•  

    pokaż komentarz

    Syn jest w trzeciej klasie i na szczęście w tym roku udało się że religia jest ostatnia więc nie będzie musiał tułać się po świetlicy i innych klasach jak w zeszłym roku. Chociaż podejrzewam, że to nie dobra wola nauczycieli ale komunia i wola księdza żeby była ostatnia.
    Jak dla mnie cała sytuacja z religią jest skandalem, nie powinno być jej w szkole ale w salkach katechetycznych albo w kościele tam gdzie jej miejsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Syn chyba jest jedynym dzieckiem jakie w jego szkole nie chodzi na religię (Podkarpacie wita ;), a że nie jest to duża placówka - przedszkole, zerówka + po jednej klasie z każdego rocznika to pewnie dyrektor machnął ręką i po prostu mu się nie chce i nie opłaca.

    •  

      pokaż komentarz

      @le_rety: Po śmierci też będzie się tułał i kołatał do drzwi.

    •  

      pokaż komentarz

      : a nie musi na etyke chodzić?

      @Pawel993: Nie musi, nie powtarzaj bzdur. ZArówno religia jak i etyka są nieobowiązkowe. Można chodizć na jedno z nich, można chodzić na oba, można nie chodzić na żadne. Co serdecznie poelcam

    •  

      pokaż komentarz

      Syn chyba jest jedynym dzieckiem jakie w jego szkole nie chodzi na religię (Podkarpacie wita ;)

      @le_rety: No to właśnie jest różnica między wschodem i zachodem kraju. W dużym mieście na zachodzie u mojego młdoego w zeszłym roku nie chodziło 30% dzieci z klasy. Teraz nie chodzi połowa. I tak trzymac (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron na szczęście nie istnieje niebo z chrześcijańskich książek

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: Nie chodzi z lenistwa, a nie przekonania i tutaj jest problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: czemu widzisz problem w tym, ze ktos nie chodzi na bezsensowen, zbędne zajęcia i wykorzystuje ten zaoszczędzony czas w lepszy sposób?

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: Bo wtedy 70% przedmiotów trzeba by usunąć ze szkół.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: No, tak, ogólnie możńa zacząć dyskusję o tym co w szkole być powinno a co nie. Ale religia, w odróżnieniu od innych przedmiotów mniej lub bardziej potrzebnych uczy wręcz kłamstw, urojeń i totalnych bzdur. No chyba ze chcesz powiedzieć że np uczenie o przemianie ciasteczka w ludzkie mięsko a potem spożywanie go to sama prawda? Tak, to tzw "transsubstancja", jeden z filarów wiary katolickiej. Nie jedyny kompletnie niedorzeczny filar tej śmiesznej wiary
      #bekazkatoli

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: Piękny komentarz odnośnie śmierci, idealnie wszedł Ci ten soczysty trolling. A jeśli to na serio to również nieźle się uśmiałem. Zrobiłeś mi dzień ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Po śmierci też będzie się tułał i kołatał do drzwi.

      @Herron: Dokładnie tak samo jak ty za negowanie Starego Testamentu wyżej. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      na szczęście nie istnieje niebo z chrześcijańskich książek

      @whiteglove: Udowodnij! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Po śmierci też będzie się tułał i kołatał do drzwi.

      @Herron: to nie są prawdziwe rzeczy, to tylko fikcja

      źródło: proxy.duckduckgo.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: obstawiam, że pewnie jesteś księdzem pedofilem

    •  

      pokaż komentarz

      @whiteglove: Hmm właśnie, że wysoce prawdopodobne. A wręcz pewne.

    •  

      pokaż komentarz

      @whiteglove: A dlaczego wysoce nieprawdopodobne?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dzuribon na świecie istnieje kilka tysięcy wyznań, dlaczego więc zakładać, że akurat jedno z nich ma rację?

    •  

      pokaż komentarz

      Ale religia, w odróżnieniu od innych przedmiotów mniej lub bardziej potrzebnych uczy wręcz kłamstw, urojeń i totalnych bzdur

      @PDCCH: W sumie to można powiedzieć, że matematyka i fizyka na poziomie podstawowym też uczą kłamstw, urojeń i totalnych bzdur. Np. na początku wmawia się dzieciom, że są tylko liczny naturalne, całkowite - masz dwa jabłka i trzy gruszki to ile jest owoców - pięć, hurra. Potem się okazuje, że są liczb ujemne, że są ułamki - matematyczna "rzeczywistość" dla dzieciaka ulega zmianie. Następnie dzieci dochodzą do potęg i pierwiastków i co się dzieje - wmawia się im kolejne kłamstwo (lub półprawdę), że cokolwiek podniesione do parzystej potęgi daje liczbę dodatnią. A następnie dzieci idą na studia (w technikach szybciej się tego dowiadują), że to kłamstwo bo istnieją liczby urojone, a dotychczasowa matematyka przedstawiała rzeczywistość tylko po jednej stronie osi ;).

      W fizyce tak samo - elementarne podstawy, jakie dzieciaki poznają w szkółce okazują się tylko wycinkiem prawdy, szczególnymi przypadkami całości. Nie będę już wnikał w geometrię, topologię i inne działy matematyki, bo tam to już zupełnie bajki są opowiadane, ale trudno aby nie były - dzieci nie pojmą przecież od razu skomplikowanych rzeczy nie mając pewnych podstaw.

      Z religią w szkołach (moim zdaniem) problem jest inny - zajęcia prowadzone są na odwal się, przez ludzi którzy nie potrafią ani przekazać wiedzy, ani nawet nie posiadają tejże wiedzy. Można byłoby spokojnie połączyć religię z elementami filozofii - wpajać dzieciom pewne uniwersalne wartości - nie krzywdzić innych, kierować się empatią, pomagać innym. Tylko nie na zasadzie "religia x to świętość, macie mnie słuchać bo jestem kapłanem, a kto nie słucha to grzeszy i pójdzie do piekła". Tylko, że podobnie jak nauczycieli innych przedmiotów również nauczycieli religii z powołaniem jest tyle, że można ich policzyć na palcach jednej ręki po wypadku z piłą tarczową :(. I o ile ten słaby nauczyciel np. tej matematyki po prostu zada zadanie i dzieci liczą sobie to już słaby nauczyciel religii będzie już zupełną tragedią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: nawet jeśli nie chodzi z lenistwa to czy to nie znaczy że wiara nie jest dla niego ważna? Gdyby prawdziwie w nią wierzył to by i miał poważne podejście i do tego przedmiotu, a skoro takiego nie ma to co to za różnica czy nie chodzi z lenistwa czy z przekonania?

    •  

      pokaż komentarz

      Po śmierci też będzie się tułał i kołatał do drzwi.

      @Herron: A ciebie będą żarły robaki. Nie rób sobie nadziei, że istnieje bozia i przygarnie ciebie do nieba ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Logytaze: Moja świadomość przestanie istnieć w takim wypadku, więc będę miał na to wywalone, ale jeżeli istnieje byt po drugiej stronie, a Jezus jest jego częścią, to ey będziecie mieli przewalone. Mamy 50/50 ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: Czyli twoja wiara opiera się na fundamencie ''na wszelki wypadek wierzę, aby być w niebie''. Mam dla ciebie złą nowinę - jeśli twój bóg istniałby to ty miałbyś przewalone, a nie ateista ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron to miły ten Jezus, że jak w niego nie wierzyłeś, to masz przewalone w jego niebie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Logytaze: Nie. Ja wierzę w Chrystusa w 100%, ale podchodzę do tematu naukowo, aby ateiści zrozumieli, że mają przeyebane, jak ich opcja się nie sprawdzi. Także wierząc w Jezusa nic nie stracisz, a możesz tylko zyskać. Jeżeli te argumenty do ludzi nie docierają, to znaczy, że kieruje nimi lenistwo i nic więcej, także krzyżyk im na drogę.

    •  

      pokaż komentarz

      @whiteglove: Spoko, zobaczymy, czy takie samo prześmiewcze podejście będziesz miał na łożu śmierci ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron czyli dla bezpieczeństwa wierzysz w faceta w chmurce, żeby po śmierci... W sumie co? Co według ciebie może się stać? :D Na ziemi żyje tyle różnych stworzeń, dlaczego istota kierująca tym wszystkim ma być człowiekiem? I dlaczego to ma być akurat Jezus z wierzeń z jednego regionu na Ziemi, podczas gdy ludzie na całym świecie wierzą w kilka tysięcy bóstw?

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron myślę, że na łożu śmierci będzie mi wszystko jedno ;) A z tego, co piszą ludzie którzy przeżyli śmierć kliniczną umieranie wcale nie jest straszne i po drugiej stronie czeka nas miłość i światło, bez względu na wyznawaną religię ))¯_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: Czy arogancja i życzenie bliźniemu co tobie nie miłe nie jest grzechem? Lepiej się idź wyspowiadać bo jakbyś miał nagły wypadek to pójdziesz do piekła >:) .

    •  

      pokaż komentarz

      Np. na początku wmawia się dzieciom, że są tylko liczny naturalne, całkowite

      @Erie: Ktoś cię bardzo skrzywdził w szkole mówiac bzdury na matematyce albo nic z tego nie zrozumiałeś.
      Owszem, są uproszczenia w różnych przedmioach, ale rolą nauczyciela jest poinformowac że o tym bedzie innych, późniejszych klasach czy w ogóle na dalszym etapie edukacji.
      A religia przez cały czas edukacji pozostaje na poziomie baśni 1001 nocy, bo to właśnie jest religia: bzdury i bajki które pewne wielka instytucja próbuje wmawiać jako prawdę.

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: Nie za bardzo zostałem skrzywdzony, ale dziękuję za szczerą troskę ;). Nauczyciele zaś w żaden sposób nie mówią dzieciom, że istnieją liczby urojone albo, że fizyka newtonowska jest tylko niewielkim wycinkiem ogólniejszej fizyki.

      A religia (jako przedmiot) właśnie nie ma zostawać na poziomie baśni 1001 nocy tylko powinna służyć do przekazania dzieciom wzorców etycznych. Jeśli będą przekazywane w postaci przypowieści, opowiastek to szybciej trafią do dzieci. Jeśli jednak ta religia będzie prowadzona w sposób zakazowo/ nakazowy wraz ze straszeniem piekłem za niesłuchanie księdza to lepiej aby ksiądz zajął się przesypywaniem węgla w piwnicy. Na religii dzieci powinny uczyć się tolerancji dla innych wyznań, nauczyć się rozumieć to, że ktoś może mieć inne wartości i należy to uszanować. Z tym, że jak już napisałem do tego trzeba ciut więcej niż jakiegoś bezmyślnego katechetę.

    •  

      pokaż komentarz

      A religia (jako przedmiot) właśnie nie ma zostawać na poziomie baśni 1001 nocy tylko powinna służyć do przekazania dzieciom wzorców etycznych

      @Erie: To niech się nazywa stosownie i jest prowadzona niezależnie. Obecnie to jest katolicka katecheza i nie mówi nic o żadnych ogólnych etycznych prawdach, tylko wciska dzieciom katolickie dyrdymały. Baśnie 1001 nocy, twierdząc że to prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: Jak już napisałem - to zależy od katechety. Jak będzie on d. wołowa to niestety nic z tego nie wyjdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: u nas niestety głęboki zaścianek, co powie proboszcz z ambony jest święte i większość rodziców nie wyobraża sobie żeby dziecko nie chodziło na religię. Ale co kto lubi, dopóki nie mieszają się w nasze życie ja nie mieszam się w kwestię ich religii. Wkurzyła mnie tylko sytuacja jaką miał Syn w szkole gdzie z ust babki ze świetlicy usłyszał, że powinien na religię chodzić bo roweru nie dostanie... Syn jej odpowiedział, że rower już dawno ma i nie musiał się w kiecki przebierać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: a co z tymi ludźmi, którzy żyli przed Chrystusem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Herron: Aha, czyli swoje przekonanie opierasz na zakładzie Pascala, który stwierdził, że wierząc w Boga nic nie tracisz, a możesz tylko zyskać, więc że w związku z tym ludziom opłaca się wierzyć w Boga.

      Tylko że zakład Pascala jest głupi, bo opiera się na błędnych założeniach i pomija wiele aspektów. Np. kwestię, o którego Boga chodzi. I kwestię, co będzie, jeśli po śmierci pójdziesz do piekła i będziesz przez wieczność cierpieć, bo nie wierzyłeś w Boga i nie przestrzegałeś jego nakazów i zakazów.
      Bóg z reguły wymaga oddawania czci, składania ofiar, poświęcania mu czasu na modlitwę i udział w obrzędach. A do tego, często wymaga także różnych wyrzeczeń i zmiany stylu życia.
      Oczywiście można wyobrazić sobie Boga, który wymaga tylko wiary w niego i niczego więcej, ale taki Bóg chyba raczej nie był przedmiotem rozważań Pascala.
      A jeśli będziesz oddawać cześć innemu Bogu niż temu, który ostatecznie okaże się prawdziwy, to wtedy tylko rozgniewasz prawdziwego Boga. Czyli w takim razie, wierząc w Boga, tracisz wszystko i marnujesz życie na wyznawanie Boga, który okazał się być tym niewłaściwym.
      Pascal rozważył tylko dwie możliwości, mimo że tak naprawdę istnieje nieskończenie wiele możliwości. Rzeczy, za które bogowie mogą nagradzać życiem wiecznym jest nieskończenie wiele. Nie każdy Bóg, o którym można by rozważać, wymaga wiary w niego.
      Do tego zadaj sobie pytanie: czy wiara w Boga jest przedmiotem wyboru? Czy tak naprawdę można zdecydować o tym, że w Boga się wierzy lub nie wierzy?

      I co też jest istotne: jeśli ludzie wierzyliby w Boga tylko i wyłącznie dlatego, że im by się to opłacało, to wtedy ta wiara byłaby dowodem wyrachowania i egoizmu. Ot, taka transakcja - ja daję ci wiarę, a ty dajesz mi zbawienie. Czy taka motywacja byłaby w porządku? Czy twierdzisz, że w religijności powinno chodzić właśnie o to?
      Jak napisałem przedtem, religia to relacja człowieka do sacrum. Co to za sacrum, skoro wierzy się w nie tylko w celu osiągnięcia konkretnej korzyści? ^^

      Poza tym, jeśli śmierć jest końcem wszystkiego, to znaczy, że nigdy nie dowiesz się, że umarłeś, bo w swoim subiektywnym odczuciu i tak żyjesz wiecznie. Poczucie czasu i poczucie istnienia masz dzięki zmysłom i mózgowi, a gdy mózg nie działa, to nie odczuwasz straty życia ani nie odczuwasz czegokolwiek innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Racjonalnie: Nie filcja a fakty ;) Świadomość nie ginie zgodnie z powszechną zasadą zachowania masy i energii w tym dla układów izolowanych jak na przykład MÓZG. Tyle w temacie. Teoria względności, szczególna teoria względności. Przykro mi. Podsumował Carroll.

  •  

    pokaż komentarz

    Religia w szkole w ogóle to martontrwiwnoe czasu. Szkoła powinna być miejscem wolnym od ideologii, polityki i religii.

  •  

    pokaż komentarz

    Religia, jak wszelkie kółka zainteresowań, powinna być po lekcjach albo przed lekcjami. Mało tego, to samo dziecko powinno decydować czy chce na nią chodzić, nawet jeśli rodzice będą mu chcieli nakazać/zakazać. Zgodnie z konstytucją:
    "Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania."

  •  

    pokaż komentarz

    Ja wtedy jeździłem po burgery dla klasy w McD :D

  •  

    pokaż komentarz

    We wtorek byłem na zebraniu rodziców, 5 klasa podst. Miasto 50k, powiatowe. Poszedłem pierwszy raz w życiu bo chciałem z wychowawczynią pewną kwestię wyjaśnić która mnie wkur#1ła. Siedzę, czekam spokojnie aż skończy się organizacyjny pieprznik i słyszę nagle z ust wychowawczyni:
    - Uczniowie, którzy nie chodzą na religię muszą dostarczyć oświadczenie podpisane przez rodziców o rezygnacji z zajęć.
    Krzyknąłem, że łamie prawo, no i zapadła cisza w klasie. Ona oczy jak arbuzy i duka "Jak, dlaczego"
    No to jej wyjaśniam, że zgodnie z prawem na religię trzeba się zapisać, a nie z niej wypisywać. To ta mi, ale jak? To jest przedmiot obowiązkowy...
    Teraz ja zrobiłem oczy jak talerze i pytam jej od kiedy? Pomijając kwestie logiki tego stwierdzenia - jakby była obowiązkowa to jak niby mam oświadczeniem wypisać dziecko? Mówię jej że od '92 roku religia w tym kraju jest przedmiotem który organizuje się na wyraźną prośbę rodziców wyrażoną na piśmie, wtedy i tylko wtedy, a nie tak jak teraz, że trzeba się wypisać z tego przedmiotu bo jest z góry narzucony przez dyrekcję siedzącą pod butem proboszcza.
    W odpowiedzi usłyszałem tylko, że ona nie wie w takim układzie czy dzieci mają dostarczyć te oświadczenia.

    Nie będę się dalej rozpisywał, dodam tylko, że 90% rodziców na sali było święcie przekonanych (wnioskuje po minach które mieli jak usłyszeli prawdę), że religia jest przedmiotem obowiązkowym. Czekam na efekt i pierwsze wezwanie do dostarczenia pisma bądź wyjaśnienia nieobecności.

    I teraz wisienka na torcie wśród klas piątych tylko w klasie mojej córki są osoby które nie uczęszczają na lekcje pustynnej magii i jako jedyna klasa ma religię w środku zajęć, reszta 5 klas ma na ostatniej lub pierwszej lekcji czary mary.
    Czuję dym w szkole w tym roku ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    •  

      pokaż komentarz

      reszta 5 klas ma na ostatniej lub pierwszej lekcji czary mary.

      @DaneQ: chociaż tyle, że nie w środku

    •  

      pokaż komentarz

      @ufo99: ale co mi po tym jak to są akurat klasy w których wszystkie dzieci uczęszczają na religię. A w klasie gdzie nie wszystkie dzieci chodzą zrobili te lekcje w środku. Dyrekcja doskonale wiedziała co to za klasa bo w zeszłym roku też nie wszystkie dzieci chodziły.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie będę się dalej rozpisywał, dodam tylko, że 90% rodziców na sali było święcie przekonanych (wnioskuje po minach które mieli jak usłyszeli prawdę), że religia jest przedmiotem obowiązkowym.

      @DaneQ: to taka "racja tłumu" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      dodam tylko, że 90% rodziców na sali było święcie przekonanych (wnioskuje po minach które mieli jak usłyszeli prawdę), że religia jest przedmiotem obowiązkowym
      @DaneQ: To uświadamia konieczność i celowość przeprowadzenia społecznej kampanii pod tytułem: "wypisz dziecko z religii. jest nieobowiążkowa, do niczego niepotrzebna i w dodatku szkodliwa. Nie musisz wcale zapisywać na etykę, ale mozesz jak bardzo chcesz". Trzeba by zrzucić się na jakieś bilbordy, plakaty czy coś.

Dodany przez:

avatar xandra dołączyła
1212 wykopali 60 zakopali 19.2 tys. wyświetleń
Advertisement