•  

    pokaż komentarz

    Pamiętam piąteczki z religii ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja w technikum nie chodziłem na religię i jak miałem w środku lekcji to:
    A) szło się do sklepu i robiło zakupy ludziom (hajs dawali)
    B) szło się do drugiego budynku wcześniej, gdzie mieliśmy za godzinę zawodowe i graliśmy na kompach
    C) szedłem zajarać :D
    D) ja szedłem załatwiać sprawy na wiosce, gdzie chodziłem do technikum i nikt się o to nie pruł

    Przeważnie był ustawiany plan że religia wypadała na końcu lekcji

  •  

    pokaż komentarz

    @mar111cin >zapytaj się tych co chrzczą dzieci, a potem pokazują tutaj na wykopie, jacy to są antykościelni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    A to jest jakiś określony czas i sens na okopanie się w swoim światopoglądzie? Ludzie lgną do sekt bo szukają w nich oparcia. Uwolnić się jest gorzej bo pojawia się groźba odrzucenia. W tym przypadku wśród najbliższej rodziny bo dzieci już się w sekcie rodzą co oznacza, że pajęczyna relacji i wymagań odnośnie członków jest międzypokoleniowa. Decyzja o porzuceniu wiary w mity może dojrzewać długo ale ostatecznym wyzwalaczem aby ją ogłosić rodzinie bywa pełne usamodzielnienie się.

  •  

    pokaż komentarz

    Absurdalne jest również pisanie oświadczenia że dziecko nie będzie chodziło na religię.
    Gdzieś w ustawach jest że to ci co chcą mają składać takie oświadczenie a nie ci co nie chcą... absurd.

  •  

    pokaż komentarz

    U mnie w liceum to zawsze w sumie byl czas, zeby odrobic jakas prace domowa, zjesc lub po prostu sie troche pouczyc na nastepna lekcje/do matury

    •  

      pokaż komentarz

      @LaRauxe: Dokładnie, religia zawsze była tym upragnionym okienkiem kiedy można zjeść lub spisać pracę donową, albo po prostu poczytać komiksy. Dzisiaj nagle się okazuje że czas bąbelka jest niesamowicie cenny. Z jednej strony rodzice masowo jęczą że dzieci mają po 10 lekcji, a potem w domu 3h (XD) odrabiają domowe zadania niemając czasu na zabawę (XDD), a teraz nagle przeszkadza im godzina odpoczynku dla własnego dziecka. Ja wiem że każdy rodzic chce dla swojej ratorośli jak najlepiej, ale coraz większa ilość rodziców jest bardzo roszczeniowa i przeszkadza im dosłownie wszystko co może powodować u pędraka nawet drobny dyskomfort. To chyba ma związek ze zjawiskiem gdy na rozmowę o pracę przychodzi mamusia delikwenta bo gówniak jest tak sterowalny że nawet nie umie mówić i mamusia musi go prezentować XD

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna