•  

    pokaż komentarz

    Ziemia jest zieleńsza nie tylko w Chinach i Indiach. Wszystkie kontynenty zaliczyły wzrost poziomu zieleni.

    •  

      pokaż komentarz

      Ziemia jest zieleńsza nie tylko w Chinach i Indiach. Wszystkie kontynenty zaliczyły wzrost poziomu zieleni.

      @CzteryTrzeciePiRdoTrzeciej: Interesujące jest to zwłaszcza w kontekście nieprzerwanego wzrostu zawartości CO2 w powietrzu.

      Abstrahując czy więcej zieleniny jest spowodowany wzrostem CO2 czy wzrostem zalesienia w Chinach/Indiach, to CO2 nie ubywa. Co więcej, coraz szybciej przybywa.

      Wiadomo skądinąd, że CO2 jest pochłaniane przez roślinność tylko w fazie wzrostu - dojrzałe lasy mają zerowy bilans produkcji/konsumpcji CO2. Skoro mamy fazę wzrostu nowych lasów to powinno ubywać CO2 w powietrzu a nie przybywać coraz szybciej...

      Wnioski są takie, że produkujemy tak dużo CO2, że pomimo korzystnych warunków roślinność nie jest w stanie wchłonąć nadwyżki.

      Robimy sobie globalne kuku :-/

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty dodatni czy ujemny bilans po prostu drzewa są tylko formą akumulatora CO2. Zetniesz spalisz i bilans wychodzi na 0 przez cały okres. Przecież wywalając tlen to nie przetwarza węgla na złoto czy wodór tylko trzyma ten węgiel w sobie , wystarczy go na nowo połączyć z tlenem z pomocą zapałek . Musieli byśmy przerabiać drzewa na koks i zakopywać pod ziemią i w ich miejsce sadzić nowe wtedy byłby spadek poziomu CO2.

    •  

      pokaż komentarz

      Musieli byśmy przerabiać drzewa na koks i zakopywać pod ziemią wtedy byłby spadek poziomu CO2.

      @Wolrad: wystarczy zakopać ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Wnioski są takie, że produkujemy tak dużo CO2, że pomimo korzystnych warunków roślinność nie jest w stanie wchłonąć nadwyżki.

      Robimy sobie globalne kuku :-/

      @kwanty: wnioski na podstawie danych z dupy? gdzie jest określone i jakimi normami ile powinno wyć CO2 w atmosferze?
      może warto przed pisaniem takich hmmm.... uzupełnić wiedzę? polecam wykłady profesora Jana Pokrywki

    •  

      pokaż komentarz

      @pejter a nie będzie wtedy gniło i się rozkładało oddając co2 do gleby i atmosfery ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad: jak odpowiednio głęboko (atmosfera beztlenowa) zakopiesz to nie ;) W końcu tak postał węgiel ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Wnioski są takie, że produkujemy tak dużo CO2, że pomimo korzystnych warunków roślinność nie jest w stanie wchłonąć nadwyżki.

      @kwanty: Oczywiście że nie są. Wzrost biomasy musiałby być ASTRONOMICZNY aby pochłonąć ekstra co2

    •  

      pokaż komentarz

      @CzteryTrzeciePiRdoTrzeciej: Ciiii... To nie jest info jakie by sobie życzyli zieloni faszyści.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: wystarczy wyciąć wszystkie stare lasy i posadzić nowe xD

    •  

      pokaż komentarz

      wnioski na podstawie danych z dupy? gdzie jest określone i jakimi normami ile powinno wyć CO2 w atmosferze?
      może warto przed pisaniem takich hmmm.... uzupełnić wiedzę? polecam wykłady profesora Jana Pokrywki


      @sailor_73: Obecny poziom CO2 i jego potencjalne wartości w najbliższym czasie nam (czy innym zwierzętom) bezpośrednio nie szkodzi ale pośrednio tak! Bezpośrednio możemy wyczuć 1000-5000 ppm - to jest poziom który w sposób mierzalny obniża zdolności poznawcze (inteligencje). Wartości śmiertelne dla ludzi to 1-2% (milion ppm).

      Ale... CO2 jest gazem cieplarnianym więc obecne 400 ppm jest już jak najbardziej zauważalne bo podnosi globalną temperaturę a to ma już bezpośredni (i negatywny!!!) wpływ na człowieka i całą biosferę. No chyba, że jesteś denialistą klimatyczną i wbrew naukowcom badającym to zjawisko, zaprzeczasz globalnemu ociepleniu i jego negatywnym wpływie na ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      dodatni czy ujemny bilans po prostu drzewa są tylko formą akumulatora CO2. Zetniesz spalisz i bilans wychodzi na 0 przez cały okres. Przecież wywalając tlen to nie przetwarza węgla na złoto czy wodór tylko trzyma ten węgiel w sobie , wystarczy go na nowo połączyć z tlenem z pomocą zapałek . Musieli byśmy przerabiać drzewa na koks i zakopywać pod ziemią i w ich miejsce sadzić nowe wtedy byłby spadek poziomu CO2.

      @Wolrad: Tak, oczywiście, ja to wiem ;-) Dlatego napisałem, że akumulacja jest możliwa tylko wtedy kiedy wzrasta ilość drewna i zmagazynowanego w nim CO2.

      Obecnie palimy węgiel z takich właśnie zapasów a przetwarzanie drewna na węgiel jest bardzo powolne i mocno zablokowane od momentu kiedy wyewoluowały grzyby przetwarzające ligninę.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty ty jesteś jakiś upośledzony?
      "Interesujące jest to zwłaszcza w kontekście nieprzerwanego wzrostu zawartości CO2 w powietrzu."

      Drzewa nie urosną jeśli będzie mało CO2

    •  

      pokaż komentarz

      wystarczy wyciąć wszystkie stare lasy i posadzić nowe xD

      @Pie_Czar: tia... tylko musisz nie pozwolić, żeby to ścięte drewno zgniło ani się spaliło... Jak drewno zgnije czy się spali to zmagazynowany w nim węgiel zmieni się na CO2.

    •  

      pokaż komentarz

      Drzewa nie urosną jeśli będzie mało CO2

      @NorskArisk: to prawda, ale to nam nie grozi

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: powiedz to Chińczykom i USA, którzy najwięcej produkują co2, ale oczywiście polska jest najbardziej obwiniana w tym ciemnym państwie.
      Lud ciemniejszy od węgla, skoro daje się tak manipulować na każdym kroku.
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      powiedz to Chińczykom i USA, którzy najwięcej produkują co2, ale oczywiście polska jest najbardziej obwiniana w tym ciemnym państwie.

      @fax_: ja ja mówię to Tobie bo Ty kupujesz te chińskie produkty... Zacznij od siebie, optymalizuj swoje życie tak, żeby przyczyniało się do mniejszej emisji CO2.

      Tak, Chińczycy emitują dużo CO2, ale też szybko redukują tą emisję (w przeciwieństwie do Polski), mają największe farmy PV i dużo elektrowni atomowych.

      Uwzględnij to że produkty wyprodukowane w Chinach konsumuje cały świat. Wtedy okaże się że produkujesz (pośrednio) więcej CO2 niż Chińczyk!

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad: > Musieli byśmy przerabiać drzewa na koks i zakopywać pod ziemią i w ich miejsce sadzić nowe wtedy byłby spadek poziomu CO2

      Wlasnie w tym kierunku ida technologie carbon capture and storage (CCS) ktore stanowia obecnie jednen z niewielu sensownych pomyslow na to jak przeciwdzialac globalnemu ociepleniu. Niestety na chwile obecna to wciaz co najwyzej demonstratory i tak na prawde dopoki nie osiagniemy zerowego bilansu emisji przy produkcji energii elektrycznej, nie ma co marzyc o intencjonalnym zmniejszaniu zawartosci gazow cieplarnianych w atmosferze nawet jak podwoimy zalesienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:
      nie ubywa bo co2 jest generalnie wiązane w większości przez nazwijmy to chwasty a jako iż te rośliny maja dość krótki życie to i co2 szybko wraca do atmosfery uwalniane przez procesy rozkładu tej biomasy.
      Aby lasy wiązały co2 musiała by sie zwiększać ich powierzchnia a to raczej powoli bardzo idzie. O ile w ogóle.

      @Wolrad: wystarczyło by drzewa używać np. do produkcji mebli a odpadki drewniane zakopywać miast spalać.

    •  

      pokaż komentarz

      w sumie daje do myślenia

      @fax_: Właśnie to trzeba zrozumieć. Ludzie manipulują danymi i wciskają "nam" że my jesteśmy cacy bo emitujemy mało (wskazując prawdziwe dane) a Chińczycy są be bo produkują dużo CO2 i pokazują (prawdziwe) dane dotyczące emisji.

      Oni produkują te produkty dla nas więc to jest "nasze" CO2 a nie "ich". Dopóki w bilansie tego nie uwzględnimy to nie ma sensu ich analizować.

    •  

      pokaż komentarz

      wystarczyło by drzewa używać np. do produkcji mebli a odpadki drewniane zakopywać miast spalać.

      @bibsz: To nic nie da. Te "odpady" zgniją i tym samym uwolnią CO2 zgromadzone w drewnie. Nie jest prosto trwale zmagazynować CO2.

      Miliony lat temu natura zmagazynowała CO2 w pokładach węgla, ropy i gazu. Wyłapywanie i przetwarzanie CO2 do C trwało miliony lat a my (ludzie) wpuściliśmy je do atmosfery w 100 lat... Oczywiście nie wszystko ale spore pokłady węgla, gazu i ropy spaliliśmy przetwarzając je z C do CO2.

    •  

      pokaż komentarz

      Wlasnie w tym kierunku ida technologie carbon capture and storage (CCS) ktore stanowia obecnie jednen z niewielu sensownych pomyslow na to jak przeciwdzialac globalnemu ociepleniu.

      @Siergiej_Lawrow: To nie jest sensowny pomysł! Wiesz ile energii trzeba żeby przekształcić CO2 z powrotem w C??? Tak lekko licząc 2 razy więcej niż zostało pozyskane ze spalania tego węgla/gazu/ropy w celu uzyskania energii...

      Dlatego firmy zajmujące się CCS postulują, żeby używać energię OZE/atom do przetwarzania i gromadzenia CO2. Ale czy nie prościej zmienić technologię tak, żeby zaniechać jak najszybciej wytwarzanie CO2 i bezpośrednio używać energii OZE zamiast węgla/ropy/gazu?

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: uprościłem pisząc zakopywać.
      Ale genaralnie masz racje. tego co2 co już jest uwolnione w zasadzie nie da się przy istniejącej technologi w żaden sposób ponownie związać. Mleko sie rozlało.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Niedowiarek, taki sam jak Ci, którzy twierdzili, że samolot nigdy nie poleci albo, że człowiek nie potrzebuje tv bo wystarczy mu radio.

      Prawda jest taka, że za parę lat każdy będzie miał w domu generatorek, który z jedej strony będzie wciągał CO2, a z drugiej oddawał pyszny, piękny węgiel i czyściutki tlen.

    •  

      pokaż komentarz

      @CzteryTrzeciePiRdoTrzeciej: tylko w Amazonii rozowo, moze warto pokazac ta mapke temu przyjebowi bolsonaro co to twierdzil ze Europa go upomina a on lasow nie widzial.

    •  

      pokaż komentarz

      @niezle_jajca: i czysteczynieniuninieniunieczuczeniunieczuninieńki tlen

      pokaż spoiler ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Może być też tak, że cały ten wzrost poziomu CO2 w atmosferze, to po prostu p%$%%$@enie. Istnieją przecież lobby, którym zależy na walce ze zmianami klimatycznymi, globalnym ociepleniem itd. To przecież bardzo intratny biznes.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Jest sensowny w sytuacji gdy energia wykorzystywana do tego procesu jest produkowana za pomoca technologii nisko lub bezemisyjnych. Zreszta dokladnie tak jak napisalem i Ty potem rowniez to potwierdziles w dalszej czesci wypowiedzi;)

      Jesli chodzi o energie produkowana do bierzacych potrzeb to co piszesz ma jak najbardziej sens - technologie CSS beda jednak konieczne do zachowania zerowego bilansu emisji w galeziach przemyslu, gdzie sam proces produkcji jest niemozliwy do przeprowadzenia bez dokonania emisji CO2 (np. produkcja cementu, ale i wieeele innych). Ponadto - wybiegajac daleko w przod - moze dojsc do sytuacji gdzie wychwyt juz obecnego w atomsoferze CO2 bedzie konieczny do powstrzymania dalszych zmian klimatycznych.

    •  

      pokaż komentarz

      Wnioski są takie, że produkujemy tak dużo CO2, że pomimo korzystnych warunków roślinność nie jest w stanie wchłonąć nadwyżki.

      Robimy sobie globalne kuku :-/

      @kwanty: Tylko za mojego życia przybyło prawie 4 miliardy ludzi na świecie!!! Czyli praktycznie podwoiła się ilość ludzi na ziemi!!!
      Dodaj do tego masową industrializację i zmotoryzowane szczególnie krajów rozwijających się jak Chiny czy Indie to i zalesianie nie wiele da...

    •  

      pokaż komentarz

      Wnioski są takie, że produkujemy tak dużo CO2, że pomimo korzystnych warunków roślinność nie jest w stanie wchłonąć nadwyżki.

      @kwanty: to jest miszczuniu błędny wniosek choćby z tego powody, że bierzesz pod uwagę tylko i wyłącznie lesistość jako przyczynek do zmiany ilości CO2 w powietrzu
      co jest oczywistą nieprawdą

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolrad: @kwanty: LAS PODWYŻSZA RETENCJĘ CO2. Co zwiąże w 2019, odda między 2319 a 2419 a oddawanie węgla z pojedynczego drzewa będzie trwało naście lat. Zieleniejące się w Chinach i Indiach pola roślin oleistych, sadzone w miejsce lasu tropikalnego, oddają cały węgiel co roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty farmy pv największe gówno w historii energii odnawialnej

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Kuku na muniu. CO2 jest gazem obojętnym klimatycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      Może być też tak, że cały ten wzrost poziomu CO2 w atmosferze, to po prostu p#?!%!%enie. Istnieją przecież lobby, którym zależy na walce ze zmianami klimatycznymi, globalnym ociepleniem itd. To przecież bardzo intratny biznes.

      @noctem_corvus: Wzrost CO2 w powietrzu może sobie prawie każdy zmierzyć - wystarczy kupić odpowiedni miernik.

      Rzuć jakimś linkiem w którym kwestionują wzrost CO2 - tylko proszę, jakiś poważny link a nie YT z żółtymi literami ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      Jest sensowny w sytuacji gdy energia wykorzystywana do tego procesu jest produkowana za pomoca technologii nisko lub bezemisyjnych. Zreszta dokladnie tak jak napisalem i Ty potem rowniez to potwierdziles w dalszej czesci wypowiedzi;)

      @Siergiej_Lawrow: Nie ma sensu bo to jest bardzo kosztowy proces.

      Spalając węgiel/ropę uzyskasz powiedzmy 5 kWh z kg. Spalając 1 kg węgla wytworzysz 2 kg CO2. Żeby przetworzyć z powrotem te 2 kg CO2 na 1 kg węgla musisz dostarczyć 10-20 kWh energii.

      Dlatego się nie opłaca. Lepiej te 10-20 kWh wykorzystać do ładowania akumulatora w samochodzie elektrycznym zamiast lać tam ropę a potem przechwytywać CO2 i zmieniać na węgiel.

      Mamusię oszukasz, tatusia oszukasz ale fizyki nie oszukasz - sprawność energetyczna zmiany CO2 -> C jest niewielka.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko za mojego życia przybyło prawie 4 miliardy ludzi na świecie!!! Czyli praktycznie podwoiła się ilość ludzi na ziemi!!!
      Dodaj do tego masową industrializację i zmotoryzowane szczególnie krajów rozwijających się jak Chiny czy Indie to i zalesianie nie wiele da...


      @Brunner: Oczywiście, że zalesienie nie pomoże - tak właśnie napisałem.

      Trzeba przestać wylesiać a przede wszystkim przejść na technologie niskoemisyjne. Zamiast produkować samochody spalinowe trzeba robić EV i ładować je ze źródeł OZE.

    •  

      pokaż komentarz

      to jest miszczuniu błędny wniosek choćby z tego powody, że bierzesz pod uwagę tylko i wyłącznie lesistość jako przyczynek do zmiany ilości CO2 w powietrzu
      co jest oczywistą nieprawdą


      @TwojStaryToKorniszon: Wysnułeś błędne wnioski z tego co napisałem.

      Chodziło mi o zbicie argumentu, że sadząc drzewa można wyłapać CO2. Jak widać to się nie udało - jest dalece niewystarczające.

    •  

      pokaż komentarz

      @Siergiej_Lawrow:
      Naturalne zakopywanie węgla z drzew działa na zasadzie topienia drzew w bagnach, tak jak to dzieje się od milionów lat. Tylko mikro-ułamek promila lasów może być w ten naturalny sposób zakopany.

      Nie ma sensu pleść o technologii zakopywania "storage". To już lepiej spalić w piecu lub elektrowni drewno niepotrzebne (na meble i konstrukcje) a w zamian nie wydobędzie się równowartości węgla. To naturalne a nie żadne "technologie" storage.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Trzeba robić mniej ludzi przedewszyskim( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:
      Nie da się wyłapać całego nadmiaru CO2 poprzez roślinność, bo rocznie musiałoby przybywać tyle drzew ile przybyło wydobytego węgla i ropy, czyli ok. 9 mld ton. Licząc nieduże, średnie, dojrzałe drzewo jako 1000 kg celulozy i tym samym ok. 400 kg węgla, to oznaczałoby przyrost liczby drzew na świecie rocznie o 22 mld drzew. Dając drzewu 10 m2 w lesie, to dawałoby przyrost lasów o 220 tys. km2, od zera do dojrzałego lasu. Czyli licząc wzrost drzew przez 30 lat, to ok. 6,6 mln km2 zakładania nowych lasów co roku. I zero pożarów w lasach.

      Jednak, ekolodzy, nie lękajcie się!
      W samej atmosferze ilość CO2 podwajałaby się aktualnie co 60 lat.
      Jednak pochłanianie CO2 przez wodę oceaniczną sprawia, że podwojenie stężenia CO2 zabrałoby ... 3000 lat. Trzy tysiące lat to sporo. A ile w tym czasie nowej zieleni wyrośnie. Włącznie z fitoplanktonem w oceanach to ... cho cho.

      A propagandziści od uprawiania straszonka na zlecenie, nie mówią o tych 3000 latach na podwojenie CO2 w oceanach i biosferze. Co istotne, dwukrotność stężenia CO2 w atmosferze nie jest groźna w żaden sposób dla człowieka i zwierząt.

    •  

      pokaż komentarz

      @DarrDarek:

      Jednak pochłanianie CO2 przez wodę oceaniczną sprawia, że podwojenie stężenia CO2 zabrałoby ... 3000 lat. Trzy tysiące lat to sporo. A ile w tym czasie nowej zieleni wyrośnie. Włącznie z fitoplanktonem w oceanach to ... cho cho.

      I tak się zakwaszają od tego CO2 że rafy koralowe wymierają :-/ Jak widać nawet oceany nie nadążają z pochłanianiem CO2 bo jego stężenie w powietrzu wciąż wzrasta.

      A propagandziści od uprawiania straszonka na zlecenie, nie mówią o tych 3000 latach na podwojenie CO2 w oceanach i biosferze. Co istotne, dwukrotność stężenia CO2 w atmosferze nie jest groźna w żaden sposób dla człowieka i zwierząt.

      Od 800 ppm CO2 człowiek czy pies nie umrze, ale sporo biosfery już tak. Nie bezpośrednio tylko przez przegrzanie klimatu (efekt cieplarniany CO2 jest bezsprzecznie udowodniony).

      Rozumiem, że tobie płaci suto lobby węglowe i petrochemiczne za rozpowszechnianie takich bzdur?

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:
      Oceany nie mogą się zakwasić od wzrostu stężenia CO2 o jakąś dodatkową 1/50 obecnej ilości CO2 w wodzie. Wzrost kwasowości jest niemierzalny. W przeciwnym wypadku nagłaśniano by spadek pH z 7 na 6.999, ale nie da się zmierzyć wzrostu kwasowości oceanu, bo na razie jest nie do wykazania.

      Rafy obumierają od wzrostu temperatury. W regionach o niższej temperaturze rafy rozkwitną. Tak jak pustynie lodowe na Alasce w ciągu ostatnich 60 lat zmieniły się dziś w zielone łąki i młode lasy. To też jest złe?

      Oceany zawierają 50 razy więcej CO2, głownie związanego w rozpuszczonym wodorowęglanie wapnia. Dodatkowe 1000 mld ton CO2 jakie trafiło do oceanów w ostatnich dekadach, to zaledwie 1% obecnej zawartości.

      Lobby mi nie płaci (chętnym mogę podać konto).
      Osobiście bardzo bym chciał, by ludzkość zapewniła sobie energię z wiatraków i FV. Tylko, że ja wiem, że to niemożliwe. Demiurdzy robiący ten cyrk medialny też wiedzą. Kibicuję Niemcom, bo już z wiatraków i FV mają 22% energii. Nie wiem ile tam "pary w gwizdek" (sprężona para wodna puszczana jest do chłodnic zamiast na turbiny) muszą wypuszczać elektrownie węglowe i atomowe z racji niestabilności dostaw energii OZE. Wartość bardzo istotna a niepodawana przez propagandzistów. Wiem, że w RFN już ponad 25 mld euro idzie rocznie dotacji na OZE. W warunkach Polski znajdź dodatkowe 50mld PLN rocznie na wiatraczki i FV.

    •  

      pokaż komentarz

      Oceany nie mogą się zakwasić od wzrostu stężenia CO2

      @DarrDarek: No dobra, dalej nie czytam bo po co, jesteś mądrzejszy od wszystkich. Koniec dyskusji.

      A tu są fakty:

      https://dzienniknaukowy.pl/planeta/zakwaszenie-oceanow-moze-osiagnac-poziom-niespotykany-od-milionow-lat

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Zakwaszanie_w%C3%B3d

    •  

      pokaż komentarz

      CO2 jest pochłaniane przez roślinność tylko w fazie wzrostu - dojrzałe lasy mają zerowy bilans produkcji/konsumpcji CO2.

      @kwanty: to jest jakaś bzdura, drzewa rosną przecież cały czas, nie cały czas w górę. Skąd w celulozie bierze się więc węgiel skoro nie jest pobierany z CO2 a drzewo zwiększa swój przekrój ? Siejesz propagandę i perfidne kłamstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      to jest jakaś bzdura, drzewa rosną przecież cały czas, nie cały czas w górę. Skąd w celulozie bierze się więc węgiel skoro nie jest pobierany z CO2 a drzewo zwiększa swój przekrój ? Siejesz propagandę i perfidne kłamstwo.

      @kwaz1: Może źle się wyraziłem. Chodziło mi o fazę wzrostu lasu a nie konkretnych drzew.

      Oczywiście jest tak jak piszesz, drzewo praktycznie cały czas rośnie i akumuluje CO2. Tylko co się później dzieje z tym drzewem? Są w zasadzie 2 opcje:
      - spala się podczas pożaru,
      - łamie podczas wiatru, pada i gnije (butwieje).

      W obu tych przypadkach, cały CO2 zgromadzony przez drzewo z powrotem uwalnia się do atmosfery. W starych lasach, tych które są dojrzałe (nie rosną więcej) proces rośnięcia drzew jest zbilansowany umieraniem starych. Tyle samo drewna przybywa co butwieje albo spala się.

      Dlatego tylko młode lasy, te zasadzone, pochłaniają netto CO2. Stare lasy mają zerowy bilans.

      Istnieje jeszcze trzecia opcja. Mocno upraszczając, stare drzewo wpada do bagna i tam nie butwieje ani nie spala się tylko przekształca w węgiel. Trwa to miliony lat. Ten proces jest źródłem naszego węgla, gazu i ropy. Niestety obecnie ten proces jest bardzo słabo aktywny bo kilka milionów lat temu wyewoluowały grzyby rozkładające ligninę (główny składnik drewna). Wcześniej takich grzybów nie było więc drzewa nie butwiały i prościej mogły przekształcić się w węgiel/ropę bez uwalniania CO2. Teraz żeby ten proces zaszedł muszą być szczególne warunki.

  •  

    pokaż komentarz

    Korwin wspominał że wzrost CO2 spowoduje rozwój roślinności ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ya_Abbas: Naturalne sprzężenie zwrotne ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      pokaż komentarz

      @Ya_Abbas no po to w akwarystycznych sprzedaje się butle z CO2 do rozpuszczania go w wodzie i wtedy rośliny dostają kopa

    •  

      pokaż komentarz

      @Ya_Abbas: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: paczaizm.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Ya_Abbas: Już drugi raz piszę w zupełnie innym kontekście podobny komentarz. Trochę śledzę już politykę i świat i o ile zacząłem od Korwina, dzięki niemu zainteresowałem się podatkami, rynkiem itp. tak już zdążyłem się z niego wyleczyć, ale z czasem docierają do mnie pewne fakty o których on mówi od 50 lat. I sobie myślę, eh, dziadek Korwin miał jednak rację. I chodzi zarówno o jakieś podatki itp. jak i o niepoprawne politycznie stwierdzenia o kobietach o seksie itp. Żyję sobie i dociera do do mnie i sobie czasem myślę, że on po prostu mówi to co wie, a wie, że świat jest brutalny i niesprawiedliwy i zakłamany. I mówił "zawsze się troche gwałci" to sobie myślałem, że nie, jak tak można. A potem leżę z laską i ona mówi np. "wszystko psujesz jak pytasz". (trochę anegdotka zmyślona, ale mniej więcej tak to wygląda).
      Korwin mówił "ocieplenie klimatu to bujda" i myślałem, co Ty pier... stary dziadu, co Ty wiesz, naukowcy są zgodni w 90%. Ale coraz częściej myślę, że Korwin może mieć rację, tylko wie, że nikt go nie posłucha i tak, więc nawet nie próbuje się w to pchać bo go wyśmieją. Żeby nie było, wciąż nie zgadzam się, że zawsze się trochę gwałci i że ocieplenie klimatu to bujda, ale mam wątpliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @pozytrum

      Korwin mówił "ocieplenie klimatu to bujda
      Nie, przecież w wywiadzie z J. Wiechem Korwin powiedział, że nie neguje samego globalnego ocieplenia, ale wątpi w antropologiczną przyczynę.

      Natomiast kiedy Korwin mówi, że natura sobie z tym poradzi, to wszyscy pukają się w czoło, bo przecież to spowoduje wzrost średniej temperatury na Ziemi, zmniejszenie się pokrywy lodowej, zalanie terenów i inne meteorologiczne zmiany, co będzie mieć wpływ na liczebność populacji. Ale właśnie o tym mówi Korwin, że natura sobie poradzi i się odrodzi, tyle że kosztem właśnie ludzi. ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ya_Abbas: @t_e_o_m_o: @Wolrad: Korwin nie zna beczki Liebiga. Są ścisłe proporcje, w jaki produkcja pierwotna może wiązać C, N i P (najczęściej limituje P). Od samego CO2 rośliny nie urosną. Nawet dostępność azotu może limitować, dlatego na piaskach aluwialnych, wyrobiskach bonusują motylkowe.

  •  

    pokaż komentarz

    Proponuję pooglądać zdjęcia Bieszczad sprzed około 30-40 lat. Pustynia niemal bez drzew. Teraz gęste lasy porastające każde niemal wzgórze.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak byłem w Chinach to widziałem jak wielka jest skala nowych nasadzeń. Obudzili się jak im pustynia do stolicy weszła z burzami piaskowymi.

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: green-more-than-ever.jpg

Dodany przez:

avatar Hermon dołączył
756 wykopali 3 zakopali 16.9 tys. wyświetleń
Advertisement