•  

    pokaż komentarz

    taki tam cytacik, który wyszukałem przed chwilą pod hasłem "dyskryminacja otyłych". trafiło na Newsweek:

    "Kiedy po raz pierwszy poczuła, że grubi są jacyś inni, gorsi? Chyba już wtedy, gdy miała
    13 lat, ważyła 80 kilo, a na korytarzu w szkole ktoś za nią rzucił: „Śmierdzisz, Czerwińska”.

    i teraz plusuje każdy, kto rzeczywiście poczuł, że grubasy śmierdzą. ja takich w klasie miałem i to nie jest żadna dyskryminacja tylko stwierdzenie faktu

  •  

    pokaż komentarz

    Na to, że jesteśmy otyli ma wpływ kilka rzeczy, oczywiście niezaprzeczalnym jest fakt, że te osoby więcej jedzą, ale jeżeli sprawdzimy przyczyny, to nie jest już takie proste.

    W naszym przewodzie pokarmowym żyje masa różnych bakterii, które mają ogromny wpływ na proces trawienia, a co za tym idzie na zdrowie naszego ciała i (uwaga) również mózgu. Np. jedna z tych bakterii podczas trawienia uwalnia enzym, który daje sygnał mózgowi, że jesteśmy najedzeni. Przeprowadzono badania na myszach i przeszczepiono im ludzkie bakterie kałowe od osób otyłych, większość myszy po kilku tygodniach przytyła. Jedzenie niskiej jakości zawiera dużo cukrów, a jeżeli ktoś żyje na obszarze, gdzie nie ma dostępu do świeżej żywności (tzw. food desert, czyli np. dzielnica gdzie jest dużo fast-foodów, a nie ma warzywniaków czy sklepów z mięsem).

    Ciekawe jest też badanie powiązania z zamożnością, w USA wśród mężczyzn raczej nie widzi się związku między dochodem a otyłością, chociaż wydaje się częstsza wśród zamożniejszych, wśród kobiet natomiast jest odwrotnie. Nie jest to jednak jeden złoty środek.

    źródło: Science vs Obesity (podcast, transkrypt)

  •  

    pokaż komentarz

    Ile kosztuje otyłość?

    Otyłość to 6 lat życia krócej.

    Amerykanin dostaje średnio 1400 dolarów emerytury miesięcznie.

    W 2005 roku otyłość w ochronie zdrowia kosztowała Amerykanów 190 miliardów dolarów. Na jedną osobę otyłą przypadało o od 656 do 2741 dolarów rocznie więcej niż na osobę nieotyłą.

    Jak widać, skrócone pobieranie emerytury kosztuje tyle co 36 lat otyłości w najgorszym wariancie - i 150 w najlepszym.

    Gruby palacz to patriota, bohater poświęcający swoje zdrowie dla dobra innych. Chudy sportowiec to za to pasożyt społeczny, żyjący na koszt ludzi którzy umrą młodo, by on mógł dostawać emeryturę.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale z was wylewa się nienawiść do otyłych. Niesmak i przykro na to patrzeć.

    Że niby nie leczyć otyłych z NFZ? To może też: ćpunów, alkoholików, później tych co się nie szczepią, a na koniec tych co czapki nie zakładają w zimie?
    Co z ludzmi którzy np prowadzą niebezpieczny styl życia, sporty wyczynowe albo np nie używają prezerwatyw będąc w nowych związkach?
    Przykłady można mnożyć.

    Trzeba walczyć z otyłością, ale to trzeba od kołyski zaczynać. Pomimo 34 lat na karku, całe życie byłem przy kości. Mimo, że kocham moją mame, to mam trochę żal, że od gowniaka nie przypilnowała zdrowego stylu odżywiania; niezdrowy styl żywienia pogłębiał się u mnie z wiekiem. Tradycyjne polskie żarcie nie jest takie znowu fit jakby się wydawalo; sporo smażonego, węglowodanów, a dostępność słodyczy (głównie w wieku dziecięcym) tylko przyklepuje problem.

    Obecnie jestem w trakcie leczenia, z własnej woli zrzuciłem 20kg, kolejne 20kg na tzw balonie orbera, i niedługo mam mieć operację zmniejszenia żołądka. Wszystko na NFZ.
    Gdy ktoś kręci nosem, że za "jego pieniądze" jestem leczony z otyłości to ja mówię, że to też z moich pieniędzy, w ciągu roku państwo cycka że mnie ogromne pieniądze (i nie tylko jako ZUS), które trafiają do budżetu, aby m.in. utryzmywyac tysiące niepotrzebnych uzednikow, to niby dlaczego moja operacja ratującą mi życie ma być czymś złym z publicznych pieniędzy? Jakoś nienawiści wobec utrudniaczy życia (czyt urzędników) nie ma. Nawet palacze nie są tak znienawidzeni jak otyli!

    Pal licho, stać by mnie było na leczenie prywatne, ale wtedy proszę też w ogóle odemnie nie wymagać bym popierał i cokolwiek dawał na państwowa służbę zdrowia.
    Póki jest służba publiczna, to należy się leczenie również otyłemu. Lepiej teraz zadziałać, niż przez lata leczyć powikłania (cukrzyca, nadciśnienie, udary itp).

    Tak więc zluzujcie poslady i zajmijcie sie należytym wychowaniem własnych pociech, bo jeszcze 20 lat temu nie widziałem tyłu otyłych ludzi w Polsce. Zwłaszcza dzieci i kobiety strasznie tyja na potęgę.

    Może więc podatek od cukru nie byłby taki zły - zyski poszłyby na służbę zdrowia (oby) a chęć zysku zmotywowała by producentów do nowych rozwiązań. Mountain dew chwali się, że wracają do receptury z cukrem, a ja mówię imcytujac testo "cukier to możecie sobie w p?%#e wsadzić", bezcukrowy mountain dew Był bardzo smaczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @gladagugu: W ogólnym zarysie się zgadzam; mało który otyły chce być otyły i świadomie kontynuuje złe odżywianie, żeby tak zostało. Większość po prostu jest zdezinformowana co znaczy "zdrowo się odżywiać" i jak efektywnie schudnąć na dłuższy czas. Dopóki prymat będzie miała piramida żywieniowa, i zalecać się będzie metody gułagowe ("jedz mniej, ruszaj się więcej"), dopóty otyłość będzie problemem.

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp:

      Otyłość to też kwestia uzależnienia i problemów psychicznych. Jeden zajada smutki, drugi uzależniony jak palacz od nikotyny, a jeszcze inny może mieć również podłoże zdrowotne. Np dowiedziałem się że jezlei ktoś ma bezdech senny to może jeszcze szybciejtyc, bo całkowicie to rozstraja metabolizm i tryb życia.

  •  

    pokaż komentarz

    żeby schudnąć wystarczy jeść produkty małokaloryczne z dużą ilością błonnika, takie jak warzywa. Główną przyczyną otyłości są zboża głównie mąka i jej przetwory, jak i łączenie węglowodanów z tłuszczami czyli typowe frytki. Wszelakie wypieki mączne typu chleb, ciastka, drożdżówki mają w sobie dodatek tłuszczu utwardzonego i często jest to szkodliwy olej palmowy, dlatego wszystkie te produkty trzeba odstawić, podobnie jak większość polepszaczy, konserwantów, serków i zupek w proszku. Trzeba też zadbać o dostarczenie witamin i minerałów niezbędnych do funkcjonowania metabolizmu, i zadbać o przewód pokarmowy bo od niego zaczynają się wszystkie nieprawidłowości.

    •  

      pokaż komentarz

      @rodkit: napisz proszę na czym polega szkodliwość oleju palmowego...

    •  

      pokaż komentarz

      @sniki666: Przemysł spożywczy dąży do maksymalizacji zysków i najniższych kosztów produkcji przez co tańszy olej palmowy wypiera inne oleje ale generalnie każda wersja jest szkodliwa. Margaryna sprzedawana w pudełkach powstaje na drodze utwardzania, kiedy to tłuszcz z konsystencji płynnej jest przekształcany w stałą. W ten sposób otrzymany produkt ma bardzo niekorzystny wpływ na zdrowie. Zawiera izomery trans, które odpowiadają za wzrost stężenia cholesterolu LDL. A to prosta droga do powstania zatorów w tętnicach czyli miażdżycy. Co gorsza taka forma oleju nie występuje naturalnie w środowisku przez co organizm ma problemy z trawieniem czegoś takiego. Produkty na bazie utwardzonego oleju palmowego mają bardzo długą przydatność do spożycia, czyli jeśli nawet bakterie nie są w stanie strawić takiego oleju to tym bardziej komórki organizmu. Generalnie z mojego punktu widzenia wszystko co jest w jakiś sposób zakonserwowane nie nadaje się do spożycia. Oczywiście żeby sobie zaszkodzić trzeba wiele lat aż organizm zacznie chorować przez co nie widzimy przyczyn które do tego stanu doprowadziły, niestety efekty uboczne naszej diety wychodzą po latach.

    •  

      pokaż komentarz

      @rodkit: żeby schudnąć wystarczy mniej jeść, to wszystko ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      pokaż komentarz

      @Stiv07: z głodem nie wygrasz na dłuższą metę, żeby schudnąć trzeba się zdrowo odżywiać i dostarczać organizmowi tego czego potrzebuje. Jedzenie byle czego ale mniej nie ugasi twojego głodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @rodkit: no nie wiem, nie zwracam uwagi na to co jem a kg cały czas w dół poprzez ograniczenie ilości ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Stiv07: no tak, ale kosztem zdrowia, bo organizm jeśli ma niedobory składników to pobiera je z organów. Kolejną sprawą jest równowaga kwasowo-zasadowa, jedynie warzywa mają działanie alkalizujące.

    •  

      pokaż komentarz

      @rodkit: wychodzę z założenia że nie ma sensu się katowac dietami, chodzi mi wyłącznie o to że nie trzeba iść do dietetyka, trzymać diet ergo wydawać więcej na jedzenie skoro można gubić wagę ograniczając ilość :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Stiv07: skoro masz motywację do zgubienia nadwagi to dlaczego nie zadbać dodatkowo o zdrowie? z kolei ja wychodzę z założenia że metabolizm bez diety nie działa na pełnych obrotach.

    •  

      pokaż komentarz

      @rodkit: z prostego powodu, jestem leniwy ( ͡° ͜ʖ ͡°) i nie twierdzę że nie masz racji, sądzę tylko że przedstawie odchudzania w taki sposób może zniechęcać już na starcie

    •  

      pokaż komentarz

      @Stiv07: Żeby zmienić aktualną sytuację potrzebne są trwałe zmiany. Z kolei głodzenie się powoduje efekt jojo i spowolnienie metabolizmu. Powodzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @rodkit: nikt nie mówił o głodzeniu się a skoro zwykle ograniczenie kalorii nazywasz głodzeniem to jak nazwiesz diety? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Dziękuję, jak dobije do tego co planuje to zawolam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @rodkit: Bzdura. Należy wybierać produkty jak najbardziej naturalne i najmniej przetworzone, czyli zdrowe.
      Eliminujesz ludziom masę pokarmu a codzienna dieta ma być odżywcza i łatwa do utrzymania. Wypieki są ok, tylko nie kupuj gotowego ciasta ale je upiecz. Znam sporo grubych wegan, bezglutenowców itp. bo sobie powymyślali głupie zasady.
      Należy trzymać bilans kaloryczny, nie siedzieć całe dnie na dupie. Jeśli jesteś zdrowy to możesz jeść mięso, pić mleko jeść chleb itd.
      Tylko kupuj możliwie dobre jaja, kurczaka a lepiej indyka, dobrą wołowinę a nie parówki czy inne gówno kiełbaski.
      Patrz ile jest cukru i tłuszczy w żarciu. Można też pić piwo czy inny alkohol i brzuch od tego nie urośnie nagle.
      Oczywiście to że można jeść wszystko nie oznacza że można się obrzerać.
      Pamiętasz jak ludzie wyglądali 30 lat temu? Nie żarli w Burger Kingach, jedli chleb, kilogramy ziemniaków, dużo nabiału mięso ale tez zimne nóżki, salcesony, mięsa pieczone. Pomimo iż było mniej w sklepach ludzie jedli różnorodnie i tym samym jedli np mniej mięsa. Ale sami robili dżemy, kompoty czy inne przetwory, teraz ludzie kupują gotowe schabowe czy placki ziemniaczane.

      Do kontroli wystarczy lustro, waga, centymetr i głowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @szyp: tu chodzi o to żeby dostarczać pokarmy o jak najmniejszej ilości kalorii i zapchać kichę błonnikiem którego nie trawimy aby utrzymać sytość, jaja, mięso i oleje są ok, to właśnie zboża są przyczyną tycia i to co podałem wyżej. Różnica w diecie polega na tym że przy warzywnej można jeść ile się chce, a liczenie kalorii w jedzeniu jest uciążliwe i mało kto jest w stanie to ogarnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @rodkit: Jeśli napychasz się bezwartościowym pożywieniem to masz tylko napchany i rozdęty brzuch. Po co się napychać i rozciągać żołądek?

      Różnica w diecie polega na tym że przy warzywnej można jeść ile się chce,

      @rodkit: Nie dość że wykluczasz ludziom dużą gamę pokarmów to jeszcze piszesz bzdury że mogą jeść ile chcą.
      Każde pożywienie ma kalorie, więc i tak utyją a do tego nabiorą niezdrowych nawyków.

      a liczenie kalorii w jedzeniu jest uciążliwe

      @rodkit: Oczywiście że jest i nic nie pisałem aby je liczyć. Wystarczy świadomość, że pewne produkty są kaloryczne bo np nają dużo cukru, i jeśli możesz wybrać coś z mniejszą ilością to bierz, lub ugotuj sam bez przemysłowego syfu.

      Ile to ja widziałem osób na dietach kapuścianych, pomidorowo-paprykowych. Wpierdzielali warzywa przez jakiś czas, trochę schudli, ale nie mieli siły ani realnej sytości, którą by dało białko w posiłku. Takie postępowanie prowadzi wprost do efektu jojo. A dieta to powinien być styl odżywiania a nie akcje typu "teraz będę jadł warzywa na potęgę"

      To co piszę odnosi się do ludzi zdrowych, bez chorobliwej otyłości. Zdrowy rozsądek i trochę samodyscypliny oraz sporo cierpliwości i będzie efekt. Pozostałe przypadki powinny się kierować do specjalistów.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli napychasz się bezwartościowym pożywieniem to masz tylko napchany i rozdęty brzuch. Po co się napychać i rozciągać żołądek?

      @szyp: jakim bezwartościowym???

      Nie dość że wykluczasz ludziom dużą gamę pokarmów to jeszcze piszesz bzdury że mogą jeść ile chcą.
      Każde pożywienie ma kalorie, więc i tak utyją a do tego nabiorą niezdrowych nawyków.


      @szyp: warzywa mają najmniej kalorii ze wszystkich produktów jakie można kupić. Gdzie wykluczam produkty? trzeba jedynie odstawić zboża, które mają najwięcej kalorii!!! Tak mogą jeść ile chcą bo na warzywach nie przytyjesz ale pewnie Ty wiesz lepiej...

      Oczywiście że jest i nic nie pisałem aby je liczyć. Wystarczy świadomość, że pewne produkty są kaloryczne bo np nają dużo cukru, i jeśli możesz wybrać coś z mniejszą ilością to bierz, lub ugotuj sam bez przemysłowego syfu.

      @szyp: ludzie nie kontrolują tego co jedzą na dłuższą metę więc sam bzdury piszesz. Po warzywach człowiek jest syty przez długi czas i nie odczuwa przez to głodu, a głodzenie się i liczenie kalorii jest tylko dla ogarniętych i zmotywowanych! ludzie niestety są leniwi, zwłaszcza otyli!

      Ile to ja widziałem osób na dietach kapuścianych, pomidorowo-paprykowych. Wpierdzielali warzywa przez jakiś czas, trochę schudli, ale nie mieli siły ani realnej sytości, którą by dało białko w posiłku. Takie postępowanie prowadzi wprost do efektu jojo. A dieta to powinien być styl odżywiania a nie akcje typu "teraz będę jadł warzywa na potęgę"

      @szyp: Gdzie masz napisane że wykluczyłem białko??? jaja, mięso, ryby można jeść do bólu. Do efektu jojo prowadzi właśnie głodzenie się tak jak Ty to proponujesz jak domniemam, sam nie wiesz o czym piszesz! No skoro Twoim zdanie dietą warzywną można sobie zaszkodzić to kompletnie nie masz pojęcia chyba o czym piszesz. jest wiele badań potwierdzających korzystny wpływ na zdrowie, trzeba być naprawdę skończonym ignorantem żeby temu zaprzeczyć.