nie popełniłbyś takich idiotycznych błędów językowych. A gdybyś miał taki wysoki IQ jak ateiści rzekomo posiadają, to nie wrzucałbyś tutaj takich danych "z rzyci". O nawracaniu "ogniem i mieczem" to wspominasz, ale o tym, że to ta znienawidzona Inkwizycja na terenach, rzekomo nawracanych "ogniem i mieczem", ukróciła składanie ofiar z ludzi, idące w dziesiątki tysięcy rocznie już nie. A to tylko jeden przykład z wielu. Poza tym jeśli już chcesz używać takich "mądrych" argumentów (swoją drogą ciekawe po czym wnosisz, że na przykład w takim średniowieczu, ateiści siedzieli biedni, zaszczuci, a nie ochoczo uczestniczyli chociażby w wyprawach na Prusów, Jaćwingów, czy, w nieco późniejszych czasach, na Azteków czy Inków, żeby się wzbogacić?), to czemu nie dojdziemy do tego, że kiedy KRK nie urządzał już krucjat czy palenia "czarownic" na stosie (kolejny poniekąd mit: dużo dłużej i bardziej ochoczo robili to protestanci) od kilkuset lat, to ateiści wymordowali w ciągu jednego wieku więcej ludzi niż chrześcijanie przez dwa tysiąclecia (w gułagach, na polach śmierci w Kambodży, w KLach, w czasie "Rewolucji kulturalnej" (sic!)), a jeszcze wcześniej setki tysięcy w obronie idei humanistycznych (sic!) w czasie rewolucji francuskiej (patrz Wandea). Tak, wiem że to argument z "żopy", bo przecież większość ateistów czy agnostyków nie ma ochoty nikogo mordować, ale właśnie argumentację o takiej wartości przedstawiłeś pisząc o tym jak to "chrześcijaństwo było zaprowadzane ogniem i mieczem". I jeszcze argument o "trzymaniu łapy na nauce". To już temat na osobną dyskusję, ale w przeinaczaniu faktów z pewnością czujesz się mistrzem. To tak w skrócie rzecz ujmując, według mnie za to masz te wszystkie minusy. Mam nadzieję, że pomogłem ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Danielo84 @CukrowyWykop

      Ale macie świadomość, że to o co się kłócicie średnio się ma do tego co oryginalnie autor napisał? Taka sugestia: może zamiast lać się po głowach, pomyślcie jak można z tego wyjść? Religie przychodzą i odchodzą, niewierzący są, byli i będą (swoją drogą - ilu tych "chrześcijańskich naukowców" musiało z tej czy innej przyczyny ukrywać swój ateizm?). Problemem nie jest to, kto tu jest lepsi, tylko jak zrobić, żeby jedni i drudzy byli lepszymi ludźmi.

    •  

      pokaż komentarz

      @JoBackManhorse: Całkowicie się zgadzam. Odpowiadałem jedynie mojemu przedmówcy. Można być dobrym człowiekiem zarówno wierząc, jak i będąc ateistą, chociaż osobiście uważam, że w świecie bez wiary jest to trudniejsze (tu zgadzam się z autorem wrzuty). Dałem to poniekąd do zrozumienia w tym co wcześniej napisałem. Po prostu reaguję alergicznie na manipulowanie faktami i stawianie fałszywej tezy o całkowitym wykluczaniu się wiedzy i wiary.

    •  

      pokaż komentarz

      ale ty k#!%a jesteś debilem xddd nawet nie chce mi się przytaczać ci sensownych danych i źródeł, bo nic nie zrozumiesz

      @JanKartofl: nie ma to jak miłość do bliźniego i nadstawianie policzka xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Danielo84: Tutaj rozbijamy się o stary jak nauki społeczne problem: Społeczność vs indywidualność. Przykład? Co chcesz. Homoseksualizm, samotne matki, wierzący, niewierzący. O każdej tej grupie powiesz, ze jest jakaś prawidłowość. Homoseksualiści mają promiskuityzm. Ale a) jego wartość nie jest wyryta w skale b) nawet teraz, są ludzie z tej grupy, którzy nie są rozpustni. I tak dalej i tym podobne. Trzeba zrozumieć OBIEKTYWNIE czynniki które rządzą tymi prawidłowościami, ale jednocześnie mieć szacunek dla indywidualnej osoby. Bo możesz zwyzywać od idiotów niewykształconych Muzłumanina, a okaże się, że jest on doktorem a jego dzieci mają na przykład - męża katolika czy są niewierzące.

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: No totalnie, trzeba być super inteligentnym żeby wykminić jak nie zrobić z siebie bydła będąc ateistą. xD Jakoś Czesi nie różnią się zbytnio średnim IQ od Polaków a żyją, bez łatki degeneratów (no możę poza czeskim przemysłem porno XD) i pijusów (bo tu akurat katolicka Polska przoduje). No i generalnie jakoś chyba całkiem nieźle sobie radzą jak na jedno z najbardziej "niewierzących" państw. :)

    •  

      pokaż komentarz

      A gdybyś miał taki wysoki IQ jak ateiści rzekomo posiadają, to nie wrzucałbyś tutaj takich danych "z rzyci

      @Danielo84: Liczyłem na twoją inteligencję(twoimi danymi była wikipedia....) i umiejętność szukania cóż to lecimy z orką:
      https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fpsyg.2017.02191/full
      https://www.pewforum.org/2009/11/05/scientists-and-belief/
      Co do 97% o których mówiłem, dane są w którymś scientefic america z przed paru lat. Nie chce mi się szukać dokładnego numeru, dotyczył on royal society of physic. W linku wyżej masz dane z szerszej grupy z wielu dziedziny. wyniki są diametralnie różne od ogółu społeczeństwa. Tak miałem rację że istnieje różnica między ateistami i wierzącymi w IQ i rozwiązywaniu pewnych zadań. Dwa tak jak mówiłem im grupa lepiej wykształcona tym mniej wierzących. Dla ludzi czytających badania różnego rodzaju to sprawa znana.

      ukróciła składanie ofiar z ludzi, idące w dziesiątki tysięcy rocznie już nie.

      A nie w milionach? Są źródła na temat ofiar z ludzi u słowian i to nie małe. Ale gdzie są te kompletne dane o dziesiątkach tysięcy rocznie? Czy mówisz o jeńcach wojennych? Coś mi mówisz o danych z dupy a ty bierzesz je z ?

      od kilkuset lat, to ateiści wymordowali w ciągu jednego wieku więcej ludzi niż chrześcijanie przez dwa tysiąclecia (w gułagach, na polach śmierci w Kambodży, w KLach, w czasie "Rewolucji kulturalnej" (sic!)

      Stalin miał zostać duchownym xD Związek radziecki, chiny itd. nie walczą z kościołem bo większość populacji jest ateistami, tylko ma być jedno władza. Kościół od tysięcy lat mieszał się w politykę, a komuchy czy inni tego nie lubią. Większość tych "ateistów" o których mówisz to albo psychopaci albo zwyczajnie wierzący rzucający "śmierć religii" bo taki budowano system(bez duchowieństwa) i tak mogli iść do góry. Najlepsze przykłady? Rosja, cały niby bezbożny aparat bezpieczeństwa ZSRR nagle po przemianie skumał się z kościołem, cóż za zmiana xD. Jakiś czas temu ukazała się książka o praktykach religijnych w KCPZPR. Dalej cię orać?

      To już temat na osobną dyskusję, ale w przeinaczaniu faktów z pewnością czujesz się mistrzem.

      Powiedział człowiek nie rzucający ani jednym linkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      brak zasad jest fajny, że lgbtqwerty jest super i w ogóle lepsze od starego nudnego heteroseksualizmu, że naćpani ludzie(i co ważne, nie tylko mało szkodliwą trawką) są zajebiści, że alkohol jak się pije to do upadłego.

      @zdunek89: xD

      Wszedłem tu by się pośmiać :D Nie zawiodłem się, na Was można polegać :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Atalas .

      źródło: 2016-01-23-22-02-19.png

    •  

      pokaż komentarz

      @CukrowyWykop: Brawo, teraz już wiem, że mam jednak do czynienia z osobą o wysokiej inteligencji, która jednakże nie posiadła umiejętności czytania ze zrozumieniem. Ciekawe. Jeszcze ciekawsze, że masz problem nawet z czytaniem tego co sam napisałeś.
      Po pierwsze: Gdybyś faktycznie był tak inteligentny jak twierdzisz, wiedziałbyś, że IQ nie jest związany z wiedzą bezpośrednio, ergo, kilkaset lat temu również była cała masa ludzi z wysokim IQ, a jak sam twierdzisz osoby te (gdyby wówczas przeprowadzić takie badania) zapewne w niemal stu procentach określiłyby się jak wierzące. Dlaczego? Z analogicznych powodów, do tych które dzisiaj powodują, że jest dokładnie odwrotnie. Tzn. tak jak wtedy było bardzo źle widziane wyparcie się wiary w Boga, tak dzisiaj bardzo źle widziana jest w pewnych kręgach właśnie ww. wiara. Zależy to, co celowo pomijasz, od czynników kulturowych i środowiskowych. O czym piszę? Choćby o tym, że wspomniane przez Ciebie Royal Society składa się w większości z przedstawicieli nauk przyrodniczych, tradycyjnie bardziej negatywnie nastawionych do kwestii wiary i to w mocno laicyzującym się społeczeństwie anglikańskim. W przypadku badań prowadzonych wśród polskich naukowców, te tendencje są zupełnie inne. Tutaj możesz sobie sprawdzić np. badania Marii Libiszowskiej-Żółtkowskiej, gdzie 64% naukowców określiło się jako wierzący, a mniej niż co piąty stwierdził wprost, że jest niewierzący, przy czym za niezwiązanych z Kościołem uznało się zaledwie 6% badanych. Według badań sprzed dwóch lat na przykład, aż 80% chemików, czy 73% matematyków i informatyków ze stopniem przynajmniej doktora, określiło się jako osoby wierzące.
      Mało tego, nawet w badaniach, które sam podesłałeś, 51% (czyli ponad połowa) naukowców stwierdziła, że wierzy w Boga albo inną siłę wyższą.
      Co do składania z ofiar z ludzi, to oczywiście sobie dopowiadasz to czego nie napisałem: gdzie niby napisałem, że chodzi o Słowian? Gdybyś miał na ten temat jakąkolwiek wiedzę, to zrozumiałbyś, że to nawet nie ten czas w historii, bo Inkwizycja została powołana, kiedy Słowianie byli już praktycznie nawróceni. Chodziło mi oczywiście o Azteków. Chcesz źródła mówiące o liczbach? Nie wiem czy wolisz "z dupy", czy z tak ukochanego przez Ciebie Internetu?
      I na koniec rodzynek: ukochany argument o tym, że "Stalin miał zostać duchowym"... I co, chciał i ktoś mu zabronił, czy jak? Bo nie wiem co to niby wnosi do dyskusji? No i oczywiście to świadczące o niebywałym intelekcie autora wypowiedzi i sile jego argumentu "iksde" na końcu. Cała reszta też zupełnie chybiona-nieważne dlaczego walczyli z religią i Kościołem, ważne, że walczyli. Z pobudek ideologicznych również. To tak jakby napisać, że krucjaty przeciw Prusom czy Waldensom albo Katarom były spoko, bo przecież chodziło o władzę i terytorium. Dalej już ciśniesz sam ze sobą, chociaż od początku napisałem, że to nie była wina ateizmu jako takiego, tylko pokazywałem, że twoje argumenty są pozbawione sensu. Stosujesz po prostu idiotyczne porównania, więc zaserwowałem Ci równie idiotyczną analogię. "Dalej Cię orać?" Mogę tak cały dzień, łatwizna.
      Na końcu zresztą udowodniłeś skąd ograniczone możliwości językowe: za dużo Internetu, za mało książek.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdybyś faktycznie był tak inteligentny jak twierdzisz, wiedziałbyś, że IQ nie jest związany z wiedzą bezpośrednio, ergo,

      @Danielo84: dużo mondrych słów. Co pokazuje tylko jedno. Nie przeczytałeś badania na temat IQ które podesłałem. Gdybyś miał robione badania IQ(a ja miałem) czy też przeczytał ten że artykuł to byś wiedział jak takie rzeczy się, bada itd. Ale wolisz klepać w klawiaturkę.

      Mało tego, nawet w badaniach, które sam podesłałeś, 51% (czyli ponad połowa) naukowców stwierdziła, że wierzy w Boga albo inną siłę wyższą.

      Mało tego paczysz nie wiesz na co. Jak sobie kiedyś doczytasz jak naukowcy definiują siły natury to zrozumiesz że to z bogiem nie ma nic wspólnego. Jest to takie dosyć eteryczne podejście. Więc nie wrzucaj sobie tych 20% w swoje wąskie ramy.

      , że mam jednak do czynienia z osobą o wysokiej inteligencji, która jednakże nie posiadła umiejętności czytania ze zrozumieniem.

      A czy ja gdzieś tak napisałem o sobie? xD

      W przypadku badań prowadzonych wśród polskich naukowców, te tendencje są zupełnie inne.

      Kogo obchodzą Polscy naukowcy i ich mierne badania? Na jakich pozycjach są polskie uniwerki w rankingach? Kto jest w ogonie innowacji w UE? Czy mówi ci coś metoda naukowa? Badania o których mówię przeprowadzono parę razy, i oceniono je. A ty wyskakujesz mi tu z jakimś polskim badaniem.

      Co do składania z ofiar z ludzi, to oczywiście sobie dopowiadasz to czego nie napisałem: gdzie niby napisałem, że >chodzi o Słowian? Gdybyś miał na ten temat jakąkolwiek wiedzę, to zrozumiałbyś, że to nawet nie ten czas w historii, >bo Inkwizycja została powołana, kiedy Słowianie byli już praktycznie nawróceni. Chodziło mi oczywiście o Azteków. >Chcesz źródła mówiące o liczbach? Nie wiem czy wolisz "z dupy", czy z tak ukochanego przez Ciebie Internetu?

      A ty zdajesz sobie sprawę że potwierdzasz to iż ludzie w imię bogów dokonywali okrutnych czynów? Ja mówię o całym świecie i całej historii ludzkości. Religia i kapłani stoją za olbrzymią liczbą zbrodni. A sama religia najczęściej to dwie sprawy:
      - Kodyfikacja prawa
      - Wyjaśnienie początków itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: xDDD no tak buk odpowiedza na wszystko,mam znajomych ktorzy nie wierza nikt nie cpa i nie leży na glebie co sobote XD to kwestia rodziców i znajomycy a nie jezuska

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet jeśli faktycznie nie ma, to każda religia daje ludziom wyższy cel i zmusza do zachowania akceptowanych norm społecznych.

      @Squatlifter: Ta, takich jak opresja kobiet, mniejszości czy obcych kultur, mordowanie w słusznym celu itd.

      Wku*wia mnie to modne ostatnio na wykopie bezpodstawne apologizowanie religii jako jakiegoś jedynego słusznego źródła moralności. Religia była źródłem ogromnej ilości zła w naszej historii, a fakt, że systemy moralne oparte na innych źródłach też rodziły zło w żadnym stopniu temu nie umniejsza.

    •  

      pokaż komentarz

      @CukrowyWykop: Chrześcijanie już dawno wyszli z "ogniem i mieczem",ale za to mahometanie nadal chętnie głowy ścinają. Nie musisz chodzić do kościoła. Wystarczy że nie będziesz czynił drugiemu co Tobie nie miłe.

    •  

      pokaż komentarz

      @CukrowyWykop popełniasz błąd uważając że religia i kapłani stoją za olbrzymią liczba zbrodni- bez religii ludzie również by się mordowali na co wskazuje m.in. ZSRR Pol Pot czy Mao.

      I badania polskich naukowców powinny Cię obchodzić jako porównanie dwóch zbiorowości z różnych kultur x których jedna laicyzuje się wolniej.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: Jest dokładnie tak jak piszesz i żaden skowyt pseudo freethinkerów tego nie zmieni.
      Dodam, że gardzę kościołem jako instytucją.

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: tak jest od lat w UK i nie tylko wśród młodych Brytyjczyków. Starsi równe dobrze się bawią i nie sądzę, żeby religia było tu problemem tylko kultura zaczynania dnia w pubie.

    •  

      pokaż komentarz

      zguglowanie zajęło 3 sekundy. A to tylko chrześcijanie.

      @h3r3tic: czy serio myslisz ze ludzie ktorzy mysleli ze szerzenie religii siłą to są Ci którzy dochodzili do tych osiągnięc? xD

    •  

      pokaż komentarz

      @CukrowyWykop: @Hound: To, że ludzie zachodu wyznają dane zasady moralne, zawdzięczamy głównie rozwoju etyki i moralności na przestrzeni tysięcy lat, przy pomocy metody prób i błędów, co działa co nie, jak dane sytuacje wpływają na nasze społeczeństwo. A przy braku innych nośników, były przenoszone na przyszłe pokolenia poprzez religię.Twierdzenie, że religia jest źródłem wszelkiego zła na świecie i miała jedynie negatywny wpływ na rozwój ludzkości, jest szalenie krzywdzące. To jest po prostu mechanizm, dzięki któremu mogliśmy się rozwijać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bondswift: To bardzo śmiała teza, która niestety nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. To mniej więcej taki sam poziom argumentacji jak twierdzenie, że w zabobonach jest wiele prawdy, bo są oparte na wiekach prób i błędów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: Kolejny tradycjonalista z kompleksem wyższości i jakimś żołnierzem sprzed kilkuset lat w awatarze. Ale to dobrze, że tacy istnieją, historia pokazuje, że chętnie idziecie na front

    •  

      pokaż komentarz

      Chrystianizacja ogniem i mieczem, zajęcie przez mahometa damaszku

      @CukrowyWykop: Patrzenie na rzeczywistość przez jakieś średniowieczne stereotypy świadczy o tym,że jesteś kulturowym dzbanem xD

    •  

      pokaż komentarz

      @MickeyTheRat: Do tej pory pamiętam jak koleżanka ze studiów zapostowała to "fuck it. i'm young" na fejsie. Niecały rok później miała już synka xD
      Druga z kolei zapostowała coś takiego:

      Co jest lepsze od budzącego cię tupotu małych stópek?
      Cisza i spokój bo nie masz dziecka.

      Ta też po roku miała synka xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Ator to niech po swojemu leżą zarzygani u siebie w domu a nie na ulicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hound: Nie Xd i strasznie upraszczasz to zagadnienie, czy celowo, to już pomijam. Twierdzisz, że człowiek od razu miał percepcje do tego, żeby rozróżniać dobro od zła, że źle jest zabijać ludzi, składać ich w ofierze etc. Mi chodzi wyłącznie o to, że dużo łatwiej było wprowadzać zasady moralne w oparciu o jakąś siłę wyższą, Ideał. Cała otoczka z wierzeniami, rytuałami jest dla mnie pomijalna, bo to są wyłącznie narzędzia służące do utrzymania ciągłości religii i przekazywania ich dalej, jak już wyżej napisałem. Oczywiście, nie twierdzę, że nadal jej potrzebujemy, ludzkość ma teraz dużo potężniejsze narzędzie w swoim ręku, jakim jest nauka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Morefun33: Skoro nie potrzebujesz religii aby rozstrzygnąć czym jest dobro i zło, to proszę wytłumacz mi czym jest owe dobro i zło a następnie to uzasadnij.

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: bo w bogobojnej polsce B, na jakimś podlasiu to ludzie się nie upijają xD

    •  

      pokaż komentarz

      Liczyłem na twoją inteligencję(twoimi danymi była wikipedia....) i umiejętność szukania cóż to lecimy z orką:
      https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fpsyg.2017.02191/full

      @CukrowyWykop:
      Szczerze mówiąc to sam chyba nie czytasz tego co linkujesz:
      These results support the hypothesis that behavioral biases rather than impaired general intelligence underlie the religiosity effect.

      Masz bardzo powierzchowną wiedzę dot. katolicyzmu i jest ona wynikiem narracji i propagandy dominującej w pop kulturze. Założę się, że nie przeczytałeś nawet ani jednej encykliki już nie mówiąc o pracy katolickich filozofów i działaczy społecznych np. Woronieckiego.

      Znasz całą historię KK i wiesz jakby wyglądał świat gdyby nie etyka chrześcijańska?
      Czytałeś chociaż jakąkolwiek encyklikę? Znasz Katolicką Naukę Społeczną i ustroje społeczne, które odnosiły sukcesy czerpiąc z niej - np. ordoliberalizm w RFN po II WŚ?

      Przy okazji dołączam encyklikę Rerum Novarum czyli m.in doskonałe przewidzenie skutków marksizmu / socjalizmu (i to w 1891 r.) zanim ten gdziekolwiek nastąpił:
      http://www.mop.pl/doc/html/encykliki/Rerum%20novarum.htm

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: Po co komu religia skoro boga nie ma xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: a ja myślę, że to rezultat dobrobytu i z tego wynikającego braku wymogu ciężkiej pracy, dyscypliny. Przyjdzie kryzys i będzie się poprawiać. Ale będzie to dla niektórych bolesne.

    •  

      pokaż komentarz

      też ateistą i mieć samodyscyplinę nie ulegając degrengoladzie, ale to już wymaga wyższej inteligencji i jakichś zainteresowań w zastępstwie
      @Squatlifter:
      No ale to po co mieszasz w to Boga?
      Myślisz, że jak wcześniej ludzie byli bardziej wierzący, to nie było patologii? Była, tylko innego rodzaju. Czyli choćby to, ze facet bił żonę, bo ludzie mieli to w dupie, a ona się z nim też rozwieść nie mogła, "bo co ludzie powiedzą".

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: Problemem z mojego punktu widzenia są właśnie szeroko pojęte media społecznościowe, a nie odchodzenie od religii. Zobacz co teraz leci w telewizji, nawet na discovery, które miało kiedyś świetne programy są jakieś twory o złomiarzach, czy inne dziadostwo. Na fb i innych tego typu portalach kto więcej pokaże, kto gdzie był. Religia dawniej pozwalała wytłumaczyć pewne zjawiska, których nie rozumiano.

    •  

      pokaż komentarz

      @CukrowyWykop: No i na koniec zaorałeś sam siebie. Oceny naszych wypowiedzi to potwierdzają.
      Badania miałem, poszły dobrze, ale nie zamierzam ich fetyszyzować. Natomiast gdybyś wiedział o czym piszesz, ogarnąłbyś swoim przebadanym rozumem, że tak, owszem, bada się tylko co to zmienia w moim twierdzeniu, że "IQ nie jest związany z wiedzą bezpośrednio"?
      Kolejny raz udowadniasz, że nie rozumiesz co czytasz, nawet w tym co sam wrzucasz: po pierwsze, nie 20 tylko 18%. Po drugie, jeśli uważasz, że "universal spirit or higher power" to "siły natury", to albo masz problem z rozumieniem czytanego tekstu, albo celowo manipulujesz, albo po prostu nie znasz angielskiego, tylko nie wiem w takim razie, po co wrzucasz teksty w tym języku.
      No i na deserek kompleks z powodu pochodzenia: polscy naukowcy nikogo nie obchodzą, "bo so gupi". Za mało przedstawicieli gender studies w badaniu? Według Ciebie pozycja polskich uczelni w światowych rankingach wynika z IQ wykładowców? Serio?
      Natomiast co do badań, o których piszesz, to wystarczy spojrzeć i przeczytać, że powołują się m. in. na badania Lynna, a naprawdę nietrudno znaleźć (też po polsku) informacje jak idiotyczne założenia były tam przyjęte. Według tychże założeń, liczba ateistów może w społeczeństwie osiągnąć pewne apogeum, po którym jej wzrost oznacza postępujący spadek średniego IQ. Tyle to badanie jest warte, że jego autor sam sobie strzelił samobója. Stosują założenie, że korelacja jest liniowa, a nie jest. Dlatego, jeśli przyjąć założenia badania, średni IQ dla społeczeństwa w 100% ateistycznego, powinien wynosić około... 60, czyli lekkie upośledzenie umysłowe ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Powiem więcej, gdyby cokolwiek z tego co piszesz miało sens, to tacy np. Czesi byliby przy nas czy np. Chorwatach prawdziwymi intelektualnymi tuzami. Wpisujesz bzdury i tyle.
      I cieszę się, że przyznałeś na końcu (zapewne nieświadomie), że jednak chrześcijaństwo stanowiło wyraźny postęp w dziejach ludzkości. Przede wszystkim w podejściu do wartości człowieka i jego życia.
      "Orać dalej?" ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Ma duzo racji, ale troche przesadza. Sposob w jaki on to przedstawia, to mozna odniesc wrazenie, ze 100% populacji tak robi, a jest to dalekie od prawdy

  •  

    pokaż komentarz

    Z tego nawet subkultura się nie utworzy. ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Mieszkałem i studiowałem w Anglii więc opiszę swoje doświadczenia z nie tylko młodymi Anglikami, ale i z tymi starszymi czy ciemniejszymi. Zaznaczę od razu, że poznałem też bardzo fajnych, pozytywnych i kulturalnych Anglików. Mimo to moje postrzeganie ich ogółem nie jest zbyt pozytywne.

    1. W pierwszym tygodniu emigracji poznałem fajnych Brytyjczyków i zostałem zaproszony na międzynarodową domówkę. Impreza była super. Anglicy po wypiciu kilku małych piw zaczęli robić zawody w piciu piwa... nosem. ᶘᵒᴥᵒᶅ Mało co się nie potopili. Później zarzygali podwórko i toaletę.
    2. Do Anglii przyjechałem bodajże w lutym. Było tam strasznie zimno. Była to środa, czyli dzień, w którym wszyscy studenci się bawili, a imprezy bywały lepsze niż w weekendy. Kiedy z dworca szedłem do hotelu przez centrum miasta, obok klubów i w niedalekich okolicach krzątały się dziewczyny, które miały na sobie jedynie miniówkę i koszulkę bardziej przypominającą biustonosz, który odkrywa większość cyca i swobodnie sobie wisi jak firanka. Mi w kurtce było zimno, one się trzęsły jak poj$#%ne, ale wytrwale się poruszały między klubami, a lokalami z kebabem.
    3. Siedzące lub śpiące półnagie laski na chodnikach czy ławkach to norma podczas imprezowych nocy.
    4. Spokojni na co dzień angielscy studenci potrafili po kilku godzinach imprezy skakać po samochodach, kopać śmietniki, drzeć mordy, kraść wózki z Tesco.
    5. Byłem ze znajomymi w całodobowym MacDonaldzie. Grupka młodych Anglików stała od zewnątrz przy drzwiach i jadła swoje zestawy. Po zjedzeniu tam gdzie stali rzucili wszystkie opakowania pod siebie i poszli. W Polsce nigdy nie widziałem takiego zachowania.
    6. Syf. Wszędzie. Nie zliczę ile razy jadąc autobusem po "schodach" sturlała się jakaś butelka czy puszka. Miasta z samego rana to tragedia. Wszystkie lokale wystawiają na chodniki worki ze śmieciami. W Londynie, Manchesterze i nawet w mniejszych miastach idąc na autobus czy pociąg wolałem poruszać się ulicami w centrum niż chodnikami, bo zwyczajnie na nich nie było miejsca. Okoliczne lasy bardziej zanieczyszczone niż w Polsce. W Polsce bywam regularnie w różnych większych miastach i nigdzie nie widzę w centrum syfu. Chodniki i trawniki są zawsze czyste.
    7. Bezdomni - młodzi, starzy, kobiety, mężczyźni. Cały przekrój. Pomimo tego, że Anglia jest państwem socjalnym i mieszkanie oraz pieniądze na wyżywienie można otrzymać za darmo to ilość bezdomnych/żebrzących jest porażająca. Co chwilę tylko słyszysz "spare change please".
    8. Seks - raz widziałem jak jakaś młoda parka uprawiała seks w... budce telefonicznej w środku miasta. Innym razem w środku nocy na chodniku odbywała się istna orgia - dwie grube laski i dwóch suchoklatesów bzykali się jak gdyby nigdy nic. W środku miasta obok klubu potrafiło dojść do gwałtu.
    9. Agresja - Anglicy nie potrafią pić. Tak, mamy swoich sebiksów, ale ja opisuję przypadki w miarę "normalnych" ludzi. Młody Anglik, dobrze wyglądający student potrafi się bez powodu wdać w przepychankę słowną aby później się na kogoś rzucić.
    10. Oddawanie moczu dosłownie wszędzie. W środku miasta podczas weekendu na pewno kiedyś zobaczysz chłopaka sikającego np. na bankomat.
    11. Przestępstwa - młodzi ciemniejsi Brytyjczycy mają jakiś monopol na gangsterkę. W moim mieście co tydzień Examiner pisał o strzelaninach z udziałem małoletnich. Co najmniej raz w tygodniu ktoś dostał nożem. Przytrafiło się to nawet w klubie gdzie ktoś w tłumie bawiących się ludzi wsadził w brzuch innego człowieka nóż. W Anglii jest takie fajne prawo, że taki dziennik drukuje od razu nazwisko ze zdjęciem mordy przestępcy.
    12. Naprzeciwko wynajmowanego przeze mnie i znajomych mieszkania mieliśmy grupę młodych Anglików. Raz wracając z imprezy z nudów... wywrócili wszystkie kosze na śmieci na ulicy. Zaczęli spierdzielać po tym do swojego mieszkania, ale... zamknęli drzwi zanim wbiegł ich ostatni kolega xD Szybko zawołałem wpółlokatora i dobiegliśmy do delikwenta. Kazaliśmy mu zebrać wszystkie śmieci i ustawić śmietniki. Jego znajomi albo o nim kompletnie zapomnieli, albo zrobili to umyślnie, albo zwyczajnie byli osrani aby wyjść pomóc koledze.
    13. Rasizm - Anglicy czują się bezkarni w swoim kraju. Uważają się za społeczeństwo lepsze od innych. O ile czarnych obrażają, ale tylko w rozmowach prywatnych, o tyle potrafią otwarcie w twarz powiedzieć, że gardzą Litwinami czy Polakami.
    14. Anglicy jak popiją to są bydłem - jeśli chodzi o Anglików w przedziale wiekowym 30-50 to potrafią się zachowywać jak bydło. Idą przez miasto i (zwłaszcza kobiety) drą mordy w środku nocy przez całą swą podróż.

    •  

      pokaż komentarz

      Przykładów mógłbym podać dużo więcej po głębszym zastanowieniu. Na szybko przypomniałem sobie jedynie te sytuacje. Mimo wad większej części społeczeństwa spora część Anglików ma podejście jakiego im zazdroszczę. Mają pogodne podejście do życia, są bardzo uprzejmi i chętni do pomocy. Chodzenie do urzędu to czysta przyjemność. Chyba nie ma tam służbistów. Raz spóźnił mi się samolot i wcześniej kupiony bilet na pociąg stracił ważność. Zagadałem do pani sprawdzającej bilety i wyjaśniłem o co chodzi. Nie zrobiła najmniejszego problemu. Innym razem kiedy w obcym mieście zagadałem do policjantów z pytaniem jak się dostać na dworzec, bo taksówka nie przyjechała i zaraz mam pociąg to mnie sami podwieźli. Kiedy piliśmy w parku alkohol to patrol do nas zwrócił się jedynie z prośbą abyśmy po wszystkim posprzątali i zachowali się jak należy kiedy mogli nam wsadzić spokojnie mandat.

      Cóż, generalizować nie ma co. Najbardziej w oczy oczywiście się rzucają te głośniejsze, negatywne przypadki, ale widzę u nich problem, który u nas albo nie występuje, albo na ogromnie mniejszą skalę. Większość bydła jakie spotkałem to byli angielscy studenci. Rozwydrzeni, bezkarni, w grupie pewni siebie. W Polsce większości przypadków nie byłem świadkiem, a tam działo się to co tydzień.

  •  

    pokaż komentarz

    Gość to współpracownik Alexa Jonesa, promuje teorie spiskowe takie jak nwo czy chemtrails i rozprzestrzeniał fake newsy, uważałbym z braniem za pewnik tego co mówi.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Paul_Joseph_Watson
    https://rationalwiki.org/wiki/Paul_Joseph_Watson

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna