•  

    pokaż komentarz

    Prawdopodobnie sepsa meningokokowa.
    Do uniknięcia, bo są dostępne i zalecane zresztą szczepienia!

  •  

    pokaż komentarz

    - Doktor ją osłuchała, zajrzała w gardło, zmierzyła jej jeszcze temperaturę i powiedziała mi, że to jest grypa jelitowa, bo teraz panuje ta grypa. Miałam wrócić do domu, zbijać jej gorączkę, zrobić chłodną kąpiel i wyjść trochę na dwór – mówi pani Kinga.

    1. Po pierwsze z gorączkującym dzieckiem rodzice w ogóle nie powinni szlajać się po przychodniach, to lekarka powinna swoich pacjentów odwiedzać w domu, np. dziecko można obejrzeć przez skypa.
    2. Zbijanie gorączki: tego nie można robić zbyt mocno, łatwo środkami przeciwzapalnymi zabić, bo zabiera się organizmowi szansę na skuteczną pełną obronę de-stymulując układ odpornościowy.
    3. Chłodna kąpiel i wyjść na dwór: nie i jeszcze raz zabobony w medycynie, nie wolno działać przeciwstawnie, tylko położenie do łóżka, kontrola temperatury dziecka za pomocą odpowiednio lekkiego okrycia i odpowiednie wietrzenie, nawadnianie i podawanie kwasów owocowych, lekkie ziółka (a nie spacerki po przychodniach lub parku).

    Szeroko stosowane na pacjentach trucizny:

    1. Medykamenty przeciwzapalne
    2. Środki "ochrony" roślin
    3. Szczepionki na mikroby rodzime
    4. Antybiotyki z byle powodu
    5. Inne zbędne lub przedawkowane elementy

Dodany przez:

avatar Szewczenko dołączył
9 wykopali 2 zakopali <1 tys. wyświetleń
Advertisement