•  

    pokaż komentarz

    500+ ok przezyje - ale pensja minimalna to co oni zaproponowali to ...ceny mieszkań poszybują jeszcze

  •  

    pokaż komentarz

    Zwolennicy PiSu tego nie rozumieją, bo liczy się tu i teraz.

  •  

    pokaż komentarz

    Najgorzej mają ci co żadnego socjalu nie dostają a muszą więcej płacić za wszystko.

  •  

    pokaż komentarz

    Wy widzicie niszczenie gospodarki, ale ja tu widzę chytry plan który zaraz wyjaśnię. ( Może przeceniam przeciwnika )
    W dupala dostaną głównie ludzie z kapitałem pomrożonym w złotówkach - w dużej mierze kupcy polskich obligacji i nieświadoma leszczyna z lokatami i innym badziewiem "inwestycyjnym", ew. długoterminowe zakontraktowane już projekty w złotówkach. Kupcy polskich obligacji to jak każdy wie - głównie zachodnioeuropejscy inwestorzy i to tym sposobem trzymają nas za jaja. Dewaluacją złotówki robimy ich na kasę.
    Oczywiście dowalą też wyżej opłacanym etatowcom ( bo trzeci próg się zbliża już puka do mych drzwi...) i polakom oszczędzającym, ale kto mądrzejszy będzie kombinował z DG i trzymaniem oszczędności w czymś bardziej stabilnym zostawiając złotówki dla bieżącej wymiany. Co do zakredytowanych - nie mam pojęcia. I w sumie tyle w kwestii inflacji.
    Dzięki wysokiej inflacji Polska ma szansę na tańszą spłatę obecnych długów w złotówkach, obniżenie oddziaływania świadczeń socjalnych na gospodarkę i postawienie emerytów przed faktem dokonanym "emerytury obywatelskiej". Jeśli dostali promesę od USA na użycie części przetrzymywanych dolarów to jeszcze lepiej. Możliwe, że obniżą się koszta administracji, służb i grup objętych przywilejami płacowymi - wiadomo że podwyżki są z opóźnieniem, a swoje trzeba wystrajkować.
    Mam szczerą nadzieję, że dzięki temu zmniejszą koszta prowadzenia państwa i następne wybory będą pod znakiem obniżek podatków.

    •  

      pokaż komentarz

      @friko9: Twój "niecny" plan ma słaby punkt. Obligacje krótkoterminowe się sprzedają, mało kto kupuje obligacje długoterminowe. Trafiłeś kulą w płot, zagranica szybko się zorientuje co się dzieje i nie kupi obligacji a to oznacza kryzys. Przecież nikt wtedy nie zaufa państwu i nie odda swoich pieniędzy inwestując w trupa o zerowej wiarygodności który tylko chce ich wydymać na kase. Pomyślałeś o inwestycjach? Nikt, absolutnie nikt nie zainwestuje, nie pożyczy kasy po takim manewrze. Wszystko dosięgnie zapaść. Rynek zareaguje szybciej niż myślisz a co mamy do spłacenia (większość) to zdążymy spłacić. Dodatkowo wywalą nam takie ratingi, że na długie lata będziemy w ich oczach niestabilni o wysokim ryzyku. Taką opinię trudno będzie później zmienić.

    •  

      pokaż komentarz

      @friko9: Chytry plan polega na tym, żeby wygrać kolejne wybory nakraść ile się da i zostawić kompletny chlew następnej bandzie, żeby nie wypaść słabo na ich tle. Takie już uroki 'demokracji'.

    •  

      pokaż komentarz

      @positive_mental_attitude: Tak ale kolega liczy na to, że gospodarka ruszy przy inflacji, że oczyścimy się z kredytów. Nie ruszy, bo połowa naszej gospodarki to import surowców i materiałów do produkcji tego co eksportujemy. Jak ceny materiałów poszybują w górę z powodu inflacji to nie będzie nas stać na produkcję a głupi produkt zagraniczny np TV będzie kosztował tyle, że nikogo na niego nie będzie w Polsce stać. Naszych polskich TV też nie będzie bo płaca minimalna zaora biznesy.

    •  

      pokaż komentarz

      @genburson Jeśli nastąpi masowy dodruk złotówki to wzrost płacy minimalnej będzie tylko chwilowym kopniakiem, bo płace i ceny ustabilizują się na nowych poziomach.

      http://www.obligacjeskarbowe.pl/biuro-prasowe/
      Obligacje większość sprzedanych masz 2 letnie i dłuższe. 4 i 10 są co prawda waloryzowane o inflację, ale to instytucje państwowe ogłaszają jaka jest inflacja - jak sprawnie to działa odkryliśmy tego lata. Ratingi są z nadania politycznego.
      Produkcja z importu na eksport odbywa się w naszych montowniach z racji taniej siły roboczej - cena w dolarze/euro nie odczuje inflacji. Pracownicy fabryk - zarabiający często powyżej minimalnej - zaczną "zap$!%%?!ać za miskę ryżu", co wręcz zwiększy dochody koncernów.
      Nie ustosunkowałeś się do spadku obciążenia spowodowanego przez emerytury, przywileje i programy socjalne więc zakładam że w tej kwestii się zgadzamy.

    •  

      pokaż komentarz

      @friko9: A Ty myślisz, że inwestorzy już tego nie wiedzą? Dłuższe obligacje skończą za 2-3 lata i co dalej?

    •  

      pokaż komentarz

      @genburson wiedzą po fakcie więc mogą się gonić. Tak samo za 3 lata możesz już grać fair - nikt się nie obrazi. W eurozonie zresztą też leci dodruk i inwestorzy mogą sobie wybrać gdzie stracą, czy na inflacji w polsce, w eurozonie czy ujemnych obligacjach we franku.

    •  

      pokaż komentarz

      @friko9: Czy ja o czymś nie wiem i już mamy dwucyfrową inflację i jest "po fakcie"?

    •  

      pokaż komentarz

      @genburson Jesteśmy po oficjalnym oświadczeniu o podwyżce - dla każdego siedzącego w 2-4-10 letnich obligacjach to oznacza "po fakcie".

    •  

      pokaż komentarz

      Wy widzicie niszczenie gospodarki, ale ja tu widzę chytry plan który zaraz wyjaśnię

      @friko9: Taki to chytry plan, że jak wejdzie w życie, to będziesz w rzyci!
      Masz nieruchomość/ziemię wartą 100 000 chf/usd/eur... i nagle się okaże, że jest warta połowę...

    •  

      pokaż komentarz

      @Cynikt zaryzykuję stwierdzeniem, że nie rozumiesz jak działa pieniądz.
      Ziemia jest warta tyle za ile ją sprzedam - a jeśli złotówka stanieje, to zarówno ja i mój kontrahent rozumiemy, że trzeba zapłacić więcej złotówek. Ceny w innej walucie się nie zmienią.

      Spadek ceny jest uzasadniony wyłącznie spadkiem zapotrzebowania na ziemię, co jest już zjawiskiem wieloprzyczynowym i nieoczywistym.

    •  

      pokaż komentarz

      Ziemia jest warta tyle za ile ją sprzedam - a jeśli złotówka stanieje, to zarówno ja i mój kontrahent rozumiemy, że trzeba zapłacić więcej złotówek. Ceny w innej walucie się nie zmienią.

      @friko9: W tym momencie stałeś się niekonkurencyjny. Nie sprzedasz tego ,,1:1'' podnosząc cenę w złotówkach. Za tę kwotę kupię sobie domek/mieszkanie tam, gdzie waluta jest stabilna, albo od tego, który zda sobie sprawę, że złotówka leci na pysk...

      Spadek ceny jest uzasadniony wyłącznie spadkiem zapotrzebowania na ziemię,
      Twoja taktyka spowoduje, że dla zagranicznej waluty staniesz się 2x droższy. Zapotrzebowanie na bank spadnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cynikt jak sprzedajesz poniżej wartości to życzę powodzenia w biznesie. Jak reszta sprzedaje poniżej wartości to czekasz aż frajerstwo się wypsztyka z towaru, albo sam skupujesz.
      wartość jest określona podażą i popytem bez względu czy cenę określasz w złotówkach, funtach, czy złocie. Wszelkie wahania cen będą chwilowe związane z inercją rynku.
      Patrz na komentarz @Fugi88888 - on rozumie pieniądz.

    •  

      pokaż komentarz

      @friko9: Ja się może nie znam, ale jak sprzedam teraz co mam za milion złotych, wezmę za to dowolną inną walutę/kruszec, to potem będzie mnie stać w Polsce na więcej czy mniej?

      pokaż spoiler Krótka piłka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cynikt sprzedajesz litr benzyny za 5,3 zł/litr - wymieniasz na 1,3$ po kursie 1$=4zł - idzie inflacja i 1 zl = 5$ - wymieniasz dolary na 6.5zł - wow zarobiłeś 1.5zl ale benzyna kosztuje teraz 6.5zł/litr - możesz za zwoje złotówki nadal kupić 1 litr benzyny

    •  

      pokaż komentarz

      @friko9: Zadałem Ci proste pytanie...
      Jak na nie odpowiesz, to może pokażę Ci, w którym miejscu robisz k$?!ę z logiki...

    •  

      pokaż komentarz

      @friko9: kombinujesz w dobrą stronę, owszem przez osłabienie złotówki wróci konkurencyjność a dług łatwiej spłacić
      tylko popatrz na to jak usmany osłabiły swojego dolara , grafika daje do myślenia, warto pamiętać że my niedawno skreśliliśmy 4 zera z naszych banknotów :)
      https://www.wykop.pl/link/5126041/jak-wojna-handlowa-przeklada-sie-na-dane-makroekonomiczne-independent/

    •  

      pokaż komentarz

      @Cynikt na tyle samo. przecież ci wytłumaczyłem na przykładzie. Wszystkie zmiany są tymczasowe a potem ceny i zarobki się stabilizują i tworzą equilibrium. Tak działa euro - różne ceny w różnych regionach eurolandu, tak działa dolar - stracił kilkuset krotnie w swojej historii a amerykanie ani nie głodują ani nie są milonerami, tak działa także złotówka.

    •  

      pokaż komentarz

      stracił kilkuset krotnie w swojej historii a amerykanie ani nie głodują ani nie są milonerami, tak działa także złotówka.

      @friko9: Nie mój drogi. Istnieje petrodolar, a petrozłoty nie.
      Albo jesteś totalnym ignorantem, albo łżesz jak pies. Twój wybór.

      pokaż spoiler Szach - mat!

      Bez odbioru.

      pokaż spoiler A i te 60 milionów żyjących dzięki kartkom na żywność WCALE NIE GŁODUJE...

    •  

      pokaż komentarz

      @Cynikt wiesz jak wygląda gra w szachy z gołębiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @friko9: Strąci figury i nasra na szachownicę i Ciebie...

      pokaż spoiler Preferuję gry o niepełnej informacji.

      Możemy się tu licytować.
      Ja nie licząc sreber rodowych jestem jakieś 100 lat ,,z kredytem'' do przodu. Nikomu nie zazdroszczę, a zarazem nie mam zamiaru nic udowadniać.
      Szczerze mówiąc zacieram ręce, bo szykuje się tutaj prosperity niczym w 89'. Wtedy chodząc do przedszkola mogłem być jedynie biernym obserwatorem... Teraz zamienię orzechy na dolary...
      Z punktu widzenia ,,statystycznego Polaka'' będzie to jednak tragedia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cynikt na tej właśnie zbliżającej się dynamice jest zarobek - upadną stare fortuny i wejdą nowe. Kto źle ulokował kapital straci fortunę, a pretendenci zyskają - Ja wracam na tą okazję do kraju. Ludzie będą żyć, jak żyli - byle do pierwszego. Przez chwilę schabowego zastąpią rzepą, a jak się ustabilizuje to zobaczymy.
      Liczę uwolnienie od dawnych przywilejów, spalenie starego i ponowny zasiew. Ten wspominany przez kaczyńskiego klimat na rewolucję którego jeszcze nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @friko9: Mam nadzieję, że jak znajdzie się jak najwięcej osób myślących tak jak Ty.
      W końcu najwięcej zarabia się na odwrotnych trendach...
      Koniec końców dojdzie do sytuacji, gdzie samosądy, reprywatyzacja, pospolite ruszenie i inne bezeceństwa staną się nieuchronnym wyjściem.
      Mając za alternatywy zostanie częścią pustyni albo podnóżkiem ,,szlachty''.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cynikt: ja zarabiam głównie na niedoszacowaniu, a na przeszacowania grać nie potrafię.
      Uważam że przez parę lat (póki nie skończą się podwyżki pensji minimalnej) praca wykwalifikowana będzie tania kosztem dewaluacji złotówki i inercji związanej z podwyżką pensji i będzie można zarabiać na sprzedaży tej pracy za granicę.

    •  

      pokaż komentarz

      @friko9: Myślimy innymi kategoriami.

      Moja racja jest najmojsza!
      EOT.

  •  

    pokaż komentarz

    Siła nabywcza tej kwoty już bardzo spadła.